|
|
Teresa Bochwic Po co mu kobieta? Prof. Starowicz, który od jakiegoś czasu oprzytomniał, napisal, że współczuje młodym mężatkom; młodzi mężczyźni wolą współżycie, ze tak powiem, z komputerem z pornografią, nawet gdy mają stałe partnerki i żony - to im daje większą przyjemność, a żona służy do zaopatrzenia i zarabiania.
No i kobiety same się przyczyniły - mężczyźni od 40 lat ciągle słyszą i czytają, jak są koszmarni, wiec myślę, że się boją, poza zapewne to odwet. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To prawda, sama jestem babcią i wiem do czego babcie są zdolne. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann To prawda, sama jestem babcią i wiem do czego babcie są zdolne. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wiele razy pisałam o zawłaszczaniu dzieci przez państwo. Usłyszałam w dzienniku o rodzicach, którzy ukradli ( porwali ) własne dziecko z domu dziecka. Dziennikarz chyba nie rozumie, ze ukraść coś własnego to oksymoron. Gładko przeszło mu to przez usta. Fakt, że byli prawdziwymi czyli biologicznymi rodzicami uznano za okoliczność dodatkowo obciążającą. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję za miłe słowa. Nie emigrowałam lecz sama narzuciłam sobie abstynencję. Ale już wracam do formy i do nałogu. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo mnie cieszy, że rośnie nowe pokolenie aniołków z różkami i że duch w narodzie nie ginie. Brakuje badań na ten temat. Profesorowie socjologowie wolą zajmować ilością antysemityzmu zawartego w mleku matki. Zjawiska o których piszę sygnalizuje wielu wychowawców i wykładowców. Liczebność takich postaw w populacji to -jak to się mówi- " ciemna liczba.". |
|
|
Mind Service Czy kobieta chce prawdziwego faceta, z krwi i kości, czy imitacje która podobnie śmierdzi za przyczyną perfum? Niby niewiele, ale czyni to zasadniczą różnicę. No ale jak kobieta woli imitacje, to niech potem nie narzeka, że prawdziwych facetów koło niej nie ma i nikt nie chce stanąć w jej obronie. Reasumując prawdziwi faceci jeszcze nie wygineli, ale kobiety nie wiedzą gdzie ich szukać. Bo nie w solariach, X-Factor czy opowieściach koleżanek. I nie poznaje się ich po zapachu drogich angielskich perfum. |
|
|
Przed przeczytaniem tekstu - cieszę się, że Pani wróciła.
Czytam wszystkie Pani wpisy, regularnie, a od 22 listopada co 2-3 dni tutaj zaglądałam w coraz większym niepokojem.
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku i zdrowia, dużo zdrowia! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Cieszę się, że potwierdza Pani moje obserwacje. Nie sa one powierzchowne. Jak się łatwo domyślić uczniowie bardzo chętnie rozmawiają o życiu jeżeli widzą, że ktoś naprawdę ich poważnie traktuje. W moim przypadku mają oni poczucie, że są dla mnie autorytetem. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Aby śmierdzieć wódą kuniem i tytuniem wystarczy perfumować się specjalnymi drogimi męskimi perfumami odkrytymi przez Anglików. Gdy spotkam wnuczkę zapytam jak się nazywają. Bardzo mi wstyd ale w kilku dziedzinach jestem wyjatkowo ciemna i zawsze uświadamiały mnie najpierw dzieci a teraz wnuczka. Dotyczy to mody, popularnych klubów, komputera. |
|
|
Mind Service Może by tak do machania cepem chłopów zagonic? To przypomni im się rola mężczyzny. Tylko trzeba wtedy uważac aby jaki bełkot o cywilizacjach polskich się nie wydobył z gardeł, bo może cytryncowki zabraknąć. Ale z drugiej strony czy nie tego pragną kobiety, aby prawdziwy facet śmierdzial wódą, kuniem i tytuniem? Bo oto problem jest w kobietach: i chciały by, i boją się... |
|
|
elig Piosenka Danuty Rinn z roku 1975 jest /TUTAJ/. |
|
|
Cieszę się, że znalazłem moją ulubioną blogerkę z koniem...
Bez Seawolfa tak jakoś pusto sie zrobiło...
Nie jest tak źle z tymi facetami... mój 9 letni Jasiu - trenuje szermierkę - w bardzo dobrym towarzystwie chłopców i dziewcząt. I rośnie na małego twardziela- Gender nie będzie miało z niego żadnego pożytku... Póki co podobają mu się tylko starsze bardzo ładne koleżanki. Serduszko ze szczerego złota... ale różki też rosną pod blond grzywką. Nie płacze jak stłucze kolano... duch w narodzie nie ginie. Moja babcia mówiła- kto przebiera nad wybór ten dostanie plewny wór...
Pozdrawiam serdecznie. XXXL :) |
|
|
Nie miałem tego urządzenia w ręku, ale przypuszczam, że wibrator też ma dwa końce...
Mogę mówić tylko o końcówce lat 70, 80, 90, 100, 110. Już wówczas było trudno znaleźć kobiecą kobietę. Kobiety były zabijane w okresie przed i w trakcie dojrzewania - rosły dalej jako samice gatunku "Człowiek myślący".
Spośród wielu koleżanek szkolnych i podwórkowych żadna nie odważała się przyznac, że jest kobietą - wszystkie były komunistki. Czy takie istoty mogły wychować chłopców na mężczyzn? Nie!
Wypada mi dla jasności dodać, że generalizuję niesprawiedliwie a z lenistwa, bo kilka kobiet w sprzyjających warunkach udało się uchować. Ale jest ich rozpaczliwie mało, bo spotkałem ich w życiu ledwie kilka i w dodaku żadna mnie nie chciała, albo były już niestety zajęte. |
|
|
to prawda - ma sie wrazenie, ze Polki (tez) zatracily "instynkt samozachowawczy"... ale z drugiej strony gdzie sa ojcowie, kiedy wlasnie te babcie "sprzataja" ? ma sie wrazenie, ze zniszczenie Polski, polegalo przede wszystkim na zabiciu, doslownie i w przenosni, meskosci, mestwa itd itp... ja mam nadzieje, ze mimo wszystko, to sie odrodzi - moze te agresywne, dominujace dziewczyny to jest wlasnie odpowiedz, w tej sytuacji ? |
|
|
Milo, ze Pani wrocila. Po tym jak Coryllusa zmuszono do emigracji, jest Pani jedynym dla mnie powodem aby zagladac na NB. |
|
|
Bo prawdą zapewne jest wymieniona kwota 300 tysięcy zł. stanowiąca przeciętny koszt wychowania dziecka.
Wydaje się wszakże iż są istotniejsze przyczyny istniejącej sytuacji i nie przypuszczam aby to mogło się w obecnych warunkach zmienić.
Bo dziecko obecnie to żaden interes.
Dziecko jest własnością państwa, a rodzice tylko łożą na jego utrzymanie.
Dziecko to obecnie hodowany przyszły dawca wszystkiego.
Zarobione bowiem przez to dziecko pieniądze, w 83%, idą do wspólnego wora na podatki, akcyzy, opłaty, daniny, ZUSy, emerytury itd itp.
Owszem 1 dziecko można mieć boć to jest jakaś tam polisa ubezpieczeniowa, dekoracja, oznaka pełnej niby rodziny, ale więcej?, a w życiu.
Sytuacja może się zmienić tylko wówczas jeżeli dzieci przestaną być własnością państawa, a staną się własnością rodziny, bo wówczas to dla rodziny będzie opłacalnym mieć więcej dzieci.
Dziś żona nie jest zależna od męża a mąż od żony i dzieci od rodziców.
Dziś wszyscy zależymy od państwa i silniejsze od więzi rodzinnych są więzi łączące każdego członka rodziny z państwem.
Wiadomo że trudno o miłość (nawet rodzinną) gdy nie ma pieniędzy. A jak za powyższe 17% kultywować te pozytywne uczucia.
Dziś "wszystko w państwie, nic poza państwem, nic przeciw państwu".
Więzy społeczne dziś są pionowe, a nie poziome (wewnątrz rodzinne).
A zniewieścienie mężczyzn?
Był w przeszłości ktoś kto przedstawiał sie jako "Mąż wszystkich żon".
Dziś sytuacja jest podobna, z tym tylko, że tym mężem jest państwo. A jeżeli tak, to po co tu jakiś mężczyzna.
Zresztą dobrze demonstrowana, rzeczywista lub pozorna, słabość jest obecnie bardzo korzystna, a więc i zniewieścienie (słabsza płeć) może być bardzo korzystne.
Można by i więcej, bo temat obszerny, ale czasu brak. |
|
|
Autentyczna historyjka zasłyszana w środowisku kobiet:
Do babci dzwoni wnusio:
Przyjdź babciu to posprzątasz, bo miałem balangę.
I co? Poszłaś?
Tak, wnusio musiał iść na wykłady.
Hmm ???
Poszłam z Czesią (matka balangowicza) - młodzi muszą się wyszumieć.
Nadopiekuńczość nieświadomej babci tworzy lenia, pasożyta, samolubnego drania, który wykorzystuje sytuację. I nie dziwmy się zatem ogromną ilością rozwodów w Polsce, oraz małą zawieranych małżeństw. Egoizm triumfuje już na etapie wychowania. Szanowne mamusie i babcie - oto co robią Wasze dobre serduszka. |