Otrzymane komantarze

Do wpisu: Prawda sądownie zakazana
Data Autor
Po śmierci Piotra z inicjatywy jego przyjaciół zwłaszcza Radosława Kieryłowicza(Kiryłowicza) i Wojciecha Piotra Kwiatka - została powołana kapituła medalu OPOKA. Pamiątkowe medale z wyrytym napisem „Nieulękłym w dążeniu do prawdy” są przyznawane w trzech kategoriach OPOKA SŁOWA, OPOKA DUCHA, OPOKA CZYNU. Wręczamy je co roku, w rocznicę śmierci Piotra. Dotąd laureatami zostali : Pp Gwiazdowie Joanna i Andrzej, Anna Walentynowicz(*) Ks Stanisław Małkowski, premier Jan Olszewski, Stanisław Murzański, Janusz Krasiński(*), prof.Jerzy Przystawa (*). Jerzy Narbutt(*), Jacek Karpiński Andrzej Cielecki. 4.06 we wtorek o 18.00 w Amicusie( Kościół św St.Kostki w piątą rocznicę śmierci Piotra odbędzie się kolejne wręczenie OPOKI. Bez względu na czyjekolwiek naciski ani ja ( jestem wdową po Piotrze), ani jego przyjaciele nie pozwolimy by pamięć o nim i jego twórczym dorobku była bezmyślnie niszczona. Walczmy o Prawdę i wolność słowa skoro tego wymaga od nas historia. W rok po śmierci Piotr został odznaczony przez Prezydenta Lecha Kaczyńskiego Medalem Kawalerskim Odrodzenia Polski. Nikt z rodziny Piotra nie pokazuje się na naszej skromnej dorocznej uroczystości.
Izabela Brodacka Falzmann
Budowanie autorytetu przez zakazy sądowe i grzywny to wątpliwej jakości pomysł rzeczonego.
Izabela Brodacka Falzmann
Wśród moich znajomych ustawiła się już kolejka do tej książki. Przedtem byli mniej zainteresowani. Osoby poszkodowane tą decyzją też nie będą czuły się zobowiązane do lojalności. Omerta nie ma szans zadziałać.
Izabela Brodacka Falzmann
Zdumiewa mnie, że niektórzy chcą wyrobić sobie autorytet poprzez sąd.Sąd może zakazać mi na przykład pisania o jakieś firmie w imię jej interesów. Ale nie może zakazać propagandy szeptanej, która jest o wiele groźniejsza dla tej firmy.
gość z drogi
jestem wdzięczna Pani za przypomnienie tego siłacza...a Jego żonie należą się wyrazy szacunku,za trud przywrócenia GO ,nam serdeczne pozdrowienia
Józef Darski
Musiałem usunąć z oferty księgarni wspomnienia Piotra Skórzyńskiego wobec pogróżek adwokata Macieja Ślusarka, ale oznaczają one, że nawet publikacja recenzji może być podciągnięta pod promocję książki i stać się powodem represji sądowo-finansowych. Nadmienię, że recenzja została złożona w redakcji Gazety Polskiej 2 miesiące temu i kiedy było można, nie opublikowano jej. Widocznie redakcja uznała, że tekst jest nieciekawy, źle napisany, a jej autor nie potrafi formułować myśli. Gdy doszedłem do wniosku, że wobec tylu lepszych piór, redakcja GP nie wydrukuje mojego tekstu (już trzeciego, więc to była konsekwentna decyzja), chciałem ją opublikować na moim blogu i wtedy nadeszły pogróżki od adwokata. Zakaz publikacji książek to ciekawy, aczkolwiek tradycyjny sposób walki przeciwko wolności słowa. Czy w ten sposób da się ukryć prawdę o przeszłości - wątpię. :
W sądach rozum jest zakazany. Pamiętam felieton Kibica (Jerzy Urban), w którym opisał reakcję sędziego: "A pan w sądzie szuka sprawiedliwości?". To pozostało po PRL do dzisiaj.
nalezy jednak dodc,iz wytrwale pracowali nad tym ludzie michnika ; oczywiscie z nim na czele..
Izabela Brodacka Falzmann
A bywa tak, że jak przeciw Herbertowi obraca się własna rodzina. I to jest bardzo smutne.
Izabela Brodacka Falzmann
Czuł się bardzo osamotniony choć wspierała go żona. bardzo ciężko znosił " znikczemnienie świata" - jak sam mówił. Napisał dobre książki. "Pamiętnik artysty z czasów młodości" nie musi się nikomu podobać, jak to pamiętnik. Ale jest świadectwem epoki. I nie zasługuje na przemiał.
gość z drogi
bardzo samotny musiał być pan Piotr,skoro tylko pies pilnował Jego rzeczy na brzegu Wisły,jeśli dobrze pamiętam.... Bardzo przykrą była wtedy ta wiadomość o samobójstwie śp pana Piotra...smutną i wstrząsającą,bo coś symbolicznego było w tym wielkim proteście...Człowieka...z naszych lat....
Anonymous
Właśnie Jasienicę i Mackiewicza w najbardziej bezpośredni sposób kojarzę z kształtowaniem moich poglądów. Z tego co wiem nie tylko mnie ich dzieła trafiły prosto do serca. Pod wpływem Jasienicy mam poczucie patriotyzmu w stosunku do Polski. Dzięki Mackiewiczowi czuję się patriotą Wielkiego Księstwa Litewskiego. Nie dziwi mnie, że nasi wrogowie zadali sobie trud położenia łapy na prawach autorskich. Eliminacja punktu widzenia historii przez Jasienicę i Mackiewicza leży w ich interesie. Taniej utrzymać dwie agentki niż dywizje piechoty.
Do wpisu: Rozpoznanie przez atak
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
To smutne, że jest tak mało szkół o jakich Pan pisze. Szkoła jest na ogół opresyjna. W Warszawie taką szkołą  jest liceum Imienia Staszica. Bardzo wysoki poziom i dobry stosunek do uczniów. Pozwalają każdemu rozwijać się zgodnie z jego możliwościami. Polecam wszystkim, choć właściwie nie wymaga polecenia. Pozycja tego liceum jest znana.
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli historia będzie uczona w szkołach według obowiązującego programu to po wymarciu świadków epoki nie będzie komu przenosić wiedzy o tych faktach. Pomimo rozwoju komunikacji, internetu historia współczesna jest " źle obecna". W literaturze też.
Jak zawsze piękny tekst i jak zawsze wielki żal, że tak wielu Polaków, którzy powinni ten tekst przeczytać, niestety tekstu nie przeczyta. Tzw. system jest jedną z głównych przyczyn opisanego przez Panią smutnego stanu rzeczy w Rzeczpospolitej. Ale chyba jednak za mało mówi o psach systemu każdego dnia niszczących i opluwających Polskę i Polaków. Te psy to antypolska sekta, którą od lat określam skrótem kloaka gebelsowsko-stalinowsko-szechtrowsko-banderowskich paserów, szmalcowników, prowokatorów i kłamców. Są to głównie dzieci i wnuki sekty żydokomuny morderców, tych z 17 września 1939 roku witających kwiatami stalinowskich ludobójców, i tych z lat 40 i 50-tych katujących Polskich Patriotów. Ich organ odoru Wyb. G.Wno nieustannie tresuje tysiące Polaków by pozbawić ich pewności siebie, by bali się przeskoczyć rów z wodą. System można pokonać. Psy systemu są jednak często główną przyczyną przegranej. Gdy mój dziadek po ucieczce z obozu na Węgrzech przedzierał się zimą przez Karpaty do rodziny, do babci z piątką małych dzieci, największym zagrożeniem obok niemieckich żołnierzy byli łemkowie specjalizujący się w wyłapywaniu wracających do kraju polskich żołnierzy z obozów na Węgrzech. Za złapanych Polaków, także tych, którzy uciekali w druga stronę, łemkowie otrzymywali wódczany ekwiwalent od Niemców. A schwytani trafiali m.in. niemieckiego obozu śmierci Auschwitz. A tam dla wielu, największymi katami byli żydowscy kapo, psy systemu. Ale głupio mówić psy systemu, bo pies to często najwierniejszy przyjaciel człowieka. I może lepiej będzie hieny systemu, a najlepiej szechtery systemu.
Dzięki pani wróciłem wspomnieniami do Mojego I LO w Sosnowcu. Wspaniali nauczyciele którzy nas nie stresowali tylko chcieli nas nauczyć.Byli wymwgający i wspaniali.Dzięki za wspomnienia.
Izabela Brodacka Falzmann
To racja - rządzi się strachem, nie tylko w systemach totalitarnych. Ludzie boją się wyrazić własne zdanie, boją się stygmatyzacji, boją się utraty pracy. Uprawianie sportów ekstremalnych zmienia perspektywę. Człowiek uczy się przełamywać swój strach i czerpie satysfakcję z walki z sobą, a nie z innymi.
Izabela Brodacka Falzmann
Nauczyciel to rzemieślnik. Ale rzemieślnik tez może starać się być dobry i czerpać z tego satysfakcję.Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Całkowicie się zgadzam. Nie chodzi o schlebianie uczniom czy tolerowanie zła. Ale trzeba próbować ich zrozumieć, a najważniejsze - pozwolić na samodzielność i inicjatywę.
Kazda zywa istota moze pokonac przeszkode, ktorej sie boi - zmuszona do tego jeszcze wieksza bojaznia. To jest jedna metoda. O niebo lepsza jest metoda pokonania strachu istniejacego w tej zywej istocie. Tak - strach jest czynnikiem wewnetrznym. Zazwyczaj jest wytworem wyobrazni, opiera sie na urojeniach. Ktos, kto cwiczyl sie w pokonywaniu swoich bojazni w pewnych zakresach, jak np strach przed duchami, strach przed bolem, czy innymi wytworami imaginacji, nagle odkrywa w sobie odwage w zupelnie innych dziedzinach. Przestaje bac sie problemow, bo jezeli sie chce, to kazdy mozna rozwiazac. Nie boi sie mowic prawde, bo nie ma przeciez potrzeby, by robic z siebie oszusta i szmate. Nie ucieka przed zagrozeniami, bo mu na to nie pozwala jego odwaga i honor. Dlatego trening polegajacy na przelamywaniu strachu i oswajaniu sie z nim, jest potrzebny nie tylko zwierzetom, lecz kazdemu czlowiekowi, a szczegolnie czlowiekowi mlodemu. Rowniez dlatego niektore panstwa staraja sie obezwladnic strachem swoich obywateli, bo strachliwa masa daje sie bezwolnie prowadzic w kazdym kierunku. Nawet w kierunku jej zguby.
Podziwiam Panią. Zazdroszczę tym , ktorzy mają szczęcie być nauczanym przez człowieka tak mądrego,dobrego, profesjonalnego, szanującego innych, cierpliwego, jak Pani.
Najlepsza jest metoda dobrowolności z odrobiną dyscypliny. Równolegle, oprócz skuteczności nauczania, równie ważnym zadaniem nauczycieli, nie tylko nauczycieli religii, jest rozwijanie UCZUĆ WYŻSZYCH u dzieci. Jedną z najgorszych na świecie metod wychowawczych dla ludzi jest "pruski dryl". Wpojone, bezrefleksyjne posłuszeństwo doprowadziło do biernego poddania się lub akceptacji i zbrodniczej "współpracy" milionów "ludzi" z niemieckimi hitlerowcami.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję:)
Izabela Brodacka Falzmann
Wydaje mi się, że system odbiera ludziom wiarę we własne siły. I to jest jak Pan pisze najgorsze.Pozdrawiam.
Paweł Chojecki
Pięknie to Pani opisała! Można to też ekstrapolować na cały naród - kiedyś Paderewski odwiedził Polonię w USA i tak ją opisał: "Wspierają dobrych, nie wierzą wrogom, ufają Bogu i we własną moc". Rodzi się pytanie, dlaczego ci sami ludzie wychowywani w Polsce zachowują się inaczej. Z poważaniem, Paweł Chojecki