|
|
jazgdyni Toteż dzięki tobie byłem ostrożny i słuchałem tych słów z należytą ostrożnością.
serdeczności |
|
|
To nie zabieraj głosu. Tu nikogo nie interesuje co ciebie interesuje. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Napisałam jak to widzę. Kiedy powstawała Solidarność jej opoką byli różni mniej czy bardziej samozwańczy eksperci. W stoczni też dyktowali warunki. Na początku mówili to co chcieliśmy słyszeć. Nawet z KK było im po drodze. Cieszyliśmy się z tych synów marnotrawnych. Jedyny Kuroń przyznał się szczerze na czym polega ta strategia. Jest to strategia Indian łowiących dzikie konie. Wskoczyć na przywódce stada i pozwolić się niesć w kierunku wybranym przez stado. Potem niespostrzeżenie zawrócić i doprowadzić stado do corralu.Traktuję tę opowieść jako metaforę. Na koniach Kuroń znał się chyba kiepsko. Lepszy okazał się w wyprowadzaniu społeczeństwa w maliny. Ile razy jednak iluzjonista może oszukiwać taką samą sztuczką? |
|
|
jazgdyni Wybacz Izo - mam pytanie.
Dzięki Tobie znam przekręt rodziny Waltzów z kamienicą już od paru lat.
Teraz ostatnio piszesz o "kibucu" i roli Jana Śpiewaka.
Właśnie skończyłem oglądać w TV Republika (dzisiaj, 10 listopada około godz. 12) wywiad, jaki udzielił red. Rachoniowi, tenże Jan Śpiewak.
Stworzył on wrażenie człowieka tropiącego przekręty na tzw. mieniu trudnym w Warszawie i bardzo ostro pogrążał HGW.
Jak to jest? Odniosłem wrażenie, że to też łowca konfitur?
Pozdrawiam |
|
|
lala nie wymagam od prezydentów miast by znali historie wszystkich kamienic, sa jednak odpowiedzialni za zatrudnianych przez siebie urzędników - i , żeby było jasne : NIE bronię przekrętu obecnej pani prezydent |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Odpowiedziałam już wczoraj ale coś moją odpowiedź zjadło. Ludzi spoza Warszawy nie obchodzi Warszawa, a Warszawiaków reszta kraju. Tylko tak dalej. Czeka nas zapewne rozbicie dzielnicowe. A tak poważnie. Ja też jestem wściekła na Warszawiaków. Starzy Warszawiacy bronią się, że tak głosowali ( albo raczej nie głosowali) przyjezdni. Nie dzielmy się proszę! I tak już jesteśmy podzieleni. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Różnica jest taka, że obecna pani prezydent i jej mąż doskonale wiedzieli, ze za oszustwa wuj męża siedział w więzieniu i że występują o ukradzioną kamienicę, ( Noakowskiego 16) która im się nie należy. Prezydent Kaczyński nie musiał znać na pamięć wszystkich wyroków na oszustach w czasach powojennych. Nie musiał również znać historii wszystkich kamienic. Decyzję o wydaniu kamienicy podjął Urząd Mieszkalnictwa. Różnica jest taka jak pomiędzy: 1) Być dyrektorem banku na który ktoś napadł. 2) Brać udział w napadzie na bank i na nim skorzystać. |
|
|
lala pisała Pani kiedyś bardzo ciekawy tekst o kamienicy, bodaj na Lwowskiej, okazuje się, że gdy przychodzi czas wyborów nagle media interesują się tamtą historią, bardzo mnie ona zaciekawiła, dlatego śledziłam różne wypowiedzi na ten temat, przeczytałam jednak, że:
"Ostateczna decyzja o zwrocie tej nieruchomości została podjęta w okresie, gdy prezydentem Warszawy był Lech Kaczyński. Fizyczne przekazanie spadkobiercom kamienicy aktem notarialnym zostało dokonane w czasie, gdy komisarzem Warszawy był Kazimierz Marcinkiewicz." - to w dośc dziwnym świetle stawia obecną panią prezydent i jej męża.... |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. Moja odpowiedź jakoś nie weszła, ale może jeszcze się pojawi. |
|
|
przepraszam a co mnie ta cala warszawka obchodzi? nie mam zamiaru cierpiec za ..(miliony?) warszawskich cwaniaczkow! maja na co zasluzyli! jak slusznie zauwazyla eska , zrobia na zlosc mamusi i wybiora Bufetowa na 3 cia juz kadencje!dla mnie warszawka i krakowek nie istnieja!amen |
|
|
eska Przepraszam, bo napiszę coś głupio oczywistego > a mieszkańcy Warszawy i tak wybiorą te babę na następną kadencję. I nie ma na to siły. I ja tego kompletnie nie rozumiem, bo to jest coś (oczywiscie nie tylko w Warszawie), czego normalnym rozumem pojąć nie można.
Planeta małp, najważniejsze zagryźć resztki ludzi, koszt nieważny.
Pozdrawiam serdecznie |