Otrzymane komantarze

Do wpisu: Moje trzy grosze
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też znam osobę, która leczyła się dobrowolnie u Samsona i nic złego jej nie spotkało. Natomiast znam relacje poszkodowanych zbierane przy okazji pracy naukowej na temat systemu opieki nad dziećmi w Polsce. Są one wiarygodne.  Znam  również opinie środowiska psychiatrów, w którym wiele spraw jest  publiczną tajemnicą. Na przykład udział pewnego innego psychiatry, uznanego biegłego w handlu pornografią dziecięcą. Nie mogę o tym napisać, gdyż nie mam twardych  dowodów. Po sprawie Samsona ten biegły wycofał się ze swego procederu. W sprawie Samsona nie mogę oczywiście wykluczyć medialnej manipulacji. Ale dwa świadectwa przeciw wielu nie są przekonujące. W tej sprawie  zapadł zresztą wyrok sądowy. Czyli byłby to lincz sądowy, a nie medialny czy też nie tylko medialny.
Izabela Brodacka Falzmann
Sprawa chóru była opisana tyle razy, że nie chce mi się do niej wracać. Zapewniam, że rodzice wiedzieli. Natomiast zgadzam się z Panem,  że procent dewiantów wśród księży odpowiada przeciętnej gatunkowej. I tak też powinni być traktowani. Karani przez sąd. Molestowanie w rodzinie to straszna krzywda dla dziecka, bo czuje się zdradzone przez najbliższych. Zagadką jest dla mnie nadal dlaczego dziecko, które czuje się krzywdzone przez księdza , nauczyciela czy innego obcego dobrowolnie włazi w jego łapy? Nie docenia Pan również stopnia demoralizacji młodzieży. W środowisku koniarskim napotykam dziewczynki, które zupełnie dobrowolnie prowadzą- nazwijmy to -dorosłe życie. I ja i Pan moglibyśmy zapewne niejednego się od nich nauczyć. Czy powinno się na nie donosić? W najlepszym wypadku trafią do domu poprawczego gdzie ich edukacja w tej dziedzinie zostanie dokończona. Czy powinno się donieść na ich partnerów? Taka  dziewczynka- jak mówią -  sprzedałaby Pana i wydała drobne. Ona nie potrzebuje obrony. Ale przyłapana przez opiekunów bez wahania oskarży partnera o molestowanie.
Z przyjemnością przeczytałem prawie cały , kolejny wpis. Prawie cały, bo olbrzymim i wyjątkowo nieprzyjemnym "zgrzytem" jest w nim WSYZSTKO, co napisała Pani o A. Samsonie. Nie wątpię w Pani dobrą wolę ale chętnie dowiedziałbym się skąd ma Pani tak zaskakująco rozbieżną z rzeczywistością wiedzę na ten temat? Co stwierdzenie, to rażący błąd merytoryczny! Napiszę od razu, żeby uprzedzić pytania: udzielałem korepetycji jednemu z "poszkodowanych" i sprawę znam z relacji jego rodziców, do których mam olbrzymi szacunek za zachowanie w tej sprawie - odmowę uczestnictwa w złu. Stąd moja wiedza: z pewnością w pewnym stopniu fragmentaryczna i nieścisła, ale wystarczająca do tego, żeby uznać A. Samsona za jeszcze jedną ofiarę linczu medialnego.
trwa brutalna wojna z Kościołem, agenci-purpuraci też dalej pracują dla onegdysiejszych panów, a nawet na tym blogowisku, różne łajzy uprawiają łajdacką grządkę, używając sobie na redaktorach - świeckich ludziach Kościoła.
A ja sądzę, że Pani przesadza. generalnie zgadzam się z diagnozą, że media urządzają niekończący się serial o nadużyciach seksualnych księży niemniej nie można iść w zaparte, te nadużycia są faktyczne, fakt ze z wielu lat nagromadzone i niezakończone wyrokami wszystkie skazującymi ale są. Jeśli się mówi inaczej zaklina się prawdę i staje się niewiarygodnym. Dwa pani widać miała szczesliwe dzieciństwo co nie bylo pani zasługą tylko zasługa pani rodziców. Ja np nie miałem takiego szczescia i wiele osob również wiec wydaje mi sie ze pani kolokwialnie mowiac przegina z tym twierdzeniem o zgodach rodzicow na wykorzystanie chłopców w chorze , nawet jakby relatywizuje pani przez to tragedie tych dzieci. Resumując takie wypowiedzi jak pani robią więcej złego niż dobrego bo pani "przedobrza" . Prawda jes taka, żę księża jak każda inna profesja sie nie wyróżnia w ilości zboczeńców w ich szeregach , jest ich tyle samo co wśród nauczycieli, policjantów i etc. natomiast media kreują inny tego obraz.
Izabela Brodacka Falzmann
Zbliża się referendum. Trzeba odwrócić uwagę od HGW.
Izabela Brodacka Falzmann
Społeczeństwo z wypiekami na twarzy łyka kolejne sensacje. Nie zastanawia się nad logiką wydarzeń. Kieruje się narzuconymi stereotypami. Powinien znaleźć się prawnik, który uzyska dla księdza Gila odszkodowanie za pomówienie i naruszenie wizerunku. Tylko czy są jeszcze uczciwi prawnicy?
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o to chodzi, że sądy łamią własne standardy. Zwykły bandyta występuje w mediach z zasłoniętą twarzą chyba, że sąd w wyroku postanowi inaczej. Podawanie personaliów księdza-  osoby nie tylko nieosądzonej lecz nawet nie podejrzanej ( przynajmniej oficjalnie) jest skandalem.
To co teraz sie wyprawia z Ks.Gilem wola o pomste.Kto wreszcie zrobi porzadek z bandytami w togach . Media , a szczegolnie TVN , powinny zaplacic temu czlowiekowi olbrzymie odszkodowanie. Cala dzialalnosc tej antypolskiej bandy skupionej w tej telewizji powinna miec zakaz wykonywania zawodu do konca zycia. A stacji tej powinny byc odebrane wszystkie koncesje na nadawanie. Ksiadz Gil nie jest jedyna ofiara tej bandy zwanej IIIRP. Jeszcze raz pozdrawiam.
Wina jest nasza , bezpornie. To my pozwalamy na to !!!. Bardzo wazny glos . Tematy - haniebne.Dla nas , ludzi , spoleczenstwa. Pisze pani "o mlodej dziewczynie odsiadujacej wyrok za zabicie wlasnego dziecka" (wiemy o kogo) - jakaz to nieslychana kara zostala juz wykonana na tej mlodej osobie.Czy ktos sie pochylil nad nia z pomoca ... te wielkie "laltorytety" od psychiatri ,spoleczenstw i Bog wie jeszcze czego i kogo.Jaka potworna zbrodnia byl ten caly nieustajacy spektakl w mediach. Kazde przyklad w tym wpisie wola o pomste do nieba.Kim my jestesmy , jak nisko jeszcze upadniemy... Przklad "matek" co nie mialy oporow przed oddaniem wlasnego dziecka w lapy zboczenca ... jest porazajacy !. Kochani Polacy ... idzcie na grilla , nic sie nie stalo .... Pozdrawiam Pania.
NASZ_HENRY
POkrywają przewiny Tuska ;-)
Do wpisu: Szczurzy król czyli o czym tu dumać na warszawskim bruku....
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Kilka razy już mi się śniło, że słucham wiadomości i dowiaduję się, że Polski już nie ma. Administracja została przejęta przez kogoś tam, reszta i tak jest wspólna z sąsiednimi krajami. W tym sennym koszmarze najgorsze jest, że nie jest to jakaś dramatyczna wiadomość- raczej ogłoszenie rangi ogłoszenia o organizacji wywozu śmieci. Budzę się i przez chwilę zastanawiam się czy mi się to naprawdę  śniło.
Izabela Brodacka Falzmann
Wierszyk " maść na szczury" wpisuję do swego rejestru zdobyczy internetowych:)
Izabela Brodacka Falzmann
Dobrze jest wiedzieć, że nigdy nie jesteśmy sami.
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za komentarz. Ja też liczę obecnie na doraźne porozumienia. Na referendum, na porozumienie w sprawie   ratowanie zabytków Warszawy. Bardzo trudno liczyć na szerszy wspólny program. Na polaryzację postaw silniejszą niż gra interesów.
Anonymous
Główną przyczyną braku jedności jest różna ocena rzeczywistości. Nie ma dwóch różnych prawd. A tym bardziej prawd przeciwstawnych. Tymczasem żyjemy w czasach względności pojęcia prawdy, nowomowy, pragmatyzmu i propagandy. To uniemożliwia porozumienie. Jak doszliśmy do tego punktu? Pisze Pani o młodych, że ich poglądy są wynikiem "przystosowania się do tego systemu". Też tak sądzę. Czy to jednak ogranicza się tylko do pokolenia młodych? Światopogląd współczesnych Polaków to wynik przystosowywania się do zmian świata od kilku pokoleń. Przystosowania polegającego na odejściu od podstawowych wartości pod wpływem bytu, terroru i propagandy. W sytuacji gdy zaakceptowana została przez społeczeństwo władza ustanowiona przez sowietów i lojalna wobec nich, możliwa stała się akceptacja współpracy z nią i akceptacja podziału Polski z pozostawienia jej połowy poza wschodnią granicą. Mogło się to, z powodów psychologicznych, odbyć tylko w następstwie wyparcia wiedzy o prawdzie historycznej i zaakceptowania "prawdy" propagandowej. Nie inaczej stało się po obaleniu rządu Jana Olszewskiego i po zamachu w Smoleńsku. To jedna z płaszczyzn - historyczno-patriotyczna - na której stosunek do prawdy dzieli Polaków. Wśród kanonów naszej cywilizacji dzielących społeczeństwo mamy jeszcze wartości chrześcijaństwa i prawa rzymskiego, które atakowane są dzisiaj z pozycji poprawności politycznej. Przyjęcie dogmatów marksizmu kulturowego odbywa się ewolucyjnie i z pokolenia na pokolenie niszczy łacińską cywilizację. W konsekwencji powstają różnice światopoglądowe niemożliwe do pogodzenia. Pod względem poglądów ekonomicznych trzeba uznać zniszczenie wartości naszej cywilizacji za niemal dokonane. Wprowadzenie socjalu i lewicowych teorii ekonomicznych ma bez wątpienia wiele doraźnych zalet i dyskusje na te maty ekonomiczne dotyczą już nie tego czy mają one jakikolwiek sens lecz błędów i wypaczeń. Z tych powodów nie wyobrażam sobie sytuacji konstruktywnego porozumienia w innych niż doraźne kwestiach. Mam nadzieję, że przynajmniej takie doraźne porozumienie w sprawie odwołania HGW odniesie skutek.
otóż, droga Autorko, na nasze wielkie szczęście nie jesteśmy w klatce. A raczej powiem to w inny sposób - w naszej klatce mieszka z nami ktoś w czyjej obecności jesteśmy wolni nawet będąc pod zamknięciem. Tym kimś jest Bóg we własnej osobie :) Tylko musimy wierzyć, a własnie trwa Rok Wiary. Zatem życzmy sobie tej wiary, której nie mają budowniczy III RP i której nie mieli budowniczy PRL.
MFW
ale był przecież Kardynał Wyszyński, bł. JPII i co, spłynęło jak woda po kaczce!
Ewary Toruń
na warszawskim bruku można spotkać ludzi co - "plują na siebie i żrą jedni drugich", "w każdym sąsiedzi znajdowali wroga..., Gdy w niebie nawet nadziei nie widzą - nie dziw, że ludzi, świat, sobie ohydzą." Dlaczego tak jest? Odpowiedź można znaleźć w słowach pewnej pieśni: "To wszystko przez to, że nie chcemy z Bogiem uchwycić mocno wspólną życia nić." Trzeba zadawać sobie pytania. Kto pyta nie błądzi. Zakończę mój komentarz słowami pieśni: " Przekonasz się, że możesz być szczęśliwym, gdy dla swych braci - sióstr serce będziesz miał. Z miłości, którą ciągle Bóg ci daje, z miłości Pana będziesz siłę brał. I odsuń czarne myśli i zwątpienia. I pójdź radośnie z nowym zaufaniem. Niech Pan przewodzi twemu wędrowaniu, nieść Boga wszystkim, to jest twym zadaniem". Kto przewodzi twemu wędrowaniu? Z jakiego źródła siłę będziesz brał? Czy bierzesz udział w życiu społecznym, w wyborach? Nie oglądaj się za siebie, odpowiedzieć musisz sam!!!
Paweł Chojecki
Kolejny raz jestem pod wrażeniem głębi Pani refleksji i wręcz genialnego porównania. Potwierdza to moje obserwacje - metodami czysto politycznymi czy organizacyjnymi nie zmienimy naszej sytuacji - wręcz ją pogarszamy odpychając kolejnych zniechęconych jałowością naszych działań. Kanibalizm już nosimy w sobie i potrzebujemy sposobu, by go z siebie wyrwać. Jeśli w tym kierunku nie pójdzie refleksja obozu patriotycznego, to nic nie zmieni się od czasów Mickiewicza, a być może wyczerpiemy cierpliwość Boga i jako naród znikniemy. Historia zna takie przypadki... Z poważaniem, Paweł Chojecki
Izabela Brodacka Falzmann
Autor filmu twierdzi, że szczury mają wysoce rozwinięty zmysł społeczny, że umieją współdziałać i chronić swoich. Kanibala izolują i uciekają od niego - nie chcą aby kanibalizm im się udzielił, wiedzą, że jest zabójczy dla ich społeczności. Szczur to zdaniem autora rat sapiens natomiast człowiek, ktory zaraża się kaniblizmem społecznym na to szczytne miano nie bardzo zasługuje.
Izabela Brodacka Falzmann
To zjawisko znane. Ratownicy są zdania, że turystów zmuszonych do noclegu w zimie w górach zabija bardziej stres niż zimno. W słynnym wypadku na Pilsku, gdzie grupa źle ubranych dzieci zabłądziła ze swym trenerem w górach, przeżyły dzieci młodsze i pozornie słabsze, a zginęły starsze- były bardziej świadome i bardziej się bały. Wniosek dla nas- dopóki mamy nadzieję machajmy łapkami.
Warto było przeczytać ten komentarz.
Stasiak
Droga Pani Izo, Kilka lat temu przeczytalem tez calkiem ciekawa historie opisujaca doswiadczenie na szczurach. Do zbiornika z woda, ograniczonego wysokimi sciankami, wpuszczano szczura. On tam sobie plywal desperacko szukajac wyjscia. Po niedlugim czasie zdychal na zawal. Nastepnie wpuszczano nastepnego i po kilku minutach spuszczano do zbiornika drabinke po ktorej szczur wydrapywal sie poza zbiornik. Jak troche odsapnal, lapano go i wrzucano ponownie Plywal ten szczur wypatrujac drabinki dwanascie razy dluzej niz jego poprzednik ktory drabinki nie uswiadczyl. Puenty nie mam, chyba, no ja wiem? Mazurek Dabrowskiego? Pozdrawiam. S
Krzysztof Ligęza
"Miarą inteligencji jest dla większości z nich przystosowanie się do tego systemu." I to jest właśnie miara szczurza. Miarą inteligencji ludzkiej jest natomiast umiejętność analizowania relacji między tym, jak człowiek postępuje, a tym, jak postępować powinien. To, plus ochrona punktów odniesienia. Inaczej: należy żyć w świecie jaki jest, obcując z ludźmi jacy są, świat i ludzi czyniąc, jakimi być powinni. Oto fundamentalne wyzwania, obowiązki, zasadnicze powinności człowieka przyzwoitego. Jeszcze inaczej: nasza współczesność oraz przyszłość naszej wspólnoty warte są dokładnie tyle, ile warte są zasady, kształtujące sumienia ludzi, którzy w Polsce odpowiadają za polskość. Nasze państwo można naprawić i należy naprawić je czym prędzej. Wszelako to niewykonalne wcześniej niż po uprzednim uzdrowieniu postaw moralnych ludzi, uważających się za Polaków. To proste jak sztylet – jeśli w narodzie nie restytuujemy przyzwoitości, ogarniająca ludzi demoralizacja jeszcze pogłębi się, zaś kryzys wartości, ów aksjologiczny smród, w jakim tkwimy po czubek łba Gramsciego i jego pociotków, w końcu pochłonie nas wszystkich. Przed tym każda próba naprawy, i w każdym obszarze egzystencji Polaków, będzie zaledwie kolejnym złodziejstwem publicznych pieniędzy. Skokiem na kasę, nieco staranniej niż ten poprzedni owiniętym w szeleszczący celofan pijaru. I na koniec: otóż w kręgu kulturowym „białego człowieka” (symbolicznie, symbolicznie) wyłącznie przyzwoitość wyrastająca z moralności chrześcijańskiej (nad Wisłą: z katolicyzmu) pozwala właściwie określić relacje, o których wspomniałem na początku. Ludzie źli, prowadzeni jak po sznurku przez medialnych nadzorców myśli, owijani całą dobę cuchnącymi prześcieradłami marksizmu kulturowego, kradną nam tę przyzwoitość, obsmarowując łajnem miary, wagi i wartości. Tymczasem człowiek okradziony z moralnych punktów odniesienia natychmiast ślepnie moralnie i takie również – ślepe moralnie – stają się wówczas jego wybory i czyny. Wówczas skutek jest tylko kwestią czasu. Konsekwencją oczywistą, choć słabo dostrzegalną, ponieważ odłożoną w czasie. Pozdrawiam, www.myslozbrodnik.pl