Otrzymane komantarze

Do wpisu: Moi Ludzie Wolności, ludzie 25-lecia
Data Autor
NASZ_HENRY
Groch z kapustą ;-)
Do wpisu: Czy Tomasz Nałęcz, doradca Prezydenta RP jet komunistą?
Data Autor
Zofia
Oglądając ten program , zastanawiałam się z czego wynikało nienaturalne zachowanie Nałęcza - z buty i chamstwa,czy ze strachu przed obnażeniem kim jest.
Do wpisu: Propaganda u Pluszaka: Jaruzelski + emigracja
Data Autor
NASZ_HENRY
Jeżeli ustawka to tylko jeden na jeden ;-)
Emilian Iwanicki
Czy to jeszcze salon czy to już melina?
Do wpisu: Совершилось
Data Autor
Odegrano widowisko ,teatr zastąpiła katedra z tym ,że część łącznie z widzami w drugim akcie przeniosła się w plener.Motto przewodnie"no i co ,no i co nam kurwa zrobicie"! PS.Lemański i Boniecki już zapewne skrobią wniosek o uczynienie "błogosławionym " przy życzliwej akceptacji co niektórych a może większości .
Do wpisu: Z igły widły, czyli komisja na Wiśniowej
Data Autor
foros
znajomi mylą się. Tak to może było przed wprowadzeniem systemu informatycznego. Gdyby było tak jak mówią znajomi to inny protokół mógłby być wywieszony inny wysłany do PKW i dopiero wtedy byłaby chryja. Pan Minister Czapliński z PKW też nie w pełni wie w jaki sposób realnie odbywa się tworzenie i podpisywanie protokołów. zresztą i ja wyraziłem się nieściśle. Powinno być "Po prostu komisja sporządziła długopisem brudnopis protokołu." Na drzwiach jest wydruk komputerowy podpisany przez komisję. wydruk można sporządzić tylko wtedy gdy nie ma w nim oczywistych błędów arytmetycznych. Wydruk może sporządzić tylko "informatyk " z uprawnieniami. o ile się nie mylę (a mogę) to kolejność czynności jest następująca 1.brudnopis 2. przepisanie przez "informatyka" i wydruk (etap nazywany przez pana z Wiśniowej "zatwierdzeniem") a. jeśli są błędy "informatyk" zwraca protokół do komisji z raportem błędów i znów punkt 1 3. podpisanie przez komisję wersji papierowej 4. podpisanie wersji elektronicznej przez przewodniczącego 5, przesłanie wersji elektronicznej 6. potwierdzenie przez okręg 7. wywieszenie protokołu podpisanego przez komisję (papierowego) Komisja na Wiśniowej zrobiła punkt 1 w obwodzie, punkty 2-6 w okręgu, punkt 7 w obwodzie.
Teresa Bochwic
"Po prostu komisja sporządziła długopisem protokół." I ten protokól ma się znaleźć na drzwiach. Tak przynajmniej twierdzą moi znajomi, którzy zasiadali w komisjach wyborczych. Jego kopia, również sporządzona długopisem, jedzie do "informatyka". Facio z PKW dzisiaj mówił o złamaniu prawa, gdy nie ma od razu wywieszonego protokołu na drzwiach i gdy się wozi ręcznie worki z kartami wyborczymi. Więc PKW też widzi problem.
foros
ciekawe kto z nas dwóch ma tutaj problemy z mózgiem i logicznym myśleniem.
foros
Szanowna Pani Nie wiem czy jest sens ciągnąć dalej tę wymianę zdań Ale mając nadzieję, że wyciągnie Pani wnioski: ja: cóż, ten protokół który jest wywieszany bezpośrednio po zsumowaniu sporządza właśnie tzw. "informatyk". Sporządza to znaczy przepisuje do komputera to co długopisem napisała komisja.  Pani: Protokół sporządza komisja, nie informatyk. Wiele razy sporządzałam protokół, a rola informatyka polega na tym, by zalogować się do systemu (członkowie komisji nie muszą się na tym znać), wysłać protokół i otrzymać potwierdzenie. Wtedy można go wydrukować. ja: żaden członek komisji nie może zalogować się do systemu z tej prostej przyczyny, że nikt z nich z nich nie ma loginu i hasła. bez loginu i hasła nie można otworzyć programu i wprowadzić danych innymi słowy nie można sporządzić elektronicznej wersji protokołu. Pani: Przecież powtarza Pan to, co napisałam. Komisja daje informatykowi protokół (on nie podlicza głosów), tylko  otwiera system i nanosi dane z protokołu. Radze czytać komentarze, a później odpowiadać. pozdrawiam.
foros może byś wyprał mózg bo nie rozumiesz co do ciebie gadają nie rozumiesz procedur i obowiązków komisji. A może tylko nie chcesz rozumieć. Pier... farmazony foros jak Dyzma hrabiankę Koniecpolską.
Magdalena Figurska
Przecież powtarza Pan to, co napisałam. Komisja daje informatykowi protokół (on nie podlicza głosów), tylko  otwiera system i nanosi dane z protokołu. Radze czytać komentarze, a później odpowiadać.
foros
żaden członek komisji nie może zalogować się do systemu z tej prostej przyczyny, że nikt z nich z nich nie ma loginu i hasła. bez loginu i hasła nie można otworzyć programu i wprowadzić danych innymi słowy nie można sporządzić elektronicznej wersji protokołu. Bez elektronicznej wersji okręg nie może potwierdzić protokołu. Bez potwierdzenia przez okręg komisja nie może wywiesić protokołu. Protokół elektroniczny jest podpisywany elektronicznie przez przewodniczącego. Podpis ten pobierany jest przez "informatyka" w dniu wyborów i przekazywany przewodniczącemu. - Pan Macierewicz to albo rżnie głupa albo faktycznie nie ma pojęcia jak się sporządza protokoły (zresztą jak słyszę w TVR poseł Kłopotek i inni też nie mają pojęcia jak to się sporządza, moim zdaniem chwalą się swoim brakiem wiedzy.) - Luka o której mówi Macierewicz faktycznie istnieje: ktoś może podmienić worek z głosami i jeśli komisja sporządzi błędny projekt protokołu, to powinna  worki z głosami otworzyć by ponownie przeliczyć głosy. I cóż by się wówczas okazało? że całe liczenie trzeba zacząć od nowa a wyniki są zupełnie inne niż za pierwszym razem. Na ile jest to prawdopodobne? - jeśli chodzi o procedury to ciekaw jestem czy pan Macierewicz czytał to co szef obwodu dostaje od swoich zwierzchników. Bo to są właśnie procedury wg których realnie działa komisja. - czy doszło do złamania kodeksu wyborczego? Z jednej strony komisja nie może opuścić lokalu, z drugiej nie opuszczając lokalu nie może sporządzić potwierdzonego protokołu. Procedura przedstawiona przez pana Czaplickiego z PKW, z jeżdżeniem delegata aż wszystko się zgodzi, jest zaś nieracjonalna. - Ciekawostką jest, że p. minister Czaplicki również nie zna procedur powstawania protokołu. Na konferencji prasowej w ogóle nie wspomina bowiem o elektronicznej wersji protokołu. A to na wersjach elektronicznych pracuje PKW, jak się domyślam. Papiery idą do archiwum. - Czaplicki błędnie też poinformował opinię publiczną odnośnie procedur. Przewodniczący może wydelegować do obwodu tylko siebie, bo tylko przewodniczący posiada podpis którym podpisuje się wersję elektroniczna protokołu.
foros
nie, nie mógłbym odpowiedzieć na to pytanie. Radziłbym natomiast uważnie przeczytać to co napisałem, skupić się na treści nie na mojej osobie i jeszcze raz przemyśleć wnioski czy tez "stwierdzenia"
foros
to przykład poglądowy, nie cytat z protokołu. a zgadzać musi się i całościowo, i każda lista odrębnie, i jeszcze kilka innych sum.
Magdalena Figurska
Zły podajesz przykład, sumuje się wszystkie głosy na wszystkie listy, wyszczególnia liczbę głosów nieważnych, bo całościowo musi się zgadzać, a nie jedna lista.Co znaczy, że liczba kart wydanych, musi się zgadzać z liczbą wyciągniętych z urny. Wyciągniętych może być mniej ( i to odnotowuje się w protokole), bo ktoś mógł pobrać, a nie zagłosować, ale nigdy więcej. Poza tym, w ostatnim opisanym przez Ciebie przypadku, może być odwrotnie. 
Magdalena Figurska
Protokół sporządza komisja, nie informatyk. Wiele razy sporządzałam protokół, a rola informatyka polega na tym, by zalogować się do systemu (członkowie komisji nie muszą się na tym znać), wysłać protokół i otrzymać potwierdzenie. Wtedy można go wydrukować. Poza tym Macierewicz nie mówi o fałszerstwie, tylko złamaniu procedur, które mogą powodować fałszerstwa, tak jak PKW nie mówi o tym, że pojechali do okręgu, by sporządzić protokół, tylko, by zatwierdzić, bo nie mieli dostępu do sieci, co wydaje mi się niemożliwe, bo to jest warunek organizacji obwodu. Jeśli nie, robi się w innym miejscu.
Magdalena Figurska
foros, czy mógłbyś odpowiedzieć mi na tylko jedno pytanie?  Czy kiedykolwiek pracowałeś w komisji wyborczej. Od 1992 roku regularnie uczestniczę i stwierdzam, że nie masz bladego pojęcia przede wszystkim o wyborze, organizacji obwodowych komisji wyborczych, sposobie oddzielania głosów ważnych od nieważnych, sposobie liczenia, uprawnieniach mężów zaufania, sporządzania i zatwierdzania protokołów i dalszego z nimi postępowania. Ale tak to już jest w Polsce, że na dany temat wypowiadają się ci, którzy najmniej się na nim znają.
foros
powtórzę raz jeszcze: Mamy do czynienia z kompromitacją człowieka z PKW. Bo oto sekretarz Państwowej Komisji Wyborczej nie zna procedur zachowania obowiązujących w Okręgowej Komisji Wyborczej. Procedury te zaś przewidują, że jeśli nie ma "informatyka" nie ma w obwodzie to komisja obwodowa jedzie do okręgu by sporządzić protokół. Mamy na to dowód w postaci zamieszczonego tutaj filmiku (na samym końcu). Czy te procedury są zgodne z kodeksem? Nie wiem. Przypuszczam jednak, żę obowiązują już kilka/kilkanaście lat. A czy doszło do przestępstwa? Czaplicki cytuje kodeks: protokół można wywiesić po uzgodnieniu z komisją rejonową. Tutaj takie uzgodnienie nie nastąpiło, ponieważ protokół nie był napisany, napisano go w obwodzie. Komisja nie mogła wywiesić protokołu. Pani Sikora to albo nie wie jak przebiega głosowanie, co ją kompromituje, albo w coś gra opierając się na pomyłkach słownikowych. Bzdurą jest info, że wywieszano protokoły nad ranem. Bo sądzę, że znakomita większość komisji zrobiła to przed północą, niedługo po zakończeniu prac. Ciekawą jest natomiast informacja, że po 11 rano protokoły zdejmowano. Tylko w ilu przypadkach? Sporadycznie czy masowo? Tego jednak nie podano. nawet orientacyjnie. Macierewicz, mam nadzieję że używa skrótu myślowego, bo jeżeli faktycznie chce by PKW odpowiedziała mu ile było komisji które uzgadniały protokół z "informatykiem" to odpowiedź jest jedna: wszystkie. Tak jak w każdych wyborach od x lat. Dla mnie cała ta konferencja prasowa PiS to albo pokaz braku elementarnej wiedzy o przebiegu wyborów pp. Sikory i Macierewicza, albo po prostu zostali wpuszczeni w maliny i przez swój brak wiedzy wzbudzą rechot, który przykryć może całkiem poważną sprawę. Alternatywą jest cyniczna gra wyż. wym. Zdaje się, że cała heca zasadza się na wypowiedzi przewodniczącego z Wiśniowej, że "informatyk zatwierdza". A przecież prosty człowiek, w okolicach północy mówi jak umie i jak rozumie.   
foros
w dodatku agent - frajer, bo mi nie płacą.
Ewaryst Fedorowicz
bo Wy, foros, jesteście ruski agent i nie zaprzeczajcie - aktyw wie lepiej! :-D
foros
cd Dla mnie w całej tej sprawie najśmieszniejsze jest bredzenie pana z PKW, który ma swoje kodeksy i nie ma pojęcia jak liczenie głosów odbywa się w praktyce, już od kilku/kilkunastu a może kilkudziesięciu lat. Ja rozumiem: wymogi, procedury bezpieczeństwa itd. Ale jak się robi takie wypasione prawo, to trzeba też wyasygnować kasę by było ono przestrzegane. Np. na prowiant dla ludzi mających siedzieć całą noc i liczyć głosy. Np. zwolnienia z pracy na następny dzień. Jeśli nie to ludzie takie państwo oleją i nie ma sensu im się dziwić. aby była pełna jasność podam też przykłady błędów o których mowa wyżej. np: lista pis: kaczyński 7 głosów macierewicz 6 jasiński 5 razem 20 i już jest błąd, bo 7+6+5=18 a nie 20 i komisja musi przeliczyć gdzie jest błąd. albo: lista pis 20 po 20 psl 20 liczba głosów ważnych 55 i kolejny błąd bo 20+20+20 nie równa się 55 komisja musi więc powtórnie przeliczyć głosy bo nie da się sporządzić wydruku. Mam nadzieję, że teraz obraz jest jaśniejszy.  
Oj! @ FAROSZKU, FAROSZKU. Pospiech jest dobry przy... Skomentuj: niezalezna.pl
foros
cóż, ten protokół który jest wywieszany bezpośrednio po zsumowaniu sporządza właśnie tzw. "informatyk". Sporządza to znaczy przepisuje do komputera to co długopisem napisała komisja.  Elektroniczna wersja takiego protokołu jest podpisywana przez przewodniczącego podpisem elektronicznym i wysyłana do PKW. Ten sam protokół jest drukowany przez "informatyka" i przedstawiany do podpisu całej komisji, następnie wieszany w widocznym miejscu. Jeżeli w protokole wystąpi pewien typ błędu (nie zgadzają się określone sumy) nie ma możliwości wydruku protokołu. "Informatyk" drukuje raport z błędami i komisja jeszcze raz przelicza głosy. Do momentu gdy sumy będą zgodne na tyle, że będzie można wydrukować protokół.Tak to wygląda przynajmniej w teorii. Dlatego to co mówi dziś Macierewicz jest dla mnie humbugiem. No bo gdzie nastąpiło fałszerstwo? Ktoś dosypał głosy do worka gdy młodzieniec z nim spacerował? Nawet gdyby to co z tego? Nikt do tego worka nie zajrzał. I nikt nie zajrzy do czasu gdy zostanie on przemielony na makulaturę. No to może w duecie "informatyk" przewodniczący? Tyle że ustalony przez nich protokół podpisują wszyscy członkowie komisji. Niezależnie czy w lokalu obwodu czy w lokalu okręgu, choć oczywiście "czyściej" byłoby gdyby wszystko odbywało się w jednym miejscu. Po prostu komisja sporządziła długopisem protokół. Ale poinformowano ich, że musi on być wydrukowany i musi być jego wersja elektroniczna podpisana przez przewodniczącego. No to pojechali do okręgu bo tam mają drukarki i człowieka z uprawnieniami do wprowadzania danych. Człowiek przepisał, oni podpisali. Problem byłby gdyby w protokole zdarzyły błedy (nie zgadzałyby się sumy). Problem wynikałby z faktu, że komisja już wcześniej zdała worki z głosami (o ile kolejność zdarzeń w filmiku jest prawidłowa) nie nie byłoby o co ich weryfikować, komisja musiałaby więc kombinować co robić dalej. Tyle, żę moim zdaniem to Okręg powinien mieć tego świadomość i nie powinien dopuszczać do sytuacji, gdy komisja zdaje materiały a nie ma podpisanego protokołu (z drugiej strony materiały można odzyskać tyle, że tutaj już pole do nadużyć jest).  
Teresa Bochwic
Chyba niezupełnie, bo z Londynu donosił Ironiczny, że nie zgadzały się dane z protokołu z danymi na stronie PKW. W poprzednich wyborach prawie wszystkie komisje (niestety nie wszystkie, jak powinny ) wywieszały protokoły,a ludzie je niestety tylko wybiorczo fotografowali. Gwarancją przejrzystosci jest protokół sporządzony i ujawniony ZARAZ po przeliczeniu głosów, a nie informatyk, który przecież tez nie liczy tych kart, tylko wprowadza dane do systemu. Nie moze dyktowac system, jak się nie sumuje, to co, to się komuś dopisuje???
foros
puk, puk tu życie. Czas się obudzić ze słodkiego snu i zobaczyć jak wyglądają realia. Mieliśmy już kilkadziesiąt wyborów. Jest jedna komisja która tak zrobiła? Kiedy?Gdzie? Nie ma zakazu błędnego informowania obywateli przez organa państwa? Czy istnieje choć jedna komisja w Polsce, której w dniu wyborów sprawdzano liczbę kart w workach? Pana to nawet rozumiem. Ale taki frant jak A. Macierewicz? Poseł od kilkudziesięciu lat i nie wie jaka jest praktyka liczenia głosów i sporządzania protokołów? Bo gdyby wiedział to wątpię, czy powtórzyłby to co dziś powiedział. Chyba, że to cyniczna zagrywka, która też jest przecież częścią politycznej gry.