|
|
Lech Makowiecki ...Barbaro - to imię mojej mamy i siostry... Dlatego je lubię. Wracając do tematu - mam swoją prywatną misję do spełnienia: edukację młodego pokolenia przy pomocy moich ballad historyczno-patriotycznych. Jestem już za stary, żeby śpiewać o rzeczach błahych. Szkoda na nie czasu. Ale nie wszystkim to się podoba. Na szczęście mam dość siły i uporu, więc niebaczna na ujadania moja "...karawana idzie dalej..."... Dzięki za miłe słowa - i do zobaczenia na szlaku.... |
|
|
O kilku dni jestem na zwolnieniu lekarskim i,mając siłą rzeczy więcej czasu, śledzę to co dzieje się na "Naszych Blogach". Wyobrażam sobie jak bardzo jest Panu przykro i chciałam powiedzieć,że mnie też to boli. I pomyślałam sobie że my tutaj może i jesteśmy nieudacznikami i nasze działania są prawdopodobnie śmieszne i niemrawe. I być może to wszystko nie skończy się dobrze, może skończy się bardzo źle...I będziemy bardzo żałować, że poszliśmy taką a nie inną drogą, że niczego się znowu nie nauczyliśmy....Ale póki jeszcze mamy taką możliwość, musimy być dla siebie dobrzy.Dlatego dzisiaj zamówię kolejną płytę Zayazdu, obiecuję, że będę jej słuchać tak jak to doradzał Seawolf- przy otwartych oknach. I będę życzliwie wyczekiwać na kolejne teksty na tym blogu. A jak Pan będzie z koncertem gdzieś na południu Polski- będę tam z całą moją rodziną.(Pozna mnie Pan po czerwonej róży zawiniętej w Gazetę Polską...)))))))......Pozdrawiam najserdeczniej, Basia |
|
|
Lech Makowiecki Oba kraje podziwiam i szanuję. Moje dywagacje są naprawdę niewinne, porównawcze - dobrego z lepszym. Proszę zwrócić uwagę, ile osób na tym komentatorskim forum obraża Polskę i Polaków w niej mieszkających tylko dlatego, że mieszkają teraz za granicą; mają jakąś urazę do Ojczyzny i w ten sposób leczą swoje kompleksy... Jesteśmy dla nich ciemnogrodem, postkomuną, głupkami nie mogącymi zapanować nad krajem etc etc Żyjemy na deptaku Europy, wyrzynano nasze elity, mamy ogromne skundlenie społeczeństwa spowodowane panowaniem bolszewii i post-bolszewii... Zapanować nad tym jest trudniej, niż komentować sobie z oddali... Z pozdrowieniami. |
|
|
Lech Makowiecki ... policja jest od ochrony obywateli, a nie od ich zabijania... Stąd potrzebne jest odpowiednie szkolenie i nadzór (w każdym kraju); utrzymujemy ich przecież z naszych podatków. Panu DAF nie będę odpowiadał; większość mojego życie spędziłem w komunie nie ze swej woli, a i teraz zwalczam jej pozostałości usilnie. Dlatego anonimowy facet obrażający mnie osobistymi wycieczkami o jakiejś tam mentalności, który już na starcie chce mnie obrazić nie będzie przeze mnie komentowany. To był ostatni raz... |
|
|
Stary Wiarus ... że interweniująca poilcja kanadyjska wykazala niedoszkolenie, niekompetencję i nagdorliwość, za co funkcjonariusze, mam nadzieję, już zostali, lub zostaną pociągnięci do odpowiedzialności. Niemniej narodowość ofiary nie ma tutaj zupełnie nic do rzeczy, ponieważ ci niekompetentni gliniarze identycznie potraktowaliby w tych okolicznościach paralizatorem każdego innego. Policja która jest durna, niedoszkolona oraz trigger-happy, zdarza się od czasu do czasu niestety i u nas, choć na szczęście rzadko. |
|
|
Lech Makowiecki ... ale nie do końca się zgadzam. Ta sytuacja była pokazywana wielokrotnie pokazywana w sieci i w telewizji (na szczęście ktoś z gapiów nagrał to na komórkę). Policja kanadyjska wykazała nadgorliwość, bodajże czterokrotnie "traktując" delikwenta leżącego już na ziemi paralizatorem. Z całym szacunkiem - ale conajmniej czterech stróżów prawa powinno poradzić sobie z awanturnikiem już po jednym "strzale"... Nie śledziłem tej sprawy dalej, ale chyba skończyła się wyrokiem niekorzystnym dla policjantów. Przy okazji ujawniono szokująco wysoką śmiertelność wśród traktowanych przez policję kanadyjską "paralizatorami" delikwentów. Po szczegóły odsyłam do sieci, nie mam czasu na więcej... |
|
|
Nikt normalny nie pisałby na poważnie takich głupot.Potem czytają sobie nasze komentarze i wałkują się ze śmiechu... |
|
|
Stary Wiarus Nie zabito go za to, że Polakiem był, tylko mając nienajlepze zdrowie zginąl w trakcie energicznego obezwładniania go przez policję. A policja obezwladniała go ponieważ, nie znając żadnego poza polskim języka, nie potrafił wyjść z sali odpraw na lotnisku i awanturował się, m.in. grożąc "ja wam tu zaraz rozpierdolę te wszystkie szyby" i łapiąc za krzesło. Osoba zachowująca się w taki sposób na dowolnym lotnisku świata stanie się przedmiotem interwencji policji. Przykry wypadek, ale nic nie miał wspólnego z tym, że ofiara była Polakiem. Gdyby to był Portugalczyk, Filipińczyk bądź obywatel Urugwaju, zdarzenie przebiegłoby tak samo. Z punktu widzenia policji wygląda to zawsze tak samo: cudzoziemiec mówiący niezrozumiałym językiem awanturuje się i wygląda na to, że chce zdemolować terminal. Reakcja standardowa, wszędzie taka sama: - gaz pieprzowy, kajdanki, areszt.
Ta kanadyjska policja na lotnisku była akurat tak samo antypolska jak antypolski jest Ocean Spokojny, czyli Pacyfik, w którym tu zaraz niedaleko ode mnie jeden Polak się niedawno utopił. |
|
|
Emil - tak tez zrobilem po przeczytaniu pierwszej czesci "opowiesci" o Australii jaka nam zaserwowal pan Lech Makowiecki. Po tym prywatnym emailu zaczal pisac druga czesc, juz bardziej "miekka" w tresci mimo to dalej zawierajaca stek bzdur. Na blogu napisalem prosbe o pominiecie mojego nazwiska i moich bliskich w jego bajduleniach. Co tez sie stalo. |
|
|
Malujecie państwo obraz Kanady nieprawdziwy. Taki raj na ziemi, bez wad gdzie władze wyłącznie dbają o dobro obywateli , a obywatele to ludzie wyłącznie miłujący się , szanujący wzajemnie etc.Taki obraz propagandowy.
Zarzucacie w wyjątkowo niegrzecznej formie autorowi nie tylko generalizacje ale wręcz opluwanie Kanady.Reakcja Państwa była nieadekwatna do treści. Autor ma prawo do swoich opinii.
Znam wielu Polaków mieszkających tam od 40, 30 lat. I takiej sielanki nikt nie przedstawia.
Warto może przypomnieć ,ze na jednym z lotnisk właśnie Kanady zabito Polaka. W XXI wieku kraju o podobno tak wyjątkowej tolerancji, kulturze, dbałości władz o każdego człowieka skądkolwiek by nie pochodził, etc. |
|
|
Lech Makowiecki Bardzo trafna uwaga. |
|
|
Lech Makowiecki Jak was lubię i szanuję - źle mnie odczytujecie. Mój "pech" polega na tym, że w przeciągu dwóch miesięcy byłem w USA, Kanadzie i Australii. To nasuwa oczywiste porównania (na pewno subiektywne) i nie ma w tym nic zdrożnego. Zaręczam Wam, ze szczerze podziwiam oba kraje, które osiagnęły wysoki poziom życia i pewną harmonię we wprowadzaniu multi-kulti (przepraszam - polityki wielokulturowej) - i mozna Wam tego pozazdrościć. I zazdroszczę, choć to ponoć nieładnie :))). Jeśli jednak w światowym rankingu Australia jest wymianiana na drugim miejscu (zaraz po Norwegii) jeśli chodzi o komfort życia obywateli - to jest to pewna ocena i z którą trudno polemizować. Na pociechę powiem wam, że aktualnie w Polsce dolar kanadyjski stoi wyżej od australijskiego...Za chwilę to się może zmienić. Polska co rusz klasyfikowana jest w jakiejś kategorii a to za Bułgarią, a to za Albanią - i nikt się z tego powodu nie oburza... Nachwaliłem się swego czasu Kanady (i dalej ją bardzo wysoko cenię) - więc nie zarzucajcie mi stronniczości. Takie mam na dziś spostrzeżenia, lecz jeśli to wywołuje tak duże emocje, to od teraz będę pisał tylko o niedźwiedziach Grizzlie lub misiach Koala. Z drugie strony wszyscy macie rację; trzeba bronic dobrego imienia w kraju, w którym się mieszka. Ech, gdyby wszyscy Polacy tak postępowali ... Jeśli w danym kraju (np. Francji) dostrzegam na przestrzeni trzydziestu lat wielokrotny wzrost ludności kolorowej - to tylko to zauważam. I nie oceniam, czy to dobre, czy złe... To już jest problem gospodarzy. Gdy - jako turysta - wchodziłem w Istambule do muzułmańskiej świątyni Blue Meczet czy Haga Sofia - sandałki zostawiłem na zewnątrz, a gołe nogi (w krótkich spodniach) przysłoniłem daną mi płachtą materiału. W rewanżu oczekuję też poszanowania obcokrajowców dla naszych zwyczajów i tradycji. Dlatego brońcie swych pozycji - ale niekoniecznie przede mną. Ja nie jestem zagrożeniem - i nigdy nie będę... Uściski i serdeczności dla obu Polonii!!! Lech P.S. Użyte przeze mnie słowo "run" nie ma nic wspólnego z bieganiem... Nie wiem, jak to przetłumaczyć... Np. "Run na nowe samochody" znaczy chyba "Moda, parcie, koniunktura ..."... |
|
|
to nie jest absolutnie prywatna korespondencja.Skomentowalismy publicznie- publiczny tekst.Nasze maile opiewaja w bardziej prywatne sprawy. |
|
|
@ Ania i Waldek T
@ Vitek Skonieczny
Pomijajac ciekawa wymiane mysli i doswiadczen miedzy autorem bloga i Starym Wiarusem
wraz z komentarzami DAFa ,Ewykropki czy Groupies Lecha Makowieckiego ....
pojawily sie tez komentarze czy raczej wpisy ktore ze wzgledu na swoja dosyc prywatna wymowe
powinny byly osiagnac adresata droga mailowa. |
|
|
Drogi Lechu,
czytamy wszystkie Twoje wpisy,ze wzgledu miedzy innymi, na nasza znajomosc.Dawno chcielismy skomentowac Twoje wywody na temat Kanady.Jestesmy zdumieni,ze po kilkudniowych pobytach na obczyznie, generalizujesz zycie nas Polakow.Zabierasz glos na temat polskiego jezyka,sam uswietniajac swoje artykuly, wtracanymi slowami-sorry, in plus,czy run urozmaicajac tresc przekazu i zapewne nie chodzi tu o znajomosc jezyka angielskiego.Dziwimy sie,ze bijesz w ludzi, ktorzy okazali Wam tak wiele serca, oceniasz polityke kraju,o ktorej-wnioskujac z wiadomosci,ktore posiadasz, nie masz zadnego pojecia. W Kanadzie pracuje w swoich zawodach wiekszosc Polakow- sa to lekarze, dentysci, adwokaci, inzynierowie, architekci, nauczyciele, artysci oraz wielu innych,ktorych prawdopodobnie nie bylo Ci dane spotkac.Wszyscy specjalisci sa wysoce cenieni na kanadyjskim rynku pracy-od murarza po dziennikarza.Kanada, swoja polityka umozliwila tym ludziom wykonywanie swojego wyuczonego zawodu zawodu, poprzez specjalne programy, pozwalajace na szybkie zdobycie uprawnien.Tylko od indywidualnej jednostki zalezy,czy z tego programu skorzysta czy nie. Decyzje-owszem sa podyktowane roznymi przyczynami, czesto chcecia przetrwania i szybkim dostepem do pieniadza.Stad przewalifikowywanie, co rowniez Kanada szanuje.Z tego co wiemy, w Polsce tez nie wszyscy pracuja w swoich zawodach, najlepszym przykladem jestes Ty. Dzielac ludzi pod wzgledem ich pochodzenia i rasy, to zwykly rasizm. Kanada jest panstwem otwartym i wielokulturowym, stad roznica w obserwacjach ludzi w polskich i amerykanskich galeriach handlowych. Kazdy emigrant, decydujacy sie na zycie w innym panstwie ,musi dostosowac sie do praw i warunkow kraju, w ktorym chce zyc. Jak zapewne Ci wiadomo, kultura polska, tradycje, jezyk itp maja sie dobrze w Kanadzie, gdzie kraj ten szanuje i pozwala rozwijac sie kazdej kulturze,caly czas ja wspierajac.Smiemy twierdzic, na podstawie wlasnych doswiadczen, ze to Panstwo Polskie raczej opornie wspiera wszystkie przedsiewziecia polonijne."I nikit nas nie przekona,ze biale jest biale, a czarne jest czarne"-jak powiedzial jeden z czolowych politykow polskich. Do Kanady przyjezdza wielu Polakow, miedzy innymi artystow i jeszcze nigdy nie spotkalismy sie z tym,zeby ktos wsiadajac do samolotu, obrzucal blotem goscinny stol.Chcielismy na koniec dodac, ze Wasze pobyty w Kanadzie wspominamy bardzo mile!!!! |