|
|
Izabela Brodacka Falzmann To była zwykła naiwność. Grupy interesu walczyły o swoje. Tak się toczy świat. Należało jednak mieć oczy szeroko otwarte. A mieliśmy - szeroko zamknięte. |
|
|
Przełom lat 70-tych i 80-tych,jak wielu z nas omamiły sztandarowe wtedy nazwiska wielu opozycjonistów.Wydawało nam się wtedy,że ten kto się przeciwstawia tamtej władzy jest w porządku, walczy o sprawiedliwą demokratyczną Polskę.Okrągły stół,obalenie rządu premiera Olszewskiego otworzyły nam oczy who is who i o co szła walka dla wielu z nich.Serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Tak to prawda, po ostatnim przedstawieniu zdjętych z afisza Dziadów, ktoś dowcipny rozdał nam banany, z którymi maszerowaliśmy pod KC. Jako, że nie byłam żadnym bananowcem swój banan wyrzuciłam dyskretnie do kosza. Bałam się go zjeść - to najlepiej świadczy o pewnej paranoi. Wiedziałam, że coś jest rozgrywane ale nie wiedziałam co . Któż chciałby truć bananami studenciaków.? Podczas przedstawienia widziałam wyraźną klakę- w różnych punktach sali wstawali z miejsca ludzie w garniturach i zaczynali wrzeszczeć i klaskać. Były to momenty antyrosyjskie. Potem pod KC wzywano Zambrowskiego do komitetu. Nie byłam ze zrozumiałych przyczyn sympatykiem tej postaci i upewniło mnie to w przeświadczeniu, że to nie moja wojna. Potem okazało się że to utarczka chamów z Żydami. Tak w każdym razie raczył stwierdzić guru kawiorowej opozycji Jedlicki. Dojrzał do tego stwierdzenia dużo później niż inni. |
|
|
NASZ_HENRY Bananowe dzieci, kawiorowa opozycja ;-) |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Iwaszkiewicz miał Stawisko i był gotów na wszystko dla jego uratowania. Otwarcie o tym mówił. I dziwnym trafem nikt mu pałacu nie zabrał chociaż innym wpychano lokatorów do małych mieszkań i zabierano domki jednorodzinne. Jak powiedział mi pewien człowiek z tego środowiska, którego rodzinie nie zabrano dworu dzięki czemu jest obecnie milionerem. Powiedział: " były III kategorie Volkslisty i my należeliśmy do tej trzeciej" Bezpartyjni fachowcy, rodzina z tradycjami. Swoją postawą legitymizowali jednak system i znajomy był tego świadomy. Chwała mu za uczciwość intelektualną. . |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Ja też serdecznie pozdrawiam. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Nie obcina się psu ogona na raty. Trzeba to było zrobić raz a dobrze. Byłoby po wszystkim. Denazyfikacja umożliwiła Niemcom zgodę narodową i budowanie potęgi gospodarczej. Nie tylko plan Marshalla. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Szanowna Pani, obecnie pisana jest historia synkretyczna II Wojny Światowej. Czy widzi Pani szanse na uzgodnienie stanowisk? Chyba na tym poziomie ogólności- stwierdzimy, że każda wojna jest złem. Podobnie historia powojenna. Inaczej wygląda w oczach katów inaczej w oczach ich ofiar. Istnieją książki w których podziemie niepodległościowe traktowane jest jako bandytyzm. Dla ziemianina którego obrabowali chłopcy ojczulka Machny jest on zwykłym bandytą. Dla jego potomków - bohaterem. Historia przyznała nam rację. Ale istnieją ludzie, którzy stawiając na złego konia w gonitwie zgłaszają się do kasy po wypłatę. Mówią: " ja tak naprawdę chciałem grać na tego konia, ale coś mi nie wyszło". |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Wiem, studentów kontroluje specjalny program anty-plagiatowy, a profesorowie bezkarnie dopisują się do cudzych prac. A granty? Środowisko akademickie powinno o tym pisać, a nie zostawiać tematu starszym paniom, które się nie boją, bo nic nie mają ( i nigdy nie miały) do stracenia. |
|
|
Anonymous Pani Izo!
Dziękuję i pozdrawiam. |