Powiedzonko „Tu l’as voulu, Georges Dandin” pochodzi z komedii „George Dandin ou le Mari confondu” Molière’a. Tytuł tłumaczy się: „ Grzegorz Dyndała albo mąż zmieszany” Bohater komedii Molière’a to chłop, który żeni się przez snobizm ze szlachcianką i potem cierpi nieustannie poniżany przez żonę. Powiedzonko to, które stało się właściwie związkiem frazeologicznym oznacza, że ktoś narobił sobie problemów na własne życzenie.
Takich problemów narobili sobie ostatnio obywatele naszego kraju.
„Polska? Polski już nie ma”. Tak powiedziała podobno posłanka PiS Anna Zawadzka wychodząc z posiedzenia Parlamentu Europejskiego. Miała zapewne na myśli, że jeżeli sprawy potoczą się według wybranego przez Niemców scenariusza utracimy niepodległość i niezależny byt.
Jeżeli posłanka ma rację ten ponury scenariusz zostanie zrealizowany właśnie na nasze własne życzenie. Od dłuższego czasu Niemcy wiodący główną rolę w UE dążą do zlikwidowania państw narodowych na rzecz federacji, superpaństwa, czy – jeżeli zechcemy tak ten twór nazwać- IV Rzeszy. Mówią o tym od lat otwartym tekstem. Kanclerz Gerhard Fritz Kurt Schröder występujący potem jako wspólnik i lobbysta rosyjskiego sektora energetycznego powiedział kiedyś, że załatwi czapką pieniędzy to czego nie załatwił Hitler zbrojnie, a obecny kanclerz Olaf Scholz w swoim programie wyborczym w sposób jawny umieścił plany federalizacji UE. Pierwszy krok został już zrobiony. Komisja Europejska przegłosowała zmiany w traktacie Unii Europejskiej. Przede wszystkim zniesienie zasady jednomyślności. Zlikwidowanie prawa weta w 65 niezwykle istotnych kwestiach. Przymus wprowadzenia waluty euro. Ograniczenie do 15 liczby przedstawicieli państw w Komisji Europejskiej. Wynika z tego że wiele państw, w tym zapewne Polska, nie będzie miało swego przedstawiciela. W projektowanym superpaństwie europejskim znikną państwa narodowe. Nasz kraj stanie się tylko mało znaczącym landem tworzonej właśnie IV Rzeszy. Bez prawa do podejmowania decyzji w najistotniejszych sprawach takich jak obronność, podatki, polityka zagraniczna. Przy oddaniu pod zarząd unii gospodarki leśnej i rolnej.
Jedynym planem koalicji, która pomimo przegranych wyborów pretenduje do objęcia władzy jest zlikwidowanie wszystkiego co się da. IPN, CBA, TV-info, CPK. Oraz jeżeli nie zlikwidowanie to poważne ograniczenie liczebności armii polskiej. Inaczej mówiąc koalicja planuje, jak słynny pan Kononowicz, że nie będzie niczego. Zmiany w traktatach Unii Europejskiej będą wymagały ratyfikacji przez rządy państw członkowskich. Czy możemy liczyć, że rząd Tuska te zmiany odrzuci? Przecież Tusk po to został wysłany do Polski żeby realizować niemieckie plany a Ursula von der Leyen gratulowała mu stanowiska premiera na dwa lata przed wyborami. Budżetem, czyli liczeniem pieniędzy, ma się w nowym rządzie zamiar zajmować niejaki Ryszard Petru, który jak pamiętamy nie odróżnia trzech od sześciu. Doliczył się sześciu króli udających się do stajenki aby złożyć hołd Jezusowi.
PiS wpędził się w kłopoty też w pewnym sensie na własne życzenie. Nie wyciągnięto wniosków z historii Beaty Sawickiej. Wulgarna aferzystka i łapowniczka, specjalistka od „ kręcenia lodów” ,czyli oszustw, zyskała sympatię społeczeństwa jako zakochana kobieta, a nagłośnienie jej sprawy przyczyniło się do przegrania przez PiS wyborów w 2007 roku. Również niepotrzebne nagłaśnianie wybryków niejakiej Jachiry sprawiło, że ta zdecydowanie niezrównoważona osoba znalazła się w polskim parlamencie i musimy wysłuchiwać piramidalnych głupot, które opowiada. Przed wyborami wielokrotnie pokazywano w mediach Jachirę wściekle nakłuwającą igłą czy szpilką figurkę Jarosława Kaczyńskiego. Ja sama widziałam to kilka razy. Dla młodzieży była to świetna zabawa i dobra rekomendacja na (p)osła. Zresztą zgodnie z zasadą- niech mówią źle czy dobrze byle nie przekręcali nazwiska. Obecnie było podobnie - nieustanne mówienie o Tusku w negatywny sposób utwierdziło widzów w przeświadczeniu, że jest on bardzo ważną i wpływową osobą, a ludzie jak wiadomo lubią opowiadać się po stronie silniejszych. Należało lekceważyć tego ryżego kłamczucha i jak to się brzydko mówi zamilczeć go na śmierć. Również zupełnie niepotrzebnie na kilka dni przed wyborami zaprezentowano nagrania Banasia. To powtórka z Sawickiej. Nie ma sensu teraz dywagować czy lubimy identyfikować się z oszustami i krętaczami jak Sawicka czy opowiadamy się po stronie tych, których uważamy jak Tuska za wygranych. To zajęcie dla psychologów społecznych i socjologów na najbliższe lata.
O wiele istotniejsza jest jednak kwestia prawomocności wyborów. Jak wszyscy wiemy w czasie ostatnich wyborów kwitła turystyka wyborcza. Specjalna strona internetowa pozwalała wchodzącym na nią ocenić w jakim obwodzie wyborczym ich głos będzie miał największą siłę. Podział mandatów według metody d’ Hondta sprawia, że jeden głos we własnym obwodzie wyborczym może mieć wagę pięciu głosów w innym obwodzie. Autobusy z przeciwnikami PiS krążyły po kraju a ludzie pokazujący zaświadczenie uprawniające do głosowania w innej niż własna, związana z adresem zamieszkania, komisji byli wpuszczani do lokalu wyborczego, tworzyli ogromne kolejki i głosowali czasem prawie do rana. Nikt nie przestrzegał obowiązującego terminu zamknięcia lokalu wyborczego. Co gorsza honorowano kopie tych zaświadczeń tak, że te same osoby miały możliwość wielokrotnego głosowania. Zdumienie budzi fakt, że nikt nie podnosi tej sprawy w trybie protestu wyborczego w celu unieważnienia wyborów. Turystyka wyborcza była organizowana według specjalnie opracowanego przez matematyków algorytmu. To też nie jest zgodne z prawem wyborczym. PiS jako partia oraz jej prezes Jarosław Kaczyński byli niestety przeciwni projektowi zmiany systemu wyborczego na system JOW- jednomandatowych okręgów wyborczych, który doskonale zdaje egzamin w dojrzałych demokracjach.
Nadszedł czas na otrzeźwienie. Trzeba zadać kłam stwierdzeniu Kochanowskiego, że Polak przed szkodą i po szkodzie głupi.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 10962
Niemcy, pod przykrywką UE, odbudowują Święte Cesarstwo Rzymskie Narodu Niemieckiego!
upload.wikimedia.org
które tak wyglądało do czasów Napoleona i tak chciałoby wyglądać w przyszłości. To jest znacznie poważniejszy projekt osadzony w historycznych ramach niż nam się wydaje. Na animacji widać, do których polskich ziem Niemcy mają pretensje
c.d.n. 😎
Już tu kiedys pisałem....byłem przejazdem w Monachium...rok...chyba 2000....mniejsza!
Łażę po dworcu,szukam czegoś do czytania...JEST ichniejszy kiosk.Patrze przez szybę...MAPA SAMOCHODWA EUROPY OD NIEMIEC PO URAL.
DAWAJ...pare € rzuciłem palenie,to mnie stac!
Rok wydania bieżący! Miejsce wydania: Hamburg
MAPA POLSKI ---ale z 1932 (sic!) Breslau,Pozen,Gleiwitz...i rzeby mnie wkurwić--KRAKAU...oczywiście Warszau...a "nasi" kretyni wystąpli o "odszkodowanie" do Niemców....
Zdumiewa mnie ten właśnie brak refleksji. To święta naiwność czy głupota? Ludzie mają generalnie krótką pamięć. Najlepszy dowód że zapomnieli kłamstwa Tuska choćby na temat stoczni i inwestorów z Kataru. Równię fakt, że był poinformowany o oszustwach Amber Gold. Jego syn przed komisją go wysypał. Jeszcze gorzej jest z pamięcią historyczną. Jak widać historia nikogo i niczego nie nauczyła.
Pamięta Pani oscylator bankowy Bagsika - Gąsiorowskiego? Pełnił on rolę medialnej maskirowki bo jego wydajność była zbyt mała aby wzbogacić koszernych hochsztaplerów ;-)
Tutaj matematyczny link specjalnie dla Pani po angielsku ;-)
agasiorowski.info
żywię, że się spodoba.
Podobnie jest z tą medialnie nagłośnioną turystyką wyborczą, która może być podstawą do unieważnienie wyborów, ale sama mogła dać najwyżej 200 tys dodatkowych głosów. Istotna reszta odbywała się zwykłą chłopską tfu PSLowską metodą ;-)
Tak czy owak dziwne jest to, że nikt nie poruszył oficjalnie tej sprawy. To poważniejsza sprawa niż fakt, że pewna pani nawymyślała innej pani w lokalu wyborczym. Byłam kilka lat temu przewodniczącą komisji wyborczej. Punktualnie o 21 musieliśmy zamknąć lokal. Żadna kolejka nie mogła nam przeszkodzić. Obecnie musiały być jakieś wytyczne w tej sprawie. A może PiS nie chciał wygrać ze znaczącą przewagą?
Wszystkie moje wiersze i piosenki napisane przed 2015r. znowu stały się aktualne... :(((
WSZYSTKO JUŻ MOŻNA... (z tomiku "Pro publico bono 2012")
Można tu sprzedać wszystko: godność, honor, sławę.
Można świętość zamienić na jurną zabawę.
Można kajać się za nic, stać w pokutnym worku,
Rodowe srebra oddać (za garstkę paciorków).
Można już groby ojców tańcem sponiewierać.
Można (za garść srebrników) opluć bohatera.
Można wiary się zaprzeć. Nową wiarę stworzyć.
Można kraść. Można kłamać. Można cudzołożyć.
Można krzyże usuwać. Można je podeptać.
Można chórem zakrzyczeć tych, co modły szepczą.
Można dzieci ogłupiać, demoralizować.
Można – wszystko, co wstrętne – zalegalizować.
Można już rękę podać tym, co donosili.
(I wytłumaczyć można, że nic nie szkodzili).
Można katów przewiny do archiwum złożyć.
Można ofiary wyśmiać. Znowu upokorzyć.
Można „wybierać przyszłość”. Względnie „tu i teraz”.
(Tych, co myślą inaczej – wyzwać od moherów).
Można wynieść na cokół łotra; cóż to szkodzi?
Nie wstyd, by znów rządzili k..wa oraz złodziej.*
Można z „ludźmi honoru” siadać do kolacji.
Zabić też można kogoś (zwłaszcza, gdy ma rację).
A potem zbrodnię można odciąć grubą kreską,
Zdać się na sprawiedliwość (po śmierci) niebieską.
Można (nawet wypada) być dzisiaj „na haju”,
By bez żalu pożegnać wolność swego kraju.
Można (jak i należy) obśmiać dziś Ojczyznę.
Można (trzeba!) patriotyzm okrzyknąć faszyzmem.
Można sprzedać domeny „Polska” oraz „Poland”.
Naród powalić można, gdy znów powstał z kolan.
Lecz jednego nie wolno robić w naszym Domu:
NIE MOŻNA powyższego zabronić nikomu!
* na pytanie o program naprawy RP Józef Piłsudski odpowiedział: „To proste. Bić ku..y i złodziei!”
“Patriotyzm”
youtube.com
“Quo vadis, Polonia?”
http://www.youtube.com/watch?v=hfKkB0y9dLQ
Ja też czuję się czasem jak stara teściowa, która zawsze ma racje i jedyne co może powiedzieć to :"a mówiłam"
Przyłapałem się, że zaczynam krakać na tematy zakazane.
Jak chociażby kolejny rozbiór Polski.
Do zachodu do Wisły - UE (czytaj - Niemcy).
Od Wisły na Wschód - Rosja...
Na diabła zachodnim elitom użerać się z krnąbrnymi moherami z Podlasia, Lubelszczyzny czy Małopolski?
Niech to załatwi za nich Putin!
Pozdrawiam!
PS Na szczęście Admin czuwa (pozdrawiam!) :)))
Naród zrobił co uważał, co chciał. Jak ten Grzegorz Dyndała. Rozlicznie narodu nie ma sensu, Będą mieli co chcieli. Natomiast wolno widzieć błędy przywódców. Wbrew temu co Pan twierdzi nie jest to żadną nowością, Wielokrotnie tu pisałam o idiotyzmie wprowadzania i to przymusowego samochodów elektrycznych o niebezpieczeństwie energetyki jądrowej, Amicus Plato, sed magis amica veritas.
Swoja droga oczekuje od tych łobuzów, którzy podobno wygrali wybory, aby ustosunkowali się do faktów, na których prezes Kaczyński opiera swoje wypowiedzi, a nie manipulowali samymi jego wypowiedziami, z którymi można zrobić wszystko. Szczególnie dla chorych z nienawiści Polaków!
Ja też tego nie brałam pod uwagę i nie przewidywałam. Jestem zdumiona amnezją społeczną.
Ale po co to dla Polacken ? Przecież to jest już w Niemczech :-) :-) :-)
Jeśli fakty temu przeczą, to tym gorzej dla faktów :-) :-) :-)
PJK i tak jest na wylocie z polityki z uwagi na zaawansowany wiek. W polityce trzyma go pewnie przekonanie co do słuszności swoich działań i nacisk jego środowiska politycznego, które niewątpliwie spaja, nie dzieli. Dlatego jest tak zaciekle atakowany przez pełomafię i różne przystawki.
Co do JOW to PJK zawarł umowę koalicyjną z Pawłem Kukizem, o czym poinformował sam zainteresowany. JOW-y wcale nie sprzyjają demokracji, bo wystarczy spojrzeć na wyniki do senatu, gdzie wyraźnie wygrały antydemokratyczne ugrupowania typu pełomafia, lewizna i 3-ecia noga, pardon, droga, lecące na zwierzęcym hejterskim haśle "je*ać pis".
Albo Wy nie potraficie czytać ze zrozumieniem, albo ja nie potrafię pisać tak, aby ktokolwiek zrozumiał, więc jeszcze raz. Najpierw do Ciebie drogi Jabe. Pan Prezes Jarosław Kaczyński mógł obiecać wprowadzenie JOW-ów Kukizowi, albo nie obiecać. Nie miało i nie ma to najmniejszego znaczenia, ponieważ JOW-y w wersji „Kukiz 15” nie miały nic wspólnego z JOW-ami profesora Jerzego Przystawy i w niczym politykom nie zagrażały. Wszystkim politykom, nie tylko Panu Jarosławowi Kaczyńskiemu. Dwa ostatnie zdania są też odpowiedzią na wpis U2. Uzupełnić jednak muszę i jeszcze raz podkreślić, że system Jednomandatowych Okręgów Wyborczych w wyborach do Senatu nie ma nic wspólnego z JOW-ami profesora Jerzego Przystawy, dlatego niczym nie skutkuje i nie sprzyja demokracji. Kochanowski stwierdził fakt, nie podając przyczyny, ja spróbuję ująć to inaczej i podać przyczynę. Można czegoś nie wiedzieć, bo niewiedza jest rzeczą ludzką a Polacy dlatego są niezbyt rozgarnięci bo nie dość, że nie wiedzą, to nawet nie chcą wiedzieć. A Wy Panowie Jabe i U2 wiecie czym różniły się JOW-y profesora Przystawy od JOW-ów Kukiza, nie wiecie, czy nie chcecie wiedzieć. Sami wystawcie sobie świadectwo, mnie nic do tego.
czym różniły się JOW-y profesora Przystawy od JOW-ów Kukiza
Profesor Przystawa umarł w 2012 więc już nie wyjaśni na czym polegała jego propozycja. System JOW do senatu ma spore luki, które wykorzystuje bezlitośnie pełomafia i 3-ecia noga.
W sumie lepszy od JOW-ów jest system prezydencki, w którym zwycięzca bierze wszystko. Bo inaczej powstaje sytuacja patowa, jaką widać obecnie. Aby przezwyciężyć pata PDT proponuje rozwiązania siłowe, czyli wojnę domową. A wiadomo, że taka wojna pożera tych, którzy ją rozpętują.
"Zwycięzca bierze wszystko" również może doprowadzić do niepożądanych sytuacji, kiedy nie można zrealizować projektów trwających dłużej niż jedna kadencja typu CPK, elektrownie atomowe itp. Ale mimo wszystko jest lepszy i od JOW-ów i od systemu proporcjonalnego.
Permanentny pat władzy może być na rękę mocarstwom ościennym. Wtedy łatwiej podbić taki słabo zorganizowany kraj.
Robi sobie Pan żarty?
aby JOW-y były skuteczne musi być pełne demokratycznie wychowane społeczeństwo
Znowu stara śpiewka, że Polacy nie dorośli do demokracji i należy im zabronić referendów i JOW-ów :-) :-) :-)
PS. A ja wolę jednak JOW-y pomimo niekorzystnego wyniku w wyborach do senatu, od kiedy tam rządzą JOW-y. Wtedy wiem, że gościu na którego głosowałem pochodzi z mojego regionu i mogę się zwrócić do niego w sprawie regionalnej.
zdecydowana większość obywateli postkomunistycznych państw do demokracji nie dorosła
To jest twoja opinia, do której masz prawo. Ale pozostanę przy swoim zdaniu, że demokracja to nie odgórne sterowanie ręczne za pomocą niedemokratycznych tworów KE/PE/UE tylko oddolnie od ludzi w regionach. Chcą mieć pełomafię, czy 3-cią nogę, to mają. Ja chcę mieć Peace, dlatego zagłosowałem na Peace. Moi kandydaci się dostali do parlamentu. Wiem, że mogę od nich wymagać, aby prezentowali to co przedstawili w swoich programach wyborczych, To są proste sprawy.
Oj chyba nie znasz historii demokracja
Nie można nazwać demokracją ustroju, w którym funkcjonują niewolnicy. Tak więc starożytność to żadna demokracja. Ba, USA również nie jest początkowo żadną demokracją. Dopiero po rozwiązaniu "czarnego problemu USA" można mówić o pierwszej demokracji na świecie.
(*) "Czarny problem USA - autor Stanisław Brodzki aka Grosbart.
Miałam zaszczyt przyjaźnić się z profesorem Przystawą i uczestniczyć w jego seminariach poświęconych JOW. Warto również wysłuchać choćby w Internecie wykładów pana Kazimierskiego na ten temat. JOW ma bogatą literaturę. Przeciętny odbiorca nie odróżnia jednak metody d'Hondta od metody Sainte-Laguë . O czym tu dywagować?
Nie należało podpisywać Lizbony, nie należało podpisywać 55, nie należało godzić się na kary finansowe za brak praworządności w wydaniu UE, nie należało wchodzić do Eurokołchozu, który gnije od środka. Wkrótce najlepszą rekomendacją do Rady Europy będzie wyrok kryminalny. Bzdurą są samochody elektryczne, bzdurą małe elektrownie jądrowe. Kontrahent KGHM z NuScale Power nie wybuduje swoich pierwszych reaktorów w stanie Utah. wycofuje się z projektu. Bzdurą była piątka dla zwierząt , niefortunne posunięcia w stadninach arabów, które spowodowały przejście do antypisu środowiska koniarskiego. Nie należy się brać do rzeczy na których się nie znamy i trzeba umieć korzystać z rad znawców. W naszej kulturze obecny jest archetyp króla, który incognito bada nastroje poddanych. Tego zbrakło.
Co do ostatniego zdania, to Kaczyński słynął z bezbłędnego diagnozowania nastrojów społecznych, nie bez powodu przed wygranymi wyborami w 2015r objechał dosłownie całą Polskę powiatową... Co się teraz stało? Wiek z pewnością, a innych teorii nie chce mi się nawet snuć.
niefortunne posunięcia w stadninach arabów, które spowodowały przejście do antypisu środowiska koniarskiego
Odwrotnie, to antypis z byłego zarządu stadniny atakował Dobrą Zmianę. A sytuacja w Janowie Podlaskim jest bardzo dobra, trucie koni się skończyło :
filarybiznesu.pl
[...]
Stadnina Janów Podlaski najlepszym hodowcą
Dzięki wynikom uzyskanym przez konie polskiej hodowli, prestiżowy tytuł Najlepszego Europejskiego Hodowcy trafił do Stadniny Koni Janów Podlaski, a Polska uzyskała tytuł Najlepszego Narodowego Zespołu Pokazu.
Najlepszym Prezenterem Pokazu został Artur Łojowski z SK Michałów.
Kolejny szpec na NB uznający pierwsze miejsce w wyborach do Sejmu za przegraną :-)
Ludzie, PiSowcy, wyluzujcie, tak naprawdę przejmujecie się tylko dlatego gdyż wasze mózgi oblepiła gigantyczna propaganda fałszu. Czego się właściwie boicie? Zadajcie pytanie wprost a potem odpowiedzcie sobie czy PiS zrobił cokolwiek by to uniemożliwić powstrzymać. W rzeczywistości wszystko opiera się na strachu, który był kreowany przez rządową propagandę wielkich słów. Na strachu przed co się stanie jeśli opozycja zwycięży i jednoczesnym kompletnym faktycznym olewaniu wszystkich tych zagrożeń.
Wszystko opiera się na dętych słowach, realia są zupełnie inne. Te realia nie są aż takie straszne. Robi się z igły widły. Ostatnim strachem jest straszna (niemiecka) UE. Tylko że PiS przez te 8 lat chętnie korzystał z pobytu z niej. Polska korzystała. Polacy. Jednocześnie jednak, w typowym dla siebie stylu, PiS kreował zagrożenie. Typowa rządowa polityka fałszu. Robienie tego przed czym sam straszył.
Przecież gdyby UE zadeklarowała: wprowadzamy pełen zamordyzm, cenzurę, kontrolę obywatela na wzór chiński to czy PiS zaprotestowałby gdyby to on wdrażał te rozporządzenia? Oczywiście że nie. Bo przecież je wdrażał. Kamienie milowe sam wyznaczał. W Zielony Ład Morawiecki chciał wskoczyć zanim jeszcze stał się głośny.
Ludzie niestety łykają te idiotyczne hasełka. Rusza ich strasznie: Polska zginie! Ale nie rusza: Polak zginie. Bardziej są przywiązani do formalnych etykiet. Treści na papierze niż tego się faktycznie dzieje. PiSowcy ciągle się czegoś boją. I właśnie tu tkwi błąd. Siłą Polaka jest odwaga, śmiałość działania. Zamiast podkręcać te pozytywne cechy rząd PiS systematycznie je niszczył. Karmiąc ludzi strachem blokując inicjatywę, robiąc z nich mamisynków zależnych od państwa.
Ta minisynkowatość sprawia że Niemcy stają się obcymi w swoim państwie. A my grzecznie spełniamy żądania Ukraińców. W tej całej pisowskiej, niezależnej Polsce.
Podczas kiedy ten prawdziwy, żywy, niezależny Polak. Nie przejmujący się etykietkami zdążył znaleźć się w każdym zakątku Europy. Niosąc ze sobą swoją kulturę, swój styl, swoją przedsiębiorczość i niezależność. Tu tkwi siła a nie w sprzedanych rządach i kłamstwach pisowskich. Strachu przed Niemcami. I przed UE.
Ale jakimi Niemcami skoro ci przechodzą do przeszłości? Przed jaką UE skoro tą Polacy, gdyby dostali wsparcie od rządu, łatwo by ją przejęli?
Nic nie było głupszego niż PiSowska taktyka, działania mające nas wtłoczyć w archaiczny tępy bierny zaścianek podczas kiedy dostaliśmy szansę na przejęcie tego syfu i zrobienie własnych porządków. Polska nie powinna się bronić ale atakować. Nie powinna stawiać na podstawioną oszukaną przeszłość ale na Polaków wychodzących poza etykiety państwa i granic.
Że co ? :-) :-) :-)
PS. Coś sie tobie mocno pomerdało szmaciu :-) :-) :-)
Napisałem wiele słów. Ale nie trzeba. Wystarczy u2. To właśnie tacy jak on stali za propagandą PiS. To właśnie tacy jak on mieli być wzorcem przyszłego obywatela. Polaka PiSowca.
Długim ciągnącym się tępo glutem.
Doskonale się szmaciu samookreśliłeś. W punkt ! :-) :-) :-)
On tylko tak nieśmiało zasygnalizował że jego księgowy z centrali ma na imię Mustafa .
Rzadko kiedy mogę powiedzieć, że zgadzam się z kimś w 100%. Jest dokładnie tak, jak Pan napisał, zwłaszcza że osobiście bardzo dobrze znam Niemcy i Niemców.
Gdyby jeszcze Polacy potrafili odrzucić te kompleksy wbijane im cepem do głowy od dziesięcioleci i, widoczną zwłaszcza za granicą postawę petenta miętoszącego czapkę w ręku, to świat byłby nasz. A chwilowa zmiana władzy jest tylko chwilową zmianą władzy i tylko tyle znaczy. Nie stanie się nic, co nie stałoby się za rządów PIS, tyle, że bez pyskowania. Jednej tylko rzeczy może się obawiać tzw. "zwykły człowiek ", a mianowicie sądów, niezreformowanych, coraz bardziej bezczelnych i upolitycznionych. Ale na to nie ma rady, nie po 2017r ...
Zaraz, zaraz, to przecież ty mieszkasz w Niemczech i robisz Polkom i Polakom reputację. Ale może ty już się uważasz za Niemkę i dlatego piszesz, że świat byłby wasz :-) :-) :-)
Dzięki. Jest potencjał. Ale jest on niszczony zwykle właśnie przez państwo.
Jednym z największych kłamstw, iluzji jest wiara że rząd pracuje na ciebie. A tym masz wierzyć w państwo i jego struktury. A nie że rząd jest przedstawicielem czyichś interesów. A Polska landem na mapie.
W przypadku PiS wszystko było takie banalne. Te same metody lewaków. Z Socjalem na czele (nie mam tu na myśli rzeczywistych potrzeb dla poszkodowanych ludzi). Niesamowite jak ten jeden element jest skuteczny. Od Kalifornii po Polskę.
PiS dosłownie zaczadził umysły ludzi. Którym powinny się włączyć jakieś systemy alarmowe ze względu na ogrom prymitywizmu propagandy. No i jawnego fałszu: mówienia jednego a robienia drugiego. Jednak ta metoda kreacji strachu przed tamtymi okazała się naprawdę dobra. Tylko o włos PiS przegrał. Według mnie więc ciężko mówić o jego błędach. Powinniśmy raczej mówić o drugim cudzie, po 103 latach od Bitwy Warszawskiej. Kiedy oszuści udający polską władzę, wbrew swoim machinacjom przegrali bój o lewackie przejęcie Polski. Dzięki oddolnej mobilizacji. Mamy naprawdę ciekawe historyczne analogie. Postaram się jeszcze dzisiaj napisać odpowiedni tekst.
Poza tym ma Pani oczywiście rację: Porzucić pozycję petenta. To faktycznie kluczowe. Nie możemy być biernym obywatelem czekającym na łaskę i dobro państwa. Podobnie Polska nie może grać ofiary losu. Co uprawiał, znów fałszywie PiS. Rozdzierając szaty dla mas a po cichu robiąc przekręty na rzecz swoich sponsorów. Podczas kiedy małe Węgry prowadziły swoją dużą politykę. PiS potrafił jedynie pierdzielić o niemieckim zagrożeniu nie wykonując kompletnie żadnej aktywności politycznej, forsowania swoich zamierzeń na arenie międzynarodowej.
PiS to przykład niewiarygodnie skutecznej iluzji. To bańka mydlana, która pryśnie szybko, jeśli tylko odda władzę. I tu trzeba być czujnym. Oni wiedzą że gra toczy się o ich byt. No i mają swoich lewackich sponsorów z USA. A Polska jest bardzo ważna.
Utrzymywanie wszystkich w stanie napięcia, konfliktu i poczucia zagrożenia, z opcją "ratunku" i uzyskania "bezpieczeństwa", przez zaproponowane zachowania, jest podstawową formą manipulacji ludźmi. Dokładnie ten sam mechanizm, to samo podejście, było stosowane przez władzę w czasie plandemii, w celu zmuszenia ludzi do akceptacji krzywdzących dla nich praktyk i rozwiązań.
Tego typu "ustawienie" ludzi wprowadza ich układ nerwowy w stan "walcz lub uciekaj", który jest przeciwstawny do stanu "jest okej". To nie są pojęcia filozoficzne, ani nawet wyłącznie psychologiczne - choć takie są. To są pojęcia FIZJOLOGICZNE. To znaczy oba stany cechuje odmienna gospodarka hormonalna, odmienne funkcjonowanie organizmu: mięśni, mózgu, układu trawiennego i odpornościowego. To nie są żarty.
Stan "walcz lub uciekaj" jest ludziom potrzebny, gdy wilk, tygrys lub obce plemie z maczugami. Ten stan daje nam w takich chwilach ocalenie. Jednak uporczywe utrzymywanie tego stanu, robi ludziom krzywdę samo w sobie. A mózg, nie dostaje krwi i przestaje myśleć :) Jednak - podejrzewam, że to też była część wyniku wyborczego - ciągły stan stresu, napięcia i zagrożenia, staje się po prostu dolegliwoscią. I ludzie mają tego dość.
Pan jest anarchistą i drażni Pana socjalizm w wydaniu Dobrej Zmiany. Z wieloma uwagami się zgadzam. Jednak zagrożenie powstaniem IV Rzeszy jest realne a nie wydumane. To nie są "Strachy na Lachy".
blog.zbyszeks.pl
Po przeczytaniu pańskich wywodów zrozumiałam skąd czerpała i czerpie wiadomości moja wykształcona latorośl. Otóż, kiedy wybuchła wojna w Ukrainie i ja zadzwoniłam do Niej pełna obaw a nawet przerażenia (stacjonowały wojska amerykańskie i widziałam jak się przemieszczały ze swoim sprzętem) odpowiedziała mi spokojnie - to potrwa 3 dni i będzie po sprawie. Tak ją ogłupiła partia Tuska a wcześniej otrzymała solidne podwaliny na uczelni , którą skończyła,
Gdzie tu Tusk?
Tym bardziej że TVN i spóła byli dobrze przygotowani i mieli najlepszy, nadawany z Ukrainy materiał. Wielu wtedy pisało o tym jak wszyscy nadają jednym głosem.
Kolejną rzecz jaką można dodać jest postępowanie Kaczyńskiego. Który znów podbija to co wtedy z całą mocą. Czyli podczas kiedy ludzie się Rusków bali - to on wcale. Czyli jak Pani córka. Gdyż błyskawicznie przeszedł do ataków na UE i Niemcy. Najwyraźniej nie czując zagrożenia na Wschodzie a widząc je na Zachodzie. Dzisiaj mamy powtórkę. Mimo wielu głosów że Ukrainę czekają ciężkie czasy, Duda mówi że Ruskie są zagrożeniem na które należy się przygotować. To Kaczyński Rusków się nie boi. Woli tworzyć wroga z UE.
Normalnie należałoby uznać że najwyraźniej Kaczyński współpracuje z Ruskami skoro odcina Polskę od kluczowego wsparcia.
Bo USA nie jest żadną odpowiedzią wobec nadchodzącej zadymy na Wschodzie. Bliskim i Dalekim.
Mamy naprawdę ciekawe zjawisko. Im więcej zadymy na świecie, tym bardziej Kaczyński dymi w Polsce najwyraźniej stawiając na konflikty, eskalację, tworzenie wrogów i chaos.
Ponad 50 rezolucji UE potępiających Polskę w tej kadencji PE. Ponad 200 kamieni milowych KE, aby nie dać środków z KPO. UE to niby przyjaciel Polski ? W polityce nie ma przyjaciół, ani wrogów, są tylko interesy, a lewacki-aferalny PE ma przeciwne interesy do interesów konserwatywnej-republikańskiej Polski :-)
Ostatecznie więc UE więcej krzyczy niż nam złego robi.
„lewacki-aferalny PE ma przeciwne interesy do interesów konserwatywnej-republikańskiej Polski”
A konkretnie? Jakie to działania różnią te twory? Może jakieś przykłady?
Sam krzyk to przemoc i agresja. Więc już to jest złe. Dla ciebie krzyczenie może normalka, ale spróbuj pokrzyczeć tak sobie w sądzie :-)
A konkretnie?
Konkretnie, lewizna z pełomafią biorą na potęgę łapówki, w zamian ludzie dostaja figę z makiem. Pamiętasz posłankę Sawicką, co to się rozpłakała w sądzie ? To wystarczyło aby sąd ją uniewinnił. Nie inaczej jest w przypadku innych łapowników. A już wskazywanie na zagrożenie ze strony nielegalnej migracji sąd traktuje jako mowę nienawiści. Z kolei ten sam sąd uważa, że na pograniczników, którzy chronią polskiej granicy p. Kurde-Szata może wypisywać obelgi typu "mordercy".
Nie przekonał mnie Pan stwierdzeniem, że wszyscy tak uważali. Oni tylko powtarzali to co usłyszeli od ludzi na ulicy , w pracy czy w TVN. Przykro to mówić ale oni nie mają swojej analizy sytuacji, bo nie potrafią samodzielnie myśleć. No i nie znają historii. Nie winie ich za to, bo nie miał ich kto nauczyć ( chodzi mi o program w szkole). Przekazaliśmy naszym dzieciom dobre wartości : wiarę, miłość, szacunek oraz zakładanie Rodzin na zdrowym fundamencie a nie żadne partnerstwa czy konkubinaty. Dzieci wyszły z domu ,studiowały. I nagle wmówiono im ,że są "wykształcone z wielkich miast" i poddały się ideologii. Nie ma praktykowania wiary (ona daje nam zdrowe morale egzystencji na tej ziemi), nie ma zdrowych rodzin, nie ma szacunku do rodziców ( bo oni wiedzą lepiej przecież są z wielkich miast i wykształceni a wykształcenie nawet wyższe u rodziców to tylko ciemnogród. Tak zdegenerowano nam pokolenie . Liczy się tylko pieniądz i wygoda życia. A słowa płynące z ich ust - "co za różnica kto nami rządzi" bardzo ranią nas Polaków.
B.N. 51/23. ROTACYJNY UPADEK POLSKI?
Motto:
Polacy lubią grać w Totka,
Mam pomysł Nobla godzien,
Podajcie o 21 wyniki losowania,
Przyjmujcie kupony jeszcze przez 6 godzin!
/ sąsiad-poeta /
Witam.
biuletynnowy.blogspot.com
Pozdrawiam Autorkę!
Wierszy jest genialny. Trafia w punkt. Będę go wykorzystywać powołując się oczywiście na autora. Ja też pozdrawiam
2. i jeszcze jedno - bezkrytycznie traktowany przez autorkę Jarosław Kaczyński - cóż zrobił ?? algorytmy mu wskazały, by sam zdecydował się uprawiać "turystykę wyborczą".... - mógł wszak startować z Żoliborza ale wybrał Kielce...
Nie Komisja Europejska a Komisja Spraw Konstytucyjnych (AFCO) PE i jest to pierwszy krok w procedurze zmian Traktatów. Nastepnym krokiem będzie głosowanie tego projektu na sesji plenarnej PE i po przyjęciu projektu przez PE będą mozliwe następne kroki.
A my co????
Pozostały tylko Kluby Gazety Polskiej i TV REPUBLIKA.
- śmieciu powiedział prawdę, tylko odwróconą!
Już dawno napisałem, że Tusk choruje na "projekcję" – własne odchylania zarzuca Prezesowi, a lemingi łykają to jak bocian jabę, pardon, żabę!
Naprawdę myślisz, że niemieckie dążenie do "swojej Europy" to jakiś żart?
Było stanowczo za dużo lansu Tuska i jego ferajny w TVP. Tego nie dało się dłużej oglądać. Trzeba było zapraszać lewaków i pełomafiozów do TVP i dawać się im wygadać, Samokompromitacja jest najlepszym sposobem na nieuczciwych polityków. Vide prof. Gdula, czy pani Gill-Piątek :-) :-) :-)
Akurat oglądam publicystykę wieczorem, pani Nowicka nie utkwiła mi się w pamięci jako szczególnie agresywna osoba, ale wieczorem może mieć mniej pary niż rankiem :-)
Oczywiście sprytnie w TVP lewacy, pełomafiozi i "ludowcy" z PZSL nie dawali się wypowiedzieć politykom zjednoczonej prawicy, ciągle przerywali i robili głupie uwagi. Jednak przekaz polityków prawicy był najlepszy, spójny i jasny. Niepotrzebne były pyskówki, lepiej wyjść na milczka, niż na chama. Często, za często, politycy prawicy dawali się totalniakom podejść i wtedy nic nie można było zrozumieć o co im chodzi. Stąd moja negatywna ocena publicystyki w TVP.
PS. Teraz oglądam #wtylewizji oraz potem powtórkę "jak oni kłamią". To w zupełności wystarcza mi, aby zorientować się co w trawie piszczy :-)
Funkcjonariusze partyjni z opozycji mieli swoją telewizję TVN i niech by tak zostało. Ale oni mieli za zadanie zniszczyć i odrzucić TV INFO i dlatego tak chętnie pchają się do tej telewizji. Ich się nie da słuchać i oglądać bo to czysty gwałt na naszej inteligencji tzn. ludzi samodzielnie myślących a nie łykających papkę , którą im podaje opozycja. Gwiazdą z programu Strefa Starcia jest Rzepa z PSL-u. Nie ma nic mądrego do powiedzenia, miga się od odpowiedzi , jest wyśmiany przez publiczność w studio. Po prostu nie ma honoru ale zadanie musi wykonać. Oglądnęło by się ten program ale na noc nie wolno się denerwować, przez takich jak PSL, Hołownię (całe szczęście że już nie ma p.Piatek czy Płatek ( nie warta zapamiętania) czy Lewice ( skrzecząca prof.Senyszyn). Dobrze, że z PO nie nawiedzają tej telewizji bo by trzeba było zrezygnować z abonamentu.
Gdy czytam Pani żale nad turystyką wyborczą, to najpierw mi ręce opadły, a potem jednak górę wzięła radość.
Żali się Pani, że turystyka wyborcza była nielegalna, bo pozwalała wzmacniać siłę głosu wyborczego - no to ja się pytam, czy wy, pisowcy, jesteście jacyś umysłowo ułomni, że tego nie wiedzieliście? Po co Kaczyński jechał do Kielc? Na lody? Była strona w necie, nie umiecie czytać? I tu kończą się moje opadnięte ręce.
Wygrała młodość i wytrwałość. Nie głosowanie o siódmej rano, byle mieć to głosowanie z głowy jak stolec, tylko do końca, w nocy, w zimnie, na stojaka w kolejce, na głodniaka. Z wykorzystaniem tego, co jest: internet, algorytmy, autobusy, darmowe pizzerie, smartfony, podgląd exit pole.
Wy, starzy, zrobiliście z telewizora kloakę w nadziei, że w niej utopicie opozycję. Nie wiem, który wasz kretyn uważa telewizor za środek masowej komunikacji, ale niech tak uważa jak najdłużej, bo swoją przegraną wygraną daliście dowód, że nie radzicie sobie w realnym świecie.
Jak widać, strategia przyjęta przez PiS okazała się wysoce skuteczna, bo partia zgadzająca się w podskokach na wszelkie, nawet najgłupsze i najgroźniejsze dla Polski pomysły Brukseli, uchodzi za jedyną siłę, która tejże Brukseli się przeciwstawia. Zadziwiające, bo przecież stosunkowo łatwo, bez specjalnego wysiłku, każdy może zweryfikować kto, kiedy, jak i nad czym głosował np. w sejmie RP.
O jakiej więc niepodległości mówimy? Rządzi nami od ponad 30 lat w zasadzie ten sam układ, podległy i uległy jak nie jednej obcej sile, to innej. A tak naprawdę cała ta zażarta walka toczy się o kasę, którą daje władza w naszym biednym kraju. Tym, którzy tę władzę sprawują. Spółki, rady nadzorcze, agencje, fundusze, setki niepotrzebnych, pasożytniczych urzędów z tysiącami niepotrzebnych, za to sowicie opłacanymi stołkami. Dla polityków, ich rodzin, krewnych i znajomych. Nagroda za merdanie ogonem i jedzenie z ręki. W skali choćby tylko europejskiej niewielka, w skali Polski wystarczająca na stworzenie nowych fortun na pokolenia. Ot, i wszystko.
Co się zatem po wyborach zmieniło? Jedni socjaliści zmienią innych socjalistów. A burdel w prawodawstwie, sądownictwie, oświacie, służbie zdrowia, systemie podatkowym, etc., etc. zostanie jaki był. Bo tak jest rządzącym wygodnie. I wygodna jest dla nich wywołana i pieczołowicie podtrzymywana wojna polsko - polska, w której Polacy gotowi sobie gardła poprzegryzać w imię tego, czyich polityków krewni i znajomi będą doić ten kraj.
Armagedonu żadnego też nie będzie. Pan prezydent Biden za niemieckie poparcie zapalił zielone światło urządzaniu UE po nowemu, więc po prostu - co ma być, to i tak będzie, bo nas i tak nikt o zdanie nie zapyta. Zresztą po co, i tak za bardzo jesteśmy zajęci własną wojną. A że skończymy jak ta żaba w garnku, no to cóż. Ktoś kiedyś może tylko powie - sam tego chciałeś Grzegorzu Dyndało
Wy to kto ? Jaki układ wami rządzi ? Podległy jakiej sile ?