Otrzymane komantarze

Do wpisu: Wybuch kontrolowany czyli wypalanie lasu
Data Autor
Teresa Bochwic
O bitwie pod Komarowem można będzie przeczytać w nowym numerze "Na poważnie" (5/6), który wyjdzie niebawem. Jest to wspomnienie mojego Dziadka, który został po niej odznaczony. Mam nadzieję, że i o tę informację p. Iza się nie obrazi.
Izabela Brodacka Falzmann
A jak to nazwać? Kodeks postępowania cywilnego był zmieniany 11 razy tylko w 2011 roku. Kodeks karny 12 razy. Kodeks drogowy 4 razy i tu rekord - na jednym posiedzeniu. I to mają być mityczni fachowcy? Głupota i zła wola idą w parze.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo dziękuję   za informację. Pozdrawiam.
NASZ_HENRY
Mija dzisiaj rocznica bitwy pod Komarowem; 31-08-1920. Ostatniej wielkiej bitwy kawaleryjskiej w której polscy ułani pokonali 3 x większą Armię Konną Budionnego. Gdyby jej nie wygrali to bolszewicy wyszliby na tyły armii polskiej i zwycięstwo znad Wisły zamieniłoby się w klęskę nad Bugiem. Nie wiedziałem gdzie ten wpis dzisiaj umieścić i pomyślałem że Pani Iza się nie obrazi ;-)
Siukum Balala
Laksacja legislacyjna: celne, celne
Do wpisu: Rozmowy z wnuczką
Data Autor
jest ładne opowiadanie A. M. Burrage "Koleżanki" ("Playmates"), w którym duszki-koleżanki przestrzegają bohaterkę przed "innymi takimi jak one". Znam wielu ludzi, także w Polsce, którzy wieszają krzyż czy ikony wyłącznie jako dekoracje. Nie uważam, żeby należało to zwalczać, podobnie jak wieszania "łapaczy snów", czy meblowania domu według zasad feng shui. Największej ilości przesądów dostarcza nauka - wystarczy przypomnieć globalne ocieplenie czy niektóre "naukowe diety". Nie należy wylewać dziecka z kąpielą - bez baśni, zabawy w dobre wróżki, przeżywania cudowności dziecko nie będzie przygotowane mentalnie do wniknięcia w sferę sacrum. "Jeżeli to tylko zabawa, albo ludzka głupota, to dlaczego miałoby to człowiekowi szkodzić" - najbardziej człowiekowi szkodzi właśnie ludzka głupota. Jeśli wnuczka zachowa swoją postawę sceptycyzmu poznawczego nie widzę zagrożenia atakiem obcej duchowości. A matematyka uczy tolerancji (jeden system aksjomatyczny nie jest obiektywnie lepszy niż drugi) i analitycznego myślenia. W sumie, jeśli chodzi o wnuczkę, jedno zagrożenie jej przyszłości ma Pani raczej z głowy. Pozostaje... niech policzę... jakieś 999999? :)
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za podpowiedź. Pozdrawiam.
Krzysztof Ligęza
"Jeżeli to jak mówisz bzdury i to nie działa, jeżeli to tylko zabawa, albo ludzka głupota, to dlaczego miałoby to człowiekowi szkodzić i doprowadzać go do opętania?” Dlatego, że człowiek nie może funkcjonować prawidłowo w dwóch odmiennych wymiarach duchowości. Z dobrym przybliżeniem można powiedzieć, że pojedyncza latarnia wskazuje człowiekowi drogę, ale moc świateł może człowieka oślepić. "Jeżeli zmiana religii jest dla chrześcijanina szkodliwa i może doprowadzić go do opętania czy obłędu, to nawrócenie na chrześcijaństwo powinno szkodzić innowiercom." Pani wnuczka odchyla się od pionu w stronę relatywizmu :). A całkiem poważnie: nawrócenie na chrześcijaństwo nie szkodzi, ponieważ chrześcijaństwo jest religią odzwierciedlającą rzeczywistość, w którą jako chrześcijanie wierzymy. Inne religie rzeczywistości w którą my wierzymy nie odzwierciedlają, dlatego właśnie zdarza się, że te inne chrześcijanom szkodzą. Pozdrawiam Panią i Wnuczkę :)
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Na razie dostała się do klasy matematyczno fizycznej najlepszego gimnazjum w Warszawie i mam nadzieję, że będzie miała co robić. Łatwiej mi pomóc jej w zadaniu niż odpowiadać na jej kłopotliwe pytania.
Do wpisu: Pojednanie kota z myszą
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
1- zgoda. O GB czytałam. Nawet na tym portalu znalazł się jednak specjalista, który żądał dowodów i statystyk. Co do 2 -zgadzam się w pełni.
Izabela Brodacka Falzmann
Miło, że w tych smutnych czasach są ludzie, którzy zachowali poczucie humoru..
Izabela Brodacka Falzmann
Tyle razy już mieliśmy nadzieję..... Ale racja, że nawet nie budzące zaufania gesty mogą przynieść niespodziewanie dobre owoce. Ja też pozdrawiam.
Kazimierz Koziorowski
poprzez swoje instruktaze a reszta sie kreci juz sama! pasozyty maja swoja pierwotniacza inteligencje zeby przetrwac
"Duch wieje, kędy chce". W tym pokładam nadzieję. I w Duchu, a nie w gestach i słowach może to spotkanie przyniesie dobre owoce. Jego podstawą jest odwołanie się do wspólnoty w wierze. A w tej wspólnocie można być także z tymi, z którymi bezpośrednio trudno się porozumieć. Czytałam różne wypowiedzi na temat tej wizyty, ale z Panią dzielę się swoją uwagą, bo podzielam Pani obawy, ale też chcę mieć nadzieję. Korzystam także z okazji, by podziękować Pani za możliwość spotkania osoby, której sposób patrzenia na świat jest mi bliski. Przekonałam się o tym śledząc od dawna Pani wypowiedzi. Pozdrawiam
NASZ_HENRY
1.Co do niechcianych ciąż to przykład Wielkiej Brytani, która już jest PO eksperymentach z sex instruktorką pokazuje, że ilość ich PO kursach wyraźnie wzrasta ;-) 2.Cyryl realizuje imperialne POlecenia Putina a episkopat Polski nabiera się na to jak muchy na lep ;-)
Do wpisu: Dlaczego Amber Gold wyśliznął się z kocyka?
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Gdy czytam te mądre komentarze myślę sobie : "jaka szkoda, że we własnym kraju nie mamy nic do powiedzenia". Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
To straszna wiadomość. Najgorsze jest to, że stadniny kupują za grosze ludzie, którzy zupełnie się na tym nie znają. Wyprzedają czołowe ogiery i matki- zostaje tylko ziemia i budynki. Hodowla arabów jest trudna. Polsce udało się przeprowadzić ją bezpiecznie przez komunę dzięki zatrudnieniu znawców ( często ziemiańskiego pochodzenia). Taki dureń jak VR  potrafi zarżnąć kurę znoszącą złote jaja w 5 minut. A są to złote jaja- 2 mln euro to nie bagatela.
Poza lasami Państwowymi są jeszcze do rozgrabienia stadniny. Ostatni weekend byłem w Janowie i tam wróble ćwierkają, że Vincent próbuje szacować majątek stadniny.
Jest jeszcze możliwe, że sprawę czarnej listy i zamieszania wokół Amber Gold sprowokował sam właściciel, a teraz oskarży władze o zniszczenie świetne prosperującego interesu i nie tylko uniknie odpowiedzialności, ale jeszcze skasuje odszkodowanie !. Oczywiście z naszych pieniędzy.
Co do przykrycia? Ano KNF przykrywa jak skoczył na SKOKI i spółdzielcze w celu ratowania własnych urzędniczych stanowisk. Wszak "matiuszka Sojuz Sojedinionych Sztatow Ewropy" ( skrót stosowny do nazwy)wytentegowała w urzędniczych głowach, że nadzorować banki będą nadzory w państwach firmy matki. No i u nas- ja zawsze anatomicznie d... zawsze z tyłu, nie tak jak w takiej Brukseli, czy Berlinie, o Paryżu nie wspomnę. Już klimatyzacja zamówiona w urzędniczych krzesłach w KNF, już koledzi i koledzy naszych kolegów,którzy ( wiadomo) są naszymi kolegami oraz wszyscy krewni potrzebujący w blokach startowych, a tu taka "siurpryza". No bo koledzy naszych kolegów,którzy... posprzedawali polskie banki na pniu i teraz NIE MA czego kontrolować. No to rzucili się na SKOKI i spółdzielcze, bo to i stanowiska w urzędzie , a w bankach ( jak się zarząd wywali na zbite pyski)i w kasach też się coś wykroi. Jak KNF wyciśnie, a potrafi, to i wykroi z wyciśniętych, że aż miło. KNF to państwo w państwie. I może, jak sejm, choć teoretycznie prawa nie stanowi, ale niech mu który spróbuje nie wdrożyć tych wszystkich rekomendacji, co to pisaniną są z głowy, czyli najczęściej z niczego! Im bardziej KNF "dogadza" bankom tym bardziej wszystko gmatwa i komplikuje . To wszystko co zagmatwa i zamota nijak się będzie miało niebawem do maleńkich SKOKów i banków spółdzielczych, ale kogo to obchodzi? KNF każe , to SKOK czy BS w Pcimiu będzie musiał jak Deutsche Bank , czy inny Citi zatrudnić armie urzędników do obsługi... KNF. A że jakiś koleś z sześcioma wyrkami zakłada firmę parabankową? Oj tam , oj tam "kruca fuks casu mało" ( za Machulskim), żeby taczki ładować szefami tych firm, tyle roboty z tymi SKOKAMI. Czepiają się ci co jątrzą i szczuja!KNF ostrzegał wszak na stronie internetowej . I tyle - poza inwentaryzacją zgrubną . Ważne jest przecież bezpieczeństwo depozytariuszy w SKOKach i spółdzielczych - to tak na marginesie . Nasz KNF to urząd niczym wyjęty z filmu o Asterixie i Obelixie. Sam w sobie może funkcjonować tworząc kolejne arkusze do arkuszy, do ankiet do arkuszy i co gorsza -faktycznie ma wpływ na prawo. A bycie kuratorem KNFu w banku to fucha jakich mało. Nieodwoływana na dokładkę i dobrze płatna. Nie ma się zatem co śpieszyć z taką restrukturyzacją banku, skoro przez lata można brać średnią pensję zarządu. Podsumowując to z kocyka nam się UKNF wyśliznął i upadł na główkę. Ale przeżył i na oko ma się dobrze. Pozdrawiam serdecznie D
NASZ_HENRY
którego dopadł seryjny samobójca ma kolegów ;-)
Szanowna Pani, zgadzam sie z Pania w 100 %. Tak to wlasnie wyglada, ze ta aferka jest tylko przykrywka do czegos znacznie wiekszego. A po drugie, Amber Gold na tym przekrecie robi niezla kase. Pytanie tylko, kto te kasiorke otrzyma do kieszeni. Serdecznie pozdrawiam
Krzysztof Ligęza
"Zatem 40% pozostawałoby dla firmy." Raczej dla jej nadzorców, bo mnie casus Plichty kieruje w stronę historii Filipczyńskiego vel Vogela. Wszak Polska służbami stoi. Pozdrawiam. PS. Bardzo proszę zajrzeć do swojej skrzynki na gmail.com - z góry dziękuję.
Niewątpliwie w najbliższym czasie będzie parę skandali do przykrycia - największe to przejęcie SKOKów i kradzież ostatniego dobra wspólnego obywateli jakim są lasy państwowe. Mimo serdecznych sugestii i zachęt wiodących mediów mordowanie dzieci nie stało się powszechnym zwyczajem w polskich rodzinach, więc trzeba było obudzić sprawdzoną już w innych realiach gorączkę złota. Jednocześnie lichwiarskie parabanki spokojnie reklamują się w telewizji i nikt im życia nie zatruwa. Dziewczyna, która uwierzyła reklamie i wzięła kredyt na studia skomentowała: "Człowiek nie ma pojęcia, że zakłada sobie pętlę na szyję". Za iloma "chwilówkami" i kredytami na lichwiarski procent kryją się tragedie?
Do wpisu: Bric-a-brac czyli kultura szabru.
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
To kresowe ale popełniłam błąd. Garnek w którym przechowuje się mleko nazywa się mleczniak. Natomiast mlecznik to mleczarnia. ( Podłoga w mleczniku porządnym powinna być z cegły). Słownik języka polskiego. Jana Karłowicza tom II str 1005. Warszawa 1902 rok. Wszystkie te słowa czerpię odruchowo, z pamięci jak widać trochę już ułomnej. Słowa umierają- tak twierdził Sołżenicyn i na starość ratował im życie. Ja też - zachowując wszelkie proporcje- zabieram się za to. Kto z młodych wie na przykład co to jest koromysło?