|
|
xena2012 Pisząc o zadziornosci i braku zrozumienia dla pogladów ma Pan na mysli ksenofobię? Tylko gdzie tak naprawde ją Pan znajduje? W jakich środowiskach? Najprościej ją wskazać palcem wymierzonym w prawicowców omijając zachowawczo tych którzy naprawdę ksenofobami są. |
|
|
xena2012 Powrót do chrzescijaństwa nie jest tu nawet możliwy.Proszę nie oczekiwać,że ci co z Koscioła odeszli,młodziez która w ogole do niego nie uczeszcza nagle doznają olśnienia i sie nawrócą.Po prostu nie można taktować islamu jako nieuchronnej kolei rzeczy,tolerować wybryki imigrantów i wrogą działalnosć imamów w meczetach.które dodatkowo sami stawiamy za nasze pieniadze. O działalności służb w Hiszpanii gdzie pod ich nosem działali mlodociani terroryści lepiej nie mówić. |
|
|
Dark Regis Domasuł bredzi jak nuworysz w dzielnicy rozpusty. Będzie tak miał do pierwszego konkretnego napadu. Nie ma innej drogi, żeby idealista mógł się skutecznie nauczyć rzeczywistych, a nie urojonych praw rządzących tym światem, niż własna krew spływająca z nosa i po języku. Wiem, że to brzmi brutalnie, ale za to ile zawodu i bólu oszczędza na przyszłość. Nie ma miłych dzielnic, tak jak nie ma przyjaznych ludzi, są tylko chwilowo sprzyjające egzystencji warunki i ci, którym jeszcze nie odbiło. Gawiedź, która gilotynowała ludzi na ulicach Paryża, w przeddzień krwawej jatki niczym nie różniła się od uśmiechniętych kobiet i jowialnych panów z brzuszkiem dziś na ulicy Rue de Seine - rozmawiali o pogodzie i handlowali rybą, aż nagle im odp..iło. Tak to właśnie działa. Zawsze i wszędzie, pod każdą szerokością geograficzną.
Ja w życiu musiałem niejednokrotnie bić się o swoje miejsce i to w sensie dosłownym. A to jakiś idiota chciał mnie nastukać dla jaj, inny wyciągając z pociągu chciał się "sprawdzić", albo jakiś debil doszedł do wniosku, że czas przejąć kontrolę nad grupą, a to wreszcie ktoś uznał, że jest to dobry moment na przekształcenia własnościowe portfela. Nawet na stoku narciarskim w walce o wyciąg można spotkać nobliwych wykładowców okładających się nartami. Niczym nie różni się to od awantury w stadzie bezpańskich psów, albo kocurów chodzących na rajzy.
Po prostu Domasuł nie żył dotąd dostatecznie intensywnie i dlatego część rzeczywistości wciąż umyka jego percepcji. Takie gadanie dla kurażu, że było się raz czy dwa w kasynie i nie przegrało portek, jest dobre dla guwernantek, a nie dla doświadczonych facetów. W końcu nawet pijakiem w życiu nikt nie zostaje natychmiast, ale najpierw wiele lat wciska kity ile to może wypić i jak mocną ma głowę. W którymś momencie wreszcie przekracza pewną ledwie zauważalną cienką czerwoną linię i potem tylko szarpie się jak ryba na haczyku do końca swoich dni. Tak panie Domasuł, nie jest Pan w stanie sobie wyobrazić jak ciężko jest potem żyć innym ludziom z takim ślepawym idealistą zahaczonym za pysk, który nie zdążył zrozumieć zawczasu, że z paszczy lwa rzadko wychodzi się cało. Z obecnymi obcymi jest tak samo, trzeba tylko troszkę poczekać, kiedy im wreszcie szajba odbije. |
|
|
Lech Makowiecki Niekoniecznie powrót do skrajnego chrześcijaństwa (choć póki co nawet ci skrajni nie nawołują do wypraw krzyżowych na Saracenów). Żądam tylko kategorycznego egzekwowania prawa wobec sprawców przestępstw, a nie taryfy ulgowej wobec muzułmanów... Co to do cholery znaczy, że facet z wypalonymi opuszkami palców i bez paszportu nie może być wydalony z UE, bo nie wiadomo, kim jest? Przecież to jest chore!!! A miliony barbarzyńsko obrzezywanych w Europie kobiet - wbrew obowiązującemu tu prawu? A branie pod uwagę prawa szariatu w werdyktach europejskich sądów? Samodzielnie oddajemy się w jasyr... PS Jeżdżę regularnie do Niemiec. I widzę zmianę podejścia do islamu wystraszonych tubylców. Natomiast śniadzi i czarni zachowują się coraz bardziej bezczelnie i napastliwie. Gratuluję samopoczucia, internauto Domasuł; może pomaga letnia opalenizna? |
|
|
Lech Makowiecki Tu nie ma miejsca na kompromisy, dyskusje, przekomarzania się. Jest wojna. Tylko nie wszyscy to jeszcze widzą. Lub nie chcą widzieć. Póki co nie ma granic - proponuję więc wycieczkę do stref szariatu w Malmoe, Marsylii, Brukseli... I tam się pointegrować pod jakimś meczetem. Życzę szczęścia! |
|
|
Lech Makowiecki Pełna zgoda. Większość utalentowanych artystów wspierała Obamę czy Hillary Clinton. U nas - to samo; popkultura pierze mózgi młodzieży lepiej niż Pollena. Wkrótce przysłowie "sprzedajny jak artysta" (głupi jak artysta?) wejdzie do kanonu przysłów... PO urzekło/przekupiło ludzi sztuki. Ławeczka twórców po prawej stronie króciutka. Nie opłaca się być patriotą?... |
|
|
Dark Regis naszeblogi.pl |
|
|
michnikuremek Trzeba ludziom uświadamiać kim był Spinelli, czym jest jego "Manifest z Ventotene" i jakie zagrożenie dla nas stanowi ta neokomunistyczna ideologia wprowadzana w życie przez eurokomunistów w ramach Unii Europejskiej.
O skali niewiedzy na ten temat świadczy stosunkowo niedawna wypowiedź redaktora Witolda Gadowskiego, który się przyznał, że nic nie wiedział o Spinellim i jego chorej ideologii:
youtube.com
Dopiero wizyta w Brukseli go oświeciła..... Ja po tej wypowiedzi Witolda Gadowskiego zacząłem szukać - też wcześniej nic nie wiedziałem o tym włoskim komuniście i jego pomysłach.........
Polecam świetne wykłady na temat neomarksizmu Krzysztofa Karonia - dostępne (jeszcze....) na YT.
Również pozdrawiam!
|
|
|
Dark Regis Kłopot w tym, że lewactwo jest znacznie lepiej przygotowane do walki. Ma dziś praktycznie monopol na robienie młodym z mózgu kapusty. Ma dopracowany ze szczegółami do bólu fałszywy oraz świata, muzę koherentną z głoszonymi przez nich złudnymi tezami o świecie, wreszcie wdziewa na plecy lepsze stylówki. Jeżeli prawa strona tego sobie nie uzmysłowi, to ta wojna będzie trwała wiecznie. Każda nowa odsłona w tym konflikcie będzie polegała na tym, że młodzież z kolejnego pokolenia dostanie na tacy fałszywy obraz rzeczywistości, buntowniczą muzę oraz stylówkę i odrzuci "stara kulturę". Czyli znów otrzymamy podział.
Myślę, że tu trzeba stworzyć takie mechanizmy i takie warunki brzegowe, żeby ten podział dokonywał się wewnątrz, a nie na zewnątrz społeczeństwa, co właśnie wykorzystuje lewactwo. Nie jest prosto wytłumaczyć takie sprawy ludziom, którzy uważają, że młodym w okresie dojrzewania najbardziej w świecie są potrzebne tylko różańce i paciorki. Wychowanie jest podstawą, ale takie, które robi i odrzuca jak najmniej wiórów. Życie człowieka porządnego, pracowitego i honorowego musi stać się atrakcyjne i pociągające. Inaczej nici z pociągania za sobą młodych własnym przykładem, czyli oddajemy ich walkowerem lewactwu, a potem "jakoś to będzie".
To na przykład uwiodło dużą część młodzieży w latach 80-tych. Nie uwierzy Pan zapewne, albo będzie się zapierał wbudowanym przez polską pedagogikę wstydu ręcznym hamulcem, ale ci faceci, to amerykańscy żydzi. Proszę użyć angielskiej Wiki.
youtube.com - Zwłaszcza fragment od 1:41 jest wart obejrzenia.
Dzisiejsze lewactwo posuwa się już znacznie dalej i nie tylko dyskretnie uwodzi syrenim śpiewem ku dziwnym wyspom, ale wręcz szkoli do walki zbrojnej.
youtube.com - Tutaj fragment od 1:13 jest do uwodzenia.
PS: Oczywiście jest w tym tekście pewna inspiracja stąd: naszeblogi.pl |
|
|
Lech Makowiecki Jedno nie wyklucza drugiego... Przy tym podejściu najwartościowszym "gastarbeiterem" będzie osobnik bitny i umiejący dobrze strzelać... Czyli zaprzeczenie metroseksualnego, zachodniego leminga... :) Pozdrawiam! |
|
|
michnikuremek "Plan Angeli Merkel jest banalnie prosty: ściągnąć maksymalną liczbę „uchodźców” na Stary Kontynent, zatrzymać w siebie najwartościowszych „gastarbeiterów”, a nieprzydatny lub zabójczy ludzki „plankton” rozesłać po innych krajach..."
Obawiam się, że nie ma Pan racji.
Plan chyba jest inny - budowa totalitarnego superpaństwa komunistycznego wg projektu zwanego "Manifestem z Ventotene" napisanego przez włoskiego komunistę Altero Spinellego. Państwo totalitarne musi mieć swoje siły bezpieczeństwa, które wezmą wszystkich niepokornych "za twarz". Otóż ci brodaci dżentelmeni, których coraz więcej przybywa do Europy są idealni, by utworzyć z nich europejskie Waffen SS...... |