|
|
Izabela Brodacka Falzmann Co kraj to obyczaj. Tiry białoruskie nie muszą u siebie tak się męczyć bo szosy szerokie. W Polsce oni i Litwini najczęściej podobno zasypiają na drogach. W Paryżu kierowcy bez wahania przepychają zderzakiem samochód, który im przeszkadza w wyjeździe. Dlatego niektórzy mają na zderzakach poduszki. Czy wyobraża sobie Pan taką scenę w Polsce, gdzie dotąd samochód to świętość.? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann I właśnie o to chodzi. Dlatego Christiansø jest czysta, a polskie wyspy brudne. Przecież nie chodzi mi o licytowanie się znajomością świata. Skądże. Chodzi mi o proste, sprawdzone rozwiązania. Na Bornholmie są bezpłatne toalety. Sam korzystałam. Nie wszystkie jachty cumują na dłużej a niektórzy też chodzą na wycieczki i do swojej mariny mają daleko. Natomiast w Iławie nie cumowaliśmy na dłużej tylko chcieliśmy wziąć kogoś na pokład. I nie chodzi o 3 euro lecz o dobre obyczaje. Teraz stajemy w przystani dla promu , gdzie nikt do nas nic nie ma, zabieramy załoganta i w drogę. A ceny postoju jachtu w dużych miastach znam. Podawać nie trzeba. |
|
|
nie są chyba wątkiem dominujacym w tej kolejnej licytacji, ale są ponownie w Pani wykonaniu sposobem na udowodnienie racji. Byłem/ byłam, razy parę coś widziałem/ łam wobec tego świat wygląda tak jak ja go widzę. Wybaczy Pani, ale nie chodzi tu o toalety na Bornholmie tylko o fakty. W Danii - konkretnie na Bornholmie - nie ma darmowych marin i tym samym nie ma darmowych toalet w nich - po wejściu do portu każdy skipper kieruje się do skrzynki przypominającej bankomat. Wpisuje , na przykład po polsku!!! nazwę jednostki, dlugość, czas pobytu po czym wkłada kartę płatniczą. Darmowe toalety to nie domena marin tylko np przepraw promowych, centrów miast, i takich miejsc jak Christianso. Kończąc.
Za postój w Iławie zapłaciła Pani niecałe 3 Euro, proszę wskazać, zindiustralizowane miejsce, w Europie, w którym za taką sumę można zacumować. Podać Pani ceny postojów w miastach europejskich? Mój znajomy żeglarz nie będacy znanym alpinistą zna realia i raz po raz mi o nich opowiada. |
|
|
Pani Izabelo, pozwolę sobie pozostać przy swoich obserwacjach odnośnie dróg na(w) Białorusi z przed 20 lat. Ale opinię o naszych obecnych "doskonałościach" drogowych w pełni podzielam! Aczkolwiek zastanawiam się, czy nie jest to choroba europejska. Autostradą A2 przez Niemcy jeżdżę od 15 lat dość często. Jeszcze dwa lata temu nie było na niej ani jednego fotoradaru. A teraz, tylko między Brunszwikiem a Hanowerem zauważyłem, aż trzy grupy! W Austrii też nie jest tak słodko, jak opisuje to czytelnik Pani bloga.
Pozdrawiam. |
|
|
gorylisko Mieszkam tu już trochę, jeśli to tylko możliwe władze tubylcze jak tylko moga każde skrzyżowanie zamieniaja na rondo, choćby za pomocą białego koła na asfalcie albo białego garbu na tymże asfalcie... przewróconych tirów nie widziałem, nie pamietam... dużo zależy od kultury jazdy, a ta jest zdecydowanie wyższa, choć trzeba przyznać, że pewien postęp w Polsce jest zauważalny...proszę mi wierzyć, że drogi w UK bywaja czasem niemożliwie wąskie, kręte i czasem niemożliwie zastawione zaparkowanymi samochodami... ale jakoś kierowcy sobie radzą...
jedyny minus, to kierunkowskazy, jeżeli jest włączony prawy... to wcale nie oznacza, że w prawo skręca... ;-) dlatego trzeba zachować ostrożność w tym względzie... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ronda są bardzo ciasne, a ich przydatność jest wątpliwa. Chyba nie chodzi o to, żeby uczyć kierowców fizyki? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wykupując postój w marinie opłaca się jednocześnie prąd, dostęp do łazienki i ubikacji, internet. Korzystałam osobiście z darmowych toalet na Bornholmie i są zupełnie czyste. A w Iławie za samo przybicie do pomostu na minutkę płaci się 12 złotych. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann 17 lat temu jeździłam po Białorusi terenowym Muscelem. Drogi były szerokie, prawie całkowicie puste, ale nawierzchnia była kiepska. Były to betonowe drogi strategiczne. Co kilka kilometrów były kontrolne rogatki dysponujace kolczatką dla zatrzymywania opornych. Od tego czasu powstały szosy na poziomie europejskim- nie polskim. Nie wiem kto je budował. Rogatki zastąpiły stacje benzynowe i kawiarnie. Na pewno łatwiej było wyasfaltować istniejącą szosę strategiczną niż budować od początku. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bo to naprawdę widać. Z roweru, samochodu czy autobusu.:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Właśnie o to mi chodzi, a nie o Łukaszenkę. Ani to dla mnie brat- ani swat. Nic mnie nie obchodzi. Boli mnie jednak, że zamiast rozwijać się cywilizacyjnie - cofamy się . Ścieżki w parkach na Białorusi poprowadzone są w miejscach wydeptanych przez przechodniów. Czy to nie rozsądniejsze niż wypisywanie: " nie deptać trawy" i zbieranie mandatów. Kiedyś w Warszawie to wprowadzono. Ale uległo zapomnieniu. Na Białorusi nie ma prześladowania kierowców przez gminne radary. Może dlatego, że finansami nie rządzi sztukmistrz z Londynu. Bo przecież w większości przypadków chodzi nie o bezpieczeństwo , a o te mandaty. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Gdyby tak do tego podchodzić to należałoby zadać pytanie czy na Muranowie wolno było budować domy na zgliszczach Getta i czy cała Warszawa nie powinna stać się pomnikiem zabitych w czasie Powstania? Jak wiadomo był taki pomysł, żeby jej nie odbudowywać. I dalej sięgając- czy pod Grunwaldem posprzątano po bitwie z 1410 roku? |
|
|
jeździłem po Białorusi autobusami, ale wrażenia mam podobne |
|
|
Ciekaw jestem czy w Grodnie posprzątano po tankach z 1939 roku. Idylla... psia mać |
|
|
Pani Izabelo, bardzo lubię czytać Pani bloga i najczęściej podzielam Pani opinie. Ale odnośnie dróg na Białorusi nie mogę się zgodzić, że to zasługa Łukaszenki. 20 lat temu również zwróciłem na nie uwagę. Już wówczas były szerokie, z doskonałą nawierzchnią i prawie bez samochodów. Szybko mnie jednak wyedukowano, że zasadniczym powodem ich doskonałej jakości nie są potrzeby komunikacyjne ludzi, ale niestety wysoce mobilnych wyrzutni rakiet SS - 20. Dobrze jednak, że dzisiaj jest już chyba inaczej. Pozdrawiam. |
|
|
Jeden z moich znajomych, żeglarz, który nie jest jednocześnie znanym alpinistą mówił mi o wykupywaniu w automacie kwitka z kodem do toalety, internetu i potwierdzeniem wniesienia opłaty za postój. Co prawda nie za jakieś olbrzymie pieniadze, ale nie za darmo. Te toalety, które są za free nie grzeszą ponoć czystością. |
|
|
NASZ_HENRY "Na rondach poza tym nagminnie wywracają się Tiry." Bo kierowcy nie uczyli się fizyki albo nie ma ruchu po okregu w programie. I siła odśrodkowa ich zaskakuje ;-) |