Otrzymane komantarze

Do wpisu: Właściwości bez człowieka
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję. Tresura nas wszystkich polega na tym, że zaczynamy się wstydzić swego zdrowego rozsądku. Nie mając pewności czy mamy rację wolimy przemilczeć niewygodny temat. Powstają kolejne tematy tabu. Wreszcie okazuje się, ze w towarzystwie skazani jesteśmy na milczenie i migrenę. W każdym razie w towarzystwie uniwersyteckim. Piszę z własnego doświadczenia. Też serdecznie pozdrawiam.
Ogromny szacunek Pani Izabelo . jeszcze raz ... chyle czola. PS.- sluchajac , czytajac tych ... (no nie bede przeklinal) na temat "dokonan" , zyciorysu czy zaslug Mazowieckiego myslalem ze mi "klepke urwalo". Dziekuje Pani Izabelo . Postawila mnie Pani troszke na nogi. A tak na boku ... na mily Bog , co sie w tej Polsce wyprawia ?!. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Pierwszym nadużyciem  treserów w politycznej poprawności było zatarcie związku pomiędzy uznaniem winy i wybaczeniem. Następnie rozmycie pojęcia winy. Rozchwianie tradycyjnych wartości. Zastąpienie ich stereotypami. Zauważmy, że w większości spraw ludzie posługują się wdrukowanymi kalkami. Chyba nigdy tresura nie była tak skuteczna. Chyba nigdy indywidualizm nie był w takiej defensywie. Nastąpiło szczególne przesunięcie. Uczelnie przestały pełnić rolę ośrodków wolnej myśli. Swobodę myśli naprawdę  można łatwiej napotkać na ławce w parku przy piwie niż na uniwersytetach.
Izabela Brodacka Falzmann
Przede wszystkim nie pozwolić się terroryzować politycznej poprawności. To nie jest łatwe. Pewien minister zdrowia, który nazwał homoseksualizm zboczeniem przestał nazajutrz być ministrem. Dziennikarze wiedzą lepiej co należy mówić niż gdyby dyktowała im to słynna Mysia. Są młodzi, być może mają kredyty. Ale dlaczego nauczyciele historii nie podają  prawdy o czasach PRL? Nawet ci starzy, którym nic nie grozi, przecież emerytur nie odbierają.Dlaczego poloniści nie zająkną się nawet o stalinowskich wierszach Szymborskiej? To nie jest kwestia lęku lecz wyuczonej poprawności. Stereotypów, które pozwalamy sobie wdrukować. Można się jednak przed tym bronić. Czasami wystarczy ironiczny komentarz. Czasami trzeba powiedzieć wprost. Nie idę na ten pogrzeb. Ten pan nie zasłużył w moich oczach na narodową żałobę.
czy sa oni w pokojach bez klamek, innej mozliwosci nie widze...
fragmentem zdania "Odrzucam dogmat o "niepokalanej pamięci o zmarłych" " ogromnie źle o Panu świadczy. "Dogmat o Niepokalanej" ma dla katolika jedno i tylko jedno znaczenie. Powinien Pan o ten wiedzieć.
teoria ... filozofia... rozważamy różnicę między osobą a osobowością .... ale w końcu dochodzimy / metodą hodowli specyficznej / do musilowskiego człowieka bez właściwości ..... zwierzyła mi się wiele miesięcy temu kobieta w miarę humanistycznie wykształcona / nie aż tak żeby rozumieć Pani tekst / ale jednak kończąca pisanie doktoratu , który pewnie obroni .... ... jej zmartwienie polegało na tym , że nie wiedziała co ma myślec ... o różnych sprawach ..... starała się mieć poglądy ,, takie jak wszyscy ,, europejskie ..... i potem w rozmowie już konkretnej okazywało się że jednak ma jakieś cząstkowe , wcale nie europejskie ... nie dla homoseksualizmu ... ale tak dla aborcji bo ... kobieta jest wolna ... itd , groch z kapustą........ Tak ma przecież wielu ..... I takie społeczeństwo .... np głosuje ... ona głosuje .... to są poważne sprawy .... sprawiedliwość , dobre prawo ,,,, też miłosierdzie ...chyba najtrudniejsze ... Jednak w spowiedzi warunkiem skuteczności formuły rozgrzeszenia jest zrozumienie , uznanie przez grzesznika jego grzechu.......i wyrzeczenie się go na przyszłość..... i tak można długo snuć rozważania ......
Izabela Brodacka Falzmann
Jesteśmy oceniani na każdym kroku. Ale nie wszyscy- niektórzy wymykają się spod oceny.
Izabela Brodacka Falzmann
Oceniać sprawiedliwie trzeba przede wszystkim żywych. Ale zmarłych też. Między innymi po to, żeby nie budować fałszywych kapliczek.
Paweł Chojecki
Odrzucam dogmat o "niepokalanej pamięci o zmarłych" - "Źle o zmarłych? Casus abpa Życińskiego " - knp.lublin.pl Żywych także trzeba oceniać sprawiedliwie - to pomoc dla nich w ewentualnym nawróceniu. Pozdrawiam, Paweł Chojecki
WSZYSCY-nie zmienia tego zadne POprawne szczekania czy nowomody funkcjonariuszy destrukcji...tak urzadzony jest ten swiat ..
Do wpisu: Złapał Kozak Tatarzyna...2
Data Autor
Witam serdecznie.. Ta "dysfunkcjonalnosc" w zyciu spolecznym ktora pani i inni dostrzegaja w Polsce obecnie a wczesniej na swiecie,zatacza coraz szersze kregi.. Z perspektywy historycznej oceniajac mozna przyjac ,ze istniala od zawsze.. Historyczna Ignorancja,brak wiedzy u wielu sprawia,ze spoleczne formacje z przeszlosci jak Niewolnictwo,Feudalizm,okres "dzikiego" Kapitalizmu czy wspolczesnie "Wolnego Kapitalizmu",Faszyzmu ,Komunizmu sprowadzaja sie dla tychze do nic nie znaczacych okreslen czy definicji.A przeciez:"Historia magistra vitae est" Wszystkie te nastepujace po sobie "okresy" sa konsekwencja proby naprawy "bledow i wypaczen" okresow poprzedzajacych..:)) Oczywiscie z uwzglednieniem przez "naprawiaczy" i "reformatorow" wlasnych pozycji i interesow indywidulnych oraz grupowych w "nowym porzadku".. Bernard Show zapytany co sadzi o wspolczesnym mu spoleczenstwie,odpowiedzial:"nauczylismy sie latac w powietrzu jak ptaki,plywac w Oceanach jak ryby,niestety nie nauczylismy sie zyc na Ziemi jak Ludzie.." Wsrod moich kolegow "po fachu" panuje zgodnosc co do recepty na ta "chorobe".. Integracja.. Jak wszyscy wiemy proces ktory obsrwujemy cechuje "atomizacja"..Czyli zataczajace coraz szersze kregi,podzialy,rozdrobnienie.. Jak wielkim czynnikiem jest integracja mozna uzmyslowic sobie na przykladzie religi. To Chrzescijanstwo ( w naszym kregu kulturowym) nadalo Swiatu i Spoleczenstwom nowego porzadku,ksztaltu i wytyczylo Kierunek.. To ci ,ktorzy w zwiazku zagrozeniem "wlasnych interesow" w nowym porzadku,stworzyli "Oswiecenie"..ktore jest najlepszym dowodem "sterownosci" procesami spolecznymi i pisania "Histori Swiata" wlasnymi rekami w imie wlasnych,partykularnych interesow.. Dzisiejszy czy byly "Swiat" jest wlasnie efektem tej manipulacji w imie "wlasnych interesow",ktore wyrwaly sie spod kontroli ich rezyserow.. W 1993 roku nakrecono w USA film "Falling Down" (po Polsku chyba Upadek ?)Szczerze go wszystkim polecam!! Film ten byl sygnalem do tego co nadchodzi.. Serdecznie pozdrawiam..
szara_komórka
"bo Pan/Pani nie chce z nami współpracować" Proszę znaleźć dobrą odpowiedź na takie stawianie pod ścianą. Jedyne chyba to to, co coraz częściej widujemy na "zachodzie". Zdesperowany osobnik sięga po broń ostateczną, po prostu po broń. Pozdrawiam i dziękuję za blog.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak ale to nie jest prosta procedura. Wymaga udowodnienia podłych czynów. Zresztą na ogół rodzice nie chcą naprawdę dziecka wydziedziczyć, lecz mieć ten argument jako środek wychowawczy. Proszę zauważyć jak ustawodawca ogranicza środki wychowawcze. Nawet zamknięcie w pokoju 15 latki, która wybiera się na dyskotekę do remizy jest niedopuszczalne w świetle prawa. Nie wolno również krytykować, poniżać, pozbawić komputera. Oczywiście nikt tym się na co dzień nie przejmuje. Ale na tym polega psucie prawa. Jest ono stosowane (odkurzane) okazjonalnie, gdy trzeba kogoś uderzyć. Proszę sobie przypomnieć sprawę Agaty, córki Andrzeja Kerna.
JoannaK
Z tego, co wiem jeśli dziecko jest legalnie wydziedziczone, a nie tylko pominięte w testamencie, to nie ma prawa do zachowku. Pozdrawiam, 
Izabela Brodacka Falzmann
Teraz przechodnie są bardzo uważni i wyedukowani. Kiedy w Ochotnicy pewien gospodarz zlał chłopaka za skakanie z mostu na głowę do ochotnickiego potoku ( była tam bania, czyli głębokie miejsce) , turyści rzucili się mu do gardła. " Wolę mieć dziecko bite niż zabite" powiedział i spokojnie sobie poszedł. W Warszawie to by nie przeszło.
Izabela Brodacka Falzmann
Chyba z 10 lat temu robiłam adiustację słynnej książki J. A. Reisman, E. W. Eichel: Kinsey – Seks i oszustwo. Adiustacja z różnych przyczyn sprowadziła się do ponownego tłumaczenia. I nie jest ono najlepsze. Ale nie o to chodzi. W tej książce wspaniale opisane jest działanie lobby edukatorów seksualnych w USA.Dostałam 10 egzemplarzy autorskich i miałam kłopoty z rozdaniem ich za darmo. "U nas to nie przejdzie" - zapewniano mnie. Gdy Gabriel Cuby alarmowała na temat sytuacji rodziców  w Niemczech słyszałam dokładnie to samo. "Polacy nigdy do tego nie dopuszczą." Lubimy chować głowę w piasek.
Anonymous
Nie miałem na myśli żołnierzy pierwszego szeregu rzucanych na szaniec. Tu nawet sam w sobie znajdę dowody kolaboracji. Miałem na myśli działania systemowe: np. od zniesienia kar za homoseksualizm, poprzez wykreślenie z Międzynarodowej Klasyfikacji Chorób, poprzez propagowanie w mediach, poprzez stworzenie pojęcia homofobii, po legalizację "małżeństw" homoseksualnych. Widać konsekwencję, premedytację i zaangażowanie konkretnych partii i organizacji oraz widać promowanie osób o konkretnych postawach w sposób nieprzypadkowy. Można by sądzić, że skoro są organizacje gejowskie to nic dziwnego, że zyskują stopniowo wpływy. Idąc tym tropem należałoby sądzić jednak, że równie liczni monarchiści (przepraszam monarchistów za zestawienie) powinni być bliscy zmiany ustroju w Polsce.
to ślepa uliczka. Ja jednak potrafiłabym powstrzymać mojego "Piotrusia" akcją, która wcale nie wyglądałaby na przemoc. 5-letnie dziecko można skutecznie nastraszyć. Bez przesady, podobną scenę to przerabiałam raczej z dwulatkiem. London, tak ... rozmarzyłam się na to wychowanie ... czytałam to przecież jeszcze w podstawówce i wydawała mi się mocno ale to mocno sensowne ...
Izabela Brodacka Falzmann
W wielu przypadkach jest to chyba jednak klasyczny efekt odwrócenia. Czyli podejmowanie w dobrej wierze działań , które przynoszą dokładnie przeciwny do zamierzonego efekt. Pewna znajoma została asystentem rodziny. To  funkcja wprowadzona przez najnowszą wersję "Ustawy o wspieraniu rodziny i systemie pieczy zastępczej". W naiwności swojej dziwiła się bardzo, że rodziny nie koniecznie cieszą się z jej obecności.Okazało się, że przychodzi uczyć zapracowane matki wielodzietnej ubogiej  rodziny jak sprzątać,  jak ładnie nakryć do stołu i jak upiec dobre ciasto. Nie rozumiała, że istnieje  pewien poziom biedy, gdy lekcja nakrywania stołu jest odbierana jak szykana. I że nikogo w wizytowanej rodzinie nie obchodzą jej przepisy kulinarne i dobre rady. Modlą się, żeby sobie poszła i żeby mogli robić to co do nich należy, albo to na co mają ochotę. Boją się, że doniesie do sądu rodzinnego o brudzie w mieszkaniu czy o pustkach w lodowce. Okłamują ją na każdym kroku. Po prostu im przeszkadza. Namawiam ją żeby znalazła sobie jakaś inną robotę ale ona ma niestety poczucie misji.
Izabela Brodacka Falzmann
Wszyscy - czyli nikt. Nasze myślenie jest zbieżne. Coś podobnego sobie zanotowałam zastanawiając się jak utopia przeradza się w zbrodnię. Pozdrawiam.
Anonymous
Planistów widać gołym okiem. Najprostszym przykładem jest ewolucja praw zjednoczonej Europy. Od zdrowej koncepcji europejskiego wolnego rynku, poprzez dotacje do rolnictwa w EWG, poprzez kolejne modyfikacje Unii Europejskiej regulujące kolejne dziedziny zycia, poprzez prawa opiekuńcze i tzw. "liberalne", poprzez prawa unijne równiejsze dla mniejszości, po prawa budzące sprzeciw nawet w zindoktrynowanym społeczeństwie. Ale przecież Unia Europejska nie jest prekursorem tych przemian. Ich poczatków szukałbym w dobie tzw. "Oświecenia", ale może należałoby wcześniej?
Anonymous
Obok przykładów podanych przez Pania Izę mamy dziesiątki innych praw i działań świadczących o premedytacji. Wszystkie zbiegają się w takich celach jak niszczenie rodziny, niszczenie religii, niszczenie prawdy, niszczenie praw opartych na prawie rzymskim. Jest skrajnie nieprawdopodobnym, że nie jest to działanie celowe lub przypadkowe. Bez jasnego rozpoznania tych zbieżnych i konsekwentnych działań nie jest możliwe przeciwstawienie się tej antycywilizacji.
Paweł Chojecki
Każdy nie, ale ogólny kierunek jest nadany centralnie. Potem już każdy urzędas kombinuje po swojemu ja się "zasłużyć". Zdaje się Ziemkiewicz nazwał to koncepcją roju - i chyba ma rację. W ten sposób poszczególne, oderwane działania nabierają sensu w większej perspektywie i można mówić o celowości tego procesu. Pozdrawiam, Paweł Chojecki
szara_komórka
- wszyscy czyli nikt. I tak rozgrzeszamy bałwanów, którzy nam te prawa wprowadzają. Tępota ludzka nie za granic. Żeby nie obrazić czyichś uczuć nie wskazujemy ich po imieniu i dajemy się stawiać po ścianą. A ci, podobno tacy delikatni, oczywiście zgodnie z prawem, przyjdą wkrótce i nacisną spust. To jest również efekt hasła "życia tu i teraz". Nikt się nie zastanawia co będzie jutro (jak inaczej banki wciskałyby swoje kredyty?). Czego się nie tknąć to widać stopniową degenerację, prawa, obyczajów ... Część młodych dojrzeje do tego, żeby sobie powiedzieć "szkoda, że nie dostałem w tyłek od ojca lub "ścierką od matki", ale większość będzie powielać "wychowanie" z młodości i "koło się zamyka". My, starsi nie wyobrażamy sobie jak tak będzie można żyć, a oni będą musieli i będą żyli. Ale co to będzie za życie! Pozdrawiam "nocnego marka".