Otrzymane komantarze

Do wpisu: Trybunał Sprawiedliwości UE o marynarzach
Data Autor
tricolour
Wziąłem pod uwagę i przeszkadza. Jeszcze bardziej przeszkadza dziura spolemowska na 100 miliardów tylko w Biedrach Lidlach i Auchan. Tyle wynosi. Potem dziura motoryzacyjna na milion aut rocznie. Dziur ci u nas dostatek.
Anonymous
W krajach ubogich nie wyciśnie się z ludzi na ubezpieczenia społeczne. Pracują na życie, inwestują w posiadanie dzieci, co jest najlepszym ubezpieczeniem społecznym. Im bogatsze państwa, mające większe nadwyżki, tym więcej socjalu z ubezpieczeniami społecznymi na czele, bo da się opodatkować ludzi by ich uszczęśliwiać za ich własne pieniądze. Zatem inne są przyczyny i skutki niż Pan przyjmuje, że bogactwo narodów bierze się z socjalu. Zatem proszę zdjąć sobie z nosa czerwone okulary o ile Pan może, bo część inklinacji światopoglądowych jest - obawiam się - wrodzona. Proszę wziąć poprawkę na to, że urodził się Pan w socjalizmie, żyje w nim i umrze. W ramach autorefleksji proszę wyobrazić sobie co Pański pradziadek by o Pańskich rozwiązaniach powiedział, bo obawiam się, że pasowałby razem ze mną i moim pradziadkiem do świata "nędzy i zacofania". Pan w ramach nowoczesności i dobrobytu nie chce pływać na swoim statku i mieć zdolność kapitałową do samoubezpieczenia. Pan chce koszty ukradkiem przerzucać na innych.
seafarer
@ Marek1taki W całym cywilizowanym świecie są ubezpieczenia społeczne, znaczy się państwa w cywilizowanym świecie są zacofane i panuje tam nędza, w krajach trzeciego świata (czyli tam gdzie są wygodne bandery) nie ma ubezpieczeń, znaczy się państwa trzeciego świata są nowoczesne i panuje tam dobrobyt, nieprawdaż? Ale prawda (której pan przez swoje ideologiczne "okulary" nie chce uznać) jest trochę inna. Tam gdzie są ubezpieczenia społeczne tam jest właśnie nowoczesność i dobrobyt, a tam gdzie nie ma jest zacofanie i nędza.
Anonymous
Państwo tworzy ZUSem lukę banderową. Te dodane 100% dodane przez państwo z cudzego jest nawiasem mówiąc wypłacane jak w Amber Gold, czyli póty się wypłaca póki udaje się łowić jelenie do udziału w łańcuszku św.Antoniego, czyli piramidzie finansowej.
seafarer
@ Marek1taki Tak, ubezpieczenia społeczne to zbrodnia niesłychana ... A skąd państwo bierze na 'lukę banderową'?
Anonymous
To po co przymus ubezpieczeń niedowiarków? I skąd państwo bierze te dopłacane 100%?
seafarer
@ Marek1tak - 'Z tej ręki zawsze mogliby z własnej woli się ubezpieczyć, albo zainwestować ...' Ale 'przebicia' 100 procent nie dostaną, więcej w komentarzu @ Kazimierz Kozio ... 05-09-2019 [19:27]  
seafarer
@ tricolour Na NB sami 'wyznawcy' JK-M , czy co? Ps.: Przeoczył pan 'lukę banderową', to że 'pracownicy są 'okradani' przez Bahamczyków, Panamczyków, czy Liberyjczyków, z powodu braku polskiej bandery, to panu nie przeszkadza?
Anonymous
Są analogiczne, czyli ani marynarzom ani lekarzom ZUS się nie opłaca. ZUS się opłaca bankom kredytującym dług publiczny. Lekarze i marynarze zamiast opłacania im ZUS wolą wziąć pieniądze do ręki. Z tej ręki zawsze mogliby z własnej woli się ubezpieczyć, albo zainwestować. Np. w kawałek floty ;-)
tricolour
@TH Przepraszam bardzo, ale 100E nie doplaci państwo tylko inni pracownicy. Wyraźnie Pan pisze, ze pomysl polega na tym, ze zarobek oraz marynarska emerytura bierze sie z "okradania" innych. A może nawet bez cudzysłowu.
seafarer
@ Marek1taki Nie znam się na problemach (ubezpieczeniowych) lekarzy, więc nie będę się w tej sprawie wypowiadał.
seafarer
@ Kazimierz Kozio ... Niezależnie od tego ile pan na statku zarabia, potrącą panu nie więcej niż 100 Euro (20% od minimalnej krajowej), drugie 100 Euro dopłaci panu państwo. Rachunek jest prosty, otrzymuje pan 100-procentowe odsetki. Proszę mi pokazać bank albo jakiekolwiek towarzystwo ubezpieczeniowe, które daje takie przebicie.  Oczywiście te pieniądze pójdą do ZUS na pańskie konto emerytalne. Ale jak osiągnie pan wiek emerytalny dostanie pan te pieniądze z powrotem. Wszystkie, te co pan wpłacił i te co wpłaciło państwo.
Kazimierz Koziorowski
chocbyscie Rado d/s Polepszenia Bezpieczenstwa Socjalnego Polskiego Marynarza Gastarbeiteroa wyczyniali najwyszukancze prawne holubce to ZADEN armator, ktory juz raz doswiadczyl swietego spokoju po bandera of convenience, nie wroci pod zadna bandere narodowa. prosze przestac z lewacka propaganda ze flag of convenience=tania bandera. jezeli pan kapitan chce brnac w propagande tzn. ze szykuje sie w tenkraju kolejna synekura d/s Polepszenia....(patrz wyzej), jak pokazuje historia przeflagowywania najwiekszych flot narodowych na flags of convenience, wszystkie narodowe potegi morskie maja sie bardzo dobrze pod tzw. "tanimi banderami" i ani im przez mysl nie przyjdzie zeby wracac pod bandere macierzysta. natomiast wymieniony wyrok to oczywista wytyczna dla zmiany rezydencji podatnika. jezeli morski fachman stanie sie formalnie i za grosze rezydentem non-EU to nadal bedzie mogl mieszkac w tenkraju i dodatkowo bedzie dostawal zwrot watu od wszystkich zakopow w tenkraju a gdy przyjdzie czas na emeryture to jeszcze strzyknie tenkraj na mienie przesiedlencze. ale kombinujcie dalej... tylko najpierw policzcie i nie zapomnijcie dodac do bilansu wartosci swojej tworczosci bo chyba nie kombinujecie jako wolontariusze. nalezaloby raczej kombinowac w kierunku jaki dunczycy zrobili dla Maersk
Anonymous
Młodzi ludzie skalkulują po tym wyroku, że nie można liczyć na tanią banderę i każące ramię sprawiedliwości unijnej dopadnie go za kieszeń i sczyści na składki. Czy Pan uważa, że lekarze tego nie przerabiali? Też była grupa, która chciała dyżurować na etacie, ale im minęło. Teraz hoduje się tzw. rezydentów aby ich przywiązać do systemu ZUS. Może zaproponuje Pan ustawę o taniej banderze dla lekarzy, bo coś słyszę, że średnia wieku wkrótce się przetnie z wiekiem emerytalnym. Żartowałem, ale boję się takich żartów.
Do wpisu: Największe kontenerowce świata i polska bandera
Data Autor
wielkopolskizdzichu
O lodołamaczu Puma Pan Marynarz coś napisze? 
Do wpisu: Wczoraj, na Placu Piłsudskiego …
Data Autor
Ludomir
Xena: To był przekaz jasny-walka z obecnym rządem. - chodzi oczywiście o tępego urzędasa czyli prezydent Gdańska. Pomijając już język nienawiści, autorka komentarza  pogrąża się z każdym swym komentarzem coraz bardziej, zarażona, wręcz zaczadzona tą nienawiścią plecie bzdury i naraża się na pośmiewisko.
Ludomir
 Najpierw,  przed ponad 40 laty był gest ówczesnego kanclerza RFF Willy’ego Brandta klęczącego przed pomnikiem powstańców żydowskich w Warszawie pokazujący całemu światu, że to Niemcy, nie jacyś naziści czy faszyści zgotowali Holocaust i ich przedstawiciel bierze na siebie winę i prosi o wybaczenie. To zdjęcie obiegło cały świat i nadal jeszcze czasem funkcjonuje w tzw. przestrzeni publicznej. Gesty w polityce mają jednak niemałe znaczenie, oddziałowują na opinię publiczną, która w politykach doszukuje się zwykłego  człowieczeństwa, choć przecież  nie zawsze trafnie. Po geście Brandta ze strony Niemiec przez całe dekady w sprawie  odpowiedzialności za zbrodniczą wojnę w zasadzie nic się nie działo, dopiero niedawno, chyba w ub.r. minister spraw zagranicznych Niemiec  stwierdził jednoznacznie, że to Niemcy wywołali tę wojnę i za Holocaust ponoszą odpowiedzialność. Jeszcze wcześniej niemiecki papież podczas wizyty w Auschwitz-Birkenau  w swym przemówieniu pod pomnikiem ofiar kilkakrotnie wspomniał o zbrodniach nazistów, którzy niejako opętali (niby diabeł?) naród niemiecki, dając do zrozumienia, że przez tych nazistów ucierpieli przecież także Niemcy. Tych słów trudno było słuchać od Niemca na polskiej ziemi w byłym niemiecki obozie zagłady… I wreszcie  wystąpienie niemieckiego prezydenta w Warszawie na uroczystościach 80 rocznicy wybuchu II.Wojny Światowej. Moja rodzina wiele wycierpiała podczas tej wojny, w większości ze strony okupantów niemieckich. I dlatego nigdy nie potrafiłem uwierzyć, że te potworności niemieckie mogą kiedykolwiek zostać wybaczone przez ofiary lub ich rodziny. Ale słowa niemieckiego prezydenta, któremu tak trudno było mówić w języku niemieckim na polskiej ziemi do Polaków, który wydawało się, iż przeżywa jakiś wstyd, a już na pewno stara się wyrazić ogromną pokorę („stoję tu, boso” – znak wielkiej  pokory kilkakrotnie zaznaczony), prośba, niemal błaganie o wybaczenie. A słucha tego i notuje może cały świat, a w każdym razie wiele zagranicznych mediów. Spostrzegłem wówczas wyraźnie, że przemawia  kolejny potomek niemieckiego narodu do kolejnych potomków polskich ofiar – ile już pokoleń dzieli nas dzisiaj od tych tragicznych wydarzeń? A  więc co z tym przebaczeniem, czy potrafimy jakoś się z tym uporać? Jeszcze nie wiem…  
U nas nie bylo rzucania patykiem, trzeba bylo okreslc ilosc krokow do uciekajacego i w tylu wlasnie krokach dojsc do niego, ale ja sie bawilem w latach 40-tych, nie 50-tych. A przeprosiny prezio Sztanmajer w/g mnie moze sobie w dupe wsadzic, niech odda mi moje dziecinstwo i moja polegla rodzine. Rycerski szwab - to antylogizm - taki sam jak przepraszajacy niemiec, niech nikt nie zapomina ze byli oni o krok od panowania nad swiatem, bo niemcy to pamietaja.
xena2012
Zbyt pan kurtuazyjny usprawiedliwiając niejako prezydent Dulkiewicz.Można wprawdzie zrozumieć jej punkt widzenia wykreślający z obchodów pamięć o wojnie by jedynie mówić o wybaczaniu i pojednaniu,ale trudno niestety zaakceptować skład zaproszonych gości.Nie chcę obrazic nikogo z nich czy uwazać ich za ,,egzotycznych''ale co ma burmistrz Londynu do rocznicy wybuchu II-ej Wojny Światowej?Nie sądzę zreszta,że tak tępy urzedas jak Dulkiewicz samodzielnie wymyśliła i opracowała organizacyjnie gdańskie ,,radosne'' obchody i że miały one na celu podkreślenie okropności wojny.To był przekaz jasny-walka z obecnym rządem.Żołnierze na Westerplatte umierali dla Polski 80 lat temu,to niewiele od obecnej daty i dlatego uważam jej wystąpienie przeciwko rządowi własnie w tym dniu za karygodne.
Do wpisu: Defilada w Katowicach i zaczarowany las
Data Autor
seafarer
@ Francik - 'Te furmanki i kobyły w opozycji do włoskich willi to kolejny mit' Nie widział pan nigdy takiej furmanki w zachodnich reportażach z Polski?
Jabe
Myślę, że o wojnie na dwa fronty nie zadecydowali generałowie. No i którzy to generałowie związani z Sanacją dobrze sobie radzili na frontach II wojny światowej?
Francik
Upowszechnia pan mity. Po pierwsze Niemcy przegrały obie wojny - tak I jak i II wojnę światową. W II wojnie światowej niemieccy generałowie wygrali kilka kampanii - tak po prawdzie to dwie poważne: kampanię wrześniową i francuską - poza tym jakieś walki w Norwegii czy Grecji. Reszta wszystko w plecy. Byli tacy zdolni i chętni do nauki, ale nie nauczyli się, że nie wygrają na dwa fronty. Co do klęski wrześniowej - przyczyny były dużo bardziej złożone: zapomina pan o wejściu Sowietów, o tym, że - z przyczyn niezależnych od naszych generałów - Polska była w strategicznym okrążeniu od Prus Wschodnich aż po Słowację. Polska miała czołgi - za mało, ale były lepsze od niemieckich w tamtym czasie. To że menedżerowie na konferencjach w prostacki sposób sprowadzają wszystko do wyłącznie "przywództwa", to taki ich interes. Chcą dostawać ogromne pieniądze - niewspółmierne do pracy i zasług - więc tworzą mit, że najważniejsi są genialni menedżerowie - różne Iacocci itp. Ale oczywiście gospodarka jest bardziej skomplikowana i zależy nie tylko od menedżerów. Choć oczywiście lepiej mieć mądrych zarządców niż głupich i uczciwych zamiast złodziei. Zaryzykowałbym nawet tezę, że chciwość i pazerność kasty finansowej prowadzi do kryzysów (patrz sztucznie nadmuchiwane tzw. bańki),  Nasi tępi i nie uczący się generałowie z tej wstrętnej sanacji jakoś potem sobie dobrze radzili na różnych frontach II wojny światowej. I to oni byli wśród zwycięzców, a nie generałowie niemieccy. Jak za to zostali potraktowani przez sojuszników to już trochę inna para kaloszy. Te furmanki i kobyły w opozycji do włoskich willi to kolejny mit.
Anonymous
Dobre! Pytyjskie. Inaczej być nie może bo czasy wielu zmiennych. Niezmienna jest tylko rewolucyjna służbistość sojuszników. W sumie PiS może dawać do zrozumienia, że Roch postawił się Zagłobie.
Dark Regis
Trump zostaje w domu z powodu huraganu Dorian. Nie wiem co on tam sobie wyliczył, jednak "Dorian Gray", to jest też taka słynna knajpa kagiebistów w Moskwie. Może rozmawiają do Trumpa przez Broolkyn Timesa? Ten splendor, szyk, arystokratyczna kuchnia zaspokajająca najczulsze podniebienia, owoce morza. Znajdą tu azyl wegetarianie... zdobywca renomowanych certyfikatów jakości.... Nawet zagraniczni klienci ją chwalą: "Katastrofia ?????? Najgorszy restoran w Moskwie! ! Jesteśmy Chorwatami i powiedziano nam, abyśmy odwiedzili to miejsce, 6 z nas. OMG, tak złe jedzenie, tak niespokojny ludzie. Nie możesz sobie wyobrazić, jak źle to było naprawdę. Powinni zamknąć tę restaurację to tylko śmietnik. Bljak Bljak. Poszliśmy do mc donalds po tym, że byliśmy tak głodni, bo niczego tam nie jedliśmy. być L J A K K K ??????. Chorwaci" "Byliśmy tu raz na lunch. Wszystko było w porządku, zanim zauważyliśmy karalucha biegnącego tuż przy naszym stole! Co gorsza, kelnerka nawet nie przeprosiła, ani nie zareagowała na to i po prostu spytała: "Gdzie to znalazłeś?" Oburzające!" "Nic specjalnego. Jedzenie było dobre. Zjedliśmy hamburgery co było dobre. Makaron z pomidorową i mozarella. Małe porcje. Miły smak. Nie chciałbym tu wrócić. ." "Jednym z straszne miejsce! Złe środowisko. Nie smaczna pizza w ogóle. brudnych talerzy. Zupa była taka sobie. Nie spodziewaliśmy się, że w centrum Moskwy. Nigdy nie wrócę." Tłumaczenie na podstawie Google Translatora - gorąco polecamy nasze usługi ;). W innych miejscach i porównywarkach negatywne komentarze są automatycznie wycięte jak w Niezależnej. Klienci mimo upływu czasu nadal wydają się podekscytowani, zaś karaluch był tylko jednym z klientów. Świeć Banie nad jego tuszą. I co może pomyśleć taki Trump, który właśnie niedawno zjadł był pyszny francuski obiadek z Makaronem i popił ulubionym francuskim winkiem? Może tylko tyle, że jak kloaka w Dorianie wybije na wybrzeże, po spuszczeniu wody przez jakiegoś Czaskosia, to nawet Luizjana się nie ostanie. Nie może się Trump z domu ruszyć, wicie rozumicie, bo wulkan, pyły, gazy, szczekaczki, ambasadory i jeszcze te ścieki ;)))
Anonymous
Mamy czołgi na poprzednią wojnę. Nie wiemy co mamy na zbliżającą się. A dobra wiadomość jest dzisiaj taka, że Trump się nie pofatyguje.