|
|
Jakież to urocze. Nie mieć wątpliwości. Skoro Pani ich nie ma to po co dociekania? Dla zaspokojenia ciekawości?
Trzeba pokładać ufność w dobrych intencjach i czynach pasterzy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ekspertów jest dużo i różnych. Wobec sprzeczności i małych ilości danych powstają wręcz szkoły . Każdy wierzy w co chce , a innych traktuje jak apostatów.
Na marginesie: " Wiem, że nic nie wiem" ma spore tradycje.Dokładniej i na czasie : „Jemu się zdaje, że coś wie, choć nic nie wie, a ja, ja nic nie wiem, tak mi się nawet i nie zdaje”. Czy autorowi tych słów też powiedziałby Pan " o jedno zdanie za dużo". |
|
|
tagore Jawność życia publicznego wszyscy w opozycji popierają
tylko gdy przychodzi do oceny własnych działań pod tym
kątem ,jakoś nasi przywódcy małomówni. Trudno ściemniać
komuś posiadającemu szerszy dostęp do informacji.
Przysłowiowe nawijanie makaronu na uszy trudniejsze.
tagore |
|
|
Wypowiada Pani o jedno zdanie za dużo:
" Tu jest zbyt dużo niewiadomych. Zbyt dużo sprzeczności"
Jeżeli przyjmuje Pani postawę "wiem, że nie wiem", to proszę proszę nie pisać:
"tu jest zbyt dużo niewiadomych". Trzeba być konsekwentnym. Skoro Pani nie wie, to nie wie i tyle.
Proszę wstrzymac się z mądrowaniem na temat "liczby niewiadomych".
Powtarza Pani błąd metodologiczny Rafała Ziemkiewicza.
Są tacy, których ilość niewiadomych nie przerasta. To właśnie są eksperci.
Albo Pani im wierzy albo nie. Trzeciej możliwości nie ma. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Chętnie wierzę. Moje wykształcenie ( mniej czy bardziej solidne) zabrania mi jednak wypowiadać się w sprawach na których zupełnie się nie znam. Tu jest zbyt dużo niewiadomych. Zbyt dużo sprzeczności. Jak powiedział sam JK- "wiemy na pewno czego nie było". |
|
|
NASZ_HENRY I to była pierwsza przesłanka, która POwinna ukierunkować śledztwo Milera w innym kierunku. Ale widać kierownik nie POzwolił ;-) |
|
|
Dlatego po raz kolejny pozwalam sobie zauważyć, że już na podstawie zdjęć satelitarnych przedstawiających rozrzucone na sporej powierzchni szczątki samolotu, można wywnioskować, że płatowiec został zniszczony poprzez eksplozję jeszcze przed zderzeniem z ziemią. Jest to powtarzana przeze mnie opinia eksperta nieznanego Macierewiczowi i nie mającego z Polską ( ani z Rosją) nic wspólnego. |
|
|
Obie panie miały rację.
Lekarka potraktowała Panią tak, jak traktuje się osobę somatycznie zdrową, dając Pani ( prawdopodobnie) coś na uspokojenie.
Inna rzecz, że pacjent ma prawo wiedzieć, co mu się daje i niepoinformowanie Pani o tym może być zakwalifikowane jako błąd w sztuce, bo rzetelna informacja na temat leczenia jest elementem tzw sztuki medycznej. Skoro tabletka wylądowała tam, gdzie wylądowała, a Pani w dobrej formie poszła do chałupy, to brawo dla Pani doktor: oceniła bezbłędnie Pani stan zdrowia i potrzebę leczenia; potwierdza się w ten sposób teza, że świetnych lekarzy w Polsce nie brakuje.
Pani natomiast postąpiła, jak uważała za stosowne i nie do lekarza należy ocena Pani zachowania. |
|
|
Berlin Niemcy
Hotel Adlon Kempinski
--"..Jestes glupim,wscieklym,zdemoralizowanym prostakiem bez wychowania.."--czytal Dog niem.
--- no comment --Max Otto von Stirlitz.
---"...nie jestes zdolny do rzeczowej dyskusji a nawet cwiercinteligentem..."--kontynuowal Dog niem.
--- no comment
---" ...rozhisteryzowana gawiedzia ,kiedy zmadrzejesz.." Max ?
---Jeśli zamek legnie w gruzach, pozostanie zamkiem;jeśli kupa gnoju urośnie w górę - pozostanie kupą gnoju.---Max Otto von Stirlitz |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuj eza wsparcie. mam do pani wielkie zaufanie za zdrowy rozsądek, który prezentuje Pani w swoich tekstach. Najbardziej mnie boli właśnie, że powtórka jest ze wszystkich stron. A ja już nie wierzę w UFO:) |
|
|
eska Absolutna zgoda! Też mam serdecznie dość traktowania mnie jak przygłupa przez wszystkich dookoła. "Ufojcie, ufojcie", czyli lata UFO nad Warszawą - to było za Gierka. Teraz jest powtórka ze wszystkich stron. |
|
|
..a gdy go upoluje, to trudno będzie znieść fakt, że ktoś nas potraktował jak ową wspomniana krowę. Co gorsza tym kimś może okazać się ktoś obdarzony przez nas "miłością" o której wspomniałam.
(..."Krzywdę robią mojej panience
opluć chcą ją podli zboczeńcy
utopić chcą ją w morzu zawiści
paranoicy, podli sadyści
utaplani w brudnej rozpuście
a na gębach fałszywy uśmiech
byle zagnać do swego bagna, ale wara wam
ja ją przecież lepiej znam"..)
Pamiętam jakiś czas temu byłam na jednym z wielu spotkań z politykiem "naszej strony" liderem znaczącego ugrupowania. Celowo nie podam nazwiska. Było to po sromotnie przegranych wyborach do Sejmu i Senatu. Kilka osób spodziewało się jakiś wyjaśnień, a nawet "popiołu na głowie" lidera. Tymczasem nic takiego nie miało miejsca. Wierna drużyna , czyli my-krowy zostaliśmy protekcjonalnie poklepani po ramieniu , a gdy ktoś zadał nieco kłopotliwe pytanie - został natychmiast "wysyczany" przez "wiernie a bezkrytycznie kochających" i jak Izabela nazwany siewcą burzy.
A lekarze? Trudno od nich wymagać cierpliwości do pacjentów od których oddziela ich milion kwitów do wypełnienia dla NFZ. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Prawdą wszyscy wycierają sobie usta, ale miłość do prawdy jest na ogół czysto deklaratywna. Obok mamy reklamę książek Piotra Skórzyńskiego. Wiele osób miało do niego ogromne pretensje, że odważył się, ośmielił się pisać prawdę. Bo zdaniem wielu tekst bez make up jest brutalny, obrzydliwy, sterowany, realizuje jakieś tajne misje. Istnieje dulszczyzna obyczajowa i dulszczyzna polityczna.W stosunku do Skórzyńskiego obyczajowa spotkała się z polityczną. Pewien mój mieszkający wiele lat za granicą znajomy mawia w takich sytuacjach :" otworzyć okna, wietrzyć, inaczej się udusimy". Nie może się przyzwyczaić do dyskursu typowego dla kraju postkolonialnego. Dyskursu, który sprowadza się do polowania na czarownice. Obrotowego zresztą. Jak w Armenii. Jak mówiła mi znajoma Ormianka w tym kraju każdy każdego uważa za zdrajcę i agenta. Dlatego nie jest możliwa żadna rzeczowa rozmowa nawet na temat kwiatków na wspólnym podwórku. I dlatego Rosja robi z tym krajem co chce. |
|
|
Są osoby wśród nas, mam na myśli szeroko pojętą opozycję, którym bardzo potrzebna jest "miłość". Czym jest miłość? - To chyba wiemy, ale przypomnę że obejmuje też bezwzględną lojalność i bezgraniczne zaufanie, (..."Moja dziewczyna pięknie się stara, kosi pieniądz ma jaguara"...) I to jest wzruszające, ta miłość taka ufna, bezkrytyczna i świeża. Ale czasem trzeba zapytać, nie bać się - pytanie przecież ma rozwiać wątpliwości.(..." Tylko czemu, kiedy ją pytam - zębami zgrzyta"...) Może wszystko jest ok? Może nie ma trupa w szafie ? Z miłością do prawdy - to dobry szlak - Ahoj!
Wyrazy szacunku za trafność i cierpliwość. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Miły akcent w tej ponurej dyskusji:) |
|
|
Guildenstern Czasami jest to śmiech przez łzy. Ale już sama myśl, że w tej Pani Austrii muszą ją znosić w realu jest bezcenna. Żywię nadzieję, że kiedy już technika klonowania osiągnie odpowiedni poziom będzie można Panią Daf zarzucić całą byłą Trzecią Rzeszę. I nie będzie się już Pani musiała klonować na forum.
Oczywiście, czytając Pani kilkadziesiąt wpisów min. na niepoprawnych zdaję sobie sprawę, że stać Panią na więcej niż na trollowanie o cudowności Austrii.
Niniejszym dedykuję Pani i jej wielbicielom:
youtube.com |
|
|
Berlin Niemcy
Hotel Adlon Kempinski
---czytales "Czerwona strone ksiezyca" ,Max ?---Dog niem.
---biala analiza & przyjaciele, a " ? " jest bestsellerem-- Max Otto von Stirlitz.
---zycie sie tobie znudzilo Maxi ?--zmarszczyla nosek radiotelegrafistka Natasza Rostowa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Działają wspaniale tylko nie rządzą. Daj spokój. Za każdym razem głosowałam na PIS. W ostatnich wyborach byłam przewodniczącą komisji z ramienia PIS Ale to nie powód żebym nie miała prawa zadać pytania. Po co jątrzysz?. Zakładam, że masz dobrą wolę i dlatego proponuję rozejm. Nie cierpię bezmyślnych jatek. Kultu jednostki też. Nie sprowokujesz mnie do dyskusji na temat smoleńska bo nie mam przesłanek. Sprawdź sobie sam kiedy JK powiedział publicznie, że nie rozpoznał brata. Ale nie to ma znaczenie. Nie bawmy sie w "strzyżono golono". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W normalnej strukturze ludzie normalnieją- zgadzam się. W Polsce jest jak jest. Rozumiem frustrację lekarzy, ale ten element lekceważenia jest widoczny. Bo są panami życia i śmierci. Na terapię kwalifikuje lekarz. Pacjent podskoczy i nie dostanie nowoczesnej terapii. Dlatego pacjenci zachowują się jak niewolnicy. Tam gdzie Pani żyje jest rynek pacjenta. I tyle. Pozdrawiam. |
|
|
sama przeciez wrzucilas do jednego wora swoich zalow Kaczynskiego, podajac falszywy niby 'dowod' twoich racji.Tylko tyle.Po co mataczysz z tym generalem, jezeli sam pomowiony dawno juz wszystko wyjasnil.Nie bedzie przeciez bez konca epatowal tym nieuswiadomionych.On te sprawe zamknal i b.dobrze.Zrob to samo i przestan udawac , zrobilas to specjalnie.Pisz co chcesz, jezeli tylko tyle twego.Szkoda,iz tak malo. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Uważam, że miałam prawo wiedzieć czy otrzymuję środek na obniżenie ciśnienia, czy na uspokojenie, czy antybiotyk. Dlatego zrezygnowałam z usługi i poradziłam sobie sama. Do Macierewicza też mam, jak Pan zaufanie. I nie mam wątpliwości co do zamachu. Nie wiem dlaczego jednak nie są wyjaśnione kwestie odlotu. A może są wyjaśnione ale nie jesteśmy informowani. Tak czy owak we wszystkich sprawach żąda się od nas bezmyślnej aprobaty działań oświeconych czy bardziej oświeconych. I tylko o to mi chodziło. Jestem przyrodnikiem - nie myślę się wypowiadać co do meritum bez przesłanek. |