Dwa wyjaśnienia na początek. Piszę Nowy PiS, bo nie ma jeszcze w sferze publicznej nazwy tak nam natychmuast potrzebnego, ogólnopolskiego ugrupowania, które będzie miało wszechstronne i silne poparcie narodu. Oczywiście zakładam w tym udział sporej części partii Prawa i Sprawiedliwości, bez tych co zakładają monopol na prawicy swojego ugrupowania. "Stary PiS", który nadal istnieje w stanie konfliktów wewnętrznych, a na zewnątrz w denerwującym swoich wyborców marazmie, nie ma już racji bytu. Ciekaw jestem, kiedy nie tylko fanatycy tej konfiguracji, ale przede wszystkim żelazny krąg władzy PiSu tę oczywistość przyswoją i przełkną tę kluchę, która im stoi w gardle.
Natomiast jeżeli mówię "baza Konfederacji", to mam na myśli cały młody elektorat tej korporacji, która składa się z kilku różnorodnych ugrupowań.
Klub Jagielloński przeprowadził świetną dyskusję, a może nawet spór, między byłym premierem Mateuszem Morawieckim, a wicemarszałkiem, jednym z przywódców Konfederacji, Krzysztofem Bosakiem. Jako dyskutanta neutralnego zaproszono Jana Marię Rokitę z długo brodą, który po odejściu z aktywnej polityki, stał się świetnym analitykiem i komentatorem sytuacji w kraju i na świecie.
O co chodzi z tą laicyzacją?
Otóż w oparciu o dane CEBOSu tylko 5% wyborców PiSu deklaruje, że nie chodzi regularnie na coniedzielne msze. Przyznam, że nie jestem taki pewien uczciwych deklaracji elektoratu. To środowisko bowiem krzywo patrzy na tych, co nie przestrzegają kościelnych kanonów, więc zapytani w sondażach nieco oszukują
Natomiast największą grupą wiekową wspierającą Konfederację są młodzi ludzie w wieku 18-29 lat. Często są to osoby, które wchodzą na rynek pracy, studenci lub młodzież zainteresowana bardziej radykalnymi, wolnorynkowymi poglądami gospodarczymi i liberalnym podejściem do państwa
Elektorat Konfederacji, mimo że partia promuje konserwatywne i tradycyjne wartości, nie jest w pełni jednorodny pod względem światopoglądu religijnego. Choć Konfederacja często odwołuje się do katolickich i chrześcijańskich wartości, wśród jej wyborców można znaleźć również osoby o laickich lub liberalnych poglądach w kwestiach religii.
Badania i sondaże przeprowadzane w ostatnich latach wskazują, że około 30-40% elektoratu Konfederacji deklaruje postawę laicką, czyli oddzielenie religii od polityki lub brak praktykowania religii w tradycyjnym sensie. Może to wynikać z faktu, że część wyborców wspierających Konfederację identyfikuje się głównie z jej libertariańskimi i wolnorynkowymi postulatami, a niekoniecznie z jej agendą religijną.
- Mamy wyraźny podział w elektoracie: Choć Konfederacja przyciąga konserwatywnych katolików, ma także zwolenników o bardziej liberalnych lub laickich poglądach, którzy cenią wolność osobistą i sprzeciwiają się ingerencji państwa (w tym także kościoła) w życie prywatne.
- No i jest tam libertariański komponent: Skrzydło wolnorynkowe i libertariańskie (reprezentowane przez środowisko dawnej partii KORWiN) skupia często ludzi, którzy wyznają laickie poglądy i uważają, że państwo nie powinno promować żadnej religii ani wartości religijnych.
Wielu obserwatorów, jak wspomniany Klub Jagielloński, którzy starają się znaleźć punkty, będące przeszkodą w tak potrzebnej na prawicy unii i wspólnego działania PiSu z Konfederacją, uważają, że niebezpieczeństwo odchodzenia prawicy od kościoła, przede wszystkim katolickiego, jest istotną przeszkodą w porozumieniu.
Niestety trzeba przyznać, że dla obu stron stosunek do religii to istotna różnica.
Chciałbym tu dodać jeszcze coś: moją osobistą obserwację. Czegoś, czego w trakcie dyskusji nie podejmowano.
Nasz, nie bez kozery nazywany kościołem narodowym, kościół katolicki jest obecnie mało atrakcyjny i z wielu względów powoli traci zaufanie i poparcie coraz liczniejszego grona wierzących Polaków. A młodych po prostu nie potrafi do siebie i do wiary przekonać.
Po pięknych, wspaniałych latach świętego Jana Pawła II, kiedy emocje jeszcze długo po śmierci papieża trwały, polski episkopat, jakość dziwnie stawał się coraz bardziej bierny i hermetyczny, a nie aktywny i, że tak powiem, nie pokazywał, że jest "wśród wiernych i całego polskiego ludu".
Episkopat Polski to główna instytucja kierownicza Kościoła katolickiego w Polsce, odpowiedzialna za koordynację działań Kościoła w kraju. Jego oficjalna nazwa to Konferencja Episkopatu Polski (KEP). Skład episkopatu obejmuje wszystkich biskupów Kościoła katolickiego działających na terenie Polski, w tym biskupów diecezjalnych, biskupów pomocniczych i biskupów emerytowanych.
- Czy Abp Stanisław Gądecki – metropolita poznański (od 2014 roku przewodniczący KEP), który przewodniczy Konferencji Episkopatu Polski i reprezentuje ją na zewnątrz, jest księdzem popularnym w narodzie, w pełni szanowanym i cieszącym się zaufaniem? Ja nie wiem.
- Zastępcą przewodniczącego jest Abp Marek Jędraszewski – metropolita krakowski Dla mnie to jedyny polski biskup patriota, godny najwyższego szacunku. I takim szacunkiem wśród wiernych się cieszy. Niestety, nie można tego powiedzieć o reszcie episkopatu.
Jeden to kardynał Nycz, nadal aktywny metropolita warszawski, a drugi to kardynał Dziwisz – emeryt.
Papież Franciszek, jak dotychczas, dziesięć lat temu, w 2014 roku, mianował kardynałem jedynego Polaka, abpa Konrada Krajewskiego, który pełni funkcję jałmużnika papieskiego (czyli odpowiada za działalność charytatywną Watykanu).
Czyli przez następne 10 lat – nic. Watykan już raczej Polską za bardzo się nie interesuje.
Mamy tu dwa zjawiska, które mogą powodować pewne ostudzenie naszego społeczeństwa w stosunku do kościoła. Jestem oczywiście pewien, że nie chodzi o wiarę, o dziesięć przykazań, Biblię i Słowo Boże – Polacy w dużym stopniu są nadal wyznawcami wiary katolickiej. Niestety, zarówno dosyć bierna postawa naszych biskupów, a także sporej części księży, oraz coraz bardziej nasilająca się rezerwa w stosunku do papieża Franciszka, którego idee i poczynania trudno zrozumieć, bo stają się, wbrew dwóm tysiącom lat tradycji, coraz bardziej liberalne. A to wiernym podobać się nie może.
Maleje więc proces katolickiego wzrastania. Według szybko rozwijającej się kultury bezstresowego wychowywania, czyli, jak ja to widzę, porzucenia dyscypliny i poczucia obowiązku, dziecko puszczone samopas, samo wybiera światopogląd, zgodnie z modą i naciskiem swojego szkolnego środowiska. M.in. to, czy będzie uczęszczało na lekcje religii, a nawet, czy przystąpi do pierwszej komunii.
Młodzi także nie są odporni na nachalną propagandę i fachowe techniki manipulacji społecznej. Bardzo łatwo ulegają modom i trendom neoliberalnego lewactwa, które praktycznie panuje nad przeważającą większością mediów i sektora reklamowego. A także ważne dla nich jest to, że ta tworzona dla nich subkultura pochodzi z "mitycznego" zachodu.
To przecież nie jest ani nic dziwnego, ani nic nowego. Każde pokolenie miało swoją subkulturę w młodości. Szczególnie będąc nastolatkiem, z apogeum we wieku maturalnym. Ten okres życia już nasi pradziadkowie nazywali etapem buntu. Właściwie bym poprawił: - to dla każdego był czas poszukiwań i budowy swojej tożsamości. Wtedy również w dużym stopniu odrzucaliśmy reguły i zasady w jakich nas wychowywano.
Taki stan, takiej jeszcze nie w pełni ukształtowanej dojrzałości, trwa mniej więcej do 40 roku życia, czyli do momentu, kiedy nasze mózgi kończą się dalej rozwijać i uzyskują pełnię swojej wartości.
Subkultura obecnego młodego pokolenia, można skrótowo powiedzieć, zarażona jest w dużym stopniu przez konsumpcjonizm, a także paradygmat, że dobro (do którego dążymy przez całe życie) to jest po prostu przyjemność.
I tu mamy fundamentalny problem. To przerwana ciągłość międzypokoleniowa. To głęboki rów pomiędzy starszymi pokoleniami kultury i wartości tradycyjnych, a tymi czterdziestolatkami, którzy wszyscy przecież urodzili się już po Okrągłym Stole, a pełną świadomość otoczenia i świata zdobyli już po zubażających eksperymentach, rozkradania narodowego majątku, a komunistycznych ubeków przeobrażających się w oligarchów, co majątek zdobyli przez ordynarną kradzież. Nie widzieli także tych ówczesnych 3 milionów młodych Polaków, co wyjechali na zachód, jak to się mówiło za naszych dziadków: - za chlebem.
Nie poznali mocy i świętości Jana Pawła II. Nie przeżyli szoku zamordowania księdza Popiełuszki.
Nie mają tego balastu doświadczeń, które my – starsi mamy.
Z osobistego doświadczenia wiem, że trudno nam się rozmawia i często niełatwo jest zbudować wspólną platformę pomiędzy "młodymi", a "starymi".
Na dodatek jeżeli faktyczny przywódca niemalże całej patriotycznej prawicy, Jarosław Kaczyński i jego bliskie otoczenie to ludzie o silnym przekonaniu wyższości swoich racji, co bardzo zmniejsza tolerancję i chęć kompromisu, to tworzenie nawet najlepszych koalicji jest trudne.
Nawet czasami chodzi mi taka myśl po głowie: - czy oni, ci pisowcy, może wcale nie chcą wyborów wygrać? Bycie w opozycji, czekając na najlepszy moment, kiedy, co dosyć prawdopodobne, przeciwnik się wyloży sam. Po co się więc wysilać? Przez osiem lat sprawowania władzy zarobiło się niezłą sumkę.
Tak więc widzę nikłe szanse, na stworzenie obozu prawicowego w oparciu o ewentualną koalicję Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji. Już bardziej prawdopodobna wydaje się koalicja z Polskim Stronnictwem Ludowym. Oczywiście pod warunkiem, że taki układ będzie miał szanse na sukces, a PSL, jak to robił przez dziesięciolecia, zyska na tym dużo. I tutaj, także nie istnieje problem konfliktu między Polską wierzącą, a liberalnymi ateistami.
Jak by do tego nie podchodzić, kwestie wiary, w momencie, gdy laicyzacja całego obszaru "białego człowieka" jest jednym z kluczowych zadań całej tej neo-bolszewii, pod kryptonimem liberalna lewica, mogą być ważną przeszkodą w dojściu do porozumienia.
Ale sondaże przeprowadza się na tzw. reprezentatywnych próbkach. Więcej ankietowanych nie znaczy wcale lepiej. Jest pewna milcząca większość, która się nie udziela w sondażach i to sondażownie również muszą uwzględniać. Żadna sondażownia nie zdradza tajemnic swojej kuchni. Weryfikacją są np. wyniki wyborów.
***kościół katolicki jest obecnie mało atrakcyjny***
Świadczą o tym statystyki, w spisie powszechnym w 2013 wiarę katolicką zadeklarowało aż 33 mln Polaków. 10 lat później już tylko 26 mln.
Trwa bezpardonowy atak na chrześcijaństwo na zachodzie i w Bolanda. To jest główna przyczyna laicyzacji. Kościół jest przedstawiany wyłącznie w negatywnym świetle jako zbiór pedofili i pazerniaków jeżdżącymi Maybachami. Poza tym kadra kościelna jest mocno powyżej 70 lat. Emerytura przysługuje dopiero od 75 roku życia. Nie widać świeżej krwi.
"w oparciu o ewentualną koalicję Prawa i Sprawiedliwości i Konfederacji." - wystarczy, że PIS zajmie się sobą, wstrzyma się od kąśliwych uwag, a już będzie dobrze. W ostatnim, niedzielnym programie Rymanowskiego Fogiel z Bosakiem, wspólnie zaorali tego tłuka Kropiwnickiego.
"koalicja z Polskim Stronnictwem Ludowym" - wolne żarty... jak widzę tego komucha Zgorzelskiego, to mam odruch wymiotny. Nie myśleć o koalicjach, zająć się sobą, robić swoje i patrzeć, co się będzie działo.
To żaden komuch. Może agenciak, bo wyszedł z KPN Moczulskiego, a Moczulski wspiera Tuska. Była jakaś awantura że twórca rozwinięcia skrótu PZPR był agenciakiem. Całkiem możliwe. Pamiętam że w latach 80-tych agenciak był na agenciaku i agenciakiem poganiał. Dzięki temu PZPR, a właściwie MSW Kiszczaka, otumaniło społeczeństwo i spacyfikowało bardziej aktywnych działaczy "S".
"... Fogiel z Bosakiem, wspólnie zaorali tego tłuka Kropiwnickiego...."
Wspólnie zaorali bo mają wspólny język. To to samo pokolenie.
Stary zgred myśli (???) że na chwilę schowa głowę w piasek i ma czyste konto - to tak nie działa. Nie będzie żadnych koalicji do dnia pogrzebu.
***dopóki będę nazywany lokalnym głupkiem, dopóty wszelkie pomysły na koalicję możecie sobie wsadzić w dupę. I to z definicji***
A któż ciebie tak nazywa męczenniku Tituska? Jesteś niezwykle wykształconym inżynierem, ale kompletnie bez kultury osobistej. Teraz tego nie uczą w szkołach? :-)
Uważaj! Kogo teraz ludziska nazywają inżynierami? Myślisz, że on też?
Patrząc po jego głębokich dyskusjach z Tomaszkiem, to na pewno jest jakimś inżynierkiem, tylko takim, który nie zdradza swojego wykształcenia, ani doświadczenia :-) :-) :-)
PS. Cała ta pełomafia jest pełna takich cwaniaczków, którym brakuje elementarnej kultury osobistej. Cwaniaczek przyciąga inne cwaniaczki. :-)
Jedyny wyczyn inżynierski o jaki go posądzam to nawijanie cewek . Reszta czyli wiedza i obycie to wartości ujemne . Dowiedzione i wyśmiane , epokowe odkrycia rodem z czarnej dupy . Nawet spodka od talerzyka nie odróżnia . Z resztą pozostali "inżynierowie" na tej blogerni też jak by po dyplomie gdzieś w stołki pierdzieli całe życie . Do końca będę pamiętał dyskusję "tres debiles" na blogu Janusza o klimie . Jeden z nich to zdaje mi się doktorem fizyki był .
Jajca się dzieją jak berety na tym świecie , to co , blogernia to jakaś ambasada ?
Korzystając z tego standardu traktuję kulturę osobistą adekwatnie do zachowania adwersarza w wyniku czego jest ona narzędziem, nie celem.
PS. Dodam jeszcze, że kilkakrotnie pisałem o swoim wykształceniu. O doświadczeniu mniej ponieważ nie jesteście dla mnie partnerami do takiej otwartości.
***nabywa się i wynosi się z domu rodzinnego***
Czyli to twoi rodzice nauczyli ciebie tego braku kultury, wulgaryzmów, wyzywania i poniżania innych. Nie zazdroszczę, choć sam pochodzę z zadupia, to tutaj są trochę inne zwyczaje niż w wielkim mieście. Jest dużo sympatyczniej i przyjemniej :-)
Ciągle muszę prostować twoje niedojrzałe wypowiedzi: nie "nauczyli ciebie braku kultury" tylko nauczyli mnie nie tylko kultury, ale TAKŻE nazywania xuja po imieniu. Taka umiejętność jest ważnym elementem kultury osobistej.
Czy teraz już rozumiesz?
Jak byś się nie wysilał to nigdy nie nauczysz się savoir-vivre`u. Nie dał ci ojciec, nie dała ci matka. Pozostaje tylko sąsiadka :-)
Przychodzi mi to bez wysiłku - stąd ta twoja zazdrość.
😛😛😛
Ale czego mam tobie zazdrościć? Żonki zwolenniczki PiSu? Synka, który gra w szachy? Czy tego, że tutaj musisz być z polecenia szefa? :-)
Bo gdybyś go miał, to by ci do głowy przyszło coś więcej od "musisz być z polecenia szefa".
Widzę że jesteś tutaj nie z własnej woli. Zaprzeczając tylko potwierdzasz. To są proste sprawy :-) :-) :-)
I ser z Lidla.
😄😄😄
Przecież Izera nie powstanie na pstryknięcie palca. Co z ciebie za inżynier, jeśli nie masz pojęcia o procesie produkcyjnym?
Poczytaj lepiej co się dzieje w twoich Niemczech. 5000 mostów do natychmiastowego remontu. Niemcy obudzili się z ręką w nocniku po zawaleniu się mostu Caroli w Dreźnie. Na nic nie mają kaski. Tak jak twój firerek aus Zoppott. Przypadek? Nie sądzę. Wy bohatersko walczycie z problemami, które sami tworzycie :-) :-) :-)
Co do procesu produkcyjnego - to najpierw musi być infrastruktura gdzie ów proces mógłby zaistnieć. Na ściernisku jedynym procesem jest budowa kretowisk. Sama zaś Izera nie powstanie nigdy, nawet gdy będziecie się modlić na kolanach do boga Autozjusza, ponieważ blisko dwie dekady temu - jak rzeczowo powiedział prezes Electromobility Poland pan Piotr Zaręba - Polska utraciła kompetencje w budowie samochodów osobowych. Co najwyżej możemy sobie kupić...
No sam widzisz, nawet nazwiska nie zapamiętałeś, a zmyśloną historyjkę o 75-letnim staruszku pamiętasz i ciągle powtarzasz :-) :-) :-)
Ostani polski samochód wyprodukowano a w zasadzie wykonano 10 lat temu . I jak zwykle gebelsy wszystko rozyebali . Wiesz o czym piszę ?
Nie wiem, temat przestał mnie interesować.
Wszystkie dawne demoludy, które produkowały samochody, dalej to robią, tylko nie my. I nie jest to wina mitycznych gebelsów tylko polska miłość do zachodnich produktów. Na dziesięć importowanych marek aż dziewięć pochodzi z niemiec, te wszystkie wypierdziane golfy i passaty. Zawsze tak było, czy to pralki, telewizory, samochody.
Więc stało się tak, jak chcieliśmy i polskiego nie ma. Sprzedane.
To nic dziwnego, bo z ciebie taki inżynier, który nic nie potrafi, nic nie może.
PS. A te twoje demoludy to produkują na własnych licencjach, czy jednak zagranicznych? Wskaż mi choć jedno oryginalne rozwiązanie waszej demokracji walczącej :-) :-) :-)
Nie potrafisz się odnieść do tematu. Siedzisz od rana do wieczora, siedem dni w tygodniu, bez umiejętności zrozumienia sensu wypowiedzi. To jest ułomność, może też fizyczna, ale z pewnością intelektualna.
Jeżeli produkują na licencji, to i tak mają lokalne biura badawcze, służby utrzymania ruchu, dostawców, kooperantów, wieloletnie doświadczenie zawodowe, szkoły.
No widzisz, a ty nawet na licencji nie potrafisz. Cienias z ciebie, żaden inżynier :-) :-) :-)
I takie tuzy, jak ty, morda w kubeł. Januszek całą dobę siedzi przed TV. Jedynie Tomaszek oraz Ely napisali. Mało tego - kolega drugie auto chce restaurować, a prawdziwi inżynierowie - prawdziwi polacy dokładnie nic. Zero, ściernisko, nawet ich partia nic nie robi.
Bardzo dobrze jest być takim cieniasem, jak ja.
Takie miernoty jak ty niczego pożytecznego w życiu nie zrobiły. Dlatego tak ciągniesz do tuska-który-nic-nie-może-nic-nie-potrafi. Miernoty ciągną do miernoty. Na niczym się nie znasz. Niczego nie potrafisz, oprócz jęczenia i zrzędzenia jak jakiś stary dziad z Wrocka :-) :-) :-)
Jak to Tusk nic nie potrafi? W niecały rok zamach "stanu zrobił", pół kraju zatopił oraz całych innych kilka. Szkoły zdegradował, Izerę wstrzymał, cpk uwalił - to jest nic pożytecznego?
A ty chodzisz za mną regularnie i od lat. Cytujesz, piszesz... i to za miernotą, która nic nie potrafi?
Pokaż, co zrobiłeś ostatnio, niech się miernota nauczy czegoś... Nie pokażesz. Nie masz nic do pokazania.
😛😛😛
To ty tutaj łazisz za wszystkimi, których uważasz za pisowców i wulgarnie wyzywasz. Wywyższasz się, poniżasz innych. A że nic innego nie potrafisz to widać. Jak dotąd niczego sobą tutaj nie zaprezentowałeś oprócz prymitywnego hejtu. Taka miernota od miernoty tuska-który-nic-nie-może jesteś :-)
Odwracanie kota ogonem nie działa na mnie. Ja nie chodzę za wszystkimi, bo nie interesują mnie wszyscy tylko sprzeczności. Pisuję - i to mało - u jazgdyni, bo ma wybiórcze podejście do tematu, co jest zresztą oczywiste gdy się dobiera fakty do z góry postawionych wniosków. Więc mu ukazuję, co pomija.
Ty też pomijasz rzeczy niewygodne: co zrobiłeś ostatnio? Nic? Nie masz nic do napisania? Takie zero, null?
To że uparcie powtarzasz suchara o 75-letnim Kaczyńskim oznacza, że jesteś tutaj wyzywać i poniżać mitycznych pisowców. Ba, pisałeś że chętnie byś zobaczył granicę niemiecko-rosyjską na Wiśle. Ty zwykła antypolska miernota jesteś i nie pomoże tobie rzekome odwracanie kota ogonem. :-)
No właśnie - musisz kłamać, że chętnie widziałbym granicę niemiecką na Wiśle, by ci pasowało do z góry postawionych wniosków.
I z tego powodu nigdy nie zagłosuję na PiS, nowy PiS czy inne wasze gówno, jakby je nie zawinąć w sreberko dla niepoznaki. Zostaliście sami - dobrze wam tak.
To co zrobiłeś ostatnio? Zaplanowałeś CPK, ale niemiec przeszkodził i nic nie wyszło?
Pisałeś parę razy, że chcesz granicy niemiecko-rosyjskiej na Wiśle. Czyli jesteś antypolską mendą, która tutaj ciągle mendzi i mendzi na Polskę.
PS. Widać że liżesz 4 litery dla 67-letniego Tuska, powtarzając suchary o 75-letnim Kaczyńskim. To na kogo głosujesz to oczywiste :-)
I dlatego, że jesteś gównem, przyszła ci do łba tuskowa dupa. To są oczywiste sprawy.
To co zrobiłeś ostatnio? Coś na rzadko czy na zatwardzenie?
😀😀😀
Pisałeś, pisałeś. Aprobowałeś granicę Rosji z Niemcami na Wiśle. Czyli godzisz się na kolejny rozbiór Polski. Takich zdrajców kilku widziałem w internetach. Jeden szczególnie aktywny, podobnie jak ty, nawet chciał riezać Polaków razem z "bratnią" armią Rosji. Pochodzi również z Dolnego Śląska, dokładnie ze Świdnicy. Syndrom przesiedleńczy? Być może, ale i taka podskórna nienawiść do Polski :-)
Z racji towarzystwa w jakim bywam znam jednego z z emerytowanych konstruktorów Mini . Fabrykę i jej otoczenie . Nowy Mini powstał w angielskim biurze konstrukcyjnym , po przechwycie przez gebelsów cały potencjał został wyzerowany . Żadnych szkół , biur konstrukcyjnych a kooperantów to najwięcej z Polski na przykład . W fabryce nie pracują budowniczowie samochodów tylko robotnicy fabryczni . Równie dobrze mogą ciapać banany na linii w fabryce bananowej . To inny rodzaj kwalifikacji . Wiedza i umiejętności tu nie są potrzebne . Trzy ruchy trening i po dwudniowym szkoleniu gościu co nie znał kola staje się pracownikiem BMW jak mówią tubylcy . Porównaj to do Leoparda inż Zbysłąwa Szwaja . To w Polsce jest dziś największe na Świecie a na pewno w Europie zagłębie budowy Samochodów . Odbudowanie samochodu klasycznego to sztuka w której Polacy przodują w Świecie . Budowa kontynuacji też . Popatrz , ten Bentley 8litre z lat trzydziestych to nówka wyprodukowana w Polsce nie jako kopia czy replika . To pełnoprawny Bentley uznany za Bentleya przez Bentleya . Facet wyprodukował ich już kilkanaście youtube.com , Defendera chcesz , prosze bardzo , z Wieliczki nówka , rocznik jaki chcesz i model też . Żadna replika , pełnoprawny DEF uznany przez Angoli , youtube.com . Może Shelby , proszę ale tylko buda póki co , też oryginał youtube.com . I na koniec creme de la creme czyli Leopard Zbysława Szwaja youtube.com . Takich fabryczek jest w Polsce setka a mniejszych setki . Tu już nie ma pytania o cenę , tylko kto to zrobi najlepiej . Tu jest szkołą i zaplecze intelektualne . Pierdzipęda na CNC dziś każdy jełop potrafi skleić . Tą posraną Izerę to chyba Oskar Tyfus wymyślił , na pośmiewisko pewnie , to masz paliwo . I chuj z nią .
To to największe zagłębie?
"Leopard Automobile AB – byłe przedsiębiorstwo, które miało swoją siedzibą w Trelleborg w Szwecji, zajmowało się produkcją samochodów sportowych pod marką Leopard 6 Litre Roadster. Przedsiębiorstwo posiadało zakład produkcyjny w Mielcu, ze względu na dostępność w tym mieście nowoczesnych technologii (elektronika, budowa samolotów, obróbka aluminium itd.). W projekt zaangażowany był szwedzki miłośnik motoryzacji Alf Näslund. Współzałożycielem przedsiębiorstwa i głównym konstruktorem pojazdu był Polak – Zbysław Szwaj".
Zamknięte w 2014. To o tym mówisz?
Inż Zbysłąw Szwaj był ojcem i matką firmy , uznanym również na świecie konstruktorem urządzeń fizyki kwantowej . Była kontynuacją spółki z zakłądami lotniczymi w Mielcu , która wyprodukowała kilka Gepardów i została zamknięta z powodu upadku zakładów lotniczych . Bazą i miejscem był Mielec a w Telleborgu był tylko adres rejestrowy . Ze względu na konieczność zabezpieczenia interesów Szweda . Chyba się gościu przeliczył bo w 2007 sprzedał swoje udziały w liczbie 51 procent gebelsom . 49 procent i wszystkie autorskie prawa patentowe pozostały w rękach Z Szwaja . W 2009m roku Z Szwaj wycofał sie z interesu . Upadek spowodowany był tym że gebelsy nakręciły wałów w deweloperce dla której Leoparda traktowali jako kamuflaż . Czyli wyszło jak zwykle w historii , szwaby ludzi oszwabili i fajną fabryczkę w gowno zamienili . Pierdolenie że to było z powodu braku zamówien to bzdet . Nie było poważnej oferty to co mieli ludzie zamawiać ? To nie garnki . Z resztą gebelsy mieli lepsze żródła szwabienia jak samochody . Na deweloperce jest lepsza kasa do wyszwabienia .
Aha
Abcar , ten od Bentleya zatrudniał dwa lata temu 160 osób , oprócz autoryzowanej przez Bentleya produkcji Bentleyów ( więcej niż Leopardów ) jest autoryzowanym przez Bentleya producentem oryginalnych części do klasycznych Bentleyi , Uznanym w świecie za jednego z najlepszych restauratorów Mercedesów 190 SL i Pagode , Maserati i Porsche , Jaguarów i innych topowych fur . Odbudowali Jaguara le Mans , dla którego wykonawcy właściciel szukał pięć lat i zabierał od dwóch topowych restauratorów w Anglii . Najlepszych restauratorów w internecie nie uświadczysz bo to nie kotlety z Mac Donalda . Małe paro czy kilkuosobowe firemki nie pchają sie na afisz , ale to top of the top . I skończ proszę z tą Izerą bo chyba naprawdę uwierzę że to Tyfus ją wymyślił .
A z Izerą jest u mnie tak, że gdyby nie szampany i radość państwowa w momencie ogłoszenia dwóch milionów sztuk za parę lat, to bym jej tak nie wyśmiewał.
"dopóki będę nazywany lokalnym głupkiem" - nie obrażaj się, bo czasami tzw. głupki, to ludzie życiowo mądrzejsi od tych naburmuszonych wykształciuchów :)
Tylko kto go tak nazywa? Znowu pewnie zmyśla i powtarza jak tą zmyśloną historyjkę o pewnym 75-letnim staruszku o nazwisku Kaczyński Jarosław :-)
PS. "Wielkopolskizdzichu" również kreuje się na wielkiego męczennika, prześladowanego przez 75-letniego Kaczyńskiego, ale przynajmniej trochę mniej wulgaryzmów używa. :-)
Ja się nie obrażam, choć taka była idea starego dziada gdy to mówił. Nie jestem aż tak głupi, by być cały czas mądrzejszym 😄.
Jesteś, jesteś. Ciągle się wywyższasz, wulgarnie wyzywasz i poniżasz innych, ale jak przychodzi co do czego to nic nie potrafisz, nic nie możesz :-) :-) :-)
Sake - to właśnie dlatego jestem nerwowy, bo mam silne przekonanie, że trzeba działać szybko. Prawie natychmiast. Zanim oni zdewastują całe państwo i zaorają aż do pokładów soli. To świadoma dewastacja przez odwiecznych okupantów przez swoich kolaborantów.
Co im daje skrzydła? To, że są bezkarni.
I dopiero wielkie katastrofy nas jeszcze czekają. I to w tym roku.
Dlatego idą w politykę, aby uzyskać ten immunitet. Koperciarz, koniu, to tylko wierzchołek góry lodowej układów mafijnych. Mają paru sędziów na telefon, ale dopiero jak uda im się zmusić wszystkich sędziów do hołdu klęcznego z pocałowaniem 4 liter Dona Corleone, to będą mogli odtrąbić zwycięstwo :-)
😛😛😛
Nie musisz kłapać. No chyba że musisz, bo ciebie ktoś zmusza do kłapania :-)
😁
Szydzisz, bo jesteś żydem? Stawiam jednak na banderowca, którego wysłał tu folksdojcz, aby pozyskać tajne plany PiS :-) :-) :-)
😀
Co się tak podniecasz 75-letnim staruszkiem? Płacą ci przynajmniej za to podniecanie się? :-) :-) :-)
Można napisać, że to już twardy suchar. Podniecanie się kolejkami to zapewne wyniesiona z PRL-u niezdrowa fascynacja. :-)
Fakt, ma b.ubogie słownictwo złożone głównie z wulgaryzmów. :-)
I wystarczyło chwilę poczekać, by się przekonać, że ten kciuk młodziana jest poza zasięgiem waszych możliwości poznania.
Bo on znaczy tyle, ile znaczy, co wyraziłem gwiazdkami, ale nie o to chodzi. Chodzi o to, że gdy Kaczyński szedł na koniec kolejki, to nie znalazł się nikt, kto by mu ustąpił miejsca. A przecież stali tam także wasi wyborcy. To jest prawdziwy symbol położenia waszego PiSu, co pokazały także wygrane wybory, po których straciliście władzę, bo nikt nawet staremu miejsca nie ustąpi - niech się kolebie na koniec...
I w tym wątku ma to szczególny wymiar gdy dziadek nagle chce się dogadywać z Konfederacją - najpierw przepraszać na kolanach.
😛😛😛
Nadal brniesz w historyjkę o 75-letnim staruszku, który już dawno powinien być na emeryturze. Płacą tobie przynajmniej za takie historyjki? :-) :-) :-)
Nie zadawaj pytań, na które nie chcesz mojej odpowiedzi, bo to nie są wtedy pytania.
Wolnoć Tomku w swoim domku. Jak nie podobają się tobie moje posty, to wal do admina.
PS. Jedziesz na zmyślonej historyjce o 75-letnim staruszku, widać twój upór w hejtowaniu Polaków. Jako że nie uważam ciebie za idiotę, to musisz być na czyichś usługach. To są proste sprawy :-)
Już onegdaj przywieźli dwa nagie miecze :-)
pl.wikipedia.org
Wręczenie nagich mieczy (bez pochew) było symbolicznym pretekstem do rozpoczęcia bitwy pod Grunwaldem (1410).
"I dopiero wielkie katastrofy nas jeszcze czekają. I to w tym roku." To niech się spieszy nasz Najwyższy to może coś jebacpisów trafi .
Chińczycy planują CPK towarowe pod Białymstokiem gmina Kulesze Kościelne to jest. Trzy miliardy zielonych na początek , tyle to oni w kieszonce kondonierce noszą . I pytać Tyfusa o nic nie będą .
Bez pozwolenia (łapówek) pełomafii nic tam nie postawią. Przypomnij sobie kto tam w Śledzikowie rządzi i przypomnij sobie historię COVEC-u jak ich pełomafia wydymała :-) :-) :-)
Każdy gospodarz karmi świnie , to dlaczego Kitajce mieliby głodzić . Najsampierw świnie nakarmią a potem na pożarcie . COVEC był piętnaście prawie lat temu , nie ten potencjał nie ten układ . Chińczyk podniósł czoło i już nie prosi tak uniżenie . To potęga . Ryżego czy Bodnara to nawet do srania po gałęziach nie potrzebują .
Nie rozumiesz. Tak ich traktują w Europe niemieccy namiestnicy. Śnią o potędze na karku niewolników. Niemcy to już nie ten potencjał, nie ta siła, i choć nie ma racjonalnych podstaw, to nadal mają aspiracje nie mniejsze od potęgi chińskiej Lao Zi :-)
//Zlikwidowano ,oddano,sprzedano wszystko co mozolnie budowało dobrobyt, inwestycje, gospodarkę, ORLEN, przemysł, rozpoczęte budowy i dobre projekty. //
Już po rządach POPiS nie było co likwidować i sprzedawać więc nie pitol @sake :))
Nie wiem kto jest większym szkodnikiem? PiS czy PO?
Polska to już kraj trzeciego świata jadący na oparach (pożyczkach). Projekt likwidacji Polski dobiega końca.
//jak nie pod Etną to gdzieś pod biegunem, albo w Rosji //
Skąd ten pomysł, że w Rosji?
Wszystkiego byłem jeszcze za CCCP 4 razy. W Mińsku, Wilnie, Lwowie i raz w Petersburgu. Czyli w Rosji byłem tylko raz. Ale to były lata 80. Chciałbym teraz pojechać do Rosji ale jakoś nie ma okazji.
Co do mojej wiedzy o współczesnej Polsce to niech się miła @sake nie martwi. Mam wiadomości z pierwszej ręki a po Sieci też potrafię buszować.
"Co do mojej wiedzy o współczesnej Polsce"
W Izraelu o tym piszą ?
Tutaj masz o czym NIE piszą
wolnemedia.net
//a stary PiS pchacie przed sądy i do więzień//
Bo tam jest ich miejsce, razem z braćmi syjamskimi z PO.
Projekt pod tytułem POPiS to na ogromną skalę zaprojektowana akcja duraczenia Polaków. Jak widać udało się. Jesteś tego doskonałym przykładem.
To nie "inwektywy" tylko proste stwierdzenie faktu.
Twój tęczowy byt sra dalej ?
Sondaże Onet zleca IBRIS zaraz będzie link
PiS i Konfa??? Bzdura!!
Solidarna Polska Ziobry z którą walczy zyd ...były premier
I trzej panowie z UD/UW od Geremka w PiS-ie
No i A.Duda delegat sanhedrynu krakowskiego na Polin
KTO PÓJDZIE PRACOWAĆ Z KACZYŃSKIM????
google.pl
18.19 do jutra powinno sie to ukazać...no...nie wiadomo :-)))
HONOR I OJCZYZNA
Już wiemy: następne cztery lata rządzić będzie szeroko rozumiana opozycja (z wyjątkiem Konfederacji, która pozostaje na marginesie polityki). Nie ma co oburzać się na demokratyczne rozstrzygnięcia. Skoro większość Polaków tak zdecydowała – będziemy żyć w nowej rzeczywistości. Ze względu na skromność rubryki wypunktuję tylko główne przyczyny zmian, jakie zaszły w mentalności naszego społeczeństwa, a zwłaszcza najmłodszej generacji. W lata 90. wychodziliśmy jako spadkobiercy wolnościowej „Solidarności” i natchnione pokolenie Jana Pawła II. Przez czasy zaborów, okupacji i półwiecze komuny przechowaliśmy naszą tożsamość i unikatowe wartości. Ostatnie trzy dekady – to czas gigantycznej pracy rodzimej postkomuny i zachodniego lewactwa, zawłaszczających edukację (wyższe uczelnie) i popkulturę (artyści, celebryci). Pseudowolnościowe hasła, obietnica raju na ziemi i gwałtowna laicyzacja młodzieży nie napotkały na skuteczną ripostę tradycjonalistów. Upadek autorytetu Kościoła i etosu inteligencji otworzył szeroko wrota dla modernizmu… Demoralizacja jest skuteczniejsza od przemocy, a dezinformacja i nieznajomość historii sprzyjają irracjonalnym zachowaniom. Można by uniknąć destrukcji świeckiego państwa, zachowując przynajmniej człon dewizy: „Honor i Ojczyzna”. Tak się nie stało. Demograficzna zapaść i luzackie „róbta co chceta” wiodą nas wprost do „raju” dzisiejszej Europy. Za cztery lata obudzimy się w zupełnie innej Polsce. Jakiej? Wystarczy popatrzeć na kierunek dryfu UE. Dołączymy do strefy Euro, wyprzedamy ostatnie przedsiębiorstwa, zamkniemy kopalnie, a do szkół i przedszkoli wprowadzimy tolerancję zamiast wiedzy. Zaoszczędzimy na armii, zlikwidujemy programy socjalne (ale tylko dla Polaków) i będziemy zgłębiać szkołę przetrwania w miejskiej dżungli. Lub forsować granicę Białorusi. Na szczęście Konstytucja zapewni nam prawo do aborcji i eutanazji! PS Ważne daty: 24 października 1795r – III rozbiór Polski.
I jeszcze coś o założycielu Ruchu Narodowego:
ROMAN DMOWSKI (TESTAMENT)
youtube.com
Skoro rozsądek i racjonalne myślenie są w odwrocie - nic nie można już zrobić. Rządzi nami głupawka, która przegłosuje wszystko.
Cóż, chcącemu nie dzieje się krzywda.
Jedyna nadzieja na powrót do normalności - to sięgnąć dna i wyciągnąć z tego upadku właściwe wnioski.
Przysłowia są mądrością narodów.
"Jak trwoga, to do Boga" - jest więc zawsze jakaś droga na opamiętanie.
Ale po przekroczeniu Rubikonu zostanie nam tylko jeden kierunek:
"Jeśli masz stracha - to do Allacha"...
Tertium non datur...
A póki co:
POŻEGNANIE Z WOLNOŚCIĄ
youtube.com
"Jedyna nadzieja na powrót do normalności - to sięgnąć dna i wyciągnąć z tego upadku właściwe wnioski" - i o tym właśnie pisałem...Niestety, będzie bolało :)
Cieszę się, że ciebie widzę
Piszesz; "Skoro rozsądek i racjonalne myślenie są w odwrocie - nic nie można już zrobić. Rządzi nami głupawka, która przegłosuje wszystko." Ja bym powiedział, że rozsądek i myślenie się przyczaiły, bo w siłowaniu się z wyjącą głupotą szans nie mają. A ja właśnie o tym piszę, bo ta wieczna wojna głupoty z rozumem wygląda na paradygmat ludzkości. Będzie więc nieduży felieton O walce głupoty z rozumem. W odniesieniu do ostatnich poczynań wyjątkowego głupka - ministra Gduli.
Uściski serdeczne
I w sumie chyba nie ma.oprocz bardzo radykalnej innej skutecznej metody
wiadomosci.wp.pl
Taka wersja partii jest akceptowalna dla propagandystów głównych mediów.
O ile dla PiS Konfederacja bardziej prawicowa była nieakceptowalna ideowo, to podobnie jak PiS oscylująca w okolicach centro-lewicy jest potencjalnym koalicjantem.
Poz atym, że nie chodzi o czas przyszły, tylko czas przeszły, mogę zgodzić się z opinią:
"onfederacja w nowym obliczu będzie zupełnie innym ugrupowaniem niż na początku swej działalności. Konfederacja nie obroni wolnego rynku, ale zgodzi się na interwencjonizm pod pretekstem wyższego dobra albo rzekomo strategicznych interesów. Konfederacja nie sprzeciwi się każdej formie rozdawnictwa, ale poprze je, jeśli tylko pieniądze podatnika wesprą dość uciemiężoną grupę. Konfederacja nie stanie murem za własnością prywatną, ale pójdzie na ustępstwa w obliczu silnego nacisku lewicy. Konfederacja całkowicie przestanie być partią prawicy, a stanie się formacją koniunkturalną i populistyczną, pozycjonującą się w „bagnie”. Upadek Konfederacji jako ideowej siły konserwatywno-liberalnej to proces, którego koniec będzie dla prawicowych wyborców niezwykle przykry."
nczas.info
Widać to w głosowaniach, w wywiadach, w deklaracjach, w programach wyborczych.
Proces był stopniowy, ale od 1,5roku widać negatywny wpływ Wiplera na Bosaka i Mentzena, którzy i tak do hardych nie należeli.
Konfa, jak sama nazwa wskazuje, to związek iluś tam różnych ugrupowań. Nigdy nie mieli spójnego programu, ani spójnej wizji Polski. Podobnie jak Hołownia. Są tylko po to, aby odbierać głosy dla Zjednoczonej Prawicy. Sami z prawicą nie mają nic wspólnego.
Witam
To, że Konfederacja jest w rezultacie taką pokręconą i niestety dziecinną partią, jest niestety świadomym pomysłem Korwina-Mikke. To bardzo ciekawy polityk. Bardzo inteligentny i sprytny. Co ciekawe w jego życiowym projekcie: - nigdy nie chcieć władzy i robić wszystko, by przypadkiem władzy nie zdobyć. I to się dalej ciągnie, a młodzi, Bosaki i Mentzeny, jeszcze tego nie załapali, albo akceptują drogę JKM.
Korwin policzył, że trwając w polityce jak najdłużej - i to nigdy nie ocierając się o władzę, można w tym czasie zarobić uczciwie dla siebie - jak już ktoś wyliczył - około 20 milionów zł.
Więc po cholerę piąć się do góry i przysparzać sobie niepotrzebnych kłopotów? Wystarczy popularność a jakaś spółka się znajdzie. Czy rada nadzorcza...
Może, jak dojrzeją, to rządza władzy w nich urośnie?
pozdrawiam