Przejdź do treści
Strona główna

menu-top1

  • Blogerzy
  • Komentarze
User account menu
  • Moje wpisy
  • Zaloguj

Niepotrzebnie spaskudziliśmy na finiszu "polski" Wimbledon

Krzysztof Pasierbiewicz, 06.07.2013
Płakać się chce i ze wstydu płonę. 
Żal ściska serce, bo darowane nam przez Boga dwa bezdyskusyjnie fenomenalne samorodki tenisowe przegrały swoje mecze o finał Wimbledonu. To bardzo boli. Zajść tak wysoko i przegrać najważniejszą potyczkę decydującą o finalnym sukcesie. Lecz cóż, taki właśnie jest sport i w tym paradoksalnie leży jego urok.
 
Marzeniem każdego sportowca jest zwycięstwo. Ale w prawdziwym sporcie równie ważnym, co wygrana jest umiejętność godnego pogodzenie się z porażką. I dopiero posiadanie tych dwóch zdolności decyduje o wielkości zawodnika. Umieć wygrać, lecz również przegrać z klasą - to są atrybuty tych najsłynniejszych, którzy przeszli do historii sportu tenisa ziemnego. Właśnie stąd wzięło się powiedzenie, ze tenis uczy pokory i kształtuje charakter.
 
Niestety, trzeba ze wstydem przyznać, że na tegorocznym Wimbledonie nasze wschodzące gwiazdy nie potrafiły się honorowo pogodzić z porażką. I choć pokazały najwyższy kunszt sztuki tenisowej, ja z tego Wimbledonu zapamiętam niewybaczalne zachowanie Agnieszki Radwańskiej, gdy po przegranym meczu od niechcenia podała rękę Sabinie Lisicki odwracając się do niej tyłem; a także celowe uderzenie piłką Andy Murraya z najbliższej odległości przez Jerzego Janowicza. I obawiam się, że podobnie jak ja, świat właśnie te dwa momenty zapamięta z występów Polaków na Wimbledonie 2013. Bo ludzie już tacy są, że najdłużej pamiętają wpadki i kompromitacje. I całe przygotowania, ciężką pracę i fenomenalną grę naszych gwiazd szlag trafił.
 
Bo zdjęcie Agnieszki Radwańskiej odwróconej ostentacyjnie od rywalki obiegło światową prasę i internetowe portale. Gorzej. To przecież nie pierwsza plama Radwańskiej. Jej fatalne zachowanie na i po występach olimpijskich przypisałem wtenczas jej nieopierzeniu. Niestety, życie wczoraj pokazało, że od tamtego czasu niewiele się Agnieszka nauczyła, jak chodzi o etykietę zachowania się na korcie tenisowym.
 
A Janowicz? Ci, którzy oglądali jego wczorajszy mecz z Murrayem zapewne doskonale pamiętają ten pomruk podszytego antypatią zażenowania wyrobionej tenisowo brytyjskiej widowni, gdy nasz Jerzyk „upolował” w końcu przeciwnika waląc w niego z całej siły z odległości metra. Coś takiego w nieformalnym kodeksie tenisowym dyskwalifikuje zawodnika. Tym powodowanym złymi emocjami uderzeniem zaspokoił być może irracjonalną chęć odwetu i nawet wygrał punkt, ale przegrał z widownią, która, trzeba przyznać również niezbyt elegancko, od tego momentu każdą zepsutą przez niego piłkę kwitowała niespotykanym na Wimbledonie rykiem rodem z meczu piłkarskiego.
 
I w końcu nawet nasz legendarny i bez reszty oddany tenisowi komentator Bohdan Tomaszewski nie wytrzymał. Ten prawdziwy sportowiec, wrażliwy mężczyzna i w każdym calu dżentelmen długo zwlekał, nim sobie pozwolił na komentarz osobisty. I żal było usłyszeć jak pan Bohdan zawołał: „Boże! Co się z tym tenisem stało? Dlaczego tak podupadła kultura tego elitarnego niegdyś sportu?” – po czym dopowiedział, że „ to wszystko przez tę obłąkańczą komercjalizację i zabijającą ducha sportowego, nieliczącą się z żadną świętością pogoń za pieniądzem”. Czuło się w tonie jego głosu jak krwawi mu serce na widok skundlenia tych niegdyś najelegantszych igrzysk tenisowych, którym patronuje sama Królowa Angielska.
 
Nie piszę tej notki po to by „dołożyć” naszym, a wręcz przeciwnie piszę ją dlatego, że kort centralny w Wimbledonie jest świątynią światowego tenisa i aktorzy tej prestiżowej imprezy muszą wiedzieć, jak należy zachowywać się w kościele. Niestety Agnieszka obraziła się na rywalkę jak pretensjonalna pensjonarka, a Jerzyk chciał zaszpanować na korcie jak rozkapryszony smarkacz. Więc piszę, żeby się takie wpadki naszych tenisowych klejnotów już nigdy nie powtórzyły, żeby nie mówiono o nas znowu, że jesteśmy dalekowschodnią rubieżą Europy.
 
No i jest jeszcze jeden powód, dla którego napisałem tę notkę. Wszyscy wiedzą, że z powodu jej głębokiej wiary katolickiej i niepoprawnych politycznie poglądów środowisko platformersko eseldowskie nie hołubi Radwańskiej. No i rzuciły się sępy na swoją ofiarę, która niestety sama wystawiła się do strzału. Zaraz po fatalnej gafie Agnieszki zostałem dosłownie zasypany gradem esemesów, mejli i telefonów – odezwali się „ortodoksyjni” platformersi, którzy ze zjadliwą satysfakcją pytali: „no i co powiesz na to skandaliczne zachowanie tej waszej Radwańskiej?".
 
A ja przy całym podziwie i ogromnej sympatii dla pani Agnieszki nie miałem argumentów, żeby ją wybronić.
 
Krzysztof Pasierbiewicz (nauczyciel akademicki)
Post Scriptum
Komentator S24 posługujący się nickiem JERZY89 zapytał mnie (g.03.54), cytuję:
„Kim trzeba być by do prowokacji blogerskiej użyć najlepszą w historii polską tenisistkę, obecnie najwybitniejszą polską atletkę, młodą dziewczynę, która na dodatek zaszczuwana jest przez antypolskie, polskojęzyczne szczekaczki? Czy to już jest dno, czy jeszcze ktoś puka od spodu?". 
Odpowiadam:
Trzeba być tenisistą, proszę Pana. Dodam jeszcze, tenisistą wychowanym na honorowym kodeksie zachowania na korcie.
Zarówno Agnieszka jak i Jerzyk zachowali się na tegorocznym Wimbledonie niezbyt elegancko. To jest bezsporne, bo gdyby było inaczej nie byłoby tylu komentarzy w prasie i Internecie.
Domyślam się, że Pańskim zdaniem nie należało pisać o wpadkach naszych pupilów i sprawę przemilczeć, albo co gorsze, wmówić ludziom, że zachowali się wspaniale i po dżentelmeńsku.
Otóż chciałbym Panu przypomnieć, że jakiś czas temu cała Polska widziała, że afera hazardowa była. A jednak Platforma Obywatelska ustami przemawiającego do pustych krzeseł posła Sekuły wmówiła ludziom, że takowej afery nie było. Jak taka filozofia rządzenia skończyła się dla Platformy już widać w sondażach.
Czy chciałby Pan, żeby Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy rządziło podług takich samych zasad??? Bo ja nie, proszę Pana. I głęboko wierzę, iż tego nie chce również Jarosław Kaczyński.
I jeszcze jedno.
Dzisiaj Papież Franciszek na spotkaniu z młodymi klerykami powiedział, cytuję: „że boli go widok młodego księdza puszącego się w luksusowym samochodzie” – ale zaraz potem dodał, cytuję: „że największą cnotą młodego człowieka jest skromność i pokora, co jednak wcale nie znaczy, iż wszyscy powinni zostać starymi pannami i starymi kawalerami”.
I ja będę się jednak trzymał słów Papieża Franciszka. Bo podobnie jak On uważam, że żądza pieniądza wypacza piękno prawdziwego sportu.
 
Proszę z łaski swojej w wolnej chwili się zastanowić nad tym, co napisałem w tym post scriptum. 
Patrz również:
salonowcy.salon24.pl
  • Zaloguj lub zarejestruj się aby dodawać komentarze
  • Odsłony: 23833
Domyślny avatar

Basia

06.07.2013 18:45

Już pora nauczyć się, że one łżą jak psi!!! Proszę sprawdzić w telewizji normalnych krajów jak zachowała się Agnieszka!
BHKaczorowski

BHKaczorowski

06.07.2013 19:24

Dodane przez Basia w odpowiedzi na Bo nie trzeba ślepo wierzyć jakiemuś Kuśniarowi i jemu podobnym!

- "bo nie trzeba slepo wierzyc" i "Juz pora nauczyc sie ..." - to nie to !!! To jest celowe dzialanie .... !!!
Marcin Tomala

Marcin Tomala

06.07.2013 19:25

Płakać się chce i ze wstydu płonę, gdy wydawałoby się człowiek kulturalny i inteligentny, bez cienia zażenowania, pisze coś takiego. "Skundlenie? Pensjonarka?"
Federer gdy przegrywał sensacyjnie swój mecz w tegorocznym Wimbledonie z pełną frustracją i agresją ustrzelił celowo rywala przy jednym z jego ataków. Słyszał Pan coś o tym? Nie? Otóż właśnie. Jakoś szwajcarska prasa i media także nie rozpisywały się specjalnie o jego wstrętnym zachowaniu, zapewniam.
Chce Pan płynąć z medialnym nurtem? Nabić sobie czytelników, wywołać dyskusję? Nie ma Pan argumentów, by bronić Agnieszkę? Już dostarczam, Panie Krzysztofie. A, mam rzadką możliwość ocenienia tego co mówią i piszą o Adze i Jerzym tu, w UK. Tym bardziej mnie krew zalewa, jak czytam takie brednie.
naszeblogi.pl
ps. Uważał się Pan zawsze za kulturalnego, dżentelmena będącego ponad personalnymi atakami, trollowatymi wycieczkami. Serdecznie gratuluję, dziś stał się Pan jednym z nich. Brawo!
BHKaczorowski

BHKaczorowski

06.07.2013 21:11

Dodane przez Marcin Tomala w odpowiedzi na Z całym szacunkiem, brednie

To dobrze ze zabral Pan glos. Przepraszam Pana , bo mysle ze zbyt lagodnie jednak .... . On pisze "Spaskudzilismy ten .... Wimbledon" !. Nie !!! , drodzy rodacy , to pasierbiewicz tu PASKUDZI !!! Jezeli ktos ma watpliwosci kim jest ten pozal sie ... "profesoor" prosze zobaczyc jego ostatni wpis - "Obraz dzisiejszy Polski - Wywiad" - i komentarze pod nim. Wywiad firmowany przez niejakiego "Gadajacy Grzyb" , tu chyba bylo dosc informacji o tym osobniku ... ,kim jest i kto go firmuje , kto za nim stoi , a to poczatek. Pozniej jest jeszcze lepiej typ - "z Niemiec" ... , pozostawiam panstwu do oceny . Mdm DAF nie trzeba oceniac bo to juz "legendarna" blondynka na naszychblogach i nie ma co uczestniczyc w jej terapii. Inni komentujacy tam pochlebcy pasierbiewicza to stale te same osoby , tylko pod roznymi nickami. Wszyscy powiazani towarzysko z pasierbiewiczem . Na kilku blogach sie wspieraja , zawsze grajac role "patriotow" Nie warto , tak mysle , poswiecac "ortodoksyjnemu b......wi" jakakolwiek uwage .Nalezy jednak reagowac i protestowac przeciwko jego przeklamaniom i najzwyklejszemu szczuciu. Czego ten wpis jest dowodnym przykladem. PS. Czy nawoluje do bojkotu tego pseudopatrioty ? - nie , nalezy reagowac na jego tu "wredna" dzialalnosc. To urodzony klamca , czlowiek zlej woli i nie sluzy nam spoleczenstwu w dobrym tego slowa znaczeniu. To manipulant majacy tu do wykonania zadanie !!! A jeszcze jedno - koncowe zdania tego wpisu pasierbiewicza , "wszyscy do mnie dzwonili ....itd." , maja panstwa przekonac ze OSTOJA OPOZYCJI ,wyrocznia , krynica dobrego wychowania i smaku , ha - "Lider" PiS .... to pasierbiewicz.Kazde inne zdanie , opinia , to ludzie drugiej kategorii. Co za "KABOTYN" , narcyz , bufon juz mu raz napisalem jak na takich w Krakowie mowia ....!. Nie dawajcie Panstwo przyzwolenia na manipulacje tego "pseudopatrioty". Krakowskie srodowisko zwiazane z PiS naprawde , powaznie go nie traktuje. OCULOS HABENTES NON VIDETIS ET AURES HABENTES NON AUDITIS ?.
Domyślny avatar

bolesław

06.07.2013 19:32

W wywiadzie dla TV kanadyjskiej (poprzedni wpis) zachęcał Pan do słów krytyki na Pana przemyślenia.Panie Krzysztofie znów Pana zmartwię. Nie skrytykuję a zacytuję Pana: " Umieć wygrać, lecz również przegrać z klasą - to są atrybuty tych najsłynniejszych, którzy przeszli do historii sportu tenisa ziemnego." To by był na tyle. Bardzo serdecznie Pana pozdrawiam, bolesław
Domyślny avatar

Studentka

06.07.2013 19:38

że nie zadał sobie Pan trudu, żeby obejrzeć inne zdjęcie (są dostępne na internecie), wtedy nie pisałby Pan takich bzdur,za przeproszeniem.Pokazany moment końcowy tego uścisku dłoni,to typowa manipulacja, " kochanych " polskich mediów. W ten sam sposób załatwiano Św. Pamięci Prezydenta Kaczyńskiego. Nie mam linku do zdjęć na internecie, które prezentował niedawno jeden z blogerów, aby pokazać całe chamstwo naszej "polskiej " prasy. Bardzo proszę zainteresować się nimi, a potem wytaczać armaty. "Studentka" - nauczyciel akademicki.
Domyślny avatar

Studentka

06.07.2013 19:42

niezalezna.pl
Domyślny avatar

amfetamina

07.07.2013 00:36

prosze czesciej ogladac tenis a w szczegolnosci Wimbledon oraz nie zajmowac stanowiska na intuicje w kwestiach panu odleglych . Polecam takich zawodnikow jak Nastaze, McEnroe, mlody Becker i wielu innych "ekspresjonistow", czy w koncu Monike Sales ktora zostala dzgnieta nozem na korcie tenisoswym w kraju o kulturze nadzednej do wzystkich kultur pzdr PS: z calym szacunkiem dla Pana Tomaszewskiego, ale Ten nigdy nie "scigal sie w klasie F1" a i Wimbledon zna chyba tylko z "wykopalisk" miedzywojennych.
Domyślny avatar

violana

06.07.2013 19:52

jest to wyjątkowo wredne co Pan tu wypisuje. I widac , ze p. Kaczorowski , dogard , goral i podobnie myslący --- W BŁĘDZIE JEDNAK NIE SĄ .I to dla mnie jest ohydne. Przy okazji ich tu pozdrawiam ---- pełny szacunek - za godne znoszenie inwektyw ze strony p.profesora. I jeszcze ----cos duzo ma Pan tych znajomych 'ortodoksyjnych platformersow' ----a znajomi pisowcy nie dzwonili ----dziwne ---- nie ma ich Pan ???? No to by sie wszystko zgadzało !
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

06.07.2013 20:42

Dodane przez violana w odpowiedzi na niech Pan tak nie płonie

Jedyny aktualnie człowiek, który może obecnie uratować Polskę, czyli prezes Prawa i Sprawiedliwości pan Jarosław Kaczyński powinien jak ognia się wystrzegać oszołomów pokroju Pani et consortes (Kaczorowski, dogard, goral), gdyż tego rodzaju osobnicy, choć w swoim mniemaniu dobrze życzący Polsce, mogą drastycznie popsuć wizerunek Prawa i Sprawiedliwości. Na szczęście Pan Prezes zdaje się tę sprawę rozumieć. Niestety jako polityk, nie może się na ten temat wypowiedzieć.
Ale ja jako bloger mogę - w wolnej chwili zapraszam do wysłuchania mojego tekstu pt. "Politycy i blogerzy" nagranego przez "Niepoprawne Radio" patrz link pod tekstem.
W tym miejscu chciałbym uprzejmie Państwa poinformować, że na podobne niniejszemu komentarze nie będę odpowiedał, gdyż uważam to za bezcelowe.
Pozdrawiam serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
PS
Proszę również obejrzeć uważnie załączony film, jaki BBC zamieściło na you tube
Domyślny avatar

amfetamina

06.07.2013 21:15

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Violana

obejrzalem po raz kolejny i nie widze nic zdroznego w zachowaniu Pani Agnieszki. Odczekala grzecznie az Sabine wytarza sie w trawie, potem piatka-piatka = ciao bambini jak to mialo miejsce wiele razy na tych turniejach. PS1 "...gdyz uwazam to za bezcelowe." -zgoda: pana malpy pana cyrk, tylko skoro wypisuje pan teksty budzace kontrowerje to niech sie pan nie dziwi ze otrzymuje pan kontrowersyjne komentarze, - albo za klasykiem "...kto wiatr sieje , ten zbiera niniesze komentarze". Przestan pan traktowac nas jak studentow i sprawdzac czy "spimy" i bedzie (jak to pan zgrabnie podsumowal?): GITARA(?).
BHKaczorowski

BHKaczorowski

06.07.2013 21:38

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Violana

"przewodniczacy" co to najlepiej wie co mysli Prezes PiS !!!. Juz on mu cała polityke ustawi tak ustawi ze az na CZERWONO nam to musiał wyrazic. Bo moze on nie wie ... A taka jedna (co bez przerwy ... pasierbiewiczowi)tu sie zaraz odezwie i mnie poinformuje , na ucho ze ona zna i wie , co Prezes mysli . Tylko niech teraz napisze na zielono bo czerwony to za slabo ... . Dodam tylko ze ta audycja "Politycy i blogerzy" zostala nagrana i zrealizowana przez takiego jednego co sie zowie Gadajacy Grzyb !!!. Czy przypominacie sobie Panstwo kto zacz ... ?! Dosc duzo tu pisano o jego powiazaniach z ... . PS. Zauwazyliscie Panstwo my tu o Wimbledonie a pasierbiewicz .... bredzi , by odciagnac uwage. NULLA TAM ODIOSA NARRATIO , QUAM SUI IPSIUS LAUS - to do ortodoksyjnych "becwalow"
Domyślny avatar

Magdalena

06.07.2013 20:24

o czymś samemu a nie powtarzać po ścierwnikach ... Doświadczenie czasem boli ale zawsze warto :P
Marcin Gugulski

Marcin Gugulski

06.07.2013 20:34

To znaczy już wiem, że Pan go spaskudził (i ktoś jeszcze). Ale nie wiem, jak bardzo go Pan spaskudził. Proszę o krótką odpowiedź, bo po przeczytaniu tytułu wpisu nie wiem, czy wypada dalej czytać, skoro tak Pan go (Wimbledon, nie wpis) spaskudził...
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

06.07.2013 20:45

Dodane przez Marcin Gugulski w odpowiedzi na Spaskudziliśmy?

Proszę obejrzeć dokładnie, film zamieszczony przez BBC na You Tube. Obejrzał go cały świat.
Pozdrawiam,
Krzysztof Pasierbiewicz
Marcin Gugulski

Marcin Gugulski

07.07.2013 06:24

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @ Marcin Gugulski

Po tym wyjaśnieniu rozumiem już wreszcie Pańską intencję. Usiłował mi Pan spaskudzić WImbledon, zachęcając mnie do oglądania jakichś strzępków transmisji na YouTubie zamiast najważniejszych pojedynków w całości na żywo (niestety nie tym razem) albo w telewizji.
I wie Pan co? Nie udało się Panu.
Pozdrawiam.
Teresa Bochwic

Teresa Bochwic

06.07.2013 22:14

Dodane przez Marcin Gugulski w odpowiedzi na Spaskudziliśmy?

Z podziwem zawsze slucham tych, co gotowi na siebie wziąć "współwinę". Ale dzięki temu przynajmniej wiadomo, kto... Obejrzałam - zwykły swobodny gest - raz patrzy naprzód, raz się obejrzała. O co w ogóle chodzi? Sporo komentarzy angielskiej prasy - nikt nie jątrzy.
Co za świństwo TVN - wycinać fragmenty i pokazywac je w nieskończoność, podbijając fałszywym zatroskaniem. To właśnie latami widzieliśmy na filmach z Lechem Kaczyńskim. Ułamek sekundy, przymknięte oczy, obrócenie ręką z kwiatami - sto powtórek i "skandal" na cały świat gotowy.
Domyślny avatar

agnieszka

06.07.2013 20:46

- zenujace !!!
Domyślny avatar

fritz

06.07.2013 20:58

no nie? Ale to juz jest tak z neofitami.
Domyślny avatar

violana

06.07.2013 21:17

nawet taki obrzydliwy tytul wymyślić - to też trzeba 'wysokiej kultury.
Domyślny avatar

Polak prawy obywatel

06.07.2013 21:18

Pan to chce być bardziej papieski od papieża i jest to tak śmieszne, że aż boli. Taki jest sport i takie jest życie, uścisnęła rękę i odwróciła się, bo jej było przykro że przegrała. A Pan chciałby, żeby długo popatrzyła w oczy rywalce i jak przegrany w amerykańskich wyborach prezydenckich jeszcze gratulowała. Histeryzuje Pan i tyle. Jako katoliczce Radwańskiej nie z górki grać jest przy światowej publice tenisowej, która dusze ma jak wypalony krater. Nie znajdzie tam w niej równego dopingu, mniemam, a i media są kąśliwe jak szarańcza. TVN popastwił się nad nią, aby się odegrać, świat ma to w nosie, a Pan zawodzi jak baba na jarmarku, panie Pasierbiewicz. Polecam się łaskawej pamięci.
Domyślny avatar

Steve

06.07.2013 21:24

'...Bohdan Tomaszewski nie wytrzymał. Ten prawdziwy sportowiec, wrażliwy mężczyzna i w każdym calu dżentelmen ..." - mam inną definicję dżentelmena. Dla mnie jest nim ktoś, kto zachowuje się zawsze przyzwoicie, a nie ten kto opowiada jak inni powinni się zachowywać.
BHKaczorowski

BHKaczorowski

06.07.2013 21:44

Dodane przez Steve w odpowiedzi na Dżentelmen?

BRAWO , pieknie - to wlasnie jest dzentelmen. Ale Tomaszewski ... ciekawa historia tego "konfidenta", Moze warto by sie zapoznac. Nigdy by mi do glowy nie przyszlo tego "kapusia" nazwac dzentelmenem !
Domyślny avatar

xena2012

06.07.2013 21:49

aż ,,świat''wstrzymał oddech i zawył ze zgrozy.Radwańska powinna dostać zakaz występów,najlepiej dożywotnio,bo ośmieliła się nie spojrzec w oczy rywalce.Widząc bardzo różne zachowania sportwców na boiskach ,kortach,trasach narciarskich i ringach których nikt nie komentuje i krytykuje zastanawiam się dlaczego akurat Radwańska wzbudza tyle negatywnych emocji Polaków?
Domyślny avatar

marekagryppa

06.07.2013 21:57

Szanowny Panie przypomnę Panu myśl Seneki: -"Nemo sine vitiis est".
Domyślny avatar

plus28

06.07.2013 22:33

Zawsze broniłem Radwańskiej , ale w tym wypadku nie mam argumentów. Lisicka to przecież jej przyjaciółka i porozumiewają się językiem polskim .Jeśli 4 na liście przegrywa z 24 to nie powód by zachować się tak obcesowo. Co do zarzutów wobec Janowicza to nie zgadzam się z takimi twierdzeniami. Przypomnę ,że Szkot próbował "ustrzelić"w podobnej sytuacji Janowicza , który zdążył zrobić unik .Tenisista gdy przeciwnik jest tuż przy siatce nie ma wielkiego pola manewru , bo ten robi mu przysłowiową "ścianę" . Przeciwnik musi się liczyć z tym, że piłka będzie kierowana w niego , bo to najbardziej newralgiczne miejsce.Często drugi serwis kierowany jest właśnie na przeciwnika. Śmieszy mnie w ogóle ostentacyjne przepraszanie za to ,że piłka przeszła po taśmie i ktoś uzyskuje punkt. Jest to normalny element gry . Tak jest w siatkówce i nikt tam nie przeprasza.Jeśli tak ma wyglądać cecha dżentelmena to jest ona fałszywa , bo przecież zawodnik przeprasza ,ale w głębi ducha się cieszy . To tak jak podawałbym komuś rękę ,ale w środku mówił - przepraszam ,że cię widzę.Nie ma takiego zawodnika , który za to szczerze przeprasza . To taki dżentelmen na pokaz .
Domyślny avatar

kasia

06.07.2013 22:36

nie widzialam tej walki i nie wiem kto ma racje. Jezeli zabieram glos to tylko dlatego ze irytuje mnie sposob reakcji na to co napisal p.Pasierbiewicz. Czy p.Pasierbiewicz nie moze tego widziec tak jak o tym napisal? Czy to ze to tak widzi ...jest ZBRODNIA??? Co w tej notce jest klamstwem(?).....a jezeli jest to to dlaczego... argumentem na to " klamstwo" jest obrzucanie p. Pasierbiewicza obelgami i sugerowanie ze jest " agentem i zdrajca" a nie udowodnienie mu ze klamie???? DLACZEGO glownym argumentem niektorych piszacych tu osob jest zarzucanie komus ze jest" trolem, ubekiem i wrogiem" ????? Skad to wiecie????? Czytam komentarze tez na onecie i na portalach lewicowych i jestem zdziwiona tym ze tam poprawila sie kultura wypowiedzi i sa tam tez bardzo ciekawe komentarze... nie ma porownania z tym co bylo jeszcze rok temu... Czy z niezaleznej i Naszych Blogow chcecie zrobic DAWNY ONET???? Ilu " Andrzejkow z pod krzyza " mamy na niezaleznej???????
Domyślny avatar

violana

06.07.2013 22:47

Dodane przez kasia w odpowiedzi na Nie interesuje sie tenisem i....

zamiast pisac banialuki --- popracuj nad ortografią - będzie bardziej owocnie. Nawet w przerwach jak dyżurujesz.
Domyślny avatar

kasia

06.07.2013 23:03

Dodane przez violana w odpowiedzi na @ Kasia

DLACZEGO zmieniasz temat?????
Domyślny avatar

violana

06.07.2013 23:43

Dodane przez kasia w odpowiedzi na violana.......

nie zmieniam tematu z piszacymi poprawnie , z innymi tak -- mam uczulenie na takie sprawy.
Domyślny avatar

kasia

07.07.2013 00:00

Dodane przez violana w odpowiedzi na kwestia alergii

technike Gazety Wyborczej ...." nie wiesz co masz odpowiedziec(?)...zmien temat"... Gratuluje.....
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

06.07.2013 23:10

Dodane przez kasia w odpowiedzi na Nie interesuje sie tenisem i....

Szanowna Pani Kasiu,
Wczoraj, w pewnym podkrakowskim domu miałem zaszczyt uczestniczyć w wielogodzinnym spotkaniu krakowskiej, i nie tylko krakowskiej szpicy naukowej sprzyjającej Jarosławowi Kaczyńskiemu i Prawu i Sprawiedliwości.
Jednym z poruszanych tematów było, że PIS, jeśli wygra wybory i będzie mogło rządzić Polską, powinno stworzyć całkowicie nową jakość pastwa, która w odróżnieniu od rządów Tuska i jego Platformy powinna zasadzać się na prawdzie, choćby była dla rządzących nie wygodna.
Każda partia, również PIS robi błędy. Błędy popełniają też jej sympatycy. Zgodnie uznaliśmy w gronie kilkunastu osób naukowo utytułowanych, że takich błędów nie można ukrywać, bo to wcześniej bądź później doprowadzi do utraty wiarygodności w oczach obywateli vide to, co się teraz dzieje z partią Tuska.
Proszę więc komentatorów, by nie wymagali ode mnie, żebym przemilczał, bądź zmanipulował w korzystny dla naszego obozu sposób fakt, jak się rzeczywiście zachowali Agnieszka Radwańska i Jerzy Janowicz. Zachowali się źle. Niegrzecznie. Nieelegancko. Wbrew regułom i etykiecie od dziesięcioleci obowiązujących w rozgrywkach Wimbledonu. Tylko formacja, która potrafi się przyznać do błędów może być wiarygodna!!!
Tym ewentualna władza PIS-u powinna się odróżniać od tego co robi Tusk i jego Platforma.
Poruszyliśmy też drażliwy temat, nie ukrywam, że ja go wywołałem, szkodzenia PIS-owi przez jego "ortodoksyjnych" sympatyków i popleczników. Ich radykalne, nie tolerancyjne, emocjonalnie niezrównoważone wypowiedzi i zachowania pachnące chęcią odwetu nie pomogą PIS-owi, a wręcz przeciwnie zaszkodzą!!!
To, to co piszę uzgadniam z tęgimi głowami. Nie można budować trwałej doktryny rządzenia na fałszu
Najgorsza nawet prawda jest lepsza od brnięcia zakłamanie.
Pozdrawiam Panią serdecznie,
Krzysztof Pasierbiewicz
BHKaczorowski

BHKaczorowski

07.07.2013 00:30

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Kasia

No normalnie "Santo Subito" .... pasierbiewicz !. Jak zwykle podparte jakimis "wyimaginowanymi" postaciami. Jak nie Ksiadz to wysoko postawiony dzialacz PiS.Teraz grono jakichs "osob naukowo utytulowanych" . No jaja jakies , cale grono "naukowo utytulowanych" zastanawialo sie czy Radwanska dobrze reke podala Lisickiej ?!. Czy o tym to grono debatowalo. mysle ze nie , jezeli ta pana kolejna opowiesc jest prawdziwa. My tez pasierbiewicz , tu komentujemy twoj wpis na temat Wimbledonu , a nie to co PiS powinno robic po wygranych wyborach. Jeszcze nie wygralo i droga do wygranej daleka. Jest rzecza oczywista iz PiS powinno stworzyc calkowicie nowa jakosc Panstwa.Ta nowa jakoscia bedzie znak ze tacy ludzie jak pasierbiewicz nie beda mieli w tym panstwie wiele do powiedzenia. Ty bronisz starego ukladu , boisz sie i dlatego w tej twojej narracji na okraglo nam wmawiasz ze mowienie prawdy jest jakims "ortodoksyjnym pisowskim" odwetem zrazajacym ludzi do PiS. Przypominanie o przestepstwach i zbrodniach ostatnich lat - noooo ... to "zbrodnia" rowna tym zbrodniom popelnionym przez komunistow i ich nastepcow potocznie kojarzonych z IIIRP. PS: Zostala panu do dyskusji Kasia jej "infantylny" poziom , komentarz , pozwoli sie panu poczuc madrzejszym i takim dopieszczonym !!!.
Domyślny avatar

amfetamina

07.07.2013 00:35

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Kasia

widocznie ogladamy (w moim przypadku od dziesiecioleci) rozne Wimbledony? I prosze nie odwracac kota ogonem gdyz sam staje sie pan niewiarygodny. PS: pozdrowienia dla "tegich glow" skoro panu wlasnej nie starcza zegnam
Marcin Tomala

Marcin Tomala

07.07.2013 00:25

Dodane przez kasia w odpowiedzi na Nie interesuje sie tenisem i....

"​Chłopcze, przepraszam za tę poufałość, ale żywię przypuszczenie, że w czasie kiedy moi przodkowie już grali w tenisa, Twoi ewentualnie ruchem tenisowym trzepali dywany." "Emocjonalne niezrównoważenie", "pretensjonalna pensjonarka".
Pan Pasierbiewicz jak każdy ma prawo do wyrażania własnego zdania, gdy jednak zniża się do poziomu, który sama określa Pani jako żenujący... Jest to bardzo smutne, prawda?
naszeblogi.pl
Domyślny avatar

kasia

07.07.2013 01:17

Dodane przez Marcin Tomala w odpowiedzi na Jak Pan Pasierbiewicz obraża w stylu onetu, to oki?

Czytalam Pana wpis juz wczesniej do ktorego podal Pan link i nie zgadzam sie z Pana ocena. Dlatego ze od dluzszego czasu czytam komentarze pod wpisami pana Pasierbiewicza i niestety to Pan Pasierbiewicz jest atakowany i to w sposob chamski i prostacki... Nie dopatrzylam sie tez zeby pan Pasierbiewicz mial na mysli akurat pana w notce ktora napisal czerwonym kolorem na tym blogu... Pan Pasierbiewicz jest WSCIEKLE atakowany przez pewna grupe osob ( przedtem tak nie bylo) od czasu gdy odwazyl sie zwrocic im uwage na ich niewlasciwe zachowanie....delikatnie mowiac. Prosze przeczytac sobie komentarze pod innymi wpisami pana Pasierbiewicza i ocenic czy mozna bylo tym osobom grzecznie odpowiedziec? Czesc z tych ktorzy dzisiaj tak zaciekle atakowali pana Pasierbiewicza tak jak ja nie maja pojecia o tenisie ale byla to dla nich okazja zeby Pasierbiewiczowi DOWALIC i go SKOMPROMITOWAC. Czytalam tez Pana wpis pod tym artykulem i rozumiem Pana oburzenie ze Pan inaczej to widzi co do Pani Radwanskiej ale nie podoba mi sie wycieczka osobista pod adresem Pana Pasierbiewicza w ostatnim zdaniu tego Pana wpisu. Czy Pan ocenia tylko wpis Pana Pasierbiewicz na tym blogu jako zenujacy????? Czy ma Pan tyle odwagi zeby zwrocic uwage niektorym komentatorom na ich chamskie zachowanie??? Uwazam ze powinnismy ze soba rozmawiac klocic sie ale....NIKT NIE MA PRAWA NIKOGO OBRAZAC. powinnismy tez reagowac na kazde chamskie zachowanie sie na tym forum. Pozdrawiam.
Marcin Tomala

Marcin Tomala

07.07.2013 02:49

Dodane przez kasia w odpowiedzi na Marcin Tomala......

No akurat miał na myśli mnie niestety, wycieczka na salonie była nad wyraz osobista. Poza tym ja naprawdę jednego nie potrafię ścierpieć pani Kasiu - jak ktoś wypowiada się w jednym stylu, tonie - jaki jest słoń każdy widzi. Gdy natomiast ktoś kreuje się na wielkiego, kulturalnego, walczącego z chamstwem - a na każdym kroku puszczają mu nerwy i nawet linku dobrze przyporządkować nie potrafi - to coś jest jednak nie tak.
Proszę się także zastanowić, czy komentarz Pana Pasierbiewicza nie jest napisany właśnie po to, by jątrzyć. Przecież to typowe zagranie pod publiczkę - a gdyby był ponad to, po co odpowiadać każdemu - zwłaszcza w tak absurdalny sposób?
Nie chciałem pisać oddzielnej notki - próbowałem rozpocząć dyskusję. Pan Krzysztof stwierdził, że moje komentarze są niezrównoważone emocjonalnie - więc rozmawiać nie będzie. Spadek formy jest wyraźny, linia przyjętej obrony - żenująca. To moje zdanie, tyle.
ps. Gdyby jeszcze pan Pasierbiewicz nie był znawcą tenisa... Ale podobno jest. A głupotka głupotkę pogania - celowość czy brak wiedzy w końcu?
ps2. Jeszcze jedno - ogromny problem dzisiejszej próby dyskusji jest generalizowanie. Jakbym nie mógł się zgadzać z tobą z tym, ale tutaj to już pleciesz trzy po trzy wg mnie. Nie - do jednego wora! "Moher, faszysta, leming, baran, sabotażysta!" Rozczarowaniem, jak się do tego nurtu tyle osób chętnie przyłącza.
Domyślny avatar

karol56

06.07.2013 23:23

Według większości komentatorów cierpi Pan na poważną wadę wzroku. Ja chyba też. I jeszcze mały fragment wywiadu po meczu Radwańska - Lisicki: Q. At the end you left court very quickly. Was that just because you were disappointed? AGNIESZKA RADWANSKA: Should I just be there and dance? What could I do? Q. Sometimes you see people really congratulate the opponent after a match that's as close as that. AGNIESZKA RADWANSKA: I mean, I didn't feel like that at that point. Pozdrawiam.
Domyślny avatar

aestimatus

06.07.2013 23:24

To pan powinien się wstydzić,że dał się tak zmanipulować.Po raz kolejny nie rozumiem pańskiego wpisu.Moim zdaniem jako obiektywny bloger skończył się pan tym wpisem.Żegnam i nie pozdrawiam!
Domyślny avatar

blada_kaska

06.07.2013 23:32

Tym razem Pan przegiął. za dużo czyta Pan łonetu: ten film i to ujęcie może Pan sobie zachować bardzo głęboko w swoim "zachodzie", rzeczywistość jest taka, że Pani Radwańska stała z wyciągniętą ręką ładną chwilę........!!! Po pierwsze Primo: Pani Radwańska jest światową gwiazdą tenisa - nie wschodzącą - jak piszą polskojęzyczne media i Pan również!!!!! Po drugie Primo: proszę nie uogólniać kultury osobistej Pani Radwańskiej i "jeżyka" Po trzecie Primo: jest Pan związany z Krakowem tak jak Pani Radwańska i choćby z tego powodu należy się odrobina przyzwoitości. I na koniec powiem Panu, że do tej pory myślałem, że Góral przegina, jednak dzisiaj zdałem sobie sprawę z tego co z Pana za gagatek.
Domyślny avatar

Minimoa

06.07.2013 23:32

Zamiast oglądać jeden z szesnastu filmików, jakie na youtubie proponuje pani AngieMFAK77 (jej fotka mówi zresztą sama za siebie) i opowiadać o "wstydzie na cały świat" niech pan sobie, szanowny "tenisisto", lepiej poczyta ten wpis: naszeblogi.pl
ewastankiewicz.pl

kayan

06.07.2013 23:46

Domyślny avatar

karol56

06.07.2013 23:59

Dodane przez ewastankiewicz.pl w odpowiedzi na autor ... oj

Rzeczywiście. Niemka jest cały czas odwrócona do nas plecami!
Domyślny avatar

blada_kaska

07.07.2013 00:01

dailymail.co.uk
Domyślny avatar

bravor

07.07.2013 00:05

Pan nie oglądał meczu tylko zdjęcie z onetu. Niesportowe zachowanie Lisicki w trakcie meczu pana nie zbulwersowało, to nieustanne zaciskanie pięści, okrzyki, wykrzywiona z nienawiści twarz, przetrzymywanie piłki przed serwisem, te zaciśnięte pięści ekipy Lisicki, niemców wygrażających polskiej zawodniczce. Przy tym wszystkim spokojne zachowanie Radwańskiej. Pan zapamiętał z całego meczu tylko zdjęcie końcowe, które jest zmanipulowane. Pani Lisicki zawodniczki nie lubią, dlatego że jest arogancką niemką, za którą jednak stoją niemcy murem, a po pana wpisie widzę że i wielu polaków stoi za nią murem. Pan nie ogląda tenisa, zawodnicy przy siatce nagminnie starają się trafić w przeciwnika, gdy ten jest równiez przy siatce, wówczas można łatwiej zdobyć punkt. Ten element o którym pan pisze jest stały rywalizacji w różnych dyscyplinach. Pan jako ekspert od elegancji nie ma bladego pojęcia o rywalizacji na wysokim poziomie sportowym, ale nie przeczę może mieć pan swoje zdanie. Polska, czyli polskie media, instytucje, nie wspierają polskich zawodników będących na zachodzie, osiągających tam kolosalne wyniki, starają się ich raczej zepchnąć w dół, pogrążyć. Przykład Radwańskiej jest jednym z ostatnich bo jest jednym z ostatnich sławnych polskich sportowców osiągająca klasę światową. Jest to dla mnie szokujące, że Polacy nie znajdują wsparcie w swojej ojczyźnie. Przykładów aż nadto/
Domyślny avatar

bulsara

07.07.2013 00:20

Pisze pan o środowisku,ktore nie hołubi Agnieszki Radwańskiej,lecz tą notką idealnie wpisuje się pan w ich podejście do niej. Dzwonili do pana i nie miał pan nic na jej obronę??? Trzeba było odpowiadać tak jak odpowiadam ja lemingom---czy stanęłaś,stanołeś po stronie Agi,gdy była obrzucana niewybrednymi epitetami podczas meczu w Izraelu??? Wtedy dyskusja się kończy. Obejrzenie jednego filmiku BBC nie daje podstaw do oceny jej postępowania. Zarówno BBC jak i pan Tomaszewski nie są wyznacznikami prawdy objawionej.
Domyślny avatar

bravor

07.07.2013 01:21

Dodane przez bulsara w odpowiedzi na czy aby napewno???

jednakże znając środowisko akademickie Krakowa, nie dziwię się. Poglądy pana prof. ładnie wpisują się w to co nazywa się polską rzeczywistością sfer wyższych. To jest proste jak cep. Środowisko w którym pan prof się obraca nie lubi Agnieszki Radwańskiej, krakowianki, dlatego że odniosła niebywały sukces na skalę światową, a pan prof tylko to wyartykułował/.
Marcin Tomala

Marcin Tomala

07.07.2013 02:51

Dodane przez bulsara w odpowiedzi na czy aby napewno???

Profil użytkownika:
youtube.com
Domyślny avatar

bulsara

07.07.2013 03:34

Dodane przez Marcin Tomala w odpowiedzi na To nie jest filmik umieszczony przez BBC

Wiem,lecz odnosiłam się do tekstu pana Pasierbiewicza,gdzie podany film został określony jako film BBC pozdrawiam serdecznie z Krakowa dziękuję za rzetelne i wnikliwe teksty na NB
Domyślny avatar

Kazmirz

07.07.2013 02:26

P. Krzysztofie najlepiej byloby grzecznie przeprosic - dzentelmeni tez robia pomylki i to czasami paskudne =)) Do calej sprowokowanej przez Pana sytuacji pasuja zartobliwe tegoroczne slowa Johna McEnroe do starszego kolegi komentatora ; " chyba ogladamy inny mecz " . Panie Krzysztofie ,chyba ogladalismy inne mecze. Filmik BBC niczego nie dowodzi.Prosze sie nie martwic nie ogladaly go miliony . Komentarze pod filmem, daja duzo do myslenia, szczegolnie te anglojezyczne. Nie mam ochoty polemizowac z tym b. przykrym i niezrozumialym dla mnie tekstem . Rozumiem doskonale oburzenie internautow.Sam po przeczytaniu wskoczylem najpierw do jeziora ,zeby .... ochlonac (nie splonac ze wstydu hehe) ! Pan przeciez dobrze wie za co kochamy na calym swiecie Age ! Przede wszystkim za jej piekny tenis tak pelny kobiecego wdzieku , urode i te nogi , ktore niestety nie doniosly jej do zwyciestwa na londynskiej trawie (za duzo morderczych trzysetowek - Sabina w finale tez juz nie byla soba). Kochamy ja za cudowna postawe na i poza kortem , takich dziewczyn jak Radwanskie ze swieca szukac . Co do zagrania Janowicza - p. Krzysztofie to juz nie ten tenis co dawniej , a pilka to nie krazek. Bylo to typowe zagranie w silowym meskim wydaniu ,czesto spotykane w deblu. Pozdrawiam i .... prosze sie poprawic =) PS. Zachowanie i wypowiedz Szkota w trakcie meczu w sprawie dachu nieeleganckie ,a zachowanie komentatorow BBC skandaliczne .Dzwonil syn z Londynu i byl tym oburzony - stwierdzil ,ze nie moze ich po prostu sluchac . Natomiast amerykanscy komentatorzy stwierdzili ,ze decyzja sedziego byla jak najbardziej sluszna , a protest Murraya niepowazny . To tak apropos BBC - nie dajmy sie zwariowac =))
Domyślny avatar

JurLa

07.07.2013 05:39

jest Pan wyalienowany z rzeczywistości, co skutkuje dodaniem Pana do WYKAZU OSTRZEŻEŃ STAŁYCH! Wszystko!
NASZ_HENRY

NASZ_HENRY

07.07.2013 08:37

Płakać się chce i ze wstydu płonę ;-)
Krzysztof Pasierbiewicz

Krzysztof Pasierbiewicz

07.07.2013 11:33

Dodane przez NASZ_HENRY w odpowiedzi na Tenis w Porcie

Komentator S24 posługujący się nickiem JERZY89 zapytał mnie (g.03.54), cytuję:
„Kim trzeba być by do prowokacji blogerskiej użyć najlepszą w historii polską tenisistkę, obecnie najwybitniejszą polską atletkę, młodą dziewczynę, która na dodatek zaszczuwana jest przez antypolskie, polskojęzyczne szczekaczki? Czy to już jest dno, czy jeszcze ktoś puka od spodu?
 
Odpowiadam:
Trzeba być tenisistą, proszę Pana. Dodam jeszcze, tenisistą wychowanym na honorowym kodeksie zachowania na korcie.
Zarówno Agnieszka jak i Jerzyk zachowali się na tegorocznym Wimbledonie niezbyt elegancko. To jest bezsporne, bo gdyby było inaczej nie byłoby tylu komentarzy w prasie i Internecie.
Domyślam się, że Pańskim zdaniem nie należało pisać o wpadkach naszych pupilów i sprawę przemilczeć, albo co gorsze, wmówić ludziom, że zachowali się wspaniale i po dżentelmeńsku.
Otóż chciałbym Panu przypomnieć, że jakiś czas temu cała Polska widziała, że afera hazardowa była. A jednak Platforma Obywatelska ustami przemawiającego do pustych krzeseł posła Sekuły wmówiła ludziom, że takowej afery nie było. Jak taka filozofia rządzenia skończyła się dla Platformy już widać w sondażach.
Czy chciałby Pan, żeby Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy rządziło podług takich samych zasad??? Bo ja nie, proszę Pana. I głęboko wierzę, iż tego nie chce również Jarosław Kaczyński.
I jeszcze jedno.
Dzisiaj Papież Franciszek na spotkaniu z młodymi klerykami powiedział, cytuję: „że boli go widok młodego księdza puszącego się w luksusowym samochodzie” – ale zaraz potem dodał, cytuję: „że największą cnotą młodego człowieka jest skromność i pokora, co jednak wcale nie znaczy, iż wszyscy powinni zostać starymi pannami i starymi kawalerami”.
I ja będę się jednak trzymał słów Papieża Franciszka. Bo podobnie jak On uważam, że żądza pieniądza wypacza piękno prawdziwego sportu.
Proszę z łaski swojej w wolnej chwili się zastanowić nad tym, co napisałem w tym komentarzu.
Patrz:
salonowcy.salon24.pl
Marcin Tomala

Marcin Tomala

07.07.2013 12:13

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Do wszystkich komentatorów

Próbuję czytać ten komentarz z dobrym nastawieniem, postaram się nie być sarkastyczny.
Ale to bardzo trudne. "Zachowali się niezbyt elegancko". Brzmi troszkę inaczej niż "skundlenie", spaskudzony", "rozkapryszony smarkacz", pretensjonalna pensjonarka". Pan nie wyraził krytyki, niestety - za późno na łagodzenie wizerunku. Czytałem jeszcze raz Pański tekst oraz komentarze - brutalny, pełen zacietrzewienia, przekonania o własnej nieomylności, mijający się z prawdą (ten link zamieszczony przez BBC) - to nie jest manipulacja, nagonka? To wg Pana rzeczowa, nacechowana dobrą wolą krytyka? To widocznie mamy inne standardy, proszę mi wybaczyć.
Porównywanie afery hazardowej do analizy pożegnania z Sabine Lisicki Agnieszki Radwańskiej... Czy Pan naprawdę nie dostrzega tutaj absurdu? Czym innym jest ocenianie życia politycznego, a czym innym oczernianie wybitnej polskiej sportsmenki (zwłaszcza w świetle tego, jak wyglądają realia dzisiejszego świata tenisowego).
Cytowanie papieża ociera się już wręcz o megalomanię, cynizm. Zresztą jest także brakiem konsekwencji - czy jeśli Adze chodziłoby tylko o kasę, to dlaczego miałaby się denerwować przegraną w półfinale Wimbledonu? Powiela Pan argumenty używane na tvn-owskim portalu, to nic odkrywczego. No może poza użyciem osoby papieża - to naprawdę ciekawe.
Skromność i pokora - przydaje się nie tylko młodym ludziom... Starsi winni dawać przykład, podobno. Do rozważenia.
Domyślny avatar

karol56

07.07.2013 12:45

Dodane przez Krzysztof Pasi… w odpowiedzi na @Do wszystkich komentatorów

"Czy chciałby Pan, żeby Prawo i Sprawiedliwość po dojściu do władzy rządziło podług takich samych zasad???" Proszę Pana, będzie rządziło wg dużo gorszych zasad. A, że PiS rządziło będzie jestem przekonany. Zmęczenie aktualną władzą jest już bardzo duże i wierzyć mi się nie chce aby PO mogła przekonać do siebie większość wyborców. Nie oznacza to jednak, że będzie lepiej. Wystarczy przeczytać kilka blogów i większość komentarzy. Włos na głowie się jeży. Pani Radwańskiej kibicuję, ale za nią nie przepadam. Pozdrawiam
Domyślny avatar

z Niemiec

07.07.2013 12:52

Tja, a wystarczyloby aby pan Pasierbiewicz w swom felietonie: " Niepotrzebnie spaskudziliśmy na finiszu "polski" Wimbledon " uzyl zamiast nazwiska A. Radwanskiej, nazwisko S. Lisicki, Polki ktorej rodzice zdecydowali sie zostac, o zgrozzo, Niemcami. W koncu S. Lisicki tez niejako zdawkowo TYLKO musnela reke p. Radwanskiej, a mogla przeciez " rzucic " sie ponad siatka na szyje pokonanej, jak to zrobila Francuska Marion Bartoli po zwyciestwie w tegorocznym finale nad Lisicka. Moge sobie wyobrazic peany zachwytu wyglaszane przez roznych " patriotow ortodoksow " pod adresem p. Pasierbiewicza za " dokopanie " wrednej Szkopce.:))
tagore

tagore

07.07.2013 16:21

Dodane przez z Niemiec w odpowiedzi na Pomylka P. Pasierbiewicza.:))

Obywatelami Niemiec są z całą pewnością , Niemcami raczej nie. tagore
Domyślny avatar

Leszek

07.07.2013 14:02

Czytam i przecieram oczy... Jaka zajadłość komentarzy! Po co się tak zacietrzewiać? I to do tego w tym gronie? Przyznam, że w znacznej mierze zgadzam się z Panem Krzysztofem. Też grywam (amatorsko) w tenisa i znam uczucia targające graczem. Myślę, że są one podobne, niezależnie od tego czy gra toczy się o najwyższe zaszczyty czy tylko o satysfakcję z wygranej. Jest jeden warunek - jesteś ambitny i chcesz bardzo wygrać. Agnieszka nie powinna dać satysfakcji wszystkim tym, którzy czekają tylko na jej potknięcie. Szkoda, że to się przydarzyło! Chwila słabości, nadmierne zdenerwowanie, zawód...i stało się. Myślę, że nie jest to niewybaczalne, choć w momencie zdarzenia byłem wściekły (pewnie jak Pan Krzysztof) - jak rodzic na swoje najukochańsze dziecko, jak wielbiciel na swego idola, który go w tym momencie zwiódł. Gest szybkiego odwrócenia głowy zarejestrowały kamery... Miejmy nadzieję, że Agnieszka wyciągnie z tego zdarzenia wnioski na przyszłość. Jerzy nie powinien zagrać w przeciwnika - to bezsporne. Czy to było świadome? Nie wiem, nie oglądałem powtórek. Wiem, że czasem zdarza się coś takiego na korcie w ferworze walki, często niechcący. Przeprosił, moim zdaniem jest ok. Mnie wkurzało coś innego. Miałem wrażenie, że od pewnego momentu Jerzy koncentrował się na tym by za wszelką cenę pokazać przeciwnikowi, że jest w stanie zagrać skutecznego (czyli takiego nieco upokarzającego) dropszota. Upór w tym kierunku niestety nie wyszedł mu na dobre. Szkoda, bo była szansa...
Domyślny avatar

Leszek

07.07.2013 14:03

I jeszcze o komentarzu w Polsacie. Cóż, legenda polskiego tenisa - Pan Bohdan Tomaszewski - też nie popisał się wielokrotnie. Nie wypada w połowie meczu publicznie głosić o czyimś zwycięstwie lub przegranej. Szczególnie w tenisie wynik jest nieprzewidywalny do samego końca i kto jak kto - Żywa Legenda powinna to wiedzieć. To nie piłka nożna gdzie przy stanie 5:1 można (na pewnym poziomie) pomału kończyć mecz (ale i tu ostrożnie :)). Ponadto notoryczne gadanie w trakcie samej gry doprowadzało mnie, tak jak wielu innych widzów, do rozpaczy. Podsumowując - trzymam stronę Pana Krzysztofa. Rozumiem Jego odczucia. To co się stało należy zauważyć a nie zamiatać pod dywan. W imię przyszłości. Jeśli kogoś uraziła nadmierna ekspresja wypowiedzi Pana Krzysztofa - też jestem w stanie zrozumieć. Ale przecież Pan Krzysztof pisał to na gorąco, niejako tuż po zejściu z kortu :) Wszystkich pozdrawiam - więcej spokoju :) Leszek
Domyślny avatar

Kazmirz

07.07.2013 21:51

Dodane przez Leszek w odpowiedzi na Ten Wimbledon...(2)

Oto moj krotki tekst na goraco (?) pod zmanipulowanym zdjeciem ; " Aga byla zdecydowana faworytka w meczu z Lisicki .Rozczarowanie bylo widoczne z utraty wielkiej szansy.Czy to moze dziwic kogos ? Bycie soba jest najwazniejsze , a jak odczytaja to mali ludzie maloistotne. Manipulacja b. prymitywna ....poziom.... dobry na polskie piekielko haha. Czekam na mecz Janowicza (ciagle trwa boj Nowaka z Potro) .Pogoda w Londynie sloneczna (nietypowa hehe) , szykuje sie wielkie party na Wyspach. Ciekaw jestem czy Jerzyk je popsuje .Andy wielkim faworytem .. to stwierdzenie dla rozpalonych glow . Tak czy owak chyle czola przed Aga i Jerzykiem .... wielkie brawa !!" Czy dostrzega pan roznice ? Przykro mi i jestem b. zawiedziony ,ze p. Krzysztof dal sie sprowokowac i z ochota wlaczyl sie w polska tenisowa "dyskusje" . We wspolczesnym sporcie zawodowym lub wyczynowym wysokiego szczebla presja na zawodnikow jest ogromna i roznie oni to odreagowuja .Moge cos o tym powiedziec , poniewaz otarlem sie o to ze swoimi pociechami. Jedni placza , inni sie wsciekaja , jeszcze inni jak najszybciej schodza z areny - wszystko zalezy od temperament i osobowosci. Oceny naleza oczywiscie do nas , ale powinny byc wywazone i pozbawione wszelkich kompleksow (wiecej luzu) . Notka p . Krzysztofa - nauczyciela, tenisisty ( tez gram amatorsko ,ale nic z tego nie wynika hehe) jest naganna , nie do zaakceptowania i zadne tlumaczenia- wygibasy tu nie pomoga ! Do moich rowiesnikow prosba na zakonczenie - Nie robmy sie na sile patriarchami,pozdrawiam =))
Krzysztof Pasierbiewicz
Nazwa bloga:
Echo24
Zawód:
Emerytowany nauczyciel akademicki, tłumacz, publicysta niezależny, autor, tenisista, narciarz, człowiek wolny
Miasto:
Kraków

Statystyka blogera

Liczba wpisów: 1, 593
Liczba wyświetleń: 12,630,821
Liczba komentarzy: 30,114

Ostatnie wpisy blogera

  • Niedorżnięta wataha
  • List otwarty do prof. Pawła Śpiewaka
  • A jednak miałem nosa pisząc, że mi nie po drodze z PiS-em

Moje ostatnie komentarze

  • Pamięta Pan jeszcze? - vide: raskolnikow2.files.wordpress.com Serdeczności!
  • @Autor & @ALL   ---   W wolnej chwili zapraszam do lektury - vide: salon24.pl
  • Jacy akademicy, takie uniwersytety - czytaj: salon24.pl

Najpopularniejsze wpisy blogera

  • Nieznane oblicze Witolda Gadowskiego
  • Kraków olał post-komuszą subkulturę TVN-u
  • Pytanie prawicowego blogera do posłanki Scheuring-Wielgus

Ostatnio komentowane

  • Alina@Warszawa, Niestety owo PROSTACTWO (skupione wokół Tuska) wróciło do władzy. Że to niewyobrażalne "prostactwo" nie trzeba nikogo przekonywać - kto inny mógłby przyswoić i używać 8* w przestrzeni publicznej do…
  • Beskidzki Góral, Tego platfusa przejrzałem na wylot. Hedonista, wlazłby do doopy, każdemu za kilka kliknięć i marzy o zerżnięciu na boku głupiej dziewoi.
  • keram, Jak się nie ma co się lubi, to się lubi co się ma !!! Z uporem maniaka  część z nas nie potrafi się zadowolić tym czym dysponujemy , tym co mamy, lecz natychmiast przechodzi do natarcia. …

Wszystkie prawa zastrzeżone © 2008 - 2026, naszeblogi.pl

Strefa Wolnego Słowa: niezalezna.pl | gazetapolska.pl | panstwo.net | vod.gazetapolska.pl | naszeblogi.pl | gpcodziennie.pl | tvrepublika.pl | albicla.com

Nasza strona używa cookies czyli po polsku ciasteczek. Do czego są one potrzebne może Pan/i dowiedzieć się tu. Korzystając ze strony wyraża Pan/i zgodę na używanie ciasteczek (cookies), zgodnie z aktualnymi ustawieniami Pana/i przeglądarki. Jeśli chce Pan/i, może Pan/i zmienić ustawienia w swojej przeglądarce tak aby nie pobierała ona ciasteczek. | Polityka Prywatności

Footer

  • Kontakt
  • Nasze zasady
  • Ciasteczka "cookies"
  • Polityka prywatności