Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rozpoznanie przez atak
Data Autor
NASZ_HENRY
więcej tłumaczy niż tysiąc słów ;-)
Do wpisu: Upadek edukacji. Tym razem piszę jako fachowiec.
Data Autor
Teresa Bochwic
W Polsce JUŻ tego nie ma, a nie ma, bo zaszczepia się przez media neiwiarygodne chamstwo, którym ma się odznaczać społeczeństwo. Niech Pani wrzuci do wyszukiwarki GW parę ostrych wulgaryzmów, wyjdą dyskusje, dlaczego nie można by używac takich słów na codzień, przecież to zupełnie normalne słowa.
Kiedyś czytałem o pewnym eksperymencie, polegającym na tym iż studenci uniwersytetu Yale dostali dwie deski sznurek i polecenie przejścia pewnej odległości bez dotykania ziemi ,jak najszybciej . Wszyscy przywiązywali sobie deseczki do nóg sznurkiem i szurając po podłodze jakoś tam szybciej lub wolniej brnęli do mety . Potem zabrano im jedną deseczkę i zostawiono tylko jedna i sznurek. Wszyscy przywiązywali sznurek do czubka deski pociągali ja do przodu jednocześnie podskakując . Wszyscy uzyskali znacznie lepszy czas niż za pierwszym razem. Czemu wiec za pierwszym razem nie wybrali tego sposobu chociaż wyraźnie mówiono ze liczy się jak najszybsze dotarcie do mety . Nadmiar dostępnych środków nie sprzyja myśleniu i szkodzi wynalazkom . To tyle w temacie internet pomocą w nauce.
Wczoraj dałem ten wpis do przeczytania mojemu starszemu synowi, który jest w 1 klasie liceum. Powiedział, że w 3 klasie gimnazjum pani od matematyki napisała na tablicy zadanie. Nikt z klasy nie potrafił go rozwiązać. Wówczas pani pokazała książkę, z której pochodziło to zadanie - to była książka z IV klasy szkoły podstawowej z czasów komuny. Dzieciaki mocno się zdziwiły. Syn od 4 klasy uczy się wg nowej podstawy programowej. Co roku kupuję mu nowe książki. Strach się bać co będzie z maturą i studiami bo uczelnia wymaga fizykę a oni mają fizykę tylko w 1 klasie.
Izabela Brodacka Falzmann
Przeczytałam z prawdziwym zainteresowaniem. Dziękuję za link.
Jacek Jarecki
W 2006 pisałem tak; prawica.net
Jacek Jarecki
...łaciny uczyłem ja. To taki żart jest - humanistyczny, panie tego! Greka to Zorba, pan Zorba
z poziomem szkol teraz, a wiec pod okupacja niemiecka, pokazuje jednoznacznie, dokad podroz idzie, czy tez dokad jedzie polski pociag w wyobrazeniu Niemcow.
Izabela Brodacka Falzmann
Mi też wydaje się, że ludzie nie mogą być aż tak głupi, nawet politycy i musi to być zła wola.
Izabela Brodacka Falzmann
Całkowicie się zgadzam.
Izabela Brodacka Falzmann
Reforma oświaty była jedną z czterech chybionych reform AWS. Byłam wówczas uczestnikiem obrad komisji oświatowej. Kiedy powiedziałam publicznie, że wprowadzenie gimnazjów przyniesie efekt przeciwny do zamierzonego, to znaczy skróci czas nauki ludzi z zapadłych wsi wszyscy rzucili się na mnie jak na 5 kolumnę. A chodziło mi tylko o to, że na przykład w Ochotnicy rodzice nie będą w zimie puszczać dzieci gimbusem po oblodzonych szosach do Nowego Targu słynącego jako centrum narkotykowe Podhala. Zatem dzieci wcześniej pójdą " do pola" . I tak się stało. Po różnych perturbacjach gimnazjum jest w Ochotnicy. Inne założenie -  było to oddzielenie małych dzieci od sprawiającej trudności dorastającej młodzieży. Klasyczny efekt odwrócenia. Stworzono rodzaj getta , kryminogennego, w którym instaluje się fala znana za PRL tylko w wojsku. Pozostała mi wątpliwa satysfakcja " a mówiłam". Bardzo wątpliwa.
tagore
Powrót do starego poziomu szkolnictwa jest w zasadzie jedyną drogą do wygranej w wyścigu ekonomicznym z naszymi "przyjaciółmi". Za pięć sześć lat nie będzie miał kto to zrobić, wymrą niedobitki starej kadry. tagore
zrodel wojny z Polska. Zwroc uwage na felieton Kokosa, wlasnie na NB.
Oni po prostu identifikuja sie z tymi celami, rozpoczeli proces likwidacji szkolnictwa a niemiecka administracja herr Tuska zakonczyla. Jak wyjsc? PiS musi wygrac i przeprowadzic reforme. Model 8 + 4 (stare gimnazjum albo technikum albo zawodowka (zawodowki sa essencjalnie wazne dla przemyslu, np. w Szwajcarii sa platforma wyjscia nawet ukonczenia ETH bedacej w pierwszej 10 najlepszych uczelni na swiecie)) jest dobrym modelem. Oczywiscie oznacza zahamowanie procesu liwkwidacji Polakow przez Niemcy, dlatego bez "orbanowskiego" zwyciestwa PiS zadnych istotnych reform nie bedzie, Niemcy nigdy sie na to nie zgodza.
Odbudowa Polski będzie łatwiejsza jeśli polskim historykom udałoby się ustalić prawdopodobne źródło (źródła) zagrożenia. Analogia: inna jest obrona przed mafią a inna przed piratami. Piraci zazwyczaj są widoczni przed atakiem.
Mój kolega, dziekan jednego z wydziałów Politechniki Warszawskiej całkiem niedawno wypowiedział takie zdanie: "Ci, którzy kończą obecnie trzyletnie studia inżynierskie, czyli licencjat, mają mniejszą wiedzę z przedmiotów podstawowych (matematyka, fizyka), niż my gdy kończyliśmy liceum w 1981". Kolejne obniżenie poziomu właśnie weszło do liceum (obecnie ci będący w pierwszej klasie). Matura, z której zrobiono fetysz. W praktyce można zdać kilka przedmiotów na poziomie podstawowym i ma się kwit na węgiel. I wszędzie testy, testy i jeszcze raz testy. A jak przychodzi do rozwiązania zadania testowego to kaplica. Mam takie jedno ulubione zadanie: Rozwiąż czworościan foremny o danej krawędzi podstawy równej "a" - maturzyści, którzy zdali matematykę rozszerzoną nie wiedzą jak się do tego zabrać. Nie wiedzą, bo nie ma w zwyczaju robić rysunków do zadań.
Izabela Brodacka Falzmann
Była taka zasada (bodajże Parkinsona), że każdy nie spocznie dopóki nie osiągnie swego poziomu  niekompetencji. I to w naszym kraju widać.
Izabela Brodacka Falzmann
Naprawdę nie miały kłopotów. Były dobrze uczone przez nieżyjąca  już panią bez wyższego wykształcenia ( po studium nauczycielskim) która rozumiała czego dziecko może nie rozumieć. Dla współczsnych licealistów rachunek jest tym bardziej magią. Ale to wszystko kwestia tego jak się to wprowadza i tłumaczy. Zawodowi matematycy chowają się często za formalizmem. Ja nie boję się i nie wstydzę używać języka potocznego. Ostatnio tłumaczyłam komuś twierdzenie o trzech ciągach  (Jeżeli wyrazy jakiegoś ciągu są zawarte pomiędzy dwoma innymi ciągami dążącymi do tej samej granicy to ten ciąg też dąży do tej granicy) na przykładzie samochodów policyjnych spychających delikwenta do krawężnika. I dotarło.
Teresa Bochwic
Własnie to jest ciekawe, że matematyka, szczególnie algebra, doprowadzała mnie do rozpaczy (jak można dodawać a do b???!!), a logika szla mi doskonale, podobnie jak metodologia, nawet statystyki się sporo nauczyłam bez trudu.
Teresa Bochwic
Nigdy nie poszłabym do klasy matematycznej. Moja wychowawczynia była Klaja, nauczycielka francuskiego. Klasy językowe zaczęły się rok czy dwa później. Pamieć kiedyś mialam wspaniałą, dziś gorszą, ale na pewno nigdy (do dziś) nie dowiedziałam się co to jest całka, a o rachunku prawdopodobieństwa stale słyszałam w domu, bo był to dom socjologiczny. Właśnie byla świetna humanistycznie i ja z tego skorzystałam w miernym stopniu, bo ciągle kułam matematykę, bez najmniejszych rezultatów.
Debilizm Radziwiłł i Handtkego widziałem i słyszałem osobiście. Być może że byli sterowani przez "życzliwą" nam masonerię, podobnie, jak sterowany był Balcerowicz. Jednak najważniejsze jest, jak teraz wyjść z tego gówna!
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę napisać kto był Pani wychowawcą i czy była Pani w klasie matematycznej czy w ogólnej albo językowej. W tych latach dopiero wprowadzano rozszerzoną matematykę w szkole średniej. Czy możliwe, żeby nie pamiętała Pani tego co było.? Ukończyłam Żmichowską w 62 roku. Według starego programu oczywiście. W 65 byłam na praktyce. W 74 z cała pewnością było już badanie funkcji i całki. Mam przed sobą stary zeszyt z ocenami uczniów. Na marginesie- Żmichowska była najlepsza humanistycznie lecz nie matematycznie.
przyznano miejsca na najniższym szczeblu piramidy narodów europejskich." Fakt. Taka ilość nieszczęść jaka nas dotknęła po 1939r, a następnie po 1989r. (w każdej dziedzinie) nie może być przypadkowa.
NASZ_HENRY
Ten rachunek prawdopodobieństwa był w LO od czasu gdy wprowadzono 8 latki czyli od 1967 roku. Był w 4 klasie LO. Makabra zresztą. Było wyłozonych kilka schematów i rzucało się kostką który zastosować ;-)
że po 89 roku dopuszczono do głosu i decydowania różnego rodzaju nierobów i nieuków. Nie posądzam ich o złą wolę, ale o głupotę." *** Zasadniczy blad. To jest "zla wola". Polakom w podziale pracy przyznano miejsca na najnizszym szczeblu piramidy narodow europejskich. To jest po prostu jedena z drod prowadzacych do exterminacji narodu przez pozbawieni go srodkow ekonomicznych, zdolnosci rozumienia swiata i przez z podatnego na kazda manipulacje, np. ze przemysl jest niepotrzebny. To, ze nie zadajesz sobie sprawy z tego, ze obnizanie poziomu nauczania w szkolach do poziomu szkol dla lekko niedorozwinietych umyslowo jest celowo i precyzyjnie realizowanym programem "nauczania" Polakow, jest w gruncie rzeczy rownie przerazajace, jak sam program. PS. Swietny artykul. Bede dalej podawac.