|
|
Bezsilny demiurg Znałem kiedyś jedną prawniczkę. Powinęła jej się w czymś noga i zaproponowano jej współpracę. Nie mogła odmówić, ale w środowisku od razu się zdemaskowała i ostrzegła, że jak towarzystwo będzie za bardzo chlapać jęzorem, to niestety będzie musiała napisać donos (nie wiedziała, że w tym środowisku jest jeszcze jedno ucho, ale lepiej ustawione). Ucho na nią nie doniosło, że się zdemaskowała, ale chlapało na lewo i prawo. Po jakimś czasie jej przełożeni owym "uchem" się zainteresowali. Więc broniła je, mówiąc, że to pazerny typ jest i chodzi mu tylko o kasę i jakby się tu najszybciej dorobić. tymczasem "ucho" działało w podziemiu. Jeździło na zachód, przemycało pieniądze (zawsze mu się udawało wyjść z największych opresji). W stanie wojennym od razu go nie internowano, dopiero "potem". Zresztą siedziało krótko... Prawniczka po 1990 r. często wspierała rozmaite działania opozycyjne, nigdy nie afiszując się, bo ostrzegała, że powinęła jej się noga i ludzie mogą mieć przez nią przykrości. Zawsze wspierała radą i grosiwem. Wyprowadzała ludzi z dużych opresji (prawnych). A "uchu" załatwiła wziętą audycję w katolickim radiu ogólnopolskim. Tymczasem "ucho" dostawszy z IPNu dokumenty jako pokrzywdzony zaczęło gadać na lewo i prawo, że to właśnie prawniczka jest źródłem wszelakich jego wpadek i klęsk w latach 80. Prawniczka zmarła gromadząc materiały do pozwu przeciwko "uchu". Dziś "ucho" jest wziętym felietonistą i zwolennikiem kursu prorosyjskiego. "Bo Rosja nigdy nie zdradza swoich sojuszników". |
|
|
jazgdyni Witaj Izo
Zdrowy rozsądek, dobre serce i empatia nie mają obecnie dobrych notowań.
Wokół wszędzie twardzi bojownicy, rewolucjoniści o nieugiętość i nieskazitelność.
Nasi wspólni znajomi, po napisaniu mojej próby obrony profesora Kieżuna, napisali, że niewątpliwie sam byłem donosicielem, jeżeli ośmielam się tłumaczyć postawę profesora.
Będziesz się musiała jeszcze sporo za ten wpis tłumaczyć.
Tak to właśnie, świadome zaniechanie lustracji i dekomunizacji powoduje, że jest pełzająca lustracja, a ofiarami stają się ci, którym się to nie należy. Po prostu ci, którzy są potrzebni dla kaprysu chwili.
A, jak piszesz, kaci śpią spokojnie.
Serdecznie pozdrawiam |
|
|
Aby uzyskac PELNY wglad w ewentualne wlasne "dossiere" w IPN musi pani posiadac "Status pokrzywdzonego".. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja nie obejrzałam swojej teczki w IPN. Nie wiem zresztą czy taka teczka istnieje. Nie jestem aż tak zarozumiała, żeby uważać , że byłam na jakimś celowniku. Obejrzałam za to akta profesora udostępnione przez " Do Rzeczy" . Obejrzę je jeszcze raz. Nie będę się jak na razie wypowiadać na temat ich autentyczności, bo nie jestem specjalistą. Jednak jeżeli mogłam nauczyć się tyle o porcelanie, że bali się mnie pracownicy Desy, mogę nauczyć się zasad weryfikacji dokumentów. Zacznę od IPN w swojej sprawie. Jeżeli nic nie ma- utwierdzę się w mocnym przekonaniu, że jestem tylko "mierzwą historii". A jak mówili znajomi ze spółdzielni Świetlik z Gdańska:" cnota to tylko permanentny brak okazji" .(To z mojej strony żart, żeby nie było wątpliwości) . |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Pewien znany warszawski fizyk ( już nie żyje) udostępnił swoje mieszkanie na spotkania esbeków z donosicielami. Był bardzo dobrym fizykiem, nie potrzebował wsparcia SB, ale chciał wyjechać na stypendium. Osobiście wydaje mi się to obrzydliwe. Wpuścić esbeków do swoich gratów. Nie podam jednak jego nazwiska nie dlatego, że się boję sprawy sądowej. Uważam, że kto inny go teraz sądzi, a jego czyn nie ma obecnie znaczenia.
Tak czy owak jawni przestępcy komunistyczni są obecnie nazywani ludźmi honoru, a ich ofiary są prześladowane. I to jest rezultat zaniechania lustracji, której byłam zawsze gorącym zwolennikiem. |
|
|
..."patologia Transformacji"..
Pani Izabelo.
O Patologi tejze Transformacji mozna bylo by mowic gdyba ona zaistniala w sensie rzeczywistym.
Teraz juz wiemy ,ze caly ten "upadek komuny" byl swietnie wyrezyserowanym spektaklem przez Komunistyczne sluzby z Moskwy i te z Warszawy.
Zadnej zmiany "ustrojowej" nie bylo i nie ma..
Zlodzieje,mordercy i kanalie spod Komunistycznych sztandarow ubrali sie w garnitury od Guciego i z uwlaszczonego przez siebie naszego wspolnego majatku narodowego przeksztalcili sie w Kapitalistow i Demokratow.
Jak madrosc etapu nakaze ,pojutrze zostana Kosmitami.
Niestety wielu z naszych przyjaciol grala w tym samym spektaklu i uprawiala ta sama maskarade.
Ludzi ,ktorych czesto bardzo kochalismy,szanowali i ufalismy.
Do dzisiaj zaluje ,ze jako "osoba poszkodowana"zdecydowalem sie na przejrzenie wlasnej "teczki" w IPN.
Niemniej musialem pogodzic sie z Prawda o ludziach z mojej wlasnej rodziny oraz tych ,ktorych uwazalem za najblizszych przyjaciol.
Dzisiaj,po wielu latach ,wielu z nich stara sie wytlumaczyc swoja podlosc czy brak charakteru.
Ich argumentacja usprawiedliwiajaca wlasna podlosc czasami jest wrecz komiczna.
Wielu z nich to zadeklarowani Katolicy,gleboko przezywajacy wlasna wiez z Bogiem..
Prosze sobie wyobrazic,ZADEN z nich mnie nie przeprosil..
Pochlonieci usprawiedliwianiem wlasnych win,przoczyli ten "drobna" powinnosc.
Nie osadzam ich.Z prostej przyczyny.Nie jestem w stanie zrozumiec przyczyn ,ktore nimi kierowaly.
Co wcale nie znaczy ,ze nie rozumiem Zla ,ktora wyrzadzili mnie i milionom Polakow.
Nie osadzam rowniez Kielzunia.
Niemniej musze uznac ,ze wspolpracowal z SB,i komunistami.
Dlaczego wiec pani ,czlowiek o nieposzlakowanej uczciwosci,wiedzy i wysokim Intelekcie angazuje sie w obrone czegos co nie mozna logicznie obronic ?
Niewatpliwie zna pani przyczyny choroby ,ktora trawi nasz Narod ( w mojej opini to wszechobecny realatywizm etyczno-moralny).
Dlaczego wiec pani angazuje swoj (autentyczny w mojej opini)osobisty autorytet w obronie zachowan,ktore powinny byc pietnowane ?
Z wyrazami szacunku Goral. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Konsultowałam przed chwilą telefonicznie ze specjalistą. Podobno nie istnieje określony wzór pokwitowania. Kwitowano również( odbiór koniaku) na serwetkach z kawiarni. To ci z "Tygodnika Powszechnego". Jestem jak dotąd znawcą porcelany. Chyba stanę się również grafologiem. Podejmuję odpowiednie studia. |
|
|
Jak zwykle bardzo celny tekst Pani Izabelo. Wielkim błędem lub raczej wielką manipulacja było zaniechanie całkowitej lustracji, to przez to temat wlecze się i coraz to nowe ciekawostki wypływają przy różnych politycznych okazjach. Im dalej w las tym więcej drzew...prawda staje się już teraz zbyt słabo widoczna. Niestety czasy transformacji wykorzystali głównie ludzie powiązani ze służbami, którzy "grę" mieli rozplanowaną na długie lata. Często nie potrzeba teczek, żeby zorientować się kto wtedy wiedział dokąd wieje wiatr historii. Ile tajemniczych majątków powstało, ile własności przeszło z rąk do rąk. Ojciec mojego szefa, sam pięknie opisany w niejednej publikacji, dowódca AK, po wojnie mierzył się z różnymi losami (żałuję, ale nie mam upoważnienia do publikacji danych osobowych). Wspominał kiedyś, że też "podpisał", bo chciał wtedy wyjechać do Paryża, przed oczami miał wizję rozwoju, współpracy z uczelnią, wizję komputerów, o których słyszał, a nic nie wiedział. Pracownicy IPN często przeprowadzali z nim wywiady, rozmawiali o jego wojennej przeszłości i działaniach twórcy w czasach PRL. Nikt nigdy nie potępił go za to co zrobił mimo, że może byli szlachetniejsi co nie podpisali i już. Trudno jest podejmować się sądu nad człowiekiem. Zwłaszcza ja, która nie doświadczyłam wojny i represji nie mam prawa tego robić. Nie wiem też jaka jest prawda na temat prof. Kieżuna, ale bez względu na wszystko nie mieszała bym go z błotem jak czynią to co po niektórzy. Ci za to, którzy jawnie donosili, sprzedawali,niszczyli ludzkie życia i mordowali pozostali bezkarni. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie widziałam bo nie kwitowałam ani nie jestem historykiem, który ma dostęp do archiwów. Nie wiem co Pan nazywa konfabulacją. Historia jest autentyczna. Czy powinnam doprowadzić znajomą, że by potwierdziła moje słowa? |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann A jednak trwa. Tyle, że obecnie jest to lustracja na specjalne zamówienie, lustracja dziennikarska, lustracja plotkarska. Odgrywa doskonale swoją rolę- dalszego dzielenia i skłócania Polaków. Dalego rezygnacja z lustracji w odpowiedniej historycznie chwili, jaką była transformacja, owocuje tym co mamy teraz. Archiwa Joachima Gaucka, wbrew twierdzeniom rodzimych przeciwników lustracji, bynajmniej nie zrujnowały społeczeństwa niemieckiego. Wręcz przeciwnie- wzmocniły. |
|
|
Józef Darski
To konfabulacja. Takie pokwitowanie nie ma nic wspólnego z pokwitowaniami TW. To wie każdy kto widział pokwitowania od TW.
Konfabulacją nazywam twierdzenie jakoby pokwitowanie odbioru depozytu mogło posłużyć do twierdzeń, że to był odbiór kasy przez TW. To straszenie i wywalanie w powietrze lustracji i wszelkich analiz na temat zawartości teczek. Ludzie najchętniej wierzą w bzdury i potem tym się kierują. |
|
|
NASZ_HENRY Lustracja przeminęła z wiatrem ;-) |