Otrzymane komantarze

Do wpisu: Lista hańby
Data Autor
Doprawdy? Czuje Pani absmak, ponieważ postanowiono zaserwować w Polsce antychrześcijańska obscenę? Gdzież podziewały się grzmoty oburzenia Prawdziwych Katolików - nie tych od Bonieckiego - gdy w Sanktuarium Częstochowskim rozgościły się stadionowe bojówki z satanistycznymi dziarami na ciałkach, wzywającymi do nienawiści hasłami na szalikami i flagach i to na zaproszenie kapłanów. Nie czuła Pani wtedy zgorszenia tym misterium odbywającym się za zgodą i namową pasterzy?
Izabela Brodacka Falzmann
Ja myślę, że ONI uważają, że to ONI  ustalają standardy. Jak Neron u Sienkiewicza. " Za wąska w biodrach" i kropka.
Izabela Brodacka Falzmann
Pogromy to są teraz, na przykład  we Francji. Oczywiście pogromy bywały i w Polsce i na Kresach- jak wszędzie.  Natomiast przed wojną w rejonie Pińska mieszkali obok siebie katolicy, starozakonni, prawosławni, unici. We dworze mego dziadka była mieszanka ludzi różnych wyznań. Nikt się do nikogo nie wtrącał. "Porządek" zrobiła dopiero władza sowiecka. Na przykład rozwalając ziemian.  Teraz ludzie na Białorusi są nadal dobroduszni i tolerancyjni. Jeżdżę tam co rok. Co do historyków- większość z nich pisze historię pod określoną tezę. O tym też warto pamiętać.
A jak by zareagowali gdyby ktos w ramach walki o spoleczenstwo otwarte i wolnosc sztuki przyniosl przed teatr transparent z napisem: zadamy wystawienia spektaklu "Auschwitz grill"?
Izabela Brodacka Falzmann
Poszedłby Pan na jakiś spektakl tylko dlatego, że kogoś obraża? Chyba nie. Czyli-" idź złoto do złota".
Izabela Brodacka Falzmann
Właśnie o to chodzi, że te osoby nie potrzebują takiej reklamy. Mają swoje zajęcia, osiągnięcia, są znane w swoich, profesjonalnych środowiskach. To nie są osoby, które są znane tylko z tego, że są znane. To nie są również prymitywne skandalistki. Listy z protestami były. Środowiska tych list są rozłączne.Może to racja, że istnieją  przynajmniej dwie Polski?
lala
Szanowna autorko, na marginesie rozważań o przyzwoitości "przemyca" Pani bardzo zmitologizowane wersje dziejów: cytuję: "Kresy wbrew obiegowym mitom zawsze były enklawą tolerancji. Na tym samym terenie żyli zgodnie ludzie różnych wyznań i kultur" - otóż większość badaczy dziejów tych ziem wskazałaby Pani bez trudu liczby ofiar wielu grup etnicznych i religijnych - kiedy w Zachodniej Europie (przed 1933 rokiem oczywiście) już zapomniano o pogromach - najwięcej tychże wydarzyło się na owych mitycznych kresach - warto poczytać prace historyków
xena2012
skąd to zdziwienie? Zarówno Pani elegancka kolezanka,córka skrzypka Kulki i inne podpisane na liscie hańby osoby czują się komfortowo ,bo wyszły z cienia a ich nazwiska figurują publicznie ,stają się bardziej niż dotąd znane.Moze nawet przyjść zaproszenie do telewizyjnej debaty,gdzie każda z tych osób będzie potraktowana jako znawca sztuki i wielki artysta.Ale czy nie można sporządzić w geście protestu listu do Ministerswa Kultury też z podpisami ? Bo nie wierzę ,że nie znajdzie się prawdziwy artysta,człowiek kultury ,znawca sztuki który uchyli się i nie podpisze.
Szanowna publiko NB. Powiem wprost. Ja gówno żeby nie wdepnąć omijam z daleka, bo zwyczajnie śmierdzi. Sztuka nie sztuka. Nie je sztuka zabić kruka, ale ….. lepszej reklamy jaką zrobiły dla onego spektaklu różańcowe kółka ---------------------------- NIE TRZEBA. ***
Izabela Brodacka Falzmann
To racja, takiego zdziczenia jak na Krakowskim dawno nie widziano.
Izabela Brodacka Falzmann
Mnie też zastanawia, że ludzie się  nie wstydzą tego podpisywać.. Chyba  nie jest to przymus lecz przekonania. To już nie te czasy gdy podpisywało się poparcie dla dręczenia Biskupa Kaczmarka. A potem można było zostać sumieniem narodu czy siłą spokoju.
Izabela Brodacka Falzmann
Czy pamiętasz, że kiedyś korespondowaliśmy na temat Wielkiego Testamentu, który popełnił François Villon. Bywała sztuka obrazoburcza, a  nawet turpiści nadają się przecież do lektury. Nie chodzi mi też  o tak zwane piękno.Jak wiadomo - На вкус и на цвет товарищей нет. Chodzi o  obrażanie innych ludzi. Ich wiary czy obyczajów. W czasach gdy Murzynek Bambo jest niepoprawny, bo powinien być Afroamerykaninem Bambo. A za niektóre tradycyjne  poglądy i wypowiedzi można wręcz  zostać ukaranym przez sąd. Pozdrawiam
Anonymous
Pani Izo! Mnie też zastanawia jak obecnie wygląda łagodna perswazja, która skłania do świadomego podpisywania takich list. Może to wyższa forma urabiania mentalności? Bolszewizm moskiewski oparty był na terrorze fizycznym. Lewica zachodnia stosuje terror politycznej poprawności. Być może dlatego świadomość klasowa jest wyższego sortu i porywy serca dokonują się spontanicznie. Może jednak przeceniamy ten typ kultury zachodu i stopień jej spontaniczności. Ostatecznie Putrament, Wańkowicz i Szymborska pisali głównie z własnej inspiracji znając upodobania odbiorcy a list poparcia lub protestu podpisaliby skoro zostałby im przez właściwą rękę podetknięty do podpisu. Wschodni wielki brat siedział w Moskwie. Zachodni unika ostentacji. Świat artystów i naukowców zawsze uzależniony był od mecenatu. Obecnie również a dodatkowo od zinstytucjonalizowanej hierarchii środowiska, w której brylują ci, którzy mają większą motywację bo tylko tą drogą są w stanie zaistnieć. Oni stoją na straży. Utalentowani mają wybór - brak ambicji ułatwia zachowanie twarzy.
Zbigniew Gajek vel Janko Walski
To się zaczęło na Krakowskim Przedmieściu trzy miesiące po potwornym mordzie Polskiej Elity pod Smoleńskiem. Tam  ludzie  uważający się za lepszych łamali podstawowe kanony kultury europejskiej i polskiej, których nie odważyli się naruszyć nawet Hitler i Stalin.
jazgdyni
Witaj Izo Kompletnie nie potrafię tego zrozumieć. Generalnie prawdziwe jest równanie : sztuka = piękno. I jedno i drugie bardzo szeroko rozumiane. Wprowadzanie na piedestały twórczości, która świadomie wywołuje wstręt, sprzeciw, niesmak, czy obrzydzenie, jest jakimś totalnym nieporozumieniem. Nie staram się uciekać podczas obcowania ze sztuką od prozy życia, fizjologii, czy brzydoty. Ale wszystko musi mieć swój kontekst i zmuszać do myślenia, a nie wywoływać wściekłość i odruch wymiotny. Jeszcze raz powtórzę - tych nowych trendów, sztuki obrazoburczej, pogardzającej, drażniącej, nastawionej tylko na wywoływanie negatywnych emocji nie rozumiem. To dla mnie dzieła chorych umysłów. Wystarczy mi same Czekanie na Godota. Serdeczności
Izabela Brodacka Falzmann
Jak zawsze Pan dowcipny i niezawodny. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja sobie nawet wgrałam do archiwum, ale nie znaczy to, że rozumiem.
ant.an
Kompozytor Krzysztof Knittel podpisał się nawet dwukrotnie, ale jest tam też Jerzy Radziwiłowicz, Juliusz Machulski i schodzący z tego świata Krzysztof Krauze. Ogólnie warto ich zapamiętać.
NASZ_HENRY
Kryterium POlitycznej POprawności - czy na "Auschwitz Party" też by reagowała tak jak na "Golgota Picnic" ;-)
NASZ_HENRY
Gruppenführer bandy „Golgota Picnic” Klata Arabski Tusk Zdrojewski ------------ @KATZ ;-)
Do wpisu: Fatalne zauroczenie- tytuł zabrany Piotrowi Skwiecińskiemu
Data Autor
"Zapóźniony wędrowiec"- bardzo ładne i trafne tłumaczenie, pani Tereso.
Szanowana Pani, Pani ulubiony żart, przypomniał mi autentyczną sytuację, której świadkiem był mój dziadek. Wieś k. Kraśnika zostaje „wyzwolona” przez Armię Czerwoną i żołnierz radziecki kwateruje w domu dziadka. Był głodny, więc został nakarmiony do syta przez dziadków między innymi chlebem, który upiekła babcia w prawdziwym piecu chlebowym (wspaniały!!!!!!!). Sołdat najadł się chleba, drugą połowę „zabrał” a na pozostały bochenek zrobił w nocy „kupe”. Łał, nigdy tego nie mogłem zrozumieć a to takie proste „rosyjski żart”. Dziadek był w obozie koncentracyjnym na Majdanku i bardzo głodował. Do końca życia miał specjalny stosunek do chleba, zeschnięte skórki moczył w mleku i zjadał. Nigdy nie mógł rosyjskiej armii wybaczyć tej „ kupy” na chlebie, szybciej „oswoił” bo „pojął” zastrzelenie sąsiada przez Niemca za brak oświetlenia furmanki niż ten „rosyjski żart”. Serdecznie pozdrawiam.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie możemy zapominać o tym, że dla bardzo wielu osób Lwów, Pińsk, Baranowicze, Grodno to ich rodzinne strony, że żyli w rozkroku pomiędzy kulturami, że język rosyjski nie był to tylko język Nowosilcowa lecz również Puszkina. To Mickiewicz napisał przecież : " Do przyjaciół Moskali" . Wielu miało mu to za złe. Relacje polsko - rosyjskie mają faktycznie fatalną historię. Nie wiem czy da się jeszcze coś w tej kwestii zrobić. Ale Rosjanie to nie tylko  Murawiow ( Wieszatiel) i nie tylko Putin. To rosyjski lud, z którego losami  wielu z nas identyfikowało się, czuło   za nich ( w jakimś sensie) odpowiedzialność. Lud, ktory ma pecha. Po caracie, stalinizm a teraz putinizm. Oczywiście można dyskutować nad cechami narodowymi, które sprawiają, że historia tego ludu przebiega tak, a nie inaczej. Doszukiwanie się genezy zdarzeń historycznych w cechach narodowych jest jednak ryzykowne. Kto by pomyślał, że naród, ktory wydał Kanta i Bacha okaże się mistrzem w przemyśle śmierci. Oczywiście, że w polityce nie mamy  do czynienia z  rusofilią, lecz jest to gra interesów albo wręcz zdrada. Dlatego w polityce nie można udawać pierwszej naiwnej. Kultura to jednak trochę co innego.
Szanowna Pani W moim mniemaniu zjawisko, ktore Pani opisuje mozna opisac nieco mniej poetycko i mistycznie jako zwykla OBLUDE tudziez DWULICOWOSC. Jestem zdania, ze Rosja jako zjawisko spoleczne [panstwo, spoleczenstwo, kultura, religia] miala do Polski [tez jako zjawiska spolecznego] inny interes jak do Francji, Niemiec, Chin czy Finlandii. O ile flirt rosyjsko-francuski nie wyszedl poza faze uwodzenia, o tyle relacje polsko-ruskie przypominaja katowskie rozwody Henryka VIII. Zatem krygowanie sie na mloda naiwna w stosunkach z Rosja przystoi Polsce tak samo jak ciezarnej biel sukni slubnej i dziewiczy welon.
Do wpisu: Nadzieja umiera w samotności
Data Autor
Szanowna Pani "Komu mogło przyjść do głowy, że Wałęsa jest mężem stanu? Dlaczego popierali go ludzie na pozór inteligentni i trzeźwi" Moim zdaniem zaufanie do Walesy bylo pochodna, emanacja wrecz zaufania do hierarchii koscielnej, demonstracyjnie popierajacej w `89 tzw. przemiany jak i personalnie "Bolka" Walese. A wyplywalo ono z wiary religijnej przeniesionej na "pasterzy", co umiejscawia dzialania hierarchow wsrod PERFIDII [per fidem]. Sprzyjal temu WIZERUNEK Walesy wykreowany od 1980 do 1989 i pozniej, jak i deprywacja informacyjna polegajaca na kneblowaniu tych, ktorzy bolka znali i wiedzieli co o nim myslec [pp. Gwiazdowie, sp. A.Walentynowicz]. Jak pamietam byl to pierwszy przypadek, kiedy tak rezym jak i ambona lgaly jak z nut UNISONO. Ponadto sp. pamieci pralat Jankowski publicznie za uczciwosc bolka zareczyl - przy okazji ansow o rozliczenie dewiz ktore szly z zagranicy. Dlatego ludziom bezkrytycznym i/lub bezmyslnym "mogło przyjść do głowy, że Wałęsa" mężem stanu jest. Niemniej jednak ten stan oglupienia nie byl stanem naturalnym, tylko wywolanym przez odpowiednie zabiegi socjotechniczne na "swiadomosci zbiorowej".