|
|
Ja od dłuższego czasu badam w swoim otoczeniu kto nie chodzi na wybory. Żadna z tych osób nawet przy najbardziej racjonalnych hasłach nie poójdzie na wybory.Oni wogóle nie zrozumieliby o czym Pani mówi. Jakaś genetycznie modyfikowana roślinnośc to wogóle dla nich abstrakcja. Chyba nie było bardziej dotykającejludzi sprawy jak przedłuzenie wieku emerytalnego, a reakcja w rozmowie właśnie z kobietami 30 40 letnimi tym elektoratem o którym Pani mówi , czyli nie chodzacych na wybory, była taka. W telewizji mówili,ze to konieczność,tak robi cała Europa a Kaczyński opowiada głupoty, że on by zmienił te przepisy. On tylko chce dorawć sie do władzy.Kim są ci ludzie. Dwie panie pielegniarki, trzy salowe, kilku włascicieli małych sklepików, no i kilku panów stałych bywalców kiosków z piwem.Na wybory nie chodzą nigdy bo to szkoda czasu.Według nich ,prawie jednakowe uzasadnienie. Żaden polityk jeszcze niczego dobrego dla normalnych ludzi nie zrobił ale najgorszy ze wszystkich jest ten Kaczyński, chce tylko władzy, jest głupi bo tak mówili w telewizji.Złodziej nie, ale głupi, zacofany i kłótliwy.Nikt z nich nigdy nie chodzi na zadne zebrania wyborcze,na zgromadzenia w spółdzielniach mieszkaniowych, nie należy do zadnej organizacji ,żadna z pań pracujacych w szpitalu nie należy do zadnych zwiazków zawodowych.Państwo całkowicie abstrahujecie w swoich radach od siły oddziaływania środków masowego przekazu.Zawsze przy Kaczyńskim wszyscy jego krytycy jak Ziemkiewicz, Lisicki, Janke i wielu innych udają,ze syhtuacja jest prawie normalna i tylko jego n ieudolnośc powoduje,ze przegrywa. Gdyby to było takie proste to juz dawno by powstała partia, której przywódca nie popełniał by błedów Kaczyńskiego i zgarnął te 20 proc dotychczas niegłosujacych i zagroził pozycji nie tylko Kaczyńskiego ale establishmentu.Tak sie jednak nie dzieje.Wprost przeciwnie mimo stałej krytyki Kaczyńskiego przez tych 'dobra rada'wyzej wymioninych, nie tylko nie udaje sie im wykreować, mimo usiłowań, takiej nowej siły politycznej opartej o elektorat dotychczas niegłosujacy ale oni sami zostali całkowicie wyautowani bez pardonu. |
|
|
NASZ_HENRY Jarosława Kaczyńskiego już nie interesują koalicje. Stawia na całość. Jeszcze głośno tylko tego nie mówi ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dakowski nazywa to integracją przez podział. Może to zapożyczył,ale słuszne:) Pozdrowienia |
|
|
Jan Kalemba Wydawalo się wyczyny Hajdarowicza skonsolidują dziennikarzy z "Presspublica". Z pogardliwych pohukiwań Ziemkiewicz wobec "W Sieci" i zapowiedzi Lisickiego można natomiast wnosić, że to środowisko podzili się.
Pozdrowienia |
|
|
nie umiałabym milczeć - jak On.
Naplułabym - temu i owemu...Narodowi powiedziałabym -
I czego patrzycie jak wół na malowane wrota. Że się zrobi? Że ktoś za was zrobi - porządne wybory? doda mądrości radnym, działaczom, przywódcom grupek i grup? I kto czyni rozłamy? Kto ujada zza płota? Kto się spodziewa, ale nie od siebie? Kto zaklinował każdy mój ruch? Komu można powierzyć mało, aby udowodnił, że da radę więcej? Kto stworzył balon opinii międzynarodowej - że Kaczyński to koniec demokracji? Komu się nie podoba, że chodzę do kościoła albo że się nie ożeniłem? Kto insynuuje, że ... i podważa moją uczciwość? - Jakie pole działania otrzymałem od was?
Mówicie, że siedzę i czekam. Owszem - siedzę za kratkami śledzących każdy mój ruch abym się potknął na prowokacji i był skończony. Ale siedzę ucząc się, układając całość z rozsypanych elementów, uniemożliwiając unicestwienie. - I czekam - aż obrót spraw pozwoli uchwycić ten moment, aby ruch, który wykonam był sensowny - nie straceńczy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W Kanadzie jest większościowa ordynacja wyborcza ( J O W ) , która sprzyja odpowiedzialności polityków. Jestem - w przeciwieństwie do J K - jej zwolenniczką. Ale nie jestem ortodoksyjna. Chętnie słucham argumentów przeciwników. Muszą to jednak być argumenty rzeczowe. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Byłam kierownikiem komisji wyborczej z ramienia jednego posłów PIS. Chciałam obejrzeć to z bliska. W mojej komisji na pewno nie było żadnego przekrętu. Razem ze znajomymi zaproponowaliśmy statystyczną metodę niezależnej oceny wiarygodności wyników wyborów. Nikt się tym nie zainteresował. Znajomy - uniwersytecki profesor matematyki -umówił się w PIS na spotkanie w sprawie edukacji. Oddelegowano do rozmowy z nim miłą panią, która pod stołem spoglądała na zegarek. Okazała się być filologiem i nic ją nie obchodził program matematyki. "Musimy wygrać , a potem będzie raj na ziemi"- wydaja się twierdzić wszyscy z opozycji. Ale my nie chcemy raju- chcemy konkretu. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Uważam, że spotkania w sprawie choćby rolnictwa, czy polityki gospodarczej były na niezłym poziomie. W spotkaniu na temat służby zdrowia fachowcy mówili rzeczy, które zwykle się przemilcza. Te zeszyty to niewielki krok do przodu. Mi chodzi o konkrety- nie o etykietki i pobożne życzenia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To bardzo mądra propozycja. Pisząc publicznie taki program mielibyśmy okazję przekonać się, że nie jest to łatwe, spierać się, doprecyzować wiele obserwacji. Przecież nie musimy się we wszystkim zgadzać. Ważne jest, żeby choćby próbować uzgodnić stanowiska, a nie wymyślać sobie nawzajem od ruskich czy niemieckich pachołków. Wszystkie partie reprezentują postawę, którą ja nazywam "absolutyzmem oświeconym", czyli :" dajcie mi władzę, a ja was urządzę". co praktycznie sprowadza się do " jakoś tam będzie". Warto dyskutować nawet o drobnych na pozór sprawach.Na przykład- Czesi wprowadzili drobną opłatę za wizytę u lekarza ( 5 koron), która zniechęca do zawracania lekarzowi głowy i zbierania zbędnych leków. Po śmierci sąsiada cukrzyka, którym się opiekowałam, musiałam wyrzucić kilkanaście tak zwanych penów i pudełek z paskami do oznaczania poziomu cukru we krwi. Peny sąsiad dostawał za darmo, za paski płacił poniżej 3 złotych ( było to 2 lata temu) gdy kosztowały 50 złotych. Czesi już nie maja takich problemów., choć niektórzy się skarżą na takie rozwiązanie. A energetyka jądrowa? Wbrew postawie PIS jestem całkowicie jej przeciwna. Ale nie jestem dogmatykiem . Interesuje mnie zdanie fachowców - nie ideologów i zwykłych ludzi. Podobnie w sprawie wiatraków, J O W i wielu , wielu innych. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
miecz damoklesa Absolutnie ma Pani racje. Moze powinnismy sami napisac program dla PiS ? I go rozpropagowac na portalach a takze wyslac w formie listu otwartego do wladz PiS?
Przeciez oni nie robia laski. Jako jedyna opozycja, finansowana z naszych podatkow, z budzetu , a wiec przez nasze glosy i z naszych kieszeni, ma OBOWIAZEK wykonywac mandat nadany przez tych, ktorzy ich wybrali, czyli Pania, mnie i tych kilka milionow ludzi w Polsce. napiszmy wiec im program, jesli sami nie potrafia albo nie chca i dajmy im do wykonania.
Serdecznie pozdrawiam |
|
|
Jak zreszta wszystkie liczace sie w sondazach partie, a raczej grupy interesu (wlasnego).
Z ciekawoscia wiec przygladam sie swiezej inicjatywie PiS-u, wydawania "Zeszytow Politycznych". Znam osobiscie, jeszcze z czasow szkolnych, redaktora naczelnego i jego poglady, i wierze w jego szczere intencje (do czynnej polityki zdecydowal sie wlaczyc dosc niedawno, po 10 kwietnia 2012). Inna sprawa pozostaje na ile dano mu wolna reke w kreowaniu linii politycznej PiS-u i co z tego rzeczywiscie trafi do programu partii, o realizacji nie wspominajac. |
|
|
eska Pisałam podobnie przy okazji kolejnych wyborów, nawet robiłam wyliczanki i słupki - trzeba się ruszyć i obiecywać ludziom poprawę ich losu, zwłaszcza tam, gdzie najmniej chodzi na wybory. Ale sam Kaczyński tego nie załatwi, a posłowie PiS mają to kompletnie gdzieś i to jest to, co widzę z bliska na prowincji.
Pozdrawiam serdecznie |
|
|
Rodak z Kanady Pięknie, krotko, mądrze i treściwie.Tak wygrywają swoje wybory politycy na zachodzie.Wystarczy ludziom obiecać latarnie w miejscach nieoświetlonych lub placyk ogrodzony do wybiegu dla psów na obrzeżach parku,a można zacząć karierę polityka.Trzeba tylko jednej rzeczy by ta kariera potoczyła się pomyślnie.Trzeba dotrzymać zobowiązań.Reszta pójdzie łatwo.Dziękuję bardzo za ten wpis.Miejmy nadzieje ,ze dotrze nawet do adresata,czego sobie ,Jemu i Autorce życzę.Pozdrawiam za-oceanicznie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie te gry i zabawy gabinetowe, walka o słupki i PR nie są w stanie zainteresować owych tajemniczych dla władzy i opozycji 50%. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Paweł Chojecki Oznaczałby koniec polityki gabinetowej i wzięcie do galopu "partii urzędniczej" (o czym pisałem u siebie). Polityka gabinetowa to rodzaj gry hazardowo-logicznej. A tu by trzeba kogoś o wrażliwości Kasprowicza: "Kochałem najlichsze źdźbło trawy i człeka co z losem się zmaga".
Pozdrawiam,
Paweł Chojecki |