,MAZUREK DĄBROWSKIEGO" 26 lutego 1927 r stał się oficjalnym hymnem RP. Józef Wybicki, polityk i żołnierz Legionów Polskich we Włoszech napisał tekst pieśni legionowej rozpoczynającej się od słów: ,,Jeszcze Polska nie umarła, kiedy my żyjemy". Początkowo nazywała się ona Pieśnią Legionów Polskich we Włoszech. Autor melodii, opartej na motywach ludowego mazurka pozostaje nieznany.
Pieśń została nazwana na cześć gen. Jana Henryka Dąbrowskiego, twórcy Legionów, a w swej wymowie miała dawać nadzieję na niepodległość. Pieśń powstała jako protest przeciwko wymazaniu Polski z mapy Europy. ,,Mazurek Dąbrowskiego" towarzyszył Polakom w czasie zrywów niepodległościowych, bitew i wojen.
Historia ,,Mazurka Dąbrowskiego" zaczyna się w 1797 r we włoskim miasteczku Reggio Emilia. To tu w dniach od 16 do 19 lipca, zaraz po przybyciu na miejsce, na pierwszy widok Wojska Polskiego, jak wspomina sam gen. Dąbrowski, Józef Wybicki pisze swoją pieśń.
Napoleon miał Marsyliankę, która warta była dla niego 100 pułków artylerii. Podobną bojową pieśń chciał mieć dla swoich legionistów Dąbrowski. 20 lipca 1797 r po raz pierwszy publicznie zaśpiewana została ,,Pieśń Legionów Polskich". Utwór napisany przez Józefa Wybickiego w lipcu 1797 r podczas pobytu polskich żołnierzy we włoskim Reggio Emilia, który na cześć gen. Jana Henryka Dąbrowskiego nazwano ,,Mazurkiem Dąbrowskiego".
15 października 1926 r. Ministerstwo Wyznań Religijnych i Oświecenia Publicznego wydało zarządzenie w którym uznało pieśń za obowiązkową do śpiewania w szkołach.
Była śpiewana podczas Powstania Listopadowego, Powstania Styczniowego, przez Polaków na Wielkiej Emigracji i podczas wojen.
W czasie powstania styczniowego powstała wersja z inną melodią znana jako Marsz Czachowskiego z refrenem „Marsz, marsz, Polonia, Nasz dzielny narodzie, Odpoczniemy po swej pracy, W ojczystej zagrodzie”, która pod koniec XIX i w początkach XX w zyskała popularność jako Marsz Polonii.
Na melodię polskiego hymnu śpiewano na Śląsku popularną patriotyczną pieśń „Długo nasz Śląsk ukochany…” do słów śląskiego poety oraz pisarza Konstantego Damrota.
W czasie powstania warszawskiego w 1944 r węgierskie jednostki stacjonujące w Warszawie sympatyzowały z walczącymi Polakami. Orkiestra 5 węgierskiej dywizji rezerwowej odegrała dla warszawiaków Mazurka Dąbrowskiego na Ursynowie.
,,Mazurek Dąbrowskiego" tak głęboko wrósł w naszą świadomość narodową, że po odzyskaniu niepodległości został uznany za hymn odrodzonej Polski.
Podczas II wojny światowej żołnierze polscy na Zachodzie śpiewali tę wersję z refrenem ,,Marsz, marsz Sikorski".
Po II wojnie światowej władze komunistyczne pozostawiły ,,Mazurka Dąbrowskiego" w niezmienionej formie.
.
TREŚĆ WSZYSTKICH ZWROTEK HYMNU:
"Jeszcze Polska nie zginęła,
Kiedy my żyjemy.
Co nam obca przemoc wzięła,
Szablą odbierzemy.
Marsz, marsz, Dąbrowski,
Z ziemi włoskiej do Polski.
Za twoim przewodem
Złączym się z narodem.
Przejdziem Wisłę, przejdziem Wartę, Będziem Polakami.
Dał nam przykład Bonaparte,
Jak zwyciężać mamy.
Marsz, marsz, Dąbrowski...
Jak Czarniecki do Poznania
Po szwedzkim zaborze,
Dla ojczyzny ratowania
Wrócim się przez morze.
Marsz, marsz, Dąbrowski...
Już tam ojciec do swej Basi
Mówi zapłakany –
Słuchaj jeno, pono nasi
Biją w tarabany."
.
2 ZWROTKI, KTÓRE NIE SĄ ŚPIEWANE:
,,Niemiec, Moskal nie osiędzie,
gdy jąwszy pałasza,
hasłem wszystkich zgoda będzie
i ojczyzna nasza.
Dosyć tej niewoli
mamy Racławickie Kosy,"
Wykonywanie hymnu polskiego
Hymn Polski wykonywany jest podczas ważnych dla kraju momentów, takich jak obchody świąt narodowych, uroczyste apele, rocznice patriotyczne czy największe wydarzenia sportowe, np. Igrzyska Olimpijskie. Odśpiewuje się go także w szkołach przy okazji rozpoczęcia i zakończenia roku szkolnego.
Podczas wykonywania hymnu należy:
- zdjąć nakrycie głowy,
- zachować powagę,
- stanąć na baczność,
- w przypadku pocztów sztandarowych – oddać honor poprzez pochylenie sztandaru,
- w przypadku osób w umundurowaniu z nakryciem głowy – oddać honor przez salutowanie.
Nie wolno też zmieniać tekstu oraz melodii hymnu Polski.
Nie dziwota że ta masońska przyśpiewka bez odwołania do Boga w Trójcy Świętej Jedynego stała się hymnem. Wszak otoczenie Piłsudskiego to masoneria.
Nie dziwota iż idiota który życzy śmierci innym oraz wulgarnie lży księży katolickich ma takie KODziarskie lewacko komusze przekonania. NIE DZIWOTA !
naszeblogi.pl
Nędzna ta notka i pełno w niej dziur.
Np. to, że Mazurek Dabrowskiego został ustawowo zatwierdzony jako Hymn dopiero przez komunistów 31 stycznia 1980. W II RP Mazurek był tylko zalecany okólnikiem Ministerstwa Spraw Wewnętrznych (akt administracyjny).
Szeroka była publiczna dyskusja, żeby oficjalnym hymnem była Rota, tylko,że Piłsudski nie chciał drażnić Niemców...
W latach 1918–1927 spór o hymn był naprawdę żywy — i przeciwnicy „Mazurka Dąbrowskiego” potrafili formułować zaskakująco ostre (a czasem bardzo nowoczesne) zarzuty. Oto te najciekawsze: -
Argument: Mazurek powstał dla Legionów Polskich we Włoszech, walczących u boku Napoleona.
Krytycy mówili: czy hymn niepodległego państwa powinien odwoływać się do obcej kampanii i francuskiego cesarza?
Chodziło zwłaszcza o wers:
„Dał nam przykład Bonaparte…”
Uważano, że hymn powinien być „samowystarczalny”, a nie wskazywać na inspirację zagraniczną.
2. „Za bardzo rewolucyjny”
Niektórzy konserwatyści twierdzili, że pieśń ma rodowód rewolucyjny (epoka napoleońska, idee republikańskie),
a państwo polskie powinno mieć hymn bardziej „stateczny”, monarchiczny w duchu albo historyczny.
Tu jako alternatywa często padała:
Bogurodzica
3. „Zbyt taneczny i ludowy”
To jeden z najbardziej zaskakujących zarzutów.
„Mazurek” to przecież taniec. Krytycy twierdzili, że:
W ich opinii hymn powinien brzmieć bardziej jak chorał albo marsz.
4. „Tekst jest za mało nowoczesny”
Pojawiał się argument, że:
Zwolennicy Roty twierdzili, że jej słowa są bardziej aktualne i jednoznaczne.
5. „Zbyt wojskowy”
Część środowisk cywilnych uważała, że:
To ciekawe, bo dziś hymn kojarzy się raczej z jednością narodową niż militarną retoryką.
W każdym razie @tezeusz uhonorował decyzję komuchów z 1980 roku. Brawo! :)))))
Ruszkiewicz złodzieju nazw blogów z Salonu 24 . Ukradłęś ich z 20 i wszystkie tobie Admin wywalił na zbity pysk. Przypomnieć jak obrażałeś wulgarnie blogerów NB i Pana Redaktora Sakiewicza.
naszeblogi.pl
Jak uwielbiasz bandytę mordercę putina, jak prowadzisz propagandę kacapską w mediach o czym piszą twoi koledzy z NEon 24.
Taka z ciebie nędza rusofilowa złodziej nazw blogów :
salon24.pl
A jego KOLEDZY z NEon 24 tak o nim piszą :
"J.R. to przypadek osobowościowo-psychologiczny, to człowiek o urojonym wyobrażeniu o własnej wielkości i wpływach, głęboko zakompleksiony, niespełniony dziennikarz i przewymiarowany analityk, zazdrosny o popularność i uznanie.
J.R. to pracownik na zlecenie służb ( najprawdopodobniej żydowskich lub żydowskiego skrzydła służb rosyjskich, dobrze rozgrywających dwie w/w skłonności J.R.), nieudolny nadzorca poprawności politycznej, bazujący na podsyłanych mu materiałach oraz wykonujący „ miękką mokrą robotę”.
"Jarek Ruszkiewicz vel Spirito Libero nie jest wyjątkiem. Jest typowym przykładem nowego gatunku propagandysty: autonomicznego nosiciela cudzej narracji. Nie musi mieć kontaktu z ambasadą, by mówić jej głosem. Nie musi dostać pieniędzy, by służyć celom Kremla."
Sam Ruszkiewicz tak pisze o swoich przekonaniach :
A w nim czytamy jakie bohater tego materiału posiada poglądy zacytuję jego słowa :
"A swoją drogą to podziwiam pana prezydenta Putina bo to chyba największy Mąż Stanu obecnie na świecie. Szkoda że nie jest Polakiem i nie może być naszym prezydentem."
""Putin święty nie jest i popełnił wiele błędów ale wolny świat (nie mylić z "wolnym światem") nie ma innego wyjścia tylko kibicować Rosji i jemu samemu.."
""po prostu kibicuję Panu prezydentowi Putinowi i Rosji w jej zbożnym dziele. To obecnie jeden z najlepszych polityków na świecie (jeśli nie najlepszy).
"Pan Prezydent Putin to prawdopodobnie największy mąż stanu na świecie. No może razem z Xi."
"Jestem zapatrzony nie tylko w Rosję ale w cały ruch BRICS, który jest dla świata szansą na normalne życie na Ziemi. Właśnie te państwa uważają, że suwerenność i równouprawnienie to niezbywalne prawo każdego państwa.Dla was leżenie plackiem i robienie "łaski" USA"
"Prezydent Putin okazał się, jak zwykle, politykiem poważnym, szanowanym i wielkim mężem stanu. Już dostał prawie wszystko co chciał jeszcze w grudniu 2021 roku. Resztę sam sobie weźmie.."
A może ci jego koledzy z portalu NEon 24 po prostu mają rację - przecież tyle lat go znali i z nim pracowali. Taki to jest Ruszkiewicz, tam gdzie się pojawi wylatuje przypomnę portale : Salon 24, NEon24, Niepoprawni, Wykop, Nasze Blogi coś pominąłem ?
To jaki dla ciebie rusofilu jest narodowy hymn ?
Hymn państwowy Federacji Rosyjskiej (ros. Государственный гимн Российской Федерации, Gosudarstwiennyj gimn Rossijskoj Fiedieracyi) to adaptacja hymnu państwowego Związku Radzieckiego z 1944.
@Viva Palestina......Sugeruje pan ,że czas hymn zmienić? Może dlatego,że teraz zapanowała moda na zmiany? Parę lat temu chciano zmienić Warszawską Syrenkę na nowocześniejszy pomnik z twarzą piosenkarki. W euforii nad europejskością i nowoczesnością odrzuca się symbole,tu na szczęście zwyciężył zdrowy rozsądek. Mazurek Dabrowskiego towarzyszył nam przez lata a więc też jest symbolem Czcijmy więc te symbole,bo niedługo może będziemy skazani już tyko na śpiewanie ,,ody do radości''.
Cóż można wymagać od zadeklarowanego miłośnika putina i faszystowskiej roSSji.. cóż !
Ja niczego nie wymagam. Moje spostrzeżenia co do faktu czczenia symboli nie dotyczą pana @Viva Palestina ale są wyrazem krytyki postępującego braku szacunku do nich bądź przechodzenia obojętnie. Dotyczy to Krzyża ściaganego na folderach z Giewontu czy wrzucanego do kosza ze śmieciami ,dotyczy symboli Polski Walczącej które Ministerstwo Klimatu zdarło ze swych murów i wrzuciło do piwnicy,dotyczy polskiej flagi którą pracownica Muzeum Auschwitz nie wpuściła na uroczystości i zaproponowała ustawić pod skocznią narciarską. Wszystko co polskie jest teraz cenzurowane,oceniane pod kątem wyśmiewanej tradycyjności niegodnej prawdziwego Europejczyka. Nawet słowa wiersza ,,kto ty jesteś ,Polak mały'' zostały ohydnie sparodiowane przez jakiegoś polskiego Europejczyka. Szanując symbole szanujemy sami siebie.
Dla tej pieśni naszej Polskiej walczyli pod sztandarem biało czerwonym z kacapskim najeżdzcą z 1920 roku, z niemieckim i kacapskim najeźdźcą z 1939 roku na wszystkich frontach Europy czasu II Wojny Światowej na morzu, na lądzie i w powietrzu. Walczyli bohaterowie AK, NSZ z okupantem czerwonym po 1945 roku. Dzisiaj spaja Polskę i Polaków.
Rozumiem iż czerwoni przywiezieni na tankach kacapskich po 1945 roku i zamieszkani na terenie Rzeczypospolitej - dla nich to nie hymn narodowy Polski ich hymnem jest hymn kacapii.
Historia hymnu polskiego
Powstanie polskiego hymnu, czyli “Mazurka Dąbrowskiego”, miało miejsce w okresie III rozbioru Polski, gdy nasz kraj był podzielony między zaborców – Rosję, Prusy i Austrię. Utwór po raz pierwszy został publicznie wykonany 20 lipca 1797 roku w Reggio nell’Emilia. Od samego początku był chętnie śpiewany przez legionistów.
Melodia polskiego hymnu to popularny w XVIII wieku mazurek ludowy nieustalonego autorstwa. Z kolei autorem słów jest Józef Wybicki, który towarzyszył polskim żołnierzom służącym w Legionach Polskich we Włoszech pod dowództwem generała Jana Henryka Dąbrowskiego. Pieśń ta stała się oficjalnym hymnem narodowym w 1927 roku, kiedy Polska była już niepodległym krajem. Tekst hymnu polskiego
Oficjalnie hymn narodowy składa się z 4 zwrotek. W pierwszej autor nawiązuje do ostatniego rozbioru Polski. Kolejne wyrażają wiarę w odzyskanie przez Polskę niepodległości. Wspomniani są w nich bohaterowie, tacy jak Napoleon Bonaparte i Stefan Czarniecki. Ostatnia zwrotka nawiązuje do walk polskich żołnierzy. Z kolei słowa refrenu miały zagrzewać Legiony Polskie do boju o ojczyznę.
Za nieformalny hymn religijny Polski uznaje się najczęściej pieśń
"Boże, coś Polskę".
Oto kluczowe informacje:
W kontekście liturgicznym za podniosły hymn dziękczynny uważane jest również "Ciebie, Boga wysławiamy" (polskie Te Deum).
Wyrosła z hymnu Alojzego Felińskiego (słowa; muzyka – Jan Nepomucen Piotr Kaszewski) na cześć cara i króla Królestwa Polskiego „Boże, zachowaj Króla” z 1816 (od 1818 roku pod nazwą Pieśń narodowa za pomyślność króla) powstałego na zamówienie wielkiego księcia Konstantego i adresowanego do cara Aleksandra I, wzorowanego na angielskim hymnie God save the King. Pierwotnie w refrenie pieśni Felińskiego padały słowa: Naszego króla zachowaj nam Panie!, jako hołd dla cara i króla Aleksandra I, na rocznicę ogłoszenia Królestwa Polskiego. To z Wikipedii, proszę przeczytać do końca. P.s. Może przestanie Pan pisać RoSSja, bo tu żadnej równości nie ma. Pańska gorliwość, zwłaszcza na S24 ośmiesza szeroko pojęty obóz prawicy.
Od kiedy " jesteś obóz prawica" żart. Pana " giorliwośc " w pisaniu materiałów na portalach jest ZEROWA. Trudno z zerem dyskutować szczególnie z osobą tak oburzoną jak się pisze o bandyckiej roSSji tzw faszystowska rosja na Ukrainie. Mało jest dowodów ? Warto czytać materiały przedmiotu.. WARTO !
Czy Pan na pewno wie co to jest faszyzm?
A pan ??
Faszyzm rosyjski – według niektórych badaczy, ideologia polityczna i praktyka społeczna rządzącego reżimu Rosji w XXI wieku. Jest to również termin używany na Ukrainie w celu określenia obecnego rosyjskiego reżimu politycznego i zwolenników rosyjskiej agresji militarnej. Mordowania niewinnych ludzi, tortury, porywanie dzieci, kradzież,tworzenie obozów itd...
mtbiznes.pl
wei.org.pl
krytykapolityczna.pl
Czytaj a nie ośmieszaj siebie.
dlaczego nie dyskutiwac o zmianie hymnu?
wersja minimum to wyrzucenie zwrotki z Bonapartem ktory dal nam przyklad jak dawc tyly spod Moskwy i przyklad wielu innych spektakularnych porazek
Dyskutować można lecz dla Polaka hymn jest świętością i to już dyskusji nie podlega.
„Mazurek Dąbrowskiego” to nie jest dekoracja do bieżącej polityki. To pieśń państwa, które wracało z niebytu. I właśnie dlatego brzmi tak mocno – bo mówi o woli trwania, a nie o wygodnym administrowaniu.
Duma z Rzeczypospolitej nie polega na klaskaniu każdej władzy ani na bezrefleksyjnym zachwycie nad „europejskością”. Polega na świadomości, że Polska jest podmiotem, a nie dodatkiem do cudzych projektów.
Można być w UE i jednocześnie twardo bronić własnych interesów. Można współpracować, ale nie trzeba zgadzać się na wszystko tylko po to, żeby dostać pochwałę w zagranicznych mediach. Suwerenność to nie jest anachronizm – to warunek poważnego traktowania.
Jednocześnie historia uczy, że romantyczne gesty bez skuteczności kończą się źle. Duma bez sprawczości jest tylko retoryką.
Hymn nie jest o partiach. Jest o państwie, które ma przetrwać niezależnie od tego, kto akurat rządzi. I może właśnie to powinno być dziś najważniejsze – nie kto kogo ogra w studiu telewizyjnym, ale czy Polska jest silniejsza instytucjonalnie, gospodarczo i militarnie.
„Jeszcze Polska nie zginęła” to zobowiązanie. A zobowiązania nie realizuje się sloganem, tylko konsekwencją.
A skoro w tle pojawiają się sugestie o „ukrytych wpływach” czy „ponadnarodowych układach”, to może zamiast operować symbolami, zadajmy kilka prostych pytań:
Bo jeśli mówimy o dumnej Rzeczypospolitej, to powinna ona opierać się na świadomych obywatelach, a nie na mitach o tajnych bractwach sterujących światem.
Suwerenność to nie teoria spiskowa. To konkret: siła gospodarki, sprawne instytucje, własne wojsko, skuteczna dyplomacja. Reszta to publicystyka z elementami fantasy.