Otrzymane komantarze

Do wpisu: Parada równości - bajka o blondynach i brunetach
Data Autor
Pani Anna
Ale pan plecie. Trudno tolerować tych, którzy chcą wyróżniać się jedynie publicznym eksponowaniem swojej du...y za przeproszeniem. Już chyba z 1000 razy to padło - rób sobie jeden z drugim co tam chcecie, ale u siebie w domu, albo w miejscach do tego przeznaczonych, gdzie nikogo to nie razi. Nie ma tolerancji do siania publicznie zgorszenia, ani wywoływania zażenowania. Chyba ludzie maja prawo wychować dzieci zgodnie ze swoimi obyczajami, a w tym nie pomaga widok pedalstwa macajacego się publicznie? To samo dotyczy zreszta par hetero - wszlekie publiczne wywoływanie zażenowania jest niedopuszczalne.Czy mamy być jak to stado pawianów które nie krepują się niczego i nikogo? Wsród nich to dopiero znajdzie pan tolerancję i równość., do obejrzenia w każdym zoo.
paparazzi
09-06-2019 [18:26] - cognitos | Bzdura, w moim środowisku wszyscy wiedza kto jest blondynem i nikt nie ma obiekcji. To tak jak by na ławce bruneci całowali się namiętnie wsadzając łapy tam gdzie nie potrzeba i vice versa. Chodzi o czysta prowokacje.
cognitos
Na pewno to jest obraza, nie znam tego konkretnego przypadku, czy rzeczywiście tak było, ale na pewno nikt nie powninien obrażać ludzi wierzących ani ich wiary
tricolour
Potępia pani premiera za to, że nie urodził, a adoptował? Niech Szanowna Pani łaskawie zauważy, że fanatyzm doprowadził Panią do absurdu.
paparazzi
A czy plucie w twarz dosłownie przez blondynów brunetom modlącym się do Boga to nienawiść słowna czy przemoc fizyczna? Tak pytam. cognitos ergo sum
cognitos
Chodzi też o to, że tolerowanie kogoś kto się nie wyróżnia to nie sztuka. Jak to niektórzy często mówią, że tolerują homo, dopóki nie widzi, że np się całują czy trzymają za ręce, a na tym właśnie polega orientacja że dotyczy nie jednego człowieka a dwóch, którzy tworzą pary, bo widząc jedną osobę zazwyczaj nie będziemy w stanie stwierdzić jakiej jest orientacji. To tak jakby tolerować np. biednych dopóki nie widać po nich biedy, albo czarnych dopóki mają białą skórę, a więc to absurd a nie tolerancja. 
cognitos
Wolny seks to nie miłość. Możliwość pokazywania miłości, to choćby trzymanie się za rękę, czy przytulanie. Parady akurat nie są odzwierciedleniem tego jak ludzie zachowują się na co dzień. Tak samo, jak narodowcy nie chodzą na co dzień z flagami, czy hasłami przeciw innym narodom, tak i ludzie LGBT nie zachowują się jak na paradach
seafarer
@ cognitos Teraz już to trochę minęło, ale był taki czas, że prawie na każdym rogu można było zobaczyć dwoje młodych ludzi, chłopaka i dziewczynę, czyli  'brunetów' :) (jeżeli zachować konwencję 'bajki') całujących się 'namiętnie'. Ile razy widziałem taką scenę, wydawało mi się to sztuczne i na pokaz. Raz, widziałem w takiej sytuacji równiez dwoje 'blondynów'. Tyle, że nie stali na rogu ale na małym placyku. Aby być lepiej widocznym dla wszystkich. Zarówno w przypadku 'brunetów' jak 'blondynów' nie było widać śladu agresji ze strony przechodniów, jeżeli już to zażenowanie.
RinoCeronte
Trzeba się odpowiednio przekonfigurować. Bardziej dosadnie, dorwać się do kasy... reszta się nie liczy.
xena2012
Czy liczy sie tylko publiczne pokazywanie miłości? Z wrzaskiem,upokarzaniem innych,przemocą tak jak to wyglada na paradach? Wydaje się,że miłość to sfera duchowa,to intymna relacja miedzy ludźmi.Dziwne,że w przypadku par heteroseksualnych propaguje sie wolną miłość polegajacą na niezobowiazującym seksie,a w przypadku homoseksualistów dowsciągacie się małżeństw.
angela
Tzn. hetero i homo.  Jak chcą dzieci, to niech sobie urodzą. Tacy mądrzy, a jak nie mogą, to na odległość, od naszych dzieci.   
cognitos
A czy w tej bajce pary blondynów również nie mają możliwości zakładania związków prawnie rozpoznanych przez państwo, i też nie mogą swojej miłości pokazywać publicznie, żeby nie ryzykować nienawiści słownej, czy wręcz przemocy fizycznej?  Po co blondyni mieli by robić publiczne comming outy, skoro niby byli tolerowani przez resztę, a więc od początku nie mieli by potrzeby się ukrywać - nie można zrobić comming outu jeśli każdy wie, że byli brunetami? 
Do wpisu: Czy polityczna dominacja PO i PiS-u jest toksyczna?
Data Autor
xena2012
Do Tadeusza Hatalskiego z 15:04.......Polemika z blogerem Echo24 to nie reklama dla niego tylko czas stracony.
Jabe
Nie chciałem linków, tylko zwróciłem uwagę. Trzeba się było zdecydować, czy się polemizuje, czy nie. Jeśli się polemizuje, to siłą rzeczy robi się reklamę, nawet jeśli jako negatywny punkt odniesienia. (Swoją drogą, widział Pan może Annę Borycką kulturalnie polemizującą z panem Pasierbiewiczem? Tam to dopiero było przegryzanie tętnic nienawistnikom!)
seafarer
@ Anna Borycka Właśnie dlatego skorygowałem tekst notki aby blogerowi 'echo24' nie robić tutaj reklamy :) Ale bloger Jabe chciał linków no to dałem ...
Tadeusz Hatalski Nie warto z echo-dziadem polemizować - i robić mu tutaj reklamę. Bo jak go Pan zagoni do narożnika, to w odpowiedzi usłyszy Pan: Następny proszę lub jakiś epitet.  
seafarer
@ Jabe Nie tłumaczę się, wyjaśniam. Podaje linka do notki w wersji oryginalnej: salon24.pl I link do notki, blogera, z którym polemizowałem: salon24.pl
Jabe
Nie podał Pan linku, ani nawet osoby, z którą Pan polemizuje, więc nie może się teraz tłumaczyć, że czytelnicy kontekstu nie znają. W każdym raze teza, że w Polsce tworzy się normalny, powszechnie przyjęty w starych, utrwalonych demokracjach system dwupartyjny, jest fałszywa. Po pierwsze, jest to cecha systemów większościowych (JOW), a nie demokracji w ogóle. Po drugie, owa dwupartyjność została skonstruowana, a nie wykrystalizowała tak sama z siebie. Pomijając czynniki zewnętrzne (które są w istocie kluczowe), obie strony tej pozorowanej walki na śmierć i życie czerpią siłę z siły przeciwników, bo pozwalają trzymać w stanie wrzenia oba elektoraty negatywne. Wyciągnięcie na forum publiczne sprawy roszczeń było dla tego układu zagrożeniem, bo to nie jest element sporu pomiędzy „partiotami” a „targowiczanami”. Tym publika teatru zwanego anachronicznie Polską nie powinna sobie głów zajmować. Ważne, że trzeba pokonać tych drugich (nienawistników).
seafarer
@ Jabe Moja notka jest przedrukiem polemiki z blogerem echo24 na Salonie24. Dlatego być może tutaj, pewne rzeczy (bez odniesienia do notki blogera echo24), nie są w pełni czytelne.
Jabe
nawet nie próbowałabym z nienawistnikami polemizować – No przecież mówię. To by było takie niedopuszczalnie ludzkie.
Jabe
Zatem pierwsze dwie siły (czyli PO-PiS) są tak marne, że ewentualna trzecia siła odsunęła by je trwale od żłoba. To możliwe, ale nie wyklucza powstania siły czwartej, piątej i szóstej, więc nie oznacza powstania monopolu. Nie wiem, jak Panu mogło przyjść do głowy, że jedyny sposób utrzymania wielopartyjności to niedopuszczanie do władzy nikogo spoza układu.
seafarer
@ Pani Anna -  'spokojnie z tymi "talentami " Tuska' Zdanie z 'talentami' było ironiczne a nie pochwalne.
xena2012
A nic bym nie zrobiła nawet nie próbowałabym z nienawistnikami polemizować.Oni przecież niczym Hiacyntha Buqiet nie słuchają co się do nich mówi.
seafarer
@ zbieracz śmieci Czy dużo piszę? Chyba nie tak dużo. Są tacy co piszą więcej. Niemniej dziękuje za uznanie :) A w sprawie systemów dwupartyjnych? Ma pan rację, w Europie można zaobserwować 'ruch' w tej sprawie. Niemniej systemy dwupartyjne sprawdzały się przez wiele lat. W Stanach ten system nadal się sprawdza.
seafarer
@ Jabe - 'Wybory jedna partia wygrywała w PRL na okrągło. Czy to dowodziło, że wolności i demokracji nie działo się nic złego' Właśnie o tym pisałem. Że przejęcie władzy na stałe przez 'trzecią siłę' nie byłoby dobre.