Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

CZY BĘDZIE POLSKA?

kokos26, 18.03.2026

Strategia neomarksistów stale ewoluuje odkąd proletariat, czyli klasa robotnicza, na której poparciu opierali się klasyczni marksiści, po smutnych i tragicznych doświadczeniach zrozumiała, iż kolokwialnie mówiąc, została przez czerwonych spod sierpa i młota zwyczajnie wydymana. W poszukiwaniu „proletariatu zastępczego” padło na środowiska LGBT, które z racji marginalnego udziału w społeczeństwach mnożono wirtualnie bez żadnego umiaru. Neomarksiści i wysługujący się im pseudo naukowcy naliczyli już kilkadziesiąt płci i orientacji seksualnych więc do skrótu LGBT dodano znak „+”, bo trudno byłoby z pamięci wszystko wymienić. Jednak cała nadzieja marksizmu kulturowego pokładana jest dzisiaj w imigrantach i mniejszościach etnicznych. Ostatnio bardzo głośno było o szczerej do bólu wypowiedzi hiszpańskiej lewaczki i byłej minister ds. równouprawnienia z lewicowej partii Podemos, europosłanki Irene Montero, która wyznała: „Chcę prosić osoby imigranckie i należące do mniejszości etnicznych: nie zostawiajcie nas samych z tyloma faszystami. Oczywiście, że chcemy, żeby głosowali. Zdobyliśmy dla nich papiery, daliśmy im legalizację, a teraz idziemy po obywatelstwo lub zmianę prawa, żeby mogli głosować. Oby teoria podmiany populacji się ziściła! Obyśmy mogli pozbyć się faszystów i rasistów z tego kraju dzięki imigrantom”.

Do czego potrzebni są lewactwu imigranci wiadomo było od dawna, jednak tak szczerej i publicznej wypowiedzi jeszcze nigdy nie byliśmy świadkami. Zwał jak zwał, „podmiana populacji”, czy „proletariat zastępczy”, bo chodzi przecież o kolejną grupę społeczną, którą neomarksiści chcą „wziąć pod opiekę”, i nie ukrywają, czego oczekują w zamian. Chodzi o wyborcze głosy, które zapewnią im władzę. Natychmiast Irene Montero poparło polskie lewactwo. Partner Roberta Biedronia, Krzysztof Śmiszek napisał na platformie X: „Widzę że skrajne prawactwo w furii, bo Hiszpania uregulowała status 500 tys. migrantów. Boją się jakiejś wyimaginowanej „Wielkiej Podmiany”. Ciągle się czegoś boją. W Polsce też przyszedł już czas na poważną rozmowę o szerszym włączeniu migrantów w życie społeczne i polityczne”. Jak więc widzimy hiszpański lewacki rząd jednym podpisem zatwierdził przepisy legalizujące pobyt pół miliona nielegalnych migrantów w nadziei, że ich wyborczy głos pomoże w pozbyciu się „rodzimych faszystów”. Śp. prof. Bogusław Wolniewicz mówił: „Lewactwo to jest próba poprawiania czy ulepszania świata nie licząca się z realiami natury ludzkiej. To są ludzie, którzy sobie wymyślili jak ten świat należy urządzić, jak nas należy uszczęśliwić, bo uważają, że jesteśmy niedostatecznie szczęśliwi, niedostatecznie wolni, niedostatecznie równi, niedostatecznie europejscy, niedostatecznie multikulturalni. Nas trzeba ulepszyć po prostu. Otóż lewactwo to jest taka próba nielicząca się z naturą ludzką i taką kwestią, czy my sobie życzymy być ulepszani”.

Przez niemal pół wieku trwania PRL-u Polakom udało się jakoś stawić opór komunistycznej dyktaturze i zachować swoją religię i chrześcijańską moralność. Obroniliśmy się przed marksistowską rewolucją polityczną, ale już po upadku komunizmu nie potrafiliśmy się obronić przed neomarksistowską rewolucją kulturową. Tylko ślepiec może nie zauważać szybkiej dechrystianizacji nie tylko Polski, ale innych europejskich katolickich krajów. Okazały się być one wyjątkowo nieodporne na lewacką rewolucję kulturową i inżynierię społeczną. Nikt nie powinien mieć wątpliwości, że celem neomarksistów było i jest uderzenie w wartości chrześcijańskie, rodzinę i wielowiekowe tradycje. Jeżeli uda się im ośmieszyć i podważyć te wartości, w których byliśmy przez wieki zakorzenieni to jak zagubione we mgle dzieci damy im się poprowadzić na koniec znanego nam dotąd świata. I niech nikt mi nie mówi, że istnieje w Polsce jakaś znacząca większość zupełnie odporna na tę postępującą rewolucję kulturową. Niestety jest tak, że jedni stawiają jej opór krócej, a inni dłużej. Na przestrzeni ostatnich lat sami przekonaliśmy się jak szybko armia LGBT+ zdobywała nasze terytorium. Na początku wybuchaliśmy śmiechem, później pukaliśmy się w czoło, a dzisiaj musimy krótkimi skokami od bramy do bramy umykać ze swoimi pociechami jeżeli nie chcemy narażać ich na widok maszerujących roznegliżowanych odmieńców w wyuzdanych pozach z bluźnierczymi hasłami na sztandarach. Dzisiaj już nawet część przedstawicieli środowisk prawicowych i konserwatywnych ze strachu usunęło ze swojego słownika takie określenia jak pederasta, zboczeniec czy odmieniec. Tak działa ta propaganda sprytnie wymuszająca wewnętrzną cenzurę. Co stanie się jeżeli już dzisiaj nie postawimy zdecydowanego oporu tej słabej liczebnie najemnej armii, za to obficie finansowanej i promowanej na okupowanych przez neomarksistów uniwersytetach, przejętych ośrodkach kultury i przez całe tabuny pseudo autorytetów?

To bardzo łatwo przewidzieć. Przez lata przećwiczyliśmy już, czym się kończą te z pozoru łagodne i niegroźne apele o tolerancję. Po mieleniu na wszystkie sposoby haseł mówiących o zapewnieniu środowiskom LGBT równości i tolerancji dożyliśmy czasów afirmowania „tęczowej zarazy” bo przecież jak się nam wmawia, są od nas bardziej wrażliwi, mają lepiej rozbudowane wewnętrzne poczucie piękna, są inteligentniejsi, a wiec suma summarum lepsi i bardziej wartościowi od nas. Co będzie dalej? Nie trzeba być wróżbitą czy wieszczem, aby przewidzieć, czemu służy to mozolne dłubanie przy tak zwanym katalogu „przestępstw z nienawiści” i próbie penalizacji „mowy nienawiści”. Jeżeli nadal będziemy tylko milczeli i wzruszali ramionami to już nie długo przestępstwem stanie się nauka Kościoła katolickiego na temat małżeństwa, rodziny i płciowości. To naprawdę tylko kwestia czasu, kiedy jakieś stado lewackich mędrców zawyrokuje, że głoszenie katolickiej nauki Kościoła jest „językiem nienawiści” uderzającym w godność tęczowych nadludzi, współczesnych kobiet-bohaterek dokonujących aborcji i islamskich migrantów. Jak pisze historyk i trener piłki nożnej Dariusz Rozwadowski w książce „Marksizm Kulturowy”: „Rewolucja kulturowa prowadzona przez marksistów od lat 60. XX wieku doprowadziła do dramatycznych spustoszeń w łonie cywilizacji zachodniej. Na naszych oczach odbywa się marsz w kierunku totalitaryzmu. Zdobycie kultury zgodnie z wytycznymi Antonia Gramsciego, a następnie przekształcenie jej przez zaaplikowanie destrukcyjnych treści stworzonych przez szkołę frankfurcką - okazało się strategią genialną. Marksiści kulturowi w sposób pokojowy niemal doszczętnie zniszczyli cywilizację łacińską. Skutecznie zanegowali istnienie prawa naturalnego i prawdy obiektywnej, co doprowadziło do zrównania dobra i zła, prawdy i kłamstwa, grzechu i cnoty. Wszystkie zachowania, postawy, wartości od wieków uznawane za gorszące, niemoralne i wyniszczające ludzką psychikę - zostały usankcjonowane prawnie. Z kolei obrońcy tradycyjnego porządku świata są piętnowani, skazywani na ostracyzm, a nawet poddawani szykanom w świetle prawa rzekomo zwalczającego tzw. mowę nienawiści”.

Zagrożenie jakie przyniosła Polsce ta neomarksistowska rewolucja kulturowa opisujemy i stawiamy bardziej lub mniej pesymistyczne prognozy na najbliższe lata. Zastanawiamy się czy wybuchnie wojna, a jeśli tak to kiedy? Nasze wyobrażenia o przyszłości nie sięgają zbyt daleko. A może warto zastanowić się co będzie za jakieś dwieście lat? Przecież Polski może już nie być z powodu braku Polaków. W ubiegłym roku ogłoszono alarm, który nie wywołał jakiegoś wielkiego narodowego niepokoju, nie mówiąc już o ogólnopolskim alarmie. Ogłoszono, że w 2024 r. w Polsce urodziło się 251,8 tys. dzieci, czyli według demografów najmniej od 200 lat. Dzisiaj znamy już wyniki za 2025 r., w którym na świat przyszło tylko 238 tysięcy dzieci, a zmarło 406 tys. osób. Mamy więc kolejny niechlubny rekord. W mojej rodzinnej Częstochowie liczącej niecałe 200 tys. mieszkańców 15 lat temu przyszło na świat 3651 dzieci, a w ubiegłym roku zaledwie 987. Żadne zachęty finansowe dla rodzin i matek nic tutaj nie pomogą, ponieważ głównym powodem tragedii demograficznej Polski są forsowane  przez neomarksistów zmiany kulturowe. Ostatni imponujący wyż demograficzny miał miejsce w Polsce w trudnych latach powojennych. Różnica między dniem dzisiejszym polegała na tym, że w latach 50. ubiegłego wieku dominował jeszcze tradycyjny model rodziny i duża religijność Polaków. Jeszcze w latach 90. XX w. Polki rodziły pierwsze dziecko w wieku 23-24 lat. Dzisiaj średni wiek matki rodzącej pierwsze dziecko to lat 30. Oczywiście słyszymy, że jest to zjawisko jak najbardziej normalne, bo kobiety dbają o dobrą edukację, chcąc zdobyć stabilność finansową. Mają dzisiaj wyższe ambicje zawodowe, a dodatkowo dużo czasu zajmuje im znalezienie odpowiedniego partnera, z którym można stworzyć stabilny związek. No i kluczowym argumentem jest to, że o wiele wygodniej mieć przecież „psiecko” niż wymagające wielu wyrzeczeń, bardzo kłopotliwe dziecko. Urodzenie i wychowanie dwójki lub trójki dzieci nie mieści się już dzisiaj w kategoriach sukcesu. Bezdzietność z wyboru to zjawisko powszechne, a przecież patrząc historycznie, jeszcze całkiem niedawno było czymś naprawdę wyjątkowym i dla przytłaczającej większość kobiet niezrozumiałym.

Żeby powstrzymać zapaść demograficzną w Polsce trzeba radykalnych zmian kulturowych zmierzających w zupełnie przeciwną stronę niż podąża to dzisiaj. Póki co na takie zmiany się nie zanosi, a nawet gdyby w końcu do nich doszło, na efekty trzeba by czekać conajmniej dziesiątki lat. Zatrute ziarno zasiane przez naukowców ze szkoły frankfurckiej (w większości żydowskiego pochodzenia) wzeszło i przynosi śmiertelne dla ludzkości plony. Choć formalnie „szkoła frankfurcka” już nie istnieje to jednak roi się od wpływowych lewaków ukąszonych neomarksizmem Horkheimera, Adorno, Marcuse’a, Benjamina, Fromma i Pollocka. Niestety prężąc muskuły i bohatersko deklarując, że będziemy z neomarksizmem walczyć, ciągle przegrywamy. Jak tak dalej pójdzie to bez wojny, zarazy czy innego kataklizmu za 200 lat Polski już nie będzie. Koło północy 4 czerwca 1992 r., kiedy komunistyczna agentura obalała pierwszy po wojnie demokratyczny polski rząd na mównicę sejmową wszedł premier Jan Olszewski i w dramatycznym przemówieniu zapytał: „Czyja będzie Polska?” Dzisiaj trzeba zapytać: Czy będzie Polska?

Artykuł ukazał się w „Warszawskiej Gazecie”

  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 36
Marek Michalski

Marek Michalski

18.03.2026 23:11

Bezkarność pozwala na szerzenie totalitaryzmu. Art. 256 KK jest martwy, a wymiar sprawiedliwości nie tylko niesprawny, ale zideologizowany właśnie w duchu totalitaryzmu marksistowskiego. Wystarczy sprawdzić - rzucam w ciemno, bo znam tylko tematykę jednego szkolenia sprzed ok.25 lat - tematykę szkoleń dla prawników. Znamy jednak wykładnię ideologiczną, która stoi za wieloma znanymi wyrokami.

Zapaść demograficzna jest wynikiem "zmian kulturowych". To jednak  eufemizm. Zmiany kulturowe, a nawet kołobłędy cywilizacyjne nie prowadziły - ale może nie dość dobrze kojarzę - do takich zapaści demograficznych. Mimo takich zawirowań ludzie się rodzili.

Mamy do czynienia z przemianami, które są wrogie każdej cywilizacji i jednocześnie nie tworzą nowej. Określam to zjawisko antycywilizacją, a jej celem jest walka z człowieczeństwem.

Ludzie instynktownie to odbierają i niezależnie od innych czynników nie chcą mieć dzieci. W niewoli ludzie się nie rodzą, w totalnej antycywilizacji tym bardziej. To nie przypadek, że Europejczycy przodują, skoro są awangardą globalnej rewolucji. Poza Unią Europejską nie ma takiej kumulacji nienormalności.

r102

r102

18.03.2026 23:40

No z tymi imigrantami to im może mocno nie wyjść - w dużej mierze to są muzułmanie - którzy po przejęciu władzy - zrobią swój porządek np  z prawami kobiet /ta pani z Hiszpanii/ czy  takimi jawnogrzesznikami jak p. Śmieszek...

kokos26
Nazwa bloga:
„Drzewo wolności trzeba podlewać krwią patriotów i tyranów”
Zawód:
Publicysta Warszawskiej Gazety

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 246
Liczba wyświetleń: 5,614,812
Liczba komentarzy: 6,880

Ostatnie wpisy blogera

  • PRECZ Z KOMUNĄ!
  • POD BUTEM ALBO NA GARDLE
  • PIROMAN NAWOŁUJE DO GASZENIA POŻARU

Moje ostatnie komentarze

  • "- któryś z blogerów porównał Rzeplińskiego ze słynnym warchołem i zdrajcą I Rzeczpospolitej, ze Stanisławem Stadnickim, Diabłem zwanym..." Jam ci to, nie chwaląc się, uczynił :) Pozdrawiam i…
  • Tekst ukazał się w "Warszawskiej Gazecie" w piątek 15 kwietnia. Gazeta do druku poszła w środę 13 kwietnia, a do redakcji tekst wysłałem 10 kwietnia.
  • Pani Zofio, Głowa do góry :) Ja też dałem się nabrać

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • "Sensacja" u Pospieszalskiego
  • Finansowy krach TVN, TVN24 i całego ITI?
  • ​Już czas na demonstrację siły!

Ostatnio komentowane

  • r102, No z tymi imigrantami to im może mocno nie wyjść - w dużej mierze to są muzułmanie - którzy po przejęciu władzy - zrobią swój porządek np  z prawami kobiet /ta pani z Hiszpanii/ czy  takimi…
  • Marek Michalski, Bezkarność pozwala na szerzenie totalitaryzmu. Art. 256 KK jest martwy, a wymiar sprawiedliwości nie tylko niesprawny, ale zideologizowany właśnie w duchu totalitaryzmu marksistowskiego. Wystarczy…
  • Alina@Warszawa, Poważna wpadka Karola Nawrockiego  - wpis Artura Łobody z 1.12.2025 dotyczy KSeF Sprawa strategiczna, obnażenie całego systemu gospodarczego Polski. Zakłady zbrojeniowe też rozliczają się…

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności