|
|
Alina@Warszawa Przez całą wycieczkę nie usłyszałam słowa o takiej organizacji z ust pań przewodniczek "Polek" Może to być organizacja śmiertelnie niebezpieczna dla członków .... |
|
|
sake2020 A jak sytuację ocenia Związek Polaków na Litwie? Bo jakoś nie przemawiają wspólne wystąpienia i zdjęcia z nich,przyjazne gesty polityków na spotkaniach. |
|
|
u2 to lokalna gwara używana przez lata na wsiach. W dużych miastach dominował język polski. Obecnie ta gwara urosła do roli języka narodowego.
Baju, baju. Litewski jest dużo starszym językiem niż polski. Wywodzi się prosto z sanskrytu.
pl.wikipedia.org
Wilno mnie nie powaliło, widać, że coś się robi, ale dalej czuć ducha postsowieckiego klimatu. Stary Rynek to samo, jedyne wrażenie zrobiła na mnie kaplica w Ostrej Bramie i jedna z uliczek.
Widać, że nie wiedziałeś co tam należy zwiedzać.
zobaczyłem i raczej się tam nie wybieram ponownie.
To nie wracaj, dużej straty nie będzie :-) |
|
|
Darek "I pewnie stąd bierze się ich wyjątkowe uczulenie na punkcie własnego języka" - ich własny język, tak przynajmniej wynika z faktów historycznych, to lokalna gwara używana przez lata na wsiach. W dużych miastach dominował język polski. Obecnie ta gwara urosła do roli języka narodowego. Według informacji, to bardzo prosty w konstrukcji i zasadach język. Niektórzy mówili, że wręcz bardzo prymitywny konstrukcyjnie. Miałem okazję w tym roku odwiedzić Troki i Wilno. Przede wszystkim poraziło mnie zacofanie w przejeżdżanych wioskach, takie nasze dawne PGR-y. Syf, ruiny jakiś zakładów, 90% dachów pokrytych eternitem. Drogi, to kolejny skansen. Dopiero koło Wilna pojawiła się jakaś autostradopodobna droga. Bardzo dobre Kibiny w lokalu koło przystanku w Trokach, miła obsługa. Wilno mnie nie powaliło, widać, że coś się robi, ale dalej czuć ducha postsowieckiego klimatu. Stary Rynek to samo, jedyne wrażenie zrobiła na mnie kaplica w Ostrej Bramie i jedna z uliczek. Niestety, potwierdzam, że obsługa w lokalach, to dno. W pierwszej, na nasze pytanie o zeppeliny, zero odpowiedzi. Dopiero jakiś chłopak, wyraźnie zawstydzony, powiedział w łamanej polszczyźnie, że już nie ma (godzina 14), będą za godzinę. Sytuacja powtórzyła się w 3 kolejnych. Centrum miasta, godzina obiadów, lokale nastawione na turystów, a oni nie mają co podać, a przy tym chamstwo. Nie chcą zarobić, to niech spadają. Skończyło się na kawie w jakiejś kafejce, w której też czekaliśmy na nią 25 minut. W czasie powrotu do Polski, zatrzymaliśmy się w jakiejś miejscowości na zakupy. Supermarket przypominał nasz Społem z lat 80-tych. Kupiliśmy parę rzeczy, pani przy kasie neutralna, skasowała i tyle. Stwierdziłem, że wydam troszkę kasy u litewskich Polaków handlujących po polskiej stronie. Za to przy sklepach po polskiej stronie sporo aut z rejestracją litewską. Byłem, zobaczyłem i raczej się tam nie wybieram ponownie.
|
|
|
Czesław2 To uczysz się litewskiego, węgierskiego? Potencjalni kandydaci do Trójmorza grillują nas w głosowaniach jak niemcy. |
|
|
Es Tworzenie Trójmorza po cichu odeszło w niebyt. Pan Prezidą wspomagany dzielnie I wytrwale przez rząd, bez reszty oddał się budowie przymierza z ukrainskimi przyjaciółmi i funkcji służącego w ich domu, wobec czego na takie pierdoly jak trojmorze czasu nie ma. |
|
|
Czesław2 Polacy też w lidlu i aldiku głosują swoim portfelem |
|
|
Czesław2 @Chatar Leon Za to polacy każdy biznes, nawet jednoosobowy OBOWIĄZKOWO nazywają po angielsku. Nawet w ostatniej pipidówie. |
|
|
Maverick Litwa to mały kundelek globalistów a razem z Łotwą i Estonią rzucają się jakby były supepotęgami z tego powodu nigdy jako turysta takicg krajów nie odwiedzam aby nie dać im zarobić. innym powodem jest supresja Poloni i języka polskiego, co dla jest wielkim NIE. Gdybym już musiał odwiedzić Litwę to dawałbym tylko zarabiać tam mieszkającym Polakom.
Ja głosuję zawse swwoim portfelem, to jedyna i słuszna demokracja.
Polecam posłuchać mądroścci Victora Orbana w wywiadzie z Tucker Carlson.
gloria.tv |
|
|
Silentium Universi Akurat za ten tekst bym nie napadał w ten sposób naszego Konfederata. Przykro mi |
|
|
u2 Litwa wygląda kiepsko. Smutno, zaniedbanie.
Ano, chazarek nigdy nie był na Litwie, ale jak jechał przez Ukrainę to zamykał okna, aby mu ukry nie ukradły skarbów, które przemycał z kacapii. A na Białorusi dawał wziatki i przewoził szmugiel bez strachu :-) |
|
|
chatar Leon Z jednej strony, potwierdziłbym, z drugiej broniłbym częściowo miejscowych.
Dziewczyna że żmudzkiej prowincji w takim Kownie może nie kojarzyć nic po polsku.
Chamówa na Litwie jest niekoniecznie nacjonalistyczną chamówą litewską, ale jest częściowo typową chamówą postsowiecką.
Kiedy zostaliśmy potraktowani po chamsku przez barmana w Wilnie, to słyszący chamówę barmana stojący nieopodal Litwin ochrzanił chamowatego barmana a nam starał się całą sprawę jakoś wytłumaczyć.
Co do oficjalnego traktowania mniejszości polskiej przez państwo litewskie, to oczywiście nie ma żadnego postępu w tej kwestii. I niech "nasz rząd" nie opowiada bajek, bo nadal nie ma przywróconych polskojęzycznych tablic.
Co do ogólnego wrażenia, to Litwa wygląda kiepsko. Smutno, zaniedbanie. Zastanawiałem się, gdzie jest porządniej, na Litwie czy na Białorusi... I naprawdę nie wiem. |
|
|
u2 Litwo ! Ojczyzno Moja !
Byłem w Wilnie pod koniec lat 80-tych. Oczywiście na zawodach szachowych. Wieczorem, po meczu, potężnie popiliśmy z przeciwnikami. Wiadomo, Polacy i Litwini, żadnej butelce nie popuszczą. Opuściłem, w stylu angielskim, towarzystwo polsko-litewskie i udałem się na poszukiwania mojego hotelu. Dziwnym trafem pamiętałem drogę, mijałem fantastyczne kamienice i kościoły. Czułem się jak w Niebie. W końcu trafiłem do hotelu i spokojnie się tam przespałem. To były piękne dni :-) |