Otrzymane komantarze

Do wpisu: Delenda Carthago
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo się cieszę.Pozdrawiam.
To co Pani napisała, to miód na moje serce!
Chyba nie jest z nami tak źle skoro jeszcze kombinujemy? Oby tylko nie tak, jak wspomniana żyrafa z nosorożcem... Obawiam się jednak, że zarażeni ukrytą lemingozą raczej jeszcze nie potrafimy podskoczyć raz a dobrze. Nasze podrygiwanie w rytmie "kto nie skacze, ten za..." póki co skutecznie wyciszają zaprzyjaźnione z rządem tuby. Niemniej takie "kropelki", jak dzisiejsza od Pani, są konieczne, bo chyba w końcu czas przejrzenia nadejdzie. Dziękuję i pozdrawiam
potwierdza moje widzenie polityków - robią wszystko (albo wiele aby upadła). Przeciwstawia Pani tą samą retoryką "Ceterum censeo Carthaginem esse delendam" treść odpowiednią i odpowiednio przełożoną: Poza tym uważam, że rząd Tuska musi upaść. ------ Byle szybciej , bo spełni się tytuł, chociaż Katonów nawet na lekarstwo. Ale bywało, że myszy zjadły Popiela i jego wały obronne. Ps. Ujmuje Pani czytelnika osobliwym spojrzeniem i atrakcyjną formą - dzięki. Ale choć u nas warstw średnich nie ma - to drobnomieszczaństwo kwitnie i (tak jak omawiani Francuzi) twierdzi, że im jest wszystko jedno kto jest prezydentem, nawet burmistrzem - bo każdego mają tu gdzie Pani napisała. Bo to jest kraj - gdzie małe interesy każdą cnotę utopią. Nieugięty zostaje Kato - ale o nim nawet na uczelniach milczą.
Do wpisu: Герой нашего времени
Data Autor
lala
ostatnij gieroj naszewo wremienij to pan rafal Ziemkiewicz - wyjatkowy cynik i oportunista....
generalnie, zgadzam się z Pani opisem moralnej degrengolady licznych grup społecznych, zwłaszcza teraz, w III RP, które się demoralizuje zgodnie z zasadą: przykład idzie z góry. Nieco inne podłoże miała demoralizacja narodu w PRL-u. Przy tej okazji przypomnę, że reżimowy generał W. Jaruzelski, do dziś mieszka w takiej zawłaszczonej willi, której spadkobiercy przedwojennych właścicieli, nie mogą jej odzyskać. Natomiast, w kwestii wstydu za Polaków w Niemczech, to proszę się już więcej nie wstydzić, a na ich opowiastki o polskich złodziejach itp. proszę im powiedzieć, że nie jeden raz, na terenie Szczecina zatrzymano niemieckich złodziei sklepowych i nie tylko(dane można znaleźć w internecie). Może im Pani opowiedzieć też jedną z licznych historii mojej rodziny, od wielu pokoleń rdzennych Wielkopolan, którzy, jak się Pani domyśla, z oczywistych powodów dziejowych, zdołali poznać Prusków i Niemców(z różnych warstw społecznych i żyli wobec nich, bez najmniejszych kompleksów). W 1940roku, przed wyrzuceniem moich dziadków z ich własności, a wprowadzeniem tam niezamożnych "osiedleńców" z Niemiec, kilku żołnierzy, na polecenie asystującego im oficera, co lepsze sprzęty, wykradało z naszego domu i ładowało na ciężarówkę, na oczach mojej Babci. Jednym z przedmiotów, które sobie ów oficer upodobał był spory portret w owalnej ramie, pięknej kobiety- młodo zmarłej siostry mojej Babuni, jedyna po niej pamiątka. Babcia Wiktoria, perfekcyjną niemczyzną wyjaśniała oficerowi sytuację, błagając jedynie o ten portret. Niestety... pewnie do dziś, wizerunek mojej krewnej zdobi jakiś niemiecki salon, jak wiele podobnych rzeczy.
wezma na swoje utrzymanie spiewaka i POdobnych--na takich jak ja ,w zyciu nie moga liczyc..normalne zboki defraudanckie.
Izabela Brodacka Falzmann
Mój znajomy z Kolonii , obywatel niemiecki, z pochodzenia Czech stracił w Warszawie dwa samochody. Jeden w czasie Sylwestra - naiwniak chciał obejrzeć sztuczne ognie przy Marszałkowskiej, drugi przed szpitalem gdzie zawiózł kogoś chorego. Jest bardzo złego zdania o naszych rodakach i nawet się nie bronię gdy słyszę typowo niemieckie dowcipy. Na przykład reklama:  " odwiedź Warszawę- twój samochód już tam jest". Bardzo często nie odzywam się w Niemczech po polsku, bo wstydzę się w sklepie za  rodaków. Nie tylko zresztą  w Niemczech. Pamiętam ,że kiedyś ( za PRL) w Zbójnickiej Chacie moja siostra zapłaciła za nocleg rodaków, którzy uciekli przed przyjściem chatara.  Opowiadała mi również o pani, która jadąc na drogi rejs w Chorwacji ukradła papier toaletowy w przydrożnej toalecie. Czy kiedyś skończy się ta mentalność rozbiorowa?
naszej czci - to nie tylko przestępcy - obecnie bogacze naszego szacunku - to byli szefowie ORMO - obecnie osobistości naszej towarzyskiej niedostępności (byli notable pzpr i wrony) - zapraszają jeno proboszcza .... mogłabym to ciągnąć z polskiej niwy gminno-parafialnej. Tę cześć, poważanie, uznanie oni mają od polskiego chłopa, który teraz w gminie robi na stanowisku - no i komu ma być wdzięczny? MNIE? Ile razy przyszło mi słyszeć: przez Solidarność to my ino parę lat zaniedbania w gospodarstwie mieli NIE BYŁO SIĘ KOMU POSKARŻYĆ, KOGO O PROTEKCYJĘ PROSIĆ. Teraz wiedzą i wszystko jest w porządku.A jak ktoś kradnie np przy budowie dróg, remoncie szkoły ... - to oni nie pisną. Solidarność spekulantów. Komentator Zbigwie cenne uwagi zamieścił pod Ezawem. - Jeżeli nie cud , to żadna edukacja tego narodu nie dźwignie. "Szlachetność" - słowo wyśmiane, knutem i pałką wdeptane w ziemię. Kopią, kop i ty. Albo udawaj, że nie widzisz. Komentarze po tekstem - też! jakby bez naszego udziału i wpływu ta degrengolada moralna się odbywała.
to sa wlasnie w duzej czesci tacy ludzie, ktorzy po wojnie "dorobili sie" wielkich majatkow zagarniajac bezprawnie cudza wlasnosc. Moja ex-przyjaciolka, nienawidzaca szczerze PiS-u i glosujaca zawsze na PO, kiedys w szczerej rozmowie wyznala, ze to piekne mieszkanie w kamienicy w najlepszej, najatrakcyjniejszej czesci Warszawy zostalo poprostu zajete przez jej rodzicow zaraz po wojnie , a piekne meble , antyki, tudziez wyposazenie typu porcelana, lampy, dywany pochodzi z ...szabru! Zaraz po smierci rodzicow , w 90 latach mieszkanie zostalo za ogromne pieniadze sprzedane . Rok pozniej znalezli sie spadkobiercy kamienicy i procesy o zwrot mienia trwaja do dzisiaj. Te jednak nie dotycza juz mojej ex-przyjaciolki. Zlodziejstwa i machlojki "elyty" dzisiejszej klasy rzadzacej nie raza jej zupelnie - no bo jak??? Serdecznie pozdrawiam
w piekle diabeł jest dobry - to chyba Lec - hagiografia IIIPR - męczennica Barbara Blida - być może miała honor i chciała palnąć sobie w łeb ze wstydu- dziś jest męczennicą saloonu - Czyli budzącą przerażenie ofiarą obrony słusznej sprawy. I speltakularnym dowodem na fakt, że posiadanie honoru nie jest dobre dla zdrowia. Bo dziś słuszna sprawa to kraść, ustawiać przetargi, publicznie kłamać, budować dla znajomków golfowe pola i pensjonaty -a K.Waśniewska -użelowana i wymalowana morderczyni dziecka zajmuje media zamiast bezrobocia i upadku gospodarki. Igrzyska bez chleba wymagają coraz bardziej zdegenerowanych POdniet. Ostatnim utworem na TUtanicu będzie Marsz Głodnych Kiszek na 10 milionową orkiestrę bezdomnych i bezrobotnych. A może zagra ją międzynarodowa orkiestra wspólnej Europy...? Fałsz zawsze w końcu wywołuje bunt. Bohaterowie naszych czasów powinni zmienić ulubiony sport- piłeczki golfowe są dość twarde. Uwielbiam Panią czytać - pozdrawiam serdecznie : )
Znam dwie kobiety, które zostały przyłapane na kradzieży. Nie mają już życia! Są żelaznym tematem wszystkich spotkań towarzyskich....zaczyna się od ironicznego: a ktoś wie co tam u naszej E.? I już dalej leci....Warto ludziom STALE uzmysławiać, że złodziej to złodziej i basta!
Jak zawsze tak po prostu, po ludzku, mądry i tak bardzo potrzebny tekst, którego niestety nie przeczytają Ci do których powinien trafić. Nie tylko członkowie antypolskiej sekty gebelsowsko-stalinowsko-banderowsko-szechterowskich kanalii, którzy przejęli w ciągu ostatnich 24 lat majątek, media i instytucje Polski i Polaków. Nie dotrze niestety także do tych milionów posłusznych, zastraszonych Polaków, niewolników Targowicy XXI wieku. Dzisiaj niestety rządzą Ci z korzeniami goebbelsa i stalina, bermana i szechtera, goldberga i fejgina, śpiewaków i grossów, kuczyńskich i lanzmanów, kosińskich i stolzmanów. Biedna Polska, zniewoleni Polacy. Bezrobocie, płaca minimalna w zagranicznych przedsiębiorstwach - kiedyś dumie COP. Do tego codzienne opluwanie przez niemieckie nazi media DPA, Die Welt, nazistowskich kłamców ze światowego kongresu żydów wspieranych przez polskojęzycznych "specjalistów" od nienormalności i "bydła" tzw. rządu RP i jego mszetowskiej sekty germkowych kłamców mini-sterka ćwierkającego w rytm kilerów Polski. śpiewaki z rodu paserów i szmalcowników oszukują i kradną, a sikorskie ćwierkają - oto Polska XXI wieku.
Emilian Iwanicki
Rzeczowo Pani to opisala!Ci ludzie(zwykli,szarzy)co nieraz zachwalaja TAMTE lata nie zdaja sobie sprawy jak TAMTE lata "wpuscily NAM robaka"!I to wlasnie dlatego mamy takie elyty jakie mamy.Bez honoru,moralnosci a nawet odrobiny zwyklej przyzwoitosci.Dziennikarze POzamieniali sie (nie wszyscy!)w konie chrystusowe.Nawet tzw kabarety coraz mniej smieszne bo szerokim lukiem omijaja to czego nie POwinni.Bardzo chore czasy w bardzo chorym (niby)panstwie.A i MY wszyscy jakby coraz bardziej chorzy skoro tak dlugo na to POzwalamy.Pozdrawiam serdecznie.
"taką przekłuto nas ojczyzną"
Do wpisu: Pod prąd
Data Autor
zdecydowanie stawiam się w grupie ludzi dobrej woli, dlatego opiniuję, po głębszej analizie, a w tym przypadku, obawiam się, że jednak możemy mówić o destrukcji z premedytacją, a to nieco zmienia postać rzeczy. Jeżeli bowiem mamy zabrać się do owego przerwania procederu, to podejrzewam, że innymi środkami należy walczyć z głupotą, a innymi, z zaprogramowanym systemem i jego przebiegłymi mocodawcami. Natomiast co do narodu (ulicy) to niestety, najczęściej można go znaleźć przed telewizorami i tu należy szukać przyczyn tego "uśpienia". Podzielam Pani troskę, oby...
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wiem czy ta destrukcja jest  planowana czy wynika z głupoty. Tak czy owak trzeba ją  przerwać. Wczoraj była dyskusja na temat roli tak zwanej ulicy w polityce. Jestem bardziej pesymistycznie nastawiona niż dyskutanci. Wiele osób podkreślało też rolę sztuki w przebudowie świadomości społecznej i konieczności pracy nad zmianą tej świadomości. Jednak wszelkie formy " tworzenia nowego człowieka" wyjątkowo źle mi się kojarzą. Uważam, że ludzie za mało dostali po głowie, żeby się obudzić. Oby nie było za późno. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Świtoń to staruszek. Uczestnicy spotkania wyrazili dezaprobatę. W tym marek Nowakowski i prof. Zybertowicz. Ja nie należałam do organizatorów. Osobiście wolałabym zmusić Świtonia do jednoznacznej wypowiedzi i sprawę przedyskutować.
o byt narodu, jak ten opisany przez Panią metaforycznie: "jakbym stała na dywaniku, który mi ktoś wyciąga spod nóg", wyraziłam wczoraj na innym blogu. Sądzę, że w tej kwestii, obie nie odkrywamy Ameryki, a wielu(choć wciąż nie większość)podziela nasze widzenie spraw. Jednak, poza konstatowaniem bardzo niepokojącego stanu rzeczy, ważniejsza jest odpowiedź na zasadnicze pytania: -czy zmasowane, destrukcyjne działania tego rządu, na organizmie państwa i narodu, są wynikiem świadomie zaprogramowanej akcji? -Jakie mamy możliwości przeciwdziałania demontażu RP, w aktualnej sytuacji? Pozdrawiam Panią.
Stąd moje pytanie do Pani, czy organizatorzy nie powinni natychmiast zareagować na prowokacje Świtonia i dać wyraz swojej dezaprobacie do jego wypowiedzi? Może wtedy by Pan Wildstein nie wyszedł? Naprawdę w takich sytuacjach, moim zdaniem, należy reagować natychmiast i stanowczo. Tak się zastanawiam czy rzeczywiście nie należy bliżej zapoznać , przyjrzeć się obecnym zachowaniom tego Pana.Dawne zasługi są dawnymi , a obecne zachowania muszą być oceniane tak jak na to zasługują. Przecież nie milczymy nad wyczynami Michnika i wielu innych dawnych opozycjonistów.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wiedziałam nic o nim od czasu żwirowiska. Nie ma sensu teraz dyskusja na ten temat. Na pewno jednak awanturę wywołał świadomie.
Izabela Brodacka Falzmann
Amen. Zgadzam się całkowicie.
Izabela Brodacka Falzmann
Myślę, a może raczej czuję, że czas na takie wypowiedzi jak Andrzeja Górskiego. Czas wyjaśnić pewne sprawy do końca i jeszcze lepiej jeżeli potrafią zrobić to zainteresowani. Nigdy Górskiego  nie znałam , ale słuchałam bez zażenowania. W Polsce obowiązuje dulszczyzna i hasło " cicho- cicho". Moja znajoma zajmowała się w Niemczech jako pielęgniarka starym esesmanem. Gdy zapytała go kiedyś jak sie czuje odpowiedział, że nie żyje od 45 roku, jest tylko zombie. Powiedział, ze robił straszne rzeczy ale nie umiał z sobą  skończyć. Pozwolił jej zrobić co zechce z jego pamiętnikami, ale ona niemądra je spaliła. O wielu rzeczach rozmawiała potem otwarcie  z jego rodziną. To właściwa postawa.
Izabela Brodacka Falzmann
Świetna metafora. Zapiszę sobie i będę korzystać. Pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie miałam o tym pojęcia. Pamiętałam jego osiągnięcia. Jest sam teraz staruszkiem, ledwo łazi. Wreszcie doczeka się, że ktoś go wsadzi do domu starców - dla jego własnego dobra. Na pewno działa jak prowokator, bo w pełni świadomie wywołał dysonans.