|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wile rzeczy można by uregulować w podobny sposób. Na przykład zakodować programy radiowe i telewizyjne. Każdy płaciłby za wybrane programy, a nie za jakąś mityczną " misję TVP", która sprowadza się do mydlanych oper, programów typu " jaka to melodia" itp. Nie podaję więcej bo nie oglądam . Podobnie z partiami. Pomysł biletu wstępu do lokalu wyborczego podoba mi się. Obawiam się, że frekwencja byłaby rzędu 10%. Te 10 złotych obaliłoby mit demokracji jako systemu przedstawicielskiego. Pokazałoby, że nie jest wart dla większości nawet 10 złotych. Tak sądzę. |
|
|
Anonymous Cały problem z finansowaniem partii przez państwo a nie z innych źródeł polega na próbie omijania problemów zaistniałych w socjalizmie. Gdyby państwo nie zajmowało się tak licznymi dziedzinami życia, to korumpowanie polityków (zwane lobbowaniem) miałby wielokrotnie mniejszy zasięg.
Nie sądzę by istniały skuteczne sposoby kontroli pieniędzy partyjnych. Dla chcącego nie ma nic trudnego. Polscy politycy (a jak sądzę i ich rodziny) są wynagradzani na różne sposoby. Nie jest tajemnicą, że politycy (zapewne nie tylko PO) przyjmowali pieniądze od rządu Niemiec poprzez fundację Adenauera oraz zarejestrowane w Polsce fundacje i instytuty. I nie tylko od rządu Niemiec. O nepotyzmie w urzędach państwowych i radach nadzorczych firm należących do skarbu państwa nie muszę chyba pisać a trudno uznać, że nie ma to wpływu na działanie partii. W dzisiejszych czasach nawet kanclerz Niemiec jest do wynajęcia o czym świadczy zatrudnienie Schroedera przez Gazprom. Nagłośnienie sprawy garniturów ma więc tylko charakter propagandowy w związku - jak sądzę - z planowanym przetasowaniem sceny politycznej.
Prawdopodobnie nie ingerowanie w te sprawy dałoby szansę partiom, które nie mogą liczyć na parasol ochronny. Cierpimy na nadmiar wszelkich regulacji. To tylko stwarza pozory praworządności i utrudnia funkcjonowanie maluczkim a uprzywilejowuje wielkich.
Jeżeli już uparcie coś regulować to dlaczego nie zasilać partii z pieniędzy bezpośrednio zebranych od ich wyborców. Dlaczego demokraci idąc na głosowanie nie mieliby zapłacić za udział w wyborach 10 zł na rzecz partii, którą cenią? Ciekawi mnie frekwencja. I śmieję się w głębi duszy na myśl jakie wywołałoby to protesty w gronie obrońców ludu. Zaznaczam jednak: to pomysł tylko w sytuacji upierania się by regulować finansowanie partii politycznych. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Trzeba przyznać, że Tuskowi nie brakuje tupetu. Złapani na finansowaniu cygar i garniturów z funduszy publicznych nakładają togę Katona. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ciekawa jestem czy Warszawiakom starczy determinacji, żeby toto wywalić w referendum. Dla PO byłby to prawdziwy cios. Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Zgadzam się. W kawiarniach sieciowych jest obrzydliwy zwyczaj zapewniania sobie lojalności klienta przez fundowanie mu co dziesiątej kawy. Kiedy odmawiam przyjęcia karteczki ze stosownym stempelkiem spotykam się ze zniecierpliwieniem i niezrozumieniem. " A tej o co znowu chodzi?". To samo jest na stacjach benzynowych. Zamożni ludzie kupują paliwo w określonej stacji, żeby dostać jakąś kretyńską maskotkę. To wszystko - różne przejawy skundlenia. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tu nie chodzi o pensje, które powinny być godziwe lecz o finansowanie tak zwanej działalności. Reklam , wycieczek, garniturów i alkoholi. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Piękna historia. Znam jednak przykłady z czasów PRL gdy "komunistyczna uczciwość" była odbierana przez społeczeństwo z większym zniecierpliwieniem niż krętactwo. Otóż niejaki Franciszek Blinowski, przewodniczący PKPG szczycił się tym, ze jako "uczciwy komunista" odnosi do KC otrzymane w prezencie podczas wizyt zagranicznych wieczne pióra , zegarki i rzeźby z węgla. Podobno w KC był cały magazyn podobnych śmieci. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Z przykrością zgadzam się. Ten konkurs na talenty żebracze jest dla mnie porażający. Ale jeżeli przekonano nasze społeczeństwo, że na tym polega jego rola w UE? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Uwaga na temat pamięci na miejscu. Gdybym nawet chciała sprawdzić to w internecie też zdania są podzielone. Być może przestawiłam z 7.60 na 6.70. Chyba był to jednak dorsz. Powinnam sięgnąć do gazet ,ale chyba Pitera nie wytoczy mi sprawy o nierzetelność i naruszenie dóbr:) |
|
|
i tylko się cieszyć, że dobre rady pani Daf zaczynają mieć praktyczne zastosowanie w polskim społeczenstwie, ktore słusznie domaga sie zwolnienia HGW - za jej złe wykonywanie obowiązkow.
Tak sie dzieje w każdym demokratycznym kraju i dobrze, że tak samo zaczyna dziac sie w Polsce. |
|
|
To ciekawe jak dziala pamiec ludzka. Wszyscy pamietaja, ze cos bylo na rzeczy z ta ryba i z ta Pitera, ale kazdy pamieta to troche inaczej.
Przeprowadzilem mala sonde wsrod znajomych i kwerende w internecie, i nadal nie jestem pewny jak rzeczywiscie bylo. Wiekszosc pamieta, ze chodzilo o dorsza (choc spotkalem sie z wersja, ze byl to losos), jedna wersja mowi o salatce w jakims barze czy restauracji, inna wersja mowi o pol kilogramie ryby (wiec chyba w domysle surowej?).
Jedni mowia, ze chodzilo o zwyklego posla, inni ze o wiceministra Gospodarki Morskiej (wiec moze ten dorsz byl zakupiony w celach sluzbowych?).
Na koniec kwota: Izabela przytacza z pamieci wartosc 6.70. Ja odwrotnie, ze chyba raczej 7.60 (w kazdym razie blizej osmiu zlotych). W internecie 8 zlotych pojawia sie zreszta najczesciej, a kilkukrotnie kwota 8.16 (wiec moze ta jest prawdziwa?).
Natomiast z pewnoscia prawdziwa jest inna kwota: czteroletnie poszukiwania Pitery kosztowaly podatnika ponad dwa miliony zlotych... |
|
|
"PO -nawet tego nie widząc - prezentuje się społeczeństwu jako wzorcowa partia żebracza" jak na tle PO prezentuje się PiS. Wszak Prezes obiecuje, że żebrać w drzwi UE potrafi lepiej niż Tusk. |
|
|
Szanuję Panią, cenię Jej wypowiedzi, ale tym razem nie zgadzam się na zdanie, że "gdyby dobrze rządzili, to społeczeństwo darowałoby im wysokie zarobki, przywileje, wybryki..." NIE. Społeczeństwo i rządzący powinni przestrzegać zasad...Oto przykład ilustrujący różnice między II a III RP...Premier Witos wezwał Stanisława Grabskiego i polecił mu pojechać niezwłocznie do Paryża na rozmowy o przynależności Górnego Śląska do Polski. Grabski: Muszę najpierw pojechać do Lwowa po wizytowe ubranie. Witos: Proszę kupić w Warszawie gotowy garnitur, za otrzymane z MSZ pieniądze...Grabski pojechał do Paryża tego samego dnia, z kupionym żakietem. Rozmawiał z Briandem, Poincare`m, Fochem, Beneszem, Zamoyskim. Liga Narodów przyznała Polsce katowicki okręg przemysłowy...Ale urzędnicy MSZ dotknięci, że ich pominięto przy tej sprawie, zaatakowali Grabskiego; w "Kurierze Lwowskim" pojawiła się notatka; że jeden z posłów za ważną dyplomatyczna prace zażądał zapłaty w postaci pięknego wizytowego garnituru. Poseł "Wyzwolenia" interpelował z mównicy sejmowej do marszałka Sejmu, czy uważa takie żądanie zapłaty za zgodne z honorem posła. Grabski wyjaśnił Sejmowi, że kupił ubranie na polecenie natychmiastowego wyjazdu do Paryża, nie miał czasu na podróż do Lwowa. Choć ubranie wizytowe nie było mu potrzebne, to po powrocie zwrócił do MSZ koszt zakupu...Po tym wyjaśnieniu "wyzwoleniec" wycofał interpelację...(S.Grabski "Pamiętniki" t. II)...Czytam takie teksty, by przyswoić sobie polszczyznę sprzed PRL: Kwiatkowski, Anders,Znaniecki, Znamierowski, Witos, Irzykowski, sprawozdania ze zjazdów. Znajduję tam nie tylko słownictwo, jak w literaturze, ale i polski sposób myślenia o społeczeństwie, o stosunkach międzynarodowych i nasze metody rozwiązywania problemów... |
|
|
partii, znam natomiat bardzo powazny powody przemawiajac ZA finansowaniem partii.
Kto placi ten rozkazuje, rowniez poslom, nie tylko dziewczynie chlepcaca pomidorowa.
Dlatego partie sa fianansowane w calej Uni, szczegolnie w Niemczech. Powod jest prosty, tylko finansowanie partii zapobiega przejeciu wladzy przez nowych hitlerow czy tez klik mafijno-dyktatorskich.
Przypadek Polski jest o tyle szczegolny, ze Berlin i Moskwa z najwieksza przyjemnoscia zajely by sie mecenatem partii politycznych, przynajmniej bylyby dwie zupki a nie jedna.
Innym punktem jest korupcja, ostatnim przykladem jest ustawa z przed paru dni (poslowie musieli przeglosowac) wprowadzajaca zabojcze dla polskiego handlu i dlatego zwiekszajacego dochody zagranicznego o milliardy zl. wywozonych z Polski. Takich ustaw jest setki, generuja roczenie straty dziesiateki milliardow zloty.
Wszystkie przeglosowane przez poslow.
Poslowie sa zmuszani do tego przy pomocy pieniedzy. Przeciez posel jezeli nie zostanie ponownie wybrany, stoi po kadencji na ulicy, doslownie, o ile sobie nie "zasluzyl" na inne traktowanie, na jakies miejsce pracy.
Dlatego wlasnie placenie pensji powinno sie rozciagac poza okres trwania kadencji, poniewaz ktory w czasie kadencji uczciwie pracowal, nie dal sie skorumpowac, stoi przed pustka, a wiec przed fiansowa katastrofa. Tylko zapewnienie poslowi finansowej pewnosci pozwala mu uczciwie pracowac.
Pensja posla mogalby tak wygladac: pierwsze 6 miesiecy powinien dostawac pelna pensie poselska, nastepne 18 miesiecy, jezeli nie zaczal zarabiac, 1.5 x sredniej krajowej, a pozniej srednia krajowa.
Szansa, ze w koncu zacznie zarabiac jest bardzo duza. Dochody te bylyby odciagane od wyplacanej pensji, tak ze przy odrobinie szczescia przekrocza srednia krajowa i posel jest na swoim.
Wydatki w porownaniu z zaoszczedzonymi rocznie dzisiatkami milliardow przez unikniecie korupcji sa zerowe.
Jezeli wiec narod chce zyc w podlych warunkach, bycia ponizanym i likwidowanym przez obce panstwa, w rzadzonym przez kliki kraju, wystarczy zeby zlikwidowal oplacenia wlasnych reprezentantow. |
|
|
Bezsilny demiurg 1000 zł za upodlenie! Aż 1000 zł za upodlenie siebie... to górna pólka nagród. Młode dzieweczki na rozmaitych portalach, a i stare "mężatki" prostytuują się za znacznie mniejsze pieniądze. Jeśli w supermarketach co chwilę mamy promocję, sponsoring wszedł na stałe do słownictwa polskiego, to nie dziwmy się że ludzie wprost gonią za pieniądzem. Promocja pieniądza jest wszędzie! Wystarczy tylko zjeść z miski, kasa leci, wystarczy dać d... kasa leci. wystarczy zgłosić się do UE, kasa leci... Ale najważniejsze się ustawić, jak się ustawimy, to kasa leci... Za kasę można wszystko kupić. Nawet "konserwatywny" publicysta "niezależny" Ziemkiewicz jak tylko Hajdarowicz "zadzwonił kiesą pomału" to już "zrobił się kondel", mimo, że ledwie dwa meisiące wcześniej rejtanowskie szaty rozdzierał, nucąc konfederackie "nigdy z Hajdarowiczem nie będziem w aliansach". bo popularka jest najwazniejsza, a bez popularki... co, no co? Nie ma kasy! Jeżeli nie wrócimy do cnót kardynalnych + miłosierdzia i ubóstwa (nie biedy z nędzą, ale nieprzedkładania spraw materialnych nad duchowe (także intelektualne)) to nic z tego nie będzie. Nadal będziemy chłeptali z michy, a nawet chętnie oglądali, jak wylewa nam się na łeb kubłe pomyj... Jak będą to robili "Nasze matki i nasi ojcowie". a my klaszczemy, szczęśliwi! |
|
|
W pełni się z panią zgadzam .Podobne przemyślenia chodziły mi po głowie kiedy Tusk zaczął od nowa śpiewkę o odebraniu partiom finansowania. Sądzę że wraz z spadającymi notowaniami "Tonący brzydko się chwyta", a i Newsweek wykopał całą tę "aferę" na zlecenie PO. Żeby było można zakręcić wszystkim kurek z kasą. Tyle że Platforma i tak wyjdzie na swoje, bo dofinansują ją towarzysze biznesmeni |
|
|
"GRONKOWCA WALCUJACEGO" alez to swietne okreslenie tego prymitywa .Z samego rana sie usmialem , dziekuje.
Artykul , wpis jak zwykle ... . Bardzo lubie Pania czytac i cenie za ten spokoj i trafnosc uwag. Ha ha przypomnialem sobie .... gronkowiec walcujacy , ha ha ha !!!
Pozdrawiam Pania Serdecznie - B.H.Kaczorowski |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niestety! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też liczę na referendum w sprawie HGW. To kluczowa sprawa. Nie chodzi wyłącznie o sposób zarządzania miastem lecz o prawo społeczeństwa do referendum. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dzięki:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann A jednak nawet Warszawiacy, którzy wybrali, popierali a potem długo tolerowali gronkowca walcującego stracili cierpliwość. I na to liczę. |
|
|
Brawo !!! |
|
|
"społeczeństwo darowałoby swoim przedstawicielom nie tylko wysokie zarobki i przywileje, lecz nawet wybryki, gdyby tylko zechcieli i potrafili rządzić dobrze."
- - -
problem w tym, że tzw. społeczeństwo wcale nie oczekuje od władzy dobrego rządzenia - wystarczy tylko dobre bajerowanie przez "zaprzyjaźnione" media i odpowiednie zarządzanie emocjami. Poparcie dla polszewii przez całkiem długi czas było rzeczywiste, chyba każdy to zaobserwował w swoim otoczeniu, choć może nie aż tak wysokie jak to głosiły reżimowe sondaże. Nawet i dzisiaj można jeszcze takich niedobitków spotkać chociaż nawet ślepy już widzi, że to kompletne dno - klucz to niestety dobre programowanie na poziomie emocjonalnym, a nie dobre rządzenie.
Przez polszewię, a właściwie tych co za nimi stoją bo oni sami to w większości wyjątkowe prymitywy, zostało to wykorzystane perfekcyjnie. |