Otrzymane komantarze

Do wpisu: Macierz transportu
Data Autor
"Z doświadczenia wiemy jak trudno jest skłonić zwykłego nauczyciela do zaakceptowania innej, niż jego własna, metody rozwiązywania zadań. Na ogół nauczyciel nie chce takich pomysłów słuchać i nie stara się zrozumieć." Moja Mama ... nie jest matematyczka z wyksztalcenia.. jednak jej " obowiazek szkolny " przypadl na lata kiedy szkolnictwo bylo "za" darmo a nie "NA" darmo. Moja Mama moze byc obudzona w srodku nocy i bez zbednego przygotowania jest w stanie zaczac rozwiazywac logarytmy, calki i rozniczki. Ot tak z olowkiem w reku i bez kalkulatora. Dzieki temu jednak byla mi w stanie zawsze pomagac z matmy kiedy tego sytuacja wymagala. Jedyne co .. to oczywiscie znala takie formy i sposoby liczenia jakie jej w szkole zaserwowano. ( tu narzuca sie pytanie dlaczego te formy ktore ona zapamietala na cale zycie nie sa uczone do dzis?) Dzieki mojej Mamie " blyskalem" czasem na matematyce i fizyce rozwiazaniem zadania innym sposobem niz reszta klasy. Co doprowadzalo do szalu klasowa matematyczke. Mialem wrazenie ze mnie poprostu nienawidzi. Robila tez co mogla aby mi cale gimnazjum uprzykrzyc. Ukoronowaniem jej staran byla pewna kartkowka ( dwa zadania) ktora to calej klasie zbytnio nie wyszla. Temat byl ciezki , kartkowka nie zapowiedziana ---> prawie same Niedostateczne. Oburzenie matematyczki bylo tak wielkie ze postanowila oddac te prace na zebraniu rodzicielskim z odpowiednim komentarzem w strone rodzicow. Mama dostawszy moja prace ... (wszystko na czerwono poskreslane z gory na dol ) odrazu zauwazyla ze jedno z zadan ( czyli 50% ) rozwiazalem bezblednie .. tylko oczywiscie sposobem ktorego mnie uczyla. Poniewaz sprawdzian dostala rzucony w swoja strone z " diabelskim" usmieszkiem .. podeszla do "pani" i poprosila o wyjasnienie co tu jest zle? Kiedy wypunktowala matematyczce ze jedno zadanie jest bezbledne ( przy swiadkach) matematyczka przekreslila ocene niedostateczna i wpisala " dostateczne " czyli 3 ( za 50% ) po czym wycedzila przez zeby : " No to niech sobie syn na scianie przybije" Przybilem. Ps: polonista tez nie zostalem
Do wpisu: Myśleć przed
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Takie teorie ( poronione) głosili autorzy reformy. Ja byłam przeciwna tworzeniu gimnazjów i rozdzielaniu dzieci. Z praktycznych względów . Nad jedną klasą 7 i jedną 8 szkoła była w stanie zapanować. Natomiast szkoła złożona z samych takich klas dawniej 8 i 7 jest trudna do opanowania. Faktem jest, że w gimnazjum przy Emilii Plater bali się pracować nauczyciele. Znam kilka starszych osób, które pośpiesznie uciekły na emeryturę bojąc się młodzieży.
Ponieważ władza czuje się jakby miała patent na wyniosłość ponad Bogów, chce naród stłamsić, upokorzyć, wzbudzić strach, grozę i upodlenie. Zdeptać ambicje, ludzką wolę – nawet tą ostatnią. Stąd monumentalne budowle Sądów, Prokuratury czy Policji. Z przepychem powstające budynki ZUS – ów, Urzędów Skarbowych czy Gmin. Niszczenie kreatywności Polaków poprzez legalizację bezkarności urzędników, których ilość tak ma się do potrzeb, jak pieprz do oka. Ten system, to salon luster, w którym mogą się przejrzeć. Odbicie ich nienawiści do obywateli. CEL ? Postawić na głowie to, co stoi na nogach. Nie pozwolić Polakom na mobilność. Na świadomość. Na mądrość. Polak ma być mądry po szkodzie ! A przed szeregiem tylko SALON. Towarzysze przez dziesiątki lat w tamtej utopii, zakłamaniu i obłudzie twierdzili, że: " nie ma na świecie lepszego ustroju od socjalizmu i nie odejdziemy od tego na krok". Obecnie chełpią się, że wolna niepodległa Polska to również ich zasługa. Czy ich sumienie (jeśli je mają) rozróżnia honor od hańby ?
wydaje się,że wprowadzona właśnie w życie ustawa o izolowaniu jednostek zagrażających życiu i zdrowiu ze względu na ich stan psychiczny, miałaby już pierwszą "klientkę"- ofiarę.Bo nawoływanie do myślenia to niebezpieczny stan psychiczny,zagrażający konsekwentnemu,zaplanowanemu w szczegółach porządkowi,nieporządnych. Zawsze myślałam,że szkoła to taka placówka,gdzie dzieci przychodzą zaznać uroków nauki,radości poznania,a tu odbywa się walka o rozdzielanie ziarna od plewu.To po co to czynić,dgy po kilku latach,to oddzielane z takim trudem ziarno, przejdzie do klasy VI i stanie się tą zdemoralizowaną masą? Niechże pozostaną razem od początku i będą tą zdemoralizowaną masą w całości,albo niech szkoła uczy,bawi,wychowuje całość i uzyskuje rezultaty,gdzie żadne odizolowanie nie będzie potrzebne.W końcu po to przecież jest.
bowiem dzieci będą chodziły do szkoły w Anglii ... W miastach już zaczyna się praca na 3 zmiany np. klasa pierwsza pracuje od 15-19. Wszystko po to by zmusić ludzi do własnoręcznego sprywatyzowania szkolnictwa.
Izabela Brodacka Falzmann
Oryginalny wpis, oryginalny nick. Ja też czuję się własnowolna. Dlatego trudno mi się podporządkować.
Izabela Brodacka Falzmann
Muszę to przeczytać. Dziękuję za wskazówkę.
Izabela Brodacka Falzmann
To jest dokładnie to samo. W Warszawie jest popyt na wysokościowce więc nikt nie zachowa strych budynków. Korzystając z niżu demograficznego budynków szkolnych pozbywają się również prowincjonalne gminy. Kupują  te budynki  za grosze ludzie zaradni i zamieniają na pensjonaty czy domy weselne.  . Ciekawe co zrobią gminy gdy zacznie się upragniony wyż demograficzny?. Co więcej - niektóre szkoły były budowane na rozrachunku własnym. Wieś dawała robociznę i często materiały. Stały się majątkiem gminy z przyczyn formalnych.
Izabela Brodacka Falzmann
Pisałam kiedyś na temat handlu roszczeniami. Ten proceder odpowiedzialny jest między innymi za ogromną skalę bezdomności w Polsce. Znam przypadek, że roszczenia kupione za 50 000 od sklerotycznej staruszki, dla której była to zapewne niebotyczna suma, zaowocowały wyrzuceniem na bruk lokatorów i remontem po którym sprzedawano mieszkania po 50 000 ale za metr kwadratowy. Nie znam dokładnie sprawy działek przy Emilii Plater , muszę to sprawdzić. W uzasadnionych przypadkach istnieje przecież możliwość wypłacenia odszkodowania. Najistotniejsze wydaje mi się, że dla władz Warszawy coś takiego jak wartość insytucji sprowadza się do wartości budynków i działki. Liceum Hoffmanowej to firma, to jej dobre imię, jej tradycja, Dodam, że nie jestem w najmniejszym stopniu związana z tym liceum. Sama kończyłam Żmichowską czyli konkurencję. Moje dzieci też nie chodziły do tej szkoły ( bardzo żałuję). Umiem jednak docenić to co dobre.
tylko urządza w nich nowe URZĘDY!!! AAA! Jest już nowy urząd marszałkowski, nowy urząd pracy i nowa prokuratura ... Odremontowane w marmurach, podczas gdy wcześniej narzekano na koszty remontu placówek szkolnych/internatów. Na pytanie: a teraz money skąd? Odpowiedziano: z innej puli! AAA!
Czytam "Dzienniki" J. J. Szczepańskiego. To co się teraz dzieje, jest tam opisane. Gdyby niektóre teksty opublikować nikt nie domyśliłby się, że to opis sprzed 40. lat.
lala
wiele napisano ostatnio o tym, jak urzędnicy oddają działki spadkobiercom (wywłaszczenia i dekret Bieruta) - tracą na tym m.in. szkoły i przedszkola (tu boisko, tu plac zabaw - okazuje się mają właścicieli) - jak pogodzić te splatane kwestie??? może te działki na Emilii Plater też już zostały oddane w ramach akcji "zwrot dóbr"?? polityka oddawania - a częściej oddawania tym, którzy kupili te roszczenia - jest co najmniej kuriozalna
Brak umiaru można zauważyć wszędzie. Rzuca się w oczy szczególnie tam, gdzie potrzebny jest rozum. Albo czegoś za dużo, albo czegoś innego za mało. Upadek komuny, więc wzrost bezrobocia. Niski przyrost naturalny, za to wysoka emigracja. Ruina przemysłu, ale przecież wzrost ilości świątyń. Bogactwo nielicznych cwaniaków, a w zamian bezdomność biednych. Zachłyśnięci dzisiaj władzą, kiedy już ją wykaszlą i przyjdą po rozum do głowy, będzie za późno. Jak zwykle Polak podtrzyma tradycję mądrego po szkodzie. Chyba że wcześniej zdejmą maski ujawniając prawdziwą tożsamość. Gdy człowiek znajduje się u szczytu potęgi, nie zawsze jest sprawiedliwy. Gdy zaś zapragnie być sprawiedliwy, nie jest już zazwyczaj silny. Resztki honoru przez prawie pół wieku dopalały się w PRL-u. Kapitalizm był wyklęty. I nagle ! ..... odrodził się jak Fenix z popiołów. Jednak ten symbol słońca utracił blask, ponieważ nastąpił całkowity UPADEK HONORU. Honor sprzedano za kapitał, ale targowiczanie nie poczuli się zubożeni, wręcz przeciwnie. Honor panowie, to już przeżytek Z rolki papieru lepszy użytek Ekipo dzisiejsza mamona ważniejsza! Jak sami wiecie, nie śmierdzi przecie.
Anonymous
Dodałbym, że niejeden nauczyciel za pieniądze, które władze przeznaczają na remont potrafiłby szkołę wybudować a nie wyremontować. Nie wiem tylko czy społeczeństwo zdolne byłoby zaakceptować, że ktoś mógłby "ciągnąć" zyski z uczenia dzieci tak duże, że nadawałyby sens takiej inwestycji. Co innego gdy władza, nieustannie "ludowa", marnuje ich pieniądze oferując w zamian w programach szkolnych propagandę zamiast wiedzy.
Do wpisu: Dzieci dobrej macochy
Data Autor
Anonymous
Pani felieton należałoby zamieszczać codziennie na każdym blogu pod przymusem przez trzy pokolenia aby zmieniłoby to postrzeganie rzeczywistości u większości Polaków. Pod przymusem mimo, że byłby to totalitaryzm, bo zgadzam się z Panią i w tym, że "rybę nożem".
Bezsilny demiurg
podleje to sosem "solidaryzmu społecznego" to rura wszystkim mięknie. Bo przecież nie możemy uciec, od "Solidaryzmu" wszak w jego imieniu walczyliśmy! A tymczasem to wytrych dobrze ustawionych złodziei, obdzierających nas ze skóry każdego dnia. Ja im przeciwstawiam euergetyzm. Ale aby być euergetą, trzeba mieć jakieś zasady moralne, a dziś największe mają nędzarze. Cała reszta skrupułów nie ma żadnych. Zmuszanie ludzi do "solidaryzmu" zabija w nich solidarność międzyludzką. A jak przyjdą srogie termina, to i "solidaryzmu" nie będzie i solidarności nie stanie.
NASZ_HENRY
fundują niewykształceni ;-)
jazgdyni
Pan w sensie ten, który daje. Obecnie to jest tylko Tusk i jego ferajna oczywiście. Ale... zreflektowałem się. To jest teraz bardziej wielopiętrowe. Bo Tusk z ferajną, stoją z czapkami w garści na progu i wyciągają rękę do Unii. Bo, jak dobry zarządca folwarku, biorą z góry i dołu.
Izabela Brodacka Falzmann
Jestem nawet tego pewna. Ziemkiewicz nazywał to mentalnością folwarczną. Jak to zwał - tak zwał. Chdzi o przyzwyczajenie do zbierania okruchów z pańskiego stołu. Nie kłóćmy się o panów-  panem równie dobrze może być sekretarz PZPR jak  i oligarcha nowej generacji.
jazgdyni
Witaj Nie sądzisz, ze to pozorne rozdawnictwo to jeden ze sposobów świadomego rozmiękczania i deprawowania społeczeństwa? To utrzymywanie status quo w społeczeństwie quasi - niewolniczym? Będę posłuszny, może pan coś da? A ile zabierze na prawdę, to napisałem powyżej u siebie. Serdeczności
Do wpisu: Niedole blogera
Data Autor
Jan
Szukałem w dostępnych zbiorach Radia Maryja Pani "rozmów niedokończonych" n/t podatku katastralnego bezskutecznie. Bardzo proszę o podanie dat w jakich miały miejsce te audycje. Serdecznie pozdrawiam janbajt
Do wpisu: Częściowo nieświeża kiełbasa wyborcza
Data Autor
dzieci i młodzieży ... wyniki badań są alarmujące ...
"Dlatego musimy dopuścić - przy wszystkich tego wadach- centralne finansowanie i centralne sterowanie służbą zdrowia czy szkolnictwem." Tak... Idziemy do lekarza. Gdy tylko zaczynamy narzekać na cokolwiek, lekarz zwyczajowo odpowiada znanym powszechnie stylem "Sorry, takie mamy limity (z NFZ-u)". Gdy szef największej partii opozycyjnej z dużymi (przynajmniej teoretycznie) szansami na przejęcie władzy mówi "Zlikwidujemy NFZ", to co na to lekarze? Cisza... Dlaczego? Ano, właśnie dlatego. Bo Prezes mówi, że musimy przejść na 'budżetowe finansowanie służby zdrowia'. A gdyby tak powiedział, że zlikwidujemy NFZ i przejdziemy na system, w którym 'pieniądz idzie za pacjentem'? To 'białe miasteczka' mielibyśmy nie tylko w W-wie, ale w każdej dziurze zabitej dechami i jeden wielki jazgot z żądaniami likwidacji tejże partii i to pomimo, że do wyborów jeszcze dwa lata. 'Centralne finansowanie' to nic innego jak niczym nie kontrolowana rzeka pieniędzy, z których najpierw zostaną zaspokojone czyjeś oczekiwania płacowe, a nie skrócone kolejki do gabinetów. Nie łudźmy się. Te oczekiwania to 'uciekający horyzont'. Szkolnictwo? A czemu nie 'bon edukacyjny'? Aha... Znów ta przeklęta konkurencja. Znów trzeba się starać, a te tępe chamy (czyt. rodzice) będą mogli wybrać szkołę dla dziecka i od tego zależeć będzie istnienie placówki. To przecież koniec świata! Znów system/urzędnik ma wiedzieć lepiej ode mnie... Nie jestem totalnym przeciwnikiem udziału państwa w życiu obywateli, ale dość już socjalizmu. -------------- Tak już na marginesie. A propos służby zdrowia. Może to spiskowa teoria, ale coś mi się wydaje, że PiS po ewentualnym przejęciu rządów może w ramach służby zdrowia zrobić dowolnie gruntowną, rozsądną i uzasadnioną reformę, a może równie dobrze nie robić nic. Strajk lekarzy z żądaniami podwyżek płac rozpocznie się NATYCHMIAST po wygranych przez PiS wyborach. Bez względu na stan państwa i zasobność społeczeństwa.
szara_komórka
Ja pamiętam już jumę 1950r. W czym się różni od tamtej jumy to co robią teraz (dla naszego oczywiście dobra)? Wyższy poziom "technologiczny". :)
Izabela Brodacka Falzmann
Juma - to właściwe określenie. Dzięki młodym rozumiem co to znaczy " zajumać" i jestem z tego dumna. Uczę się nowego języka obcego.