Otrzymane komantarze

Do wpisu: Rycerskość wieśniacza
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Wieśniacy to teraz prawdziwi ziemianie. Ja jestem "ziemianka z ziemią w doniczce" jak powiedział o mnie (i słusznie) pewien znajomy. Za prawdę się nie obrażam - dlatego @jazgdyni mi nie podpadł. Ale poważnie - jeżeli chłopi nie dadzą sobie odebrać ziemi, jeżeli wygrają wojnę z neokomuną będą dla mnie jedynymi rycerzami. Zresztą tak naprawdę to wieś przeniosła tradycyjne wartości przez mroki komunizmu. Przecież nie sprzedajne  intelektuały.  Dlatego na wieś skierowane jest rozmiękczanie ekonomiczne. Najpierw renty zdrowotne i strukturalne, żeby niektórzy przywykli do gotówki za nic a potem w łeb. Niejeden zrezygnuje z tradycyjnego etosu pracy i sprzeda ziemię. Tego się boję. Ale patrząc na współpracowników mojej stajennej córki odzyskuję nadzieję. Oni są prości w najlepszym sensie tego słowa. Wiedzą co jest dobre a co złe bez ściągaczek z Czerskiej.
jazgdyni
No wiesz!!! Ja Brutus???!!! Rozważam tylko teoretyczną czystość zasad. Zresztą kiedyś napisałem mój pogląd w bodajże "Konformizm i oportunizm". Niedawno, bodaj w przedostatnim wpisie napisałaś bardzo mądrze - pretensje i zarzuty kolaboracji należy mieć do tzw. intelektualistów. Oni się cynicznie sprzedawali. Reszta narodu chciała tylko, a zresztą jakoś musiała, przeżyć ten komunizm. Jeden idiota, całkowicie kretyńsko atakuje mojego śp. ojca, jak wiesz lekarza, że między innymi był przewodniczącym wojskowej komisji lekarskiej. Gdyby kretyn wiedział ilu młodych ludzi z Gdyni dziękuje, że trafili na tatę w tej komisji, to by nie gadał bzdur. I zgadzam się z Tobą - córka w Stanach odwala kawał dobrej roboty. Może aktorka się starała, lecz ja na Komorowską jestem negatywnie uczulony. Serdeczności
NASZ_HENRY
Znam frazę o zachowaniu substancji, "Cwał" podobnie jak "Boża podszewka" podlizuje się władzy, @jazgdyni podpadł a wieśniacy to biedniejsi ziemianie. Udało sie w jednym zdaniu ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
And you too, Brutus?. Myślałam, że tylko Pan Zdzichu z Polski  tak pilnuje mojej rzetelności. Moja córka mieszka w Stanach i zajmuje się wyłącznie sprawami amerykańskimi. Ze względu na dobrą znajomość angielskiego ma dostęp do prawdziwego życia. Rozmawia z ludźmi na ulicach, nie tylko - jak inni korespondenci-  z Brzezińskim czy Sikorskim. . Oczywiście każdą pracę można nazwać "kolaboracją". Tak twierdził właśnie Michnik. Teza, że za PRL " wszyscy byliśmy umoczeni" może nie do końca jest słuszna. Nawet za PRL "kolaboracja" w sensie pracy -  chirurga, czy nie przymierzając  kapitana statku  różniła się jednak od kolaboracji Iwaszkiewicza czy Putramenta. Patrząc na to skrajnie  można twierdzić, że nawet sprzątaczka w szpitalu i kucharz na okręcie " kolaborowali". Oczywiście osobiście wolałabym nie pracować w GW. Ale Polsat oceniam trochę inaczej. Jego dział informacyjny jest dobry i coraz lepszy.Różni się bardzo na przykład od TVN. Poza tym moja córka jest jak to mówią " biała, pełnoletnia i szczepiona". Nie każdy może pracować w stajni jak moja najmłodsza córka.  Film stawiał fałszywą dla mnie tezę, że dla "ratowania substancji" dozwolone jest każde świństwo i że tak zachowywały się niedobitki ziemiaństwa. Maja Komorowska w roli takiego niedobitka starała się być przekonywująca. Ale jej to nie wychodziło, faktycznie.  .
jazgdyni
Wybacz Izo Twoją wprost orleańską nieskazitelność poglądów i przekonań i skalny nonkonformizm rozumiałbym lepiej, gdyby nie to, że twoja bardzo mądra i śliczna córka  pracuje dla Polsatu. Pozdrawiam Ps. A może film m.in. był taki fatalny, przez te egzaltowane i fałszywie grające aktorki?
Do wpisu: Tam gdzie rosną poziomki - Kołakowski , ktorego nie znamy
Data Autor
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo!!! Przeglądam codziennie nasze blogi, jednak nie mam zbyt wiele czasu, albowiem poświęcam bardzo dużo czasu pomocy innym broniąc ich praw i niezbywalnych wolności, a jeszcze trzeba troszeczkę pracować, jednak z wielką przyjemnością szukam i czytam Pani bloga, Pani teksty pomagają mi w trudnych momentach i przywracają bardzo mocno nadszarpniętą nadzieję, albowiem wiary mam w nadmiarze i dzielę się z tymi, którzy zaczynają wątpić, z poważaniem stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo mi miło,że się Pan odezwał. Zauważyłam, że od pewnego czasu jest mniej komentarzy. Nie chodzi mi o moje wpisy - to tendencja tego portalu. Być może dlatego, że redakcja dba ( i słusznie), żeby dyskusje nie były zbyt gorące. Plagą innych portali są tasiemcowe i nie zawsze grzeczne kłótnie piszących. Serdecznie Pana pozdrawiam.
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo!!! Jak zwykle, przy użyciu przecudownego polskiego języka literackiego, wyłożyła Pani przepraszam za kolokwializm "kawę na ławę", za co jak zwykle pięknie dziękuję i proszę o więcej, a na marginesie tylko dodam, że podłość komunistyczna jest niczym nieograniczona, z poważaniem stokolesny
Izabela Brodacka Falzmann
To skomplikowana sprawa. Dopóki nie okrzepnie nowe pokolenie traktujące te wszystkie wydarzenia z PRL jako prehistorię.
Grażyna
Rydze wciąż bywają w wielkiej obfitości. O Kasprowy walczyliśmy. Naprawdę. Nikt nie wie -jak to się stało i kto w końcu kupił.( tzn wiadomo -ale nie wszystkim a jedynie tym, co sprzedawali nie swoje)Pozdrawiam i czekam na kolejne wpisy.
Izabela Brodacka Falzmann
Tak bardzo zazdroszczę tego miejsca zamieszkania. Dziękuję za wiadomość. Władza, która sprzedała Kasprowy Wierch i Myślenickie Turnie ( teoretycznie tylko kolejkę ale jaki właściciel stacji pozwoli, żeby mu się ktoś włóczył na przykład po Myślenickich Turniach)   zdolna jest sprzedać nawet ołtarz Wita Stwosza.
Izabela Brodacka Falzmann
Znam te dzienniki.Chętnie  dzienniki czytuję. Dzienniki Iwaszkiewicza dzięki odwadze jego córki wyszły bez cenzury i są dlatego kopalnią wiadomości na temat tych trudnych czasów. Dzienniki Dąbrowskiej mnie drażnią. Najpierw łaziła na przyjęcia do ambasady sowieckiej a potem lamentowała. Dzienniki Kisiela wywołały niezły ferment. Opisywał swoich przyjaciół dość bezlitośnie, ale trafnie. Często rodzina wykazuje fałszywą troskę o wizerunek twórcy ścigając jego wspomnienia w sądach. W maju będę świadkiem w takiej sprawie- oczywiście po stronie twórcy. Nie wolno mi jednak jak na razie nic napisać na ten temat.
Izabela Brodacka Falzmann
Już wiem kim jest Markuszewski. Dziękuję.  Nic mi nie zrobił. STS to chyba był dobry teatr.Bałam się czegoś nowego niemiłego dowiedzieć.
Bardzo dobrze, moim zdaniem, opisał to Jan Józef Szczepański w swym "Dzienniku" w pierwszej połowie 1955 roku. Jest to najlepsze co na ten temat czytałem.
Bardzo radykalne ma Pani poglądy, niebezpiecznie mieć w Pani wroga. Tuwima i Iwaszkiewicza zalicza Pani do obu kategorii jednocześnie? Moim zdaniem się kwalifikują. Co zrobił Pani Markuszewski, że uznaje go Pani za nieznanego. Jestem daleki od środowiska teatralnego, ale Markuszewskiego zawsze kojarzyłem jako reżysera i twórcę STS-u. Proszę skorzystać z ulubionego źródła wiedzy Bula.
NASZ_HENRY
Było sprawiedliwie czyli każdemu w/g POtrzeb ;-)
ant.an
~~ „Każdy z intelektualistów, który czynnie angażował się w komunizm był idiotą albo świnią. Tertium non datur Pełna zgoda i jaka  aktualność!
Nigdy, PRZENIGDY nie spotkałam w swoim życiu komucha wrażliwego na innych ludzi! To się po prostu nie zdarza.Tam swoje wygodne miejsce znajdują nieroby, chamy i pasożyty!Jedyną ich ambicją jest nażreć się, nachlać, wykorzystać i naładować w torbę. CUDZE!!!Obserwuję ich od lat i nigdy się nie pomyliłam!!!
Grażyna
Jak zawsze-mądry, piękny wpis.Dziękuję. Mieszkam tuż-tuż Lejowej-zmasakrowanej przez halny. Płakać się chce co się dzieje w naszym parku.Poskarżę sie: otóż przetarg(?) na sprzątanie wiatrołomów wygrali Słowacy.Najstarsi górale nie wiedzą- jak to się stało. Ale można kupić wykroty, ścinki, bele na opał za ..uwaga ...za euro. Tu, w Polsce, tu, w Tatrach o które nasi ojcowie tak walczyli. Władza w swej dobroci oddała pracę przy usuwaniu powalonych drzew zagranicznej firmie.Po cichutku.
Do wpisu: Puzzle czyli świat nie przedstawiony
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję za przypomnienie o Siwaku. Jeżeli nie zdobędę- zgłoszę się. I pomyśleć że kiedyś w warszawce rozpowszechniano obrzydliwy i obraźliwy dowcip o makatce antykoncepcyjnej z napisem. : " pomyśl, że możesz zrobić Albina Siwaka". Kody i mody warszawki  zawsze mnie odpychały, a teraz wydają mi się wyjątkowo wstrętne.
Zaglądam na Niezależną przede wszystkim w nadziei na przeczytanie pani tekstu, na dowolny temat. I jeśli coś jest to jeszcze nigdy się nie zawiodłem. To Pani powinna napisać dzieło o PRL. Zaniechanie tej pracy będzie, moim zdaniem, ciężkim grzechem. Wydaje mi się, że wypełnieniem puzzla było by przeczytanie siedmiu książek Albina Siwaka o PRL. Ten prosty człowiek, socjalista nie komunista, odważny i patriotycznie ukształtowany, jeśli nawet myli sie co do wartości swoich paru przyjaciół, to osobistym uczestnictwem w wielu wydarzeniach i uratowaniem od planowego zniszczenia i opublikowaniem wielu unikalnych dokumentów wypełnia wiele białych plam w naszej historii. Sporo pisze też o aferze żelazo, w której kluczowe znaczenie wydaje się mieć słynna lista gen Milewskiego, znajomością której nieroztropnie pochwalił sie był Piotr Jaroszewicz. Proszę przeczytać, szczególnie trzy tomy "Bez strachu" i "Chciałbym dożyć takich dni" .Polecam. Trudno dostać ale można. Jeśli będzie trzeba, pomogę.
Izabela Brodacka Falzmann
To jest wspaniały pomysł. Może napisz do szefa tego portalu. I bardzo czekam na kawałki " w temacie" Póki co ofiarowuję swoje miejsce.
Nasuwa mi się pomysł na coś w rodzaju tematycznego, otwartego bloga. Chodzi o to, by każdy z nas po zalogowaniu, mógł wpisywać tam swoje wspomnienie z PRL ( byle nie nudy ;) ) Wtedy nie będą one rozproszone po poszczególnych blogach. Przecież czytelnicy (np ja) nie czytają całego działu " Nasze blogi" a jedynie te wybrane. Sądzę, że jest to możliwe technicznie. Sama chętnie wpiszę parę niezłych "kawałków w temacie". Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Masz rację- człowiek nie wie nawet jaką ważną rolę odegrał w peerelowskiej historii.
Do wpisu: Donald Tusk - дурак
Data Autor
"bo jeszcze Panu uwierzę" - "Błogosławieni, którzy nie widzieli, a uwierzyli". Też życzę Wesołych Świąt