Otrzymane komantarze

Do wpisu: Minimalne zadania państwa
Data Autor
mjk1
Szanowna Pani. Z uwielbianiem liberalizmu jest dokładnie tak samo jak z hasłem o pracy w okresie socjalizmu czyli: …czy się stoi, czy się leży, dwa patole się należy”. Wszyscy to powtarzali na okrągło, gdy jednak kogokolwiek zapytano indywidualnie, czy zdarzało mu się leżeć w pracy, nikt się nie chciał przyznać. Wszyscy przychodzili do pracy leżeć i wypoczywać a Polska Ludowa, jaka by nie była, budowała się sama. Podobnie jest z liberałami, wszyscy mówią o liberalnym raju, tylko nikt nie chce w nim mieszkać. Jest okres wakacyjny i często mam okazję do rozmowy z emigrantami przebywającymi w kraju na wakacjach. Każdemu zadaję pytanie czy ma zamiar wrócić. Jeżeli nic się nie zmieni to nie. Dlaczego? Każdy odpowiada prawie identycznie. Pracować trzeba wszędzie, tam jednak za tę samą pracę można godniej żyć. Co jednak najważniejsze, gdy zdarzy mu się stracić pracę, ma gwarancje Państwa, że nie wywalą go z mieszkania i nie będzie zmuszony szukać pożywienia w śmietnikach. A zwolennicy liberalizmu na okrągło powtarzają, że penetracja śmietników jest mobilizująca a socjalizm wszystkich rozleniwia i UE najlepiej rozwalić. Dlaczego więc wszyscy tam jadą? Masochiści jacyś? Jeżeli chodzi o Pani marzenia, to muszę napisać, że ojciec niewątpliwie niezwykle rozsądny i zrównoważony nie miał racji. Problem Pani marzeń już w XIX wieku rozwiązał rektor Uniwersytetu w Sztrasburgu profesor Georg Friedrich Knapp. Co najważniejsze, jego teoria, w przeciwieństwie do marksistowskiej, sprawdziła się w praktyce. To jednak temat na osobną dyskusje i na pewno nie z tutejszymi liberałami. Pozdrawiam Panią.
Anonymous
Dzień Dobry! W imieniu nożyc i ich prawa do brzęczenia pozwolę sobie zwrócić uwagę, że nie ma cienia możliwości aby zaistniały skrajności liberalizmu a tymczasem kurs z socjalizmu w stronę jego skrajności trwa. W wymienionych rzez Panią przykładach są skrajności sprowadzające rzecz do absurdu (pijak pod prąd czy kradzież w majestacie bezprawia, czyli dom za 50zł) zbyt jawnie aby uznać je za skuteczny argument. Strona PiSowska idzie na twardy kurs z cywilizacją łacińską w imię haseł lewicy międzynarodowej a tradycję, historię i flagę używa instrumentalnie. Za "No pasaran" obozu władzy konsekwencje poniesie Polska. Odpowiedzialności się nie boją bo ufni są, że historię napisze obóz POPiS.
Do wpisu: Zielono mi
Data Autor
Jabe
Zieloni lubią zielone.
Jabe
Pan skrytykował kolektyw pani Izabeli, pani Izabela skrytykowała Pański kolektyw. Nie musiał Pan osobiście strzelać, wystarczy zaliczenie do odpowiedniego kolektywu.
wielkopolskizdzichu
Nie przypominam sobie bym strzelał komuś w tył czaszki, ani bym wielbił Stalina. Jeśli Pani dostatecznie dobrze zna historię to wie Pan, że na początku nazywa się kogoś gnidą, łatwiej go później zatłuc, na przykład z okrzykiem Śmierć Wrogom Ojczyzny.
Izabela Brodacka Falzmann
Nie wolno na własnym podwórku usunąć przeszkadzającego drzewa. Ale dziecko wolno " usunąć".
Izabela Brodacka Falzmann
lewak, ubek, żydokomuna to określenia przysługujące tylko ludziom. Żadne zwierze nie strzelało nikomu w tył czaszki ani nie wielbiło Stalina.
Izabela Brodacka Falzmann
Ja też nie wierzę i dlatego nigdy nie płacę na żadne stowarzyszenia. Robię to co trzeba sama. Pozdrawiam serdecznie.
Izabela Brodacka Falzmann
Wiele lat życia spędziłam na wyścigach gdzie byłam tak zwanym jeźdźcem amatorem. Tego czego się tam nauczyłam wystarczy za akademię rolniczą. Nauczyłam się też zimnej krwi i stanowczości. Od tego często zależało czyjeś życie. Konie wyścigowe to nie koniki na biegunach.
Izabela Brodacka Falzmann
Bardzo lubię zwierzęta i na własny rachunek ratowałam i leczyłam różne przybłędy. Nie ma w tym żadnej logiki ale to moje prawo. Mam prawo być sentymentalną idiotką i wydawać swoje ciężko zarobione pieniądze na pieski i kotki. Zamiast na wódkę i papierosy. Gorzej jest gdy ktoś nie rozumie praw przyrody i chce arbitralnie wymyślone zasady narzucać innym. A najgorzej gdy czerpie z tego zyski często szkodząc zwierzętom. Ochrona przyrody jest z zasady słuszna. Ale ekolodzy potrafili swymi idiotyzmami i pazernością tak obrzydzić jej zasady, że większość ludzi te zasady odrzuca. Tyle zwolennicy teorii globalnego ocieplenia zyskali, że większość ma ich za oszustów albo idiotów.
az
Niektórzy traktują ekologię jak rodzaj religii, gdzie bogiem jest natura (niezależnie co przez to rozumieją). Inni mogą codziennie jeść mięso, pod warunkiem, że nie znali wcześniej zwierzęcia, z którego ono powstało- tutaj już jest winne wychowanie, Od dzieciństwa. Że zacytuję "mleko pochodzi z biedronki". Jeszcze inni doskonale na "ekologii" zarabiają. Moim zdaniem zacząć należy od wychowania dzieci, Jak największy kontakt ze zwierzętami. Do czego nam są potrzebne. Jak możemy o nie zdabać, by czuły się dobrze. I od nauki przyrody, w sposób wyważony, a nie wypaczenia "ekologicznego" Szacunek dla autorki.
wielkopolskizdzichu
Jak na zawołanie. Przykład lotności umysłu Prawdziwego Polaka.
NASZ_HENRY
Ekolodzy wiszący na drzewach są lepiej opłacani niż stojące goryle z BORu ;-)
NASZ_HENRY
Ten gość to jest hybryda, Pół jest pyra a pół gnida ;-)
gorylisko
kiedy spotykam aktywistę jakiejś organizacji...proponuję rozmowę o globalnym ociepleniu potem informuje, ze jestem fizykiem z wykształcenia... zazwyczaj to kończy rozmowę... iles lat temu przyszedł gość i zakładał żaluzje, opowiadał o dziurze ozonowej, trzeba przyznać, ze odrobił lekce, wysłuchałem jego godki po czym poinformowałem go o prawidałach a propos w/w dziury...gościowi zrobiło się trochę głupio... ale efekt dziury ozonowej działa do dzisiaj w postaci kremów olejków, etc z filtrem ultrafioletu... pzdr szanowną panią... szkoda tych koników nad Morskim Okiem, parę lat temu zafundowałem przejazd tym hmmmm... autobusem sobie i siostrzeńcowi...potej jeszcze po zakopcu przejażdżkę dryndą... moim zdaniem te koniki mają pracę lekką, łatwą i przyjemną... pamiętam dobrze czas kiedy konną furmanką przywożono zebrane żyto, pszenicę do mojego dziadka... te konie pracowały... dziadek nie miał własnego zaprzegu więc wynajmował pana Antoniego... i jakoś się kręciło...zaś koń nie miał zle... a kiedy byłem mały, z wujkiem jezdziłem furą ciągnię ta przez "baśkę" ;-) pomyśleć, ze zwykły prosty chłop wiedział więcej o koniu od wykształconych paniuś... szkoda tego konia a z kolei pani gratuluję zimnej krwi i stanowczości a propos uratowania konia...
jazgdyni
Och Izo, ile ja już lat walczę z tymi rozhisteryzowanymi zielonymi... Buddyści się znaleźli. Stopień zidiocenia w tym względzie jest niezmiernie wysoki. Jak musiałem uśpić mojego psiaka, to chorowałem później przez tydzień. Wiem, jak to jest. Ale na zakończenie Ramadanu nie dopuściłem by z biednej kozy zrobiono krwawe hadj. Ludzie są prości i nie lubią działać nie schematycznie. Więc, jak ochrona przyrody, to na całego. Plankton, mchy i porosty. A każdego roku z planety znika ok. 4 tysiące gatunków. Bo taka jest natura. Poza tym, ja kompletnie nie wierzę w szczerość intencji tych wszystkich ruchów pro-ekologicznych. To również ukryte źródło kasy. Pozdrawiam
wielkopolskizdzichu
"Życie żab czy ślimaków na szlaku Rospudy miało dla wiszących na drzewach ekologów większą wartość niż życie ludzi ginących w Augustowie pod przejeżdżającymi przez miasto ciężarówkami, a losy planktonu miały być najpoważniejszym argumentem przeciwko budowie w Darłowie elektrowni jądrowej" E...tam, jak nie wiadomo o co chodzi to lepiej spoglądnąć w plany przestrzenne, koszty działek, kształt umów etc. To pieniądze stoją zazwyczaj za tego rodzaju akcjami. A propos zrównania człowieka z zwierzętami. Przecież na co dzień Pani środowisko w tym Pani osobiście zrównują elektorat PO z zwierzętami. Przecież dla Was, jestem lemingiem, co jest jeszcze najłagodniejszą formą. Bywam czymś gorszym: lewakiem, ubekiem, żydokomuną, którą jak to doradza ks. Międlar należy brzytwą traktować.
Do wpisu: Samochody Lidki Lange i polska szkoła ekonomiczna
Data Autor
Droga Pani Izabelo, jakiś czas temu przyrzekłem sobie nie komentować Pani felietonów - pozostając wiernym czytelnikiem - jesteśmy jak dwie okopane armie, nawet jeśli wojna straciła już sens, nie można się wycofać. Aż do dzisiaj ... Pisze Pani: "Pani Lidia przysiadła się do mnie, nic nie znaczącej i nikomu nie znanej smarkuli, żeby opowiedzieć mi szczegółowo jak sobie radzi z domowym budżetem. Otóż, (...)" Nigdy nie kwestionowałem przytaczanych przez Panią "dowodów anegdotycznych" (wiem, ale nie mogę powiedzieć skąd wiem), ale tym razem zasłużyła Pani na biszkopta. No chyba, że Lidia Lange była skończoną idiotką. Włosi mają takie powiedzenie: "Se non è vero, è ben trovato." Pomimo naszych różnic, pozostaję ... PS Pycha zgubiła PO (której nie lubiłem, uważałem za mniejsze zło); PiS nie nie chce uczyć się na cudzych błędach, więc nauczy się na własnych. Hybris.
jazgdyni
Witaj! Ważny tekst. Dlaczego mamy sieczkę w głowach i Balcerowicz był możliwy.
mjk1
Jabe, akurat Tobie w ubiegłym tygodniu, tu na Naszych Blogach podałem, gdzie możesz naleźć informację w jakim Państwie i kiedy rozwiązano ów odwieczny problem kapitalizmu. Sam z własnej i nieprzymuszonej woli napisałeś' że Ciebie to nie interesuje, bo długie czytanie jest dla Ciebie męczące i Cię nudzi. Pretensje możesz mieć więc tylko i wyłacznie do Siebie, że dzisiejszym wpisem udowodniłeś, iż nie rozumiesz owego problemu. Gdy się jednak powidziało A wypada powiedziec i B. Wyjaśnij więc co wg Ciebie jest przyczyną głodu w kapitalizmie. Chętnie podyskutuję.
Jabe
To tak, jak z hulajnogą i samochodem sportowym – hulajnogą nie da się jechać szybko, a sportowe auto może jechać za szybko. Może. Ludzie są głodni nie dlatego, że w kapitalizmie można wyprodukować za dużo żywności.
mjk1
Wpis Pani Izabeli, jak i dyskusję pod nim podsumował bym tak. Ekonomia, nie koniecznie polityczna, socjalizmu reprezentuje ciemną stronę księżyca, natomiaast ekonomia kapitalizmu jasną. Niestety w obydwu przypadkach jest to księzycowa ekonomia. Można to łatwo udowodnić na podstawie kryzysu występującego w obydwu ustrojach. Kryzys w socjaliżmie polega na tym, że nie potrafimy wyprodukować wystarczjącej ilości dóbr dla wszystkich owych dóbr potrzebujących. Kryzys w kapitalizmie polega na tym, że potrafimy wyprodukować więcej niż skonsumować np. żywności, żywność tę niszczymy a ludzie z głodu umierają. Kryzys socjalistyczny każdy doskonale rozumie. Kryzysu kapitalistycznego nikt a dokładnie prawie nikt nie rozumie, ale każdy w miare rozgarnięty musi przyznać, że coś tu nie gra. Świadomie i z pełna premedytacją napisałem, że prawie nikt nie rozumie ponieważ byli ekonomisci, którzy nie tylko nad owym problemem sie zastanawiali, ale ów problem także rozwiązali. Nie dziwi mnie, ze komentujący mogą nie znać sposobów rozwiązania owego problemu, ani kiedy ów problem rozwiązano w praktyce, i w jakim Państwie. Dziwi mnie natomiast, że Pani Izabela o tym nie wie. Pozdrawiam szanowną autorkę i wszystkich komentujących. Michał Kaczmarczyk.
wielkopolskizdzichu
TVP też się Pani nie podoba. Nawet desant z Polsatu?
Silentium Universi
- Towarzyszu - zwraca się chłop do Gierka - kto wymyślił socjalizm, masy pracujące czy naukowcy? - Oczywiście, że masy pracujące. - Tak też myślałem. Naukowcy to by najpierw na szczurach wypróbowali.
NASZ_HENRY
Non omnis moriar ;-)