W nachalnie powtarzanej reklamie energetyki jądrowej pojawia się rodzina państwa Atomickich. To typowi wykształceńcy. Gdyby pofantazjować trochę na temat tej rodzinki można założyć, że tatuś jest socjologiem, a mamusia psychologiem klinicznym. Obydwoje są przekonani że zjedli wszelkie rozumy, że znają się równie dobrze na wirusologii, wyścigach konnych zasadach dodekafonii i energetyce jądrowej. Tatuś pracuje jako head hunter na rzecz międzynarodowej korporacji, mamusia diagnozuje osoby nie przystosowane do życia we współczesnym społeczeństwie. Tacy ludzie działają według zasady– „ja wam rzucam myśl a wy go łapcie”. Nie ustalono definitywnie autora tej rewolucyjnej zasady. Zdania są podzielone - jedni twierdzą, że był to Roman Werfel inni że Hilary Minc a jeszcze inni, że słynny generał gazrurka - Kazimierz Witaszewski. Dodam, że Witaszewski funkcjonował swego czasu jako jednostka inteligencji. Jeden Witaszewski równał się jednej czwartej nogi stołowej.
Dla nie znających specyfiki PRL mogę przybliżyć sposób działania naszych domorosłych reformatorów przywołując Ferdynanda Kiepskiego, bohatera znanego serialu. „Mam pomysła” twierdzi Kiepski i żąda natychmiastowego wcielania tego „pomysła” w życie. Może to być projekt zastąpienia samochodu spalinowego samochodem elektrycznym. Nie ma znaczenia, że produkcja elektryków przynosi środowisku o wiele większe szkody niż produkcja i eksploatacja samochodów spalinowych, że elektryki w przypadku pożaru są gaszone przez kilkanaście godzin hektolitrami wody w specjalnych kontenerach, że są potwornie drogie. Może to być również projekt zainstalowania w każdym mieście małego reaktora jądrowego. Kiepski nie ma pojęcia o fizyce jądrowej, nic go nie obchodzą znane katastrofy elektrowni jądrowych i ich konsekwencje. Kiepski ma pomysła i koniec. Kiepski locuta causa finita. Kiepski uważa, że bawełniana szmatka na twarzy chroni przed covid- 19. To bez znaczenia, że jak twierdzą specjaliści taka zawilgocona oddechem szmatka działa jak szalka Petriego na której hoduje się bakterie i wirusy. Kiepski jest ekonomistą lecz bez wahania podejmuje wiążące decyzje w sprawach medycznych, można powiedzieć, że w sprawach życia i śmierci. Kiepski jest moralnie odpowiedzialny za blisko dwieście tysięcy tak zwanych nadmiarowych zgonów związanych z jego zarządzeniami lecz któżby pociągał Kiepskiego do odpowiedzialności prawnej. Kiepski jest z definicji kiepski intelektualnie więc jak góry u Goethego jest poza dobrem i złem. Nie podlega ocenie prawnej ani żadnej innej. Jak wykazują liczne badania część rzekomych szczepionek zawierała roztwór soli fizjologicznej czyli placebo. To bez znaczenia gdyż Kiepski nie ma oporów przeciw przeprowadzaniu eksperymentów na ludziach bez ich wiedzy i zgody.
Małe reaktory to prototyp testowany w Kanadzie i przeznaczony do instalowania w Polsce. Jak wiadomo prawo zabrania instalowania eksperymentalnych urządzeń jądrowych. Cóż kiedy Kiepski miał pomysła a regulacje prawne niewiele go obchodzą. I tak nie ma przecież pojęcia o fizyce jądrowej a dyskusje z fachowcami w tej dziedzinie niewiele by zmieniły. Kiepski ma zresztą pod ręką fachowców dyspozycyjnych takich jak niezniszczalny Strupczewski, a przede wszystkim specjalistów od geopolityki którzy widzą w energetyce jądrowej okazję do zagrania na nosie Niemcom. Przyznam, że ten aspekt wprowadzenia w Polsce energetyki jądrowej przyjęłabym z prawdziwą schadenfreude pod warunkiem, że Kiepscy z właściwym im poziomem kultury technicznej nie wysadzą w powietrze całej planety, o której dobro tak się przecież troszczą. Kiepskim wydaje się, że są niezwykle nowocześni i postępowi. Przewidział to Mrożek (prorok jakiś- ki diabeł) i opisał w wydanym w 1959 roku satyrycznym opowiadaniu „ Wesele w Atomicach”. Nie ma sensu tego streszczać.
Zacytuję dosłownie „Nadszedł dzień wesela. Trochę nieporęcznie wypadło, bo akurat w tym czasie zaczęli u nas przekształcać przyrodę. To, co było zalesione, ucywilizowano, ale za to zmelioryzowano, pustynie zaś zalesiono. Rzekę zawrócono, żeby płynęła w drugą stronę. W związku z tym droga do kościoła wypadła nieco dalej, zaś u mnie na podwórku powstała wielka tama o poważnym znaczeniu gospodarczym, tak że drzwi się całkiem nie odmykały i z trudnością można było wyjść z domu.” Jak to na wiejskim weselu -doszło do bójki lecz bójka była też bardzo nowoczesna.
„Smyga zaszedł Piega i niespodziewanie wypalił go głowicą atomową, co ją miał schowaną za pazuchą. Pieg zatoczył się i zaczął promieniować, ale zdążył jeszcze guzik u surduta nacisnąć i z wyrzutni, co ją miał ukrytą w prawej nogawce, rakietę średniego zasięgu prosto w czoło tamtemu puścił. Byłby niewątpliwie Smygę wykończył, gdyby nie to, że mu ostatni człon rakiety nie odpalił i przez to nastąpiła dewiacja z kursu. Cofnął się Smyga, zakołysał i oparł o barierę cieplną, ale ta pękła i Smyga poleciał w głąb temperatury, przy stale wzrastającym jej współczynniku. – Ludzie, co robita?! – zawołał ojciec panny młodej, wskazując na staroświecki ścienny licznik Geigera”.
Narrator wraca z wesela do domu:
„Noc była jasna, bo od zagrody, gdzie odbywało się wesele – takie promieniowanie biło, że bez trudu drogę znajdywałem. Szło się rześko, bo deszczyk radioaktywny też skropił raz i drugi. Trochę mi tylko to przeszkadzało, że czułem ssanie w organizmie, no, ale po zabawie – to rzecz zwyczajna – no i to, że zaczęły mi wyrastać dodatkowe nóżki, po trzy pary z każdej strony, zielony róg na czole, a na grzbiecie chitynowy pancerzyk. Jakoś jednak dobrnąłem do chałupy, przelazłem przez szparę w ramie okiennej i znalazłszy sobie zaciszne miejsce na listwie za szafą, z dala od pająków – zasnąłem spokojnie, rozpamiętując, jak to było na tym hucznym weselisku”.
Byłoby to bardzo zabawne gdyby nie lekcja jaką udzieliły ludzkości katastrofy w Czarnobylu i Fukushimie. Po obejrzeniu w sieci zdjęć zatytułowanych: „ dzieci Czarnobyla” nawet największy entuzjasta energetyki jądrowej odzyska być może rozum.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 9624
Pachnie demagogią. Pisałem o tym na NB, że elektrownie atomowe imnstalowane w Polsce muszą być uruchomione przynajmniej w dwóch innych liczących się krajach z elektrowaniami atomowymi. To samo się tyczy SMR, czyli "małych reaktorów modułowych". Póki co jest mowa o dużych sprawdzonych elektrowniach atomowych. SMR jeśli nie bedą instalowane w innych liczących się krajach jak elektrownie większe to nie będą również instalowane w Polsce. To są proste sprawy.
PS. Co do pojazdów elektrycznych, to warto obejrzeć filmik o podróży z UK do Bolanda, konkretnie do Iławy. Widać, że póki co nie ma odpowiedniej infrastruktury, aby takie dłuższe podróże odbywać. Filmik zawiera reklamę, ale nienachalną, i tylko jedną.
youtube.com
Dzięki za link. Ten miły pan jest po prostu realistą a nie ideologiem. Nie ma zastrzeżeń do samochodu lecz nie jest zadowolony z infrastruktury obsługującej stacje zasilania.. Wniosek jest prosty. Jeżeli elektryki okażą się lepsze-.wygrają w konkurencji. Tak jak elektryczne oświetlenie wygrało z łuczywem. Niech ONY przestaną nas jednak uszczęśliwiać na siłę kiepskimi pomysłami.
Świat stracił szacunek do rozumu. Na pierwszym miejscu w polityce i nie tylko polityce jest rozpoznawalność. To miejsce dla kiepskich. Kiepskich obrazów, kiepskich powieści, kiepskich naukowców, kiepskich lekarzy I Kiepskich jako kategoria ludzka.
Zdecydowanie tak. Do większości nie przemawiają argumenty racjonalne lecz emocjonalne albo ideologiczne - nawet najgłupsze i wewnętrznie sprzeczne.
Nie. tak się składa, że się na tym trochę znam.
Pani się boi elektrowni jądrowych. Strach nigdy nie jest dobrym doradcą, co wyraźnie widać w emocjach po "dzieciach Czarnobyla".
Nie boi się człowiek nieświadomy zagrożeń. Nasz asystent od mechaniki teoretycznej napromieniował się przypadkiem w Świerku i zmarł po roku. Durni aktorzy i celebryci jeździli oglądać próbne amerykańskie wybuchy jądrowe i wymarli jeden po drugim. Proszę trochę poczytać na ten temat. Napisałam że znam się tylko trochę bo jestem zwykłym belfrem ale czegoś tam mnie usiłowano nauczyć.
Takie przykłady, że jeden się napromieniował i zmarł więc energetyka jądrowa jest zła to humanistyczne podejście do spraw ścisłych. Trzy tysiące ludzi rocznie ginie w wypadkach w PL więc jeździ pani dorożką? Sześćdziesiąt tysięcy ludzi dziś umarło (wczoraj też, jutro też) z braku wody i jak to na Panią (na nas) działa? Bo ja - uczciwie mówiąc - mam to w nosie, łącznie z tym jednym, napromieniowanym nieszczęśnikiem.
A tak dla zabawy: wie Pani ile uranu zużył podczas całego swego życia największy cywilny statek? Niecałe pięćdziesiąt kilogramów na milion kilometrów. Ile to by było równoważnego mazutu?
Podobno 57 kilogramów na 1 200 000 km żeglugi. Był to niemiecki statek Otto Hahn, (nazwany tak na cześć odkrywcy rozszczepienia uranu), Był to cywilny statek towarowy, napędzany przez reaktor jądrowy. Uruchomiono go w 1963. Wyposażony był w jednostkę napędową o mocy 38 MW. Na jeden kilometr reaktor zużywał 47 mikrogramów uranu-235. Został przerobiony z przyczyn ekonomicznych na napęd Diesla. Problemem nie jest zużycie uranu na jeden kilometr. Problemem jest składowanie odpadów promieniotwórczych. ze względu na czas połowicznego rozpadu rzędu milionów lat, przekraczający jakkolwiek rozumianą skalę ludzką. Planowane i budowane miejsca składowania sytuowane są na przykład w pokładach stabilnych geologicznie skał. Do takich należy amerykańskie składowisko Yucca Mountain w Newadzie czy Olkiluoto w Finlandii wykute w granitowym masywie na głębokości 520 metrów.. Inne pomysły to wiercenie głębokich na wiele kilometrów szybów a nawet wystrzeliwanie odpadów w kosmos.co pachnie już SF. .
Absurdem jest wydawanie pieniędzy na miliony lat z góry, nawet jeśli w przyszłości nie zostaną wynalezione tańsze metody, czego przecież należy się spodziewać. Ekonomicznie sensowne jest odwlekanie wydatków, skoro wiadomo, że nie będą większe.
No proszę mnie nie rozśmieszać tym okresem połowicznego rozpadu, bo materiały promieniotwórcze nie wyrosły na drzewach nam na pohybel tylko promieniują od milionów lat w ziemi, a przez moment dla człowieka jako wreszcie coś użytecznego. W ostateczności można je rozsypać z powrotem i będzie git.
Z Kowar ruscy wywieźli setki ton uranu. Widziała Pani te góry, z których pozyskiwano? Toż to pagórek jeden, nikomu przez tysiące lat nie zaszkodził, ale po wydobyciu nagle wielce szkodliwy...
Bądźmy realistami - prawo zachowania energii nie zdechło na skutek promieniowania.
Mieszkałam 5 lat w jeleniej Górze. To nie prawda, że okolice Kowar były bezpieczne. W tej okolicy nawet dzieci chorowały na nowotwory.. Poza tym czym innym jest promieniowanie na przykład Rn -radonu, który gromadzi się w piwnicach, ale nawet przed nim ostrzegają specjaliści.. Radon to izotop naturalny o okresie połowicznego rozpadu 3,8 dnia. Pochodzi z rozpadu Ra - radu którego okres połowicznego rozpadu to 1600 lat.. To skala dostępna przewidywaniom człowieka. Zagrożenia energetyki jądrowej są bliższe zagrożeń broni atomowej niż zagrożeń wynikających z promieniowania źródeł naturalnych.
Zagrożenia są zawsze. Można leżeć na ziemi i umrzeć od osuwiska, którego nigdy wcześniej nie było.
Nigdy nie zgodzę się z ideą, że energetyka jądrowa stwarza większe zagrożenie niż konwencjonalna. Owszem, bardziej spektakularne, ale nie większe, zresztą "większe" w jakim wymiarze? Liczby ofiar? No właśnie dla mniejszej liczby ofiar spalono Hiroszimę i Nagasaki, dla czystej statystyki i żeby było taniej.
Odnoszę wrażenie, że Pani patrzy na EJ optyką pokrzywionych dzieci i zupełnie umykają Pani tysiące cichych ofiar zanieczyszczenia środowiska energetyki konwencjonalnej. Zdeformowana twarz krzyczy bardziej niż dziesięć oddziałów onkologii.
Żaden problem. Odpady promieniotwórcze poddaje się recyklingowi i można uzyskać paliwo na wiele kolejnych lat. A roczne zużycie elektrowni mocy 1000 MW to 30 ton (80 kg dziennie) wzbogaconego uranu, ale nie na tyle, aby służył do konstrukcji śmiercionośnej bomby. Kiedy typowano miejsca składowania OP (odpadów promieniotwórczych) dla elektrowni w Żarnowcu to wytypowanu 44 miejsc. Obecnie jest około 30 takich lokalizacji KSOP. Podawałem je kiedyś na NB.
money.pl
W elektrowni jądrowej o mocy rzędu 1000 MW (1 GW) – a taka ma powstać w Polsce – zużycie paliwa wynosi ok. 80 kg dziennie. Rocznie jest to ok. 30 ton i w przybliżeniu jest to tyleż samo radioaktywnych odpadów. Zajmują one objętość ok. 2 m sześc.
Tak, woda w płucach człowieka jest śmiertelnie niebezpieczna. Dlatego nikt nie proponuje ludziom życia pod wodą. Promieniowanie jonizujące jest dla organizmu człowieka śmiertelnie niebezpieczne.
A ja proponuje urządzić sobie pokoik 5 metrów pod lustrem wody na przykład w jeziorze Niegocin. .
Touché
I ja też bardzo dziękuję wszak rozmowa nie musi kończyć się zajęciem wspólnego stanowiska.
Napisałam "trafiona" bo śmiałam się jak dziecko z " dzieci Niegocina". Poddaję się i też dziękuję za rozmowę.
Nieśmiało i nieskromnie przyznam, że trochę liczyłem na ten Pani uśmiech po "dzieciach"
😁
Dzisiaj też mam pomysła:
Trenuję Inteligencję Emocjonalną:
Jestem przy pkt. 5 - Naucz się milczeć 🌼
Gdy Hitler prezentował swoje "pomysła" na naprawę świata ( wymordowanie Żydów) wszyscy milczeli. Gdy Stalin prezentował swoje " pomysła " na naprawę świata ( wymordowanie arystokracji i burżuazji) wszyscy milczeli. Milczenie nie zawsze jest złotem. Milczenie okazuje się czasem być cjankiem potasu.
Bo nie było wtedy internetu. Radio i telewizja, a nawet prasa, były w powijakach. Jak autorka wyobraża sobie protest przeciwko Hitlerowi i Stalinowi w tamtych czasach ? Współcześnie na świecie widać zdecydowany protest przeciwko Putinowi. Ale to dzięki rozwojowi środków komunikacji międzyludzkiej.
Obecnie nie ma jednej rządowej tuby propagandowej jak wmawia totalniacka opozycja. Jest zdecydowana wiekszość komercyjnych merdiów z nakładami wielomiliardowymi, które otwarcie jadą na Polskę, wciskają Polkom i Polakom kit i zabobony. Sami dziennikarze pokazują, że mogą więcej od maluczkich, np. przejadą staruszkę na pasach, jeżdżą bez prawka, nie płacą podatków, bo podatki płacą frajerzy, bo z prawkiem jeżdżą równiez frajerzy, a nie prawdziwi mistrzowie kierownicy, a staruszka drugi raz nie wejdzie na pasy, bo już nie żyje.
Nie pisze Pani jak postąpić w temacie referendum. Co my mamy robić, co robić?
BTW, zna Pani może jakiegoś Japończyka, który w ciągu ostatnich 24 godz. nie założył maseczki? Pytam, bo Japończyki długo żyją i chodzą słuchy, że to przez te maseczki?
A ci co żyją w dolinach, gdzie zbiera się smog noszą maseczki i też relatywnie długo żyją. Nie przypadkiem współczesna Japonia to synonim nowoczesności i racjonalności, a nie ciemnoty i zabobonu.
1. Dla ilu z nich pensja( plus dodatki nawet) jest zasadniczym motywem walki o tę funkcję?
2. Chcesz pojść z Unią na noże?
3. Jestem za. Wskaż metody i egzekutora. Takiego nieczułego na to czyj łeb ma uciąć.
Socjal - znak rozpoznawczy komuchów. Centralne rozdawnictwo i przydziały - zabierzmy kułakom „dajmy” ludziom. Niech ci kochają władzę, która chce dobrze. Która będzie myśleć za ciebie, która stworzy państwo w którym władza będzie robić za ciebie. W którym biurokracja będzie kontrolować każdy twój ruch. A miliony tomów prawa regulować każdy aspekt twojego życia. Z korzyścią dla ciebie, bo w końcu jesteś głupi, władza wie co jest dla ciebie dobre.
Gigantyczne kłamstwa. Kolejny znak. Im większe tym lepsze. Mega kłamstwa tak wielkie i bezczelne że nie można uwierzyć że są kłamstwami. Np. Zielona Energia w którą PiS wchodzi z całą mocą. Atomówki niewdrożone nigdzie. Paliwo z Kazachstanu czy innego bantustanu w którym nagle pojawią się chłopaki nowego Wagnera. Elektryki itp.
Człowiek z władzą nad przyrodą. Sztandarowe hasło komuchów. Czyli PiS wycinający ogromne połacie lasu, rabunkowa gospodarka leśna, której nie było nigdy wcześniej (od II WŚ). Likwidacja węgla, czyli zgodnie z przysłowiem - za komuchów i piasku na pustyni braknie.
Imigranci. Wielki krzyk - nie sprowadzamy ich. Po to by tworzyć prawo ułatwiające życie obcym. Przybywanie. Zdobywanie pracy.
Miliony Ukraińców, którzy od początku zostali przez rząd zaplanowani na dłuższy pobyt. Stąd pesele dla nich. A dzięki nim ... oczywiście socjal. Więcej socjalu. I praw. Wymiana hrywien itp.
Spedalenie umysłowe. Czyli zróbmy ze szkoły gówno dla głupków. Tu akurat muszę przyznać że za PRLu szkoła była jednak na wysokim poziomie a nauczyciel szanowanym człowiekiem. Więc tak pół na pół. Szkoła i nauczyciele stali się pośmiewiskiem. Ale z drugiej strony razem produkują odpowiedniego człowieka przyszłości. Niezdolnego do krytycznego myślenia zestawiania faktów. Najlepszym przykładem odpowiedzi na moje wpisy. Merytoryczna krytyka z przykładami i wyjaśnieniami? Jakim cudem. Nowy człowiek jak się nie zgadza krzyczy. Wyzywa. Jak małe dziecko, które płaczem daje znać rodzicom że dzieje mu się krzywda.
Za to z PRLu mamy inne rzeczy. Politycy (znaczy się członkowie Partii) i ich dwory. Nowa kasta. Należysz? Załatwią ci wszystko. Zatrudniając jednocześnie swoich niekumatych coraz głupszych pociotków, otaczając się przydupasami z których żaden nie może być mądrzejszy od posła osła.
No i to pragnienie. Niech Partia będzie Jedna! Zlikwidujmy PO i całą resztę.
Przecież to agenci. Zaplutego zdeprawowanego Zachodu. W szczególności Niemiec.
Nie ma komunistycznego gówna którego PiS by nie wdrażał. Więcej, zgodnie ze stachanowską metodą starają się być na czele, przecierać szlaki, nieść sztandar postępu.
Napędzając to wszystko wielkim giga kłamstwem. Najważniejszym paliwem komuchów. Nową religijną kreacją. Gdzie za pomocą kilku prostych hasełek gromadzą poddanych i wiernych.
Oczywiście że należy się pomoc pewnym ludziom. Jednak 800+ nie jest taką pomocą o jakiej pani mówi. Gdyż trafia do wszystkich. Na równo z patologią, która po pijackiej nocy da zatrudnienie nauczycielom w szkołach specjalnych jak i ludziom, którzy mają aż nadto pieniędzy.
To typowe przykupywanie ludzi, wprowadzające dodatkowe patologie. System iluzji. W której ludzie zaczynają wierzyć w bajki. Wyłączają mózg itp. Dzięki czemu można pogłębiać syf, wprowadzać te wszystkie rzeczy o których wspomniałem. Bo przecież władza chce dobrze.
Prawdziwym socjalem żaden poważny rząd by się nie chwalił uznając go za oczywisty obowiązek. Nawet przykry obowiązek gdyż skoro trzeba wypłacać socjal to znaczy że coś przecież nie gra. Tym bardziej nie gra im więcej trzeba go wypłacać.
Według mnie zwyczajnie droga powinna być inna. Rzeczowym podejściem powinna być taka organizacja społeczeństwa w której pracujący człowiek nie potrzebuje wsparcia. Tak swoją drogą czy może być coś bardziej naturalnego? Przecież ta kasa na socjal dla dzieci skądś się bierze. Z czyjejś pracy. Zatem tej czyjejś pracy ogólnie wystarcza by nie było biedy. Wystarczy więc tak zadziałać by nie trzeba było sztucznie przesuwać kasy od jednych do innych. Spłaszczyć zarobki najogólniej. W ten sposób ludzie mieliby poczucie samodzielności. Socjal nie byłby argumentem wyborczym, kiełbasą dla mas. Jakimś szaleńczym wyścigiem patrząc na to co się dzieje podczas obecnych wyborów w Polsce.
Czy 500+ zrobiło dużo dobrego?
Było jak narkotyk. Fajny dopał. Nie będzie trwać wiecznie. Jest mechanizmem nienaturalnym. Biurokratycznym. Gdzie pieniądze rozchodzą się na boki. Na różne systemy, obsługę itp.
Dał pozorny efekt. Udało się przede wszystkim dlatego bo świat tkwił w okresie prosperity. Ludzie i tak mieli kasę. Była świetna okazja by rozegrać to inaczej.
Zobaczymy natomiast jaki będzie efekt kiedy zacznie się dziać gorzej.
Tak naprawdę pozytywne postrzeganie socjalu wynika z istnienia nierówności społecznych. Wielu osobom może się wydawać że jeśli nie socjal to jakaś dzika wolna amerykanka. Ale właśnie nie. Nie o to chodzi by było dziko. Ale żeby jednak była wolność.
Tak powinien działać rząd. Według mnie jednak w praktyce nigdy tak nie zadziała. Ponieważ jest zakładnikiem władzy. Albo tej korzystającej z dzikiej wolnej amerykanki. Albo z tej wynikającej z posłuchu i wiary ludu, która daje te same korzyści. Ale innym sposobem.
W obecnym systemie władzy niemożliwe jest według mnie poprawne rozwiązanie tego problemu.
Jedni będą krzyczeć że socjal musi być bo coś tam naprawił. Ale inni że przy okazji zepsuł.
I tak dupa.
Zamierzam jednak tępić pozytywne postrzeganie socjalu choćby dlatego że jak dla mnie wytwarza takie lenistwo umysłowe. Jest ci dobrze. Masz to minimum. Chodźmy napić się piwa. Po co się z tym pierdzielić. Całą tą polityką?
Na koniec myślę że można dodać że pani piękny socjal funkcjonował za ... Tuska :)
Przecież był. Były te wszystkie programy wspomagania ubogich i innych. Tusk wprowadził także kartę dużej rodziny. A będąc pod niemieckim wpływem pewnie i dla dzieci rzuciłby także coś. Jak to cała UE, której rozkazy wiernie wykonywał ;)
Tak swoją drogą z tego socjalnego punktu widzenia UE świeci przykładem.
PiS wziął przykład też. Zrobił to co UE... Rewolucję (jak wierzą Polacy) na której zbudował swoją władzę.
Ot taka historia. Myślę pouczająca.
O czym słychać, decydują ośrodki propagandowe. Setki tysięcy głodnych dzieci wyparowały natychmiast po dojściu PiS-u do władzy.
Istotne, że socjalistyczna władza potrzebuje proletariatu, którym się opiekuje i którego dobrobyt od niej zależy. Tą drogą niezmiennie podąża demokracja w drodze do tyranii.
Tak, tak, zanim gruby schudnie, to chudy zdechnie.
Dwa osobniki, które będą nadawać ton w nowym PiSowskim świecie. Chcecie wiedzieć co oznacza głosować na PiS? Kto będzie zarządzać Polską? Dokładnie tego typu osobniki. Esencja. Wybór należy do was.
Powyższy mój komentarz jest jaki jest. Jest limit znaków trzeba się upchać z treścią. Owszem ogólniki, ale przecież nie wiszące w próżni. Pani Izabela rozwinęła merytorycznie jeden z wątków. Inne są tutaj nieustannie poruszane.
Jeśli chodzi o typowy dwór, jaki wytwarza wokół siebie polityk władzy to trzeba mieć kontakt z rzeczywistością a nie tkwić na emeryturce przed TV (najważniejsza grupa wyborcza PiS). W tych dworach nie ma nic dziwnego tak swoją drogą. Skuteczny polityk, czyli taki z prawdziwą władzą, czyli wpływami wytwarza dwór automatycznie. Z jednej strony ciągną do niego ćmy oczekujące łatwizny a z drugiej skoro faktycznie potrafi załatwić to i owo to automatycznie rozszerza swoje wpływy i przyciąga coraz więcej ludzi.
Ja znam taki dwór posła PiS. Pewnie nie jest ani lepszy ani gorszy od innych. Wielu ludzi korzysta. Korzysta okolica itp. Ale właśnie tak działa dwór. Jest ten nowy arystokrata obdziela łaską otoczenie itp. Jeśli jesteś miły dla niego, to i on będzie miły. Naprawdę może pomóc.
Ale wciąż jest to dwór. Z kupą przydupasów i innych takich na których dwór łoży pieniądze. Te przydupasy mają swoje interesiki dostęp do arystokraty. Biorą swoją dolę jeśli chcesz się włączyć do układu. Utrzymują także swoich przydupasów. Z reguły także coraz to głupszych.
Ogólnie jednak mój wpis miał zebrać do kupy różne wątki po to by przypominać. Niech będzie przed oczami. To na co zagłosują. Do czego świadomie zamierzają przyłożyć rękę.
Mowa trawa, przykładem że PRL nie kształcił za dobrze jesteś ty szmaciu. Takiego słownictwa w 1 i 2 RP nie używano publicznie. To że jesteś typowym produktem PRL-u chwały tobie nie przynosi :-)
Ale niestety to nie są "Kiepscy: Oni udają niedorozwój, wypracowana poza Jak dotąd za głupotę nie karzą a wytłumaczyć można wszystko . To są wyjątkowe cwaniaki, bez najmniejszych skrupułów i empatii... Gdy popatrzymy na ich niezwykły dryg do pomnażania prywatnego majątku to nie można mieć wątpliwości, że to najwyższa półka cwaniaków. Jeden nie wie czemu reforma sądownictwa to niewypał, drugi nie wie co podpisał..... sami upośledzeni.....
04-09-2023 [14:45] - Imć Waszeć , karpie nie są entuzjastami Wigilii.
Jako kolejny punkt dodałbym kadencyjność a może nawet powinien to być punkt pierwszy.
W Italii ukazał sie kiedyś taki rysunek:
Dwóch legionistów od Cezara,stoją obok pięknej drewnianej katapulty i jeden mówi do drugiego:
"Wiesz stary! To straszna broń,miejmy nadzieję,że nigdy nie zostanie użyta"
Hitler był juz o krok...mysli Pani,że by nie użył...bomby A?
Ja uważam, że użyłby, ale zdania są w tej materii podzielone. Filozofujemy trochę tak jak w znanym dowcipie. Młody Żyd pyta rabina o czym ma rozmawiać z wybraną mu przez rodziców narzeczoną, której nigdy nie widział. "Zapytasz o gusta , potem pytanie o rodzinę a na koniec jakieś zagadnienie filozoficzne i na pierwszy raz wystarczy"- powiedział rabin. " Czy pani lubi makaron?" - to było pytanie o gusta. Odpowiedziała, że nie.... "Czy pani ma brata?"- to pytanie o rodzinę. i też odpowiedź negatywna. Natomiast pytaniem filozoficznym było :: " Czy gdyby pani miała brata to on lubiłby makaron?.
Czy dostaliście już rachunki za energię elektryczną? Jeżeli tak to wiecie, że to muszą być dupki a nie "Kiepscy".