Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Psia kupa a sprawa polska

Izabela Brodacka Falzmann, 30.04.2016
Do napisania tego tekstu zainspirowała mnie pewna zwolenniczka aborcji i wszelkich innych lewackich paskudztw, która  napisała, że jest  pełnoprawnym obywatelem „ tego państwa”, płaci podatki i sprząta kupy po psie, więc  jej zdanie na temat aborcji powinno się liczyć. Odkąd pamiętam w mojej  rodzinie były psy, psy zawsze załatwiały swoje potrzeby na trawnikach i nikt nie robił z tego problemu.  W ten sposób trawniki były użyźniane. W ciężkich powojennych czasach ludzie mieli po prostu  inną hierarchię wartości. Nikt nie ośmieliłby się odebrać dziecka za muszki owocówki w domu, bo to nie muszki  były dla  przeciętnego człowieka problemem. Ludzie zastanawiali się gdzie mieszkać i co do garnka włożyć, a prawdziwą troską dla większości  było żeby nie wpaść w łapy UB. Przyzwoici ludzie starali się jakoś przetrwać nie kolaborując i nie zapisując się do PZPR. Nie znaczy to, że potępiam tych którzy z oportunistycznych przyczyn się do PZPR  zapisali. Ratowali się jak umieli. Musimy jednak przyjąć do wiadomości, że to nie kolaboranci ani dysydenci, lecz właśnie niezłomni, zarówno ci, którzy walczyli w lasach, jak i ci, którzy nie chcieli zapisywać się do partii, ani oddawać ziemi do kołchozów mieli rację. Ich pojmowanie państwowości i obowiązków obywatelskich okazało się słuszne, a gdyby tych niezłomnych było wówczas więcej terror komunistyczny miałby mniej ofiar i poczyniłby mniej szkód.
Jesteśmy teraz na zupełnie innym etapie. Wywalczyliśmy sobie częściową wolność tak jak częściowo wolne były pierwsze wybory. Ktoś żartobliwie porównał  Rzeczpospolitą do popularnego kiedyś samochodu  syrenka, który  chcieliśmy  ulepszyć ale udało się naprawić tylko klakson. Faktycznie każdy może opowiadać sobie co tylko chce,  modlić się nawet do latającego potwora spaghetti, ale z tej wolności niewiele wynika. Jak to mówią filozofowie jest to „wolność od” zamiast „ wolności do”.
W latach dziewięćdziesiątych popularne było hasło: „ myśl globalnie- działaj lokalnie”. Znaczyło to: „ zajmij się psimi kupami, albo tępieniem staruszek sprzedających na ulicy koperek, albo pieczeniem sernika na spotkania w świetlicy gromadzkiej,  a myśleć sobie możesz co tylko chcesz , bo to i tak nie ma najmniejszego znaczenia”. Udało się wtedy przekonać ludzi, że walka z psimi kupami stanowi ich obywatelski obowiązek, a dla niektórych stała się wręcz celem życia. Sprowadzić aktywność społeczną do psich kup- tego nie potrafiła nawet komuna. Nie potrafiła wykształcić specyficznej dla postkomunistycznych społeczności etyki, w której sprzątanie kup po psie jest ważnym obowiązkiem i społeczną cnotą. Obserwuję tak zwanych  korpoludków, którzy przed udaniem się do swoich niezwykle ważnych prac w korporacji „ Zbędny Trud”, tudzież  do swoich kancelarii notarialnych i komorniczych wyprowadzają pupila na skwerek i podnoszą każdą jego kupkę z tak nabożną miną jakby właśnie na ołtarzu ojczyzny złożyli swe młode życie i cały swój majątek. Jeden z nich, prawnik, znany w sąsiedztwie ze swej pazerności i  nieuczciwości biegał kiedyś z teleobiektywem za moim chorym psem chcąc udokumentować fakt lekceważenia przeze mnie podstawowego obywatelskiego obowiązku jakim jest sprzątanie po psie. Bez powodzenia, bo- chętnie czy niechętnie- pokornie psie kupy sprzątałam. Na marginesie -  ulubione rasy tych niezwykle aktywnych społecznie panów z mojego skwerku to Yorkshire terier oraz Chihuahua. Koń by się uśmiał z takich psów. Byłam świadkiem jak jeden z tych społeczników bezwzględnie przeganiał bezdomnego, który sobie spokojnie drzemał na ławce, po czym wezwał na niego policję. Problemem dla niego są psie kupy, a nie czyjaś bieda czy bezdomność. Zabicie dziecka dla mojej komentatorki to niezbywalne prawo kobiety, to zdobycz liberalnej demokracji. Czuje się ona bardzo moralna bo płaci podatki i sprząta po psie. Zabicie dziecka dla tych ludzi to tylko wybór, tak jak wybór rasy psa czy torebki. Natomiast sprzątanie kup to powinność obywatelska, przed którą nie wolno się uchylać. W tej niezwykle istotnej sprawie nikt nie ma prawa wyboru.
Jest to charakterystyczna etyka wybiórcza wdrukowywana społeczeństwu przede wszystkim przez gazetę zwaną „wybiórczą”. Edukacja wybiórcza zaczyna się od uniewrażliwienia na sprzeczności logiczne. Szkoła społeczna „ naszych dzieciaków” czyli liceum przy ulicy Bednarskiej reklamuje się oksymoronem: „ upowszechniamy elitaryzm”. Wbrew pozorom to nie jest żart. Podobne hasło: „ należy upowszechniać elitaryzm”  umieścił kiedyś w swoich  „Myślach nieuczesanych” Stanisław Jerzy Lec. Cokolwiek mówić o jego politycznych wyborach , miał intelekt ostry jak brzytwa i zostawił nam wspaniałe, gorzkie, autoironiczne fraszki. Nie jest również żartem, choć na to wygląda, propagowana przez środowiska Gazety Wyborczej  zasada „ zero tolerancji dla nietolerancji”. Oznacza ona : „ żądamy pełnej akceptacji dla wszelkich lewackich aberracji, dla homoseksualizmu, dla aborcji na żądanie i nie będziemy tolerować odmowy”. Osoby z mózgiem sformatowanym przez lekturę GW stają się organicznie niezdolne do logicznego myślenia. W  dziedzinie prawa przejawia się to całkowitym zwycięstwem litery prawa nad duchem prawa. Drastycznym  przejawem tego zwycięstwa jest legalizacja tak zwanej późnej  aborcji, która ze specjalności amerykańskiej stała się ostatnio niestety również naszą polską specjalnością.  Nie do pojęcia jest dla mnie jaką logiką kieruje się lekarz, który jedno z przedwcześnie urodzonych dzieci umieszcza z najwyższą troską w inkubatorze a drugie wrzuca do kubła aby tam dogorywało w sytuacji gdy dzieci te różni tylko zapis w izbie przyjęć. Jedna matka zgłosiła się do porodu, a druga zamówiła sobie zabicie dziecka. I jak lekarz to godzi z przysięgą Hipokratesa.
Polecam inną fraszkę Stanisława Jerzego Leca: „ Kiedy już dotarłem do dna usłyszałem ciche pukanie od spodu”. Ci, którzy uważają sprzątniecie psiej kupy i zapłacenie podatku za ważniejsze od życia nienarodzonego dziecka dotarli już do dna. Czas aby usłyszeli  ciche pukanie.
Tekst drukowany w Warszawskiej Gazecie
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 18120
Domyślny avatar

Kaciszek

30.04.2016 22:11

Wspaniały artykuł. Doskonale - z pozycji psiej kupy - opisana mentalność tego prymitywnego elementu, który pojawił się w polskich miastach jako mięso armatnie dla zatrudniających ich korporacji. Słoiki (lemingi, wykształciuchy) to prostacki element, który swojej pseudokultury uczy się od Michnika, a wykształcenie zdobywał na jednej z licznych prywatnych "uczelni". Aby słoik dowiedział się co myśli w danym dniu to musi: 1) wejść na niemiecki Onet.pl; 2) przeczytać GW; 3) obejrzeć TVN
Domyślny avatar

stachu

30.04.2016 23:18

Dodane przez Kaciszek w odpowiedzi na Wspaniały artykuł. Doskonale

To także stary partyjny beton, proszę mi wierzyć, nie tylko tzw.,,słoiki,, nie lubię takich uogólnień
SilentiumUniversi

Silentium Universi

01.05.2016 07:21

Dodane przez Kaciszek w odpowiedzi na Wspaniały artykuł. Doskonale

Chyba nie "słoik". Raczej "lewak". Do stolicy przyjeżdżają ludzie o różnych przekonaniach. Odnośnie wykształcenia - mam wrażenia, że obecnie edukacja polega na wpajaniu dzieciom oderwanych od siebie fragmentów wiedzy na poziomie uniwersyteckim połączonych z poprawnymi politycznie sloganami. Stąd konieczność korepetycji. A w wyniku takich praktyk edukowany nie wie prawie nic, nie potrafi myśląc logicznie powiązać ze sobą tych fragmentów z realnym światem będąc jednocześnie przekonany, że wie i ogarnia wszystko. To jest podstawą skuteczności manipulacji. Chyba to już gdzieś pisałem. Odnośnie nietolerancji dla nietolerancji - ten drobiazg z pewnym zaskoczeniem znalazłem w "Społeczeństwie otwartym i jego wrogach" Poppera. Och, te autorytety ...
rolnik z mazur

rolnik z mazur Waldek Bargłowski

01.05.2016 09:33

Dodane przez SilentiumUniversi w odpowiedzi na Chyba nie "słoik". Raczej

Ani logicznie ani wcale nie potrafi myśleć i właśnie o to chodzi. Pozdrawiam ro zm
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 10:39

Dodane przez SilentiumUniversi w odpowiedzi na Chyba nie "słoik". Raczej

Oczywiście, że to Popper. Soros to praktyczna realizacja wytycznych Poppera, tak jak Lenin i Stalin realizowali idee Marksa, który miał wiele słusznych obserwacji i gdyby tylko pozostał drugorzędnym, utopijnym myślicielem jego miejsce w historii myśli ludzkiej nie byłoby tak złowrogie.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 12:53

Dodane przez Kaciszek w odpowiedzi na Wspaniały artykuł. Doskonale

Przyjezdni są bardziej podatni na "duraczenie" ( jak to nazywa Michalkiewicz). Z drugiej strony nie ma korelacji dodatniej pomiędzy poziomem wykształcenia i etyką.Najwspanialsi ludzie jakich znam, moi gospodarze z Ochotnicy Dolnej ukończyli tylko cztery klasy przedwojennej szkoły podstawowej.Etyki i dobrego tonu mogliby się od nich uczyć dyplomaci.
lala

lala

04.05.2016 00:21

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Przyjezdni są bardziej

ach, ta pogarda odruchowa - ze strony ziemiańskich i miastowych....
rolnik z mazur

rolnik z mazur Waldek Bargłowski

30.04.2016 22:42

Komunizm w pełnym natarciu. Terror zastąpiono ogłupianiem. To bardziej skuteczne jak widać. Napełnić brzuchy i tumanić. Pozdrawiam ro z m
Domyślny avatar

stachu

01.05.2016 10:15

Dodane przez rolnik z mazur w odpowiedzi na Komunizm w pełnym natarciu.

Dokładnie,pozdrawiam.
Domyślny avatar

stachu

30.04.2016 23:08

Późne aborcje,kilka lat temu w norweskiej prasie ukazał się artykuł o późnych aborcjach dokonywanych W Rikshopsitalet pielęgniarki napisały do rady etyki,że nie dają rady psychicznie,z jednej strony ratują wcześniaki a z drugiej strony odkłada się dzieci z aborcji na bok aby umierały.nrk.no Ale wprowadzono już zakaz aborcji po 22 tyg.W Państwie gdzie edukacja seksualna w szkołach antykoncepcja bezpłatna dla młodzieży aborcja kwitnie. Tu statystyka fhi.no znowu z tą Norwegią wyjeżdżam ale pieniądze na deprawację i pranie mózgów w naszym kraju odbywa się dzięki Funduszom Norweskim Norway Grants już kiedyś pisałem o tym i podawałem linki. A wracając do naszego podwórka to drzewka nie wolno wyciąć w puszczy,robić eksperymentów na zwierzętach ale dziecko nienarodzone bez problemu można zabić! Serdecznie panią pozdrawiam pani Izabelo.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 12:45

Dodane przez stachu w odpowiedzi na Późne aborcje,kilka lat temu

Ja też serdecznie pozdrawiam i bardzo dziękuję za informacje i linki dotyczące Norwegii.Po wydarzeniach na wyspie Utoya słyszałam wywiad z norweską minister oświaty i przeraziło mnie to co usłyszałam.Powiedziała, że młodzież norweska jest wychowywana w " świadomej bezradności" bo to jest ideał wychowawczy jej kraju. Teraz gdy usłyszałam, że Breivik zdaniem sądu jest "nieludzko traktowany" w osobnej luksusowej celi w więzieniu ułożyło mi się to w spójną całość. Norwegia to poligon doświadczalny nowej anty cywilizacji gdzie napastnik jest zawsze ważniejszy niż jego ofiara.
Domyślny avatar

stachu

01.05.2016 18:29

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Ja też serdecznie pozdrawiam

Breivik dostał 350 tys koron na adwokatów i będzie mógł uprawiać seks w celi.To co się dzieje w Norwegii z hodowlą młodzieży to model wprowadzany do Polski,mam nadzieję,że obecny rząd weźmie się za to i pogoni norweskie fundusze jak zrobił to Orban Norwedzy byli oburzeni w mediach była nagonka na Orbana,że Węgrzy odcięli Norwegię od sponsorowania lewactwa,gender itp.W tej chwili norweska młodzież maturalna zamiast się uczyć jeździ samochodami i autobusami specjalnie kupionymi specjalnie wymalowanymi, młodzież zbiera na to pieniądze przez kilka lat,głośna muzyka,tych autobusach jest wszytko seks,drugs and rock n roll,wszytko przy akceptacji szkoły,rodziców ,ot taka norweska tradycja nazwana Russ.Kilka lat temu przesunięto matury bo młodzież nie wytrzeźwiała.Pani jako rodzic nie może się przy dziecku napić piwa ,wina ale pani dziecko może się zapić,zaćpać,nie może pani nic zrobić ,to będzie uznane za znęcanie się nad dziećmi.O Norwegii mogę,dużo ale to przy innej jeszcze okazji.Serdecznie pozdrawiam.
Piotr M.

Piotr M.

30.04.2016 23:57

"Jak to mówią filozofowie jest to „wolność od” zamiast „ wolności do”." Nie mialo byc odwrotnie? "Wolnosc do" to wymysl bodajze Hegla. Ten zwrot, dla mnie osoboscie nielogiczny, wykorzystywany jest wlasnie do forsowania "nowej moralnosci". Wolnosc do placenia podatkow, do nie szanowania tradycyjnych wartosci, do decydowania "o swojej macicy", do sprzatania psich kup wreszcie. Celem tych lamancow jezykowych jest wywolanie u ludzi chaosu mentalnego i moralnego, w celu oslabienia spoleczenstwa. Pozdrawiam.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 12:34

Dodane przez Piotr M. w odpowiedzi na "Jak to mówią filozofowie

Wolność negatywna to "wolność od". Na przykład od przymusu państwowego. Na tym pojęciu opiera się konserwatywny liberalizm (Alexis de Tocqueville, Herbert Spencer). O wolności pisał Isaiah Berlin w eseju "Dwie koncepcje wolności". Jej przeciwieństwem jest wolność pozytywna - "wolność do". To z kolei podstawa demoliberalizmu (John Stuart Mill).Isaiah Berlin uważał, że demokracja mami ludzi "prawem wyboru" a faktycznie ich niewoli.
Marek1taki

Anonymous

03.05.2016 00:06

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Wolność negatywna to "wolność

Pani Izo! Odbieram to odwrotnie. Negatywna jest "wolność od" w sensie "wolność od odpowiedzialności", czyli socliberalne "róbta co chceta". Jednocześnie ten pseudodemokratyczny liberalizm zezwala na tyranię większości w rękach administracji państwowej. W tym kontekście rzeczywiście konserwatywny liberalizm jest za wolnością jednostki od nadużycia władzy państwa nad obywatelem. Od nadużycia... Pozytywna jest "wolność do bycia odpowiedzialnym". Chodzi o odpowiedzialność za swoje czyny w sposób zgony z etyką i prawem. Takie konserwatywne rozumienie wolności pozwala żyć w zgodzie z Bogiem, sobą i z innymi, na własny koszt a nie na cudzy. Nie tylko koszt finansowy. Kluczem jest właśnie odpowiedzialność, w przeciwieństwie do braku odpowiedzialności, za czyny i ich konsekwencje.
Jabe

Jabe

03.05.2016 11:21

Dodane przez Marek1taki w odpowiedzi na Pani Izo! Odbieram to

„Wolność od” oznacza ograniczenie władzy, jest gwarancją (części) tego, co człowiek już ma (Jest wolny). „Wolność do” zakłada, że wolność można nadać, czyli że jej domyślnie nie ma – to przywilej. Odpowiedzialność w gruncie rzeczy oznacza zakaz deptania cudzych wolności (Jest więc prawem negatywnym). Naturalnie mowa o normach prawnych, które tę odpowiedzialność wymuszają. Gdy idzie o inne sprawy, odpowiedzialność nie ma związku z wolnością, bo samoograniczanie wolności nie depcze – wręcz jest jej manifestacją. Tak to widzę.
Marek1taki

Anonymous

03.05.2016 13:07

Dodane przez Jabe w odpowiedzi na „Wolność od” oznacza

@Jabe Dziękuję za uzupełnienie. W kwestii związku odpowiedzialności z wolnością sądzę, że obok norm prawnych, które wymuszają odpowiedzialność, mamy normy etyczne. Samoograniczanie w kwestiach etycznych jest wyrazem odpowiedzialności wynikającej z wolnej woli. Nawet jednak w sprawach prozaicznych, jak czynności fizjologiczne, wolność realizujemy mniej lub bardziej odpowiedzialnie w postaci równowagi między samoograniczeniem a zaspokojeniem. Między postem a obżarstwem leży wolność wyboru między siłą i słabością woli. Z przeciwstawnych liberalizmów, jeden odwołuje się do wolności indywidualnej w zbiorowości i na wolnej woli jednostek do korzystania z siły fizycznej i intelektualnej w imię dobra. Drugi mówi o wolności, a urzeczywistnia zniewolenie słabością wewnętrzną i podporządkowaniem jednostki wspólnocie na drodze do zła. Wyszliśmy w dyskusji od wolności pozytywnej i negatywnej. Wydaje się przekonujący, ten najprostszy podział liberalizmów na dobre - gdy wolność jest możliwością czynienia dobra, i złe - gdy odwrotnie.
jazgdyni

jazgdyni

01.05.2016 04:06

Witaj Izo! Poruszyłaś bardzo ważny temat, autentyczny problem z którym się borykamy - hierarchia wartości. Kiedyś myślałem, że jest to wyłącznie temat filozoficzny, a teraz okazuje się, że przede wszystkim społeczny. Z wielką przykrością stwierdzam, że powodem tego, co piszesz, jest edukacja. Podjąłem się trudnej roli opieki nad moją wnusią, opieki niepełnej, takie tam przyprowadzanie i odprowadzanie ze szkoły, dbanie o zadania domowe, oraz, co najważniejsze - rozmawianie z nią. Mała jest uczennicą czwartej klasy i ja jestem przerażony programem nauczania. Oni dzieci w tym wieku uczą tego, co my, nasze pokolenie miało rozłożone na klasy piątą i szóstą, a nawet siódmą. Matematyka jest nawet w porządku, lecz obszerny temat "przyroda" jest straszny. Np. oprócz wiadomości z klimatologii, fizyki i częściowo chemii, uczą się jeszcze całej klasyfikacji królestwa organizmów żywych. W momencie, gdy cała taksonomia ciągle boryka się z tysiącem problemów,, pakuje się niepotrzebnie dzieciakom cały balast naukowych półprawd. A nie uczy się najważniejszego - właściwego zachowania się i życia społecznego. Z drugiej strony, m.in. oglądając relacje twojej córki ze Stanów, zauważam jakość jej wypowiedzi i kulturę słowa. Niestety, nie można tego powiedzieć o wielu prezenterkach telewizyjnych, osobach publicznych, a już tragedią są panie posłanki PO i Nowoczesnej. A ja usiłuję nauczyć własną córkę, nie wnuczkę, wypowiadania się w sposób spokojny i przyjemny. Powiedz, czy w hierarchii wartości nie ma już paradygmatu, jak być osobą kulturalną? Będąc w miejscach publicznych, czy jadąc samochodem, mam wrażenie obcowania ze sforą uczniaków, które powtarzają dopiero co nauczone przez panią zasady. Zbieraj kupki! A poza tym możesz być świnią, bo pani tego nie uczyła. Mamy duży problem wychowawczy i kulturalny z narodem i nie możemy dopuścić by mentalność korporacyjna (widziałaś Wilka z Wall Street, albo czytałaś książkę?) i bylejakość opanowały Polaków. Dlatego uważam, że powinnaś wydać książkę ze swoimi felietonami i nawet esejami. Serdecznie pozdrawiam Ps. Pozwoliłem sobie wskazać Ciebie, jako osobę dobrze znającą szwindle z warszawskimi kamienicami Matthew Tyrmandowi. To dobry Polak i ma duże przełożenie na amerykańską opinię.Więc nie zdziw się, jak będzie chciał się skontaktować.
jdj

jdj

01.05.2016 08:46

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Witaj Izo! Poruszyłaś bardzo

Wszystko to prawda, ale z matematyką i fizyką też jest podobnie - mnóstwo terminów i definicji, których, dalibóg, wcale się nie stosuje w technice (może oprócz szczególnie wyodrębnionych dziedzin matematyki) - kosztem rozwijania umiejętności ścisłego myślenia i rozwiązywania problemów ... Stąd się biorą później tego rodzaju Rzeplińskie, które logikę zastępują zacietrzewieniem. O biologii nie wspomnę, bo tam dialektyczny darwinizm jest skałą i fundamentem.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 12:20

Dodane przez jdj w odpowiedzi na Wszystko to prawda, ale z

Definicja w matematyce jest kwestią konwencjonalną, umowną. Jeżeli umówimy się, ze najmniejszą liczbą naturalną jest 1 ( tak było kiedyś) to tak jest i to jest prawda. Jeżeli umówimy się, że jest nią 0 ( teraz obowiązuje taka umowa) to to staje się prawdą. Jak pisał Kant matematyka jest systemem analitycznym. Natomiast nie możemy na mocy umowy decydować o prawach przyrody i zasadach moralnych. Nie możemy umówić się, ze życie ludzkie zaczyna się od 22 tygodnia ciąży.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 10:05

Dodane przez jazgdyni w odpowiedzi na Witaj Izo! Poruszyłaś bardzo

Januszu, witaj.Wilka z Wall Street widziałam ostatnio powtórnie.Uświadomiłam sobie, że kiedy oglądałam go pierwszy raz nie wiedziałam co to jest " mentalność korporacyjna". Wydawało mi się, że to nieuchronny choć niezbyt miły aspekt cywilizacji przemysłowej, kapitalistycznej organizacji społeczeństwa. Teraz już wiem jak wygląda mentalność korporacyjna w naszej zgrzebnej nadwiślańskiej postaci. Jestem przekonana, że gorzej niż na Wall Street. Moja córka mieszka i pracuje w Stanach i jej dwoje dzieci ma obywatelstwo amerykańskie z racji urodzenia, ale tak naprawdę jesteśmy wszyscy kresowi wiejscy ludzie. Moje wnuki kochają psy i konie, są niezależne i wrzaskliwe i lekceważą stosowne dla ich wieku instytucje wychowawcze. Są sobą. Nie widzę ich w korporacjach. Mnie też nie ciągnie do Stanów choć córka wiele razy usiłowała mnie tam zainstalować. Marzę o podróży koleją transsyberyjską.Dzieci obiecały mi to ufundować. Serdecznie pozdrawiam
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

01.05.2016 11:24

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Januszu, witaj.Wilka z Wall

Podróż koleją transsyberyjską to jak jazda polskimi autostradami między ekranami ;-)
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 12:01

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Podróż koleją transsyberyjską

Ale podobno jest możliwość wykupienia takiej podróży z przystankami w różnych miejscach. Proszę nie odbierać mi marzeń :(
jazgdyni

jazgdyni

01.05.2016 12:11

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Januszu, witaj.Wilka z Wall

To się jeszcze wtrącę. Nb. nad Syberią tylko leciałem. Ponure. Lecz dla miłośników jazdy koleją chyba nie ma nic wspanialszego, niż Grand Train Tour of Switzerland. Oto jeden z nich: swisstravelsystem.com Piękniejsza i wspanialsza jest podobno Kolej Transandyjska w Peru, zbudowana przez naszego rodaka Ernesta Malinowskiego. Lecz tą to sobie obejrzę chyba dopiero w następnym życiu. Uściski
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

01.05.2016 08:55

Wybory rzecz najważniejsza. Konsekwencją wyboru do Sejmu Niesiołowskiego, profesora muszki owocówki, jest gnębienie rodzin muszką owocówką ;-)
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 11:58

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Wybory rzecz

Szkoda, że profesor Niesiołowski nie zajmuje się tym na czym się naprawdę zna:)
Domyślny avatar

stachu

01.05.2016 09:18

Edukacja nie jest potrzebna,chodzi o wytresowania i wyhodowanie społeczeństwa na użytek państwowego zamordyzmu.A religia wprowadzona do szkół chyba niezbyt sobie daje radę z tym wszystkim.
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 11:13

Dodane przez stachu w odpowiedzi na Edukacja nie jest

Religia w szkołach była traktowana jako zwycięstwo "naszej strony".Pamiętam swoją schadenfreude ( przyznaję się ze wstydem) gdy partyjna dyrektorka w szkole moich dzieci wieszała z obrzydzeniem krzyż nad drzwiami. Ale tak naprawdę uważałam, że to nie jest dobre rozwiązanie. Religia stała się jednym z przedmiotów mało istotnych tak zwanych " michałków", jak plastyka czy technika. Ksiądz musiał kolaborować z dyrekcją, nie mógł wyprosić za drzwi rozrabiaczy. Miejsce religii jest w kościele. To nie znaczy, ze kościół nie ma prawa wypowiadać się w istotnych sprawach. Ma nie tyko prawo lecz nawet obowiązek.
Domyślny avatar

stachu

01.05.2016 18:05

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Religia w szkołach była

Też uważam,że religia w salce katechetycznej przy kościele to było dobre rozwiązanie,a tak wylano dziecko z kąpielą jeszcze jeden przedmiot który trzeba odbębnić! A po katechezie przy kościele szło się pomodlić!Teraz dzieci nie wiedzą jak się w kościele zachować plac zabaw sobie robią,a rodzicie nie reagują,księża też.Wszyscy sparaliżowani poprawnością.Bezstresowe wychowanie i żeby wiernych czasem nie urazić.
Jabe

Jabe

03.05.2016 10:58

Dodane przez stachu w odpowiedzi na Też uważam,że religia w salce

Religia jest najbardziej nielubianym przedmiotem. To środek systemowego zniechęcania. Kościół nie potrzebuje wrogów – okazuje się, że biskupi wystarczają w zupełności.
Domyślny avatar

Wielkopolski zdzichu

04.05.2016 00:40

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Religia w szkołach była

Miejscowy proboszcz to chyba jakaś d... W porządnej parafii to dyro szkoły chodzi jak na pasku widzimisię katechety.
lala

lala

01.05.2016 09:25

cały tekst wydaje się czytającym - spójny i logiczny, bo i taki jest, zwłaszcza wtedy, gdy podzielimy założenie autorki, która o embrionie/płodzie mówi per "dziecko" - tu już zaczynają się problemy, bo jednak rozmaicie definiowano (także w katolicyzmie) moment, w którym płód/embrion zaczyna być człowiekiem... cały wywód oparty jest na przekonaniu i wyborze ideowym autorki - jej prawo, tylko niech innym nie każe mysleć tak samo,
Domyślny avatar

stachu

01.05.2016 10:14

Dodane przez lala w odpowiedzi na cały tekst wydaje się

Przerasta to panią intelektualnie nie dziwię się-Lala
Domyślny avatar

antykacap

02.05.2016 10:05

Dodane przez stachu w odpowiedzi na Przerasta to panią

Intelekt ma to do siebie że jedni są nim obdarzeni inni mniej a inni wcale, wy zaliczacie się do podgrupy " wcale" Czyli nie intelekt, a instynkt i to bynajmniej nie zwierzęcy, bo zwierzęta chronią swoje potomstwo de facto od chwili poczęcia. Stachu i lala zal mi was, bo nawet o waszym instynkcie nie można powiedzieć "samozachowawczy"
Domyślny avatar

Wielkopolski zdzichu

03.05.2016 23:22

Dodane przez Antykacap w odpowiedzi na Intelekt ma to do siebie że

"zwierzęta chronią swoje potomstwo de facto od chwili poczęcia." Z biologi dwója. Świat zwierząt zna takie aberracje , oczywiście z punktu widzenia ludzkiego - jako gatunku, które czynią z jakiekolwiek próby międzygatunkowych porównań, dowód kompletnej indolencji. Porównania są niekiedy możliwe w obrębie działania społeczeństw, wówczas tak, bo mechanizmy działania niektórych stad vide szczurów, mrówek i ludzi są podobne
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

01.05.2016 11:01

Dodane przez lala w odpowiedzi na cały tekst wydaje się

Są poglądy, które w pewnym momencie dziejów ludzkości przestają być sprawą prywatną, a ludzie doszli do przekonania, że można i nawet należy zakazać posługiwania się nimi. Na przykład : Übermensch- to kategoria literacka, filozoficzna, i ideologiczna opisująca hipotetyczny "wyższy etap" rozwoju człowieka bądź wybitną jednostkę przewyższającą "zwyczajnych ludzi" pod każdym względem. To pojęcie wprowadzone do filozofii przez Fryderyka Nietzschego, w dziele "Tako rzecze Zaratustra" mogłoby sobie funkcjonować jako element szerokiego spektrum poglądów na temat natury człowieka i ras ludzkich gdyby nie praktyczna realizacja tych poglądów przez Niemców.( Tak- Niemców, a nie nazistów czy faszystów.) Czy zgodziłaby się Pani z faktem, że niektórzy nadal uważają Żydów za podludzi? Chyba nie i ja też nie. To nie jest kwestia dozwolonego myślenia.Po prostu nie wolno wykluczać nikogo ze wspólnoty ludzkiej. Ani Żyda, ani Aborygena, ani nienarodzonego dziecka. Właśnie w celu sankcjonowania tego wykluczenia nazwano Żydów podludźmi. Potem łatwiej jest zabijać i przekonać innych do tego zabijania.
Domyślny avatar

Wielkopolski zdzichu

03.05.2016 23:13

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Są poglądy, które w pewnym

No chyba że się kogoś nazwie lewakiem albo targowicą, wtedy wolno zgodnie z duchem obowiązku patriotycznego przynajmniej medialnie opluć. Nie zaprotestuje chyba Pani, jakby co to służę cytatami z Pani wpisów.
Domyślny avatar

darek kolbiarz

01.05.2016 15:34

Witam A ja tak "przy Niedzieli"na wesoło nudziłem się więc trochę powymyślałem :))))) Rymowanki OTO WIELKA KUPA KAŁU CZYLI PREZES TRYBUNAŁU CO OTWORZY USTA SWOJE W CAŁEJ POLSCE WALI GNOJEM DLA KOD-ZIARZY WOŃ ZNAJOMA MAJĄ TAKĄ W SWOICH DOMACH WCIĄŻ PYTACIE DZIECI MOJE CZEMU W POLSCE ŚMIERDZI GNOJEM? ODPOWIADAM TO Z POWODU CZĘSTYCH SPĘDÓW BYDŁA Z KOD-U DZIADEK VOLKSDEUTSCH OJCIEC UBEK JAM W PARTII ZA MŁODU TERAZ RAŹNO CAŁĄ TRÓJKĄ WSTOMPYLYM DO KOD-U PEWIEN KODZIAN W RURKI ODZIAN MIAŁ POMYSŁ NA ŻYCIE: NIE CHCĘ PŁACIĆ ALIMENTÓW I CO MI ZROBICIE!. DZIŚ WYBORCZA OBWIEŚCIŁA POSŁUCHAJ NARODZIE ! KAŻDY ZŁODZIEJ , BYDLAK , ZDRAJCA ZNAJDZIE MIEJSCE W KOD-ZIE ZAGADKA JAK WYGLĄDA PRAWDZIWY KOD-ZIARZ? -JEST MĄDRY JAK PETRU -WYSOKI JAK SCHETYNA -UCZCIWY JAK KIJOWSKI
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

02.05.2016 05:39

Dodane przez darek kolbiarz w odpowiedzi na Witam A ja tak "przy

Przyzwoita to zagadka, ma to ojciec ma to matka, a na "d" się to zaczyna? Rozwiązanie w następnym wpisie.:):)
Domyślny avatar

jaja -cek

01.05.2016 16:39

czas na DOBRĄ ZMIANĘ CZAS wrócić także do korzeni ZNACZEŃ SŁÓW, żeby "...TAK -znaczyło TAK a NIE - NIE" Sz.Autorka zauważyła (i słusznie), że: "...nie do pojęcia jest dla mnie jaką logiką kieruje się lekarz, który jedno z przedwcześnie urodzonych dzieci umieszcza z najwyższą troską w inkubatorze a drugie wrzuca do kubła aby tam dogorywało" Ano nie do pojęcia ponieważ odwrócono znaczenia słów, zakłamano dotychczasowe ich znaczenia bo kim dzisiaj jest "LEKARZ"? specem od leczenia - czy od ZABIJANIA? Od dawna piszę/twierdzę, że należy jedną małą poprawką do "Ustawy o Szkolnictwie" wprowadzić nowy-stary kierunek ... naukę zawodu RAKARZ i KAT Przecież obydwa zawody były znane od setek lat i w Polsce i w europie - a nawet cieszyły się pewną dozą uznania I wtedy byłoby jasne: WETERYNARZ jest od ratowania zwierząt - a "RAKARZ" jest od wyłapywania i uśmiercania nad-populacji LEKARZ jest od ratowania życia - a "KAT" od zabijania i gdyby jakiś LEKARZ chciał poprawić swoje konto w banku - to WOLNO mu bowiem mamy "wolną gospodarkę rynkową" oddaje papiery lekarza, otwiera swoją KLINIKĘ ABORCYJNĄ ... i już ... przestaje być lekarzem a staje się RAKARZEM A w konsekwencji wszyscy będą po prostu wiedzieli, że ...w Szpitalu im.Dzieciątka Jezus - dzieci (nawet tych nienarodzonych) się NIE ZABIJA i nikt nie będzie się wtedy domagał, żeby LEKARZ w szpitalu uśmiercał, żeby łamał sumienie i przysięgę Hipokratesa Pójdzie taka osoba do WYSPECJALIZOWANEGO rzemieślnika i już ... no i ZNACZENIA SŁÓW się wreszcie PRZYWRÓCI
izabela

Izabela Brodacka Falzmann

02.05.2016 05:33

Dodane przez jaja -cek w odpowiedzi na czas na DOBRĄ ZMIANĘ CZAS

Tak to racja. Od dawna przyzwoici weterynarze odmawiają usypiania zdrowych psów, których chcą się pozbyć nieodpowiedzialni właściciele. Znam klinikę gdzie takie zwierzęta były przetrzymywane i umieszczane w innych domach. W tej klinice nie brano ode mnie pieniędzy za leczenie zwierząt z wypadku.Na przykład kotka, któremu sroki wydziobały oko. Po wyleczeniu Cyklop trafił do rodziny gdzie jest szczęśliwym kotem. Nawet weterynarz ma prawo posługiwać się sumieniem i nie godzić się na rolę rakarza.Dlaczego władze Warszawy odmawiają prawa do posiadania sumienia położnikom? Faktycznie należałoby utworzyć na Uniwersytetach Medycznych specjalizację aborter.Nie trzeba nawet nazywać go katem.
Domyślny avatar

stachu

02.05.2016 10:55

Dodane przez izabela w odpowiedzi na Tak to racja. Od dawna

Kara śmierci w Polsce jest zniesiona, więc dlaczego wykonuje się ją bez wyroku na bezbronnych dzieciach ???
Domyślny avatar

Wielkopolski zdzichu

03.05.2016 22:37

"Osoby z mózgiem sformatowanym przez lekturę GW stają się organicznie niezdolne do logicznego myślenia." Pani liczy na to, że umysł formatowany przez jakąkolwiek gazetę np Gapola będzie organicznie zdolny do logicznego myślenia? Tego rodzaju zabieg jest nie jest opłacalny, przecież nie chodzi o wzbogacenie czytelnika w zdolność krytycznej analizy tez podawanych przez redaktorów własnej gazety. Tu chodzi o ukształtowanie wiernego odbiorcy i jednocześnie tępego wroga czytelników innych gazet.
lala

lala

04.05.2016 00:18

aha, czyli w matematyce się możemy umówić, ale już w szanowaniu innych poglądów - nie pogratulowac rozumienia blastocytozy jako jednostki ludzkiej...tylko z kim ta umowa? bo chyba nie z naukami biologicznymi?
Domyślny avatar

asasello

05.05.2016 08:28

Dodane przez lala w odpowiedzi na aha, czyli w matematyce się

Mamusia brała lalę na kolanka i mówiła: "kiedy byłaś jeszcze blastocytozą, wiedziałam że cię pokocham kiedy tylko zamienisz się w dziecko." Spustoszenie jakie czyni indoktrynacja w prostych umysłach jest przerażająca.
Izabela Brodacka Falzmann
Nazwa bloga:
Blog autorski

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 063
Liczba wyświetleń: 7,770,283
Liczba komentarzy: 21,370

Ostatnie wpisy blogera

  • Było, ale nie minęło
  • Ukraina zmierza w kierunku nazizmu
  • Kto płaci za orkiestrę, wybiera muzykę

Moje ostatnie komentarze

  • Jaruzelska nie gloryfikowała. Ona sobie kpiła. I to mi się własnie nie podobało. Natomiast jestem w posiadaniu listów pana Przedpełskiego właściciel domu przy ulicy Ikara przejętym po Jaruzelskim…
  • Pisałam kiedyś niechetnie o klanie Spiewaków ale Jana będę bronic. Pomaga lokatorom bezprawnie wyrzucanym z mieszkań i zajmują go sprawy Warszawy. Moim zdaniem nie jest groźna lewicowa wrazliwośc.…
  • Ale to nie znaczy, że nalezy zakazać uzywania wentylatórów. Wydalanie też jest nieuchronne. Czy nalezy negować istnienie wodniczki tętniącej?Cóż winny jest nieszczęsny pantofelek, że tak ma? Gorzej…

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
  • Historia pewnej kamienicy
  • Śpioszki rozmiaru XXXL

Ostatnio komentowane

  • RinoCeronte, Nadzieja umiera ostatnia Panie Lechu...
  • RinoCeronte, A takie Podwieczorki przy mikrofonie?  Ech łza się w oku kręci Panie Malinowski.
  • Tomaszek, Trzeba pilnować kasy . Bo pieriestrojka czyli pieriedyszka nie wyszłaby bez pieriechwatyzacji . A w zasadzie po to to było i przyszło po wojnie dopiero w momencie wystarczającej akumulacji . 

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności