|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jak widać prawo jest też wybiórcze. Za batonik facet dostał grzywnę, ale jej nie zapłacił więc zamieniono ją na areszt. Jeżeli chodzi o rybki to człowiek był sądzony za kłusownictwo. Skarżył się, że nawet nie oddano mu sprzętu.Deklarował, że teraz będzie dochodził odszkodowania W Strasburgu. |
|
|
Teresa Bochwic Jedno mnie w tym wszystkim zastanawia, jakby podstawowo. Do niedawna kradzież (założmy, że chodzi nawet o bezsporną kradzież) karano, o ile wartość przedmiotu ukradzionego przekraczala bodajże 200 zł. Obecnie jest to chyba 1000 zł. Jak jest możliwe w jakimkolwiek trybie skazanie kogoś na więzienie za batonik wart 90 gr, czy 7 rybek wartych 9 zł? Powinno to być umorzone na etapie przygotowawczym, lub w ogóle nie zgłaszane do sądu.
A brak elementarnej empatii i ludzkiego stosunku do człowieka wynika z bezdusznych, bezwzględnych praw. W tych wypadkach jednak nawet prawo działa na korzyść podsądnych. Dziwne. |
|
|
>>> ". Ponieważ po 1989 roku nie zrobiliśmy tego co konieczne," <<<
a ilez to peanow na czesc zycia , dokonan , Mazowieckiego w prawicowych ...
i wy chcecie "prawde" odkrywac ... !!! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Szanowny Panie. Nie jestem redaktorem pisma prowadzonego przez Pana Chojeckiego. Zgodziłam się na przedrukowywanie tam moich tekstów - według wyboru redaktora. Nie ma to nic wspólnego z moim pojmowaniem doktryny Kościoła, zresztą niechętnie wypowiadam się na tematy religijne. Zajrzę do tego pisma, ale nie znaczy to, że będę je cenzurować. Moje teksty pojawiały się i pojawiają w różnych miejscach. Pan Chojecki zawsze lojalnie mnie pytał o prawo do przedruku. Inni nawet nie pytają. Pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Szanowny Panie. Nie jestem redaktorem pisma prowadzonego przez Pana Chojeckiego. Zgodziłam się na przedrukowywanie tam moich tekstów - według wyboru redaktora. Nie ma to nic wspólnego z moim pojmowaniem doktryny Kościoła, zresztą niechętnie wypowiadam się na tematy religijne. Zajrzę do tego pisma, ale nie znaczy to, że będę je cenzurować. Moje teksty pojawiały się i pojawiają w różnych miejscach. Pan Chojecki zawsze lojalnie mnie pytał o prawo do przedruku. Inni nawet nie pytają. Pozdrawiam. |
|
|
Szanowna Pani Izabelo..
Czy w jakis ,cudowny i nieoczekiwany sposob moze pani wplynac na "Polo" Chojeckiego,ktory (jak to mozna uslyszec w filmiku na jego blogu-zna mysli Boga)?
Jego osoba i niezdarne klakierstwo"kladzie" wam Tytul.Nie mowiac,ze tacy "katole" jak ja i podobni wiedzac o Jego tam obecnosci, czuja odraze do do siegniecia po Tytul ,ktory pani firmuje swoim nazwiskiem i obecnoscia..
ps.Rozumiem,ze mozemy sie roznic w pojmowaniu Doktryny Kosciola.Niemniej ja i mnie podobni zywia autentyczny szacunek do Pani i Pani podobnych reprezentujacych inna Tradycje Chrzescijanska.
Chojecki (ksywa "Polo") stracil wierzytelnosc i jest przeszkoda w kontynuowaniu naszego wspolnego dialogu.
Z wyrazami szacunku Goral.. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Niektórzy mówią: " Dajmy spokój świniom, zabierzmy koryto". |
|
|
szczególnie po prezentacji nowego numeru pisma biskupa Chojeckiego.
Tam pod prąd, a tu współczująco z tym, co jak g. płynie z głównym prądem |
|
|
Krzysztof Ligęza "prawo jest w Polsce w stanie całkowitego upadku."
Wszystko upada w upadającym państwie. Ordynariusz drohiczyński, biskup Antoni Dydycz, 2012: „Gdzie się dotkniemy to zaraz smród. I sądownictwo, i prokuratura, i oświata, i służba zdrowia, administracja. Nie można patrzeć beztrosko na to, co się dzieje”.
Powyższe to już w sumie banały. Mnie nie przestaje zadziwiać, że członkowie wspólnoty zdają się widzieć uwiąd państwa, lecz związków przyczynowo-skutkowych z próbą budowania tegoż państwa na elementarnej nieprzyzwoitości jakoś dostrzec nie potrafią. To zaś wydawałoby się tak oczywiste: żeby chlew zamienić w cokolwiek, od usunięcia świń należy zacząć co najmniej. Ponieważ po 1989 roku nie zrobiliśmy tego co konieczne, teraz otrzymujemy to co oczywiste. Aksjologia zawsze upomina się o swoje.
Pozdrawiam,
www.myslozbrodnik.pl |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Całkowicie się zgadzam. Po śmierci doktora Adwenta ludzie nie chcieli wierzyć, że sprawca "wypadku" został natychmiast wypuszczony przez policję.Żaden ze znanych mi dziennikarzy śledczych nie chciał zająć się swego czasu tą sprawą. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Słyszałam, że za jazdę rowerem po pijanemu nie będzie już groziło więzienie lecz grzywna. Przecież wszystko zależy od okoliczności. Jeżeli ktoś pijany wjechał na autostradę i nie daj Boże spowodował wypadek powinien siedzieć. Ale za prowadzenie po pijanemu roweru miedzą , co świadczy o zdrowym rozsądku - chyba nie. Trudno wymagać, żeby delikwent porzucił rower w krzakach. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Instynkt samozachowawczy nakazuje ludziom " nie wychylać się".. Czasami nie opłaci się walczyć. Na przykład opisywana wielokrotnie sprawa nienależnych faktur. Przyznam, że gdy suma jest niska płacę i nie zastanawiam się o co chodzi. Dostałam ostatnio 3 wyssane z palca faktury za energię elektryczną opiewające na 2 500 każda. Związane to było ze zbędna zmianą licznika. Ponieważ monter zachowywał się nieracjonalnie wlazłam sama na drabinę, żeby sprawdzić stan starego licznika . Protokół zdjęcia zachowałam ( normalnie chyba cisnęłabym w kosz) . Udowodnienie że nie jest możliwy taki pobór mocy, bo wtedy w sieci musiałoby płynąc 25 amperów, a jest to stara kamienica i przewody stopiłyby się w ścianie ( nie mówię już, że mam ogranicznik na 15 A) nikogo nie obchodziło. Jednak za pomocą protokółu udowodniłam że zawsze zużycie było na tym samym poziomie i nie uruchomiłam w mieszkaniu betoniarki. Zajęło mi to cztery robocze dni. Straty liczę na 1200 złotych ( jestem tłumaczem, miałam pilną pracę) . No ale 1200 to mniej niż 7500. Gdyby faktury były na 250 każdą - zapłaciłabym bez słowa, chociaż licznik obsługuje tylko kuchnię i łazienkę i taki rachunek nie jest możliwy. |
|
|
Anonymous Nie ma lekarzy nieomylnych i wszechmogących. Mam nadzieję, że bardziej jestem lekarzem niż funkcjonariuszem NFZ. |
|
|
Niedawno przypomniała Pani rysunkowy komentarz Szymona Kobylińskiego. Czytając komentarze obarczające winą Tuska, nasuwa mi się to samo pytanie: „To on sam, własnymi rękami?”. Czy większej winy nie popełniają sędziowie starający się uprzedzać życzenia „waaadzy”, czy wreszcie MY WSZYSCY, którzy na to pozwalamy, a pisząc krytyczne komentarze poprawiamy swe samopoczucie. Pozdrawiam.
(Nie dotyczy to Pani tekstu, tylko większości wpisów na blogach.) |
|
|
Siły tajemne potrzebują taniej siły roboczej. To jest pierwszy i najważniejszy aksjomat polskiej rzeczywistości.
Pozdrowienia.
Tylko proszę nie myśleć, że nie przeczytałem tekstu.
To, co napisałem, jest jak najbardziej na temat.
Skierowanie do psychiatryka jest środkiem skutecznym i starym, jak CCCP. Widzę przyszłość w czarnych kolorach, bo to, co zostaje, to rzeczywiście jedynie tania siła robocza. Po raz kolejny mają, co chcieli. A chcą grilować. Nie chcesz wylądować w psychiatryku? To daj dowód, że jesteś w porządku. Jak? Griluj i ciesz się życiem. Proste. |
|
|
Cóż, prawo się zmieniło i teraz można nawet dostać za to odznaczenie! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann W każdym kraju istnieją uzasadnione obawy co do stanu zdrowia psychiatrów. Miał je również Ken Kesey- autor książki, która stała się podstawą słynnego filmu Formana. Ale chyba rzadziej wątpliwości takie dotyczą całej krajowej klasy politycznej. A przede wszystkim sądownictwa. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jeżeli na to pozwolimy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To prawda, że każdy "wyczyn" rządu mierzy się liczbą nowych emigrantów. |