Na wstępie, w imieniu moich przyjaciół i swoim, chciałbym Panu serdecznie podziękować za pełną ofiarności służbę w walce przeciwko epidemii koronawirusa. To wielki trud i wielka odpowiedzialność. Dziękujemy.
Eksperci mówią o kilku mających nastąpić falach pandemii. Nikomu więc nie udało się z nim trwale wygrać. Akceptacja w sprawie noszenia maseczek spada – nie tylko w Polsce, ale również w innych krajach europejskich. Żaden rząd nie jest w stanie zapanować nad epidemią; żaden rząd luzując restrykcje sanitarne nie jest również władny utrzymać stanu karności w społeczeństwie. Czy nie lepiej byłoby przyznać, że wszyscy przegraliśmy walkę z wirusem i poprosić społeczeństwo o dalszą współpracę w jego zwalczaniu? Gest ten, jednym zdaniem, wyrównałby napięcia społeczne, odłączył mechanizmy polityczne i wszystkich uczynił odpowiedzialnymi za prewencję, tak jak to powinno być faktycznie.
- Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
- Odsłony: 13768
Pan naprawdę nie wie o co chodzi, czy tylko udaje? Przecież ten Pański wpis nie ma najmniejszego sensu. W PRL-u przymykano oczy na fakty i co?
Podziękowanie za ministrowanie jest wskazane z powodu, że nie było powodu walczyć z pandemią, której nie było. Prywatnie Pan minister może się kwarantannować, publicznie niech klęka, bije się w piersi, sypie głowę popiołem.
"między 20 a 30 marca Ministerstwo Zdrowia miało kupić od Łukasza G. 100 tys. maseczek FFP2 i 20 tys. maseczek chirurgicznych. Według gazety resort zapłacił wówczas 4 mln 860 tys. zł. „Czyli 39 zł netto (z VAT ponad 41 zł) za jedną maseczkę FFP2 i ok 8 zł za chirurgiczną. Przed pandemią maseczki FFP2 kosztowały między 2 a 4 zł za sztukę. Chirurgiczne między 50 gr. a 1 zł” – czytamy. Ministerstwo miało dokupić jeszcze od Łukasza G. 10 tys. maseczek z Ukrainy (48 zł za sztukę) i 3 tys. przyłbic." Zapytany o te publikacje min. Szumowski w radiu Zet odpowiada: "
– Połowa to fake news. Nikt nikomu nic nie ułatwiał, każdą transakcję traktujemy w ten sam sposób – podkreślił." Jednym słowem pełna zgoda, że to firma jego kumpla, pełna zgoda również co do tego, że to bezwartościowe guano. Ale to maseczki maja ratować polski lud przed śmiercią. Jakie to wszystko jest... do bólu przewidywalne... Efektem tego, że święty Szumowski został publicznie przyciśnięty jest już to, że oświadczył iż "od poniedziałku restrykcje zostaną poluzowane i będą mogły działać restauracje, fryzjerzy i kosmetyczki".
To się nazywa cud.
portal.nysa.pl
To ja podam Panu inne fakty. Gdy nastąpi druga fala (a już w Azji o niej słychać) i na kolejne zarządzenia amortyzacyjne nie będzie stać żadnego rządu (może prócz Niemiec, Chin, Stanów), to gdzie znajdą się Pańskie argumenty? Wytrzyma Pan ze swoją firmą? Zgodzi się Pan płacić rachunki za straty koronawirusowe: Niemcom, Francuzom, Rosji itd? To przecież Pański styl myślenia - tu akuratnie trafny. Czy to już może spiskowa teoria dziejów? PiS, jak każdy rząd, szczególnie w warunkach polskich, nie może spełnić wydumanych nadziei, ale jego porażka, oznacza porażkę nas wszystkich. A co potem?
Szumowski jest ministrem, ma swoją odpowiedzialność i nie ma znaczenia skąd jest.
Co to znaczy "mamy zlecenia na DPSy i kopalnie? Co rząd zaraża staruszków i górników?
Narastanie absurdów przekracza już wielkość Wieży Babel. Co z tym można zrobić? Tylko rozpędzić. I Pana też to dotyczy, chyba, że ucieknie Pan na Marsa.
O tym, że nie bierze się pod uwagę różnych scenariuszy i wariantów odpowiedzi na nie pisałem w marcu.
Niezależnie od formy zarobkowania już jesteśmy stratni z powodu oszustwa z udziałem władz wielu krajów i organizacji, czyli oszustwa globalnego. To już są fakty o spisku. Nowe wciąż dochodzą - udział Gatesa i Sorosa w pandemii pch24.pl
Dlaczego wg Pana mamy "płacić rachunki za straty koronawirusowe: Niemcom, Francuzom, Rosji itd?"
Wspomnialem, że Szumowski odciął się w TV od PiSu skoro mowa była o mojej "miłości do PiSu" ale istotne jest to samo co z sojuszem AWS-UW: kto na czyje konto realizuje swoją politykę i z jakim skutkiem dla Polski. Bardzo źle oceniam rządy premiera "z AWSu" Jerzego Buzka i jego pseudoreformy. Morawiecki, Szumowski, Emilewicz to lewszy wariant PiS.
Kopalnie w Polsce globaliści chcą zamknąć, nie dziwi mnie zatem nagonka na górników tym razem pod pretekstem pobierania wymazów. W DPSach najpierw zrobiono panikę wśród personelu strasząc pandemią, potem DPSy ewakuowano bez oglądania się na stan zdrowia. Terapia intensywna i paliatywna to nie to samo więc musiał nastąpić wysyp zgonów w grupie ryzyka. A inni chorzy, którzy się nie dostali do szpitali bo nie dali rady pokonać rygorów administracyjnych albo się bali i woleli przeczekać w domu?
Rozpędzą mnie - przyjmuję do wiadomości. Za dostrzeganie absurdów,którymi nas raczą. Wszystkich rozpędzić się nie da bo za dużo ludzi to widzi.
Załóżmy, że ma Pan rację, to jaką alternatywę mamy wszyscy razem wzięci? Krótko mówiąc - co dalej? Już mówi się o kandydowaniu Tuska (wywiad Olejnik w Kwaśniewskim). O tej alternatywie pisałem wcześniej w "Małej symulacji".
Jaką mamy alternatywę? Jest chaos i alternatywę widzę albo w niewchodzeniu w ten chaos, albo na jego rozegraniu.
Zachowanie spokoju wydawało mi się nadrzędną zasadą prezesa, a tymczasem z niezrozumiałych względów pozwolił na rozgrywki Gowinowi. Kluczem do wyborów był Szumowski eskalujący restrykcje dla paniki, zamordyzmu i blokady gospodarczej (jest wart z 10 dywizji). Również SN i PKW. Prezydent, ani rząd, ani parlament nie zainteresowali się przygotowaniami ani PKW, ani równoległymi w Poczcie Polskiej, które powinny polegać na opracowaniu planu działania i sprawdzeniu gotowości. Wygląda jakby wszyscy chcieli chaosu a nie wyborów. Teraz wybory stały się niezgodne z konstytucją, więc może chodzi o spiętrzenie chaosu i wykreowanie z niego nowego rozdania politycznego? Nie widzę i tej woli politycznej skoro uchwalono nowe zasady wyborów. Wychodzi na to, że polska polityka bez względu na opcję zajmuje się kotłowaniem dla samego kotłowania a z tej bierności korzystają inni. Deptanie kapusty.
Deptanie kapusty to dobre określenie. Ale Pan wciąż podaje analizę, a ja pytałem o alternatywę i co dalej? Bo to, co dalej nie należy już do rządu, lecz w pierwszej kolejności do społeczeństwa. Ono będzie decydować o sobie, a tu widać jeszcze większe deptanie kapusty. Nie chcą, tak, jak np Pan, przyjąć do wiadomości, że bez względu na interpretacje zjawiska, wirus istnieje i zabija. Państwo polskie zareagowało, tak, jak powinno i tak, jak prawie wszystkie inne. Może jeszcze zbyt mało ludzi umarło, aby cokolwiek dotarło. Wyobraża Pan sobie reakcję opozycji i UE na takie zachowanie Polski, jakie pokazano w Szwecji? Bo ja nie. Może mamy pecha, że covit 19 trafił nam się w okresie wyborów?
Przeważa myślenie życzeniowe. Większość, a politycy nadają temu ton, wierzą, że wirusa da się zagadać lu zignorować, więcej sądzą, że gorącą wojnę też da się zagadać. Dziwna to wiara w słowo, które wcześniej sami zdeprawowaliśmy i zwulgaryzowaliśmy. To, że przy okazji tej klęski różni chcą załatwić różne rzeczy, to inny problem. Nie możemy być zgody na czyszczenie ludzi, tak jak po II wojnie wyczyściliśmy inteligencję.
Krótko mówiąc, jakoś nie widzę refleksji o tym, że zmiana władzy oznacza zmianę strategii gospodarczej - z dawania pieniądza na ich zabieranie. Większość tych, z którymi rozmawiam nie bardzo zdaje sobie sprawę na jakim świecie żyje, i to bez względu na wykształcenie i przynależność partyjną.
Doprowadzenie Tuska do drugiej tury, to jego wygrana. Wygrałby wówczas nie rozum, lecz "pogrobowo" antyPiS. I byłby to dowód na najzwyklejszą narodową głupotę. Potem, to już bez oporu następna Jałta i obdzieranie ze skóry. Przesadzam? Patrząc w historię, chyba nie.
Proszę Pana, takie poglądy, jak Pańskie można mieć, ba, powiedziałbym nawet że trzeba, ale one nie mogą kończyć horyzontu, wymagają posiadania planu "B" i dostrzeżenie tego, co poza progiem. A takiej wizji u Pana jakoś nie widzę. Postawił Pan pytanie dlaczego mielibyśmy płacić za straty po koronawirusie Niemcom, Francuzom itd. Po to podbija się państwa, zmusza je do uległości, aby można z nich doić. Po to były zabory, PRL i cały prawie 500-letni kolonializm zachodni. Obliczono ile Austria ściągnęła z nas, ile Rosja i chyba też Niemcy podczas zaborów.
Dawne kraje kolonialne stopniowo odcinane są od kolonialnych dostaw. Ratują się jak mogą, bo wiedzą, że to ich źródło życia. Dziś to się podobno nazywa rynkiem pozyskania i zbytu. Jaki PiS jest, to jest, ale daje większe szanse na przemiany, niż poprzedniej ekipy.
Ponawiam pytanie - co dalej?
Jeśli już jakiś plan wdrażać to planowo i konsekwentne powracać do normalności tam gdzie to możliwe. Zamiast tego mamy postępy socjalizmu i ustępowanie w kwestiach Polskich. Czy jestem właściwą osobą by przypisywać mi dostrzeganie tylko tego co za progiem? Górnicy ruszają do Warszawy dopiero gdy pod koronapretekstem zamykają kopalnię. Chwała im, że ruszają. Niech wezmą taczki na Szumowskiego a wybory można zrobić w myśl działającej ustawy pocztowej.
Po raz pierwszy słyszę, że plan "B" może przeszkadzać. Brak takiego planu każdą walkę - obronną czy ofensywną, czyni bezkierunkową, a więc bezsensowną. Życie bez celu też jest życiem jałowym.
Normalność, zależy, jak ją interpretować, ale tej, o której myślimy, już nie będzie. Z pewnym zdziwieniem patrzyłem na szaleństwo polityczne, artystyczne, obyczajowe, z jakim mieliśmy przez ostatnich kilkanaście lat do czynienia, i narastało we mnie przekonanie, że tak długo ten świat nie pociągnie. I teraz się właśnie kończy. Będą wygrywać te siły naturalne, które jeszcze przetrwały i które będą zdolne do oporu i kreacji. Dziś przestaje mieć znaczenie socjalizm, kapitalizm. Wystarczy kilka fal koronawirusa, starzy poumierają, budżety się odciążą, ale ten nowy świat będzie zupełnie inny, bo po drodze musi się jeszcze wiele wydarzyć. Taka jest logika dziejów. Bez planu "B" będzie nawalanka.
Politycy mogą coś wiedzieć, ale ich wiedza należy do życzeniowych. Świat ruszył i, jak zawsze, porządek będzie robiła, ta siła czyszcząca, którą było widać podczas większości wojen. Szumowski zdał swój państwowy egzamin. I na tym pozostaniemy. Chyba, że te maseczki okażą się faktycznie szwindlem.
Plan B powinien zawsze być, nawet C. To ważne. Najpierw trzeba mieć plan A - właśnie sensowny, oparty na faktach nie na ideologii, propagandzie i marnowaniu funduszy publicznych.
Obecnie jesteśmy świadkami, jak plan A wyborów prezydenckich został "nieodbyty" bez powodu, przy biernej postawie wszystkich, bo min.Szumowski powiedział, że za 2 lata - oczywiście nie mając do tego żadnych znanych przesłanek. Obecnie trwa pandemia milczenia wokół planu B, który jak tylko stał się prawem (i jest zgodny z konstytucją) to przestał budzić zainteresowanie bo PKW coś wbrew faktom napisało. I nikt na bzdurę nie zareagował z prezydentem zainteresowanym osobiście, zobligowanym konstytucyjnie i aktami niższej rangi do zainteresowania co robi PKW, a nawet ma możliwość odwołania w 5 dni o ile coś nie pokręciłem. Mamy więc wybory do zrobienia w najbliższych dniach ale właśnie wynurzył się plan C, bo coś komuś zaświtało, ktoś chce doszlusować do stawki, komuś się nie chciało zająć tym za co mu się płaci.
Dlatego jak mnie Pan pyta o plan B to jest w toku ale okienko czasowe się zamknie więc czekają. Może jednak plan D czyli niech się to rozleci, bo nikt obecnej konstytucji nie będzie żałował, a z bierności wyniknie, że 7 VIII 2020 zacznie działać konstytucja II RP.
"Gest ten, jednym zdaniem, wyrównałby napięcia społeczne, odłączył mechanizmy polityczne i wszystkich uczynił odpowiedzialnymi za prewencję, tak jak to powinno być faktycznie."
...wszystkich uczynił odpowiedzialnymi za prewencję..., nooo to już pójdźmy dalej:
"Czy nie lepiej byłoby przyznać, że wszyscy przegraliśmy walkę z piractwem drogowym i poprosić społeczeństwo o dalszą współpracę w jego zwalczaniu? Akceptacja do fotoradarów spada – nie tylko w Polsce, ale również..."
albo tak:
"Czy nie lepiej byłoby przyznać, że wszyscy przegraliśmy walkę z łapownictwem i poprosić społeczeństwo o dalszą współpracę w jego zwalczaniu? Akceptacja do CBA spada..."
Dobre, bo śmieszne.
Dalej, to już brak roz sądku. Nie rozumie Pan, że tych dwóch światów nie da się połączyć. Takie myślenie prowadzi do kolejnej, drugiej fali zachorowań, w której wszelkie wątpliwości wyjaśni osobiście sam koronawirus. Oby to Pana ominęło. Roz sądku.
Może i ten gest nie odłączy mechanizmów politycznych, ale zmieni i mocno utemperuje wojowniczą narrację. Zawsze można zapytać: a co pan/pani w tej sprawie zrobił/ła? Nie jestem przeciwny maseczkom, lecz i tu trzeba ich używanie zracjonalizować. Np tak, jak w Niemczech, obowiązują tam, gdzie jest więcej ludzi. Idzie przecież lato i idą wyższe temperatury. Totalitarnym sposobem jeszcze nikt niczego nie załatwił pozytywnie. Z tą kulturą ma Pan rację, ale to się powinno zmienić.
W Niemczech maseczki obowiazuja tylko w środkach transportu publicznego i w sklepach. Każdy land ma prawo sam decydowac o ograniczeniach. W niektórych landach otwarte sa juz szkoły i uniwersytety, wszędzie fryzjerzy, od 15.05 - restauracje i hotele. Aha, te maseczki, które juz trzeba założyć choćby na brodę, żeby zrobic zakupy nie pochodza z firmy "Drucik" prowadzonej przez kumpla min. Szumowskiego.
Doskonale wiem, co dzieje się w Niemczech. A co to za wolta; tak nagle zmieniła Pani front? Zmiana stanu cywilnego, zmiana oglądanych programów, czy tak ot sobie?
Jeżeli Pan wie, to proszę pisać precyzyjnie, a nie "wieksze skupiska ludzi". W Niemczech, niestey musze to stwierdzić panuje prawdziwa wolność i swoboda w porównaniu do Polski. Pańskiego pytania nie rozumiem, proszę jaśniej. I prosze, z "dziennikarskiego" obowiazku odnieść się do zakupu maseczek za 5mln przez MZ od kumpla Szumowskiego.
Maseczkami jestem mocno zaskoczony. Wyskoczyły one już po napisaniu powyższego apelu. Mam nadzieję, że prokuratura wyjaśni to do końca.
Z tą wolnością, to poczekajmy do końca epidemii. Bilans pokaże co ona była warta. Dziś, owszem, wygląda dość racjonalnie.
Zaskoczony maseczkami, o których wiadomo od tygodnia. Normalnie ducha mozna wyzionąć z zaskoczenia.
Prokuratura wyjaśni, że nic sie nie stało, bo nie po to zdobyliśmy prokuratury, by wyjaśniały.
o maseczkach były juz informacje dużo wcześniej, ale na "Niezależnej" i " W polityce" napisali dopiero wczoraj, wczoraj też powiedziano coś w stylu "wczsnego Banasia" w TVPinfo.
Dlatego taki dziennikarz jak RS dopiero wczoraj się "dowiedział". Faktycznie, lepiej niech już pisze o palących problemach epoki Romantyzmu i o IIRP.
Spokojnie, każdą wiadomość przyjmuje Pani z taką antyPiSowską namiętnością i wiarą? Dopiero wypowiedź samego Szumowskiego może sugerować, że coś jest narzeczy. Tyle
Nie ma afery. Po prostu nie ma.
Ośmiorniczki, po 80 złotych, to była afera. Zegarek za dwadzieścia tysięcy - to była aaaafera, że hej.
Ale głupie pięć milionów na nic nie warte maseczki bez atetstu, kupione przez firmę kolegi, który firmę założył 20 marca, po tym jak wyprzedano maseczki z Agencji Rezerw - to co to za afera.
Aha - i nie wiadomo kto karty wyborcze drukował. Też nie afera... i za prąd Pani zapłaci więcej, bo dopłat nie będzie... luzik.
Czy warto dyskutować z tymi, którzy dostają cieczki?
A gdzie się podziała znana tropicielka nienawiści pani Xena?
ja się o wolności prasy nie wypowiadam, ponieważ nie prasa jest dla mnie strawę duchową, ani jedynym źródłem informacji. Ponadto z prasą jest póki co tak, że nie ma obowiązku ani jej czytać, ani w nia wierzyć, w przeciwieństwie do kawałka chińskiej bawełny, z której od biedy można sobie uszyć majtki, ale zamiast tego jakieś 85% niby inteligentnych ludzi założyło sobie ją na twarz i próbuje przez nia oddychć. Czego skutki już niestety widać...
A kto zmienil front pana Brauna, jak powiedział klasyk, tylko odwrotnie, 'oni wszyscy na wierzchu biali, tylko w środku czerwoni'.
Hm, jakby to delikatnie powiedzieć - otóż ja jestem ten drugi sort, do tego kilka dekad młodszy, a więc genetycznie pozbawiony honoru II RP, ale do łba by mi nie przyszło, by sugerować kobiecie, że zawartość jej głowy może zależeć od tego, co napuści do niej (kobiety, nie głowy) mężczyzna.
Patrząc na Pański wpis, dochodzę do wniosku, że świat idzie w dobrym kierunku..
Na wstępie, w imieniu moich przyjaciół i swoim, chciałbym Państwu serdecznie podziękować za pełną ofiarności służbę w walce przeciwko totalnej opozycji. To wielki trud i wielka odpowiedzialność zwłaszcza wobec jej totalnej nieporadności. Dziękujemy.
Eksperci z TVP mówią o kilku mających nastąpić falach furii. Nikomu więc nie udało się z Koroną Kielce wygrać. Akceptacja w sprawie wstawania z kolan spada – nie tylko w Polsce, ale również w Mozambiku. Żaden rząd nie jest w stanie zapanować nad dziećmi w przedszkolu i protestującymi przedsiębiorcami; żaden rząd dokręcając założone suwerenowi na jajach imadło nie jest również władny utrzymać stanu karności w społeczeństwie. Czy nie lepiej byłoby przyznać, że wszyscy przegraliśmy walkę i poprosić społeczeństwo o dalszą współpracę w zmniejszaniu jego dochodów i rozwalaniu gospodarki? Gest ten, jednym zdaniem, wyrównałby napięcia społeczne, odłączył mechanizmy myślowe i wszystkich uczynił bezmyślną masą, tak jak to powinno być faktycznie.
No cóż, niektórzy mogą być tylko albo błaznami, albo trollami. Na nic innego ich nie stać. Lekarstwo dla nich jest tylko jedno: twarda rzeczywistość, która nabija puste głowy rozpaczą i jakimś tam rozumem. Ale i tak umierają w nieświadomości. Teraz wiemy skąd ten bajzel w Polsce.
dla Pana mogę być nawet błaznem ale po kolei. na wstępie skupię się na bardzo niskim poziomie polszczyzny zionącym z tego jak mniemam listu do ministra. a dlaczego? bo pan tak pięknie zajmował się ostatnio mądrością, poziomem wykształcenia społeczeństwa, że spodziewać się po panu można jednak czegoś napisanego ładną polszczyzną, lub chociaż staranną polszczyzną zważywszy chociażby na adresata tych słów. jako autor wielu książek, robiący tu za autorytet stworzył pan gniota na poziomie drugiej klasy gimbazy. skoro ma nas pan w tyłku, skoro uważa nas pan za błaznów no to ja się postarałem dostosować do konwencji. nie będę złośliwy i nie będę panu wytykał ewidentnych błędów - pan sobie poczyta to się domyśli a jak się pan nie domyśli to trudno, ja pańskiej pustej głowy nabijał nie będę.
co do zawartości merytorycznej:
- to kłamie pan pisząc, że żaden rząd nie zapanował nad epidemią,
- kłamie pan również w kwestii karności - są rządy na świecie, które potrafią ją utrzymać,
- wybiórczo ufa pan ekspertom a ich zdania są naprawdę podzielone i bardzo zmienne w czasie. oczywiście może się pan skupiać tylko na tych właściwych z pańskiego punktu widzenia ekspertach tylko proszę później nie uogólniać swoich wniosków,
- jaki gest, jakie zdanie, skąd u pana pomysł z tym wyrównaniem napięć. pan to powie rodzicom dwójki/trójki dzieci w wieku szkolnym, z których wszystkie mają ponad 8 lat a rodzina ma jeden komputer/tablet. pan to powie ludziom, którzy pozostali bez środków do życia. oczywiście są tarcze ale nie wszystko jest tak piękne jak pokazuje to tv.
na czym polega realna walka rządu poza wypłaszczeniem tzw. pandemii. przecież i tak jak szacuje znaczna większość wirusologów przejdziemy to cholerstwo jako społeczeństwo w 80%. rząd powinien zająć się ochroną personelu walczącego realnie o życie zarażonych i ochroną ludzi starszych i pozostawionych z różnych względów w DPS'ach. to co się stało z tymi domami na terenie mojej najbliższej okolicy woła o pomstę do nieba.
czy ktoś w końcu uczciwie odpowie dlaczego do początku marca nie robiono w zasadzie nic a później w dwa tygodnie wywrócono nasz świat do góry nogami. obudził się ktoś? przyszedł rozkaz? jak się ktoś ma do czegoś przyznawać aby zyskać akceptację społeczeństwa to proszę niech to zrobi chronologicznie od samego początku zaniechań.
a pan niech trzyma blogerski poziom bo smutno mi się dzisiaj zrobiło. strasznie słabe to jest, nawet poniżej poziomu większości komentarzy. teraz pan wie skąd ten bajzel. wyszła słoma z butów a na nią w pańskim wieku już nie ma lekarstwa - to też twarda rzeczywistość. i pan będzie ludzi pouczał!
Genialne. Pan to albo do gardła, albo do stóp. Na Pańskim miejscu zająłbym się krytyką pism Arystotelesa. Tu czeka Pana wielki sukces.
I mam prośbę, proszę już się nie wysilać nad czytaniem moich tekstów. Przeżyję.
Jak bym miał wszystkich w d..., nie pisałbym nic.
Wybaczy Pan, ale nie mam czasu ani ochoty na dyskusje z Panem. Bez odbioru.
dziękuje za odpowiedź - dokładnie takiej się po Panu spodziewałem. na Arystotelesa się nie porywam bo mu do pięt nie dorastam tak bardzo, jak bardzo pan nie widzi śmieszności tego swojego liściku. wstyd!
nie mam nic panu do wybaczenia bo cóż wybaczać mnie prostakowi wielkiemu pisarzowi...
"rząd powinien zająć się (...) ochroną ludzi starszych"
Mimo niewątpliwej racjonalności takiego podejścia to jednak byłbym ostrożny z jego wdrażaniem gdyż w praktyce ta rządowa "ochrona" bardzo łatwo może się przekształcić w odcięcie ludzi starszych od ich rodzin i stworzenia dla nich umieralni.
uzupełnianie pielęgniarkami na co dzień pracującymi w szpitalach DPS'owych niedoborów personalnych uczyniło z tychże domów wspomniane przez Pana umieralnie. kto pozwolił/narzucił (czasami szedł nakaz pracy), żeby jedna pielęgniarka chałturzyła w okresie pandemii po pracy w szpitalu w KILKU nawet DPS'ach???? a Pan Inteligent (RS) będzie się mądrował.
Właśnie. Starych ludzi bardzo dużo nazbierało się na tym świecie i do tego stopnia obciążyli wszystkie budżety, że dławią się i duszą. Starzy Holendrzy, Niemcy, Francuzi uciekali do krajów katolickich z nadzieją, że tam uciekną przed eutanazją. Problem został więc przeniesiony na południe. Ale tam dosięgnął ich koronawirus. Najgorsze jest jednak to, że w cywilizacji śmierci (nazwa pochodzi od JPII), zamiast szukać rozwiązań i reformować system, woli ona iść po najmniejszej linii oporu i pozwalać na czyszczenie starych. I cicha zgoda leci przez cały świat, jak szeptucha, bo każdemu wydaje się, że potem będzie miał lepiej.
To kto w koncu tutaj rzadzi " PIS czy Opozycja ?
Może, gdyby Pani czytała coś więcej niz tylko własne komentarze, to wiedziałaby Pani, że sam Szumowski przyznał, że 1. firma była kumpla, 2. maseczki były bez atestu.
Myślenie typowo sekciarskie, pewnie Owsiaka też Pani tak broni, bo "może i coś tam kradnie, ale ile dzieci uratował". Jakie to jest żałosne. Pani jest betonem, który w tej chwili jest największym balastem i ośmieszeniem dla PIS. Od maseczek się zaczyna, a kończy na czymś, co będzie można porównać z wyprowadzeniem OFE... Nie ma normalnej opozycji, która miałaby za zadanie kontrolować rząd, nie ma juz niezależnych dziennikarzy, którzy patrzyliby politykom na ręce, więc trzeba to zrobić za nich. Nie ma na świecie uczciwych polityków, poza kilkoma wyjatkami, a i do nich, kiedy uśpi się ich czujność zawsze jakieś guano się przyczepi. I temu guanu będzie Pani oddawać cześć.
Skoro juz Pani "czyta" to prosze mi przytoczyc chociaz jedna moja wypowiedź, w której użyłabym sformułowania "u NAS w Niemczech". Pani się tylko zdaje, że Pani czyta, a na pewno nie ze zrozumieniem. Ja zgodze sie z każdym, czyja wypowiedź ma sens, świadczy o samodzielnym mysleniu, a także dystansie wobec siebie i własnej nieomylności, wśród betonu jednak tego nie znajduję. Tylko zacietrzewienie, że ktoś w ogóle śmie poddawać w wątpliwość geniusz i krystaliczność partii PIS. W zasadzie, to wspólczuję takim jak Pani, bo otrzeźwienie bedzie bolesne.
Przestan sie pan wyglupiac i tracic czasu..Oni maja nas wszystkich w d..e.Dostali od nas 4 kolejne lata i przez ten czas na nic im jestesmy potrzebni..Nikt z nich nie bedzie tracil czasu na czytanie jakis glupich listow..
Cha, cha, oczywiście, nawet się nie łudzę, że apel dotrze do adresata, ale proszę zwrócić uwagę, jaki wywołał ruch w "interesie".
Na poważnie, giełda polityczna i kulturowa też mają swoje prawa.
Pozdrawiam
Ten lipny towar pomocowy z Niemiec, to już norma. W latach 90-ych byłem na jakimś reportażu w Głogówku (Opolszczyzna). W tym czasie pojawił się brak środków opatrunkowych w szpitalach, między innymi w głogówieckim. Niemcy wysłali partię bandaży i środków opatrunkowych tirem na adres tegoż szpitala. Na granicy zobaczyli co to jest i chcieli go cofnąć. Zrobiła się wrzawa na całą Polskę i Niemcy: Niemcy dają za darmo a wstrętni Polacy nie chcą przyjąć. W końcu puścili tego tira i co po przyjeździe się okazało, że środki opatrunkowe pochodziły w wyczyszczanych poniemieckich bunkrów z byłego NRD. Większa część nie nadawała się do użytku. Widziałem, jak bandaże i waty rozpadały się w rękach. Lekarze byli zrozpaczeni. Ale w świecie pozostała informacja, że Polacy nie chcą przyjmować niemieckiej pomocy. Takich przypadków było więcej. Widzę, że proceder jest nadal uprawiany.
Szczucie jest dlatego, że Szumowski odniósł wyraźny sukces.
No i widzi Pan, kiedy pisze się o tym, co się widziało, to tekst natychmiast zaczyna nabierać "prawie" wiarygodności. W przeciwieństwie do laudacji dla geszefciarza.