Otrzymane komantarze

Do wpisu: Efekt dużego kwantyfikatora
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Niegodziwością jest że dziennikarze dokonali medialnego linczu na osobie, której nie postawiono jeszcze nawet zarzutów. Natomiast nie widzę powodów do cenzury. Zdanie się wyłącznie na ekspertów rozbraja społeczeństwo i  prowadzi do wielu pomyłek w tym sądowych. Społeczeństwo powinno zachować zdrowy rozsadek w tych sprawach. Przeświadczenie, że żyjemy w praworządnym kraju i nic takiego nam nie grozi zaowocowało w Austrii dwoma przypadkami potwornych nadużyć wobec dzieci. Nikt im jak wiadomo nie pomógł.
Ciekawe, że w Wikpedii nie ma ani słowa o jego związkach z pedofilami. Co do sądów, to nie odbiegają w niczym od średniej krajowej. Jeżeli prof. Strzembosz od zaraz nie przywdzieje włosienicy, to z czyśca nie wyjdzie.
Izabela Brodacka Falzmann
Do wszystkiego trzeba podchodzić z rezerwą. Trzeba mieć odwagę, żeby przeciwstawiać się stereotypom. Warto sprawdzać to co możemy sprawdzić. Na przykład wybrać się na Białoruś. Opisy Białorusi przypominają średniowieczne opisy antypodów. A przecież jest tak blisko.
Izabela Brodacka Falzmann
Sądy kierują się zawsze stereotypami. Czy Pan wie, że w Polsce do tej pory odbiera się dzieci w oparciu o zdiagnozowany syndrom Gardnera, który został wykreślony z rejestru zaburzeń po ujawnieniu, że lekarz, który go opisał nie tylko wyssał sobie charakterystykę rzekomej choroby z palca, ale był przedstawicielem lobby pedofilskiego i pomagał pedofilom za pieniądze  uzyskać korzystne dla nich orzeczenia sądów. Po ujawnieniu tych faktów popełnił samobójstwo. To wszystko do polskich sądów rodzinnych jeszcze nie dotarło.
Bardzo lubię czytac Pani artykuły.Porusza Pani w nich, wazne z życia wziete sprawy,ktore mają duży wpływ na dalsze nasze życie.Przypominam sobie opisy dawnej i obecnej Bialorusi,ktore calkowicie zmieniły moj obraz o tym kraju.Może trzeba z rezerwą podchodzić do oskarzeń skladanych przez dzieci ,ktore mogą byc wątpliwe.Obecnie wierzy się im na 100% Niekiedy jest sytuacja odwrotna -nie dziecko jest krzywdzone ,tylko dziecko krzywdzi!!!
ciała dał sąd, a "cwana" znajoma, z jej "każdy chłop to swinia", owocnie pracuje na słowa, że wszystkie kobiety to...
Do wpisu: Esprit d'escalier
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Pamiętam że w jakimś referendum część osób źle zrozumiała podchwytliwie sformułowane pytanie.
Teresa Bochwic
Mnie zadzwoniło, że pytają: czy jesteś za odwołaniem HGW PRZED UPŁYWEM KADENCJI? Może na dwa tygodnie przed końcem...
Do wpisu: Dzień świra
Data Autor
nowe horrendum--zagryzanie przez uciekajace psy POdworkowe dzieci i starszych.Juz to przeciez przerabialismy.Tragedia.
Jak zwykle porządne informacje.
i jeden z aspektów zmiany normalnych ludzi (zapewne kiedyś byli normalni) w świrów z legislacyjną pałką w ręku. Wystarczyło kilka lat bycia przy rządach i to pod dowództwem naczelnego świra...
Izabela Brodacka Falzmann
Ustawodawcy na łańcuch.
Izabela Brodacka Falzmann
Byłam świadkiem jak paniusie z jakiejś organizacji ochrony zwierząt pouczały gospodynię jak ma jadać jej pies. "Nawet dzieci tak u nas nie jedzą" - powiedziała zgorszona gospodyni. To wszystko jest postawione na głowie.
Izabela Brodacka Falzmann
Oczywiście, że jest metoda. Społeczeństwo ma być ubezwłasnowolnione i ogłupione. Nie można skarcić własnego dziecka a nawet psa. Natomiast odpowiedzialność za wybryki tego dziecka i psa trzeba ponosić.
Izabela Brodacka Falzmann
I tu mamy sprzeczność. Spuszczenie psa ze smyczy kosztuje co najmniej 200 złotych .
Jako uzupełnienie artykułu pragnę zauważyć, ze smycz także jest formą łańcucha i jej używanie może sprzeciwiać się ustawie.
Przypomnijmy sobie, że ustawę o przeciwdziałaniu rodzinie Komorowski podpisywał w podskokach jeszcze jako marszałek pełniący obowiązki prezydenta. Komuś bardzo na jej wdrożeniu zależało, do tego stopnia, że nie chciał nawet minimalnie ryzykować czekając na sfałszowane wybory.
NASZ_HENRY
autochtoni na łancuch ;-)
Anonymous
Trzeba ich poszczuć psami.
Do wpisu: Szczurzy król czyli o czym tu dumać na warszawskim bruku....
Data Autor
Jako fanatyk "practical jokes" zwanych obecnie "prank" czasem robiłem rzeczy... hmm... mało udane. Powiedzmy to wprost - głupie. Ponad 30 lat temu podłączyłem się w tajemnicy magnetofonem do głośnika radia stojącego w "pokoju socjalnym" firmy w której pracowałem i odtworzyłem przygotowaną wcześniej taśmę, naśladującą 1. program PR. Taśma zawierała kawałek autentycznego programu sprzed kilku dni, oraz moją wstawkę: spiker przerywa program i jest oświadczenie Jaruzelskiego o tym, że wobec niekorzystnych reakcji na stan wojenny i międzynarodową agresję on, jako prezydent podjął decyzję o stowarzyszeniu Polski ze Związkiem Radzieckim itd., itd., wstawiłem normalny komuchowaty "bajer", którego można by spodziewać się w takim przypadku. Reakcja była, powiedzmy, zaskakująca. Pojęcia nie miałem z kim pracuję. Nikt nie zwątpił w oczywistą - wydawałoby się - blagę. Niektórzy osłupieli a inni... nachalnie i demonstracyjnie poparli. No cóż, poszedłem do toalety i popłakałem się, jak głupek. Wtedy jeszcze wierzyłem w drabinkę. To był wyjątkowo nieudany "prank".
Do wpisu: Moje trzy grosze
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Napisałam wyraźnie, że nie mówię o gwałcie i innych przestępstwach seksualnych połączonych z przemocą( tak było w przypadku Sylwii)  lecz o molestowaniu, które za moich czasów nazywało się zaczepką. Dziecko potraktowane w niestosowny sposób przez księdza lub nauczyciela ma możliwość zerwać kontakt. Na przykład przestać przychodzić na chór czy religię, albo pilnować żeby zawsze był jakiś świadek. Gdybym jako dziecko przystała na karesy dżokeja a potem oskarżała go o molestowanie byłoby to idiotyczne. A przecież taki jest scenariusz większości podobnych wydarzeń. Czy winne jest  wychowanie nakazujące podporządkować się każdemu poleceniu zwierzchnika? Trudno mi w to uwierzyć. Może tak jest w przypadku małych dzieci. Ale ministranci? Chłopcy kilkunastoletni? Musieli mieć jakieś rachuby związane z przyzwoleniem na zaczepki, a potem chcą odciąć kupony od swojej rzekomej traumy. Tak jak Marzenka z wyścigów ,  o której piszę. Chciała jeździć wyścigi, choć była kiepska i dlatego "była łaskawa" dla obleśnego dziada. Ale ona przynajmniej nie udawała świętej.
kamraci twoi tez lubili "zart" przed komora gazowa orkiestre nawet ustawiali . A co do pozostalych przypadkow ... to jestes dowodem na pewna koncepcje. W innym przypadku nie hasal bys tu tak beszczelnie. Jeszcze podrygujesz , ale juz wiesz ze konczy sie twoja bezkarnosc.
I to dosc zmasowana: "Internauta "wujek_stiopa" przez 24 godziny obserwował stronę gazeta.pl związaną z "Gazetą Wyborczą". Zebrał wszystkie informacje o księżach, jakie pojawiły się przez ten czas na tym portalu, a następnie przy pomocy programu graficznego ułożył z tytułów tych wiadomości (naliczylem 22 naglowki, czyli srednio jeden 'news' prawie co godzine) całą stronę główną gazeta.pl.": niezalezna.pl
*** - " No prosze, maly niemiecki polakofob, rasista znaczy, sie zameldowal.*** - zapomnial dodac nazista PS. a tak na marginesie po co odpowiadacie temu ... faszyscie ?!.
Teresa Bochwic
Nie sądze, żeby walka z molestowaniem była zawsze taka łatwa. Pani sobie poradziła z dżokejem, ale dziewczynka, która Pani sama opisuje, juz nie poradzila sobie z gwalcicielem i doprawdy trudno tego od niej wymagać. Musi być społeczna obrona pokrzywdzonych.