Otrzymane komantarze

Do wpisu: Dwunastu głupich ludzi
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Ja sama jestem pełna resentymentów. Na przykład gdy opieka społeczna przyszła z wywiadem w sprawie rodziny byłego golędzinowca odmówiłam wypowiadania się. Powiedziałam, że nie mogę być obiektywna. Dlatego nie mogłabym być członkiem ławy przysięgłych. Mamy skomplikowaną historię i musimy być tego świadomi. Dlatego lepiej nie wchodzić na tę ścieżkę. Jak to śpiewał Stachura:"Ja duszę na ramieniu wiecznie mam Cały jestem zbudowany z ran".
Szanowna Pani Izo, Zastanawiam się, czy bardziej istotny sposób orzekania (przez sędziego czy 12 "głupich ludzi") sądu - czy raczej mentalność tegoż sądu... Krótka historia: mojej mamie ukradziono rower (nota bene: spod kościoła...). Rower kilka miesięcy zauważyłem u jakiejś kobiety. Natychmiast wezwano policję i - koniec końców - mama rower odzyskała. Okazało się, że tamta kobieta nabyła rower od jakiegoś człowieka za (chyba) 200 zł. Oczywiście ów człowiek został zatrzymany i postawiony przed sądem. Na sali rozpraw była moja mama. Wina nie przedstawiała wątpliwości, złodziej został skazany na 20 czy 30 dni aresztu. Ale to nie jest ważne, ważne jest to, że pani sędzia ani słowem nie potępiła złodzieja, a wręcz się nad nim użalała. A był winny wręcz podwójnie: okradł moją mamę oraz kobietę, która straciła 200 zł - a potem również i rower. Sędzina użalała się nad biedą złodzieja (który, nota bene, miał już za sobą wyroki za napady i roboje), a nie zająknęła się o jego winie. Dla mnie tego typu "społeczna wrażliwość" to skandal. Kradzież jest kradzieżą i powinna być potępiona. Zwłaszcza, że nie chodzi o bochenek chleba dla głodnych dzieci... Czy wprowadzenie ławy przysięgłych coś by zmieniło? Wątpię. Zastanawiam się nawet, czy coś by pomogło. Zmienić należy mentalność Polaków. Tylko tyle i aż tyle.
smieciu
Nie zgadzam się że instytucja ławników jest zła. Przeciwnie. Uważam że jednym z podstawowych problemów w Polsce jest odseparowanie ludności od polityki, od wpływania na życie społeczności w której każdy człowiek żyje. Obecnie wszystko jest tak skonstruowane że prawie cała aktywność społeczna i polityczna została zredukowana do (często bezmyślnego) uczestnictwa w wyborach. Codziennie na naszych oczach odbywają się przekręty czy nawet zbrodnie. Ale co z tego. Przecież od tego są wyznaczone odgórnie, przez ludzi, którzy wiedzą lepiej, sądy, prokuratura czy policja. Zwykły człowiek nie ma poczucia ani uczestniczenia w tym ani przede wszystkim wiary że ma na cokolwiek wpływ. Zwykły człowiek nie ma pojęcia jak funkcjonują mechanizmy państwa. Jak to wszystko działa na jego społeczność. Stał się tylko biernym podmiotem Systemu a nie jego aktywnym uczestnikiem czy twórcą. Zakładanie że ławnicy są źli, czy będą nieodpowiedzialni to zakładanie że ogół ludności jest zły czy głupi. Jak Pani sobie wyobraża że w naszym kraju będzie lepiej skoro Pani zakłada że ludzie są źli i głupi? Że musi istnieć elita, która będzie rozstrząsać co jest złe a co dobre? Jak może w takim środowisku działać demokracja? W takiej sytuacji tylko kosmici albo sam Bóg mógłby tylko prowadzić społeczeństwo, któremu się nie ufa. Ja mam całkowicie odmienne zdanie. Powinno się zlikwidować prawo (mam tu na myśli te wszystkie kodeksy tworzone przez obcą ludziom elitę) oraz zlikwidować zawody prawnicze. Sędziowie powinni być obieralni przez lokalną społeczność a prokuratorem czy adwokatem powinien móc być każdy. Tylko wtedy da się stworzyć społeczeństwo obywatelskie z poczuciem odpowiedzialności i aktywnym życiem społecznym. Tylko wtedy, kiedy ludzie będą twórcami a nie przedmiotami zarządzanymi przez System. Czyli elitę wiedzącą lepiej.
Izabela Brodacka Falzmann
Ci drudzy są bandytami i mordercami, ci pierwsi byli być może tylko niewinnymi głupkami. Do całego zła naszego systemu prawnego nie należy dołączać jednak szkód które mogą popełnić przypadkowe osoby. To tak jakby w czasie ostrzału artyleryjskiego dać dubeltówkę dwuletniemu dziecku w nadziei, że trafi we wroga.
W tym kary śmierci?
Izabela Brodacka Falzmann
Chodzi o to żeby nie pogarszać sytuacji wprowadzaniem rozwiązań, które są dyskusyjne gdzie indziej.
Izabela Brodacka Falzmann
Problemem jest jak wyjść z tego zaułka. Moim zdaniem implantowanie rozwiązań nawet sprawdzonych gdzie indziej tylko pogłębia chaos. Nie mam zamiaru martwić się o Amerykanów. To ich system i ich problem. Natomiast "poprawianie" procedur karnych , które nas czeka  bo specjalna komisja właśnie zakończyła pracę wprowadzi jeszcze większy gnój do tej stajni Augiasza.
stokolesny
Szanowna Pani Izabelo sądownictwo ( sędziowie i ławnicy wczoraj i dziś ), to kolejny trudny temat w naszej przestrzeni publicznej, nieusuwalni i bezkarni sędziowie robią co chcą, nie stosują literalnego brzmienia obowiązującego prawa i nie egzekwują obowiązującego prawa, dokonując niedopuszczalnych nadinterpretacji tego prawa, co nie ma nic wspólnego ani z niezawisłością, ani też z sumieniem, czego owocami są bezkarni przestępcy zwolnieni od odpowiedzialności za bezprawie jakiego się dopuścili - k.k., k.c., k.p., k.r., k.p.a., natomiast jak to uleczyć, moim zdaniem należy wprowadzić odpowiedzialność i usuwalność sędziów za naruszanie prawa przy wydawaniu orzeczeń, być może coś się zmieni na lepsze, jednak zbyt wiele widziałem krzywd wyrządzonych przez sędziów tzw. "niezawisłych" z tzw. "sumieniem", z wyrazami szacunku stokolesny
Konkretnie to o co chodzi? O papugowanie rozwiązań, czy o karę śmierci? Co za różnica? Ciśnienie mediów, szantaż, chęć kariery, niedbałość w dochodzeniu, ma taki sam wpływ na orzecznictwo składu sędziowskiego opierającego się w swoich werdyktach na aktach i zeznaniach co i na sędziego działającego w oparciu o werdykt ławy przysięgłych. I tu, i tam będą posyłani na śmierć niewinni, lub wolnością cieszyć się będą mordercy. Ale... pierwsza ewentualność będzie możliwa, tylko tam, gdzie kara śmierci funkcjonwać będzie.
z tego co wiem, to jednak nawet "różnokolorowi" Amerykanie traktuja powaznie udział w ławie przysięgłych. Niechetnie biora udział i powody odmowy bywają bardzo proste, jak mi tłumaczono np. rasizm.Tyle tylko, że kominiarz biorący udział w procesie ma napisane- jak powinno być i stwierdza jak było. Nie "rozkręcam" , bo wiadomo o co chodzi. u nas - zawsze znajdzie się tzw. obejście. Nie mogę zrozumieć, jak to się dzieje, że w uniwersyteckim mieście stosuje się zasady leczenia sprzeczne nie tylko z aktualną wiedza, alewiedza sprzed około 50 lat 1 Biore pełną odpowiedzialność za napisane słowa. Na zwrócona uwage- tzw. szefowa ( bardzo nie lubię tego - szef od kuchni) - odpowiedziała mi: ale Gośka się obrazi ! To nie ważne, że ileś chorych umrze. ważne Gośka się obrazi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To Polska właśnie. kto zajmie się tym problemem w Polsce. myśmy potracili pracę, a oni dalej awansują, bez łapówki ani rusz!!!!!!!!!!!! Dokąd tak ma być. ??? To popełnijmy zbiorowe samobójstwo uczciwych i dajmy sobie spokój.
z tego co wiem, to jednak nawet "różnokolorowi" Amerykanie traktuja powaznie udział w ławie przysięgłych. Niechetnie biora udział i powody odmowy bywają bardzo proste, jak mi tłumaczono np. rasizm.Tyle tylko, że kominiarz biorący udział w procesie ma napisane- jak powinno być i stwierdza jak było. Nie "rozkręcam" , bo wiadomo o co chodzi. u nas - zawsze znajdzie się tzw. obejście. Nie mogę zrozumieć, jak to się dzieje, że w uniwersyteckim mieście stosuje się zasady leczenia sprzeczne nie tylko z aktualną wiedza, alewiedza sprzed około 50 lat 1 Biore pełną odpowiedzialność za napisane słowa. Na zwrócona uwage- tzw. szefowa ( bardzo nie lubię tego - szef od kuchni) - odpowiedziała mi: ale Gośka się obrazi ! To nie ważne, że ileś chorych umrze. ważne Gośka się obrazi!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!! To Polska właśnie. kto zajmie się tym problemem w Polsce. myśmy potracili pracę, a oni dalej awansują, bez łapówki ani rusz!!!!!!!!!!!! Dokąd tak ma być. ??? To popełnijmy zbiorowe samobójstwo uczciwych i dajmy sobie spokój.
Andy51
Amerykanie mają taki a nie inny system prawny, oczywiście, skazanie tego niewinnego nastolatka było porażką tego systemu.Ja jednak mam przed oczami   innych niewinnie skazanych przez morderców w togach w Polsce, generała 'NILa, rtm Pileckiego, Inkę, i innych, skazanych przez  Michnika, Wolińską i im podobnych.
jazgdyni
Witaj Izo Powracasz do odwiecznego problemu kompetencji i jakości. Tylko to i tylko tyle. Mamy niekompetentnych zawodowych sędziów, a wyobrażasz sobie, jako ławniczkę naszą wspólną znajomą s. pełną resentymentów i uprzedzeń? Ja osobiście chcę mieć najpierw wysoce kompetentnych i powszechnie szanowanych, najlepiej z wyboru, sędziów. Pozdrawiam
Izabela Brodacka Falzmann
Mój ojciec też był ławnikiem. Miedzy innymi opowiadał o sprawie , gdzie po przyznaniu skarżącej alimentów na dziecko pozwany przedstawił zaświadczenie, że w wyniku wypadku ( czy wojny) jest pozbawiony tak zwanych zewnętrznych narządów płciowych. W rezultacie został ukarany za drwiny z sądu. Nie pamiętam czy ojciec znał sprawę z autopsji czy z drugiej ręki.
Mój ojciec był ławnikiem w czasach PRLu (ławnikiem zostawało się z łapanki i na niego trafiło). Opowiadał mi taką anegdotę (nie wiem czy sam to przeżył, czy była to taka anegdotka sądowa): Proces karny. Przed sądem staje świadek. Chcąc zabłysnąć elokwencją zwraca się do sądu: "wysoka sprawiedliwości". Na co sędzina prowadząca sprawę: "tu nie ma żadnej sprawiedliwości, tu jest sąd!".
ant.an
Sądy będą tak niezawisłe i nieczułe na naciski, jak obecna KRR.iT. 
NASZ_HENRY
Niejaki Kuczyński lobbował za amerykańską "Smithfield Foods" a niejaki Balcerowicz, były wykładowca w Instytucie Podstawowych Problemów Marksizmu Leninizmu przy KC PZPR to słup Sorosa - Sachsa ;-)
Anonymous
Dzień dobry Pani Izo! O ile pamiętam film "12 gniewnych ludzi", to pokazywał on emocjonalne powody braku obiektywizmu przysięgłych. I ostatecznie zdolność do poddania się logicznej argumentacji, że zgromadzone dowody są niewystarczające. Podejrzewam, że jednoznaczne sytuacje nie są codziennością, a policja, prokurator, sąd mają skłonność do rozwiązań po najmniejszej linii oporu. Skłonność do zmiany stanowiska zajętego w wyniku rutyny w tych grupach zawodowych nie musi być wcale większa. Zakładam, że uprzedzenia emocjonalne u profesjonalistów są mniej istotne. Z kolei wyobrażam sobie film, w którym przed ławą przysięgłych obejmującą różne pokolenia i doświadczenia z PRLu i PRLu bis, stają do weryfikacji sędziowie. Nie po to by weryfikować profesjonalizm i emocjonalność ale uwikłanie w struktury decyzyjne, które w cywilizowanym państwie są od takiego wpływu oddzielone. To oczywiście byłby film z gatunku political fiction.
szanowna pani. mi osobiście ławnicy kojarzą się z komuna z lat 1975-1985 z latami wczesnego dzieciństwa..pani to powinna lepiej pamietac..i wydaje mi się ze może trochę mocniej oddac w tym lub kolejnym wpisie tzw "oddech czasów minionych".. ........ławnicy z tamtych czasów kojarzą mi się ze "znajomymi" ś.p. mojego ojca..roznego rodzaju "spolecznikow" tamtych czasów..zmp-wców..działaczy zakładowych komorek partyjnych;czlonkow irchy;ormowców..wszelkiej masci ubeków..podobnych do tych postaci filmowych...jak ten ormowiec co wyszedł w grudniową noc wyrzucić smieci..a w chwile wcześniej lub póżniej.. facet w dresie zburzyl pałac kultury... ....inna wizja...wyobraza pani sobie taki moment..??.. jest rozprawa sądowa p-ko ministrowi od zegarkow...i "ławnicy wydaja wyrok uniewinniający" .....rozprawa sądowa p-ko "obrońcom krzyża" z pod płacu prezydenckiego.....wyrok j.w .....rozprawa sądowa p-ko członkom black-metalowego zespołu..gdzie lider podarl biblie na scenie..wyrok j.w. .....rozprawa sądowa p-ko roznego rodzaju mordercom;pedofilom;gwałcicielom;złodziejom..wyrok.j.w. wiele innych niewymienialnym w tym akapicie..WSZEDZIE WYROKI J.W.......... a teraz proszę sobie wyobrazić jeczcze jedno.. platforma rzadzi już 5-6 kadencje...jakies 25-30 lat...i swiadomosc kolejnych wygranych wyborow wżarła się tak mocno w psychikę ludzi...ze "ławnicy" wydaja wyłącznie wyroki zgodnie z linia partii rządzącej i (wg 3 największych "kurtyzan"-innego słowa ze względu na admina nie mogę uzyc.(WŁAŚCIWIE WG NICH ROZUMIANA "TOLERANCJA-RÓNOŚĆ-POPRAWNOŚĆ POLITYCZNA..ETC..ETC..)).(proszę się domyslec o jakie slowo chodzi..na Q..)wszystkie te wyroki wydają w/w "ławnicy"..wybrani z elektoratu "platformy;zsl-u;ruchu palikota i sld"..a elektorat jak to elektorat..sa tam tacy nowakopodobni;niesiolo;hartmano;biedronio-grodzko-olbrychsko- i inno-podobni.. jak wtedy będzie wygladala tzw"sprawiedliwość spoleczna"..??jeśli w imie sprawiedliwości społecznej będziemy wybierac na swoich przedstawicieli którzy swiata poza obecnymi ludzi u władzy i w mediach nie widzą...??
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda lecz nie za wszystkie z tych czynności należy się kara śmierci. Poza tym demoralizacja Afroamerykanów nie wskazuje na konieczność wprowadzenia sądów przysięgłych w Polsce.
Czasy sie zmienily. Obecni afroamerykanie ulegli jeszcze wiekszej demoralizacji. Zyja w nadal w gettach, na koszt podatnika zajmujac sie glownie sprzedaza narkotykow, rozbojami, morderstwami i robieniem niepotrzebnych dzieci.
Do wpisu: Maleńki fragment puzzla
Data Autor
dlaczego w Polsce jest poch...ane bo wychowany gdzieś w PRL-u łachudra bez charakteru w dzielnicy krzyku, kopa miał w dupę Polacy byli mu najeźdźcami tak bardzo kłekłać mu było niezręcznie że do dziś nie wie komu gdzie służyć ---mimo że główny szmaciarz szmaciarzy wciąż na nas chmurzy się i burzy gromi i chromi swym ćwierćintelektem chcąc uczyć tego co sam nie umi no i zapomniał kłekłezu baran że cego Jaś się nie naucył tego Jan się nie naumi ------poliglocie z Brukseli były kolega z pracy L.G. dedykuję cieśli budującemu potiomkinowskie wioski na zielonej wyspie pożyczoną siekierą od bolka bezgraniczna wiara we własne obietnice tak znamienna dla wujka Adiego. Tyle że hajluś nie miał możliwoci spieprzyć do Brukseli. Ortografia i składnia prezydencka.
Izabela Brodacka Falzmann
Jeżeli rodacy nie odróżniają już aureoli od rogów sytuacja jest tragiczna.
Izabela Brodacka Falzmann
To prawda, ze zdumieniem stwierdzam, że historia, nawet niedawna, nikogo nie uczy. Historia jednostkowa nie skłania ludzi do rezygnacji z życiowych błędów. Historia polityczna też nie uczy niczego obywateli. Wydaje mi się, że odpowiedzialne są za to mechanizmy przesuwające niemiłe doznania do niepamięci, do zbiorowej nieświadomości. Serdecznie pozdrawiam.
szara_komórka
Pani Izabelo Obawiam się, że gdyby nawet tak jak pisze Henry aureole spadły z głowami to nic się nie zmieni. Nikogo, oprócz nielicznych już wymierających, już to nie obchodzi.Dla nich historia nie jest nauką życia. To tylko starsi powoli starają się układać te puzzle, bo zostali ukształtowani w pewnym obowiązku wobec tych, którzy żyli obok nich i chcą przestrzec naszych następców przed popełnieniem błędów, które popełniliśmy czy przez zaniechanie, zawierzenie nie tym co trzeba, brak zainteresowania czy też zwykłą gnuśność. Przychodzi młodość jako "wiatr historii" i rozwiewa to co my ułożyliśmy. Dopiero jak dojrzeje znajdzie czas na pozbieranie okruchów po nas, których wcześniej nie chciała zauważyć. Czy zdajemy sobie sprawę, że nasza zbiorowa świadomość historii(nie wiem czy coś takiego można definiować, ale..) największe straty poniosła w wyniku działania historyków tych co dorwali się do szczytów władzy? Czego więc można oczekiwać od tych co starają się w dzisiejszych czasach jakoś "wiązać koniec z końcem". Są oczywiście wyjątki co nie dają się nabrać na grę w trzy karty. Czy ich jest jednak stać na to aby wywrócić stolik z kartami. Serdecznie pozdrawiam.