Patorząd przekazał Ukrainie pociski. Odtajnienie listy donacji, zamiast zamknąć sprawę, dostarczyło opozycji gotowego materiału do kolejnych pytań o procedury i kompetencje
Narracyjnie wygrywa obóz opozycyjno-narodowy skupiony wokół Konfederacji i Prawa i Sprawiedliwości, wspierany przez media o profilu prawicowym. Wygrywa z trzech powodów: pierwszy nazwał sprawę i narzucił ramę zdrady, zanim rząd zdążył zaproponować własną wersję wydarzeń; temat trafił idealnie w moment realnych obaw o rosyjską agresję; a nieufność wobec koalicji rządzącej w sprawach wojskowych i historycznych była w społecznym obiegu na długo przed wpisem Bosaka. Kosiniak-Kamysz, Tomczyk i Tusk grają w defensywie i reagują na cudzy przekaz zamiast budować własny, co w polu dyskursu czyta się jako pośrednie przyznanie racji krytykom.
Zamieszanie wokół przekazania pocisków Ukrainie i odtajnienie wszystkich donacji
56 MLN zasięgu i ok. 4% botów
Rząd przekazał Ukrainie pociski. Odtajnienie listy donacji, zamiast zamknąć sprawę, dostarczyło opozycji gotowego materiału do kolejnych pytań o procedury i kompetencje.
Wsparcie dla Ukrainy to inwestycja w bezpieczeństwo Polski: 21%
Potajemne przekazanie pocisków to zdrada racji stanu: 79%
Część 1 – Brief narracyjny
56 miliony zasięgu wystarczyły, żeby w ciągu czterech dni zmienić temat pocisków Patriot w gorący spór o bezpieczeństwo narodowe. Wątek o możliwym przekazaniu Ukrainie pocisków PAC-3 MSE krążył w sieci od dłuższego czasu – komentowali go między innymi analityk wojskowy Jarosław Wolski oraz użytkownik X piszący pod pseudonimem 1 Star (Paweł Sokala) – ale dopiero wpis Krzysztofa Bosaka nadał sprawie format gotowego politycznego skandalu: rząd miał w tajemnicy przed Sejmem i prezydentem oddać Ukrainie pociski, i to – jak twierdzi Bosak – na polecenie Berlina. Reszta poszła sama: Konrad Berkowicz i Patryk Jaki z Konfederacji oraz Mariusz Błaszczak z PiS-u podchwycili wątek niemal natychmiast, Dorzeczy.pl i Salon24.pl zrobiły z niego jeden z tematów dnia, a użytkownicy Facebooka, Twittera i Wykopu dopisali tysiące komentarzy o zdradzie i trybunale stanu. Rząd odpowiedział, jak odpowiada w takich sytuacjach zwykle: Władysław Kosiniak-Kamysz zapowiedział odtajnienie wszystkich donacji z lat 2022-2026, Cezary Tomczyk zaprzeczał twierdzeniom o oddaniu Ukrainie miejsca w kolejce do produkcji, a Tusk i Sikorski trzymali się z boku. Efekt: narracja o potajemnym rozbrojeniu przeszła już szczyt eskalacji i wchodzi w plateau.
Wnioski analityczne
Tempo i zakres odtajnienia donacji zdecydują o dalszym rozwoju narracji bardziej niż jakiekolwiek oświadczenie polityczne. W obecnej fazie dyskurs oczekuje faktów, nie deklaracji, a każde opóźnienie zostanie odczytane jako potwierdzenie zarzutów o zatajenie.
Wątek bezpieczeństwa i wątek historyczny rozwijają się dziś równolegle, ale ich połączenie w jeden spójny przekaz o podwójnej zdradzie – wobec bezpieczeństwa i wobec pamięci historycznej – to ryzyko, którego główny nurt dyskusji jeszcze nie dostrzega, a które mogłoby znacząco wydłużyć żywotność tematu.
Głosy eksperckie, które tłumaczą temat procedurami NATO i programem PURL, mają dziś marginalny zasięg, ale ich wzrost mógłby skutecznie ograniczyć najsilniejszą narrację krytyczną – pod warunkiem że nagłośni je rząd, zanim zrobi to opozycja w formie kontrataku łatwego do podważenia.
Kontratak rządowy oparty na zestawieniu skali donacji PiS-u i koalicji pozostaje wątkiem niszowym, docierającym niemal wyłącznie do odbiorców już przekonanych do rządu, bo nie odnosi się do sedna zarzutu, jakim jest brak kontroli parlamentarnej nad decyzją.
Na podstawie utajnionej umowy z Ukrainą (2016r.) rząd "zjednoczonej" prawicy w pierwszej fazie wojny wytransferował od 20% do nawet 80% krajowych zasobów określonych typów czołgów, bojowych wozów piechoty oraz poradzieckiego lotnictwa. Ogólna wartość całkowitej pomocy (uwzględniająca koszty wsparcia "uchodźców", pomoc humanitarną i finansową państwa) do końca 2023 roku przekroczyła kwotę 20 miliardów euro.
Wartość donacji wojskowych przekazanych Ukrainie przez rząd Koalicji Obywatelskiej i Trzeciej Drogi (od początku 2024 roku do połowy 2026 roku) na podstawie nielegalnej umowy z 2024 wyniosła dokładnie 1,55 miliarda złotych. Zgodnie z oficjalnymi danymi przedstawionymi przez MON, kwota ta stanowi około 9,4% udziału we wszystkich dotychczasowych polskich donacjach sprzętowych dla Kijowa.
Nie trzeba być geniuszem matematycznym, żeby policzyć kto bardziej ogołocił polską armię i gospodarkę. Wszyscy pod mur.
ruszkiewicz
WYPIERDALAJ pedofilu z Donbasu
Won za Don ludzki smieciu
On już sra w gacie ABW znowu na triopie
Dopiero co PiS wypowiedział służbę narodowi ukraińskiemu, a już w pierwszym szeregu patriotów. Tfu!
Proponuję by pan przeprosił za zdradę PiS-u i sam zgłosił się na służbę narodowi ukraińskiemu. Wprawdzie nie ma pan ani takich pieniędzy ani sprzętu wojskowego którego oczekują a służba będzie opłacona jedynie ,,wdzięcznością'' i być może poklepaniem po plecach ale to i tak powód do dumy.Zawsze będzie pan mógł pogwarzyć z dziennikarzyną Portnikowem jak swój ze swoim odnośnie karania Polski na forum europejskim,żądać razem z nim odbierania funduszy europejskich i odbierania Polsce prawa głosu w PE.Przy odrobinie szczęścia może taki dobry jak pan służacy dostąpi wypicia wódki razem z ,,dżentelmenem'' Żełeńskim albo jego wysoce kulturalnym otoczeniem.
Stawia pani przed panem Jabe zadanie niewykonalne. PiS zawiesił poprzeczkę tak wysoko, że nawet Tusk ledwo daje radę. A to przecież jest znany i wyćwiczony "szatniarz".
Nie docenia pan możliwości i siły pana Jabe.Da radę bez względu na poprzeczkę. Ja tam w niego wierzę.
Podejrzewam, że pani byłaby lepsza. Predestynuje panią niezachwiana miłość do PiS i jego wodza..
Ale nie zwykłam być służącą ,raczej panią.
"Ale nie zwykłam być służącą ,raczej panią. " - To jest pani ewenementem w PiS, którzy sami się określili jako "słudzy Ukrainy".
@Mirosław Skalski....Większym ewenementem jest to,że nasza obecna władza choć nie określa się jako sługa Ukrainy zachowuje się tak jakby chciała całować ziemię po której stąpa Żełeński.Wystarczy,ze Żełeński da znak a obóz złożony z ciurów Tuska już szczeka na polskiego prezydenta,wystarczy,że Żełeński skinie paluchem a Kosiniak -Kamysz spieszy z przymilnym uśmiechem z nowiutkimi Patriotami choć miesiąc wcześniej zarzekał się ,że nie pozwoli uszczuplać polskiego sprzętu,wystarczy że Żełeński potrzebuje pieniędzy a waaaadza już podpisuje pożyczkę z której wpycha w chciwe łapki dobry kąsek do spłacania przez Polaków. Czy ktoś pyta prezesa Orlenu dlaczego tyle miliardów euro idzie na Ukrainę a nie na dobro Polski? To kto wreszcie jest tym sługą?
Poziom służalstwa PiS i KO wobec Ukrainy jest na tak kosmicznym poziomie, że ciężko porównać, który jest większy.
jabniety
kolejny "polak" z odzysku
spadaj gnojku
Ciekawe jaką "prowizję" brali za jeden zmodernizowany czołg T-72 o wartości ok. 2,5 mln $? Mnóstwo tych czołgów zauważono np. w Afryce. Jechały z Polski prosto do portu w Odessie i dalej w świat.
ruskiewitz
a chuj cie smieciu to obchodzi
ważne że sowieckie ścierwa zdychały