Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Poseł to ma klawe życie

Izabela Brodacka Falzmann, 31.05.2026

Nic tak nie łączy polityków jak pieniądze, a dokładnie zgoda na dostęp do atrakcyjnych dóbr, przywilejów i świadczeń finansowanych z budżetu państwa. Znakomitym przykładem potwierdzającym tę tezę jest sytuacja polskich parlamentarzystów. Oprócz przyzwoitej kilkunastotysięcznej pensji, otrzymują oni kilka tysięcy nieopodatkowanej diety, okazały ryczałt na organizację, wynajem, wyposażenie i utrzymanie biur poselskich oraz telefony służbowe bez limitu połączeń i z pełnym dostępem do Internetu. Za pieniądze z naszych podatków, kupują meble, komputery, ekspresy do kawy i wszystko czego dusza zapragnie. Ostatnio emocje rozgrzał temat tak zwanych poselskich kilometrówek, czyli pieniędzy otrzymywanych za jazdę własnymi samochodami. Niezorientowanym śpieszę wyjaśnić, że chodzi o deklarowaną przez posłów liczbę przejechanych kilometrów, za które otrzymują pieniądze. Za każdy kilometr jest określona kwota. Jest też suma maksymalna jaką można dostać. To jest około pięćdziesięciu tysięcy złotych w skali roku. Ergo, cała masa posłów dokonuje trudnego zadania matematycznego.( Robi, to z powodzeniem także, o dziwo,  pani poseł Anna Żukowska, która w rozmowie z redaktorem Jackiem Prusinowskim z Kanału Zero, wykazała się brakiem znajomości tabliczki mnożenia.) Dzielą oni owe pięćdziesiąt tysięcy przez stawkę za kilometr i wychodzi im gigantyczny dystans. Tę odległość deklarują jako drogę przejechaną i otrzymują górę pieniędzy. A jako, że nie muszą przedstawiać celu swych podróży, wystarczy zwykłe oświadczenie. Oczywiście taka sytuacja nie dotyczy zwykłych śmiertelników. Każdy obywatel gdy wybiera się w podróż służbową musi wypełnić rutynowy formularz delegacji. Pisze w nim dokąd pojechał, po co, o której wyjechał i kiedy wrócił. Posłowie papierka z opisem delegacji wypełniać nie muszą.

 To dorabianie kilometrówkami do poselskiego uposażenia obiecał zlikwidować pan marszałek Szymon Hołownia. Nie zlikwidował. Później zadeklarował koniec tego zjawiska, towarzysz marszałek Włodzimierz Czarzasty. Też mu się nie udało. Nie chcieli, nie umieli, tego nie wiem. A może uznali, że musi być jakiś obiektywny, a atrakcyjny element integracji braci poselskiej. Rzeczywiście, kilometrówki łączą. Niemal wszyscy je biorą, wielu w maksymalnym wymiarze, a przynależność partyjna nie ma tu znaczenia. W pierwszej dziesiątce, pięciu posłów jest z PIS, dwóch z PSL: lider rankingu Jarosław Rzepa i Mirosław Maliszewski. Jeden jest z KO: Piotr Kandyba. Jeden, po wyrzuceniu z PIS, niezrzeszony Łukasz Mejza. Jeden z SLD: Tomasz Trela. Poza dwoma pierwszymi w tym zestawieniu, którzy przytulili odpowiednio 49 808 i 49 100 złotych, kolejna ósemka złożyła oświadczenia na sumę, dokładnie 48 300 złotych. Czyli wszyscy przejechali w skali roku dokładnie taki sam dystans! Co do kilometra! Co to znaczy? Otóż dokładnie to, że jest to lipa i bujda, nomen omen, na kółkach. Prawdopodobieństwo takiego zdarzenia jest mniejsze niż wygrania szóstki w totolotka.

Trzeba wiedzieć, że parlamentarzystom przysługuje prawo do bezpłatnego przejazdu wszelkimi środkami komunikacji publicznej na terenie  Polski. Samolotami, pociągami, autobusami dalekobieżnymi i miejskimi, tramwajami  i trolejbusami, a nawet…promami morskim i rzecznymi. Mogą też jeździć za darmo taksówkami na podstawie rachunków za przejazd. Dlaczego więc deklarują horrendalne liczby przejechanych kilometrów własnymi samochodami? Odpowiedź jest taka, jakiej z rozbrajającą szczerością udzielił znany holenderski trener piłki nożnej Leo Benhakker na pytanie: „Leo, why?- For money” Pieniądze stanowią główną motywację udziału w polityce. Redaktor Robert Mazurek z Kanału Zero, zestawił ceny posiłków serwowanych posłom w stołówce sejmowej z cenami w studenckim barze Uniwersytetu Warszawskiego „Buwbar”. Dla przykładu porcja parówek w Sejmie kosztuje 2 złote i 50 groszy, a bigos całe 8 złotych. W barze dla studentów cena burgera to 38 złotych, a samych frytek, złotych 16. Dlatego, że posiłki w Sejmie są dotowane z budżetu państwa. 

  Jak posłowie tłumaczą swoje przejazdy?  „Lider”, poseł Jarosław Rzepa milczy. 

Podróże Łukasza Mejzy kosztowały w ubiegłym roku podatników ponad 200 000 złotych. Poseł KO, Piotr Kandyba, twierdzi natomiast, że jest posłem pielgrzymującym. Twierdzi, że peregrynuje do wyborców. Problem polega na tym, że mieszka w Piasecznie, które faktycznie styka się z Warszawą. Do Sejmu ma blisko. A jego podwarszawski okręg wyborczy jest bardzo mały i obiektywnie nie ma gdzie odbywać dalekich podróży. 

Są w tej historii także bohaterowie super groteskowi. Pani minister Barbara Nowacka, która pobiera okazałą kilometrówkę mieszka w Warszawie, przy ulicy Wiejskiej. Tak, przy tej samej ulicy, przy której jest gmach Sejmu. Ponadto, jako minister jeździ służbową limuzyną z kierowcą. Nawet gdyby bardzo chciała zadeklarowanej liczby przejechanych kilometrów nie miałaby czasu, ani miejsca zrealizować. Zresztą ministrowie i wiceministrowie, których z racji istnienia rządu koalicyjnego jest tłum, też pobierają kilometrówki. Podobnie jest z szefami Klubów Parlamentarnych. Maja oni służbowe samochody z kierowcami, a pomimo tego rozliczają przejazdy samochodami prywatnymi. Ministrom z najwyższą wśród nich kilometrówką przewodzi minister Spraw Zagranicznych, Radosław Sikorski. Ale prawdziwą „gwiazdą” tej historii (afery?) jest pani posłanka SLD Anna Maria Wanna Żukowska. Ona deklaruje ogromną liczbę przejechanych kilometrów samochodem prywatnym, z tym, że … nie ma samochodu. Zdolna kobieta. W dodatku jako szefowa Klubu Parlamentarnego SLD. Jeździ samochodem służbowym prowadzonym przez opłacanego z budżetu kierowcę.

 Sprawa kilometrówek bulwersuje społeczeństwo. Ma długą historię. Jest, jako się rzekło, sprawą ponadpartyjną. Tłumaczy ją ludzka zachłanność i pazerność, chęć nachapania się bezwstyd polityków. W sprawie kasy, politycy wszystkich partii łączą się ponad podziałami.  Pamiętajmy o tej liście liderów kilometrówek, kiedy będziemy przy urnach wyborczych. Możemy tylko tyle i aż tyle. 

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 977
Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

01.06.2026 12:23

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na @Lech Makowiecki  100%…

Zaglądam na NB i czy ktoś skomentował moje pomysły podatkowe, a tu cisza... A przecież wprowadzenie takich podatków raz na zawsze rozwiązałoby problem LGBT w Polsce. Zboczeńcy nie mieliby po co maszerować po ulicach i gorszyć normalnych ludzi.

tricolour

tricolour

31.05.2026 22:04

Dodane przez Lech Makowiecki w odpowiedzi na Wyluzuj. trójkolorowy.Ja…

@LM

Nie, władze nie wymyśliły samochodów osobowych z kratką. Przepisy mówiły o przegrodzie między przedziałem pasażerskim, a towarowym, by samochód miał status ciężarowego. Zabawa w tym,  że przepisy miały lukę, która była nagminnie wykorzystywana, a cechą narodową jest wykorzystywanie luk, nawet wbrew zdrowemu rozsądkowi czy uczciwości.

Czy w przepisach o poselskich kilometrówkach jest zapis, że on musi te kilometry przejechać? Może wystarczy, że zadeklaruje, tak jak sie "deklarowało" homologowane węzły mocowania przegrody w maluchu?

Proponuję Pan nagle wyluzowanie od uczciwości?

spike

spike

01.06.2026 00:34

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Te samochody z kratą nie…

coś się pogubiłeś, wiadomo że kratka nie robi z osobówki ciężarówki 3,5 tonowej, ale jako samochód dostawczy, warunkiem była kratka, nie dla ozdoby, a bezpieczeństwa, do tego tylne fotele musiały być zdemontowane, nie wolno było z tyłu wozić pasażerów, policja widząc to wlepiłaby mandat, nie wiem czy te przepisy dalej obowiązują, z uczciwością nie ma to nic wspólnego, to był pewien system i warunek, po co masz kupować dostawczaka, jak można z osobówki mieć ten sam efekt.
Nie wiem czy był osobny dowód rejestracyjny z osobówki na dostawczy, można poszukać w sieci, mnie to nie interesuje.

tricolour

tricolour

01.06.2026 09:23

Dodane przez spike w odpowiedzi na coś się pogubiłeś, wiadomo…

Tak, masz racje, dostawczy, nie ciężarowy.

Oszklony naokoło, z drucianą siatką na cztery blachowkręty do blachy 0,8.

Ale odliczenie było !!!

spike

spike

01.06.2026 12:19

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Tak, masz racje, dostawczy,…

no nie, nawet z ciekawości nie sprawdziłeś o co tu chodzi, napisałem że ma być krata, bez foteli z tyłu, a kratka z pewnością nie byle jaka, ale spełniająca wymogi bezpieczeństwa,  całkiem możliwe, że auto zarejestrowane jako ciężarowe, więc nie można z tyłu przewozić pasażerów, nawet przeglądy były dokonywane w wydzielonych stacjach kontroli.

Co do odliczeń, to były i są, jako koszt przychodu firmy, gdzie w tym przekręt, taki samochód musiał się rozliczać z kilometrów, jak każdy ciężarowy czy dostawczy w firmach.
Opcją było korzystanie z samochodów osobowych prywatnych na działalność gospodarczą, tu fiskus poszedł na kompromis, nie wymaga rozliczeń km, ale tylko połowę kosztów mozna było wrzucić w firmę i to (chyba) brutto za paliwo.

Gdzie tu przekręt, nieuczciwość itp. ??

PS. okazuje się, że rozliczenie kosztów sam.prywatnego trochę bardziej złożone, ale nie całość, tylko część.

tricolour

tricolour

01.06.2026 13:33

Dodane przez spike w odpowiedzi na no nie, nawet z ciekawości…

Ale ja nie mówię ogólnie tylko konkretnie, bo Makowiecki się żali o tą kratkę pisząc jednocześnie, że składał fotele.

Nie demontował na stałe, by mieć samochód "dostawczy" do prowadzenia DG tylko składał i udawał dostawczaka.

Tak samo poseł udawał,  że jeździł...

spike

spike

01.06.2026 15:13

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Ale ja mówię ogólnie tylko…

"Kto bez grzechu, niech pierwszy rzuci kamieniem", 
jesteś ?
tylko nie mów, że powinien kupić sam. towarowo-osobowy :))))))
skala tego "przekrętu" nie kwalifikuje się na określenie "szkodliwości społecznej", ci co tym decydują, mają dużo więcej na sumieniu.

tricolour

tricolour

01.06.2026 16:34

Dodane przez spike w odpowiedzi na "Kto bez grzechu, niech…

Przecież po to właśnie napisałem, ze gdybym znalazł milion w worku,  to bym serio rozważył rok odsiadki.

Mnie chodzi o to, że gdy ktoś wygraża paluchem naciągającym posłom, a sam montuje kratkę do składanych siedzeń,  co ma z rzadka udawać dostawczaka, a realnie ma służyć większym odpisom, to robi z siebie taniego hipokrytę, a nie wzór cnót, za jaki się uważa.

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

01.06.2026 17:08

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na Przecież po to właśnie…

Jakiego "hipokrytę"? Po prostu zamontowanie kratki ratowało ładnych parę groszy w domowym budżecie. Idiotą byłby każdy, kto by tego nie zrobił, chociażby dla swoich dzieci, bo wówczas żadnych 800+ nie było... Cnota oszczędności się tu pojawia, nie hipokryzja. 

tricolour

tricolour

01.06.2026 17:25

Dodane przez Alina@Warszawa w odpowiedzi na Jakiego "hipokrytę"? Po…

No i po prostu poselska kilometrówka także ratuje domowe budżety. Idiotą byłby ten, który by ani razu nie okrążył - chociażby dla swoich dzieci - Ziemi na cudzy koszt.

Cnota przedsiębiorczości się tu pojawia. 

Alina@Warszawa

Alina@Warszawa

01.06.2026 21:18

Dodane przez tricolour w odpowiedzi na No i po prostu poselska…

Bzdury piszesz! Zupełnie czym innym była jazda własnym samochodem NA WŁASNY KOSZT z kratką, która lekko obniżała podatek/koszty, a czym innym jest wyłudzanie przez posłów całych KOSZTÓW PRZEJAZDÓW w nie wiadomo jakim celu i do kogo! 

Widać, że TRI nigdy nie prowadził własnej firmy w Polsce i nie ma pojęcia o czym pisze.

Tomaszek

Tomaszek

01.06.2026 19:31

Dodane przez spike w odpowiedzi na Samochód który jest…

Bzdury piszesz Spajku . Kratka była potrzebna do odliczenia VATu od paliwa i puszczenia całkowitych kosztów utrzymania w koszty działalności . Kilometrówkę mozna było bez kratki ale wtedy żadnego paliwa czy jakichkolwiek kosztów samochodu . Zgłąszac samochodu nie trzeba było wystarczyło że był zarjestrowany na właściciela firmy . Podobnie rozlizało sie delegacje na samochód pracowników . A kratka nie musiała byc za przednimi siedzeniami . wystarczy że była . W Anglii to jest popularny sposób budowania kosztów przez freelancerów , czyli mój też . A i premie w sprytnych firmach tez tak wypłacają .Co też robię . Stawka 0,45 funta za milę . limit pełny to 10 000 mil . A powyżej to już tylko 0,25 funta .

RinoCeronte

RinoCeronte

01.06.2026 14:09

Dodane przez Lech Makowiecki w odpowiedzi na Pani Izabelo,Samochód jest…

Ale ktoś za to wszystko musi słono zapłacić:-)

To My właśnie Wyborcy. Cześć Naszej Pamięci!

spike

spike

31.05.2026 10:42

"Komentarze: 13, Odsłony: 404, czytaj"

"A imię jego 40 i 4"

sake3

sake2020

31.05.2026 14:20

Dobrze,że temat uposażeń i przywilejów parlamentarzystów i rządu wszedł w orbitę zainteresowań społeczeństwa, źle że tylko za sprawą kilometrówek.Kiedy na serio zaczniemy się przyglądać ,,pracy'' posłów,ich przydatności do bycia posłem,czy rozliczaniem lawinowo rosnących nieprawidłowości.Wielkość długu publicznego nikogo jakoś nie przeraża, posłowie zaś zachowują się tak jak by stanowili kastę nadludzi którym się wszystko należy.Gdyby zsumować marnotrawstwo, nieuzasadnione dodatki ,efekty niekompetencji, brak szacunku do pracy sejmowej to okaże się jak wielkie są to pieniądze.Dlaczego więc milczymy zamiast nieprawidłowości sygnalizować i rozliczać nie poprzestając jedynie na kilometrówkach i rozliczaniu PiS-u.I jak i gdzie mamy to robić,skoro już zaczyna się szczucie na TV Republika i Sakiewicza tutaj na NB.?

spike

spike

01.06.2026 12:37

Dodane przez sake3 w odpowiedzi na Dobrze,że temat uposażeń i…

"Ryba psuje się od głowy".
Mało, właściwie wcale nie mówi się o kilometrówkach, dietach itp. przekrętach w UE, tam kwoty na lewiznę idą w miliardy Ojro. 
Pewien dziennikarz, chyba z Austrii badał te przekręty i ujawnił mechanizm, pamiętam że wspomniał, że najwięcej przekręcają e-posłowie z Niemiec.
Po jakimś czasie słyszę w mediach, że ten dziennikarz nie żyje, niby miał popełnić samobójstwo.
Przypomnieć należy afery z łapówkami, jakoś nie słychać losu tych śledztw, sama won Ursula jest w to zamieszana, łącznie z przekrętem szczepionkowym, klika w tym POlszewicka nie dopuściła do jej dymisji, więc dalej rządzi.

Tomaszek

Tomaszek

01.06.2026 19:41

Dodane przez spike w odpowiedzi na "Ryba psuje się od głowy"…

Bo Niemcy to spece od "unieżywiania " ludzi . Gdyby tak dobrze policzyć to może sie okazać że więcej "unieżywili" po dwóch wojnach światowych więcej jak sie im urodziło . jeden dziennikarz to dla nich zero . jakaś jedynka z dziesieć miejsc po przecinki .

Stronicowanie

  • Pierwsza strona
  • Poprzednia strona
  • Wszyscy 1
  • Wszyscy 2
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 060
Liczba wyświetleń: 7,755,784
Liczba komentarzy: 21,273

Ostatnie wpisy blogera

  • Starosć nie radość
  • Jedenaste przykazanie
  • Trybunał Sprawiedliwosci Unii Europejskiej niszczy europejskie wartości

Moje ostatnie komentarze

  • Nie wierzę bo do polityki idą ludzie żeby się dorobić. Na kilometrówkach, na lobbowaniu, na łapówkach. Wybory to tylko listek figowy pozornej demokracji. Wybieramy z już wybranych przez struktury…
  • Twórcy memów są dla mnie dowodem, że nie wszyscy zidiocieli. To równie krzepiące jak kiedyś istnienie radia Erewań. 
  • Metoda na wnuczka, na policjanta , kradzieże mieszkaniowe czy wymuszanie okupów za porwane dziecko są na pewno bardziej intratne lecz są nieodmiennie penalizowane. Niezaleznie od systemu. Natomiast…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Bzdury piszesz! Zupełnie czym innym była jazda własnym samochodem NA WŁASNY KOSZT z kratką, która lekko obniżała podatek/koszty, a czym innym jest wyłudzanie przez posłów całych KOSZTÓW PRZEJAZDÓW w…
  • Marek Michalski, Aneks działa na zasadzie wiem, ale nie powiem. To skuteczna manipulacja w połączeniu z argumentacją o "niezgodności z prawem", "dekonspiracji" i "niszczeniu ludziom życia".Wyborcy mają słabe głowy do…
  • Tomaszek, Bo Niemcy to spece od "unieżywiania " ludzi . Gdyby tak dobrze policzyć to może sie okazać że więcej "unieżywili" po dwóch wojnach światowych więcej jak sie im urodziło . jeden dziennikarz to dla…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności