Otrzymane komantarze

Do wpisu: Coryllus i inni
Data Autor
Coryllus
To jest merytoryczna recenzja? Cenckiewicz wystawił mi inną, bardzo mu się książka podobała. A pan Ebenezer rozumiem, prócz tego, że jest redaktorem zna się także na historii gospodarczej, na węglu, stali i obrocie złotem? Niesamowite. On się po prostu marnuje. Powinien pisać książki. Nie potrafi? Jaka szkoda. 
„ Co ty tu robisz głupi goju? Przecież i tak nikt nie da ci roboty”. *** I rzeczywiscie do dzisiaj sie to nie zmienilo, jak autorka celnie zauwaza. Co szczegolnie natretnie widac po generacji obecnych a znanych (sic!) rezysorow filmowych, gojow tam na lekarstwo (o ile) a ich sztuka, znaczy filmy to antypolski rasizm na koszt podatnika. Co do Coryllusa. Bardzo dobrze, ze wedruje po historii, biorac pare punktow pisze rzeczywiscie basnie. Basnie doslownie, tzn. fantazja, powiesc sensacyjna. Ma jednak problem ze stosunkiem do Polakow i Polski, antypolonizm, deprecjonowanie tego "polskiego" w kazdej postaci jest standardem tych basni. "Saczenie" antypolskosci wlasciwie opisuje dodatkowy przekaz coryllusa do czytelnika. Tutaj mala probka. Prosze zwrocic uwage na moj komentarz. Staje dzielnie w jednym szeregu z grossem. No oczywiscie nie jest tak daleko, ale bez watpienie rozwija sie w tym kierunku. naszeblogi.pl
Doceniam talent pisarski coryllusa, ale recenzja merytoryczna jego baśni jest druzgocąca. Można ją sobie przeczytać na stronie kompromitacje.blogspot.com
Tak właśnie, proszę Pani, wygląda w Polsce niszczenie talentów... Co do Mozarta, to zachowywał się on tak, a nie inaczej, ponieważ cierpiał na chorobę układu nerwowego noszącą dzisiaj miano choroby Tourette'a. Tak, geniusz ociera się o szaleństwo. Za geniusz się płaci. Choroba ma to do siebie, że wzmacnia talenty muzyczne (ale trzeba je wcześniej mieć! choroba nie daje talentu).
NASZ_HENRY
Ładnie Pani napisała dlaczego @Coryllusa bronię. Dziękuję ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję . Zawsze uważałam, że na naukę nigdy nie jest za późno. Moje gusty muzyczne są szczególne ( przepraszam, że się zwierzam). Nie napiszę ile razy słyszałam Wariacje Goldbergowskie, bo mnie wywiozą w pasach. Stąd luki w mojej muzycznej edukacji. Czasu jest za mało. Pozdrawiam serdecznie. Iza
De gustibus non disputandum est. Pochwała czy mocno zawoalowana ironia? Jak znam Coryllusa to będzie trampolina!
Do wpisu: Trąd w pałacu sprawiedliwości
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za korektę. Rzeczywiście, zawsze ich kręcę.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak trzymać:)
wiadomo,iz pozostaly nam wlasciwe WYBORY ---przy urnie.Nacisk nieustannyzakonczony zwycieskimi wyborami.Tak sie rzecz miala rowniez u wegrow.
Teresa Bochwic
ale obawiam się, że prawdziwa. W samooczyszczenie sędziów wierzył Adam Strzembosz, prawnik, brat bliźniak Tomasza, historyka.
zakladala kld, przepoczwazonego przez te sama ubecje( wojskowo--cywilna)w PO; namiestnik czempinski, olechowski do biezacej kontroli, plazynski kwiatek maskujacy, tuSSek slup glowny.Nosicielem tradu sa roznorakie lewacko--POlszewickie typy; niech zgnija do konca , spoleczenstwo zainfekowane zdecydowanie mniej.Szanse wyzdrowienia NARODU rosna wiec zdecydowanie.
Izabela Brodacka Falzmann
Niestety, obawiam się, że na operację jest już za późno. Obawiam się, że marsze to nowa świecka tradycja. Po marszu w poczuciu dobrze spełnionego obowiązku siadamy do rosołku niedzielnego i do zobaczenia za miesiąc w doborowym towarzystwie. Oczywiście pójdę- bo cóż nam pozostało.?
Izabela Brodacka Falzmann
Ja zastanawiam się, czy na operację nie jest już za późno i czy nie pozostało tylko podawanie środków znieczulających.
Izabela Brodacka Falzmann
Niestety, jestem tego samego zdania.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo piękna fraszka. Serdecznie pozdrawiam:)
Paweł Chojecki
Dziękuję za spotkanie myślami. Niedawno napisałem na blogu Aleksandra Ściosa o postulacie napiętnowania WSZYSTKICH winnych wmówienia nam "przemiany" i "upadku komunizmu" w 89 r. AS zapytał, kto to ma zrobić i rozwinął myśl: "Moje pisanie, nasze pisanie, jest bez znaczenia. Odbiorcy oceniają przekaz, nie ze względu na treści w nim zawarte, ale z uwagi na osobę, która treści przekazuje. Pójdą zatem za głosem autorytetu deontycznego i posłuchają tych, którzy występują z pozycji władzy, a nie racji. Pozycja władzy oznacza zaś kogoś, za kim stoi partia, organizacja, radio, telewizja, gazeta. To w zasadzie przesądza sprawę. Z ust dzisiejszych autorytetów, Polacy nie usłyszą pełnej prawdy o rzeczywistości, a tym bardziej - wezwania do czynnego oporu." bezdekretu.blogspot.com Czy Pani również tak ocenia naszą sytuację? Pytam pro forma, bo zakończenie artykułu jest jasne. Z poważaniem Paweł Chojecki
szara_komórka
Niewielu zechce przyznać, że tak jak przy operacji, musi polać się krew. Czy mamy jednak zapas odpowiedniej krwi do uzupełniania w trakcie zabiegu. Czy stać nas na taki zabieg? Chwalą nas, że tak bezkrwawo "obaliliśmy komunę".(???) Czy musi ziścić się hasło "a na drzewach zamiast liści.." i nie chodzi tu bynajmniej o komunistów. Kto skonstruuje odpowiednie sito? Uważam, że wszystko należy zacząć od szkoły. (kwadratura koła):(
Marian Konarski
Tak, to jest NASZ los. Chory jest cały naród. Tak jak cały świat. Po III WŚ nawet naród wybrany przestanie istnieć.
Jestem dokładnie tego samego zdania ale zastanawiam się, czy "układowi" opłaca się poświęcić pana sędziego i zrobic z tego odosobniony, godny napiętnowania przypadek. To mogłaby być przysłowiowa dziurka w wale powodziowym. Ale jeśli pójdą "w zaparte" to będą namolne próby dobrania sie do skóry "sprawcom" całego zamieszania. I tutaj widzę rolę naszą, czyli społeczeństwa. Należałoby bardzo ostro i wszelkimi dostępnymi środkami przeciwstawić się atakowaniu dziennikarzy powiązanych z tą sprawą. Czy zdamy ten egzamin? Nie wiem, ale nawet jeśli nie, to będzie więcej wiadomo w kwestii "kto jest kto". A co do "pierwszego miliona" to tzw. ludzie uwierzyli nie tylko w to, że pierwszy trzeba ukraść, ale również kojarzą biznes z aferami, wkraczaniem ABW, więzieniem, cudownymi uniewinnieniami, administracyjnym niszczeniem kłopotliwych firm itp. Znany Pani Ernest Romke (ten od fraszki o babie i maku) tak pisał o tym w innej fraszce: Kiedy ukradł pierwszy milion, że mu się udało prędko zabrał się za drugi, bo jeden to mało. A gdy wpadł powtarzał wszystkim, którzy chcieli wiedzieć: pierwszy milion trzeba ukraść a drugi odsiedzieć.
Izabela Brodacka Falzmann
Doceniam znaczenie tego marszu. Zastanawiam się tylko czy rozbroi kryzys, czy coś z tego wyniknie. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Dlatego piszę o koźle ofiarnym, że przetargi partyjne też są zjawiskiem nagminnym, natomiast hipokryzja polityczna każe w nich widzieć ewenement. W takiej sytuacji zarządza się kryzysem przez dymisję i pokaz pełnego hipokryzji oburzenia. Kryzys zostaje rozbrojony a stan społeczności się nie zmienia.
NASZ_HENRY
w naszych rękach a raczej nogach 29 września w Warszawie. Zapraszam serdecznie ;-)
Rzeczywiście, tu chodzi o zjawisko, a nie o jednego sędziego. Gdyby to był pojedynczy przypadek, sędzia odesłałby dziennikarza ... , no mniejsza z tym gdzie. Przebieg rozmowy świadczy, że taki telefon to norma. Pozdrawiam. Steve.
Do wpisu: Dlaczego Amber Gold wyśliznął się z kocyka?
Data Autor
tagore
Dwieście trzysta milionów wpłat klientów domu składowego Amberd Gold to drobiazg w stosunku do możliwości emisji papierów wartościowych ,przy fachowym wsparciu praktycznie poza kontrolą . Klienci i ich pieniądze to raczej dekoracja mająca uwiarygodnić w początkowym okresie ,funkcjonowanie tej potencjalnej maszynki do drukowania pieniędzy. tagore