|
|
Izabela Brodacka Falzmann Jak pisał Lec;" gdy był już na dnie usłyszał ciche pukanie od spodu". Lec nie był postacią z mojego sztambucha ale przynajmniej był inteligentny. |
|
|
Teresa Bochwic Nie jest pocieszające. Adamowicz stwarza i podtrzymuje wzorce, artyści dostosowują się do oczekiwań, robia to, za co pewna nagroda. Gdańsk chyba króluje? ta bab od genitaliów na krzyżu też chyba z Gdańska? Bo tam nagradzają. Spiski zawsze jasne. |
|
|
z brylantami i wstęgą należy przyznać za całokształt niejakiej rotennberg jako prekursorce sztuki wystawienniczej tego rodzaju i to przez aklamację. |
|
|
tworzy muła zdolnego tylko do ciągania samolotu w zaprzęgu podobnych mułów a poganiaczem był równie intelektualny twór!Muł oprócz siły jest zwierzęciem nader złośliwym i potrafi kopać w najmniej spodziewanym momencie,dlatego ta nagroda z czystej złośliwości ,czuje ,że upada ale kopnąć to czemu nie..!.Czopek powinien być podany zwycięzcy doustnie ,raz na zawsze powinien takiemu zaklinować ryło. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Widzę, że kapituła odznaczenia formuje się samozwańczo. Bardzo mnie to cieszy. |
|
|
Co tam bursztynowy tampon.Bursztynowy stolec,to by było to.Brak ograniczeń w wyborze kształtu,a gdy uruchomimy wyobrażnię i połączymy ze zmysłem powonienia to klękajcie narody.Kiedy następny konkurs?Zawsze sądziłem ,że można spaść tylko na dno,błąd ,dno to tylko początek. |
|
|
hehe, wszelkie możliwe skostniałości w sztuce obalono już dawno, w zeszłym wieku.... łącznie z samą Sztuką
to co zostało to zwykłe hucpiarstwo na garnuszki władzy
władzunia łaskawie nagradza najbardziej spolegliwych (tradycyjnie) no i po co robolom cnoty i piękno?
takie rzeczy nie tylko w Polsce - piękny przykładzik za dakowski.pl:
dakowski.pl |
|
|
Podobno ginekolodzy odradzają pacjentom używanie tamponów na rzecz podpasek. Kto wie, może jakiś popadający w nędzę producent tamponów natchnął artystkę(?) Kupniewską i jej obcobrzmiącego współartystę do wykonania nagrodzonego "dzieła"? My tu wydziwiamy nie pomni czasów, gdy słynni twórcy produkowali wiersze, pomniki filmy i -powiedzmy - literaturę - za poklask i hajs szczodrych "animatorów kultury i sztuki" Baaaa... Myśmy czytali, za własne pieniądze chodziliśmy do kina i mało kto wyłączył tv, by nie patrzeć na wręczanie Nobla Pani Wisi. "Sztuka to okno na wolność" ( to moje własne określenie) Czasem to okno jest zamknięte przez reżim, czasem zasłaniane firanami konformizmu, lub zabite dechami braku umiejętności. Ale najsmutniej jest gdy sami twórcy zaświnią je brudem swoich odchodów i wydzielin. No i ktoś im za to płaci...To nie Kupniewska jest "winna" - bo jej wolno robić odbiorców w konia. Winne jest jury, ale jakie ma być skoro akademie sztuk wszelakich profesorowie i krytycy, filmowcy, malarze pisarze, poeci i "biżuternicy" - wszyscy oni latami "jedli w tej samej stołówce"? Sami powiedzcie drodzy Państwo, czy nie lepiej za kupę w słoiku, dostać granta z przeznaczeniem na na lepszą pracę jelit, czy w nędzy pisać wiersze których nikt nie wydrukuje? |
|
|
Zygmunt Korus znam od podszewki (nawet pisałem o tym osobno: naszeblogi.pl ), ale proszę zauważyć, że w tych "galeryjnych bzdetach" od dłuższego czasu partycypują Włosi (no i Żydzi - oryginalni lub judeopolonijni), oczywiście robiąc skok na kasę z pieniędzy polskiego podatnika, który po prostu takiej zideologizowanej szmiry zwyczajnie nie chce. Maurizio Cattelan w "Zachęcie", Żydówka z Izraela Yael Bartana reprezentująca "antypolsko" w polskim pawilonie na Biennale w Wenecji, teraz ten Dario Dalessandro na Wybrzeżu - harcują sobie po Polsce (lub niby w jej imieniu na zewnątrz) rozmaici hochsztaplerzy, którym decydenci przyklaskują, i na dodatek płacą za "bursztynowe podpaski". Najwyższy czas głośno krzyczeć: hola! Fora ze dwora! Wasza durnota i kicz nadają się, poza ww, do podrzucania oligarchom pogonionym z Ukrainy - nie Polakom z krwi i kości!
Także pozwolę sobie zgłosić moją kandydaturę do wspomnienego, ewentualnego Jury. |
|
|
jazgdyni Witaj
To jest niesłychane, że takie tępogłowe indywidua, jak Budyń - Adamowicz, usiłują nam narzucać wzorce kulturowe.
Wkrótce doprowadzą, że będzie można w towarzystwie, excusez le mot, swobodnie bekać i pierdzieć.
Cyniczne, komercyjne beztalencia, co rusz wprowadzają w przestrzeń sztuki, banalne i trywialne produkty, mające poprzez swoją prowokację posiadać fałszywy walor sztuki wyższej. To bezsens, na który na prawdę tylko ciemny lud, czyli całe nasze lemingowe parweniuszostwo da się nabrać.
Fuj!
Pozdrawiam |
|
|
Chyba łatwiej by mi było rozbroić bombę podczas napadu padaczki,niż zrozumieć owo "świeże spojrzenie" jury.
Dla mnie to ani świeże,ani dowcipne,ani sugestywne ...
W swoim ciemnogrodzkim myśleniu mam zakodowane,że pewne sprawy są tabu i takimi powinny zostać.
Co do reklam,to w moim domu,kiedy jemy,telewizor musi być wyłączony,inaczej ... odpuszczę sobie co mogło by się zdarzyć.
Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
Anonymous Tfurcy nie potrafią rzeźbić, rysować, wykonywać skeczy kabaretowych. I są tego bardziej lub mniej świadomi. Kiedyś musieliby zapisać się do partii, teraz bez zapisywania ale też muszą mieć właściwą postawę ideologiczną. Ciekawe co to za partia, że promuje antywartości? Z jednej strony brzydota, obsceniczność, upodlenie, z drugiej antypolskość i antykatolicyzm. |
|
|
tak się zawsze mówi, gdy jakieś beztalencie wyprodukuje coś bezsensownego, prawda?
Podobają się mi komentarze pod tamponem i pal sześć kulturę wypowiedzi :) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pierwsza nagroda tak mnie zbulwersowała, że nie zwróciłam uwagi na drugą i jej ewentualne zastosowania. W kwestii bursztynu pocieszające jest to, że wystarczy pójść w Gdańsku na Jarmark Dominikański, albo do sklepu z wyrobami z bursztynu w okolicach Neptuna, żeby zobaczyć ( a nawet kupić) ładne wyroby. Ludzie glosują nogami. Istnieje rynek na wyroby z bursztynu. Natomiast 10 000 nagrody Adamowicza nie pogrąży znacząco w długach naszego kraju |
|
|
Pani komentarz ukierunkował moje myślenie w ten sposób, że zauważyłem iż druga (?) nagrodzą - kilogram srebra - przypadła za coś, co wygląda jak wyschnięte kozie bobki (+ jeden mały bursztynek) :-)))))) Wiem, że jest tak wyglądający bursztyn, ale siła sugestii... (itd.).
Jakoś nie chce mi się wierzyć, że wśród prac konkursowych nie było przedmiotów... jak by to określić... normalnych. Stąd wniosek, że być może nie tylko część "twórców" kontestowała "skostniałe normy" ale członkowie jury i kapituł wszelakich również. Może nawet przede wszystkim. Bo prostak i niedojda umysłowa, któremu wszystko się kojarzy tak właśnie, jak Pani opisała zawsze może się trafić. Co ma zrobić ktoś, komu brakuje pomysłów a ma boleśnie silne parcie na szkło i w ogóle na karierę? Wiadomo: a to flagę w kupę wetknie, a to kopuluje z krucyfiksem, a to tampon z bursztynu wykona... Natomiast jurorzy są przede wszystkim po to, żeby takowych "odsiać".
Jeśli tego nie robią, to jest kłopot, bo może to być przesłanką teorii spiskowej, co byłoby rzeczą kłopotliwą, albowiem wszyscy przyzwoici ludzie wiedzą, że spisków, podobnie jak (powtarzając za StM) WSI i izraelskiej broni jądrowej "nie ma" :-) |