|
|
mjk1 Góralu, czyżbyś nie potrafił obronić tego, co sam napisałeś? Dlaczego za każdym razem, gdy kończą się rzeczowe argumenty, zaczyna się etap wyśmiewania i obrażania rozmówcy? Wbrew pozorom mnie to cieszy, nie martwi. Do rzeczy jednak.
Teorie kończą swój żywot na dwa sposoby: jak ktoś udowodni, że teoria nie sprawdziła się i jest błędna, albo jak ktoś udowodni, że jest prawdziwa i sprawdza się w praktyce lub codziennym życiu. Pozostają jeszcze teorie, których zarówno nikt nie obalił, jak i nie udowodnił. Można oczywiście dyskutować w nieskończoność zarówno nad teoriami błędnymi, jak i nieudowodnionymi tylko po co?
Nie wiem czy zauważyłeś, ale cała dyskusja na tym forum, została zainspirowana marzeniami autorki bloga o rozwiązaniu podstawowych problemów ludzkości. Napisałem, że problem ten już dawno rozwiązano, nie tylko w teorii, ale również w praktyce. Nie dziwi mnie, że ktoś może nie wiedzieć, gdzie i kiedy to zrobiono. Nie rozumiem jednak, dlaczego nikt nie chce o tym się dowiedzieć?
Teraz się skup i postaraj odpowiedzieć na pytanie, dlaczego autorka bloga nagle porzuciła swoje dziecięce marzenia i już nie tylko nie chce rozwiązać problemu głodu, ale nawet nie życzy sobie, aby o takich rozwiązaniach na forum pod jej wpisem kogokolwiek informowano?
Komu miałaby przeszkadzać lub zagrażać sama tylko informacja o tym?
To jest najciekawsze pytanie ze wszystkich, jakie padły na tym forum. |
|
|
..."skup się na teoriach, które udowodniono."...
Obdarzylem cie zbyt duzym kredytem stwierdzajac ,ze "uzywasz Logiki"..
W swietle powyzszego stwierdzenia wycofuje sie z tej opini.."Odi profanum vulgus et arceo"...
"Wyluzuj kochany"..hmmm wyglada na to ,ze ty masz luzy tam gdzie powinna byc szara masa mozgowa.... |
|
|
mjk1 Przepraszam, Góralu, ale co niby udowodniłeś, że wartościowe poznanie Świata dzieli się na to Empiryczne i Intelektualne, czyli na bezpośrednie poznanie i metafizykę i że wiara jest metafizycznym atrybutem, podobnie jak i zaufanie? Co niby ma być tym dowodem, że ktoś to wymyślił i Ty się z tym zgadzasz? Za moich szkolnych lat, ktoś wymyślił, że Boga nie ma i udowadniali to ludzie z profesorskimi tytułami. Ba, do dzisiaj bardzo dużo osób w to wierzy. Pewien facio wymyślił teorię ewolucji i prawie pół Świata dałoby się za nią pochlastać. Wyluzuj kochany i skup się na teoriach, które udowodniono. |
|
|
mjk1 Gibonku wyluzuj. Napisałem: … handlują w najlepsze pomimo niewymienialności walut krajów Europy Wschodniej”. Naprawdę trudno się było domyślić, że handlują dolarami? Czym dealerzy mieli handlować na światowym rynku? Forintem, NRD-owską Marką? Pomyśl trochę, zanim coś napiszesz.
Niestety dalej nie odpowiedziałeś na pytanie, dlaczego wg Ciebie z samego handlu pieniądzem owego pieniądza przybywa i to pustego? Nigdy nie słyszałem, żeby na jakimkolwiek handlu wszyscy zarabiali i z samego handlowania przybywało towarów.
W dalszym ciągu nie przedstawiłeś żadnego dowodu na to, że: „...szkopy rządzą kasą w całej tej ()uuujniii”. Na jakiej podstawie tak twierdzisz, że gdzieś tak napisano, czy, że ktoś tak powiedział?
Napisałeś też, że: „... cała ojropa zrzuca się na pożyczkę dla Grecji”. Podaj przynajmniej jeden kraj i kwotę, jaką na to przeznaczył?
I najważniejsze Gibonku, mówiliśmy tu o profesorze Knappie i jego teorii, że pieniądz sam w sobie nie ma żadnej wartości. Proponowałbym na tym się skupić i nie odbiegać od zasadniczego tematu. Wiem, że trudno to zrozumieć, ale postaram się podać Ci to na przykładzie, który powinien do Ciebie dotrzeć.
Siedzą dwie małpki na bananowcu i obżerają się jego owocami. W pewnym momencie jedna mówi do drugiej: słyszałam, że ludzie są mądrzejsi od nas. Nie wydaje mi się, ale pójdę i sprawdzę, mówi druga. Wraca następnego dnia i oznajmia: nieprawda, ludzie są dużo głupsi od nas. Wyobraź sobie, że tam ludzie umierają z głodu, a obok stragany uginają się od bananów … i częstuje współbratymca bananem |
|
|
Anonymous Dyskusja się odbyła. Tytułowe minimalne zadania państwa nie zostały w ogóle poruszone. Strony potwierdziły rozbieżność stanowisk wynikającą z oceny rzeczywistości.
Dla jednej strony po II wojnie światowej (w zasadzie od I wojny)postępuje liberalizm, dla drugiej strony postępuje socjalizm.
Tak głęboka rozbieżność oznacza wojnę domową, w której obie strony czują się przegrane i eskalują konflikt.
W sytuacji dalekiej od równowagi sytuacji zewnętrznej i wewnętrznej jest określenie wspólnych zadań dla funkcjonowania państwa i zagadnień spornych.
Zawarcie kompromisu i przetrwania kryzysu jest by albo nie być.
A to dlatego, że państwo w zakresie swego egzystencjalnego minimum jest "kamieni kupą" a w zakresie pozostałym (intensywnie poszerzanym kosztem długu publicznego) jest niewydolne. Ten chaos nie jest przypadkowy.
Są różne alternatywy: dławienie opozycji przez jedną lub drugą stronę (nie mam na myśli V kolumny), kompromis, wspólnota równoległa. |
|
|
Jabe Wolałbym więcej rzeczowości i mniej emocji. |
|
|
Izabela Brodacka Falzmann Bardzo dziękuję za pouczającą dyskusję. Dobrze widać jak wątpliwe są teorie ekonomiczne i społeczne, które po latach sprzedaje się nam jak wiedzę objawioną.To wszystko jest tylko historią myśli ekonomicznej, a może historią ludzkiego szaleństwa. W książce pod tym tytułem opisywane są między innymi społeczności, które wierzą, że żyjemy w środku wydrążonej kuli. Potrafią dostosować do swego przeświadczenia powszechnie znane prawa mechaniki czy optyki. Podobnie istnieją społeczności, które wierzą w niewidzialną rękę rynku albo w pieniądz zaufania. Jak wiadomo można nauczyć goryle czy szympansy posługiwania się liczmanami. Są to krążki plastikowe o różnych kolorach. Za taki krążek małpa dostaje banana albo jabłko. Małpy uczą się rozpoznawać "wartość nominalną" krążka a nawet potrafią zarabiać na swoje potrzeby kręcąc umieszczoną w klatce korbą.Również wymieniają krążki pomiędzy sobą. Te eksperymenty opisywał 60 lat temu dyrektor warszawskiego ZOO Żabiński. Liczman jest to niewątpliwie pieniądz zaufania, zaufanie się kończy gdy znudzony opiekun małp przestanie dawać banany. Krążki zostają w klatce i ciekawe jest śledzenie dewaluacji tej waluty i klatkowego kryzysu. |
|
|
gorylisko panu się something pojebałoś... tego szjsu z demoludów nikt nie chciał brać...przedmiotem transakcji na rynku walutowym jest USD,,,jedyny wyjątek to UK gdzie w transakcjach wewnętrznych używa się GBP...ale na zewnątrz jest USD...
jakby nie patrzeć zsrr miał kontrole na paroma bankami... handluje się USD używając do tego walut wymienialnych...odnoszę wrażenie, ze to są pańskie rojenia a propos rynku walutowego...
komuna potrzebowała dolców...zresztą do dzisiaj posiadacz USD jest niemal bogiem na Kubie...ciekawe dlaczego ;-)
jak nie rozumiesz zasady handlu i produkcji to czemu zabierasz pan głos... poza tym ilu was jest ? legion ? dlaczego ma się dzielić z wami ? z legionem ? ;-)
qrka wodna... jak pan nie widzisz dlaczego szkopy rządzą kasą w całej tej ()uuujniii to mowa o belce w oku i zdzble jest jak najbardziej zasadna w pana przypadku... a czy cós takiego jak cała ojropa zrzuca się na pożyczkę dla Grecji która spłaca niemiecki bank... znaczy się to jest jakaś pomyłka ;-) |
|
|
Jabe Od razu wydał mi się Pan znajomy. |
|
|
mjk1 Dziękuję. Całkiem ładne zdjęcie. Nie odpowiedziałeś jednak na pytanie, co należy zrobić żeby ludzie zechcieli pracować i budować te trzy miliony mieszkań? Nie martw się jednak, nikt z Twoich współwyznawców nie potrafi odpowiedzieć na tak proste pytanie a wszyscy co do jednego chcecie podobno zmieniać Świat na lepsze. Gibonek, Mareczek jedyny taki, Misiek przez dwa m, Góral i pozostali nie wymienieni. Jak również Czarnecki, Kuźmiuk, Kaczyński, Beci i Dudusia nie wyłączając. Dla Ciebie jest to jakieś pocieszenie, dla reszty społeczeństwa perspektywa jednak tragiczna. |
|
|
Jabe Znalazłem Pańskie zdjęcie w internecie. |
|
|
..." Żona wierzy, że mąż jej nie zdradza, kochanka wierzy, że jest tą jedyną, pracodawca wierzy, że pracownicy go nie oszukują itd"...Niektorzy maja taka Nadzieje....hihihihi
Moj drogi.
Wartosciowe poznanie swiata dzieli sie na to Empiryczne i Intelektualne,czyli na Bezposrednie Poznanie i Metafizyke..Wiara (przymiotnik ktory tak czesto uzywasz w swoim tutaj rozwazaniu) jest Metafizycznym atrybutem jak i Zaufanie.
Nie ja to wymyslilem hihihi chociaz z tym sie zgadzam..c.b.d.u.Pzdr.:-))
ps.Jak zaklasyfikujesz Ciekawosc,Pokuse,Cierpliwosc ? ;-))
ps2.Czy ty rzeczywiscie jestes sympatykiem JKM ? |
|
|
mjk1 Jabe, masz do mnie pretensje, że odsyłam Cię do lektur i zachęcam do ich czytania. Gdybyś skorzystał z mojej rady podobnych pytań nie zadawałbyś. Masz też do mnie pretensje, że zadaję Ci pytania. Robię to tylko i wyłącznie, aby zmusić Cie do logicznego myślenia.
Masz oczywiście rację, że w tej chwili nie jest możliwe wyprodukowanie odrzutowca, każdemu chętnemu. Nie o to jednak mi chodziło. Odrzutowce nie są w tej chwili niezbędne dla przetrwania ludzkości i prawdopodobnie nigdy nie będą. Napisałem, że nie obowiązuje już zasada, kto nie pracuje ten nie je. Skupmy się więc na samej żywności, będzie łatwiej i tylko na naszym kraju, bo omówienie zagadnienie globalnej gospodarki może być dla Ciebie zbyt trudne. Na pewno w naszym kraju potrafimy wyprodukować więcej żywności niż potrafimy skonsumować. Ciebie być może to nie interesuje, ale są ludzie dla których nienormalna jest sytuacja, że nadmiar żywności niszczymy a jednocześnie, nie tylko dzieci, chodzą głodne. Nad problemem tym zastanawiał się też wspomniany Friedrich Knapp. I co ciekawe rozwiązał go. W swoich rozważaniach przyjął założenie, że dobrobyt i bogactwo bierze się tylko i wyłącznie z pracy. Tylko praca przekształca surowce w dobra użyteczne nie złoto, pieniądze czy drogocenne kamienie. Co ciekawe, nie kwestionuje tego żaden ze znanych mi liberałów z Miltonem Friedmanem na czele. Gdybyś skorzystał z moich rad i sięgnął do lektur, które podałem, wiedziałbyś w jaki sposób, kiedy i w jakim kraju rozwiązano ten problem.
O ile jednak żywności mamy pod dostatkiem, to na pewno brakuje nam mieszkań. Podobno trzy miliony. Do budowy domów i mieszkań potrzeba materiałów, sprzętu i ludzkiej pracy, nic więcej. Mamy w kraju zarówno materiały jak i sprzęt do budowy domów. Pozostaje jeden problem, jak zachęcić ludzi, aby zechcieli świadczyć pracę i te domy budować? Potrafisz odpowiedzieć? |
|
|
mjk1 Dziękuję za wyjaśnienia Gibonku ukochany, że chodzi Ci o działy dealerskie banków. Nie wiem, kiedy zetknąłeś się z informacja o nich i nie wiem czy jest Ci wiadomym, że takie działy istniały także we wszystkich krajach bloku wschodniego za komuny i to głębokiej. Popatrz, żelazna kurtyna, rakiety z głowicami wycelowane wzajemnie przeciw sobie a ci handlują w najlepsze i to pomimo niewymienialności walut krajów Europy Wschodniej. Nie przeszkadza to zarówno tym brzydzącym się wstrętnym kapitalizmem, jak i tym których zamiarem było zniszczenie komunizmu. Wot zagwozdka.
To jednak niestety tylko część jednego pytania. Ważniejsze jest dlaczego wg Ciebie z samego handlu pieniądzem owego pieniądza przybywa i to pustego? Nigdy nie słyszałem, żeby na jakimkolwiek handlu wszyscy zarabiali i z samego handlowania przybywało towarów. Jeżeli znasz takie sztuczki to podziel się nimi. Zlikwidujemy resztę przemysłu, zajmiemy się tylko handlem i w szybkim tempie przegonimy Swiat.
Jakbyś jeszcze napisał, co Ci się w tym cyrku zwanym UE nie podoba, na jakiej podstawie twierdzisz, że szkopy rządzą kasą, wszyscy dali się nabrać na Ojro i wszyscy składają się na spłatę zadłużenia Grecji, byłoby super. |
|
|
mjk1 Kochany Góralu.
Najpierw mile łaskoczesz moje ego, obdarzając mnie komplementami a za chwilę stosujesz socjotechnikę, bardziej prymitywną od mojego ulubieńca w muszce.
W czasach mojej młodości, układaliśmy równania matematyczne, po rozwiązaniu których okazywało się np., że 5=7, albo 8=12. Układy tych równań opierały się na jednym założeniu, że w pewnym momencie należało pewne niewiadome podzielić przez zero. Błędnym założeniu! Do czego zmierzam. Jeżeli przy jakichkolwiek rozważaniach, przyjmiesz błędne założenia, do prawidłowych wniosków nigdy nie dojdziesz.
Założyłeś, że pieniądz i wiara to pojęcia, jak to sam określiłeś „…ze świata metafizyki”. Niestety kochany nie masz racji. Zarówno wiara jak i zaufanie, nie tylko istnieją realnie, mają się dobrze, ale co najważniejsze, cała nasza egzystencja oparta jest właśnie na wierze i zaufaniu. Nie ma ludzi niewierzących. Żona wierzy, że mąż jej nie zdradza, kochanka wierzy, że jest tą jedyną, pracodawca wierzy, że pracownicy go nie oszukują itd. itp. Wszystko zaczyna się walić dopiero w momencie gdy ktoś nadużyje tego zaufania. Wtedy rozpada się małżeństwo, kochanka doznaje rozczarowania a przedsiębiorstwo upada. Z pieniędzmi i zaufaniem do nich jest identycznie. Społeczeństwa krajów w których ustawodawcy i rządzący nie nadużywają zaufania, żyją na wyższym poziomie od pozostałych.
Jeżeli chodzi o Panią Izabelę, to, już konsekwentnie, wierzę, że nie zadała retorycznego pytania, jak również wierzę, że moja odpowiedź jest prawdziwa i prawidłowa.
Pozdrawiam Szanownego Górala.. |
|
|
..."jak jest możliwy pieniądz zaufania, gdy nikt już nikomu nie ufa "..
Mily jestes i stosujesz logike to ci odpowiem :-))
Zaufania to Wiara..blablabla..
"Pieniadz zaufania" to rowniez ....wiara ...czyli obydwa pojecia ze swiata Metafizyki :-))
Logika podpowiada ,ze w sytuacji gdy nikt nikomu nie ufa to i nie moze istniec "pieniadz zaufania"
Pani Izabela nie oczekiwala odpowiedzi..Jak sama stwierdzila pytanie bylo z gatunku "retorycznych"..
"Pieniadz zaufania" nie istnieje.Pani Izabela uzyla tego zwrotu a'la"licencia Poetica":-)) |
|
|
gorylisko ;-) qrka wodna jeżeli pan mnie pyta co to sa działy dealerskie to może najpierw zapozna się pan z ich działaniem oraz wolumenem obrotu na rynku walutowym... jako pomoc dydaktyczna proponuję serial sprzed wielu, wielu lat pt. "Capital city"... zauroczony tym naiwniutkim zresztą serialem zacząłem nawet pracować w banku...
chcesz pan rozmawiać o pieniądzu...pieniądzu fiducjarnym...to proszę się dokształcić... w przeciwnym wypadku rozmowa z panem jest w stylu rozmowy człowieka z koniem... człowiek o pieniądzu a koń patrzy kiedy sianko pachnące mu dadzą...
jak widać moja wypowiedz nie jest nie zrozuzmiała, paru ludzi orientuja się o czym mowa... a tak serio śp. prof. Edmund Pietrzak popełnił sporo prac... polecam... niestety był zapatrzony w ojro... ciekawe coby dzisiaj powiedział w temacie tego całego cyrku zwanego ()uuujnią jewropejską...
bo jak na razie szkopy rządzą kasą całej jewropy która dała się nabrać na ojro sami będąc suwerennymi od decyzji i działań tej całej ()uuujniii...
genialność tego posunięcia widać na przykładzie Grecji...cała jewropa składa się na spłatę kasy niemieckim bankom w ramach ()uuujjjnii... zaufanie do pieniądza nieprawdaż... ;-)
nie wiem czemu ale ten numer kojarzy mi się z nazistami...tzn w czasie wojny to nie niemcy to naziści... a jakiej narodowości są ci naziści... |
|
|
mjk1 Wybacz Góralu, ale tego bełkotu, podobnie jak bełkotu Gibonka, zrozumieć nie sposób. Mógłbyś prościej i jaśniej wyłożyć, jak jest możliwy pieniądz zaufania, gdy nikt już nikomu nie ufa? |
|
|
..."Jak jest możliwy pieniądz zaufania gdy nikt już nikomu nie ufa? "..
Hihihi..Wspolnym mianownikiem miedzy tym Instrumentem a Wartoscia jest brak racjonalnej podstawy :-))
Obydwa powyzsze funkcjonuja jako Metafizyczna rzeczywistosc :-)) z prymatem "Zaufania" w odniesieniu do "Pieniadza"
co czesto prowadzi do nieszczesc i jest powodem "utraty zaufania"...;-)) |
|
|
Jabe Tyle że „wolnorynkowiec” zawęża to pojęcie do spraw gospodarczych, które są wtórne. Owszem, liberalizm źle się kojarzy. W krajach anglosaskich tym słowem są nazywani różnej maści postępowcy. Do tego dorzucili się nasi „liberałowie” z lat 90. Ludzie się w tym gubią. |
|
|
..." Byłby Pan łaskaw jaśniej? Nie rozumiem też, o co chodzi z tą drugą stroną w relacjach społecznych"...
Hmmm....asinus asinum fricat ? :-))
Brak wiedzy czyli ignorancja nie jest okolicznoscia lagodzaca :-)) |