Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dobrymi chęciami jest piekło wybrukowane
Data Autor
Szkoda tylko, że Pani znakomitych tekstów nie czytają zarządzający Polską i Polakami w imieniu "starszych i rzekomo mądrzejszych". Przed kilkunastoma laty opowiadał mi, jeden z moich najlepszych absolwentów, student SGH, jak przebiegała jego rozmowa kwalifikacyjna do jednej z trzech największych w świecie, agencji doradczo-konsultingowych. W pewnym momencie polecono mu zdjąć marynarkę i koszulę, pozostać z wiszącym krawatem, i odegrać gody słonia na afrykańskiej sawannie. Kiedyś w USA idąc z Amerykanką zauważyłem, że jakieś młode dziewczę przewróciło się na ulicy. Miała za wysokie szpilki i jedna wpadła w dziurę. Podszedłem i pomogłem dziewczynie się podnieść. Kilkanaście minut później, gdy piliśmy z moją amerykańską znajomą kawę, dowiedziałem się od niej, że zachowałem się nieroztropnie, bo mogłem zostać oskarżony o sexual harassment. Od tego czasu wiem co oznacza ten zwrot. Zawsze to dwa słówka amerykańskie więcej. Kiedyś w Sewilli spotkałem Amerykankę, córkę znanego polsko-amerykańskiego historyka. Okazało się, że z mężem Hiszpanem i dwójką malutkich dzieci postanowili zamieszkać nie w Bostonie a w Hiszpanii. Zapytałem dlaczego? Amerykanka z polskimi korzeniami ze Lwowa stwierdziła, że analizowali z mężem gdzie będzie lepiej dla ich dzieci. Uznali, że katolicka, rodzinna Hiszpania, gdzie wówczas (było to jeszcze przed rządami degenerata zapatero) daje większe szanse na wychowanie dzieci w miłości do rodziny, do podstawowych ludzkich wartości, takich jak rodzina, prawda, przyjaźń, życzliwa sąsiedzka pomoc. Niestety dzisiaj w Polsce rządzi kloaka szechteropodobnego, jak mówi prof. niezwyczajny bartoszewski "bydła". Co widać w różowej Warszawie, co czuć w okolicach czerskiej, co słychać w polskojęzycznym tzw. parlamencie RP. Serdeczne pozdrowienia z dorzecza Wisły i Sanu.
Ilość powstających przepisów jest proporcjonalna do głupoty rządzących (tworzących przepisy). I jest to funkcja kwadratowa lub większa.
Do wpisu: Poczta węgierska
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tyle razy ludzie wybierali pomiędzy dżumą i cholerą, że zdążyli się przyzwyczaić, że taki nasz los. A jednak to nie los lecz ordynacja wyborcza. Scena polityczna jest zabetonowana. Jak za PRL na karuzeli stanowisk kręcą się te same twarze. Psychiatra zajmuje się wojskiem, filozof - prawem, a historyk energetyką. Przy tej ordynacji wyborczej nasz wybór jest ograniczony przez partyjną preselekcję.
w związku z notką grzechg m.in. właśnie na temat promowania J.Gowina, zwracałam uwagę na niebezpieczeństwo takiej "zagrywki". Niestety, odzew był niewielki, a na dodatek, ku swemu przerażeniu dowiedziałam się, że: "lepszy Gowin od Tuska" ...
już nawet Niesioł plasuje się wyżej!
*** W przy okraglym stole. ... G to też taki dysydent przeznaczony do zagospodarowywania niezadowolonych. *** Oczywiscie.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja się martwię, że to on nami będzie powoził. Kuń pewnie widzi choć z natury ma wzrok słaby. Ale wielu nad G się roztkliwia. Proszę zauważyć, że za czasów PRL ludzie ekscytowali się gdy jakiś partyjnik powiedział coś przeciwko systemowi.  " No jak oni już widzą, że jest źle to znaczy, że jest źle"- mawiano. I dysydenci z systemu grali pierwsze skrzypce. A ci którzy zawsze twierdzili, że jest źle - nie koniecznie. G to też taki dysydent przeznaczony do zagospodarowywania niezadowolonych.
NASZ_HENRY
widzi jaki jest Gowin. Nie każdy chciałby go POwozić ;-)
"Czy temu winien nasz polski charakter, głupota, zakodowana naiwność?" Różnie obserwuję. Naiwność, mitomania lub rodzaj umysłowej niewoli, która nawet mądrym ludziom nie pozwala przekroczyć pewnych stereotypów. Autorka tego bloga należy do nielicznych wyjątków. Trzeba mądrości, siły i odwagi, żeby w ogóle podjąć walkę, a daj Bóg i wyjść z tej ciemnej doliny. Czekamy na wodza. Oby starczyło Polakom rozsądku, żeby rozpoznać odpowiednio ucharakteryzowaną podróbkę.
Izabela Brodacka Falzmann
To , to . - Też nie nadstawiam policzków i mam czasem wyrzut na sumieniu. Radia nie słucham wcale, a klasyki z płyt. U nas w domu zawsze mówiło się "Puszcza kampinoszczańska". I te końskie tradycje. Jak miło. Roztkliwiłam się. Pozdrawiam serdecznie.
w zyciu nie nadstawialem zadnego policzka, wiec co tu mowic o drugim.Zawsze przestrzegalem zawolania gorali w krytycznych chwilach; kto predzej bije ten dluzej zyje.Ludyczne ,wiec prawdziwe na dluzsza mete.Pragne rowniez doniesc, iz jestem zwolennikiem kreacjonizmu.Radia rezimowego od dawna nie slucham. Czasami wybieram kanaly z dobra muzyka.Wole jedna szum lasu, z koniecznosci jest to bielanski i oczywiscie ' puszcza kampinoszczanska'(zawsze ja tak nazywalem, od malego i tak zostalo).Przy okazji, moj starszy syn rowniez pisal prace magisterska zwazana z konmi i wyscigami, z punktu widzenia ekonomiki etc.Wsadzilem go na konia jak mial 9 lat i tak zostalo.Trenowal szermierke, wiec smialem sie ze tradycje ulanskie w familii zostaly przedluzone.Prace pisal 20 lat temu na SGH.Z zonka,tez koniara, maja konika i praktycznie kazda chwile spedzaja w siodle.Pozdro.
Izabela Brodacka Falzmann
Ale ludzie to kupują. Czytałam o Gowinie, że taki dzielny, walczy o swoje zdanie wbrew kolegom i taki skrzywdzony. Ale proszę zauważyć zmianę frontu. II program radia to jak program katolicki. Bardziej katoliccy niż Papież. A  pamięta Pan jak nas uczono katolicyzmu? Jak bito się w nasze piersi i kazano nadstawiać drugi policzek?
Izabela Brodacka Falzmann
Obawiam się, że teraz też znajdzie się "mąż opatrznościowy" ( podejrzewam, że szykowany jest Gowin), który wyprowadzi wszystkich w  maliny. Jak kiedyś eksperci w stoczni.
giertyszka, wiec wszystko jasne.Czaczkowska to jawna oportunistka,delikatnie mowiac.O bolszewiku kuroniu nic nie wspomne, normalny gad szechterski.Gowinek to zawsze,jeszcze jako dziennikarzynka, byl niezly sk...ek, obly i obslizgly.Stara szkola mazowieckiego i turowicza, ktorzy do spolki z stommom , dziarsko opluwali PRYMASA TYSIACLECIA.Wiec to normalny moskal wewnetrzny.
jest wg mnie, tylko jedna; tak długo będziemy się nabierać, jak długo Polska będzie istniała. Dla mnie istotnym pytaniem jest zawsze: dlaczego? Czy temu winien nasz polski charakter, głupota, zakodowana naiwność? Przyczyn może być bez liku. Kto ją odkryje, a przy tym będzie na miarę Piłsudskiego, ten poprowadzi Polaków do zwycięstwa,tyle, że pewnie znowu na krótką chwilę. Tego się obawiam.
Do wpisu: Na ratunek Wyścigom
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Długo milczeliśmy ale już się nie da. To sytuacja podobna do sprzedaży Kolejki (więc i Kasprowego) prywatnym inwestorom. Górale zbuntowali się. Kasprowy jest jeden i o Tusku wszyscy zapomną, a kolejki i góry w rękach polskich nie będzie. PO to jak pijany tatuś, który wynosi do lombardu pamiątkowe pierścionki, a żona mówi : "cicho cicho, może być jeszcze gorzej".
Jestem przekonany, ze zaraz zaplonie zielone swiatlo dla rozwoju hodowli koni. Jak tyle razy plonelo dla rozwoju rzemiosla. Trzeba raczej tworzyc organizacje skupiajaca hodowcow, jezdzcow, sympatykow i milosnikow koni. Szukac dostepu do ludzi wplywowych - tak jak to bylo za komuny. Teraz jest jeszcze trudniej obronic cokolwiek. Trzeba walczyc cicho, ale tak, by miec szanse na sukces i go osiagnac.
Do wpisu: Duch i litera
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Pan Strzembosz uważał, że środowiska prawnicze samo się oczyści. To jest tak samo możliwe jak podniesienie się samemu na krześle , albo wyciągnięcie samemu z bagna za włosy. Wiele osób uważa, że za stan naszego kraju odpowiedzialna jest zgnilizna systemu prawnego. Bo nie jest to żadne prawo tylko bezprawie uzasadniane od przypadku do przypadku sprzecznymi orzeczeniami. Zgadzam się z Panią.
Izabela Brodacka Falzmann
Łatwo jest potraktować ten żart serio, bo coś miałabym do powiedzenia na temat urzędników imigracyjnych, kolorowych policjantek ( sisters) u których masz przechlapane zanim otworzysz usta itp. Ale nie traktuje go serio. Ma się on tak do amerykańskiej rzeczywistości jak film "Miś"   do polskiej. W barach mlecznych nie było łyżek na łańcuchu. A jednak te łyżki na łańcuchu są metaforą PRL. .
Praktycy od dawna wiedzą, że w polskich sądach nie ma znaczenia ani duch ani litera prawa. Wszystko zależy wyłącznie od tego kto jest sądzony w sprawach karnych albo czyich interesów dotyczy sprawa w pozostałych. Liczy się kto, czy ma tzw. przełożenie czy nie. Czy ma poparcie wielkich tego świata czy nie. Przez wielkich należy rozumieć oczywiście na danym obszarze znaczących lub należących do tego kręgu.Ci wielcy to oczywiści należący słusznych partii, słusznych urzedników lub kręgu towarzyskiego szeroko rozumianego mainstreamu. Tak więc raz sędzia będzie się opierał na duchu prawa raz na literze,co nie oznacza ,ze dokona interpretacji zgodnie z jej regułami obowiązującymi w teorii prawa , a oznacza jedynie ,ze tak ją nazwie tzn. tę interpretacje, a gdy i z tego i z tego nie da się wywieść niczego korzystnego dla "swoich" to wymyśli taka interpretację, albo ocenę dowodów albo wymyśli taka sztuczkę proceduralną jaką najstarsi prawnicy widzący nie jedno w swoim długim życiu, nie byli w stanie przewidzieć. Wystarczy zbadać orzeczenia tych "zasłużonych" sędziów. Wtedy łatwo się przekonać ,ze w takich samych stanach prawnych i faktycznych wydają odmienne orzeczenia i odmiennie je uzasadniają. Ponieważ nie wszyscy sędziowie są "zasłużeni" to" błędy" tych niezasłużonych zawsze są korygowane w trybie odwoławczym poprzez ustalenie składu sądzącego zgodnie z prawem sędziego Milewskiego z Gdańska czyli z sędziów wyłącznie "zasłużonych". Ten patent był stosowany w całym PRLu i jest stosowany do tej pory w całej Polsce. Wyjątki tylko potwierdzają regułę. Może tak z 20 proc prezesów sądów to nie Milewscy.Ale nie w tych najważniejszych miastach.To oczywiście da się naukowo zbadać, z analizować i pokazać ,ze większość sędziów tak sądząc jak opisałam wyżej, winna być usunięta z zawodu gdyż nie spełnia podstawowego kryterium wykonywania tego zawodu czyli bezstronności. Tylko kto ma to zrobić?
Jego adres e-mail konczy sie literkami .pl Nie sadze, ze jest, czy byl kapitanem armii US. Cala historia jest przyjemnym, mocno podkolorowanym, zartem. U nas w urzedzie "samochodowym" i wlasciwie kazdym innym, czeka sie od pol minuty do max pieciu. Za to, na pogotowiu medycznym, okolo godziny ! Nikt sie nie pyta kto przyprowadzil samochod, bo nie ma do tego prawa, parkowac mozesz sobie gdzie chcesz i instruktor nie ma prawa wymagac innego miejsca, To samo z hamulcem bezpieczenstwa i t.d. i t.d. Instruktorzy i urzednicy opisani w tej humorestce stracili by szybko prace. Nie wolno traktowac zartow na serio.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Bardzo ciekawe.
Do wpisu: Hulaj dusza- piekła nie ma.
Data Autor
z ta PRAWDA trzeba dotrzec do ZWYKLYCH POLAKOW.....tylko jak??? Zeby dotrzec z ta PRAWDA do Polakow to TRZEBA WYGRAC a zeby WYGRAC to trzeba grac GOSPODARKA.... To tematu GOSPODARKA boi sie najbardziej ten UKLAD ktory rzadzi i to powinien byc TEMAT DYZURNY.... To PIS powinien informowac obywateli co sie dzieje PROSTYM ZWYKLYM JEZYKIEM...zrozumialym przez zwyklych ludzi... DLACZEGO TEGO NIE ROBI???? To co bylo jest wazne ale wazniejsze jest....JAK TO ZROBIC ZEBY WYJSC Z TEGO BAGNA????
naszeblogi.pl "Wzorce zaczerpnięto od najlepszych, czyli propagandzistów Hitlera. Zanim, bowiem kogoś unicestwimy musimy zastosować pewną skuteczną obróbkę społeczeństwa, która je znieczuli na współczucie oraz wyzwoli w nim nienawiść do wskazanego wroga. Jak pamiętamy z historii, zanim doszło do zagłady Żydów przedstawiano ich, jako źródło wszelkiego zła i nieszczęść. Raz byli to brudni, obdarci, brodaci, wąsaci i cuchnący osobnicy, którzy jak szczury roznoszą wszelkie choroby, innym zaś razem byli to brzuchaci lichwiarze- bankierzy z cygarami w cynicznie wykrzywionych uśmiechem ustach".
BOS GLUPI!!!!!! Nic dodac nic ujac....