Tego polityka Jarosław Kaczyński widzi w rządzie Czarnka. "Niezwykle zdolny człowiek"
Podczas sobotniej konwencji PiS w Krakowie Jarosław Kaczyński ogłosił Przemysława Czarnka kandydatem partii na premiera. Później prezes PiS zdradził jednak, że w ewentualnym rządzie Czarnka widzi też ważną rolę dla Mateusza Morawieckiego - jako gospodarczy filar gabinetu.
Autor: Michał Kowalczyk
Kopiuj link
fot. Tomasz Jędrzejowski - Gazeta Polska
Jarosław Kaczyński
Konwencja PiS w Krakowie przyniosła oficjalne ogłoszenie kandydatury Przemysława Czarnka na premiera. Ale równie dużo emocji wzbudziło to, co Jarosław Kaczyński powiedział chwilę później, w rozmowie z TV Trwam.
ad
Morawiecki w rządzie Czarnka? "Oczywiście"
Pytany o potencjalną rolę byłego premiera Mateusza Morawieckiego w ewentualnym rządzie Czarnka, Kaczyński nie pozostawił wątpliwości.
Komitet Polityczny PiS zdecydował. Kandydatura na premiera oficjalnie zatwierdzona
- Oczywiście, że widzę go w roli, bo to jest naprawdę świetny polityk, niezwykle zdolny człowiek. To człowiek, który jeżeli będzie działał racjonalnie, to będzie w tym rządzie kierował sprawami gospodarczymi - stwierdził prezes PiS. Dodał, że Morawiecki byłby w takim gabinecie "osobą niesłychanie ważną" i miałby "ogromną władzę, bo się na tym świetnie zna".
ad
Kandydat na premiera. Dlaczego nie Morawiecki?
Kaczyński wyjaśnił też, dlaczego mimo wysokiej oceny Morawieckiego to nie on został wskazany jako kandydat na premiera.
- Został przez atakujących ustawiony w pozycji głównego winowajcy tych, w większości przypadków, rzekomych błędów - ocenił prezes PiS. Jego zdaniem wskazanie Morawieckiego na kandydata nie dałoby partii "większej możliwości przekonania tych, którzy ulegli propagandzie".
Kaczyński przyznał wprost, że w innych okolicznościach Morawiecki "na pewno byłby wśród kandydatów na kandydata" na premiera. - Nie wiem, czy by wygrał ten konkurs, ale na pewno by wśród nich był - dodał.
Przemówienie kandydata PiS na premiera. 8 najważniejszych cytatów Przemysława Czarnka
Prezes PiS zakończył swój wywód zdaniem, które brzmi jak polityczne credo. - W polityce trzeba czasami decydować nie na zasadzie sympatii, nie na zasadzie nawet sprawiedliwości - stwierdził Kaczyński.
#Jarosław Kaczyński#Przemysław Czarnek#Mateusz Morawiecki
Autor: Michał Kowalczyk
Nawet Kaczyński sie nie zająknął,"to sobie będzie meblował" Czarnek,tylko już mu wstawił kozę do pokoju!!
Tę kozę to wymyślił rabin...czyżby macki tych "rabinów" sięgały aż tu???
Ale une od średniowiecza tu "żoncom".


Przemysław Czarnek Beatą Szydło kolejnej kadencji. Ma dowieźć partię do zwycięstwa, i kopa w...
Spoko spoko. Czarnek musi jeszcze dożyć w jako takiej kondycji do wyborów, a u takich świszczypał o spokój ducha nie łatwo. Ja jestem bardzo zadowolony z projektu Czarnek na premiera.
BTW
"Został przez atakujących ustawiony w pozycji głównego winowajcy tych, w większości przypadków, rzekomych błędów - ocenił prezes PiS"
Ciekawym jakie to błędy Mateuszka uważa Prezes za nie rzekome.
@wielkopolski cham
nie sraj KODziarku bo wali kiblem
tezeuszku w publicznych defekacjach i ejakulacjach nikt cię na NB nie prześcignie.
Jesteś chodzącym odbytem i penisem jednocześnie.
@ wielkopolski rus
Dalej śmierdzielu KODziarsko kacapski życzysz innym śmierci :
naszeblogi.pl
Znajdę 20 milionów Polaków którzy całą tą parszywą ferajnę z Tuskiem i Kaczyńskim na czele wypieprzyli by na śmietnik.Ile można patrzeć na tych "aktorów" i ich beznadziejne rolę,no ile? A reszta tych,ja ich nie potrafię inaczej nazwać jak Boża kara,miotają się jak jakieś zadufane bachory w piaskownicy.Idź precz jeden z drugim,żadna z tych tchórzliwych person nie ma cywilnej odwagi przeciwstawić się eskimsom,o yankesach nie wspominając.
Prezes jak teściowa co to już ustawiła meble w domu nowożeńców i ustaliła rozkład zajęć zięciowi.
Od lat powtarzam, że kandydaci w wyborach a każdym szczeblu muszą być znani z odpowiednim wyprzedzeniem -mówiłem o roku- aby mogli zaprezentować swoje szeroko rozumiane predyspozycje, ale i sami zostali sprawdzeni i zweryfikowani . Czemu po usłyszeniu nie jestem jednak zadowolony? Jest kilka powodów.
Sposób prezentacji przede wszystkim, wraz z załączonymi warunkami wstępnymi, jak chociażby gwarantowanie Morawieckiemu udziału w projektowanym hipotetycznym rządzie, dowodzi, że Czarnkowi przypisano rolę zająca, który przyjmie na siebie całą uwagę zarówno mediów jak i ataki przeciwników.A na metę dojedzie w środku peletonu.Spełni więc rolę Glińskiego-premiera z tabletu.
Drugi powód to sama osoba kandydata- jedna z głównych postaci firmujących poprzedni skład stojący cały czas na stanowisku, że rozliczać nie ma czego. I kogo również.
Trzeci powód to ten, że na temat możliwych koalicjantów , "kandydat" mówi słowami swojego naczelnika, mówiącego słowami pewnych dwu ambasad.
Są pewnie jeszcze i inne ale narazie tyle.
Ogólnie mówiąc ruch z przedstawieniem kandydata dobry , tyle, że Prezes zaczyna nim grę w trzy karty. Z wyborcami.