x. Adam Podwin - List 1 - UWAGA ZNAKOMITE !!!!! ;-)

W dzisiejszym wpisie chciałabym przytoczyć Państwu kilka fragmentów pochodzących z publikacji znakomitego polskiego intelektualisty - księdza Adama Podwina. Jednocześnie zachęcam moich Szanownych Czytelników do pewnej pracy. Otóż, szukając jakichkolwiek informacji na temat bohatera dzisiejszego wpisu, napotkałam na pewien kłopot. Okazało się, że w Internecie brakuje informacji dotyczących życia jednego z - najprawdopodobniej - najwybitniejszych przedwojennych polskich duchownych. Zachowały się jedynie fotografie, np. :

http://ct.mhk.pl/wps/portal/mhmk/main/strona-artefaktu/?artefactId={DC61EF39-DF28-46E6-BA1B-DEF936912749}

lub

https://audiovis.nac.gov.pl/obraz/100297/

Pomyślałam też sobie, że może dobrym pomysłem byłoby napisanie szeregu prac : artykułów w czasopismach, wydawnictw broszurkowych, prac naukowych itp. tyczących życiorysów oraz dokonań przedwojennych polskich duchownych. Przykładowo :
Ksiądz Andrzej Targosz napisał doktorat na Uniwersytecie w Poznaniu (na Wydziale Historycznym) na temat życia swojego krewnego - księdza Stanisława Targosza (1911 - 1944), zatytułowany "Kapelan spod Monte Cassino". Rozprawa doktorska została opublikowana w Poznaniu w roku 2010, całość pracy dostępna jest w Internecie.

Ciekawą publikacją może okazać się też udostępniona w sieci książka pochodząca z 1932 roku, zatytułowana "Rys dziejów duszpasterstwa wojskowego w Polsce (968 - 1831)", autorstwa księdza Edmunda Nowaka - filozofa i kapelana Wojska Polskiego :
http://www.kpbc.ukw.edu.pl/dlibra/plain-content?id=70207

Przechodząc do zaprezentowania Państwu myśli księdza Adama Podwina, chciałabym zacytować pierwszą część rozważań pochodzących ze znanej publikacji "Drogowskazy", wydanej w 1907 roku. Zapewniam, że będę sukcesywnie powracać do rozmyślań przedwojennego księdza w trakcie moich kolejnych wpisów.

Na początku dodam, że ksiądz Adam Podwin skierował swoje uwagi do ludzi młodych. Ze względu jednak na niezwykłe piękno oraz wyjątkową głębię przemyśleń polskiego duchownego, zawarte w jego książce teksty nadają się do czytania przez ludzi w każdym wieku, a szczególnie tych, którzy pomimo wielu wiosen na karku, bogatego bagażu doświadczeń życiowych, nadal czują się młodzi duchem.
Publikacja została podzielona na kilka części, każda z nich składa się z krótkich tekstów ułożonych w formie listów i skierowanych do serdecznego przyjaciela.

Oto treść pierwszego listu, zatytułowanego "Wiosenne burze" :

"Piszesz mi, mój Drogi Przyjacielu, określając obecny stan Twej duszy, że jest ona jak niebo na wiosnę, które - to jasne słońce rozświeca, to mgła przesłania, to wicher ponure chmury po nim przepędza ! Owych jednak zupełnie jasnych i pogodnych chwil, jest na horyzoncie Twej duszy coraz mniej; coraz mniej z każdym rokiem, jak oddalasz się od dzieciństwa, a wchodzisz w wiek młodzieńczy. Często czujesz w duszy jakąś nieokreśloną tęsknotę za tym, co wielkie, piękne, szlachetne, nie brak Ci chwil, w których miłość Boga, ojczyzny, cierpiącej ludzkości, zestraja się w Twej duszy w akord potężny, chorał cudownie brzmiący, a on łączy się w jej głębiach z przebrzmiałymi dźwiękami pierwszej, na kolanach matki odmawianej modlitwy, wywołuje wspomnienia lat dziecinnych a tak szczęśliwych, gdy nie wiedziałeś, co złe. To było owo dzieciństwo "sielskie - anielskie". I gdy taka chwila przyjdzie, jest Ci prawdziwie dobrze, czujesz się zdolnym do walki ze złem, które Cie otacza, kusi i łudzi; gardzisz zmysłowością, egoizmem, podłością, czujesz się zdolnym do heroicznych wysiłków, do najszlachetniejszych aktów zaparcia się siebie i poświęcenia.
Wtedy robisz dobre postanowienia, przyrzekasz sobie, że ich nigdy nie złamiesz, pragniesz abyś takim pozostał na zawsze.
To chwila pogody. niestety, jakże ona prędko przemija ! Nagle bowiem, ten jasny horyzont Twej duszy zaczyna się chmurzyć, słońce schodzi, i zaczynasz pragnąć tego i marzyć o ty, czym dopiero co gardziłeś; i mgła zasnuwa owe czyste wspomnienia, wątpliwości opadają umysł, chodzisz jak zbrodniarz ponury i zły, knujesz w swej duszy zdradę Boga, własnych pragnień, własnego szczęścia, i zdaje Ci się, że choćbyś to posiadł, czego przed chwilą pragnąłeś, przecież bez dogodzenia złej namiętności szczęśliwym nie będziesz. I po krótkiej walce, spada grom z tego chmurnego nieba - upadasz ! Lecz czy osiągnąłeś to, czego szukałeś ? Bynajmniej ! Upadek otwiera Ci oczy, w miejsce zadowolenia tak namiętnie szukanego, za które owe piękne postanowienia dałeś, czujesz straszny wyrzut sumienia, czujesz się upokorzonym, przybitym, przysięgasz, że już nigdy więcej tak nisko nie upadniesz !
Znękany wracasz z pokorą do tego Boga, którym dopiero co wzgardziłeś; o przebaczenie Go błagasz, a w miarę tego znów rozjaśnia się horyzont Twej duszy, następuje chwila pogody. I wtedy pragniesz po raz wtóry, abyś takim mógł pozostać na zawsze.
(...).
Za czym pójść ? Za tym, co Ci daje pokój duszy i zadowolenie wewnętrzne ! Sam to osądziłeś opisując Twoje wiosenne burze, sam na własnej odczułeś duszy, sam więc bądź sędzią w tej sprawie. To, czego dusza Twoja pragnie, jest ludzkie, to czego zmysły pożądają - zwierzęce, więc zastanów się, i osądź sam - człowiecze !
(...).
Prawda, że dzisiaj dla Ciebie, dla was wszystkich młodych, walka ta jest jeszcze trudniejsza niż kiedykolwiek była. Żyjecie bowiem w czasach, w których rządzą światem nie pewniki, ale hipotezy, w czasach zamętu pojęć, w czasach, w których burzy się wszystko co dotąd było, tylko dlatego, że było stare, a nie buduje się ani świątyń niebotycznych, ani twierdz niezdobytych, tylko domki z kart, słabe jak zabawka dziecinna. Widzisz u jednych sceptycyzm, materializm, niewiarę, drudzy wiary się nie wypierają, ale ona ich życiem nie rządzi, ale oni jej nie kochają, to lub owo mają jej do zarzucenia, chcieliby ją poprawiać, na jakieś nowe przez nich odkryte pchnąć ją tory! I to wszystko razem sprawia w Twej duszy zamęt ! Patrzysz dalej na to, jak nie tylko pojedynczy ludzie, ale społeczeństwa całe dążą do "wyzwolenia się z więzów religii", pragną wyrugować Boga z miast, szkół, dusz, ba nawet ze świątyń Jemu wzniesionych ! Patrzysz na to, jak pod hasłem wolności, szerzy się terror, pod hasłem uszczęśliwienia ludzkości - nienawiść, jak dąży się do jej uszczęśliwienia przez wydarcie jej tego, co całą jej godność stanowi, wydarcie religii, łączności z Bogiem. Widzisz, jak najświętsze bo w naturze człowieka ugruntowane zasady etyczne gwałci się, jak się woła, że zbrodnia to nawet czasem zasługa, bo "cel uświęca środki". (...).
O, mój Drogi biedny Przyjacielu, jakże spierałbym się z Bogiem o to, że w takich czasach kazał Ci żyć, że na to wszystko musisz się patrzyć w najpiękniejszych dniach Twej młodości. Cóż dziwnego, że od tego wszystkiego kręci Ci się w głowie. Poszedłbyś po radę do starszych i doświadczeńszych, ale nowi przyjaciele, którzy imponują Ci siłą swej złości, mówią Ci "Stój ! Nie bądź głupim ! Cóż Ci starzy powiedzą ? (...) ich trzeba uczyć co czynić, bo choć starzy, nie wiedzą tego; więc nie Ty masz się ich radzić, ale Ty ich ucz !". Mniejsza o czwarte przykazanie, o jakieś przestarzałe zasady, że rodziców słuchać trzeba ! Ty masz większą ideę do spełnienia ! Spełnij ją, a będziesz wielkim ! Idź do wielkości przez podeptanie najświętszych uczuć i praw ! O, Mój drogi, to wielkość zbrodni.
I targa się najświętsze węzły, znieważa się tych, którym się wszystko zawdzięcza, depce się ich serca i wolę, gardzi się ich radą i w ten sposób prowadzi się ludzkość "na nowe tory". Ludzkość ? może zwierzęcość ! Bo człowiek odarty z tego, co najświętszym prawem natury, czy to jeszcze człowiek ?
Może nieprędko zezwoliłbyś na to, aby pójść za takimi radami ! Więc oni zaślepić Cię pragną rozbudzeniem w Tobie pragnienia złej wolności i podniecaniem pychy. Będziesz wolnym, będziesz mógł robić, co Ci się podoba, nie potrzebujesz nikogo słuchać, masz już lat 14 czy 16 czy 18, jesteś dojrzałym do tego, abyś sam rozstrzygał o losie Twoim, narodu, ba nawet ludzkości całej. Jesteś dojrzałym, bo malitia supplet aetatem ! I mówią Ci, sądź tym dojrzałym rozumem wszystko ! Sądź historię, rozwiązuj zagadnienia społeczne, nawet Boga samego, sądź a - burz !
Słuchaj głosu Twej natury, bo nadnaturalny świat nie istnieje, idź za każdą jej skłonnością, bo to, co grzechem nazywają, to jej prawo, to konieczność. Wszak masz lat 14, jesteś dojrzałym !
A wielka część literatury, i sztuka, i niektóre dzienniki i pisma, podają rękę kusicielom (...).
Oto, co oddziaływa na Ciebie z zewnątrz. A do tego przyłącza się to wszystko, co osłabia Cie z wewnątrz. To egoizm, którego nabrałeś, patrząc na snobizm i karierowiczostwo, na to, jak świat cały szuka tylko swej osobistej korzyści, to próżność bezgraniczna i pycha, to kłamstwo i fałsz ! Kłamią ludzie, kłamią rządy, kłamią partie społeczne czy polityczne ! I to wszystko wsiąka w Was od lat dziecinnych. Z tym łączy się osłabienie woli, której nie zahartowałeś w sobie, łączy się zmysłowość spowodowana miękkim życiem, brakiem wszelkiego wytężenia sił fizycznych czy duchowych.
(...).
Oto musisz zdać sobie dobrze sprawę z tego, czym jest człowiek i jakie jego posłannictwo na ziemi, jaki jego życia cel. A potem musisz rozpatrzyć się za koniecznymi do osiągnięcia tego celu środkami i musisz ich użyć.
Musisz postawić wzdłuż drogi Twego życia drogowskazy i trzymać się ich. A jeśli tak zrobisz, będą może od czasu do czasu mgły przesłaniały na chwilę te drogowskazy, ale nie zbłądzisz, byleś tylko dlatego, że ich nie widzisz, nie twierdził, że ich całkiem nie ma. I będą może nadciągały burze, ale one nie przeszkodzą Ci w Twej drodze, i przejdą nad Tobą, ale Cię nie porwą. I będzie Ci chwilami nie dość jasno, bo w życiu jak w każdym jego dniu i światła i cenie być muszą; i będzie Ci iść trudno i będziesz musiał opierać się z całych sił prądom chcącym Cie porwać, ale ta burza będzie nad Tobą, koło Ciebie, nie będzie jej w Tobie. W Tobie będzie spokój.
A gdy mgły się rozwieją, gdy burze przeminą, będzie w Twej duszy pogoda tym piękniejsza, że wywalczyłeś ją w sobie, i nie będzie w niej niesmaku i wyrzutów sumienia, ale wdzięczność wielka i miłość dla Tego, w którym znalazłeś pokój, a który Ci dał zwycięstwo !" (str. 3 - 8).

-----

I jak się Państwu podoba ? Wydaje się, że powyższy tekst mógłby być bardzo przydatnym w edukowaniu polskiej młodzieży, pomocnym w wychowaniu rodzicielskim, podporą w styczności duchownego z młodzieżą itd itp.
Czyż powyższe przemyślenia przedwojennego kapłana nie stanowią perełki polskości, co więcej  - skarbu, który powinien być przechowywany i pielęgnowany przez wszystkie kraje chrześcijańskie ?
Możliwe, że Listy księdza Podwina do młodych powinny być odczytywane w audycjach radiowych, przytaczane w programach telewizyjnych, odnotowywane na blogach internetowych, publikowane w odcinkach w czasopismach, prasie młodzieżowej itd.
Wtedy mogłyby odnieść jakiś skutek moralny i zyskać odzew ze strony dzisiejszej młodzieży.
 Podejrzewam, że nie tylko młodzież byłaby zainteresowana ich poznaniem. Praktycznie każdy dorosły, w każdym wieku może odnaleźć w nich coś dla siebie. Na tym też polega ich uniwersalizm.

O tym, jakiego rodzaju uwagi zawarte są w innych listach-drogowskazach księdza Podwina, przekonacie się Państwo już za 2 tygodnie, w moim kolejnym wpisie.

 

Forum jest miejscem wymiany opinii użytkowników, myśli, informacji, komentarzy, nawiązywania kontaktów i rodzenia się inicjatyw. Dlatego eliminowane będą wszelkie wpisy wielokrotne, zawierające wulgarne słowa i wyrażenia, groźby karalne, obrzucanie się obelgami, obrażanie forumowiczów, członków redakcji i innych osób. Bezwzględnie będziemy zwalczali trollowanie, wszczynanie awantur i prowokowanie. Jeśli czyjaś opinia nie została dopuszczona, to znaczy, że zaliczona została do jednej z wymienionych kategorii. Jednocześnie podkreślamy, iż rozumiemy, że nasze środowisko chce mieć miejsce odreagowywania wielu lat poniżania i ciągłej nagonki na nas przez obóz "miłości", ale nie upoważnia to do stosowania wulgarnego języka. Dopuszczalna jest natomiast nawet najostrzejsza krytyka, ale bez wycieczek osobistych.

Komentarze

Obrazek użytkownika St. M. Krzyśków-Marcinowski

23-02-2020 [13:02] - St. M. Krzyśków... | Link:

Świetne odkrycie. Bieg myśli księdza Podwina przypomina listy Seneki. Dla obecnego świata taka narracja stała się czymś niepojętym. Sądzę, że kiedyś nadejdą lata oprzytomnienia i takie prace zostaną docenione. Przedstawiła Pani piękną pomoc  w pracy pedagogicznej.
Serdecznie pozdrawiam

Obrazek użytkownika dr Anna

24-02-2020 [15:48] - dr Anna | Link:

Witam,
specjalnie dla Pana oraz wszystkich zainteresowanych podaję adres pod którym można znaleźć CAŁOŚĆ publikacji "Drogowskazy" autorstwa ks. Adama Podwina :
https://polona.pl/item/drogowskazy-listy-do-mlodego-przyjaciela,ODk3ODUwMDk/4/#info:metadata

Gdyby były trudności z wyświetleniem powyższego linka, można też wejść na stronę www.polona.pl i wpisać w tamtejszej wyszukiwarce hasło "Podwin".
Życzę miłej lektury.

Teksty księdza Adama Podwina są na tyle niesamowite, że nie wykluczam sukcesywnego odnoszenia się do nich na moim blogu.

Serdecznie pozdrawiam,
Anna.
 

Obrazek użytkownika tricolour

24-02-2020 [17:02] - tricolour | Link:

I jak się Państwu podoba ?

No, nie podoba się, bo jest napisane wyjątkowo tępym językiem. Nie "tępym" w sensie głupim, tylko zupełnie nielotnym. Treść banalna i oczywista, a okraszona taką formą, że jeśli zechce to przeczytać do końca ze sto osób w Polsce, to będzie sukces.

Nie te czasy, szanowna pani...

Obrazek użytkownika sroczka

29-02-2020 [21:58] - sroczka | Link:

Dobrze, że Pani o tym pisze. Dziękuję