|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja weszłam na allegro w temacie meissen. Byłam zaszokowana niskimi cenami. Rozumiem teraz zbieraczy, którzy uzależniają się od licytacji. Jest dużo okazji- gdyby ktoś chciał traktować to zarobkowo. Ja mam inne zmartwienia. Oddawanie rzeczy w dobre ręce. Czasami udaje się. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Dziękuję za bryk. Przydałby się bardziej szczegółowy. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Może gdybyśmy byli w stanie zjeść trzy banany byłoby to warte opisania. Ale nie damy rady:) |
|
|
Ach te skorupy,kupiłem niedawno zestawik okolicznościowy przecudnej urody ,dużo złota najwyższej próby ,stan ,nieużywany.Filiżanka ,spodeczek pod nią i talerzyk na słodkości ! Oznakowane na spodzie Fabryka Porcelany "Wawel" ki czort ,przeleciałem w myślach ,pustka ,15 zł biorę!W domu internet i mam ,Wawel to pierwotna nazwa zaraz po wojnie Fabryki Porcelany "Krzysztof " w Wałbrzychu ,zdjęcie i mail do producenta ,potwierdzenie i podwójna radość ,nie mają w Muzeum !Produkowano korzystając z pozostawionych form przez niemców. |
|
|
jazgdyni Wiaj Izo
Skorupki to zbierała moja mama.
Wszystko sie rozeszło, wsystkie te miśnie, cebule, sewry i ćmielowy.
Uratowałem tylko mały kawowy serwisik KPM (Berlin) sygnatura WCW.
Zakochałem się dopiero w porcelanie (nie majolika i fajans - to mama) w Japonii i w Chinach.
Te skorupeczki prawie przeźroczyste, a na dodatek jeszcze w tym znak wodny. No, no, no.
Serdeczności - pisz dalej |
|
|
I ja też, i ja też: ))
Wiedza "do niczego niepotrzebna" to najlepsza wiedza na świecie.
A tu mały bryk dla laików: casa-antica.pl |
|
|
Ale to naprawde ciekawe,
inni za warte opisania na blogu uwazaja fakt ze zjedli dwa banany w metrze |
|
|
NASZ_HENRY Histeryczni nie matematyczni ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wolałabym do nich się nie zaliczać:) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wtedy blog zamieni się w blog szkatułkowy jak jakiś "Manuscrit trouvé à Saragosse". Muszę się trochę pilnować. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też pozdrawiam serdecznie. |
|
|
marsie A nie mówiłem? Pozdrawiam! |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Mam nadzieję, że nie jest to grzecznościowe. Nauczyłam się już nie ujawniać moich zainteresowań w towarzystwie, bo trudno o bratnią duszę. Raz udało mi się znaleźć rozmówcę w kustoszu Radziejowic, ale ponieważ pojechałam wynająć obiekt na seminarium i tego nie zrobiłam traktuję to jako zawodową klęskę. Pozdrawiam serdecznie. |
|
|
NASZ_HENRY Ogólnie fajansiarzy histerycznych ci u nas dostatek ;-) |
|
|
Temat bardzo interesujący, czekam na dalsze wpisy :) Pozdrawiam! |