Otrzymane komantarze

Do wpisu: Syndrom szkokholmski
Data Autor
Matematycy, logicy i statystycy są pewni. I właśnie to należy podkreślać, że to nauka mówi- NIEPRAWDOPODOBNE. Ponadto należy odróżniać i podkreślać różnicę sondaż a badanie exit poll: -exit poll to BADANIE przeprowadzane metodami naukowymi, a nie zwykły SONDAŻ -jest robione natychmiast PO dokonaniu aktu głosowania, a nie w jakimś teoretycznym czasie przed teoretycznym zdarzeniem -było przeprowadzone na ok.87.000 próbie -zawiera wiele pytań, w tym takie by wychwycić nieścisłości w odpowiedziach badającego i je wyeliminować -IPSOS jest trzecią firmą na świecie, przeprowadzającą takie badania -w badaniach tego typu granica błędu to max.2%.
Syndrom ofiary wystąpiłby tylko wtedy gdyby była ofiara i oprawca. Oprawca wprawdzie jest ale nie ma ofiary. Coca Cola jest ? jest, kiełbasa na grilla w niskiej cenie jest?jest, więc o co kaman. Stawiam wszystko ,że tylko zgniłki inteligenckie znów coś wymyślają a przecież wiadomo , że wszystko jest w jak najlepszym porządku a jeśli ktoś myśli ,że jest inaczej niech wspomni słowa prawdziwych kierowników naszej Rzeczpospolitej, które od rana do nocy wdrukowują od lat z dużym sukcesem poprzez media ,że„Każdy prowokator czy szaleniec, który odważy się podnieść rękę przeciw władzy ludowej, niech będzie pewny, że mu tę rękę władza ludowa odrąbie w interesie klasy robotniczej, w interesie chłopstwa pracującego i inteligencji, w interesie walki o podwyższenie stopy życiowej ludności, w interesie dalszej demokratyzacji naszego życia, w interesie naszej Ojczyzny”Na spotkaniach towarzyskich , niezobowiązujących rozmowach ,na imieninach u cioci nie raz tę rękę klasa nie tylko robotnicza zamierzała mi odrąbać .Jest dobrze a będzie jeszcze dobrzej. Serdeczne pozdrowienia z Pomorza.
jazgdyni
Witaj Izo Jako umysł ścisły, logiczny i pragmatyczny powinnaś zapoznać się z tym, oczywiście, o ile już tego nie znasz. 3obieg.pl Matematyka się nigdy nie myli. Rozkłady zazwyczaj są normalne, krzywa Gaussa, czy dzwonowa, to nie żadna parabola. A punkty nieciągłości, których pełno w matematycznym modelu ostatnich wyborów, to niestety fałszerstwa. Nic innego. Naukowcy wątpliwości nie mają - takich wyników, bez fałszerstw, być nie może. Serdeczności
Wrredność tej waadzy przekracza jakikoleiwke granice. i tyle i aż tyle................... Serdczne ukłony dla Pani
Do wpisu: Lekcja anatomii
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Pan Brandwain może sobie wypisywać co tylko chce. Mieszkając w Izraelu. Ciekawe czy ma coś wspólnego ze wspaniałym znawcą literatury francuskiej . Nazywał się Rachmiel Brandwain. Mam na przykład na półce: Charles Fourier Myśli [w:] Utopia walcząca, wyboru i opracowania dokonał: Rachmiel Brandwajn, Warszawa 1962 . Pan Brandwain wyjechał z Polski po 68 roku. Nie chciał wyjeżdżać. W Izraelu czuł się źle. Straciliśmy z nim kontakt. Jego postać jest bardzo ciekawa. Był natchnionym wykładowcą . Moim zdaniem samoukiem. Mówił po francusku bardzo brzydko. Sam opowiadał, że trafił na katedrę z czołgu sowieckiego. Nie wiem czy to prawda czy żart. Wiedział, że w Polsce panują pewne stereotypy i mógł te stereotypy podsycać dla perfidnego żartu. Ponure to czasy gdy żartu nie można odróżnić od prawdy. I tak studenci go uwielbiali. Zainspirowała mnie Pani do napisania o różnych wyjeżdżających. A sprawą Telegrafu zajmował się sąd. Przecież Pani chyba wierzy sądom.
lala
Deklaracja-fragment Tel Aviv 07.10.2007 Ja, Mei Bar (Brandwain) urodzony 17 października 1951 w Polsce w Warszawie zamieszkały w Izraelu w zamieszkały w Kiryot, legitymujący się izraelskim dowodem tożsamości Nr 068452325, jako były wspólnik firmy Art.-B oświadczam pod pełną odpowiedzialnością co następuje: W czasie działalności firmy Art.-B w Polsce finansowaliśmy partię polityczną Porozumienie Centrum (PC) założoną przez braci Jarosława i Lecha Kaczyńskiego, której byli przywódcami. Obydwaj bracia Kaczyńscy w sposób wyczerpujący byli oficjalnie informowani na bieżąco o faktach finansowania ich i ich partii politycznej pochodzących z Art.-B z operacji finansowej Oscylator. Jednym z dowodów na to jest sprawozdanie złożone dnia 19 stycznia 1993 roku na ręce Marszałka Sejmu Pana Wiesława Chrzanowskiego przez Macieja Zalewskiego, ówczesnego Sekretarza Stanu Kancelarii Prezydenta R.P. oraz posła na Sejm R.P. W czerwcu 1991 roku na żądanie braci Kaczyńskich środki oscylatora w wysokości 17 mld PLZ (ówcześnie równowartość 1,7 mln USD zostały przekazane bezpośrednio Maciejowi Zalewskiemu w gotówce na zakup akcji spółki Telegraf przez Art.-B. Jednocześnie na konto firmy Telegraf dokonano przelew w wysokości 40 mld PLZ równowartość 4,2 mln USD na pokrycie niespłaconego kredytu udzielonego tej firmie przez Bank PBH w Krakowie. Założona we wrześniu 1990 roku Spółka Telegraf finansowała działalność partii PC kierowanej przez braci Kaczyńskich. Prezesem spółki był Maciej Zalewski. W akcie oskarżenia przeciwko Bogusławowi Baksikowi i Andrzejowi Gąsiorowskiemu i mnie cynicznie wliczono tę kwotę jako nierozliczone środki nielegalnie zagarnięte z systemu bankowego !! Oświadczam z pełną odpowiedzialnością, że firma Art.-B została oszukana przez braci Lecha i Jarosława Kaczyńskich. Po braku akceptacji z naszej strony do dalszej współpracy z braćmi Kaczyńskimi oraz dalszego wykorzystywania nas do finansowania ich poczynań, nasza działalność została przez nich nagle uznana za kryminalną i niebezpieczną dla systemu działania państwa polskiego"
Izabela Brodacka Falzmann
Gdyby jeszcze Panu się podobały.....:)
NASZ_HENRY
Mojej cioci Pani dowcipy się podobają ;-)
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też jestem przeciwna wtrącaniu się państwa w sprawy na przykład rodziny. Szczególnie, że państwo w trosce o dobro  dzieci zagwarantowało sobie monopol na handel dziećmi. Jeżeli wykryją, że jakaś matka z biedy sprzedała niemowlę obcym ludziom zgorszenie nie ma końca. A co robią ośrodki adopcyjne, szczególnie zajmujące się adopcjami zagranicznymi? Cena zdrowego  niemowlaka w UE to 7000 euro. Istnieją dowody tego procederu. Podobnie państwo zagwarantowało sobie monopol na przemoc tępiąc wszelkie formy samoobrony. Wiele lat temu jeszcze za PRL do sąsiada włamał się złodziej. Milicja Obywatelska wywiozła bandytę  na noszach. Sąsiad sam bronił swojej własności. Panowie z MO podziękowali mu grzecznie za współpracę.  Dziś sąsiad nie wyszedłby z kryminału. Takie państwo faktycznie nie jest nam potrzebne. Niech więc nie zabiera nam pieniędzy. Jednak projekt powierzenia strzeżenia porządku lokalnym grupom samoobrony pachnie dziś trochę SF. Jakieś "The Day After Tomorrow".
Możnaby podejrzewać, że na tym etapie nie do końca degenerat. Ale sądzę, że nie mając oczywiście dowodów, że ze swoich "świństw" nie był w stanie i nie jest nigdy się wycofać. Dlatego takich tylko prac po mordzie- obojetnie nawet na seminarium- są przerwy na kawę1 Zaręczam, że wielu się przyłączy. Z wyrazami głębokiego szacunku,
Ilość anomalii anatomicznych i medycznych w trzeciej RP jest faktycznie imponująca. Jeden z polityków tak skutecznie przeciążył sobie goleń, że krążył po cmentarzu jak pershing jakiś. Syn polityka, który umieścił się (jakże trafnie) między prawą a lewą nogą, doznał pomroczności jasnej (czy jakoś tam). Jeszcze inny wybitny polityk nosił ze sobą przyrodzenie w teczce i potrząsał nim na konferencjach prasowych. Pewien wybitny polityk nie może ze względu na stan zdrowia zeznawać w sądzie. Ciekawostką jest to, że wszystkie orzeczenia medyczne dotyczące jekże uciążliwych dolegliwości podpisują autorytety medyczne, ludzie uczeni i jakże skromni - nikt nie zna ich imion nazwisk i miejsc zatrudnienia. A jeśli chodzi o liberalizm sam jestem zwolennikiem tego by państwo nie ingerowało we wszystkie dziedziny życia. Państwo bierze na siebie zobowiązania z których potem się nie wywiązuje (bo wywiązać się nie może) a potem oświadcza "róbta co chceta, radźta sobie sami" (ale kasę wyrywa pod przymusem). Przykład: po paru latach zmuszania ludzi do OFE okazuje się, że OFE są złe a nas czeka co najwyżej renta socjalna (o ile ZUS przetrwa jeszcze parędziesiąt lat). To co teraz nazywa się liberalizmem to w rzeczywistości libertynizm, pieniądze obywateli mają wspierać gender, aborcję, in vitro i eutanazję.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też zrobiłabym to chętnie ale było to seminarium naukowe ( naukawe?) Mówiono o teoriach Nasha itp. Mój dowcip dopiekł facetowi. Wybiegł za mną do szatni pytając : " Dlaczego pani mi to zrobiła?. Dla głupiego dowcipu pani mnie ośmieszyła w moim środowisku". Cóż mogłam odpowiedzieć. Powiedziałam: " Proszę zauważyć, że pan sam się ośmiesza".
Szanowna Pani, lektura Pani notek jest bezwzglednie ucztą duchową. Jednak czytając ją po raz drugi, w świetle tego co dzieje sie w PRL-BIS, wspomnianego jegomościa z sercem miedzy kieszeniami strzaskałabym po pysku. Przepraszam za nieładne słowa, ale ten człowiek na NIC innego nie zasługuje. To oni zgotowali Nam los nędzarzy i nie tylko, podczas gdy sami opływaja w dostatku wszelakim z kradzieży głównie. W końcu trzeba powiedzieć dośćAbsolutnie Każdy ma prawo do godziwego zycia, szczególnie jesli rzetelnie i uczciwie pracuje i obrony własnej godności. A ten jegomość naruszył nie tylko godność Przyzwoitych Obywateli.! jeszcze raz przepraszam za mocne słowa. Ale jest kres wytrzymałości. Z wyrazami szacunku,
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też mówię : " dobranoc":)
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo mi miło:)
Izabela Brodacka Falzmann
Dziękuję i serdecznie pozdrawiam.
Lekturę Niezależnej i Gazety Warszawskiej zawsze rozpoczynam od poszukiwania Pani tekstu i jeśli tekst jest to zawsze " w dziesiątkę". Serdecznie pozdrawiam
"W świecie przyrody dobrym przykładem jest owsik tak wspaniale przystosowany do życia w swej mrocznej ojczyźnie." Pani Izabelo, kocham Panią!
dobrze ze nie wylaczylem komputera zanim nie sprawdzilem czy jest jakis Pani tekst!jest to mile zakonczenie dnia,intelektualny relax przed snem:)dobranoc
Do wpisu: Słowa, słowa, słowa...
Data Autor
Izabela Brodacka Falzmann
Tu chodzi raczej o zużycie się słów. I o to, ze czasem jest zbyt późno, żeby je ratować. Dokładnie to samo pisał Sołżenicyn gdy uratowany od komunistycznej opresji został skazany na życie i myślenie w obcym języku. Miał świadomość, że język rosyjski umiera i postulował ratowanie słów. Język umiera czasem z przyczyn naturalnych. Pytałam kiedyś uczniów co to jest " koromysło". Było mi potrzebne jako przykład dźwigni. Nikt nie wiedział. Bo kto dziś nosi wodę? Pozdrawiam
Dzień dobry, Ad vocem " Tout le monde dit et repete - Je t'aime. Il faut faire attention aux mots. Ne pas les repeter a tout bout de champs. Ni les employer a tort et a travers, les uns pour les autres, en racontant des mensonges. Autrement, les mots s'usent. Et parfois, il est trop tard pour les sauver" Erik Orsenna - La grammaire est une chanson douce. Pozdrawiam.
Krzysztof Ligęza
"neoliberalizm podobnie nadaje nowe znaczenia odwiecznym słowom." Owszem. Oraz z tym dopowiedzeniem, że wskazane pułapki niewolą nawet tych, którzy zdają sobie sprawę z ich istnienia. Proszę zauważyć, jak często my sami zgadzamy się tytułować "politykami" pospolitych oszustów, złodziei i bandytów, a "polityką" ich oszustwa, ich złodziejstwo i ich bandyctwo. Jak powszechnie pozwalamy wmawiać sobie, że polityka nie jest rozumną i odpowiedzialną troską o dobro wspólne, tylko procesem zdobywania i utrzymywania władzy, w którym każda metoda bywa dopuszczalna, niezależnie od jej konotacji moralnej. Tak jakby w tej jednej sferze ludzkiego życia etyka nie obowiązywała. I tak dalej, i tak dalej.
.."nalezy odmowic wykonania takiego rozkazu".. piekne to slowa.ale diabel tkwi w szczegolach jak zwykle!jesli dobrze rozumiem to ludzie winni rodzic sie z wysokim poczuciem etyki i moralnosci! bo niby skad maja brac wzorce? kto im ma powiedziec co jest dobre a co zle?jesli Profesor prawa chowa glowe w piasek i udaje strusia?skad student prawa ma brac wzorce? on moze znac wszystkie kodeksy na pamiec! cale kpk moze pani wyrecytowac i co z tego? co z tego jak nie umie myslec? nie umie interpretowac tego prawa? bo kto mial go tego nauczyc? wie pani ilu jest w polsce nauczycieli akademickich? tych od prawa? to latwo policzyc! i co? odwalili swoja robote, wzieli pensje, sa czlonkami z ramienia i po linii roznych madrych "gremiow" , czesto i gesto nawet miedzynarodowych!wow! Pan prof. Iksinski (nawet muszke zaklada) , Pani prof.Ygrek tak szanowana ze jest czlonkiem tytularnym i nawet wiecej roznych komitetow w Gornej Volcie i innym Zimbabwe!a w polsce jest jak jest! i kto to ma zmienic?zwykli ludzie?oni zmienili (lub nie ) swojego burmistrza , wojta, radnego itp! a kto ma oczyscic swiat nauki?kto ma powiedziec ze krol jest nagi?jesli profesor medycyny bierze lapowki za zabieg, i nawet sa stawki oficjalne!powtarzam profesor!i jest na to przyzwolenie! jesli sady wydaja takie wyroki ze prosty czlowiek pyta o co tu chodzi? wiec pytam kto temu jest winny? tylko PO? tylko iles tam lat pod rzadami komuny?jak przyjezdzam do polski to pytam. dlaczego ciagle nie ma w polsce drog! kiedy upadla komuna? to co? nie ma w polsce politechnik?nie ma inzynierow? brakuje kamienia? piasku?smoly, asfaltu?nie ma w polsce ruskich! juz nie ma! a moze sie myle? polska jest w unii? a moze i tu sie myle? na kazdym kroku, na kazdym kroku jaakiego by nie poruszyc tematu to rece opadaja!patrze przez okno....krowa , kon, kura kaczki, pies......dluzyzna , prosze pana dluzyzna.
Izabela Brodacka Falzmann
Wolno powiedzieć, ale proszę się zastanowić jakie konsekwencje ma ustalenie, że konkretny sędzia jest głupi. Kowalski powie: " zmienić sędziego" albo " wprowadzić dodatkowe egzaminy na prawo"  albo" wprowadzić na prawie dodatkowe zajęcia". Tymczasem na tych dodatkowych zajęciach student prawa będzie indoktrynowany syndromem Gardnera. Bo nowotwór zaatakował już mózg.W końcu lat 60-tych niemiecki neomarksista Rudi Dutschke sformułował hasło „marszu przez instytucje”. Nowatorstwo idei polegało na tym, że lewica miała objąć władzę nie w wyniku rewolucyjnego przewrotu, niszczenia instytucji starego systemu i tworzenia instytucji nowych, ale przejmowaniu instytucji starych i zmiany ich charakteru. Jednym słowem – stary system ze swoimi tradycyjnymi instytucjami miał stać się w istocie systemem komunistycznym. To samo postulował Ortega y Gasset. I to się dzieje. Do Kowalskiego ma dotrzeć, że skazany jest na swój rozum i swoje sumienie. Jeżeli pacjent krzyczy podczas pobierania narządów znaczy, że żyje i nic pielęgniarza  nie obchodzą definicje śmierci. W taki sposób amerykański pielęgniarz uratował życie pacjentowi przeznaczonemu "do rozbiórki", który żyje i udziela wywiadów. Podobnie - cokolwiek nie twierdziłby Gardner czy nie Gardner nie wyrywa się matce z rąk dziecka i nie wiąże jak barana ( Kobyla Głowa) . Należy odmówić wykonania takiego rozkazu. Ale w tym celu trzeba mieć w sobie odrobinę ducha anarchistycznego indywidualizmu. Rozumieć, że za swoje czyny odpowiada się samemu i żaden system w ostatecznym rachunku nas nie usprawiedliwi.
czyli nie wolno mi powiedziec ze taki a taki sedzia wydaje glupie wyroki!jest niedouczony! mam wszem opowiadac ze to wina "jakiegos" Gardnera? i to wszystko? i zwykly Kowalski zrozumie to? pomysli , pokiwa glowa i....? droga Pani jesli chce pani cytowac Joyce'a drobnym pijaczkom pod budka z piwem to prosze bardzo! prosze brac ten kaganek i ..pod strzechy! ale czy to nie bedzie para w gwizdek?chce pani tym samym jezykiem zwracac sie do intelektualistow, biznesmenow, lemingow, prostaczkow, prostych ludzi ze wsi, drobnych pijaczkow?prosze nie brac tego do serca....mimo wszystko lubie czytac pani teksty:)