Otrzymane komantarze

Do wpisu: Epidemia histerii?
Data Autor
Roz Sądek
Niech Pan nie trywializuje, z tą mąką i kartoflami. Jak pisałem, jest Pan niedoinformowany, a te kartofle i mąka to tylko potwierdzają. W większości krajów, które coraz lepiej radzą sobie z wirusem, przygotowano mieszkańcom listy artykułów, które dobrze jest mieć w domu w zapasie. Tak jest w Chinach i Korei, tak zrobiono w wielu stanach USA. Ludzie robiący w obliczu epidemii zapasy, to nie histeria, to ludzie pragmatyczni, dzięki tym zapasom rzadziej odwiedzają sklepy i tym samym rzadziej są zarażani. Proste. Dalej Pan nie rozumie?
tricolour
@TH Moim zdaniem histeria to jest wtedy gdy dla kartofli napadają i mordują się na ulicy. Dopóki stoją cierpliwie w kolejkach, to jest to zwyczajna zapobiegliwość. Owszem, zgodzę się, że po trzech dekadach spokoju i dobrobytu, długie kolejki wyglądają niepokojąco.
seafarer
@ tricolour Pisałem o zagrożeniu histerią, co w niczym nie pomaga zapobiec epidemii.
seafarer
@ Roz Sądek Paniczne wykupywanie kartofli i mąki przyczyni się opanowania epidemii.
tricolour
A poza tym, to cierpliwości.  U nas w jeden dzień (a jeszcze nie północ) 17 nowych przypadków, wzrost 30% w jeden dzień, we Wloszech 250 zgonów tylko dziś. Poczekajmy ze dwa miechy ze statystyką...
Roz Sądek
Jest Pan niedoinformowany, nie ma Pan wyobraźni, a na dodatek przeprowadzone  w Pana tekście wyliczanki na zmarłych, dyskwalifikują Pana jako osobę do jakiejkolwiek dyskusji. Nawet zakładając, że nie zna Pan języków i nie daje rady przeczytać o czym piszą włosi czy światowe autorytety wirusologii, nic Pana nie usprawiedliwia. Nie było w historii większego zagrożenia ludzkości niż obecnie rozprzestrzeniający się w zawrotnym tempie wirus. To mówią najlepsi z najlepszych na świecie. Jeden błąd jednego czy drugiego państwa w Europie i z tej Europy nie będzie co zbierać, a Pan pisze o histerii?  
seafarer
@ Pani Anna Myślę, że jednak lepiej by było odwrotnie. Pozdrawiam serdecznie.
seafarer
@ Imć Waszeć Prywatna wiodąca też nie zasypia gruszek w popiele.
seafarer
@ tricolour Albo pan nie zrozumiał albo celowo przekręca to co napisałem. Notka była o tym, że podgrzewanie atmosfery (na przykład powtarzaniem w mediach co chwila takiej informacji, że nawet Tom Hanks jest 'zarażony') prowadzi do histerii, która objawia się wykupywaniem w sklepach m.in. kartofli i mąki. I o tym aby nie dawać się ponieść takiej histerii.
paparazzi
12-03-2020 [18:10] - tricolour | Link: @TH  Po chrześcijańsku, trzymam kciuki;-) za zdrowie umysłowe. COVID-19 was nie weźmie, nie da rady.
paparazzi
Niech się pan nie obawia do nie do pana. To do kolorowego inaczej. Przepraszam za turbulencje i pozdrawiam.
Pani Anna
Trollom resztki rozumu już ten wirus odbiera. W sumie, może i dobrze. 
RinoCeronte
Najpierw proszę te kciuki zdezynfekować a nie trzymać i trzymać...
Dark Regis
Właśnie ludzie rzucili się na sklepy i szykują się na jakąś wojnę. Gdyby rządowa TV nie powtarzała w kółko informacji o możliwości zamknięcia ich we Włoszech, albo w sąsiedniej galaktyce, to większość ludzi nie domyśliłaby się nawet, że o to chodzi. Za jakiś czas pojemniki na śmieci będą pełne zepsutej żywności. Ale to już problem gminy. Co do reakcji na stan zagrożenia, to ja przytoczę tylko info o zorganizowaniu "balu smurfów" we Francji, a my w głupocie plasujemy się w podobnym przedziale. Już dziś młodzi wykształceni z wielkich mniast szykują się na ekstra wypad do Zakopca, bo jest wolne i okazja. Tak to się skończy. Patrząc na takiego Grodzkiego, to czego od nich oczekiwać?
seafarer
@ Marek1taki - 'nieadekwatne reakcje w skali społeczeństw spotęgują jej wpływ' Otóż to, histeryczne reakcje tylko pogorszą reakcję.
seafarer
@ paparazzi Za co pan trzyma te kciuki? Pytam, bo komentarz jakiś taki niejednoznaczny.
tricolour
@TH Też jestem zdania, że aluzje w kontekście śmierci są nie na miejscu i stąd mój swoisty protest, gdy sprowadził Pan ludzkie nieszczęścia do arytmetyki i zasugerował, by znać miarę, że w sumie mało trupów.
Anonymous
Ma Pan rację. Ta epidemia jest groźna ale dopiero nieadekwatne reakcje w skali społeczeństw spotęgują jej wpływ. W Chinach działania państwa o wiele za późno wprowadziły kwarantannę, a potem podjęły wygórowaną reakcję i zdezorganizowały własną gospodarkę. W Polsce nie powstrzymano wyjazdów turystycznych do Włoch (zapowiedzią 14 dniowej kwarantanny po powrocie np.) mimo wiedzy i rozwijającej się tam epidemii. Mimo poznania kto jest najbardziej narażony a kto najlepszym roznosicielem zarazy dopiero od środy mówi się o tym oficjalnie. Będziemy chorować ale ciężki przebieg grypy nie jest dla nikogo czymś nieznanym. Fakt, że dla osób na granicy wydolności grypa może być chorobą śmiertelną też nie.
seafarer
@ tricolour Aluzje polityczne (i inne) w kontekście epidemii i śmierci ludzi są nie na miejscu. Stąd był taki a nie inny mój poprzedni komentarz.
tricolour
@TH Bardzo dobrze sie czuję, szanowny Kolego. Skoro zrobił Pan z ludzi tylko liczby, to co Pana dziwi konsekwecja takiego przedmiotowego podejścia? Aaa, rozumiem. Obce dzieci padające dziesiątkami tysięcy to nic w porównaniu z pękającymi puszkami...
seafarer
@ tricolour Panie, co panu? Dobrze pan się czuje?
tricolour
@TH Przepraszam bardzo, czy podziela Pan moje zdanie, że skoro w Katyniu zabito mniej ludzi niż dziś ginie dzieci w ćwierć dnia, to generalnie nie ma o czym gadać? A tym bardziej latać we mgle?
Do wpisu: Sąd na wyspie Barataria
Data Autor
seafarer
@ Jabe Oczywiście, że sąd nie powinien się kierować ani moimi ani niczyimi odczuciami. Sąd powinien kierować się przepisami prawa. Ale przepisy prawa służą do wymierzania sprawiedliwości a nie dowolnego wykorzystywania wg widzimisię sędziego (w tym przypadku sędzi). Naruszenie prawa do prywatności jest niewspółmierne z poniżaniem innych ludzi. To wynika z elementarnego poczucia sprawiedliwości. Tym bardziej, że naruszenie prawa do prywatności (w tym przypadku) nastąpiło po to aby powstrzymać poniżanie, a więc było czymś w rodzaju samoobrony. Pani sędzia swoim wyrokiem naruszyła to elementarne poczucie sprawiedliwości. A co do skąpienia wiedzy. Niczego nie skąpię bo to nie jest kwestia wiedzy. Ludzie mają poczucie sprawiedliwości (albo nie mają) niezależnie od tego jaką wiedzę (na temat prawa) posiadają.
Jabe
Przyłapał mnie Pan. Mogę tylko zwrócić uwagę, że sąd nie powinien kierować się Pańskimi odczuciami, ani niczyimi innymi. Tak powinno być. Jak było tym razem? Ja nie wiem, a Pan zachowuje się, jakby wiedział, lecz tej wiedzy skąpi.
seafarer
@ Jabe - 'Tematem tego wątku nie jest wymiana poglądów na temat, co kto sądzi' Taak? A, kto pisał w poprzednim komentarzu "ale tak mi się zdaje"? Czy to nie jest przedstawianie swojego poglądu?