Od 2011 roku lotnisko we Frankfurcie przestrzega zakazu nocnych operacji lotniczych. Wyjątkiem są misje ratunkowe oraz loty w "interesie publicznym", na przykład loty rządowe. Zezwolenia na takie loty wydaje nadzór lotniczy podlegający Ministerstwu Transportu i Gospodarki Hesji.
Jak donosi dziennik "Die Welt" pomimo tego zakazu 23 czerwca 2024 roku, po meczu Niemiec ze Szwajcarią, Olaf Scholz i Annalena Baerbock opuścili Frankfurt lotami startującymi o 23:39 i 23:54 Ministerstwo uzasadniło zgodę na te loty koniecznością udziału Baerbock w porannym spotkaniu ministrów spraw zagranicznych UE w Luksemburgu.
Jak wiadomo to właśnie Zieloni są w Hesji gorącymi orędownikami zakazu nocnych lotów. Stefan Naas z FDP (Freie Demokratische Partei ) skrytykował działania Zielonych i Baerbock określając je jako hipokryzję.
Wprawdzie jak pisze John le Carré w książce „ Subtelna prawda”- „Hipokryzja to hołd składany cnocie przez występek, drogi chłopcze. Obawiam się, że to najlepsze, na co nas stać w tym niedoskonałym świecie”, jednak hipokryzja ma w społeczeństwie nadal nie najlepsze notowania. Hipokryzja jest na ogół utożsamiana z podwójnymi standardami , z tym co potocznie nazywamy „etyką Kalego”. Ofiarom kolejnych reform edukacji pozwolę sobie przypomnieć o co chodzi. Bohater powieści Henryka Sienkiewicza „ W pustyni i puszczy” Murzynek Kali twierdził: „Jeśli ktoś Kalemu zabrać krowy to jest zły uczynek. Dobry, to jak Kali zabrać komuś krowy”. ( wbrew idiotycznej politycznej poprawności - Murzynek a nie Afroamerykanin bo żył w Afryce i nie miał nic wspólnego z Ameryką)
Z etyką Kalego mieliśmy do czynienia przez długie lata komunistycznej niewoli. Komuniści zabierający w imię sprawiedliwości społecznej dwory i pałace ziemiaństwu i arystokracji nie widzieli nic złego w balowaniu w tych zrabowanych dworach i pałacach nazywanych dla niepoznaki „ domami pracy twórczej”. Przyznając obywatelowi prawo do 5 metrów kwadratowych powierzchni mieszkania ( w uzasadnionych przypadkach do 10 metrów ) nie widzieli nic zdrożnego w zajmowaniu mieszkań o powierzchni nawet kilkuset metrów kwadratowych, zrabowanych prawowitym właścicielom.
Podwójne standardy czyli etyka Kalego zostały gładko przeniesione w czasy niepodległości, czy rzekomej niepodległości, po solidarnościowej rewolcie i transformacji ustrojowej. Ukuto wówczas zręczne hasło: „ drogowskaz nie biegnie w kierunku, który wskazuje”. Równie nośne jak ironiczne hasło powstałe jeszcze w czasach komuny: „ naród pije koniak ustami swoich przedstawicieli”. Albo jeszcze starsze przysłowie: „ co wolno wojewodzie to nie tobie narodzie”. Albo: „ wszystkie zwierzęta są sobie równe ale niektóre są równiejsze od innych”. Wszystkie te ludowe mądrości oraz słynne zdanie z „ Folwarku Zwierzęcego” Orwella oznaczają jedno. Demokracja jest tylko listkiem figowym dla dyktatury równiejszych, a głoszone hasła w oczywisty sposób tych równiejszych nie obowiązują. Kiedyś przywileje były po stronie arystokracji rodowej, arystokracji krwi. Oni nie musieli być hipokrytami, nie musieli udawać równych. Z definicji byli lepsi. Demokracja, przyjęcie równości wszystkich stanów i, wszystkich ludzi, wprowadziła hipokryzję. Władza opiera się na różnych hasłach, w które nie wierzą przede wszystkim sami ich twórcy. Twórców Zielonego Ładu ten postulowany Zielony Ład obchodzi dokładnie tyle co równość społeczna obchodziła komunistów. Dlatego latają samolotami jak szaleni na różne spotkania i konferencje, podczas których omawiają konieczność ograniczania albo wręcz zakazania lotów samolotami. Jest to etyka Kalego w stanie czystym. Jest jednak w tej hipokryzji jakieś racjonalne jądro. Wszyscy nie mogą jeść kawioru chochlami, bo jest go po prostu zbyt mało. Dlatego sowieccy komisarze ludowi jedli go śmiało w imieniu reszty obywateli. Wszyscy nie mogą mieszkać w pałacach. Dlatego pałace zajmował lud pracujący miast i wsi poprzez swoich przedstawicieli. A że ten sztandarowy lud pracujący miast i wsi czekał w kolejce po kilkadziesiąt czasem lat na swoje kilkanaście metrów kwadratowych powierzchni mieszkalnej to trudno. „Z pustego i Salamon nie naleje” – jak mawiał mędrzec ludowy Gomółka. ( Tak właśnie mówił, Salamon, nie Salomon proszę nie poprawiać. )
Szczególnym aspektem hipokryzji czyli etyki Kalego jest fałszywa świętoszkowatość.
Perfekcyjnie ukazuje i wyśmiewa to zjawisko Molière w znanej komedii „Świętoszek” ( Le Tartuffe ou l’Imposteur). Jego bohater udaje pobożnego aby przekonać do swojej osoby Orgona i pozbawić go majątku. Tak naprawdę jest bezwzględnym, zakłamanym ,dwulicowym oszustem. Polecam tę lekturę osobom młodym, które w swojej świętej ( sic!) naiwności dają się oszukiwać współczesnym świętoszkom politycznym i które dałyby się zapewne również nabrać złodziejowi krzyczącemu w autobusie„ łapaj złodzieja” dla odwrócenia uwagi od swojej przestępczej działalności.
Dokładnie tak postępują współcześni fałszywi moraliści. Mając na koncie liczne afery finansowe, choćby aferę Amber Gold, w której ogromne straty poniosło wielu naiwnych obywateli, ośmielają się grać świętoszków i pod wymyślonymi zarzutami prześladować osoby, których jedyną w oczach koalicji 13 grudnia prawdziwą skazą było działanie w strukturach PiS. Liczą przy tym na kiepską pamięć społeczeństwa. Na skłonność ludzi do uproszczonego rozumowania. – „On ukradł rower albo jemu ukradli rower- wszystko jedno, był zamieszany w kradzież”. Klasycznym przykładem hipokryzji oraz stosowania strategii zwanej „łapaj złodzieja” jest sprawa utworzenia komisji badającej wpływy rosyjskie w Polsce przez osoby działające swego czasu na rzecz resetu stosunków z Rosją „ taką jaka ona jest”. Tak przecież mówił Tusk i nie jest w stanie temu zaprzeczyć. Dobrym papierkiem lakmusowym dla wykrywania hipokryzji jest też stosunek polityków do religii katolickiej. Gdy było potrzebne poparcie Kościoła Michnik ochrzcił swego syna, a Tusk wziął nawet ślub kościelny. Teraz traktują Kościół katolicki jako podstawowe zagrożenie demokracji w Polsce.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 8638
Dobre, bo nasze sprawdza się, póki nie jest bezkrytyczne.
Jesteśmy na etapie, gdy Kali wszystkich partii wspólnie kradną krowy i się wzajemnie oskarżają, że nie dość gorliwie albo, że Kali ukraść dobrze inni Kali kraść źle.
Dochodzi bezalternatywność, ale to inna sprawa, sprawa wyboru mniejszego Kalego.
A burdelmama to pewnie dziewica .
Problem w tym że jeden Kali nie wiem czy kraść (ale niech będzie że Pański dlabeł straszniejszy") a drugi kali podobno nie kraść ale "ni ma piniędzy". Jakaś nowa metoda na "wszystko w pizdu "?
Kali wszystkich krajów połączyli się w tym przekręcie, który już zrujnował ekonomicznie Polskę i Europę.
naszeblogi.pl
Potem Morawiecki Tuska gani, Oskar Studenta, a nam prostym zewsząd nędza.
Nowak to pewnie "wyprasza sobie takie insynuacje " , on nie kradł on stworzyć chciał "interes równoległy" . Europejskie żaby zdają się być gumowe im wrzenie nie szkodzi . wręcz przeciwnie , doprowadza do ekstazy . Jeszcze niecały rok temu Morawiecki też tak szczytował . Teraz ma efekt odsunięcia żaby od kotła .
Przy stosowaniu taktyki " łapaj złodzieja" to znaczy zwalaniu na przeciwników swoich nieprawości szeroka publiczność ma kłopoty z oceną rozmiarów Kalego. Prawdziwym problemem jest jednak bezalternatywnosc. Ławki polityczne są bardzo krótkie. Poprzednia partia rządząca zużyła się. Ma też na sumieniu niepopularne decyzje. Nie przypominam sobie na przykład aby ktoś zdementował skandaliczną wypowiedź rzecznika MSZ Łukasza Jasiny : "Jesteśmy wszyscy sługami narodu ukraińskiego". Nie jestem sługą żadnego narodu i nie życzę sobie żeby ktoś składał w moim imieniu podobne deklaracje. Nie powstał jednak żaden poważny ruch alternatywny a ludzie mają dosyć wybierania między dżumą i cholerą. No nie. - raczej między covidem a rakiem.
To podobna wypowiedź do wypowiedzi Donalda Tuska w języku niemieckim, w której korzył sie przez Niemcami, dziękował im za wszystko i zapewniał że robi wszystko dla Niemiec. Autorce to nie przeszkadza? :-)
To prosta zamiana ze sługi UPAdlińców na sługę hitlerowców . Coś jak leczenie dżumy tyfusem . Módlmy się o sraczkę .
Efektem jest kumulacja słabości w tempie przewyższającym kumulację siły.
Czy znajduje Pani rozwiązanie?
Mają się czego bać. 26 milionów katolików z ostatniego spisu powszechnego z 2023 roku to nie przelewki. Choć mecenas Qń ma wpływowego stryjka w Watykanie i nikt mu z kleru nie podskoczy :-)
Kościół katolicki jest w defensywie. Pamiętam wędrówkę obrazu Madonny Częstochowskiej. Milicja usiłowała otoczyć uczniów gromadnie zebranych na placu Teatralnym. Młodzież przerwała kordon i gromadnie pędziła na Stare Miasto na spotkanie z obrazem. Liczne i brutalne oddziały milicyjne były bezsilne. wobec determinacji młodzieży. Obecnie zgodzono się bez protestów na zakaż odprawiania Mszy Świętej w czasie Olimpiady. A duchowieństwo wycofuje się z walki o rząd dusz.
Ale któż ma tam walczyć? I o co? Podstarzali biskupowie? Zniedołężniały Papież, który godzi się na wszelakie dewiacje?
W ciągu 10 lat od poprzedniego spisu powszechnego ubyło w Polsce 7 milionów katolików. Nie wymarli. Stracili wiarę. Nie jest im do niczego potrzebna. Dlatego 51-letni Nitras i 67-letni Tusk tak was wściekle atakują. Poczuli krew i idą za ciosem :-)
Hipokryzją jest również Pani partyjny dobór ilustracji hipokryzji innych - bo oczywiście nie widzi Pani niczego złego w kupowaniu respiratorów na wyciągu narciarskim, prawda? Zawsze Pani tam kupowała, nieprawdaż? Albo nieważność małżeństwa po ćwierćwieczu jego istnienia, z gromadą dzieci, bo żonę na młodszą trzeba wymienić?
Czytam te Pani teksty regularnie, z niegasnącą nadzieją, czy choć jeden pozbędzie się Pani hipokryzji...
***Czytam te Pani teksty regularnie***
Tyle że ty czytasz NB z musu. Bo tak tobie kazał twój firerek Tusk. Musisz się wykazywać na NB, bo inaczej czeka ciebie anschnauzen od twojego firerka. Musisz tutaj ujadać na innych, bo Tusk tobie tak każe. To są proste sprawy :-)
Siedzisz to codziennie od rana do późnego wieczora, codziennie, świątek, piątek, niedziela, nie opuszczasz jednego dnia. Na wakacjach nie byłeś, nigdzie się nie oddaliłeś choć na pół tygodnia, dla odpoczynku. Wtryniasz te swoje bzdety, byle tylko mieć jakieś zajęcie.
Zatem twoje pisanie o przymusie i ujadaniu to pisanie o tobie właśnie ponieważ każdy jebnięty widzi swoje jebnięcie u innych - jak hipokrytka Izabela, nie przymierzając.
***każdy jebnięty widzi swoje jebnięcie u innych***
Przecież ty tutaj się przeraźliwie nudzisz. Pisałeś o tym. Więc jesteś z przymusu. Ja tutaj lubię przebywać w gronie osób wolnych, nie przymuszanych tak jak ty do ujadania na innych. To są proste sprawy, ale nie dla niewolnika Tuska takiego jak ty :-) :-) :-)
m.youtube.com
Skład wybiorą kapitanowie - np. U2 i Tri lub Spike i Pani Alina. Lili bierzemy bądź nie - w zależności, czy los sprawi, że będziemy w jednej drużynie :) Jeśli będziemy w przeciwnych, nie zgadzam się na Lili - za duży atut :)
A Pani kogo najchętniej by widziała w roli kapitanów naszych tanecznych drużyn?
Proszę pamiętać, że to musi być ktoś mocen zapląsać solówkę z początku ;-)
Kusząca propozycja, ale odmawiam. Do Dalmayr Prodomo zwyczajowo swoim kobietom podaję grzankę z niezbyt cienką warstwą dżemu figowego "z narančom". W i na porcelanie niesionej na srebrnej paterze, do łóżka, jeśli to świąteczny poranek. Czasem wyręcza mnie syn jako efekt mego modelowania.
Odrzucenie mojej kandydatury przyjmuję.
Dobra kawa to nie marka z Lidla , choć i tam bywają dobre ale dla ciebie stety następny temat co poznajesz po zbieranych torebkach gdzie na parkingu zbierasz pety , i nie nosi się jej na paterze buraku , nawet z grzankami . Podobnie jak chusteczki nie nosi się w butonierce i nie pływa na zdjęci RIBa z internetu . Na felgach czterdziestkach sobie jeszcze pojeźdź . A ten słoik po czeskim dżemie to gdzie znalazłeś ? Syn też ze zdjęcia Jugola a kobiety w łóżku to kto ? żona z listonoszką i pompką od Jeepa ? Kiedyś w Opolu był bojkot niezaproszonych , ty też ?
Znów ci kopara opadła, że wyliczankę uprawiasz? Tak ma być. Zobacz, alkoholiku z dziada pradziada, na czym nosi ciasteczko swojej żonie pan Tricolour:
imgbox.com
😁😁😁
PS. I nie po czeskim, durniu.
To to się u ciebie buraku srebrna patera nazywa ? Mi to na felgę , ale raczej nie czterdziestkę wygląda . Pokaż jeszcze parę wynalazków poniemieckich spod mostu .
Aha
A po jakim ? Bo twoich poniemieckich wykopalisk z kontenera nie ogarniam .
Na grzaneczkę jest porcelana, nie brudnymi łapami z garbarni.
😁😁😁
Aha
Pokaz jeszcze zdjęcie słoika po dżemie .
Aha jeszcze raz
To jest spodek pod filiżankę kutasie tępy z tego się nie je buraku . Na tym sie filiżankę stawia . Filiżanki nie wykopałeś ?
Wiesz, co jest najbardziej zabawne? Że ty nigdy nie dociekasz szczegółów. Tak, pizdo, diabeł tkwi w szczegółach więc zostaniesz przy petach i ogryzkach, by się nie przewrócić o szczegóły.
A teraz się wyśpij, bo zaraz idziesz do tyrki, ale oczywiście zapraszam za tydzień. Pizdy zawsze są mile widziane.
😁😁😁
Spokojna głowa . Kolorowy kawę to tylko w pustych torebkach wąchał . Ostatnio znalazł od Dalmayra i słoik po czeskim dżemie figowym . Z pustej torebki nawet Salomon nie zaparzy , najwyżej kolorowy zdjęcie znajdzie w necie .
najbardziej demokratyczny wybór wiedzie drogą losowania.
Jest taka sztuczka magiczka, z talii kart należy wybrać jedną, magik z zawiązanymi oczami bez problemu zgaduje jaka to karta.
Sztuczka polega na tym, że cała talia składa się z tej samej karty.
:)
nie wiem na jakiej podstawie miałbym być kapitanem którejkolwiek drużyny, nie lubię rządzić ludźmi.
Kiedyś kierowałem takim zespołem, to po pewnym czasie Prezes wezwał mnie na dywanik i zapytał, dla kogo pracuję, dla niego czy zespołu?
Na wszelki wypadek sporów, mam atrybuty władzy, historyczny "sierp tatowy" z 1900 roku, jak też Pawlakowe eksponaty sprawiedliwości :))
Skoro się straszliwie nudzę, to nie jestem tu z przymusu tylko z przynudu. Nie ogarniasz nawet własnych słów... Zmieniłeś znaczenie, by sprowadzić rozmowę na inne tory - jesteś fałszywy i na dodatek tchórz.
Z nudy nie wynika przymus tylko chęć rozrywki.
😛😛😛
***jesteś fałszywy i na dodatek tchórz***
Podałem dokładne namiary na siebie. Gdzie mieszkam, czym sie zajmuję, jakich mam znajomych w realu. To że nie potrafisz mnie zidentyfikować to już twój problem. Zaś ty sądzisz że jak jesteś anonimowy to możesz bezkarnie ujadać.
***Z nudy nie wynika przymus tylko chęć rozrywki.***
To idź do kina na film, na którym jeszcze nie byłeś.
PS. To że się nudzisz, a nadal tutaj jesteś wskazuje że jesteś tutaj z musu. Taki typowy niewolnik 67-letniego Tuska jesteś, musisz tutaj ujadać, bo tak tobie 67-letni Tusk kazał :-) :-) :-)
- "nie potrafisz mnie zidentyfikować" - zostawię to Zieleni Miejskiej.
Co do rozrywki kinowej, to twoja propozycja jednoznacznie wskazuje na twą życiową postawę: masz się radować tym, co ci inni pokażą. Proszę bardzo, ale to nie dla mnie, bo ja raczej przyjmuję rolę reżysera: mnie bawi to, co ja mam do zaoferowania.
Wracając do początku: dlatego to ty chodzisz za mną.
***to ty chodzisz za mną***
Cierpisz na jakąś paranoję. Suwalszczyzna jest kilkaset kilometrów od Wrocka. Więc nie chodzę za tobą, to ty "chodzisz" za kilkoma osobami na NB. Chodzisz i wulgarnie ujadasz, czyli trollujesz. Na podprogowy befehl 67-letniego Tuska. To są proste sprawy.
Zgadza się. Zabawne jest sięgać po jakieś dawno przebrzmiałe Amber Gold, które nie zabrało biedakom tak swoją drogą.
I nie widzieć jednocześnie tego co się działo przez ostatnie 8 lat.
Codziennie właściwie dostajemy nowe informacje o tym jak PiSowcy umiejętnie i z lekkością wpasowali się w patologie o których z takim oburzeniem i tyle mówili. Ale to jest ok.
Gdy kradną nasi. Wały robią nasi. To ... nie mamy do czynienia z etyką Kalego :)
Nie sake, nasza tutejsza mistrzynio hipokryzji :) Kradzież i wały nie są ok.
W sumie temat w sam raz dla ciebie.
I naprawdę. Nikt ci nie zabrania mówić o wałach pisowskich. No chyba że zabrania ci tego pisowski reżim i jego cenzura :)
Informacje o przewinach PiS czerpie Pan z bełkotu wydzielanego przez koalicję 13 grudnia. Nie widzi Pan że to taktyka: " łapaj złodzieja". Dla przypomnienia. Tak wrzeszczy złodziej w autobusie który właśnie ukradł Panu portfel. : Co do Amber Gold. Złodziej pozostaje złodziejem niezależnie od tego kogo okradał. Nie bawmy się w Janosika. Natomiast Tuska nazywają Janosikiem à rebours. Bo okrada biednych a futruje bogatych. Przekona się Pan o tym wkrótce.
Na to nie ma co liczyć.
Wszak nikt inny jak właśnie Pani Izabela oficjalnie na NB stwierdziła ze polityka zatrudniania na eksponowanych stanowiskach w Orlenie jest prywatną sprawą Jej i Jej Rodziny.
Ponieważ Orlen dostał w wraże łapska tych z którymi Pani Izabeli nie po drodze, to podobnych wpisów jak na zamówienie będzie sporo.
Swojego czasu Pani Izabela dużo pisała na temat bezsensowności noszenia maseczek do momentu gdy do niej dotarło ze Orlen z produkcji maseczek ma niezłe dochody.
To się nie nazywa hipokryzją tylko mądrością etapu.
Orlen dostał się w łapska tych co im z Orlenem nie po drodze . reszta to pikuś i strzępienie klawiatury .
To może lepiej szesnaście ,miliardów na zagnojenie rzek i łąk ? To się chłopaki narobią . Ważność małżeństwa po nastu latach potwierdziła ci listonoszka pompką od Jeepa a już niedługo potwierdzi murzynka bananem Platanem .
Tyle pisania i taki "wielbłąd" niszczy całe sens notki...
17.08 11.20
Wyjaśnię Panu. Był sobie wspaniały kompozytor renesansowy Mikołaj Gomółka, Zajmowałam się kiedyś jego twórczością- dlatego odruchowo piszę Gomółka przez "ó". Przecież nie studiowałam dzieł Wiesława. Na marginesie. Nazwisko kompozytora było pisane w dwóch wersjach ortograficznych . Wiesława zapewne też. To typowe plebejskie nazwisko funkcjonujące w wielu wersjach . Wersja zależała od tego jak bardzo pijany był organista który wpisywał nazwisko do ksiąg parafialnych. Proszę zwrócić uwagę na nazwiska góralskie w rejonie Zakopanego.
W sferze publicznej nie ma już wolności słowa? Thierry Breton zagroził Elonowi Muskowi, że jego wywiad Z Donaldem Trumpem będzie ocenzurowany? Gdzie Thierry -pytam? Jeżeli uważasz, że w polityce można powtórzyć scenariusz z Polski to próbuj. Jeżeli w mediach, to rozumiem, dlaczego tak szybko zacierano ślady twojej wypowiedzi Thierry. Zapewne „na radzie komsomołu” eu dyskutuje się, dlaczego Europejczycy uważają, że w europejskiej sferze publicznej nie ma wolności słowa? To mówią turyści goszczący u nas;) Do miłego.
PS
Breton dołączył do komisji europejskiej kierowanej przez Ursulę von der Leyen od 1 grudnia ubiegłego roku jako komisarz do spraw rynku wewnętrznego. Wazelina na dłuższym dystansie niezbyt dobrze służy w trakcie upałów Thierry. Wypada zapytać w Grecji. Tam realizacja zielonej agendy wspólnej polityki energetycznej skończyła się brakiem prądu.
Eurokraci wycofali się z tego rakiem. Póki Harris nie wygrała nie mogą dawać paliwa dla USA i Trumpa :-)
W miarę możliwości proszę zerknąć, szczególnie na komentarz pod;))
spidersweb.pl
Ja i paru moich kolegów i koleżanek mieliśmy okazję pracować pod Thierrym jako szefem firmy Atos.
Jak dla mnie to człowiek kompletnie oderwany od rzeczywistości. Jego zarządzenia były czasem po prostu absurdalne. Nigdy wcześniej (ani później) nie spotkałem się z taka groteską :D
Pracując w firmie zastanawiałem się skąd taki ignorant znalazł się na fotelu prezesa. Dopiero później klepnąłem się w czoło: A polityk...
Ale dzięki niemu wiem, że wstawianie polityków do zarządzania biznesem na którym się kompletnie nie znają nie jest tylko polską domeną. Francuzi też tak potrafią.
Zbig
Francuska firma informatyczna Atos SE poinformowała o znacznej stracie w wysokości 1,94 mld euro w pierwszym półroczu - donosi Bloomberg. Jest ona wynikiem znaczącego odpisu, który aktualizuje wartość aktywów firmy, ale także słabego popytu ze strony klientów, co negatywnie wpłynęło na finanse firmy. 1 sie 2024 money.pl
Olimpiada wnioski -jak przykryć?
Mamy odrzucić cierpienie w Kościele? Jestem gotów się nad zastanowić. Dlaczego zatem kapłani po Spowiedzi Świętej, odchodząc z miejsca sakramentu pokuty i pojednania się z Bogiem i Kościołem są tak potwornie wyczerpani. Spójrzcie i zapamiętajcie. Jest źle u nas i to "na świecie" wcale nie pociesza.
Pocieszające dla mnie, że istnieją ludzie którzy jak Pan widzą czym to się skończy. Nie tylko brakiem prądu. Jak prorokował prześmiewczy kandydat na prezydenta Kononowicz - nie będzie niczego. Chcąc nie chcąc płyniemy w tej samej łodzi a orkiestra gra. Jak na Titanicu.
wnp.pl
Co więcej - nie wiadomo czy kobita żyje, czy ją może już wykończył (posłał do Smoleńska?), czy zamknął w jakimś klasztorze, albo domu opieki psychiatrycznej. Dlaczego dziennikarze zupełnie się nie interesują, nie przeprowadzają wywiadów, nie pytają, czy pani premierowa popiera obecną politykę męża i jaki jest jej stosunek do zarzutów J. Kaczyńskiego, że pan premier, jej ślubny mąż jest agentem niemieckim? Czy rodzina nie jest oburzona i czy złożyła zawiadomienie do prokuratury o publiczne szkalowanie. Nie wiemy nawet gdzie mieszka premier.... Nawet kolorowe gadzinówki nie interesują się dziećmi Tusków?
Jak widać to mogą być bardzo niebezpieczne tematy ...
Były w sieci obszerne fragmenty jej książki pt. "Między nami" sprzed dekady. Chciała już się rozwodzić z Donaldinho, kiedy zostawił ją samą z dziećmi, ale udobruchał ją bodajże .... sankami.
No i zdradza pikantne szczegóły jak się do siebie odnosili. Jak to w małżeństwie. Były lepsze i gorsze momenty.
PS. Nie wiem czy są momenty jak to mówią Rosjanie "nasilia" między nimi. Dlatego kupiłem tę książkę u Tezeusza i czekam na odbiór na PP :-)
otóż kościół nader instrumentalnie traktuje polskie państwo:
- "wiceminister rolnictwa Rafał Romanowski poinformował, że w okresie od 1992 r. do dnia 30 czerwca 2022 r. na rzecz kościelnych osób prawnych przekazano nieodpłatnie z Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa 90 378 ha, w tym 82 656 ha na rzecz Kościoła Katolickiego."
- "Ogółem kontrolowane przez Kościół katolicki grunty można wycenić na jakieś 6-7 mld zł. Kolejne kilka miliardów warte są stojące na nich budynki. Ten majątek tylko w niewielkim stopniu służy finansowaniu potrzeb Kościoła."
- "W projekcie ustawy budżetowej na rok 2024 zaplanowano 11.000.000,00 zł. z Funduszu Kościelnego w roku 2024 będzie wynosić 200.000,00 zł."
w/w płatne z podatków także tych, którzy z kościołem ani nie mieli ani nie chcą mieć nic wspólnego...
Ale mają kości, więc mają wspólnego z kościołem swoje kości. To są proste sprawy. Gdzieś trzeba będzie ich pochować. Ziemia to taki wielki grobowiec niewierzących :-)
PS. ZIemi leżącej odłogiem jest 30-40 tysięcy ha i o to jest teraz walka. Wiadomo, Tuski chcą ją oddać Niemcom. A Polacy chcą ją dla siebie. Jest konflikt niemiecko-polski.
A te posiadłości - to Kościół miał naprawdę "swoje" przez 1000 lat nastąpiła dosyć duża tzw akumulacja kapitału - nadań czy darowizn...
Typu - lokalny wielki feudał wysyła niechętną mężczyznom ulubioną córkę do klasztoru - a żeby tam nie była za dziadówkę od prania tylko kandydatką na jakieś eksponowane stanowisko - przy okazji daje wieś...
Geriatria dance break, Nasze Blogi bęc 😉