Otrzymane komantarze

Do wpisu: Czyżby, spółka „GP & brothers” chciała nas w konia zrobić?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@Zofia "Wyborcy , powinni włączyć swój rozum i głosować na tego, co wg. nich jest najodpowiedniejszy..." ---------------------- I tego powinniśmy się trzymać! Dziękuję Pani za cenny komentarz, Krzysztof Pasierbiewicz
Zapowiedziana rzecz o sukcesach dr KP. Scenka: KP jako Salvator Patriae (Zbawca Ojczyzny), I Świadek, II Świadek. Salvator Patriae (patetycznie) Jam już przybył do salonu, By go zetrzeć bez pardonu. Andrzej Wajda podeptany, Zbig Brzeziński połajany, Adam Michnik pognębiony, Bartoszewski poskromiony. Jakiś agent strasznie ryczy, Lewak zaś o łaskę krzyczy. Ha lemingi, ha psubraty Dostaniecie tęgie baty. Już dobywam spod tapczanu, Szpadę dziadka z Lechistanu. Artemiza sławna w świecie, Do kaduka was wymiecie. Moje teksty są czytane, Od Jastarni po Brisbane, A przez magię namiętności, Już nauczę was wartości. I rozwinę swoje skrzydła, Aby Prawda nie zastygła. Wnet pofrunę ze słowami, Tak jak bałwan nad falami. I Świadek (przerażony) Gwałtu, rety, kto mi powie, Jak ten groźny mąż się zowie. II Świadek (rozbawiony) Spoko, spoko mocium panie, Traktuj lekko to gadanie. Artemiza bardziej z gąbki, Niż z żelaza szczerzy ząbki. Tylko gębą tnie bez lęku, Drugi Papkin, lecz bez wdzięku. Tak mniej więcej wygląda działalność pana dr KP i jej adekwatna ocena. O ile nie zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności skłaniające do zabrania głosu, na tym kończę swoje wpisy na portalu "Nasze Blogi". Jan Woleński
Chciałbym wrócić do notek p. Pasierbiewicza o A. Dudzie i in vitro. P. Pasierbiewicz opublikował w tych notkach zdjęcie dwóch dziewczynek, przy czym przy jednym jest podany tytuł galerii "Marysia i Julka". W ostatnich dniach uczestniczyłem w spotkaniu, na którym dowiedziałem się, że zdjęcie to zostało rozpoznane jako przedstawiające konkretną osobę, której sposób przyjścia na świat został opisany w pierwszej ze wspomnianych notek p. Pasierbiewicza. P. Pasierbiewicz po pierwsze, bezprawnie (bo bez zgody zainteresowanej) opublikował zdjęcie tej osoby i tym samym naruszył jej prawo do ochrony wizerunku. Po drugie, postąpił niegodziwie, gdyż równocześnie ujawnił intymne informacje, do których upubliczniania nie został upoważniony. A niegodziwość w tym wypadku, jest tym większa, że zarówno zdjęcie jak i treść notki wykorzystał dla usprawiedliwiania własnych fanaberii politycznych. Wprawdzie możliwości intelektualne p. Pasierbiewicza nie są zbyt wysokiej próby, ale trudno przypuścić, aby nie zdawał sobie sprawy, że osoba, o której napisał to, co napisał, zostanie rychło rozpoznane. A to znaczy, że postąpił świadomie. Biorąc pod uwagę opisany postępek p. Pasierbiewicza, oświadczam, że przestaję komentować jego utwory, gdyż człowiek na tak niskim poziomie moralnym, nie zasługuje nawet na kpiny. Jan Woleński PS. Przypuszczając, że p. Pasierbiewicz będzie rozpowiadał, że sam przepędził mnie ze swojego blogu, zamieszczę jeszcze jeden wpis, który scharakteryzuje naturę sukcesów pana dr KP.
Zofia
Przeanalizowałam pański tekst i wszystkie wpisy. Jest wiele prawdy po obu stronach,ale Bóg nam dał rozum i każdy ma swój osąd.Zdjęcie Pan wkleił bardzo sugestywne.A mianowicie "te kotyliony". Mam na nie uczulenie.Tłumaczę to tym, że jak jest zabawa,to i "przywieszki" powinny być kolorowe, a nie zapożyczone od prezydenta III RP. To mnie zastanowiło, za kim Oni są ? Panie Krzysztofie,nasz Naród był i jest okłamywany "od wewnątrz i zewnątrz" i dlatego jesteśmy nieufni jedni w stosunku do drugich. Władze działają na zasadzie - "Daj mi władzę a pokażę Ci kim jestem". Ten wątek nie jest związany z tym tekstem, ale pozwolę sobie wspomnieć o wyborach. Mamy wielu kandydatów,ale po przeanalizowaniu wszystkich osób wychodzi mi, że jedynym i bezkonkurencyjnym kandydatem jest p. Andrzej Duda, chociaż media robią co mogą, aby przeforsować Komorowskiego. Wyborcy , powinni włączyć swój rozum i głosować na tego, co wg. nich jest najodpowiedniejszy. Pozdrawiam Pana serdecznie.
@Exwroclawianin - Ooo o to bardzo "konstruktywna" wypowiedź. Myślę że to specjalnie pan robi , skądś pan tu "spadl" i popuszcza. To właśnie tacy "exwroclawianini" myślą że podłączać się pod kogoś to są poglądy i ocena w dyskusji. Cos pan tam "pieprzyl" o jakiejś swojej uczelni ? . Wiem to taka uczelnie z 20 - tej setki rankingu uczelni światowych czyli trochę wyżej niż przedszkole nr.7 w Radzyniu , ale zawsze to jakas szkoła. Ja myślę że nawet tej pan nie "pomacał". Proszę by Pan zabierał głos tylko w tedy gdy ma coś do powiedzenia a nie zamawial na forum piwa pod budka z tymże napojem.
Witam.Wszystkich mających odmienne zdanie od Pana wrzuca Pan do jednego worka z Pana odwiecznym wrogiem z Krakowa.Pisze Pan ,że jak przegramy wybory to koniec naszych marzeń zgadzam się z Panem.Jednak cała Pana działalność blogerska od momentu entuzjastycznego poparcia tez prof.Nowaka przed konwencją wyborczą p.Dudy(wyjątkowo szkodliwych w kontekście czasu w jakim były głoszone}nakierowana jest na "konstruktywną krytykę" PIS i tych mediów prawicowych które faktycznie coś znaczą i mają moc dotarcia do szerszego ogółu.Miesiąc przed wyborami prezydenckimi i kilka miesięcy przed wyborami parlamentarnymi innych mediów mieć nie będziemy.W sytuacji zmasowanego ataku na PIS atakowanie jedynych sprzyjających mu mediów pod pozorem poprawy szans wyborczych PIS to naiwność małego dziecka.Lekceważący osąd ludzi z pokolenia 60+ dzięki którym mamy szansę jeszcze o coś powalczyć w tych wyborach to dalszy etap mobilizacji czy też raczej demobilizacji wyborców.Często odwołuje się Pan do przeszłości więc przypomnę że pojęcie konstruktywna krytyka oszałamiającą karierę zrobiło na zebraniach partyjnych a co wtedy oznaczało wszyscy wiemy.Myślę,że ostatnio Pan mocno przeholował i nie potrafi Pan się wycofać z niektórych popełnionych wolt.Chcę dalej wierzyć w Pana dobre intencje.Pozdrawiam
Felek Cwiercinteligencie...............................SPADAJ!!!!!!!!!!!!
Mnie tez ta notka pomogła otworzyć oczy. Po tem, jak werdota coryllus pognan został precz, było tu u nas prawie jak spiżarce u Kopary. I spowodowało to, po pewnym czasie, rozprzężenie obyczajowe w postaci publicznych orgietek: a to Rysiu przyganiał garnkowi, a to kocioł miał anse do Rysia, aż nawet śmiałek smalił cholewki do pani Bochwic i jakieś pyskówki jeszcze wcześniej się zdarzyły. Nicek "Józef Darski" tłumaczył to swoim kluczowym zaangażowaniem w sesję egzaminacyjną. Sytuacja była dynamiczna i dopiero sprawa Dreyfusa pozwoliła uspokoić nastroje. A cytat przytoczony przez autora wielce pouczający. Otóż w gronie osób wymienionych są ludzie utytułowani, że przytoczę tylko: "ten Sakiewicz", "ta Gargas", "ta Stankiewicz". Utytułowani przez pomazańca Narodu. Z tego przytoczonego komentarza można wnioskować, że Nesioł napiętnował tych redaktorów dla niepoznaki. W tej chwili sytuacja na naszeblogi jest względnie stabilna. No oczywiście, że skojarzyłem sprawę Ewarysta z Dreyfusem z uwagi na dramaturgię zdarzeń. Ewaryst przez lata zdzierał tu gardło, klarując prawdy (prawie)wszystkim znane o polityce na szczeblu powiatowym i gminnym. Darł szaty, próbując wmówić anonimowym czytelnikom, że nie wystarczy być serdecznym patriotą, pobożnym Katolikiem i wiernym pretorianinem, ale jeszcze trzeba potrafić walczyć. Gorliwiec zapamiętał się niebezpiecznie w swojej misji i nie zdążył na czas wyhamować. Wyniesienie Ewarysta na glanach, wśród gwizdów i pohukiwań, przyniosło wszystkim domownikom ulgę. I znowu było by jak w kuchni za Ruskiej okupacji, gdyby nie ten dr.Pasierbiewicz. Z przyczyn pozaliterackich i całkiem nie związanych z patriotyzmem mam do małopolan stosunek obciążony sporą dozą rezerwy, ale podziwiam autora za to, że w tak bezpośredni sposób waży się obnażać wstydliwe oblicze istotnych postaci życia publicznego ("te Sakiewicze" i inni :)). I jeszcze jedna bardzo ważna obserwacja: zgodny, wspólny front zdrowej części społeczeństwa (blogerów), przykładnie karzący odszczepieńców od litery prawa, melodii marszowej. Święta, święta... i pozdrawiam
Krzysztof Pasierbiewicz
""Nie wiem, czy to prawda, lecz jeśli tak jest rzeczywiście to przypuszczam, że tej spółce podlega także portal „Nasze Blogi”. "Mój nos" mówi, że to jest nieprawda. A gdyby była to zostaje całonocny i ......Nie będę kończył bo nie puszczą..." ----------------------- Szanowny Panie Bolesławie, A jednak puścili. Więc może jeszcze nie jest tak źle. A może gorzej niż myślimy. Sam nie wiem. Ale pisać nie przestanę. Pozdrawiam w ostatniej godzinie Wielkiej Nocy 2015. krzysztof
Krzysztof Pasierbiewicz
@Andrzej W. "Dziwię się, że porządni ludzie robią tu klakę. -------------------------- Ja również się wciąż temu dziwię. Pozdrawiam Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
"W ostatnim okresie jakby stracił Pan czucie w sterze zajmując się, pardon, pierdołami. Pies ogryzł trolli i im podobnych..." ----------------- Można by tak powiedzieć, gdyby nie to, kto jest naczelnym trollem. Daję Panu słowo honoru, że nie o osobiste animozje tu chodzi. To jest człowiek niebezpieczny dla Polski! Wiem, co mówię! Jeśli nie my, to nasze dzieci kiedyś się dowiedzą o prawdziwych celach jego misji niszczenia polskiej państwowości i polskiego Kościoła, na którego naukach nasze państwo budowało swoje fundamenty. Nie mogę Panu powiedzieć więcej, bo jak mi kiedyś ten troll zagroził w Juracie, cytuję: "jeśli się na tym moim blogu nie uspokoję, to ci którym służy puszczą w skarpetkach mnie, moją córkę i dzieci mojej córki - myślę, że i tak już Panu za dużo powiedziałem. Pozdrawiam Pana.
Echo24: „(…)co zdaje się dobrze świadczyć o portalu Nasze Blogi, w przeciwieństwie do trolli, które usiłują zepsuć portalowi opinię”--- Wg netykiety: "Trollowanie polega na zamierzonym wpływaniu na innych użytkowników w celu ich ośmieszenia lub obrażenia (czego następstwem jest wywołanie kłótni) poprzez wysyłanie napastliwych, kontrowersyjnych, często nieprawdziwych przekazów czy też poprzez stosowanie różnego typu zabiegów erystycznych. Podstawą tego działania jest upublicznianie tego typu wiadomości jako przynęty[1][2], która doprowadzić mogłaby do wywołania dyskusji. Symptomy trollowania m.in.: brak konsekwencji podczas prowadzenia dyskusji i zaprzeczanie własnym tezom i opiniom; chętne używanie argumentów ad personam – atakujących osoby lub ich cechy szczególne, jak wiek/zainteresowania/etc., bez związku z tematem dyskusji, skrajna megalomania i pogardliwy stosunek do innych osób – jest to bardzo charakterystyczna cecha trolli, która prowadzi prędzej czy później do ich wyobcowania, bo nawet osoby pierwotnie sympatyzujące z trollem lub odnoszące się doń neutralnie zrażają się do niego z powodu takich zachowań przejawianych wobec nich; częste nazywanie innych dyskutantów trollami internetowymi; wprowadzanie zamieszania w stosunku do własnej osoby, przedstawianie siebie jako ofiary (np. moderatorów, współdyskutantów etc.), także w sytuacjach niezwiązanych z danym forum[2]; konfabulacja np. na temat swego wykształcenia, pracy, pozycji społecznej bądź doświadczeń życiowych – celem trolla jest tutaj nadanie większego znaczenia swoim wypowiedziom, jako pochodzącym od specjalisty, osoby, która coś zna z autopsji etc.; próby utrudniania innym wypowiedzi w dyskusji poprzez środki techniczne dostępne w danym forum Nadużywanie terminu Termin troll bywa nadużywany na dyskusyjnych forach internetowych[2]. Niektóre osoby mianem tym określają dyskutanta, który przedstawia zagadnienia dla kogoś niewygodne lub za trudne do merytorycznego, szerszego omówienia. Nie każda bowiem kontrowersyjna, poruszająca trudne zagadnienia i mogąca kogoś bulwersować wypowiedź jest formą trollingu". Jak widać do definicji trolla świetnie tutaj pasuje bloger Echo24 :):)
Tak jak już napisałem wcześniej - to jest paszkwil komiczny, zwłaszcza gdy Pasierbiewicz myśląc zapewne o sobie pisze, że media GP nie dopuszczają nikogo z zewnątrz "choćby był nie wiem jak zdolnym żurnalistą". A od czterech już lat publikuje na Niezależnej bez przeszkód swoją grafomańską, obsmarowującą PiS maglarską paplaninę. W tej chwili Pasierbiewicz uprawia bełkot już nie tylko antypisowski, ale i "antyniezależny" i tylko patrzeć, aż wydrukuje go tygodnik Urbana. Pewien mój znajomy cytuje czasem sentencję: "Dziadowi nie dasz umrzeć, dziad nie da ci żyć". Trudno odmówić jej słuszności, zwłaszcza jeśli dotyczy tego rodzaju dziadostwa, którego uosobieniem jest Pasierbiewicz. Co niniejszym dedykuję Redakcji Naszych Blogów.
gorylisko
ja jako troll wedle pana drrrrrra... pozwolę sobie skomentować pańska wypowiedz...  panie jesteś pan mężczyzna czy nie ? Na początek proponuje dobrze się zastanowić co pan wypisuje na niniejszym blogu... proszę się nie dziwić, że ktoś tutaj da panu adekwatną wypowiedz... a teraz widzę gorzkie żale z pana strony, że ktosiu albo inne ktosie z panem się nie zgadzają...co więcej, zamiast z nabożeństwem panu potakiwać i przyznawać rację ośmielają się mieć zdanie przeciwne... trochę samokrytycyzmu...jeszcze nigdy nikomu nie zaszkodziło... pan ma najwyrazniej problem z dystansem do samego siebie... widzi pan, jest szansa dlapana, pod warunkiem, że przyłączy się pan do mnie, pozwisa pan ze mną na  gałęzi trzymając banana i przestanie traktować siebie jako alfę i omegę w polityce i zwykłym życiu
Szanowny Panie Krzysztofie. "Nie wiem, czy to prawda, lecz jeśli tak jest rzeczywiście to przypuszczam, że tej spółce podlega także portal „Nasze Blogi”. "Mój nos" mówi, że to jest nieprawda. A gdyby była to zostaje całonocny i ......Nie będę kończył bo nie puszczą. Serdecznie pozdrawiam, bolesław
Andrzej Wolak
Rzadko komentuję kogoś, kto jest "człowiek niezależny" od rozumu przede wszystkim. Pretensjonalna gra. Dziwię się, że porządni ludzie robią tu klake Poniżej zera zejść nie można.
Szanowny Panie Krzysztofie (przepraszam uprzejmie za spoufalenie)! Wydaje się, że należy robić swoje,pisać to co się chce napisać, tak jak robił Pan dawniej. Zabierać głos, przedstawiać swoje opinie i przemyślenia. Nie ma obowiązku się z Panem zgadzać a i Pan powinien przyjąć do wiadomości, że nie wszyscy Pańskie stanowisko afirmują. W ostatnim okresie jakby stracił Pan czucie w sterze zajmując się, pardon, pierdołami. Pies ogryzł trolli i im podobnych. Czekam na dawnego Krzysztofa Pasierbiewicza, któremu sekundowałem choć nie zawsze się zgadzałem. Alleluja i do przodu! Przy okazji - może warto pozbyć się w podpisie tego "nauczyciela akademickiego"?
terenia
@Krzysztof Pasierbiewicz NO COMMENT
Krzysztof Pasierbiewicz
@Zyndramek "A za całokształt zaangażowania w naprawę Ojczyzny wesołych Świąt Wielkiej Nocy oraz umiaru w jedzeniu i piciu..." ---------------------- Dziękuję za życzenie świąteczne, które oczywiście odwzajemniam. Alleluja!
Krzysztof Pasierbiewicz
@baco-Goral "Hmmm. Napiszę tak. Pragąłbym ustosunkować się szczerze do jakże trafnych tutaj opinii. Jednakże nie zrobię tego wiedząc, że nie ujrzą "swiatła dziennego" :-))..." ------------------------- A jednak ujrzały, co zdaje się dobrze świadczyć o portalu Nasze Blogi, w przeciwieństwie do trolli, które usiłują zepsuć portalowi opinię.
O posze! Jaki pan śliczny!... Na co waści liczyłeś? Że lewactwo będzie pana obrabiać przedstawiając się z pozycji S(zcz)uki i von Biłgoraja? Czyżbyś pan uwierzył, że bezpieka, to same rosłe karki? Panie doktor. Tu przychodzą rozwalić blogowisko FACHOWCY!!!, a nie cajmery od klikania w zielone i czerwone łapki. I domyśl się, że nie tylko komentatorzy... I o czym ty do mnie rozmawiasz? :) Albo pan prowokujesz z braku mądrzejszych tematów, albo właśnie trolle pana załatwiły "na cacy". A i w ocenie merytorycznej, to nadwerężył pan swój status wieloletniego, doświadczonego pedagoga. Pan promował młodzież PiS-owską? - Paaanie! Ja się domyślam, że ten chłopak jest zmyślny i wiedzą ma nabitą bańkę, bo kilka poważnych osób z nim chce rozmawiać, ale ja to wiem z drugiej ręki, a nie od niego samego. Trzeba mu najpierw wyleczyć zatoki, nauczyć dykcji i akcentowania wyrazów i zdań, zanim się prof.Szczerskiego wystawi do boju, bo w ostatnim nagraniu prezentował masakrę (a Rysiu pracuje nad sobą :)). Coś jeszcze o małopolskiej młodzieży? Być może nader prosty język używany przez naszego jedynego, a za to słusznego kandydata jest w demokratycznym kraju atutem - rozgarnięci prawicowcy to zjawisko rozumieją i doceniają. Się lalunia obraziła na brak komplementów i nie będzie się odszczekiwać! - Godne to wieloletniego nauczyciela akademickiego, narciarza i krakowskiego Don Juana? A za całokształt zaangażowania w naprawę Ojczyzny wesołych Świąt Wielkiej Nocy oraz umiaru w jedzeniu i piciu.
Hmmm. Napisze tak..Pragąłbym ustosunkować sie szczerze do jakze trafnych tutaj opini. Jednakże nie zrobie tego wiedząc ,że nie ujrzą "swiatła dziennego" :-))
Do wpisu: O faryzeuszach i Piwnicy Pod Baranami
Data Autor
Panie Profesorze, Myślę, że wyraziłem się jasno i precyzyjnie. Pisałem o trollingu. To, o czym Pan pisze, jest swego rodzaju umową, proponowaną przez administratora portalu ewentualnym komentatorom zamieszczanych na nim blogów. Jeżeli regulamin przewiduje sankcje, o których był Pan łaskaw wspomnieć a warunkiem założenia konta jest akceptacja tak skonstruowanego regulaminu, to zakładając je, przyszły komentator zawiera jednocześnie niekorzystną dla siebie umowę, z góry stawiając się na przegranej pozycji w relacjach z administracją portalu. W praktyce nigdy nie spotkałem się z takim regulaminem. Jeżeli gospodarz blogu (rozumiem to tak, że gospodarz blogu jest jednocześnie administratorem własnego portalu blogerskiego) usuwa krytyczne wpisy pod swoim adresem to powinien podać regulaminowy powód wykasowania wpisu. Tak nakazuje netykieta. Jeżeli bloger nie posiada uprawnień administracyjnych a mimo to, negatywne komentarze na jego temat, jednakowoż nie naruszające regulaminu portalu "znikają" to, na Pana miejscu bym się takich portali mocno wystrzegał, bo są po prostu niewiarygodne. "Nasze Blogi" jest wzorcowym przykładem wiarygodności, uczciwości i obiektywizmu administracji portalu, która z równym szacunkiem odnosi się do blogerów i komentatorów. I tylko tutaj, w przyjaznym otoczeniu mądrych, uczciwych ludzi mam chęć się wypowiadać. Co nie oznacza, że pozostałe portale o tym profilu są niewiarygodne. Moją potrzebę publicznej prezentacji własnych spostrzeżeń i poglądów wystarczająco zaspokaja NB. Myślę, że podziela Pan moje zdanie o "Naszych Blogach". Pozdrawiam:-)
Dobre...:) To jest paszkwil komiczny, zwłaszcza gdy Pasierbiewicz myśląc zapewne o sobie pisze, że na "Niezależnej" nie dopuszczają nikogo "choćby był nie wiem jak zdolnym żurnalistą". Gość, Pasierbiewicz, uprawia bełkot już nie tylko antypisowski, ale i "antyniezależny" i tylko patrzeć, aż wydrukuje go tygodnik Urbana. To co pisze to jest bzdura, bo gdyby chciano go na NB tępić, to wytępiono by go radykalnie w ciągu jednej sekundy klikając w odpowiedni przycisk na klawiaturze. Tymczasem tutaj tolerują jego głupią, szkodliwą i grafomańską pisaninę, moim zdaniem zresztą całkowicie niesłusznie, a Pasierbiewicz miast cieszyć się, że w ogóle tu jest, to jeszcze żąda, by moderatorzy osłaniali go przed krytyką czytelników. Pewien mój znajomy cytuje czasem pewne przysłowie: "Dziadowi nie dasz umrzeć, dziad nie da ci żyć". Trudno odmówić mu słuszności, szczególnie jeśli mówi o tym dziadostwie, którego uosobieniem jest Pasierbiewicz.
Tarantogo, Kabotyńscy pajace w rodzaju pana dr KP, gdy ktoś się z nich słusznie nabija, uważają, że jest to rezultat spisku. Klasyczny przypadek samozwańczego lidera tzw. opcji patriotycznej. To nie tyle samobójstwo, ile przejaw ekstremalnego pozerskiego narcyzmu. Kto sam nic w życiu nie osiągnął, innych obwinie za swe własne klapy. Zgodnie z zasadą, że złej baletnicy zawadza rąbek u spódnicy. JW