Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dzień świra
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
I tu mamy sprzeczność. Spuszczenie psa ze smyczy kosztuje co najmniej 200 złotych .
Jako uzupełnienie artykułu pragnę zauważyć, ze smycz także jest formą łańcucha i jej używanie może sprzeciwiać się ustawie.
Przypomnijmy sobie, że ustawę o przeciwdziałaniu rodzinie Komorowski podpisywał w podskokach jeszcze jako marszałek pełniący obowiązki prezydenta. Komuś bardzo na jej wdrożeniu zależało, do tego stopnia, że nie chciał nawet minimalnie ryzykować czekając na sfałszowane wybory.
NASZ_HENRY
autochtoni na łancuch ;-)
Anonymous
Trzeba ich poszczuć psami.
Do wpisu: Szczurzy król czyli o czym tu dumać na warszawskim bruku....
Data Autor
Jako fanatyk "practical jokes" zwanych obecnie "prank" czasem robiłem rzeczy... hmm... mało udane. Powiedzmy to wprost - głupie. Ponad 30 lat temu podłączyłem się w tajemnicy magnetofonem do głośnika radia stojącego w "pokoju socjalnym" firmy w której pracowałem i odtworzyłem przygotowaną wcześniej taśmę, naśladującą 1. program PR. Taśma zawierała kawałek autentycznego programu sprzed kilku dni, oraz moją wstawkę: spiker przerywa program i jest oświadczenie Jaruzelskiego o tym, że wobec niekorzystnych reakcji na stan wojenny i międzynarodową agresję on, jako prezydent podjął decyzję o stowarzyszeniu Polski ze Związkiem Radzieckim itd., itd., wstawiłem normalny komuchowaty "bajer", którego można by spodziewać się w takim przypadku. Reakcja była, powiedzmy, zaskakująca. Pojęcia nie miałem z kim pracuję. Nikt nie zwątpił w oczywistą - wydawałoby się - blagę. Niektórzy osłupieli a inni... nachalnie i demonstracyjnie poparli. No cóż, poszedłem do toalety i popłakałem się, jak głupek. Wtedy jeszcze wierzyłem w drabinkę. To był wyjątkowo nieudany "prank".
Do wpisu: Moje trzy grosze
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Napisałam wyraźnie, że nie mówię o gwałcie i innych przestępstwach seksualnych połączonych z przemocą( tak było w przypadku Sylwii)  lecz o molestowaniu, które za moich czasów nazywało się zaczepką. Dziecko potraktowane w niestosowny sposób przez księdza lub nauczyciela ma możliwość zerwać kontakt. Na przykład przestać przychodzić na chór czy religię, albo pilnować żeby zawsze był jakiś świadek. Gdybym jako dziecko przystała na karesy dżokeja a potem oskarżała go o molestowanie byłoby to idiotyczne. A przecież taki jest scenariusz większości podobnych wydarzeń. Czy winne jest  wychowanie nakazujące podporządkować się każdemu poleceniu zwierzchnika? Trudno mi w to uwierzyć. Może tak jest w przypadku małych dzieci. Ale ministranci? Chłopcy kilkunastoletni? Musieli mieć jakieś rachuby związane z przyzwoleniem na zaczepki, a potem chcą odciąć kupony od swojej rzekomej traumy. Tak jak Marzenka z wyścigów ,  o której piszę. Chciała jeździć wyścigi, choć była kiepska i dlatego "była łaskawa" dla obleśnego dziada. Ale ona przynajmniej nie udawała świętej.
kamraci twoi tez lubili "zart" przed komora gazowa orkiestre nawet ustawiali . A co do pozostalych przypadkow ... to jestes dowodem na pewna koncepcje. W innym przypadku nie hasal bys tu tak beszczelnie. Jeszcze podrygujesz , ale juz wiesz ze konczy sie twoja bezkarnosc.
I to dosc zmasowana: "Internauta "wujek_stiopa" przez 24 godziny obserwował stronę gazeta.pl związaną z "Gazetą Wyborczą". Zebrał wszystkie informacje o księżach, jakie pojawiły się przez ten czas na tym portalu, a następnie przy pomocy programu graficznego ułożył z tytułów tych wiadomości (naliczylem 22 naglowki, czyli srednio jeden 'news' prawie co godzine) całą stronę główną gazeta.pl.": niezalezna.pl
*** - " No prosze, maly niemiecki polakofob, rasista znaczy, sie zameldowal.*** - zapomnial dodac nazista PS. a tak na marginesie po co odpowiadacie temu ... faszyscie ?!.
Teresa Bochwic
Nie sądze, żeby walka z molestowaniem była zawsze taka łatwa. Pani sobie poradziła z dżokejem, ale dziewczynka, która Pani sama opisuje, juz nie poradzila sobie z gwalcicielem i doprawdy trudno tego od niej wymagać. Musi być społeczna obrona pokrzywdzonych.
Teresa Bochwic
To pewnie dlatego Fritzl mógl w Austrii 24 lata w spokoju i po cichu gwałcić i więzić w piwnicy swoją córkę. Pełna kultura i cywilizacja, nie to, co w Polsce, jak ktoś zgwałci dziecko, to od razu niepotrzebny jazgot, tak?!
Marian Konarski
Myślę że ta nagonka przynosi odwrotny skutek. Na moim przykładzie. Nie jestem praktykującym katolikiem, mam ambiwalentny stosunek do wszelkich religii, negatywny stosunek do dużej części episkopatu polski za jego poparcie dla PO. Ale nawet u mnie (i w mojej rodzinie a także wśród znajomych) budzi się bunt przeciwko tak jednostronnemu atakowi. Ci atakujący zatracili ze strachu instynkt samozachowawczy. Przecież zawsze może przydarzyć się Cyba.
wystawial ci jego kumpel eichelberger; pisali razem ksiazeczki,a on nic nie zauwazyl--to dopiero katastrofa zawodowa, taki slepiec z cenzusem, tylko mgr ale zawsze.
Izabela Brodacka Falzmann
Warto ten cytat znaleźć i przypomnieć. Metody się nie zmieniają. Są skuteczne i sprawdzone.
O pewnych przesądach nie dyskutuję.
Ewary Toruń
serwują nam "sensacje". Kto dzisiaj ma media? W 1958 roku w gazecie lokalnej podano, że ksiądz z Torunia będąc w Bydgoszczy "molestował" "Łuczniczkę" - "posąg". To "dzieło" pracy UB-SB oraz mydło-dziennikarzy. Jak widać i słychać proceder zniesławiania trwa. Dzisiaj trwa walka o rząd dusz. Dzisiaj trzeba być bardzo czujnym i nie dać się manipulować. Trzeba wiedzieć kto mówi i co mówi. Nie telewizor jest winny, lecz ci co decydują co ma być "na antenie". My zwykli ludzie musimy myśleć i wyciągać wnioski. Od nas zależy, czy wyrośnie zboże czy tylko chwast. Obojętność wielu jest na rączkę tym, którzy mają swój własny interes. Obecne zakłamanie jest wynikiem obojętności obywatelskiej wielu z nas. Wolny człowiek jest człowiekiem odpowiedzialnym. Czy jesteśmy wolni?
A więc jednak nic Pani nie wie, szkoda. Ja też nie wiem, co działo się po śmierci Samsona, ale do momentu zwolnienia go z aresztu w którym przesiedział ponad 4 lata (!!!), zwolnienia z powodów humanitarnych, nie zakończono śledztwa, nie wniesiono oskarżenia a więc i wyroku nie mogło być. Cała sprawa nie miała NIC wspólnego z pornografią dziecięcą i nawet nie było nic takiego zawarte w zarzutach. Dowody były zaczerpnięte z publikacji w specjalistycznych czasopismach oraz ze zdjęć, które "przypadkowo" znalazł w śmietniku zwolniony przedterminowo przestępca, który po zwolnieniu udał się przez pół Polski do miasta, w którym nigdy w życiu nie był i bezbłędnie trafił do właściwego śmietnika. Ohyda. Największym problemem prokuratury było miganie się "poszkodowanych" i ich rodzin od składania zeznań, ale nie byle jakich zeznań, tylko obciążających. Naciski na "poszkodowanych" były tego rodzaju, że co najmniej jedna z rodzin przeniosła się na stałe do innego kraju. Ma Pani rację z tym linczem sądowym, w końcu to sąd zadecydował o przebiegu postępowania. O spóźnionych relacjach poszkodowanych (nie tych ze zdjęć, tylko jakichś innych wynaleziono) coś tam do mnie dotarło, było to w czasie, gdy jego siostra usiłowała w jakiś sposób przywrócić mu dobre imię po śmierci. Jej działania godziły w kanalię w togach więc jakoś to trzeba było "zakończyć" A w całej sprawie chodziło o metodę leczenia autyzmu i ta metoda jest używana i jakkolwiek grupa pacjentów predysponowanych jest stosunkowo wąska, to wyniki bywają znaczące. Przepraszam, ale pisanie o tej sprawie jest dla mnie wielkim dyskomfortem, bo z trudnością opanowuję chęć "wyłożenia kawy na ławę", a wiem dużo więcej, niż mogę napisać bez narażenia osób trzecich na problemy. Dlatego jest to ostatni mój wpis w tej sprawie.
sa w calym polskim" *** No prosze, maly niemiecki polakofob, rasista znaczy, sie zameldowal. W Polsce niemiecka prasa wydawana po polsku, gadzinowki znaczy stanowiace 85% rynku, wszystkimi mozliwymi srodkami bronia faszystowskie rzadu herr Tuska i antypolski rasizm jego administracji. A daktytura + rasizm = niemiecka zdobycz cywilizacyjna, nacjonalsocjalizm, nazizm. A tego w Polsce nawet za komunizmu nie bylo. Bylo co innego, rowniez paskudnego, ale to nie byl niemiecki nazizm.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo trafna obserwacja. Jak rasowy dziennikarz może używać nazwiska przed wyrokiem? Nie boi się sprawy sądowej? Kto mu daje gwarancje bezkarności w tej sprawie. Jeżeli ksiądz jest winny - powinien zostać skazany. Ale możliwy jest przecież również lincz sądowy.
"Tego nigdzie w swiecie cywilizowanym nie ma, jest nawet karalne." Sratadrata. Zdenerwowałam się. Oczywiście, pierze się w najlepsze i to w dodatku w tokszołach i za ciężkie pieniądze. Bez jazgotu i nagonki odbywa się to wtedy gdy nie dotyczy kościoła. Wtedy się nawet szuka usprawiedliwień. I proszę się odpieprzyć od fornali, dobrze? Szlachcianka z bożej łaski.
O ileż bardziej czytelne były absurdalne procesy o szpiegostwo lub też zamęczenie Popiełuszki i wielu innych. ======================== Muszę odnaleźć ten cytat z Goebbelsa z 1937 gdzie pomstuje na seksualne nadużycia kleru ... W to mogę nieco, ociupinkę bardziej uwierzyć, bowiem część polskich księży z tego okresu miało rodziny. No zawód, kariera. Dwiema słowy: czysty Palikot ... Następny krok to pod ścianę lub do gazu ... To po prostu inna strategia i to naszym zadaniem jest rozbijać złudzenia baranów, którzy naprawdę (!) uważają, że telewizja prawdę powie :)
"...Sa to maniery wyniesione z fornalskich domow rodzinnych. ..." . Na pewno z fornalskich???
Nasze media przypominają sforę psów (przepraszam wszystkie psy za przyrównanie ich do dziennikarzy). Na rozkaz atakują wskazany im cel i również na rozkaz przestają. Że jest to na rozkaz, wskazuje jednoczesne zaprzestanie ataków we wszystkich mediach.
Izabela Brodacka Falzmann
Proszę Pana nie licytujmy się przysłowiami. Ja Panu odpowiem, że gdy się chce psa uderzyć to kij się zawsze znajdzie. Chodzi o rzecz podstawową. Nawet gangster podlega ochronie i w relacjach medialnych zamazuje się jego wizerunek i nie podaje nazwiska. Dopiero po skazaniu sąd może z ważnych przyczyn społecznych zarządzić ujawnienie  personaliów. Dlaczego media nie przestrzegają własnych standardów? Jak można publikować zdjęcie , nazwisko i adres księdza  nie tylko przed skazaniem lecz nawet przed formalnym oskarżeniem? Czy to nie jest lincz?