Gęsi już wszystkie po wyroku, nie doczekają się kolędy
Ucięte głowy ze łzą w oku zwiędną jak kwiaty, które zwiędły
Dziś jeszcze gęsi kroczą ku mnie w ostatnim sennym kontredansie
Jak tłuste księżne, które dumnie witały przewrót, kiedy stał się
No, ale nie zawsze patriotyczne wzmożenie podsuwa Polakom dobre pomysły. Na internetowej stronie „Warszawskiej Gazety” pojawiła się taka oto informacja: Jeden z naszych czytelników, rozpoczął akcję zbierania podpisów, pod petycją, która zostanie wysłana do prezydenta RP Andrzeja Dudy. Chodzi o postawienie byłego premiera Donalda Tuska, oraz jego ministrów przed Trybunałem Stanu.
Dalej jest odsyłacz do miejsca gdzie tę petycję można podpisywać. Otóż ja tej petycji z pełną świadomością nie podpisałem i nie podpiszę z jednego prostego powodu. Otóż Trybunał Stanu jest w Polsce konstytucyjnym organem władzy sądowniczej, którego głównym zadaniem jest egzekwowanie odpowiedzialności urzędników państwowych za naruszenie konstytucji lub przepisów ustaw, w związku z zajmowanymi stanowiskami, ale tylko w przypadkach, jeśli czyny, które popełnili nie wyczerpują znamion przestępstwa. Jednym słowem mimo groźnej nazwy stającym przed Trybunałem Stanu grożą, co najwyżej dwie pompki i trzy przysiady. Warto też zwrócić uwagę, że TS jest w Polsce instytucją martwą.
Ja domagam się, aby zdrajców i łajdaków w białych kołnierzykach postawić przed sądami powszechnymi i osądzić ich w normalnych procesach karnych jak zwykłych przestępców tak, aby poniesiona przez nich kara nie była tylko symboliczna, ale jak najbardziej realna i dolegliwa. Trybunał Stanu to nie jest dobra ścieżka dochodzenia sprawiedliwości w przypadku tej ludzkiej mierzwy, która dorwała się w Polsce do władzy i niszczyła naszą ojczyznę przez te wszystkie lata. Moim zdaniem Trybunał Stanu dla tych łotrów to nie byłaby kara, ale pewien rodzaj nobilitacji. Jeżeli karą za Smoleńsk nie miałoby być więzienie, ale tylko napiętnowanie przed Trybunałem Stanu to ja odczytałbym to, jako klęskę obecnej władzy oraz chęć nakarmienia opinii publicznej medialnym spektaklem zamiast powsadzaniem łotrów za kratki. Tylko umieszczenie ich w więziennych celach może przynieść efekt odstraszający dla wszystkich tych, którym w przyszłości przyjdzie do głowy pójście śladami zdrajców. Tak tylko można przeprowadzić ogólnonarodową lekcję wychowawczą, podczas której Polacy zobaczą, czym się kończy działalność wymierzona przeciwko własnemu państwu i narodowi.
Jeszcze raz podkreślam – ja nie odmawiam szczerych intencji autorowi petycji i wszystkim tym, którzy ja podpisali. Ja mówię tylko głośno – nie tędy droga.
Skoro już tyle miejsca poświęciłem zbrodni i karze oraz panicznemu strachowi, który dopadł łże-elity III RP to zakończę dalszym ciągiem piosenki, której fragment powyżej przytoczyłem. Oddaje on chyba najlepiej ich dzisiejszy stan umysłów.
Wśród ptaków wielkie poruszenie, ci odlatują, ci zostają
Na łące stoją jak na scenie, czy też przeżyją, czy dotrwają
Artykuł opublikowany w Warszawskiej Gazecie
Nowy numer już w kioskach
