|
|
Izabela Brodacka Falzmann Też jestem tego samego zdania. Nie odważyłabym się wypowiadać na temat interpretacji Biblii, ale pewne odruchowe reakcje nie pozwalają mi traktować tej zasady dosłownie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję za dobre słowo:) |
|
|
Wielu ludzi powszechną /często dosłowną/ interpretację Biblii przyjmuje za jedyną i właściwą.Dlaczego?
Chrześcijanin drugi policzek powinien nadstawić, ale nie na drugie uderzenie tylko na pocałunek zgody i znaku wybaczenia. |
|
|
Paweł Chojecki Na podstawie dostępnych danych nie potrafię rozstrzygnąć, czy jest Pani dobrym czy złym chrześcijaninem i czy w ogóle. Jest Pani jednak na pewno bardzo rozsądnym człowiekiem, a to jedna z podstawowych cnót chrześcijańskich.
Serdecznie Pozdrawiam,
Paweł Chojecki
PS
Bardzo się cieszę z uratowania przed fałszywą pobożnością syna znajomych. Być może uratowała Pani nie tylko jego ciało - przez takie bzdury ludzie zniechęcają się do chrześcijaństwa czy wiary w Boga. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak też mi się zawsze wydawało. Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mile mi takie wspólnictwo:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też wolę nie oceniać bez istotnej przyczyny. Interweniuję tylko gdy muszę i to bardzo niechętnie. Na przykład gdy ktoś katuje psa. Nie zwracam uwagi na telefony dzwoniące w Filharmonii , na papierki rzucane na ziemię, na nocne hałasy w domu. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja miałam szczęście, że moim proboszczem ( parafia Św Barbary) był ksiądz prałat Stefan Kośnik. Wielki znawca prawa kanonicznego, świetny gospodarz i bardzo skromny, dobry człowiek. Tego że był krewnym kardynała Wyszyńskiego dowiedziałam się na Jego pogrzebie. Pamiętam, że przy ustalaniu terminu chrztu ojciec chrzestny jednego z moich dzieci wyrwał się z sakiewką. Zniecierpliwiony ksiądz Kośnik powiedział : " jeżeli pan odczuwa taką gwałtowną potrzebę- w kościele są skarbonki". Zawsze był skory do pomocy potrzebującym wsparcia duchowego i nie tylko duchowego. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Prawo do obrony jest dla mnie oczywiste intuicyjnie. Nadstawianie drugiego policzka najłatwiej proponuje się komuś. To znaczy łatwo nadstawia się policzek w cudzym imieniu i bije w cudze piersi. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wiadomo, ze są Marie i Marty. Tak się składa, że zawsze przypada mi rola Marty. Pewnie lepiej gotuję niż myślę. Lepiej - nie koniecznie znaczy dobrze. Ale zdarzało mi się robić faszerowane papryki na ognisku na 20 osób , gdy wszyscy kontemplowali piękno natury. Pozdrawiam. |
|
|
Miłuj bliźniego swego jak siebie samego.NIE bardziej! Pozdrawiam. |
|
|
Ciekawy jestem, czy można spotkać ludzi podobnych, do opisanego przez Victora Hugo, biskupa Myriela? |
|
|
Niedawno(nie po raz pierwszy), robiąc rachunek sumienia, poddałam wątpliwościom własny obiektywizmu przy ocenie innych ludzi, kontestowałam też samo "osądzanie" ludzi. W rozmowie ze znajomym księdzem, usłyszałam, m.in., że chrześcijanin nie może oznaczać- "ślepy i głuchy"... Jednak, coraz częściej milknę, starając się opiniować tylko w kwestiach istotnie doniosłych, np. piętnując publicznych demoralizatorów.
Pozdrawiam Autorkę. |
|
|
Teresa Bochwic Skojarzyło mi się to z księżmi, którzy wznosząc wysokie "c" podczas kazań, udają że nie widza, ze na ławkach siedza dziesiatki duzych dzieci i sporych chłopaków, gdy obok ledwie stoją 60-letnie kobiety i starzy panowie. Zawsze ide do księdza, zwrocić mu na to uwagę, a on na to, ze "uduchowienie" im pomaga stać i podobne brednie. czegóż więc spodziewać się od zdemoralizowanych młodych spryciarzy, podtrzymywanych w swoim grzechu przez światobliwych kapłanów?
Jednak to coś dziwnego, zawsze postawą chrzescijanina było niesienie pomocy, nawet idiotycznej, potrzebujacym, a więc tych potrzebujacych dostrzeganie.
Zaraza w Pałacu Sprawiedliwości siegnęła najgłębszych pokładów oporu.
Malo że zla chrześcijanka z Pani (ze mnie też), to jeszcze źle dzieci wychowała (ja też). |
|
|
Wiara bez uczynków jest martwa.Jk2.Tylko tyle i aż tyle.Pozdrawiam Panią serdecznie. |
|
|
Coz, zapewne komentarz tzw. uduchowionych chrzescijan moglby byc taki, ze przyjela Pani postawe biblijnej Marty, a oni "te lepsza czastke wybrali". Zdarzylo mi sie wlasnie opuscic grupe Oazowa z tegoz wlasnie powodu - tak bardzo byli kwietystyczni, ze nie imali sie prozaicznych czynnosci dobroczynnych, woleli wzniosle rytualy. Tymze uduchowionym warto przypomniec fragment jednego z grypsow pplk. Lukasza Cieplinskiego do syna - "Bądź katolikiem to znaczy pragnij poznać Wolę Bożą, przyjmij ją za swoją i realizuj w życiu. Katolik to nie niedołęga, ale zdolny, przedsiębiorczy, służący dobru i walczący ze złem".
A co intencji - te tez wazne, ale zbalansowane przez czyn. Same intencje to za malo, a przypadkowo dobry czyn, nawet jezeli wzniosly, nie przysparza nam splendoru.
A swoja droga, kiedy wreszcie jakis dobry teolog odklamie ten przyslowiowy drugi policzek. Brak dobrego tlumaczenia i brak wyjasnienia w ramach kontekstu kulturowego tegoz fragmentu Ewangelii powoduja, ze chrzescijanin czesto przyjmuje role idiotycznej ofiary, ktora niewiele ma wspolnego np. z rzeczywista ofiara o. M. Kolbe.
Pozdrawiam, i dziekuje za promowanie zdrowego rozsadku - to cenna cnota! |