

Portal LOVE.KRAKÓW.PL – vide: http://wybory.lovekrakow…; informuje, cytuję:
„Po długim liczeniu głosów znany jest już skład nowej rady miasta. Poniżej prezentujemy listę osób, które otrzymają mandat Radnego Miasta Krakowa. Koalicja skupiona wokół prezydenta Majchrowskiego otrzymała łącznie 23 mandaty w 43-osobowej radzie. W ławach zasiądzie też 16 radnych Prawa i Sprawiedliwości oraz czterech radnych z komitetu Łukasza Gibały…”, koniec cytatu.
Słowem nastąpiła spektakularna wtopa krakowskiego PiS-u z marszałkiem Terleckim na czele, który to leniuszek łażąc krok w krok za Jarosławem Kaczyńskim olał kompletnie niewidoczną pod Wawelem kampanię Małgosi Wassermann, co zniesmaczyło wielu krakowskich sympatyków PiS-u. A jak do tego doszło? No to pozwólcie Państwo, że przypomnę mój esej po napisaniu, którego pisowscy ortodoksi orzekli, iż Terlecki to moja obsesja.
Na wstępie pragnę zaznaczyć, że nadana marszałkowi Terleckiemu przez Internautów ksywka „Butapren” mnie osobiście nie kojarzy się z wąchaniem kleju w epoce dzieci kwiatów, lecz z łączącą Ryszarda Terleckiego z Jarosławem Kaczyńskim polimeryczną substancją kleistą, która, jak wskazują wszystkie znaki na Niebie i Ziemi, skutkuje adhezją wiążącą rzeczonych osobników ze sobą nierozerwalnie i na zawsze. Zaś genezę owej sprzecznej ze zdrowym rozsądkiem sklejki politycznej najlepiej tłumaczy mechanizm procesu klejenia polegający na tym, że dwa elementy, które chce się ze sobą połączyć, należy pokryć warstwą lepiszcza, docisnąć do siebie i odczekać aż zaschnie. A przekładając to na język polityki ośmielę się postawić tezę, że pan prezes Kaczyński nierozważnie pozwolił posłowi Terleckiemu do siebie przylgnąć, a ten z natury samoprzylepny jegomość tak się do niego docisnął, że Jarosław Kaczyński się już nigdy nie odklei od pana marszałka.
A teraz do rzeczy.
W roku 2006, z przyczyn, których nie zrozumiem do śmierci, Prawo i Sprawiedliwość wystawiło do walki o fotel prezydenta Krakowa w każdym calu anty-medialnego posła Terleckiego, w efekcie, czego nastąpiła spektakularna klęska pisowskiego kandydata, a po Królewskim Mieście do dziś krąży anegdota, że gdyby wtedy do walki z Majchrowskim zamiast Terleckiego PiS wystawił kij od szczotki, to ten kij w cuglach wygrałby z Majchrowskim. Dla mnie zaś jedynym wytłumaczeniem wystawienia kuriozalnej kandydatury Terleckiego zdaje się być jakiś przymus, ale nie mnie już dociekać, na czym polega ciemna strona mocy marszałka profesora.
W efekcie tej brzemiennej w skutki katastrofy, na tronie Królewskiego Miasta Krakowa po raz piąty z rzędu zasiądzie namaszczony przez SLD i reprezentujący element napływowy celebryta jagielloński prof. Jacek Majchrowski, którego jeśli coś z Krakowem łączy to zamiłowanie do kręconych lodów, czego najlepszym przykładem jest do dziś nierozliczona milionowa afera lobbystycznej spółki Jagna Marczułajtis & Family, której biznes plan polegał na zrobieniu mieszkańcom Krakowa wody z mózgu i wciśnięciu im ciemnoty, że nic ich bardziej nie uszczęśliwi, jak olimpiada zimowa w ich Królewskim Mieście – vide notka mojego autorstwa pt. „Lodziarnia na płycie Rynku krakowskiego” – czytaj: https://www.salon24.pl/u…
Więc sami Państwo widzicie, że Prawo i Sprawiedliwość winno było feralnego jegomościa o złowróżbnej ksywie Butapren trzymać jak najdalej od spraw wiążących się z prezydenturą Królewskiego Miasta, gdyż rzeczony jegomość od czasu wyborów 2015 nie udzielił ani jednej mądrej wypowiedzi ważnej dla państwa, a co gorsze, popisywał się w mediach i Sejmie bezczelną butą. Niestety nie posłuchano mojej rady i na Kraków spadło kolejne nieszczęście, bo wygląda na to, iż Jacek Majchrowski będzie rządził Grodem Kraka dożywotnio, albo jeszcze dłużej.
Krzysztof Pasierbiewicz (em. nauczyciel akademicki, niezawisły bloger oddany prawdzie i sprawom ważnym dla polskiego państwa)
Czytaj także: K. Pasierbiewicz, "Sorry, ale PiS chyba chce jak najszybciej oddać władzę" - vide: https://www.salon24.pl/u…
oraz K.Pasierbiewicz "Pocałunek śmierci dla kandydatki PiS na prezydenta Królewskiego miasta" - vide: https://www.salon24.pl/u…
Felieton Witolda Gadowskiego - https://www.youtube.com/…
Proszę wyjaśnić mi, bom niezorientowany. PiS, lub Prezes jako osoba prywatna organizuje lub współorganizuje jakiś marsz?
Bo jak pamiętam od tych warszawskich się odżegnywali uciekając do Krakowa w rocznicę 11.11?
Dziękuję Panu za celny i merytoryczny komentarz.
Dzięki za korektę. Już wprowadziłem stosowną poprawkę.
Mam pytanie do @Admina. Czy wie Pan już o tym, że Niezależna.pl pozbyła się sekcji odnośników do NB w layoucie strony głównej? Być może to jest tylko stan przejściowy, czyli "portal w remoncie", bo jednocześnie po kilku sekundach następuje stamtąd przeskok na stronę hostingu i stręczenie portalu "nazwa.pl".
Mysle ze to dobry pomysl, bo PiS wyraznie "skrecil z propolskiego kierunku" a wRealu24.pl mowia tak jak jest, czyli MERYTORYCZNA KRYTYKA PiS-U............absolutnie nie wiem kto przejal lejce w PiS-ie ale oni juz NIE MAJA JAJ COKOLWIEK ZROBIC DLA POLSKI. A trzebaby zaczac od wywalenia z Polski ambasador Izraela Azari za skandaliczna wypowiedz w Oswiecimiu. A potem to juz szybko polecialo z gorki, ze nie wspomne o braku krytyki przeciwko S447 w USA , wszystkich ustepstwach wobec eurokolchozu, o zablokowaniu reform sadownictwa przez Adriana Jude, braku opublikowania Aneksu do WSI (prezes JK sie podobno zgodzil z Adrianem ) no i na koncu BRAK ROZLICZENIA mordercow, zlodzieji i oszustow i nikt nie poszedl jeszcze siedziec do wiezienia a PiS juz rzadzi ponad 3 lata. A tolerowanie koszernej pani "pseudo profesor" z Sadu Najwyzszego MG doprowadza mnie do wymiotow. Kto wybil zeby i spuscil powietrze z PiS-u ?????
Pozdrawiam pana dr KP z New Jersey w USA
PS. A jak naprawde jest z tymi imigrantami do Polski??? Moze mnie ktos "oswiecic"???
"Kampanię pani Wasserman robili albo kreci albo kretyni..."
----------------------
Również tak uważam.
programie krtv.
RaDośc ma wielka Kraków bez sów i kozaków.
Natomiast, adorujących działalność towarzystwa po radzieckiego zaparcia pragnę zapewnić
że niespełna trzy tysiące protestów wyborczych, skrzętnie ukrywanych w tot mediach, spowoduje
reakcje w postaci wniosków do prokuratur. Kontynuując jeżeli dzisiaj, Nowacka krytykuje
Czarzastego za ociąganie się od koalicji z KO, twierdząc, że lewica musi iść razem, to byłem
pewien, że natychmiast wojowniczy komentatorzy KNP czy RNRP zastąpią dzielnych populistów
liberalnej KO w totalnej krytyce rządu. Miast uświadomić sobie, że jedynym co powinni dostrzec
to dwa procent wspólnego poparcia, co bez jakiejkolwiek mej satysfakcji sygnalizowałem wcześniej.
Słusznie powinien się przyzwyczaić do biegania.
"Twój idol nauczycielu pobiegł dzisiaj z pozwem przeciwko premierowi..."
---------------------
Majchrowski moim idolem. No i jak ja mam Pana poważnie traktować?
"A czy Pan bedąc tak znaną osobistoscią w Krakowie zdobył się choc na jedno ciepłe słowo o Małgorzacie Wasserman jako kandydacie w Krakowie?..."
--------------------------------------
Nie. A wie Pani dlaczego? Bo to był kandydat polityczny, a nie samorządowy. Poza tym panią Małgorzatę rzucono na pożarcie, zresztą podobnie jak niegdyś Beatę Szydło. Serdeczności!
"Więc lepiej popierać Majchrowskiego i jego dziwne układy,lepiej tolerować korupcję w sadach i wiele nieprawidłowości niż dać szansę innym?..."
---------------------
Pani jest potrzebny kompres z lodu Pani Xeno!
Jeden drugiemu godnosc swiadczy, i przytakuje, a wszystko to dla dobra Ojczyzny.????
Frustracja, i niezaspokojone wlasne ambicje mają ujscie.
Pycha i buta krytykantow, zadufanie w sobie, ale i jawne szkodzenie Rzadowi, nie pozwala na spokojna i uczciwą ocene sytuacji.
Rzad jest odporny, i chwala Bogu.
Zal patrzec, ze w sumie ludzie madrzy, niektorzy z jakimś dorobkiem naukowym, takie wręcz glupoty wypisują.
Jak był tu Pan Targalski,to nie było tu tylu trolli,agentów,kretynów i zwykłego chamstwa.
Teraz juz nie ma komentarzy...jest kilkunastu "donajętych" rozwalaczy...którzy każda notkę zanieczyszczą i oplują.
Oraz pewien bloger....z kilkoma kontami....który sam ze sobą dyskutuje...
Bardzo celne uwagi Pani Angelo...dobrze,że Pani to poruszyła...ja czekam...albo Admin tu posprząta,a może @Imć Waszeć
zrobi ten inny portal...zobaczę...ale poczekam.
Ukłony i pozdrawiam---T
PS.O ile te moje kilka słów zostanie puszczone...
Pani już sama ze sobą gada. Niedobrze, Pani Angelo.
A jak można mieć różne IP? Mieć telefon na dwie karty i jeszcze komputer. To uwaga dla kierownictwa.... Telefony to te namolne literówki.
I proszę się na następny raz nie zaperzać przed pomyśleniem. Polszewików przeżyliśmy, choć dużo wredniejsi byli i w słowach nie przebierali (na Katarynie, można nadal zobaczyć). Nie upodobniajcie elektoratu PIS do tamtej hołoty, bo to nie służy niczemu dobremu. Wojna plemion to rozwiązanie dla samobójców.
"Miał Pan rację, co do pewnego gatunku robaczków forumowych. Z tym, że nie jest to jedna osoba, a pewna ekipa. podobieństwa głoszonych "poglądów" (o ile jakieś są w ogóle głoszone) są rażące..."
------------------------
Nie wiem, czy Pan pamięta ten czas, kiedy na moim blogu prowadził całymi latami uporczywy trolling piszący pod różnymi nikami i kochający Polskę inaczej prezydent Loży Polin niejaki Jan Hertrich Woleński - vide: pl.wikipedia.org . Ten jegomość próbował zniszczyć mój blog, a te "robaczki forumowe" to w większości niezbyt kumaci polscy patrioci, których rzeczonemu trollowi udało się na mnie poszczuć. Ten gość dostał na moim punkcie fixum dyrdum, czego świadectwem są setki szkalujących mnie listów, które rozesłał w środowisku naukowym, a nawet wytoczył mi proces sądowy za to, co pisałem na blogu o rządach Tuska - vide: salon24.pl . I myślę, że wśród tych "robaczków" jest nadal rzeczony profesor UJ. Przykro mi, że tych którzy dali się podpuścić nazywam niekumatymi, ale sam Pan widzi, że na takie określenie zasługują. Bo jak inaczej nazwać tych, którzy dali się podpuścić przeciw konserwatywnemu blogerowi czołowemu komuchowi Uniwersytetu Jagiellońskiego, słynącemu z tego, że jak pisał dr Gontarczyk "zastrasza nie tylko jednostki, ale całe grupy społeczne". Lecz nic to. Już się przyzwyczaiłem.
Nie pisałbym o tym, gdyby nie pewna obserwacja. Otóż jakiś miesiąc temu pojawił się tu na blogach artykuł o jakiejś neutralnej treści (nie pamiętam, może był o muzeach, teatrze, filmie i tych sprawach). Wtedy nagle pod artykułem pojawiła się seria wpisów od kompletnie nieznanych nicków. Co dziwniejsze, jedne były zupełnie świeże, zaś inne kilkuletnie. Zaskoczyła mnie treść tych wpisów, gdyż były łudząco podobne "Dobrze, że ... bla bla bla". Włóżmy między bajki tezy, że oto nagle pojawił się całymi latami milczący stary bywalec tylko po to, żeby wyrazić swój entuzjazm. Oczywiście takie przypadki się zdarzają, ale są pojedyncze, niezsynchronizowane, a nie potrójne, poczwórne, w jednym dniu zwielokrotnione. Potem pojawili się jeszcze inni starzy bywalcy, zupełnie jakby zareagowali na hasło przedwyborcze "wszystkie ręce na pokład". To może wskazywać na fakt, że jest na tym forum pewna grupa trolli, którzy posługują się wieloma nickami, z jednej strony testują aktywność starych wieloletnich, zaś z drugiej strony sprawdzają, czy zupełnie nowe już mogą komentować. Pewnie sprawdzają z obawy, iż dwa lub trzy nicki zarejestrowane na ten sam e-mail lub piszące z tego samego numeru IP mogą wydać się administracji portalu podejrzane. Być może też są z jakiejś agencji czarnego PR, która po raz kolejny przyjęła tego rodzaju zlecenie.
Jak już mówiłem, ja jestem tylko niepoprawnym analitykiem. Gdy raz ta cecha została u mnie rozwinięta, to do dziś nie potrafię tego zatrzymać ;) Może to adrenalina. A władza nie lubi ludzi, których nie może kontrolować, więc przewiduję, że będziemy teraz agresywnie atakowani za spostrzegawczość, jak mawia pan Michalkiewicz.
Pozdrawiam.
PS: Pani Xena jest autentyczna i jednokrotna, a przynajmniej we mnie nie wzbudza opisanych wyżej podejrzeń.
Dziękuję za komentarz, na który wszakże nie mogę Panu udzielić stosownej odpowiedzi, ponieważ mocą wyroku sądowego w procesie jaki mi wytoczył JHW zostałem zobowiązany przez Sąd do niewypowiadania się publicznie na jego temat. Słowem zostałem uziemiony. Powiem tedy tylko, że mało kto wie, co to za gagatek, jakie metody stosuje i kto za nim stoi. Nawet "nasi" prominenci się go boją i nigdy nie chcieli podjąć ze mną dłuższej rozmowy na jego temat.
Nie wiem, czy bywa Pan w Polsce, a jeśli tak to podaję mój numer telefonu (601 46 77 53). Proszę zadzwonić, to umówimy się w jakimś miłym miejscu i opowiem Panu o takich sprawach, że włosy Panu staną dęba na głowie.
Serdecznie pozdrawiam.
PS. Jak chodzi o panią Xenę, jest to z pewnością przyzwoita osoba i prawdziwa polska patriotka, która wszakże nie zdaje sobie sprawy z tego, że została sprytnie zmanipulowana.
I kto z kim gada.
"Konto mam jedno, w odróżnieniu od Pana..."
---------------------
No to chyba już wiemy, kto się kryje za nickiem @angela
Swoj broni swego.
Teraz z kolei " pracuja" nad Wassermanowna, a to tez !!! z troski !!!, niechby ktoś powiedzial , ze nie.
"Ze też literacki chociazby smak pana Pasierbiewicza nie cierpi na widok jego komentarzy..."
-------------------
jak już o tym mowa, to literat z Pani kiepski, Pani Xeno.
wrednym babskiem się wreszcie okazała szkalując Warszawiaków za to tylko, że dobrze wybrali i dali po nosie temu cwaniaczkowi od Ziobry. I tak szajka w Warszawie przy udziale kryminalistów jest o niebo lepsza i mądrzejsza od ciemnego ludu, który w całej swej okazałości i wściekłości reprezentuje Anielka Niemerkelka - produkt podjudzania i szczucia.
Wg. ciebie niepomyślne dla twoich marzeń wyniki wyborów są spowodowane zmobilizowaniem elektoratu przez jakąś mafię (jaką: Cosa Nostra, Omerta, ruska?) - czy ty czasami czytasz to, coś napisała, a najlepiej jeszcze przed wklejeniem? Płakać to PiS powinien nad takim elektoratem, jaki ty reprezentujesz, a który przy następnych wyborach doprowadzi tę partię do zguby. No i bardzo dobrze!
Nic wam to nie da, bo fakty sa bezlitosne.
Dopiero teraz ludziska zobacza, jak sie rządzą samorządy kierowanie przez gospodarzy z ramienia PiSu, a jak trwonia i rozkradaja srodki pozostalosci POPSL. Ludzie zobaczą i dotkna problemu, na zywo.
Żeby cały czas nie wojować z Panią pozwalam się odnieść do tego Jej akapitu:
"Dopiero teraz ludziska zobaczą, jak się rządzą samorządy kierowanie przez gospodarzy z ramienia PiSu, a jak trwonią i rozkradają środki pozostałości POPSL. Ludzie zobaczą i dotkną problemu, na żywo."
Z pewnością tak, chociaż nepotyzm jest w Polsce nie do wyplenienia... nie miałbym w tym aspekcie złudzeń. Niemniej inne pozytywne aspekty na rzecz rządzącej partii w kraju nieuchronnie się powiększą.
Wielkim atutem władzy centralnej są jej siła i pieniądze. Wydaje mi się, że dużo spraw pójdzie teraz lepiej, bo "zaboczeni" 3 razy się zastanowią, co im da stawanie okoniem przeciwko centrali - jaki to będzie miało wydźwięk/oddźwięk w danej społeczności. Dobrym przykładem wymuszenia, mimo sypania piasku w tryby, jest pani minister Rafalska - 500+ wdrożyła jak generał nakazujący wdziać onuce żołnierzom przed przymrozkami, dla ich dobra. Dlatego wydaje mi się, że PSL jest do przekabacenia. To po pierwsze. Po drugie: będzie można "poszukać" kogo trzeba i jak należy, by korzystać z referendów. Gdy napisałem o tym komentarz u Janusza (jazdgdyni), to za chwilę wpadł mi w oko Wyszkowski, który już przepowiedział to Trzaskowskiemu. Do tego dojdą odwołania kryminalistów, którzy teraz są "zwycięzcami" pod gilotyną biegnących terminów uprawomocniania się skazujących ich wyroków. Po piąte "zasysanie" ku "dobrej zmianie" - dzięki wielu rozmaitym zanęcaniom. Planowana aktywność inwestycyjna rządu będzie wciągać przedsiębiorców. Prosperita - przekonywać obywateli. Synekury, którymi dysponuje władza, są magnesem, o czym oboje wiemy. Dlatego - jeśli wszystkie mechanizmy, jakie mamy do wykorzystania w najbliższych latach, PiS umiejętnie skonsumuje, to powinno być lepiej. Ale czy tak się stanie? Miejmy nadzieję, mimo tylu utyskiwań na to, co dotychczas.
Dobrym przykładem wymuszenia, mimo sypania piasku w tryby, jest pani minister Rafalska - 500+ wdrożyła jak generał... – Może warto się zastanowić, po co samorząd istnieje, skoro jego zadaniem jest wykonywanie poleceń z centrali, bez szemrania. Ta przybudówka do urzędów centralnych wydaje się być zbędna.
Dlatego wydaje mi się, że PSL jest do przekabacenia. – PSL już dawno dawało sygnały, że chętnie zasili swoimi fachowcami szeregi dobrej zmiany.
wpadł mi w oko Wyszkowski, który już przepowiedział to Trzaskowskiemu. – Niestety pan Wyszkowski oszalał, skoro sądzi, że PiS-owi uda się skłonić Warszawiaków do odwołania prezydenta.
Do tego dojdą odwołania kryminalistów – Co pójdzie na konto PiS-u w kontekście zbliżających się wyborów parlamentarnych. Zostanie wrażenie, że władza nie liczy się z głosem obywateli.
Po piąte "zasysanie" ku "dobrej zmianie" - dzięki wielu rozmaitym zanęcaniom. – Obecna władza „zanęca” jak żadna inna. W końcu zabraknie jej pieniędzy na przekupywanie obywateli.
Prosperita - przekonywać obywateli. – Kiedyś przyjdzie kryzys. Wtedy się okaże, że nic zrobiono, żeby się przygotować na chude lata.
Synekury, którymi dysponuje władza, są magnesem – Oj, są.
Dlatego - jeśli wszystkie mechanizmy, jakie mamy do wykorzystania w najbliższych latach, PiS umiejętnie skonsumuje, to powinno być lepiej. – Komu lepiej? Wydaje się, że dla Pana PiS u władzy jest celem samym w sobie.
No i proszę się nie łudzić, że aferzystów zastąpiły aniołki, tam gdzie wygrał PiS. Podwaliny złodziejstwa są nietknięte. Tylko czekać, aż ludzie zobaczą, jak rządzą samorządy kierowanie przez gospodarzy z ramienia PiS-u. Nawet pacyfikacja mediów nie pomoże.
No to po kolei, z zastrzeżeniem, że myślę na głos, wcale nie uzurpując sobie racji.
Ad.1
Autonomię samorządów należy bardzo mocno ograniczyć, bo dziś ich sobiepaństwo czyni centralę niesterowną. Rozumiem, że tutaj zgoda (oczywiście rozmawiamy w uproszczeniu).
Ad.2
PSL jest czystym złem, ale jest, więc jako tylko przystawka może/winien być cynicznie wykorzystany "ku dobremu". Zdaje się tutaj też się zgodzimy.
Ad.3
Jeśli zmieni się całokształt (Wyszkowski twierdzi, że Warszawiacy się obudzą, gdy spostrzegą, że im prezydenta wybrali Niemcy), a np. HGW zapudłują, to różnie z tym referendum (jego wynikiem) może być. Zadam pytanie dotyczące tego akapitu w następnym. Zobaczymy, czy przekonam Pana do obu.
Ad.4
Proszę mi powiedzieć, jaka jest teraz różnica, gdy 70% zdeprawowanych (amoralnych) mieszkańców Łodzi oddaje głos na kryminalistkę, a sytuacją, gdy pewnie niewiele większa grupa obywateli tego miasta zewrze szeregi, gdy się ją komisarycznie pozbawi urzędu. To samo z innymi siedliskami lemingozy i polactwa. Natomiast efekt wychowawczy byłby piorunujący, nie mówiąc o stanowczości szeryfa, który przeważnie jest ciamciaramciam i lelum-polelum, a w tym wypadku mógłby zaimponować. Oczywiście trzeba by takie zdecydowane działania podjąć szybko, a nie tuż przed wyborami parlamentarnymi, bo wtedy faktycznie plebiscyt "bronimy swego drania, bo jest trochę taki jak my" - tu ma Pan rację - jest pewny. Tylko summa summarum utrwalone zło bardziej szkodzi, niż nawet przegrana z diabłem, bo ślad heroizmu pozostaje i się odradza potem.
Ad.5
Miałem tu na myśli "obiecanki", które są dotrzymywane. To się częściowo udaje - OK?
c.d.n.
Ad.6
Wie Pan, te gadki ekonomistów, że przyjdzie kryzys, to mnie pusty śmiech ogarnia. Tak jak wciskanie kitu, że eksport jest najważniejszy. No to doprowadziliśmy do tego, że Polak wideł nie wyklepie, a eksportować może sobie powietrze... Duży kraj uciągnie na autoprodukcji w zaspokajaniu popytu wewnętrznego. Dlaczego teraz taki atak na Włochy? Bo się zapatrzyli - mówię żartem - na Łukaszenkę: nawet jak się ma tylko boksyty na eksport, to można dać radę i kraj rozwijać. A co dopiero Polska czy Italia. A kryzysy wywołują globalni mafiozi - jak kogoś mają na celowniku, bo głupi lub przekupiony, lub na kogo popadnie, na tego bęc. W tym punkcie wcale nie musimy się zgadzać.
Ad.7
Zgoda.
Ad.8
Dobrze, że Pan użył trybu przypuszczającego "wydaje się". Nieprawda. W poprzednim wejściu PiS-u (2005-7) zauważyłem przejawy lepszego życia i teraz też. Na swoim przykładzie, ale też na innych, bo jestem spostrzegawczy (lata cale pracowałem jako reporter terenowy). A że do partii nie należę i jestem dziennikarzem zawodowym, to mam obowiązek zwracania uwagi na fakty, które wydają mi się odstępstwem od wyborczych zobowiązań. Władzy zawsze trzeba patrzeć na ręce, ma to robić sensowna (powtarzam: s e n s o w n a !!!) opozycja i obiektywne media (nie polskojęzyczne gadzinówki sterowane z Berlina). W tym drugim aspekcie czuję się cząstką polskiego dziennikarstwa, obecnie sieciowego, bom na emeryturze.
Ad.9
"Podwaliny złodziejstwa są nietknięte." Nad tym bardzo boleję, że Ziobro taki mało efektywny. Liczyłem na niego, na więcej. Ale moim zdaniem Kaczyński go dławi, trzyma za uzdę. A wędzidło popuścił tak dalece Kurskiemu, że ten już w tym samouwielbieniu bryka po niebie i fika koziołki w chmurach. Co do samorządzenia się - uczciwego - to potrzebna jest powaga kontradykcji. A takiej nie ma. Bo jak z lewej kradną, to i prawa strona w to wchodzi. Na zasadzie "dzielimy konfitury" lub nawet łupy.
Dobrej nocy na koniec, bo zrobiło się już późno, a dyskutujemy w gościnie u Pana Pasierbiewicza, za co wypadałoby Mu sympatycznie podziękować, co niniejszym czynię: thanks, merci, grazie, danke, spasiba!
ad 2. Myślę, że opór przed aliansem z PSL bierze się z tego, że trzeba będzie się z nim tortem podzielić. Nie sądzę, żeby aparatczycy tam na dole się od siebie różnili.
ad 3. Co to znaczy, że wybrali Niemcy? To jakieś świnki w kosmosie.
ad 4. Sprawa Zdanowskiej to zupełna błahostka przy innych aferach. Wielka mi kryminalistka. Może ona dobrze rządzi? Teraz PiS sobie o niej przypomniał i ją wysadzi z siodła. Paskudnie to będzie wyglądać.
ad 5. PiS obiecuje, że da pieniądze i się z tego przeważnie wywiązuje. To dobre dla PiS-u, ale nie koniecznie dla tych, którzy za to płacą.
ad 6. Jeszcze tak nie było, żeby nie przyszedł kryzys. Przyjdzie. Co wtedy lekkoduchy zrobią?
ad 8. Powtarzam, Pan się wypowiada, jakby pomyślność PiS-u była tożsama z pomyślnością Polski. Byle nasi wygrali, a jak i po co, o tym już się zapomina.
ad 9. Nie jest rolą prokuratora generalnego reformowanie państwa. Dalej mamy państwo teoretyczne.
Pozdrawiam
"Czy Majchrowski nie jest kandydatem politycznym,bo to zarzuca Pan M.Wasserman?..."
--------------------
Oczywiście, że jest. Ale to, że jest od 16 lat prezydentem Krakowa zawdzięcza PiS-owi, który w roku 2006 wystawił jako jego konkurenta niejakiego Terleckiego, o czym traktuje moja notka, której Pani nadal nie potrafi zrozumieć.
"Nie twierdzę,że jestem gigantem intelektu..."
----------------------
I tego proszę się trzymać. Pozdrawiam Panią, jak zwykle ciepło i serdecznie, a w dowód przesyłam kwiatki: youtube.com
Strasznie się obraził, nie odzywa się od tego czasu. Nie ubolewam.
Zawsze Panią podziwiam za merytoryczne notki - które pasierbiewicz usiłuje ozłośliwić ( to jego prymitywny styl)
Ps. Dawniej było takie powiedzenie " matura za jajka" Czy ktoś się z takim spotkał?
Nie podziękowała Pani za róże. Więc mam nadzieję, że je Pani wyrzuciła przynajmniej na śmietnik, a nie do muszli klozetowej.
A jakieś uzasadnienie tego niezwykle merytorycznego "komentarza"...?