Otrzymane komantarze

Do wpisu: A jednak nie da się zabić naszej polskiej duszy!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Lektor "Tak się cieszę z tego zwycięstwa, że nazwałem go II Cudem nad Wisłą !..." --------------------- No to tylko czekać, jak się do Pana doczepi niejaki "hertrich", bo on bardzo nie lubi jak Polacy się cieszą, czemu dał wyraz w licznych komentarzach. Serdecznie Pana pozdrawiam i miłego wieczoru życzę.
@Pasierbiewicz Autobus musiał okrutnie rozklekotany, skor podróż na mecz w Chorzowie musiała twać około 4 miesięcy. Spotkanie odbyło się w październiku. JW PS. 1957 - 1944 = 13 a nie 12.
Tak się cieszę z tego zwycięstwa, że nazwałem go II Cudem nad Wisłą !
Krzysztof Pasierbiewicz
Muszę się Panu pochwalić, że w roku 1964 byłem na studenckim obozie sportowym i zjechałem z Babiej Góry na nartach. Do dziś nie rozumiem, jakim cudem tego dokonaliśmy, bo jechało się na ślepo w kopnym śniegu, leśnymi przecinkami i nikt nie wiedział, co go spotka za zakrętem. O sprzęcie narciarskim nawet nie wspominam. A żeby zjechać pochodziliśmy z nartami na plecach na szczyt Babiej kilka godzin po pas w śniegu. A dziś większość studentów tylko patrzy jak się zwolnić z WF by siedzieć bez ruchu przed kompem. Źle to wróży, jak chodzi o kondycję fizyczną naszego społeczeństwa. Serdecznie pozdrawiam i pięknego dnia życzę!
Krzysztof Pasierbiewicz
Ma Pan oczywiście rację, ale zostawmy dziś na boku politykę i cieszmy się z wielkiego sukcesu polskiego sportu. Serdecznie Pana pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Bylem dzisiaj przede wszystkim b. szczesliwy , z bycia Polakiem dumny jestem zawsze.No moze w takich chwilach ciut bardziej:) ------------------------- Ja również Panie Kazimierzu. Serdecznie Pana pozdrawiam i słonecznej niedzieli życzę.
Panie Krzysztofie,jeszcze dopowiem! My z Malopolski jestesmy silni duchem ! Pozdrowienia z pod Babiej Gory!
Panie Krzysztofie Polske mamy w naszych sercach! Pomimo faktu,ze do wladzy dorwali sie karierowicze,miernoty bez honoru! Nie majacy w sercach Polski!Chyle czola nad Panskim smutnym dorastaniem. Moi wujowie byli oficerami w AK,zgineli z bronia w reku. Tylko pogratulowac Polskiej druzynie! Pozdrawiam!
Od czegos trzeba zaczac p. Krzysztofie ..... Dobra passa polskiego sportu trwa od Soczi . Gratuluje pilkarzom , wczesniej siatkarzom ( pilkarzom siatkowym jak kto woli hehe) i Kwiatkowskiemu . Co prawda w kopanej jeszcze nie mistrzostwo swiata , ale jednak aktualny mistrz tej w swiecie #1 zespolowej dyscypliny sportowej spektakularnie polegl na Narodowym . To sie liczy i poszlo w szeroki swiat. Bylem dzisiaj przede wszystkim b. szczesliwy , z bycia Polakiem dumny jestem zawsze.No moze w takich chwilach ciut bardziej:) Pozdrawiam serdecznie.
Do wpisu: Nie tylko blondynki…
Data Autor
@pasierbiewicz Pan wchodzi na mój blog nie po to, żeby skomentować notkę, lecz w celu zniechęcenia mnie do blogowania. * Wręcz przeciwnie, aby Pana zachęcić do jeszcze intensywniejszego blogowania. A robi Pan to dlatego, że jest Pan ogarnięty nienawiścią do wszystkiego, co piszę o Polsce. * Panie Pasierbiewicz, jeszcze raz Panu oświadczam, że to, co Pan pisze o czymkolwiek, rozśmiesza mnie, podobnie jak wiele innych osób. Kim Pan jest rzeczywiście, każdy może się przekonać wklepując do wyszukiwarki Pańskie imię i nazwisko z dopiskiem anty-lustrator. Po kliknięciu ukazuje się przebogaty materiał. * Kliknąłem. Jakieś kilkanaście pozycji, z tego chyba połowa Pańskich lub Józefa Wieczorka. Najbardziej zabawne jest wsatwienie (może przez Pana?) zdjęcia ks. prof. Hellera do zestawu fotografii pod ogólnym tytułem "Jan Woleński - antylustrator") Więc na koniec jeszcze raz powtórzę: pan jest zerem Panie hertrich! * Słowo "więc" zwykle oddziela konkluzję od przesłanek. Niech Pan będzie realsitą Panie Pasierbiewicz i nie sugeruje, że przeprowadził Pan jakiekolwiek wnioskowanie. JW
@hertrich Na te Pańskie brudne insynuacje już się nikt nie da nabrać. Pan jest zerem Panie hertrich! * Styl a la "Trybuna Ludu", pierwsze zdanie. I a la Leszek Miller - drugie zdanie. Nieźle, jak na tzw. (samozwańczo) prawdziwego Polaka. JW
Krzysztof Pasierbiewicz
Pan wchodzi na mój blog nie po to, żeby skomentować notkę, lecz w celu zniechęcenia mnie do blogowania. A robi Pan to dlatego, że jest Pan ogarnięty nienawiścią do wszystkiego, co piszę o Polsce. Kim Pan jest rzeczywiście, każdy może się przekonać wklepując do wyszukiwarki Pańskie imię i nazwisko z dopiskiem anty-lustrator. Po kliknięciu ukazuje się przebogaty materiał. Więc na koniec jeszcze raz powtórzę: pan jest zerem Panie hertrich!
@Pasierbiewicz Czy Pan naprawdę nie widzi, że od wielu miesięcy nikt nie reaguje na Pańskie komentarze? * Znakomicie widzę, ze Pan mi odpowiada. Jestem tym nader usatysfakcjonowany, w szczególności sposobem w jaki Pan to czyni. W konsekwencji, nie mogę uznać, że nikt mi nie odpowiada, gdyż jest Pan kimś (dokładniej: tym, który odpowiada). W imieniu Gości mojego blogu zwracam się do Pana z prośbą, by Pan przestał psuć powietrze na tym blogu, * Pańska prośba została odnotowana. bo tu się spotykają ludzie, których Pan nienawidzi jedynie za to, że kochają Polskę. * Jeszcze raz oświadczam, że nie nienawidzę Pana, natomiast faktem jest, że mnie Pan permanentnie rozśmiesza. Polska : Niemcy 2 : 0 (!!!!) * A to zupełnie nowa wiadomość, zwłaszcza w części zaznaczonej przez znaki (!!!!). Tak! Tak! Z Niemcami wygrała ta tyle razy przez Pana wyśmiewana "Polska katolickich oszołomów" (!!!) * Poważnie. A ja myślałem, że wygrało 14 (bo tylu wystąpiło) piłkarzy plus sztab szkoleniowy. A tu okazuje się, że wygrała "Polska katolickich oszołomów" (!!!). Czy Pan wystąpił w tej drużynie? Wiem, że poobgryzał Pan ze złości paznokcie i będzie Panu trudno zasnąć, więc przesyłam Panu kołysankę: * To dowodzi tylko tego, że nie wie Pan, co znaczy słowo "wiem". W tej sytuacji, przesyłkę można zignorować, co też czynię. JW
Krzysztof Pasierbiewicz
@hertrich Czy Pan naprawdę nie widzi, że od wielu miesięcy nikt nie reaguje na Pańskie komentarze? W imieniu Gości mojego blogu zwracam się do Pana z prośbą, by Pan przestał psuć powietrze na tym blogu, bo tu się spotykają ludzie, których Pan nienawidzi jedynie za to, że kochają Polskę. Polska : Niemcy 2 : 0 (!!!!) Tak! Tak! Z Niemcami wygrała ta tyle razy przez Pana wyśmiewana "Polska katolickich oszołomów" (!!!) Wiem, że poobgryzał Pan ze złości paznokcie i będzie Panu trudno zasnąć, więc przesyłam Panu kołysankę: youtube.com  
Krzysztof Pasierbiewicz
@hertrich Na te Pańskie brudne insynuacje już się nikt nie da nabrać. Pan jest zerem Panie hertrich!
Bardzo żałuję, ze Pański komentarz został usunięty (całość zdążyłem skopiować, ewentualnie na wieczną rzeczy pamiątkę: . Pozwalam sobie odpowiedzieć tylko na taki oto fragment: tu [na tym blogu] się spotykają ludzie, których nienawidzisz jedynie za to, że są Polakami. a. napisałbym "tu spotykają się ...." b. Panie Pasierbiewicz, ja Pana nie nienawidzę, natomiast Pan mnie permanentnie rozśmieszasz, zwłaszcza gdy gra Pan role wzorcowego Polaka. JW
Być może nadobna (to święta prawda) Grażka właśnie wtedy doszła do wniosku, zrealizowanego jakiś czas później, że pożycie z rzeczonym adiunktem, mimo jego rozmaitych przyrodzonych i przede wszystkim nadprzyrodzonych atrybutów, nie ma większego sensu i puściła gościa (gwarzącego z milionerem przy szampanie) w trąbę. Nie pierwsza i nie ostatnia. JW
Krzysztof Pasierbiewicz
"Zna Pan zapewne dobrze ten specyficzny gatunek kobiet niesterowalnych..." --------------------------- Owszem i coś Panu opowiem. W latach osiemdziesiątych moja pensja adiunkta ledwie starczała na benzynę więc musiałem dorabiać. Pojechałem tedy z moją pierwszą żoną na saksy do Prowansji. Bóg nam dopomógł, albowiem nadeszła wiadomość, że miejscowy milioner ma ogromne ranczo, gdzie jest robota przy koszeniu trawy. Kiedy ów milioner zobaczył moją opaloną połowicę (modelkę łódzkiej "Telimeny") opartą leniwie o pompę benzynową, ubraną w mini po szyję i cienką bluzeczkę, mimo strasznego upału dostał przyśpieszenia chyba jeszcze większego niż jego jaguar. Milioner dał Grażce, tak nazywałem swoją Żonę, podręczną kosiarkę i poprosił uprzejmie, by zaczęła pracę a ze mną rozpoczął miłą pogawędkę.  Gdyśmy tak sobie gwarzyli przy szampanie, w pewnej chwili milioner wyglądnął przez okno i jak oparzony wyskoczył na taras. Wymachując kapeluszem  zaczął wrzeszczeć: Stop!!! Madame!!! Arrête!!! Arrête!!! Okazało się, iż dwa miesiące wcześniej jakaś najdroższa we Francji firma ogrodnicza obsadziła posiadłość sadzonkami cyprysów. A nasza Grażka wymyśliła sobie, że zacznie robotę jadąc po obwodzie wielgachnej posesji, czyli dokładnie w linii, gdzie rosły cyprysy, które zgoliła równo, co do jednej sztuki. Ale proszę się nie martwić, gdyż przypalony milioner nie tylko, że Grażki nie wyrzucił z pracy, lecz z francuską gracją przeprosił ją grzecznie za to, iż jej nie dość dokładnie zdołał wytłumaczyć, na czym ma polegać ta ambitna praca. Serdeczności!
xena2012
a kto ją ma tej etykiety uczyć? Wiecznie spocony obleśny i opasły doradca Michał Kamiński.Zresztą pani Kopacz i całej PO etykieta nie jest potrzebna skoro ma się w sobie tyle arogancji.
Krzysztof Pasierbiewicz
No właśnie! pozdrawiam i słonecznej niedzieli życzę.
jazgdyni
Witam Panie Krzysztofie! Zna Pan zapewne dobrze ten specyficzny gatunek kobiet niesterowalnych. One mają jakiś defekt mózgowy. Zawsze wiedzą lepiej i nigdy nie przyjmują krytyki. Nie da się im po prostu wytłumaczyć, że postępują źle, że się mylą, etc. Nie i nie! Ja określam to właśnie klasyczną głupotą blondynki (to tylko hasło - kolor włosów nie ma nic do rzeczy). Premierowa Kopaczowa ten stan osobistej, boskiej nieomylności osiągnęła ciągiem awansów. Ona jest przekonana, że te wszystkie awanse są objawem jej genialności. Więc niejaka Merkel nie będzie jej mówiła co robić. Kopacz po prostu wszystko wie lepiej i nie ma siły, by ją z tego poglądu wybić. Serdeczności
Doprawdy trudno pojąć o co chodzi. Czyżby trema aż tak "zżerała" panią premier.
Panie Krzysztofie, Jestem więcej niż przekonany, że z "blendynką" filmik jest ustawiony. Natomiast z "brenetką", hmmmm. Wypadło tak jakoś naturalnie. Pozdrowienia
Do wpisu: Jest smak! Chemia między Ewą Kopacz i Angelą Merkel!
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
To prawda, że nasz noblista najwyraźniej zaspał. Cyba mu polecą po premii. Dziękuję za komentarz i pozdrawiam jak zawsze serdecznie.
Do wpisu: Elity Trzeciej RP - krótka charakterystyka gatunku
Data Autor
Preferuję zdolności przyrodzone, m. in. sposobność do wyprowadzanania wniosków drogą stosownego rozumowania. Tego Panu brakuje może właśnie z powodu posiadania zzdolności nadprzyrodzonych, czyli niesprawdzalnych. JW