Otrzymane komantarze

Do wpisu: "Oda do skundlonego narodu"
Data Autor
"...zadzwoniłem do Leszka..." :).......
Do wpisu: Odpowiedź na notkę skauta Maxa Jamnickiego
Data Autor
Umiemy się tylko kłócić albo kochać, ale nie umiemy się różnić pięknie i mocno - Norwid, proszę Panów Adwersarzy. To, co mnie zdumiewa w tego typu utarczkach słownych, to przekonanie, że ma się patent na prawdę. A jak mówił pewien filozof, są trzy prawdy i nie będę tego tłumaczyć, bo wszyscy wiedzą, że chodzi o tę trzecią. Szczerze powiedziawszy, do głowy by mi nie przyszło prześledzić twórczość Pana Pasierbiewicza na blogu po to, żeby mu wytknąć niestałość poglądów czy krytykanctwo. Każdy ma lepsze lub gorsze teksty, a blog to nie jest przygrywka do "Trylogii" (moje komentarze są :)) i inaczej się nad tym pracuje. W każdym bądź razie Panie Krzysztofie moim zdaniem zostałeś policzony między wieszcze, bo termina na Cię przyszły okrutne. Nie da się obalić twierdzenia, że polska prawica ma duże ambicje, może nawet ma rację, tylko umiejętności jej brak. Bo gdyby posiadała umiejętności niezbędne w polityce to nie oddałaby władzy, władze utraconą odzyskałaby i miałaby koalicjantów. Do wygrywania wojen i prowadzenia polityki potrzebne są umiejętności i szczęście. Nie wystarczy o sobie mówić: myśmy następcy Piłsudskiego. Czasami trzeba się zastanowić, co by na ten temat Marszałek powiedział. Więc na czy polegają winy Pana Pasierbiewicza? na tym, że powinien pisać inaczej i mieć inne poglądy? Bo jak nie to co? No co mu Panowie zrobicie?
Szanowny Pani Krzysztofie ( nauczycielu akademicki) Po pierwsze głupotą jest wdawać się w pyskówkę z durniami z UJ, co to bronią swoich żydowskich zboczeńców nie chcąc stracić łask u swoich żydowskich sponsorów. Naraził się Pan i będą Pana dręczyć. Po drugie: na pochyłe drzewo kozy skaczą. Jak jeden Panu dokopie ( we własnym mniemaniu), to inni do niego dołączą. Tak było, tak jest i tak będzie. Po trzecie: skoro jesteś Pan zwolennikiem konstruktywnej krytyki, to i krytykę pod własnym adresem uważaj za konstruktywną i przyjmij za dobrą monetę, z uśmiechem na ustach. Nie ma sensu wielkokalibrowej armaty z miejsca wyciągać. Tak więc obie strony sporu zachęcałbym do zakończenia utarczki "ad personam". Zacznijcie Panowie gadać do rzeczy. Poza tym prawdziwa cnota krytyk się nie boi. Sam Pan wyznajesz taką zasadę. Nie sądzę, aby PiS ucierpiał od Pańskich krytycznych uwag, lecz - z drugiej strony - jeżeli ma Pan coś istotnego, krytycznego do powiedzenia, to najlepszym rozwiązaniem byłby list do Prezesa. Przecież - jako Krakus - wie Pan najlepiej, że brudy należy prać we własnym domu.
Krzysztof Pasierbiewicz
"Z jakiż to powodów uważa pan Dawida Wildsteina za przedstawiciela młodej prawicy? Dla ułatwienia odpowiedzi dodam, że nie nie chodzi o młodość tylko o prawicę..." ------------- Bo kiedyś był gościem krakowskiego Klubu Gazety Polskiej i z tego, co mówił wnoszę, że jest prawicowcem. Ale być może się mylę. Pozdrawiam Pana, Krzysztof Pasierbiewicz
Zacytuję ostatni akapit tekstu Maxa Jamnickiego: "Systematyczne i nałogowe opluwanie „moich” mediów i ludzi z nimi związanych oraz PiSu tutaj, na tym forum, to nie jest dobry pomysł. Jakieś granice przyzwoitości i rozsądku przecież są. I jeszcze jedno. Pan Pasierbiewicz jest tak potrzebny prawicowym mediom, jak ksiądz Lemański polskiemu Kościołowi." I dodam jeszcze mój komentarz spod powyższego tekstu: "Ostatnie zdanie Pana tekstu jest właściwą puentą. Początkowo ja także traktowałem pana KP jako wyłącznie megalomana. Zadałem sobie jednak trud i przejrzałem jego teksty od początku ubiegłego roku. Pasierbiewicz notorycznie krytykuje w nich PiS. Ale nie tylko. Równie często, tylko w zawoalowany sposób, chwali PO. Ten bezsporny fakt w połączeniu z innymi symptomami uzmysłowił mi, że megalomaństwo Pasierbiewicza to nie najważniejszy rys jego blogerskiej działalności. To jest działalność świadoma, celowa, obliczona na szkodzenie polskiej prawicy. Dokładniejsza lektura blogu Pasierbiewicza każdego chłodno myślącego czytelnika doprowadzi do takiego samego wniosku."
CzarnaLimuzyna
@Krzysztof Pasierbiewicz Ja dorzucę trzy grosze (niebagatelna suma biorąc pod uwagę, że pochodzą z czasów, gdy pieniądz był wymienialny i wybity z wizerunkiem panującego władcy) ;-)) A wiec panie Krzysztofie, dlaczego nie odpowiada pan na pytania, manifestując przy tym poczucie wyższości? Dam panu szansę poprawienia się i zadam po raz kolejny pytanie na które (nie tylko mi) pan nie odpowiedział. Z jakiż to powodów uważa pan Dawida Wildsteina za przedstawiciela młodej prawicy? Dla ułatwienia odpowiedzi dodam, że nie nie chodzi o młodość tylko o prawicę.
Filmowy cytat bardzo a'propos. Pasierbiewicz z tą "krytyką, ale konstruktywną" to jest jakaś peerelowska parodia.
NASZ_HENRY
@Tarantoga Lewa noga ;-)
Do wpisu: Czyżby, spółka „GP & brothers” chciała nas w konia zrobić?
Data Autor
Krzysztof Pasierbiewicz
@ALL Wielu "naszych" się zastanawia dlaczego przed wyborami "naszych" krytykuję. Otóż krytykuję konstruktywnie.  Dlaczego to robię? Bo chcę, żeby opozycja prawicowa była ta tyle mądra, a co za tym idzie silna, by odebrać władzę łobuzom z Platformy i nierobom z Belwederu. Gdyż nie chcę przez następną dekadę jojczyć, że znowu żeśmy minimalnie przegrali, bądź niedostatecznie wysoko wygrali. Mam nadzieję, że się jasno wyraziłem. Pozdrawiam wszystkich na Naszych Blogach, Krzysztof Pasierbiewicz
Wykazałem cierpliwość, ale została nagrodzona. Mniej więcej w połowie zaczyna wzbierać w człeku wesołość, a na koniec jest już pusty śmiech. Dobrej nocy.:)
Krzysztof Pasierbiewicz
@Seryjny samobójca Jak już Pan przypomniał moje wystąpienie w Księgarni Gazety Polskiej w Krakowie to może jeszcze warto to przypomnieć: youtube.com Pozdrawiam Pana, Krzysztof Pasierbiewicz
Seryjny
youtube.com Proponuję od 6:50.
HenrykHenry Dziekuje za bardzo "konstruktywna" odpowiedz. Niech szanowny pan troche lepiej zadba o swoje zdrowie, bo po tym "arcyuszczypliwym i dosadnym" wpisie widac wyraznie ze ma pan klopoty ze zdrowiem i to chyba z glowa co nie jest jeszcze tragedia choc moze byc. Zycze powrotu do zdrowia....Jesli chodzi o moja uczelnie PWr to ukonczylem ja "w terminie" z wyroznieniem w 1978 roku i zapewniam pana ze jej poziom akademicki nie jest najgorszy wg rankingow w Polsce i plasuje sie zaraz za przedszkolem nr 7 w Radzyniu ktore zapewne szanowny pan ukonczyl. Pozdrawiam pana bardzo serdecznie i zycze wiecej powodzenia w komentowaniu blogow oraz wiecej slonca i radosci z zycia...jednoczesnie PRZEPRASZAM pana ze "spadlem" na ten blog i popuszczam sobie. Zaiste niegodziwe czynic tak i zaklocac tutaj tak bardzo potrzebna i konstruktywna krytyke tego co JESZCZE sie dzieje w tym tak nieszczesliwym kraju.....
Seryjny
Hahahha...dobre. Oczywiście, że każdy bloger tworzy jakiś 'swój' świat, w końcu bawi się w literata :)
Andrzej Wolak
(jeśli tu wchodzę, czytam niektóre komentarze). Bardzo Pana proszę, aby czytał ze zrozumieniem. Również Pana pozdrawiam.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Jan11 "Panie Krzysztofie nie każdy oponent to troll, chociaż na tym blogu jest ich jak "mrówków"..." ------------------------ Aż tak źle nie jest. Na moim blogu trollowało w sumie sześciu, góra ośmiu. Pozdrawiam Pana.
Krzysztof Pasierbiewicz
@Andrzej W. "Zatem Autor tego bloga nie istnieje dla mnie..." ------------------------ Z całym szacunkiem, ale w takim razie, co Pan robi na moim blogu? Pozdrawiam Pana.
Andrzej Wolak
Od dłuższego czasu nie czytuję bloga Tego Blogera. Od tamtego czasu uważam, że to żenada.; pretensjonalizm i zwykła głupota. Niestety wiek tu niczego nie wyjaśnia ( znam starszych, u których mógłbym zaledwie praktykować). Zatem Autor tego bloga nie istnieje dla mnie. Zadziwia mnie jednak ten rodzaj masochizmu u Jego (rzekomych) adwersarzy (jeśli tu wchodzę, czytam niektóre komentarze). Najwięcej mówią one o nich samych. Ten Pan, Autor bloga powinien być im wdzięczny. I tak, pomimo pewnego zacietrzewienia, zapewne jest.
Hmmm.Racjonalna propozycja. Mogę tylko dodać,że ks.T.Isakowicz-Zalewski jest Pasterzem.A ja pokorną owieczką idąca za swoim pasterzem. Tak ,że ta polaryzacja stworzona na GP przez wiadome osoby obróciła się przeciwko jej twócom.Cóż "żywioł katolicki" dla nie-katolików jest trudny do zrozumienia i zapanowania nad nim :-)) Dla dobra sprawy,rozsądek kaze osiągnięcia zgody i obecności Ojca Isakowicza-Zalewskiego na GP
mada
ciąg dalszy nie nastąpi A tyle jeszcze jest do opowiedzenia! jagielończyk się poddał
mada
Problem z blogami jest taki, że łatwo jest komuś nawrzucać nie patrząc mu w twarz i samemu twarzy nie pokazując.
Krzysztof Pasierbiewicz
"O ile nie zajdą jakieś nadzwyczajne okoliczności skłaniające do zabrania głosu, na tym kończę swoje wpisy na portalu "Nasze Blogi". Jan Woleński ---------------------------------------- Trzymam za słowo, Krzysztof Pasierbiewicz
...a świstak siedzi i zawija je w sreberka. Poparcie dla Pana Dudu rośnie, Bul Komoruski pikuje w dół, a tu wyzwiska, czepianie się pierdół, wycieczki osobiste (ja też nie jestem bez winy). My będziemy się na...ć, a Wiadome Siły Informujące o tym co się dzieje w kokpicie, zrobią wszystko, żeby nic się nie zmieniło, żeby wiadomego koloru swołocz miała władzę. Pan Pasierbiewicz zachowuje się jak "oblegana twierdza", kto za murem ten wróg. Nie jestem tym zdziwiony, bo bardzo często od osób zmieniających nick słyszał obelgi, wyzwiska i szyderstwa (nie oszczędzali nawet rodziny). Odłóżcie Krakowiacy osobiste animozje na bok i spróbujcie merytorycznej dyskusji, przynajmniej do wyborów. Panie Krzysztofie nie każdy oponent to troll, chociaż na tym blogu jest ich jak "mrówków". "Gazetę Polską" już kiedyś porzuciłem, Sakiewicz sprawił, że ją znów prenumeruję, ale konflikt z ks. Tadeuszem Isakowicz-Zaleskim postawił mnie w sytuacji dziecka, które ktoś pyta (głupek) kogo bardziej kochasz mamę czy tatę? Mój pięcioletni (wtedy) syn na takie pytanie po krótkim namyśle odpowiedział. -Sznurówka mi się rozwiązała.
Krzysztof Pasierbiewicz
@arabas Dziękuję Panu za komentarz i zapewniam, że szanuję Pańskie zdanie, w nadziei, że Pan również uszanuje to, iż mam na ten temat inny pogląd. Pozdrawiam, Krzysztof Pasierbiewicz
Do wpisu: Panie Andrzeju! Tylko szczerze! Działał Pan w Unii Wolności?
Data Autor
Seryjny
Co to za grzebanie w majtkach.?...Ja się zapytam, Panie Krzysztofie, był Pan kiedyś na dziwkach?..Odpowiedź wiemy jaka jest.