|
|
Akurat w tym stanie i wtedy granicą wieku było 21 lat. Nawiasem mówiąc, - gdyby nimfetka miała nawet skończone 21 lat to Polański byłby oskarżony o seks pozamałżeński, który też był prawnie zabroniony. |
|
|
Krzysztof Ligęza "Pewna znajoma uzyskała rozwód z winy męża zatajając, że jest w ciąży z kochankiem. Kiedy nieśmiało napomknęłam, że nieładnie tego męża potraktowała powiedziała: „ Sama dobrze wiesz, że każdy chłop to świnia"
Wychodzi na to, że znajoma zaszła w ciążę ze świnią? Nie zauważyła przeszkód? :)
Pozdrawiam,
www.myslozbrodnik.pl |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Smarkacz nie był wykorzystywany seksualnie. Był zwykły szantażystą, przez którego ksiądz został skazany. Faktycznie nie ma sensu dyskutować jeżeli ocenia Pan tekst nie czytając go. |
|
|
To jest naprawdę trudne do zrozumienia. Zapewniam jednak, że są takie przypadki. Osobiście znam jeden. I nie pisałabym tego bez 100 procentowej pewności, że tak jest. Dziecko, które zostało wyrzucone z przedszkola w wieku 3 i pół lat za ZŁE ZACHOWANIE znałam bo ten przypadek "przeżyłam". Powinien być on opisany i pewnie byłby gdyby nie fakt, iż chłopak dzięki heroizmowi rodziców, którzy jakoś potrafili przekonać nauczycieli, trenerów, psychologów, lekarzy, że trzeba walczyć, wyrósł na wspaniałego, mądrego człowieka, dumę rodziców i także trochę moją. I ostatnia rzecz jakiej potrzeba to przywoływanie wspomnień.Było minęło. Ma wspaniałych rodziców, świetnych nauczycieli, którzy przy nim ukończyli NAJWYŻSZE SZKOŁY PEDAGOGICZNE...:))))) i wiedzą iż człowiek to istota o wiele bardziej skomplikowana niż się wydaje.Pozdrowienia. |
|
|
Prawo amerykanskie uznaje, ze uprawianie seksu przez osobe dorosla z osobami ponizej 15 roku zycia z urzedu traktowane jest jako gwalt. A przeciez wiadomo, ze granica inicjacji seksualnej mlodziezy drastycznie obnizyla sie ponizej tego limitu.
Ja tam nie bronie np. Polanskiego, ma sklonnosci jakie ma. Ale rodzice jego "ofiary" wiedzieli ile ma lat i puscili ja sama na "impreze" do o wiele starszych znajomych. Czy nie sa wspolwinni streczycielstwa? |
|
|
Anonymous Często sprawy mają wiele aspektów. I na to wskazał biskup Michalik.
W wyniku działań propagandy uruchomiony został mechanizm bezwarunkowego negowania wszystkiego co jest niezgodne - nie z pozornym celem: chronienia dzieci przed pedofilią - tylko jej rzeczywistym celem: dyskredytowania księży w celu zwalczania Kościoła Katolickiego.
I niestety Homo Sapiens tak ma, że takiemu stereotypowi się podporządkowuje. Być może to służyło przetrwaniu wspólnoty plemiennej. Przetrwaniu narodu już chyba nie służy. Podobne mechanizmy nie pozwalają wątpić w słuszność wywołania Powstania Warszawskiego i podejrzewać spisek, bo traktowane są jako krytyka bohaterstwa powstańców. |
|
|
NASZ_HENRY są OK, tylko KK jest wylęgarnią zła i rozpusty ;-) |
|
|
Dzieci są ofiarami dorosłych również w sensie popełnianych przez rodziców błędów wychowawczych!
Dziecko staje się kopią cynicznego tatusia, cynicznej mamusi, cynicznego nauczyciela, cynicznego starszego kolegi, który dzięki swojemu cynizmowi odnosi sukcesy.
Egzorcyzmy? Coś niebywałego!
Pani Szanownej polecam kontakt z kimś stąpającym twardo po ziemi. |
|
|
Nawet nie wyobrażacie sobie jak cyniczne mogą być małe dzieci. Po prostu ręce opadają. I to z całkiem przyzwoitych rodzin. Czasem nauczyciele rozważają egzorcyzmy!!! |
|
|
Publikowanie tzw sensacyjnych informacji ( często jedynie domysły okazujące się po zweryfikowaniu bzdurami), dopuszczanie do głosu tzw opinii publicznej mającej stworzyć presję na sąd, wydawanie wyroków zanim zrobi to sąd - wszystko to jest charakterystyczne dla społeczeństw o niezwykle niskiej kulturze. Nie ma tutaj jakiegoś poziomu, do którego można by się odnieść. Można natomiast przytoczyć pozytywne przykłady z krajów, w których za swoje słowa dziennikarze ponoszą odpowiedzialność.
Polska do takich krajów nie należy. Przykładami na udowodnienie mojej tezy jest casus doktora G, śmierć Madzi. Istnieje zbyt wiele analogicznych przykładów.
I na tym właśnie polega efekt małego kwantyfikatora. |
|
|
Pisząc "ofiara" mam na myśli kryminalny kontekst, o którym tu mowa.
Nie każdy tekst mieszający groch z kapustą jest rodziałem książki kucharskiej. Pani tekst, to przykład takowego.
Z przykrością stwierdzam, że obca jest Pani podstawowa zasada etyki katolickiej: to głównie intencje decydują o ocenie moralnej czynu.
Co ma do rzeczy fakt, że wykorzystywany seksualnie smarkacz nie jest w tej branży nowicjuszem?
W tym miejscu można by zacząć długą dyskusję w Pani stylu, która byłaby jedynie dzieleniem włosa na czworo, więc nie zaczynam.
Pozdrowienia! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niegodziwością jest że dziennikarze dokonali medialnego linczu na osobie, której nie postawiono jeszcze nawet zarzutów. Natomiast nie widzę powodów do cenzury. Zdanie się wyłącznie na ekspertów rozbraja społeczeństwo i prowadzi do wielu pomyłek w tym sądowych. Społeczeństwo powinno zachować zdrowy rozsadek w tych sprawach. Przeświadczenie, że żyjemy w praworządnym kraju i nic takiego nam nie grozi zaowocowało w Austrii dwoma przypadkami potwornych nadużyć wobec dzieci. Nikt im jak wiadomo nie pomógł. |
|
|
Ciekawe, że w Wikpedii nie ma ani słowa o jego związkach z pedofilami.
Co do sądów, to nie odbiegają w niczym od średniej krajowej. Jeżeli prof. Strzembosz od zaraz nie przywdzieje włosienicy, to z czyśca nie wyjdzie. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Do wszystkiego trzeba podchodzić z rezerwą. Trzeba mieć odwagę, żeby przeciwstawiać się stereotypom. Warto sprawdzać to co możemy sprawdzić. Na przykład wybrać się na Białoruś. Opisy Białorusi przypominają średniowieczne opisy antypodów. A przecież jest tak blisko. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Sądy kierują się zawsze stereotypami. Czy Pan wie, że w Polsce do tej pory odbiera się dzieci w oparciu o zdiagnozowany syndrom Gardnera, który został wykreślony z rejestru zaburzeń po ujawnieniu, że lekarz, który go opisał nie tylko wyssał sobie charakterystykę rzekomej choroby z palca, ale był przedstawicielem lobby pedofilskiego i pomagał pedofilom za pieniądze uzyskać korzystne dla nich orzeczenia sądów. Po ujawnieniu tych faktów popełnił samobójstwo. To wszystko do polskich sądów rodzinnych jeszcze nie dotarło. |
|
|
Bardzo lubię czytac Pani artykuły.Porusza Pani w nich, wazne z życia wziete sprawy,ktore mają duży wpływ na dalsze nasze życie.Przypominam sobie opisy dawnej i obecnej Bialorusi,ktore calkowicie zmieniły moj obraz o tym kraju.Może trzeba z rezerwą podchodzić do oskarzeń skladanych przez dzieci ,ktore mogą byc wątpliwe.Obecnie wierzy się im na 100% Niekiedy jest sytuacja odwrotna -nie dziecko jest krzywdzone ,tylko dziecko krzywdzi!!! |
|
|
ciała dał sąd, a "cwana" znajoma, z jej "każdy chłop to swinia", owocnie pracuje na słowa, że wszystkie kobiety to... |